Grając w Outlast przestraszyłem się jakieś 3-4 razy ale nie jakoś wyjątkowo, nie tak jak grając w Amnesia: Mroczny Obłęd. Amnesia trzymała mnie przez cały czas w napięciu, tutaj jakoś tak w połowie gry to napięcie uszło. Poza tym zagadki są kiepskie a długością nie powala, no i dyszenie bohatera potrafi zirytować. Na plus gry zaliczam fabułe i ciężką atmosfere. Więc jeśli chodzi o najlepszy straszak Amnesia: Mroczny Obłęd pozostaje u mnie na 1 miejscu.