80 godzin na przejście to nie przelewki. Do tego tyle samo klas i ras co w Baldurze... Zapowiada się nieźle :)
Doskonałe podsumowanie V-ki. Głupawa historia, beztroska, nie sposób utożsamić się z bohaterami... tylko że dla mnie to są wady a nie zalety. W moim odczuciu GTA5 jest najsłabsza z serii (tej w 3D).
Jak dla mnie GTA to trochę taki RPG, gdzie miało miejsce jakiś rozwój naszego bohatera i chęć osiągnięcia czegoś w świecie wirtualnego półświatka. W GTA5 tego efektu brakuje, jest to istny pastisz z oklepanych filmów oraz innych gier. Przerysowane postacie. Gra zdecydowanie dla młodszego gracza a bariera wiekowa 18+ działa jak lep na muchy.
IV przemawia do mnie swą mroczną historią oraz głównym bohaterem o serbskich (o ile dobrze pamiętam :P) korzeniach, z którym najłatwiej było mi się utożsamić. Oraz SA za elementy sim i poczucie przynależenia do jakiejś tam subkultury. No i ciekawą, obszerną mapę.
Naprawdę miłe zaskoczenie. Ta gra to bardziej RPG a nie jak mogłoby się wydawać tpp akcji w stylu gta. Masa questów (owianych sporą dawką humoru), rzeczy do zrobienia, odkrycia itd. Rozwój postaci bardzo przemyślany i ciekawy. Fabularnie to są wyżyny jakich nie widziałem od bardzo dawna, Japończycy to jednak łebskie ludziska :) Sam klimat japońskiego półświatka z lat 80 to czysta poezja jest. Jak dla mnie prawdziwa perła. W naszym kraju zapewne przejdzie bez echa z racji braku polonizacji a szkoda bo gra zasługuje na dużo większą sławę.
Ciekaw jestem jak te multiklasy wypadną w praktyce, jedna z moich ulubionych opcji z D&D której zabrakło mi w systemie pierwszego PoE. Na razie wiadomo o: Liberator będący połączeniem paladyna oraz druida, klasyczny Battlemage czyli woj/mag oraz Szaman barbarzynca/mag. Łącznie 55 (!) klas o unikalnych nazwach. Jak im to wypali to replayability będzie kosmiczne.
Nt. Wieśka zgadzam się w całej rozciągłości. Immersja zerowa jak dla mnie. Tudzież wizje z książek przebijały się co rusz i ten głos w głowie "hola, ale to nie tak...?!"
Cyberpunka nie znam wiec ciężko mi czegokolwiek oczekiwać ale zazwyczaj gry z gotowym system w zapleczu (coś jak erpegi na bazie d&d) zawsze się sprawdzają.
Ciekawe czy PB kontynuuje tradycję w związku z czym nadal będziemy grać Bezimiennym? :)
No bez jaj datę premiery mogliby już podać. Powoli tracę zainteresowanie tą marką. Wygląda na to że prędzej będzie się ogrywać Elex'a.

Linda!
A tak na serio. Dziwne że nikt ni wymienił Tomka Schuchardta, świetny polski aktor młodego pokolenia. Przy odrobinie charakteryzacji pasował by na młodszego Geralta idealnie.
Gry jako takie zapewne nie są szkodliwe ale samo spędzanie 8h dziennie przed komputerem już tak. Nerwica (brak ruchu, tlenu, stres), depresja, spadek jakości życia; zamiast rozwijać się zawodowo bądź spędzać czas z przyjaciółmi itd. człowiek wybiera stagnacje przed monitorem. Nerwowość i wiele innych, podobnych zaburzeń to najczęstsze objawy o jakich piszą gracze na forach, dodam że swojego czasu zajmowałem się psychologią. Trzeba bardzo rozważnie podzielić czas między prawdziwe życie a granie czy inne używki.
No jak to zadnych komentarzy? Zapowiada sie arcydzielo na miare Zeldy (badz lepsze, osobiscie nowa Zelda wogole mi nie podeszla), do tego spod reki legendy tworcy Dragon Balla, jak dla mnie perła.
wtf? dla kogo ty tu po angielsku piszesz :D
A gra podobno średniak. Takie mocne 6.5/10
W śród samych graczy już tak pochlebnych opinii gra wcale nie zebrała. Ludzie zarzucają grze że jest nudna, pusta i powtarzalna :P Jeden wielki hype. Osobom planującym zakup konsoli specjalnie pod to dzieło radziłbym się 2razy zastanowić.
A oto Epicka walka Krogan. Ostrzegam, bardzo ostry materiał, tylko dla osób o stalowych nerwach.
https://youtu.be/m1qhvHJl4wg?t=759
Ocena graczy na Mecie 3.9 ale użytkownikom GOL-a się podoba, 9-ki wystawiają, lajkują, spoko... kto co lubi. Tylko za co tą gre lubić?
Garść faktów na chłodno:
fabuła dla przedszkolaków
kiepskie misje, dialogi i bohaterowie
Ryder kompletnie bez klasy i charyzmy
75% zawartości to śmieci
podrzędny multiplayer
jedna wielka kalka wszystkiego, co już znamy z gier BioWare
No i cała masa gówna aż szkoda gadać.
Poważnie, podoba wam się to?
Spoko, za jakieś 10 lat wyjdą w pełni grywalne emulatory do Wii U to sobie pogramy ;)
Chyba najbardziej rzeczowa i prawdziwa recenzja z jaką się zetknąłem nt. nowego Tormenta z którą, niestety, muszę się zgodzić:
http://ragequit.gr/reviews/item/torment-tides-of-numenera-pc-review-english
Ja pierdziele nie wierze! :D Gdzie magia, gdzie charyzma dawnego ME??? Grafika krok wstecz względem poprzednich części (może jest więcej "wielokątów" ale nie ma tej głębi i "stylu"). Zbieractwo i mozolna eksploracja z Inkwizycji zawitała do przyszłości pełna gębą. Niech idą w piaruny z takim... takim tym :P
Mniej więcej tyle co w Tyranny z tym że treść jest ciekawsza, bardziej zróżnicowana i widać że za pisanie wziął się jakiś przeciętny pisarz, ale zawsze. Jednakże główny wątek w Tyranny wciągnął mnie dużo mocniej nie mogłem się oderwać, tu jest za spokojnie.
Czy tylko mi się wydaje czy gra jest nieco nużąca? Po 3h wyłączyłem bez większego entuzjazmu. Mam zamiar ukończyć oczywiście, gra może mnie z czasem pochłonąć kto wie? Fabuła na razie nie porywa, biegamy za naprawą tej kapsuły, a nawet nie wiem dobrze czemu mi na tym zależy, może nie czytałem ze zrozumieniem? I no właśnie, za dużo tego czytania na 1m2... Wolałbym trochę więcej przyjemniej eksploracji, bardziej poczuć świat niż zostać zasypany taką ilością tekstu przynajmniej nie od razu! Na ocenę przyjdzie jeszcze czas.
Wow... 50-100h to nie przelewki. Przejscie me1 zajmowalo mi ponizej 30 godzin (+ sidequesty) pytanie tylko, czy bedzie to ineteresujące 50-100 godzin czy jeden wielki zieeeew.
Niezła gierka, ale tylko dla fanów mangi/ anime, reszta pewnie się znudzi nie znając głębi fabuły, choć trzeba przyznać że oddano historie i klimat bardzo wiernie. Fabuła z czasem zabiera gracza dużo dalej niż oryginalne anime także można poznać historie Gutsa gdyby ktoś nie czytał mangi. Gameplayem bardziej przypomina Diablo 3 niż standardowe slashery.
Gra może ukazać się w przyszłym roku w Marcu. Na figu Feargus, jeden z deweloperów podaje że są bardzo pewni owej daty i gra ma wielką szanse ukazać się zgodnie z planem. Byle do Marca :)
koszt pada od ps3/x360 to grosze, rzekłbym - bierz pada.
http://steamcharts.com/search/?q=dark+souls
Pomimo ostatniego dlc licba graczy spadła o 23% za to przybyło graczy w dwójkę. DKS1 tez nieźle się trzyma jak na swój wiek :P (średnio 2k graczy dziennie)
wkoncu feudalna japonia, juz dawno myslalem czemu tworcy gier nie wykorzystują tak świetneg potencjału. Typowo fantasy gierek jest w bród, a własnie w klimatach typowo japońskich czuć niedosyt. Zauwazyli luke również tworcy Nioh ;)
Fantastycznego Rpg'a nam Obsidian zaserwowało, nie mogę się nacieszyć :)) Takich wyborów, jak przy zdobywaniu Krzepy nie oferowała jeszcze żadna gra. Fabuła, jak by nie było, na grę video jest wprost mistrzowska. Już nie mogę doczkekać się ponownego przejścia, tym razem po stronie imperium Kyros. I gra absolutnie nie jest krótka, wręcz przeciwnie. Tym co ją ukończyli w 15h współczuje bo nie ma innej opcji jak to że zignorowali całą masę świetnego tekstu, pełnego historii krainy oraz wyborów/interakcji z członkami drużyny.
Faktycznie, zajebisty endgame :D Bieganie po riftach w nie skończoność, farmienie lepszego sprzętu, podnoszenie poziomu trudności aby wyfarmić lepszy sprzęt, aby móc podnieść poziom trudności aby wyfarmić jeszcze lepszy sprzęt... i po co to skoro dla naszej uber przepakowanej postaci nie ma praktycznego zastosowanie w kontakcie z drugim graczem z racji braku jakiegokolwiek PVP... gra na 2-3 tygodnie, nie wiem jak można w to męczyć dłużej.
No niekoniecznie.
20-25h (podobno) głównego wątku to nie tak mało.
Do tego gra ma oferować wachlarz wyborów i możliwości których nie da się poznać za jednym przejściem gry, a wiec dochodzi "replayability". Osobiście wole takie coś, niż nudne łażenie w nieskończoność po tych samych jaskiniach jak w Skyrim.
Różnić będzie się wszystkim bo to dwie różne gry, no i poprawili silnik graficzny względem PoE.
Nuda wyzierająca z ekranu po prostu przytłacza. Opuściłem właśnie Teron (finałowa walka z I chaptera była wprost przegięta) i zwyczajnie nie mam ochoty zagłębiać się w kolejne miasto czyli Maadroan (poprawnie napisałem?) Granie hybrydą (tzn. walka + charyzma, alchemia itd.) jest bez sensu bo zwyczajnie będziemy do niczego i w jednym i w drugim. Czyli gra zmusza do grania typowym kołkiem ciosanym albo jakimś wypłoszem który będzie zmuszony unikał starć. Gdzie tu rpg, kiedy nie można wcielić się w wymarzoną postać bo twórcy narzucają jakieś chore ograniczenia? Sama fabuła tez nie porywa, ściany tekstu napisane bez polotu. Na koniec 1 chaptera dostajemy zakończenie bez znaczenia. Jeden dom przejął władze nad innym itd. nic z tego nie wynika. Nie wiem dla kogo tak gra bo rpg z tego żaden.
Gra jest niesamowita. Humor, mnogość broni, poziom trudności (gram na normalu a bossowie potrafią dać w kość), arcyklimatyczn muzyka i klimat! Świetna optymalizacja. Humor jest genialny, kozacki, bezczelny, kiczowaty, normalnie masakra :D Z zapałem i ciekawością zbiera się ciastka wróżbą. Towarzyszka głównego bohatera jest urocza, sexy, świetne teksty. Generalnie gustuje w rpgach ale ta gierca wciągnęła mnie bez reszty, wszak sporo tu elementów rpg. Gra ponadto do krótkich nie należy, mam na liczniku 9h i dopiero 40% gry a jeszcze Wanglopedii ;p praktycznie nie ruszyłem, na oko będzie 30h grania. Polecam zakup bo warto wspierać twórców a Battlefielda 1 można kupić za miesiąc i tak serwery na razie puste.
@Lord
Rozumiem że można "czepiać się" grafy i gliczy ale A.I.?
Wymień grę w której przeciwnicy sami nie wchodzą ci pod lufe.
Max Payne3? Zero AI
GTA 4/ 5 praktycznie to samo. Przeciwnicy biegnący wprost na ciebie z pukawką (chyba że tłumaczyć to tym że byli na haju)
Skyrim, pustostan totalny.
Wtórność misji niestety jest niewielka, ale to jak narzekać w Wiedźminie że w kółko te zlecenia wiedźmińskie i szlajanie się za potworami. Po prostu taka konwencja gry i tyle. Dziwne by było gdyby Lincoln miał czas wozić się z koleżkami na piwo jak w gta4 czy brać udział w wyścigach ulicznych (bo i niby z kim w czasach biedoty)
Ciekawe co będzie wyglądać lepiej. Specjal na średnich czy oryginał na ultra + mody?
Ostatnie dwie części, czyli z 4 włącznie?
Chyba kpisz :D
Sorry, ale mafia 3 jest w cholerę powtarzalna a main hero ma charyzmę worka ziemniaków.
Na plus:
fabuła
klimat
dobrze czuć spluwe
bullet time...
klimat
grafika (tak, grafika wciąż jest OK)
multiplayer
klimat...
Na minus:
- Gameplay. Przez większość czasu chowamy się za zasłonami i oddajemy strzały gdy tylko wrogowie się wychylą. Tym samym poziom trudności ssie a zginąć można jedynie w co bardziej zręcznościowych sekwencjach typu chowanie się przed snajperem.
- Za dużo tego strzelania a za mało eksploracji.
- Lokacje mogłyby być większe.
Wrażenia po wczesnym dostępie jak najbardziej OK. Klasa jaszczura jest bardzo faworyzowana, często pojawiają się specjalne kwestie dialogowe, do tego jest możliwość zagrania postacią z fabularnym tłem (ale klasa pozostaje do wyboru) co daje jakąś jej rozpoznawalność w świecie gry. Sam świat to znów klimat śródziemnomorski, czyli wybrzeża, plaże itd. widać twórcy najlepiej się czuja w takich kliamtach. Po cichu liczyłem na coś nowego, może bardziej rodem z skyrima nawet ;p ale coż, eksploracja świata jest bardzo wciagajaca. Co chyba najwazniejsze gra nie jest już tak cukierkowa a jest dużo bardziej na serio jak dla mnie bardzo dobre posuniecie, w jedynce przesadzili z tymi żartami i tą "lekkością" tak że w pewnym momencie nie chciało mi się tego ciągnąć. W pierwszej napotkanej osadzie praktycznie każdy npc ma coś do powiedzenia, także masa tekstu. Co jednak budzi we mnie mieszane uczucia to sposób narracji. Raz że za każdym razem w tekście widnieje narrator, zbędny bajer jak dla mnie i do tego mało klimatyczny, druga sprawa to te kwestie dialogowe często opisywane w stylu *mówisz co widziałeś i gdzie byłeś* zamiast tj, w Pillarsach gdzie jest słowo w słowo wszystko napisane. Coś nowego ale troche pójście na łatwizne powiedziałbym.
Wymagania systemowe pozytywne zaskoczenie, gra chodzi taks samo płynnie jak poprzedniczka, na moim GTX 750ti i 8GB ram gierka śmiga na ultra, a to jeszcze tylko Alfa także pewnie dojdzie jakas optymalizacja.
Animacja do bani. Graficznie na poziomie inkwizycji. Póki co szału nie ma, tego się spodziewałem po obecnym Bio, niestety.
Szkoda że żadne mody nie wychodzą do tej gry. kampania troche mi sie znudzila, a jednoczesnie czuje niedosyt. no nic, moze kiedys? no i tyranja w drodze ;p
Jak ktoś gra po angielsku, to jest fajny mod dodający wiele nowych odgłosów dla postaci. Dźwięki wyciągnięto z anglojęzycznej wersji IWD2.
http://www.shsforums.net/files/file/1106-awesome-soundsets-vol-2/
Jakby link zniknął to na shs forums szukać.
Naprawdę fajna sprawa bo sound setów z oryginału osłuchałem sie do bólu, a odzywki z Icewinda to mistrzostwo świata (na łeb biją te z Pillarsów chociażby)
Jako weteran serii muszę przyznać że poziom trudności jest niezły. Pamiętacie Black knight'a z DkS1, był nie do przejścia jedynie dobry backstab dawał rade. tak tutaj rycerze dopiero budzą grozę, bo o back-staba jest sporo trudniej. Niema kręcenia sie wokół przeciwnika bo ten zaraz robi zamach tarczą po czym poprawia szybkim pchnięciem miecza, po prostu nieziemskie kombo. to samo dotyczy parowania ciosów, aż do przesady nie idzie wyczuć momentu, nie wiem może to kwestia wprawy ale w porównaniu z tym co w Dks1/2 to tam można było to robić z zamkniętymi oczami. Dałbym 10 ale trochę brakło klimatu z jedynki, bo tu otrzymujemy coś w stylu Dark Borne co nie jest oczywiście wadą, ale dla kogos kto niedawno spędził 300h z BB to troche jednak mało świeżości. Podsumowując, Dark Souls 3 (moim zdaniem rzecz jasna) jest produkcją o niebo lepszą od topornej dwójki i pod wieloma względami przewyższa również część pierwszą, ale z uwagi na brak tej specyficznej atmosfery z jedynki właśnie odejmuje 1 pkt.
No słusznie prawicie panowie a już myślałem że wszyscy poszaleli. Jako gra akcji z otwartym światem i mnóstwem (monotonnych) rzeczy do roboty - Super! Jako rpg w klasycznym tego słowa znaczeniu (czyli odtwarzanie ról oraz dowolny rozwój postaci [czyli wg. własnego widzimisię a nie z góry ustalonego scenariusza]) to nawet nie ma o czym mówić. Jako rpg Skyrim spisuje się lepiej. A hype że gra jest polska to nieporozumienie, jakie to ma znaczenie w xxi wieku?
mapa swiata wygląda pokrzepiająco, nawet więcej lokacji niz w PoE a pewnie z czasem coś dodadzą.
www.tyrannygame.com/world/
Normalnie nie mogę się nacieszyć. Do niedawna ubolewałem nad brakiem porządnych erpegów, grając do znudzenia w klasyki aż tu nagle... nie mogę uwierzyć, tyle tytułów do nadrobienia a ja ledwo w Pillarsa mam czas pograć. Na dodatek 2ka w planach (a może i w produkcji już) a ja zaczynam kampanie od nowa po dłuższej przerwie. Tym razem czarnym charakterem, Paladynem - Posępnym piechurem, i mam zamiar grać zgodnie z założeniami tej klasy, także dam znać (jeśli nie zapomnę) jak to gra się tym złym. Być może już wiecie, ale ja dopiero odkryłem, że już na samym początku gry zamiast biegania za ziółkami mamy wybór i można zaatakować obóz a dziennik dostarcza zupełnie nowy wpis, kozak pomysł! Rozwalić wszystkich na tym poziomie to jednak inna sprawa ;p
Flyby, wszystko o czym napisałeś to są zalety jak dla mnie ;P Z czasem ogarniesz, don't worry.
Jest klimat Icewinda, poprawili jakość dialogów (nie ma już tylu zbędnych opisów), graficzne dzieło sztuki, jest moc! :)
Oceniam na 9/10 aczkolwiek jestem zły na tą gre ;p Przez nią walka w moim dotąd ulubionym IwDII (i pozostałych infity podobnych grach) nie stanowi wyzwania, a mechanika stała się tak archaiczna że wręcz odstręczająca... Ale poza tym PoE ma same plusy, klimat, fabuła, drużyna mmm... Dobrze że patche wydają często bo było sporo błędów i w końcu da się grać. Jeszcze gdyby tak wyeliminować te ekrany wczytywania, tj. to zrobili w EE do Baldura to było idealnie.