Starfield to chyba jedyna gra na którą cholernie czekałem w ostatnich latach i żałuje, że tak było... Fabuła i zadania frakcyjne całkiem ciekawe, lecz cała reszta nudna lub bardzo nudna. Planety i ich różnorodność jest strasznie żałosna, widać proceduralnie generowany świat. Wszystko jest takie same, wtórne, nudne.
Oczywiście Gra BugThesdy więc bugi były oczywiste, lecz te w Starfieldzie to wyższa sztuka projektowania gier. Grę oceniłbym na 6/10 ale przez to, że przed błędy nie mogę jej przejść daje 2/10 i smutne, że mijają miesiące a gra jest łatana w minimalnym stopniu...
Ciężko tą gre jakkolwiek obronić. Miało być setki planet, każda miała być unikalna a po kilku godzinach gry widziało się już wszystko i totalnie nie ma czego eksplorować. Większość planet jest takich samych. Zadania poboczne (oprócz tych frakcyjnych) są tak nudne, że nawet ja napisałbym je lepiej.
W moim przypadku nie da się też przejść gry przez bląd w którym na statkach wrogów nie ma ludzi i nie da się do nich wejść xD