neeshka

neeshka ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

15.06.2023 23:49
neeshka
neeshka
18

Tak, od zawsze czekam na kontynuację jedynki. Ale fabuła w dwójce nie była zła, tylko sama gra była niedopracowana, z kolei w trójce tak dopracowali lokacje, że im nie starczyło czasu, żeby je wypełnić jakąś treścią, może poza pierwszą miejscówką. Także nie mam wielkich nadziei. Na szczęście jest Larian, co prawda nie wybaczę im, że nie miałam okazji pokonać w którejś części sagi Damiana, bo się przerzucili na BG3 ale D&D też lubię, zwłaszcza Neverwinter Nights.

04.11.2017 23:51
neeshka
😉
neeshka
18

Mnie niedogodności tego questa zrekompensowało porzucenie przez „Malady” włóczni Calamity w koszmarze Dreamersów. Bardzo byłam jej ciekawa. Niestety nikt w mojej drużynie nie specjalizował się w tej broni, ale przeciw magom chyba super bo ma 50% szans na uciszenie. No a na koniec w oazie dostałam osiągnięcie Red Prince’a bez Red Prince’a. Co ciekawe nie zaliczyło mi żadnego osiągnięcia Sebille czy Ifana chociaż ich w drużynie miałam i ubili wszystkich, których powinni byli ubić, a przypadku Ifana przeszłam trudniejszą wersję walki finałowej, żeby miał swoją zemstę.

01.10.2017 12:45
neeshka
neeshka
18

Przydałoby się tłumaczenie, bo większość postaci mówi slangiem, a nie językiem literackim, co stanowi dodatkowe utrudnienie. Ale i tak gra wymiata.

15.09.2017 15:40
neeshka
neeshka
18
10
PC

Jestem fanką gier Lariana w zasadzie od Divine Divinity, którą nabyłam wieki temu zupełnie przypadkiem. Przeszłam akt pierwszy na wczesnym dostępie dwa razy i jestem zachwycona. Jedyny mój smuteczek dotyczący universum Rivellonu wiąże się z brakiem domknięcia głównego wątku fabularnego związanego z Damianem, ale być może w tej grze coś nowego pojawi w związku z nim i Ygerną.

10.09.2017 08:00
neeshka
neeshka
18

Skigorv DOS1 można potraktować jako wstęp do universum, nie wydaje się, aby były jakieś istotne wspólne wątki fabularne. moim zdaniem nie zaszkodzi w odbiorze DOS1 przerwa na DOS2, przynajmniej jeżeli chodzi o fabułę. DOS2 ma jednak duuużo więcej bajerów, więc powrót do DOS1 może być jak przesiadka z mercedesa do fiata.

post wyedytowany przez neeshka 2017-09-10 08:01:28
27.08.2017 13:36
neeshka
neeshka
18

Można kupić na gog.com, ale cena taka sama. Kupiłam, nie mogłam się powstrzymać. Przeszłam pierwszą lokację już dwa razy i coraz bardziej mi się podoba, chociaż jest bardzo zbliżona do DOS1. W wersji dev oferującej ok. 20 godzin zabawy, napotkałam praktycznie 0 bugów, a przechodząc po 2 latach od premiery Dragon Age Inquisition napotkałam te same bugi co w okresie premiery.

14.05.2017 11:40
neeshka
neeshka
18

Tak, zmieniło się. Oglądam ponownie od jakiś 3 lat i chociaż sporą pulę wciąż stanowią "piosenki eurowizyjne", to większość wykonawców nieźle śpiewa i mają coraz lepsze, bardziej różnorodne piosenki. Wykonawcy to ostatnio głównie laureaci lokalnych talent show. W tym roku belgijska piosenka wymiatała (serio), fajny był Azerbejdżan, Mołdawia i UK. Portugalska piosenka OK, nie mój styl, lepsze wykonanie na koniec z siostrą, moim zdaniem ona lepiej śpiewa, ale brat ma większą charyzmę. Moją ulubienicą z ostatnich lat jest Aminata, do dzisiaj nie wiem czemu nie wygrała.

08.12.2016 23:41
neeshka
neeshka
18

Gdzieś czytałam, że jest szansa abyśmy w końcu poznali koniec historii Damiana, bo Divinity 3 jest następna w kolejce do realizacji. Fabularnie Divinity 2 z Dlc wymiatała, więc pewnie część 3 ma szansę zostać grą roku, zwłaszcza, że po Original Sin Larian jest bardziej znany i ceniony. Szkoda, że muzyki nie stworzy już Kirił Pokrowski. Ale Original sin 2 też powinien być niezły, chociaż cena jest z kosmosu wzięta, więc pewnie poczekam aż ją trochę przecenią.

02.10.2016 13:43
neeshka
odpowiedz
neeshka
18

Kocham gry Larian's, żałuję, że nie ma kontynuacji Divinity 2, ale i tą grą się zaopiekuję z prawdziwą przyjemnością. Cenię gry, które można przechodzić na różne sposoby i nietypowe umiejętności np. rozmowa ze zwierzętami, która była już wcześniej. W którejś grze udało mi się nawet dzięki sile perswazji przegadać finałowego bossa, może to nie honor, ale jak ubawiłam się trakcie gry dzięki tym umiejętnościom... Wygląda na to, że nawet muzyka będzie super mimo śmierci Kiryła Pokrovskiego, który tworzył swoją muzyką niezapomniany klimat. Główny temat z Divinity 2 towarzyszy mi do dzisiaj.

21.04.2016 12:50
neeshka
1
odpowiedz
neeshka
18
9.0
PC

Moja ulubiona gra hack&slash, jedna z nielicznych, którymi nie znudziłam się przed końcem i z sukcesem ukończyłam.
W aktualnej cenie zdecydowanie opłaca się nabyć.
Na poziomie najtrudniejszym (poza old school) gra była dla mnie wyzwaniem, szczególnie areny rozdzielające rozdziały.
Grafika nie powala, ma mało szczegółowe tekstury, ale nie jest paskudna, jak to o niej mówiono (paskudna to jest w Might&Magic:Heroes 7). Jak na h&s ma dość ciekawą fabułę, którą poznajemy po kawałku rozmawiając z napotkanymi szczątkami za pomocą potężnego artefaktu- kamienia śmierci. Występuje dużo ukrytych pomieszczeń np. za ścianami, które może przesuwać Caddoc, w których można znaleźć m.in. magiczne bronie. Grałam łuczniczką E'larą, co ułatwiało na bieżąco przeczesywanie kolejnych lokacji w poszukiwaniu aktywnych obiektów. Pomysłowo rozwiązano zaklęcia, których jest mało, ale mają różne poziomy i mogą mieć charakter zarówno ofensywny jak i defensywny, można je rzucić na przeciwnika, na siebie lub na partnera. Ja po kilku testach, rzucałam czar, który rozwijałam (piętno bólu) praktycznie tylko na partnera, który odwdzięczał się tym samym tj. rzucał na mnie swój czar (smoczy oddech) potęgując siłę rażenia mojej łuczniczki, która dzięki temu mogła strzelać "elektrycznymi" strzałami, które były baaardzo skuteczne w niektórych potyczkach, a w ramach "magii broni" łucznika mogła nauczyć się strzelać tylko strzałami ogniowymi lub lodowymi.

21.04.2016 12:48
neeshka
😉
odpowiedz
neeshka
18

Moja ulubiona gra hack&slash, jedna z nielicznych, którymi nie znudziłam się przed końcem i z sukcesem ukończyłam.
W aktualnej cenie zdecydowanie opłaca się nabyć.
Na poziomie najtrudniejszym (poza old school) gra była dla mnie wyzwaniem, szczególnie areny rozdzielające rozdziały.
Grafika nie powala, ma mało szczegółowe tekstury, ale nie jest paskudna, jak to o niej mówiono (paskudna to jest w Might&Magic:Heroes 7). Jak na h&s ma dość ciekawą fabułę, którą poznajemy po kawałku rozmawiając z napotkanymi szczątkami za pomocą potężnego artefaktu- kamienia śmierci. Występuje dużo ukrytych pomieszczeń np. za ścianami, które może przesuwać Caddoc, w których można znaleźć m.in. magiczne bronie. Grałam łuczniczką E'larą, co ułatwiało na bieżąco przeczesywanie kolejnych lokacji w poszukiwaniu aktywnych obiektów. Pomysłowo rozwiązano zaklęcia, których jest mało, ale mają różne poziomy i mogą mieć charakter zarówno ofensywny jak i defensywny, można je rzucić na przeciwnika, na siebie lub na partnera. Ja po kilku testach, rzucałam czar, który rozwijałam (piętno bólu) praktycznie tylko na partnera, który odwdzięczał się tym samym tj. rzucał na mnie swój czar (smoczy oddech) potęgując siłę rażenia mojej łuczniczki, która dzięki temu mogła strzelać "elektrycznymi" strzałami, które były baaardzo skuteczne w niektórych potyczkach, bo w ramach "magii broni" łucznika mogła nauczyć się strzelać tylko strzałami ogniowymi lub lodowymi.

09.09.2015 21:12
neeshka
👍
odpowiedz
neeshka
18

Mnie się ta gra podobała. Nie jest to kolejny klon Diablo, co dla mnie jest zaletą. Dawno temu grałam w poprzednią grę w tym uniwersum, ale co do niej mam mieszane uczucia. Ciekawe uniwersum, pomysł z dublowaniem lokacji poprzez świat duchów/snów etc. już kiedyś był, ale tu jest fajnie wykorzystany. Poza tym możemy się przełączać między naszym alter ego (jak w Trine), a do wyboru oprócz tradycyjnego łucznika, maga czy wojownika mamy m.in. opancerzonego zombi (mój faworyt do walki z wilkołakami) czy zmutowaną osę. Gra podzielona jest na rozdziały, mam nadzieję, że drugi ukaże się już wkrótce. Na razie deweloper wraz z patchem udostępnił bezpłatnie zawartość wersji deluxe (trzy dodatkowe króciutkie misje, w tym do zabicia jeden boss). Ponieważ gra jest teraz w atrakcyjnej cenie, uważam, że jest warta polecenia.

02.09.2015 21:31
neeshka
👎
odpowiedz
neeshka
18

Ostatnio przeszłam sobie HoMM V, żeby wprawić się przed premierą VII w nastrój (ach ten wątek romansowy w V:-)). Zagrałam w sumie we wszystkie części, także w Heroes VI, która miała sporo wad, ale akurat grafika bardzo mi się podobała, była IMHO przemyślana, na przykład aniołki od razu wydawały się takie jakieś mroczne. Po odpaleniu bety Heroes VII szczerze się załamałam, mam nadzieję, że fabuła będzie fajna, bo tak brzydkiej i źle zoptymalizowanej gry to chyba w życiu nie widziałam. O ile optymalizację pewnie z czasem poprawią, to tej paskudnej grafiki raczej nie. A wszystko to ta moda na oldschool, już Might and Magic X Legacy było momentami mało strawne. A tyle razy sobie postanawiałam kupować gry po pierwszym większym patchu...

03.01.2015 23:17
neeshka
odpowiedz
neeshka
18

Próbki ciał analizuje się w wieży, do której wchodzi się z pomieszczenia gdzie jest Solas, zaraz za Dorianem jest badaczka i stół do badań.

03.01.2015 23:11
neeshka
👍
odpowiedz
neeshka
18

Jestem bardzo ciekawa części drugiej, pamiętam, że część pierwsza kojarzy mi się głównie ze spostrzeżeniem "o chyba teraz w końcu się rozkręci", no niestety nie rozkręciła się - to była walka finałowa

03.01.2015 15:05
neeshka
odpowiedz
1 odpowiedź
neeshka
18
8.5
PC

Mnie również bardziej podobała się pierwsza część. Gra generalnie jest klonem TES, ale wprowadza pewne innowacje np. ciekawy system craftingu, w tym tworzenie czarów w specjalnych amuletach. Piękna grafika, tylko modele postaci odstają. Fabularnie część druga była domknięciem wątku z części pierwszej, ciekawi mnie, co też może się wydarzyć w części trzeciej?

03.01.2015 14:25
neeshka
odpowiedz
neeshka
18

Pierwszą moją reakcją było ogromne rozczarowanie, że gra jest kontynuacją części drugiej, a nie części pierwszej, a to niestety dwie zupełnie różne gry, chociaż w tym samym uniwersum. Ostatecznie, po szybkim porzuceniu płonnych nadziei, że da się w nią grać jak w rasowego RPG-a m.in. z opcją "Friendly Fire" i z zastosowaniem taktyk, wciągnęłam się w rozgrywkę. Zaobserwowałam duży przerost formy nad treścią, ale za to forma jest tym razem naprawdę atrakcyjna. Lokacje są przepiękne i zróżnicowane (lekcja z poprzedniej części odrobiona), szkoda, że tak mało ciekawych zadań jest do wykonania w tych zarąbistych sceneriach. Widać, że autorzy inspirowali się serią Elder Scrolls, w szczególności powtarzalnymi zadaniami typu zamknij szczelinę otchłani (tu:Pustki), zabij smoka- DA:I trochę jak Oblivion i Skyrim w jednym. Te zadania są co prawda głównym czynnikiem, który mnie w TES zniechęcał do dalszej gry, ale w DA:I te miniquesty były trochę mniej nachalne i przez to mnie nie odrzuciły. Poza tym jest trochę łamigłówek i zadań typu zbierz 200 odłamków nie wiadomo czego (na szczęście wiadomo po co). Finałowa walka jest beznadziejna, ale to nie jest faktyczny finał gry (po końcowych napisach jest interesująca cutscenka)- większość fanów kończy grę i zadaje sobie pytanie: Co właściwie się wydarzyło? I kupi następne części, bo okazuje się, że zainwestowanie (gry, ale i książki) w stworzenie ciekawego i złożonego uniwersum jednak się opłaciło.

01.01.2015 17:22
neeshka
odpowiedz
neeshka
18
9.5

Mam nadzieję, że seria Spellforce powróci w wielkim stylu. Cieszy mnie, że twórcy wzorują się na części pierwszej, bo moim zdaniem była trudniejsza oraz bardziej wciągająca od dwójki.

21.10.2014 22:47
neeshka
odpowiedz
neeshka
18
8.0
PC

Gra jest dobra, klimatyczna. Niedostatki wizualne nadrabia oryginalnością fabuły i dużą grywalnością.
Toczy się w mrocznym, ciekawym uniwersum, inaczej przedstawionym niż w nieco bajkowych pozostałych grach spod znaku Dark Eye.
Szkoda, że nie wyszła po polsku, bo nie ma znowu tak dużo gier action-RPG na rynku.
Fabuła jest ciekawa z dużą ilością teksu, kto nie zna języka nie będzie wiedział o co chodzi, chociaż w zakończeniu gry to chyba nie przeszkodzi bo gra jest bardzo liniowa i zawsze na mapie jest znaczone gdzie należy się udać aby był postęp w rozgrywce.
Dużo lokacji, ale niestety często są one dostępne tylko w momencie wykonywania misji i nie wrócimy do miejsca, w którym była np. skrzynka, której nie otwarliśmy, bo skill otwierania zamków mieliśmy na zbyt niskim poziomie, chyba, że w danej lokacji będzie następna misja.
Mało jest misji pobocznych, ale w sumie wątek główny jest mocno rozbudowany więc i tak gra nie jest krótka. Walki są dynamiczne i nawet nieźle wyglądają, często nie wystarczy dzielnie młócić, ale trzeba znaleźć sposób, żeby pokonać przeciwnika. Pole walki jest ograniczone i czasem można się zablokować w jakimś rogu.

15.02.2014 23:20
neeshka
odpowiedz
neeshka
18

U mnie odpowiedzialne za hałasy były kuny.

15.02.2014 22:48
neeshka
😒
odpowiedz
neeshka
18

Gra fajna, chociaż niedopracowana. Aby mnie permanentnie nie wyrzucało (Windows 7) grałam w oknie, ale na dłuuuugie ładowanie nie znalazłam sposobu (żeby chociaż tam się miało co tak długo ładować). Momentami gra bardzo trudna, miałam problem z podlevelowaniem załogi przed finałem II aktu, potem było już dużo łatwiej. Niedopracowane AI, np. łucznicy lub magowie przechodzą do walki w zwarciu. W finałowym akcie przeciwnicy porzucają tony przedmiotów, które wzruszyły by mnie do łez kilka godzin wcześniej, ale w danym momencie oddałabym "królestwo" za mikstury, których na odmianę nie gubią. W efekcie zakończyłam grę bez mikstur i wykorzystując ostatni posiłek.

29.01.2014 21:51
neeshka
😈
odpowiedz
neeshka
18
7.5
PC

Mam nadzieję, że szybko wyjdzie jakaś łatka, która grę zoptymalizuje. Ładuje się "godzinami". Na poziomie trudnym jest naprawdę trudna, ale tak jak w przypadku wczesnego dostępu może to wynikać z nawarstwienia błędów. W porównaniu do cen za szkolenie, czary czy mikstury ilość złota z łupów jest mała. Denerwujące jest, że czasem nie można wybrać przeciwnika, w którego się celuje i np. nie można wykończyć maga, który uzdrawia wojownika, a ponieważ nie można się też wycofać (a w niektórych miejscach nie można nawet zrobić kroku w tył chociaż teoretycznie jest tam wolne pole) pozostaje tylko polec, jest to wkurzające zwłaszcza, gdy w danej potyczce pokonało się już np. pięciu przeciwników

23.06.2012 23:20
neeshka
odpowiedz
neeshka
18

A mnie gra bardzo się podobała, a muzyki słucham do dziś. Wygląd herosa/heroski nie powala, ale i tak jest lepszy niż np. w Risen. Fabuła jest zaskakująca i wraz z dodatkiem tworzy ciekawą historię, która jest kontynuowana od pierwszej części DD. No i momentami grafika staje się mroczna, prawie monochromatyczna i wraz z muzyką idealnie dopełnia fabułę...

14.03.2012 21:54
neeshka
😁
odpowiedz
neeshka
18

Mimo, że się zarzekałam, że nie kupię bez polonizacji (dla zasady), jednak grę kupiłam i nie żałuję. Skończyłam na 40 poziomie po jakiś 115 godzinach (odliczając kilkunastokrotne zmiany wyglądu, jak to dobrze, że nie można było zmienić wszystkich szczegółów jak w DA2) i chyba już naprawdę niewiele zostało do zrobienia, z tymi 200 godzinami to jakaś ściema, zresztą ok. 100 godzin może już zniechęcić. Misji pobocznych zrobiłam koło 200, w pewnym momencie przestałam je wykonywać, chociaż nie mogę powiedzieć, że nie warto np. misja wygląda na totalnie głupawą (znajdź i przeczytaj 8 czy 10 części jakieś książki) a w nagrodę skillbook albo stała premia do umięjętności. Bardzo ciekawe są misje dla "gildii", no i mają po dwa zakończenia z fajnymi setami i alternatywnymi stałymi premiami, moim zdaniem są nawet lepsze niż wątek główny, który jest schematyczny i liniowy do bólu.

03.04.2011 16:07
neeshka
👎
odpowiedz
neeshka
18

Przeszłam DA:O dwa razy i było super, ale tej gry na pewno nie będę miło wspominać. Straszne badziewie. Wyszedł jakiś slasher a nie RPG. Wiele rzeczy "przeniesionych" z DA:O działa gorzej np. aktywna komenda "stać", a wojownik i tak robi ze świstem zryw zabijając mi po drodze połowę drużyny :-(( A stroje np. Andersa, wykończenie w DA:O wyglądało jak futro.

01.03.2010 22:45
neeshka
odpowiedz
neeshka
18

DAO czerpie z innych gier RPG garściami, ale jest grą starannie, wręcz perfekcyjnie przygotowaną i mimo, że co chwila się zastanawiam gdzie widziałam dane rozwiązanie wcześniej nie żałuję ani jednej minuty spędzonej z tą grą i na pewno jeszcze do niej powrócę. Osobiście wolę się pośmiać z dialogów towarzyszy odbijających moją bohaterkę z więzienia (np. krasnoluda i elfa udających cyrkową trupę) niż patrzeć na lejące się hektolitry krwi. A jak ktoś nie lubi takiego gatunku, to przecież nie musi w to grać i obrażać innych.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl