Teraz wszyscy zniesmaczenia, a zaraz będą biegać z różowym karabinem w stringach na głowie.
Pamiętam, że trailery wyglądały zachęcająco, będzie w co grać w zimowe wieczory. Do tego czasu spokojnie połatają co trzeba.
Każdy fan konkretnych cRPG zna przynajmniej jeden 'popularny' język - inaczej już dawno zrezygnowałby z tego gatunku. Sporo dobrych gier nigdy nie doczeka się lokalizacji. Małe studia, ogromne koszty - szczególnie biorąc pod uwagę niszę, to nie musi się zwrócić.
Może za to po cichu liczyć na to, że Larian w Baldur's Gate 3 o nas nie zapomni.
Branża nie umiera - dostosowała się do klienta. Pora zmienić hobby lub szukać szczęścia poza głównym nurtem, który zawsze będzie nastawiony na czysty, łatwy zysk - niewymagający odbiorca jest niczym błogosławieństwo.
Ciężko nie kupić takiej gry w dniu premiery jednak mimo wszystko poczekam na opinie graczy, spodziewam się niezłej ilości błędów i szybkich łatek.

Odpalam grę cRPG nastawioną na narrację, fabułę, wybory i pomijam irytujące mnie dialogi, bo nikt mi ich nie przeczyta, Pete to Ty?
"Hyperion" Simmons
"Diuna" Herbert
"Czarne Oceany" Dukaj
"Modyfikowany Węgiel" Morgan
"Piranesi" Clark
"1Q84" Murakami
"Pogrzebany Olbrzym" Ishiguro
"Upiorna Opowieść" Straub
"Zgroza w Dunwich i inne przerażające opowieści" Lovecraft
"Terror" Simmons
"Cień i Pazur" Wolfe
"Imajica" Barker
"Opowieści z meekhańskiego pograniczna - Północ - Południe" Wagner
Starczy na jakiś czas, różne gatunki, style, a gdy się spodoba - kolejne tomy w niektórych przypadkach. Jeżeli szukasz czegoś ambitniejszego to zawsze warto chwycić po klasyków:
Melville, Dostojewski, Nabokov, Zafón, Orwell, Camus, Kafka, Joseph Conrad, Umberto Eco, John Steinbeck, Kurt Vonnegut - dobra koniec.
Nudna lista, przewidywalna i wtórna - w sumie nie spodziewałem się niczego innego.
Mamy 2021 - wiem, że cały świat powinien już uczyć się polskiego, ale bez przesady każdy grający w cRPG już dawno opanował jeden obcy, to nie jest poza jego zasięgiem.
Większość z nich nawet nie chce grać w kolejny syf, przynajmniej dzielą z się nieszczęściem z innymi.
Takie teksty powstają jak grzyby po deszczu, szczególnie w kontekście gier From - dajcie sobie spokój, za trudne? brak zapisu? zupa za słona? dużo skoków? Trzeba grać? Pograj w jakiś symulator chodzenia / qte. / obejrzyj grę na yt. Będzie dobrze. Mama pogłaszcze.
Duża kupa, miało być pięknie - pieniądze, wydawca i pokraki z rowów zrównały grę z ziemią, epic da za darmo, czerwona zaraz zapłaci ;p
Tak się kończy 'demokracja' gdzie przedstawicieli wybiera ledwie piśmienny elektorat, gotowy sprzedać matkę za 500+; lepiej nie będzie - nie tylko u nas.
Po wydaniu D2:R mogą dla mnie przestać istnieć, Blizzard to ruina i dogasające zgliszcza.
Betę na PC można już pobierać (25.9GB) - szykuje się zarwana nocka. Oczywiście zakładając, że serwery wytrzymają.
Pamiętam pierwsze wzmianki o grze kilka lat temu, wtedy gra nazywała się inaczej - dobrze, że jednak powstaje; przyda się nowa pieśń.
Obiecywany od dawna patch się pojawił czy dalej 'oficjalnym' sposobem jest instalacja modów?

Indoktrynacja dzieci od najmłodszych lat to nic nowego; zawsze byłem za tym, żeby wybór wiary był świadomy - po osiągnięciu pełnoletności każdy może z kościoła wystąpić. Kiedyś proces apostazji sabotowali na każdym kroku, dziś (zazwyczaj) nie ma problemu.
MINIMUM REQUIREMENTS
Operating System: Windows® 10
Processor: Intel® Core i3-3250/AMD FX-4350
Video: Nvidia GTX 660/AMD Radeon HD 7850
Memory: 8 GB RAM
Storage: 30 GB
Internet: Broadband Internet connection
Resolution: 1280 x 720
RECOMMENDED SPECIFICATIONS
Operating System: Windows® 10
Processor: Intel® Core i5-9600k/AMD Ryzen 5 2600
Video: Nvidia GTX 1060/AMD Radeon RX 5500 XT
Memory: 16 GB RAM
Storage: 30 GB
Internet: Broadband Internet connection
Resolution: 1920 x 1080
Prawo stoi po ich stronie, na przestrzeni lat praktycznie każde większe korpo ubiło przynajmniej jeden dobrze zapowiadający się mod / remake - w to im graj, nie ma za darmo - płać. Take-Two wie, że fani i tak zjedzą wszystko i poproszą o dokładkę. W internecie nic nie gnie, mimo wszystko to na tym etapie czyste chamstwo.
Nie wiem ile masz lat, ale czas nauczyć się czytać - w razie problemów możesz poprosić mamę.
Możliwe, jednak nie byłbym zaskoczony gdyby okazało się, że jednak skupili się na kolejnych projektach - gdy tylko zapowiedzą W4 internet oszaleje, a pre-ordery pobiją kolejne rekordy. Gwarantuje.
Interesuje mnie jak sobie poradzi Gamedec, na dotychczasowych materiałach nie wygląda najgorzej.
Przed premierą wszystkie większe portale budowały kapitał na tym jaka gra będzie niesamowita i złożona, kręcąc hype i nakręcając na pre-ordery - rzygając newsami codziennie - wyszło jak wyszło, teraz czas na 'drugą' falę; kopiemy leżącego. Do taktu.
D4 zadebiutuje w formie usługi, już do D3 sprzedawali postać osobno, a tutaj nie kryją się specjalnie z planami wprowadzenia rozbudowanego sklepu - oczywiście z kosmetykami, teraz - potem rozwiną skrzydła.
Ludzie liczyli na duży dodatek fabularny, coś mi się jednak wydaje, że nie ma co oczekiwać dodatków na miarę Wiedźmina.
Szykują prezent gwiazdkowy, zrobili krocie teraz im się nie spieszy - mogą wszystkim swobodnie mydlić oczy do czasu premiery 'next'genowego patcha na konsole.
Ruscy mają w swoim repertuarze sporo dobrych filmów - ostatnie lata obfitują w całkiem niezłe SF.
EDIT: ewentualnie jakis darmowy program , ktory nie obciaza kompa, cos innego oprocz MCAfee ?
Darmowy jest zdrowy rozsądek w korzystaniu z sieci - blokowanie uciążliwych, śmieciowych reklam również pomaga - polecam. Poważnie, nic więcej nie trzeba; aż śmiać mi się chce jak wspomnę masowe instalacje programów które 'przyspieszą' PCta - to prawie tak jak ściągać ram, we wiaderku.
Simplewall + Ublock i nie klikać w maile 'na rachunku masz 2000000BTC, zaloguj się tutaj!'
Wersja reżyserska dla prawdziwych koneserów. Tak poważnie, dajcie spokój, MS pomimo tytanicznego wysiłku pozostaje w tyle za PS5.
Skończyłem swojego czasu podstawkę, całkiem niezła gra - szczególnie dla graczy ceniących sobie single player; dodatki warte uwagi?
Sony zlikwidowało sklep na PS3, jednak pod wpływem oburzonej społeczności wycofano się z tej decyzji - nie oczekuj więc po nich zbyt wiele - jakby nie było ich usługi sieciowe zawsze pozostawiały wiele do życzenia na tle konkurencji.
MGS4 kosztuje na fizycznym nośniku ~20 zł - większość gier jest dość tania, kupuj w ten sposób, unikniesz 'problemów' w przyszłości.
Zobaczymy czy AMD poradzi sobie przy okazji premiery kolejnych GPU z pościgiem za zielonymi, trzymam kciuki. Konkurencyjna zawsze na plus. Niebieskim pali się pod nogami.

Konkretna, skłaniająca do zastanowienia i szukania odpowiedzi na pytania o człowieczeństwo maszyny pozycja. Dość nietypowa jednak zdecydowanie warta uwagi.
Również mam ten model - przecież nic nie stoi na przeszkodzie w odpalaniu gier z dysku zewnętrznego - 'wiedza zerowa' zbiera żniwo.
Znęcać się nad nimi nie ma co, sami wiedzą najlepiej gdzie i kiedy zeszli na złą drogę. D2:R i... krzyż na drogę.
To co NF zrobił z materiałem źródłowym książek Richarda Morgana, do dziś wywołuje dreszcze.
Obejrzałem pierwszy odcinek, pierwszego sezonu - całkiem niezły, dalej nie ryzykowałem.
Aktualnie nie jest tak źle, samouczek jest dość przystępny, a 'za moich czasów' [aktywnie grałem do 2013-4, przed kontrowersyjnymi zmianami, lub w ich trakcie] istniała duża polska korporacja poświęcona szkoleniu nowych pilotów, która potem rekrutowała do wyspecjalizowanych grup. Aktywności w grze jest sporo, można nawet grać solo i czerpać z tego przyjemność, tak w PvE jak i PvP. Niewątpliwym plusem na tle innych MMO na rynku jest to, że postać staje się silniejsza nawet gdy jesteś offline - zdobywasz kolejne umiejętności w czasie rzeczywistym zwyczajnie dodając je do kolejki.
Duże mody fabularne jak Enderal robią to świetnie, pusta pogoń za oprawą to głównie domena 'graczy' innego typu - turystów, kręcących filmy i robiących zdjęcia - skoro ich to bawi...
Patrząc na dzisiejszy rynek AAA trudno nie odnieść wrażenia, że dominują dziś ładne, choć wtórne i bliźniaczo podobne produkcje. Szczególnie pod względem mechaniki. Niektórym to pasuje, tak jak kolejna zbliżona do poprzedniej gra online. Indyki oferują większą różnorodność, trzeba je jednak czasem przetrzebić - bez litości.
Czasami można się naciąć, poważnie - sporo dobrych, wychwalanych przez ogół 'hitów' to straszna kaszana, a mało znane, niedocenione gry, które często przechodzą bez echa - szczególnie - na dużych portalach to naprawdę solidne produkcje.
Niewątpliwą zaletą tego sprzętu jest liczba gier na start, szczególnie dla tych z bogatą biblioteką na różnych platformach. Konkurencyjne ceny indków również; to co odwala N nawet śmieszne nie jest.
Pamiętam gdy znajomi odbili się od Severance: Blade of Darkness, uznając ją za średniaka - genialna gra, która powstała zanim Soulsy stały się modne. Sprawdźcie.
RDR2 to świetna, niepozbawiona wad gra - nie jest dla wszystkich - ale żaden warty uwagi tytuł nie jest, specyficzny klimat i mechanika na plus. Szkoda, że Take-Two zwietrzyło łatwą kasę z online, pomyśleć, że i do RDR2 moglibyśmy otrzymać konkretny fabularny dodatek, a może nawet dwa.
Smutne jest to, że jedyne co im zostało to budowanie kapitału na grach stworzonych w czasach świetności studia. Wszystko nosi piętno Activision. Fiasko nowego wydania W3, tragiczna kondycja i wsparcie WoWa, e-sportowy bałagan OW/2 - karcianka, skiny oraz inne mikropłatności trzymają ich przy życiu.
Kibicuje D2:R gdyż to ostatnia 'nowa' dobra gra z która na bank się uda. Dobrze, że za całość odpowiada Vicarius Visions, inaczej byłoby krucho.
Po wrzuceniu do gry tokenów gracze wydają jeszcze więcej - szczególnie, że spora cześć 'uzdolnionej' społeczności kupuje boosty. Łatwy pieniądz.
Jego utrzymują fani i tantiemy z yt - wsparcie z ich strony nie mu do niczego potrzebne.
Wszystko rozbija się o potrzeby, jeżeli faktycznie nie można się wstrzymać, to lepiej kupić coś taniego - nawet używanego - przezimować i zobaczyć jak zachowa się rynek w następnym roku.
Ryż 3600 / 5600 + w miarę dobra, tania płytka na B450/550 i pasuje.
Związek z Activision dobrze im zrobił. Kiedyś wyznaczali standardy, przecierali szlaki - dziś media podetrą sobie nimi zad. Większość weteranów już dawno opuściła szeregi, pewnie przykro im się na to patrzy, nawet stojąc z boku.
Dziś wszystko z ich punktu widzenia zasługuje na odświeżenie - szybki, łatwy pieniądz - szczególnie na konsolach. Przekonali się z GTAV.
Blizzard stracił kontakt z rzeczywistością po WoTLK, aczkolwiek wyśmiewany MoP udał się pod względem oferowanej zawartości całkiem nieźle. Teraz spadają coraz niżej, wtórny grind hermetyczny lokacji, wielomiesięczne oczekiwanie na nową zawartość oraz marny balans - szczególnie w pvp - to dziś znaki rozpoznawcze tego mmo. Trzeba wiedzieć kiedy zejść ze sceny. Obecnie utrzymują się ze sklepu w którym uzależnieni kupują tokeny żeby kupować boosty, istne p2w - żeby o kosmetykach nie wspomnieć.
Kino czysto rozrywkowe bywa przyjemne, warto jednak czasem wyjść z bańki i spróbować czegoś innego - znam ludzi którzy w zasadzie nie oglądają nic innego; dołożyć do tego pożywne seriale netflixa i szare komórki parują aż miło.
Dla szarego klienta liczy się marketingowy bełkot, dokładnie tak jak wsparcie 8K na pudełkach - czy 120 klatek w nielicznych grach.
Tutaj nie ma się co dziwić, niższa marża dla wydawców - brak wolnego obiegu kluczami. Próba wprowadzenia konsolowych zasad na PCty - dobrze, że większość gier to tylko czasowa wyłączność; gracze płakali, ale chyba już się z tym pogodzili. Poczekają.
Konkurencja dobrze robi, sporo dobrych, darmowych gier wpadło, a będzie ich jeszcze więcej. Epic to moloch, tantiemy z samego silnika i tencent na plecach wystarczy na długie lata, nie wiem czy kiedykolwiek coś u nich kupię - jednak dobrze, że są - na rynku PC trzeba rozpychać się łokciami.
Trudno jest utrzymać poziom przez kilka sezonów, szczególnie, że balansowanie na fali popularności zazwyczaj kończy się tragicznie - zamiast zwartej i konkretnej fabuły dostajemy rozwodnioną i miałką maszkarę przy której zostają najwięksi fani; nic zresztą dziwnego, wystarczy spojrzeć na to co taśmowo produkuje flix.
Denuvo ma 'chronić' grę w pierwszych miesiącach, potem niech się dzieje co chce; dziwne, że gracze jeszcze się nie połapali po wielu aferach związanych z wydajnością - płacą za pełny produkt, a plują im w twarz.
Sony również 'zauważyło' PC, nic dziwnego, to czysty zysk - trzeba się tylko schylić.