Szpiegostwa za dużo w tej grze nie ma. Protagonistka jest żałośnie niekompetentna. Co można wybaczyć detektywowi, który ma wywołaną alkoholem amnezję, tego nie można wybaczyć pani szpieg, która wcześniej miała być lokalnym "szefem" sporej siatki szpiegowskiej, a po 5 latach pracy za biurkiem potyka się o swoje nogi. Gra powinna się nazywać Zero Conspiracy, bo każdy wie, że jesteś szpiegiem.