O jednej rzeczy nikt nie wspomina gdy sie mowi o tej grze. Archon Studio ma niezbyt chlubna historie jezeli chodzi o ich Kickstarterowe wyczyny. To nie jest ich pierwszy projekt a sporo wspierajacych ich poprzednie gry ma duzo niezbyt pochlebnego do powiedzenia na ich temat.
Latwo mozna te historie znalezc na BoardGameGeek.
Jak tak bez celu jeździsz sobie w pC, to pora może w końcu nadać cel twym poczynaniom. Troszkę nam się kierowców z ligi wykruszyło to może dołączysz :)
Poszukaj wątku WSPSC sezon 4, dobre ściganie i chyba nawet będzie dzisiejszy wyścig streamowany na Twitchu jeżeli chciałbyś spróbować.
@legrooch - Cóż ja mogę powiedzieć na fakt, iż Tobie fizyka nie odpowiada... chyba tylko "des gustibus non disputantum est". Nie będę pytał nawet, co za samochody wywołały w Tobie takie odczucia, jednak uważam iż wyolbrzymiasz bardzo pisząc o tej grze to co napisałeś wcześniej i jesteś co nieco niesprawiedliwy.
Jak wspomniałem we wcześniejszym poście, gram sobie ostatnio także w GSC 2013 i wcale nie ma jakiejś wielkiej przepaści pomiędzy tymi grami. Nie będę udawał, że pC jest idealne, bo nie jest, jednakże jest na dobrej drodze by nie wstydzić się porównania z najlepszymi. W końcu nie jest to produkt finalny.
Co się zmienia w ostatnich buildach? Opony się zmieniają, i zmieniają się często i mocno. Można je przegrzać, można mieć problem z utrzymaniem temperatury i można je zniszczyć... jednym zdaniem, mnóstwo zabawy i jeździć trzeba z głową.
rFactor 2... rozumiem, że potencjał drzemie tam ogromny ale... fragmentacja tej gry mnie przeraża gdyż jak tutaj się ścigać się w sieci przy tysiącu różnych modów i dodatków. A i jazda jak po lodzie też nie jest czymś co lubię i nie tylko moje zdanie to jest a powszechna opinia (tak, pojeździłem - w końcu jest demo).
Wciąż uważam, iż na rynku jest miejsce dla wszystkich tych tytułów (w końcu wiele ich nie ma) a pC może sporo zrobić dla spopularyzowania gatunku i może nakłonić ludzi do wyłączenia ABS, TC, SC i spróbowania ile przyjemności można czerpać z jazdy samochodem tak jak bozia przykazała ;-P
Jedno co trzeba powiedzieć jasno (dla ogółu nie do Ciebie legrooch), przesiadka na Gran Turismo 5 (FORZY nie ruszam, bo bez kierownicy takie gry mnie nie bawią już) daje wrażenie jakby co nieco łatwo się zrobiło, nie arcadowo ale jakoś tak łatwo zapanować nad samochodami a i kierownicą nie trzeba się namachać.
@legrooch - Odważne stwierdzenie... mój profil Sztimowy twierdzi, iż od czasu dodania gry do tejże biblioteki grałem 144 godziny (dzisiaj mam ligowy wyścig, więc jeszcze więcej będzie). Chciałbym też zauważyć, że obecnym buildem jest 584 (585 powinien być dzisiaj) a samo to już sugerowałoby... sam sobie odpowiedz.
Ostatnio zacząłem grać sobie w GSC 2013, uważane za jedną z najlepszych gier tego typu (chciałbym dodać że słusznie) i nie widzę jakiejś wielkiej przepaści pomiędzy tym tytułem a pC.
@sp33dy - Na jakich ustawieniach ja gram (wczoraj, dzisiaj, i pewnie jutro)? Na jedynych słusznych... asysty wyłączone, widok z kokpitu i do przodu. Pytanie raczej powinno brzmieć: czym gram? Tej gry nie da się ogarnąć padem (o klawiaturze już nie wspominając), i być może faktycznie jadąc w ten sposób przypomina ten model jazdy SHIFT. Ja używam kierownicy (ostatnio kosztowny upgrade został zrobiony) i wszyscy ludzie z którymi się ścigam w dwóch różnych ligach też używają kierownic.
Nie muszę chyba dodawać, iż nie wszystkie samochody są na takim samym poziomie zaawansowania i niektóre jeżdżą co nie tak jak powinny.
@tosiekkeisot - Nie posunąłbym się aż tak daleko by uznać tą grę za symulator (jak i rF, iRacing, GSC). To jest wciąż gra, która stara się być realistyczna (gra symulacyjna niech będzie) ale to wciąż jest gra.
@sp33dy - To nie jet model jazdy jak w SHIFT 2, któremu sporo brakowało do tych bardziej realistycznych (mimo to, udało mi się skończyć tryb "kariery" tam) tymczasem pC aspiruje do miana bardziej realistycznej gry.
@gnoll - gra WIELKA jak GT lub FORZA to nie będzie, ponieważ to jest gra o ściganiu a nie o trzydziestu odmianach Nissaga GTR. Ilość torów i ich wariantów już jest imponująca i spokojnie może w szranki stawać z wyżej wymienionymi tytułami jednakże ilością samochodów to raczej nie powalczy i wbrew pozorom jest to dobra wiadomość. Dzięki temu, więcej czasu poświęcają deweloperzy na każdy samochód, a jest ogromna różnica pomiędzy różnymi samochodami w modelu jazdy, i tym samym stawia się na jakość raczej niż na ilość. Dosyć powiedzieć, że "wymasterowanie" każdego samochodu zajmuje troszkę czasu a i dostosowanie setupu do konkretnego toru też wymaga czasu.
Mówisz, że nie spodziewasz się na symulację na poziomie SimBina... a ja właśnie myślę, że taki poziom docelowo będzie prezentowany. Już teraz są samochody, które zachowują się rewelacyjnie (ale są i też takie, które wcale rewelacyjne nie są) a ulepszenia i poprawki są wprowadzane dzień po dniu (codziennie nowy build).
Na koniec sprawa "cywilnych" samochodów. A owszem jest ich tam kilka (Megane, Focus, BMW M3 E30 i kilka supercarów cywilnych), ale to nie one są esencją tej gry i to nie o to tam chodzi.
@legrooch - Nijak się ma niby do czego? Że pudełka jeżdżą jak tramwaje? To nie jest symulacja pudełek...
Mam rozumieć, że zagrałeś i sam doświadczyłeś fizyki używając porządnej kierownicy... czy może jesteś jednym z tych youtubowych ekspertów, co to potrafią ocenić wszystko oglądając filmiki...
@Cannabiss96 - Nie wiem o co chodzi Tobie z kątem obrotu kierownicy w Project CARS. Pamietaj, iż każdy samochód ma zaimplementowany inny "steering lock" (który można sobie ustawić według własnych upodobań także), taki bolid FA w końcu bylby dosyć trudny w opanowaniu przy locku rzędu 720° a pojechanie krętego Azure Circuit byłoby praktycznie niemożliwe z rozsądnym czasem. Są auta, które mają locka bliskiego granicznych wartości dla mojej kierownicy (900°) i to pozwala przynajmniej na zachowanie pełnej linearności sterowania.
Swoja drogą, skąd masz takie wiadomosci o PC? Bo jeżeli w to grasz, zapraszam do wspólnego ścigania, zawsze miło sie pościgać w grupie
@U.V. Impaler - Dla pewności zajrzałem ponownie na stronę developera i nie ma tam żadnej wiadomości o tym, że jest to beta (a wcześniej takowa wiadomość się tam znajdowała). Przy zakupie natomiast jest wiadomość o treści:
rFactor2 is an evolving product, and as such, we expect to be adding cars, tracks and features for many years to come. We encourage people to purchase rFactor2 based on its current features and content at the time of purchase.
To znaczy mniej więcej tyle, że gra, podobnie jak każde MMO, nieustannie będzie rozwijana lecz to wcale nie znaczy, że jest to beta.
Na początek małe sprostowanie do artykułu.
Po pierwsze, rFactor 2 już miał swoją premierę i jest oficjalnie do kupienia na stronie producenta.
Po drugie, Assero Corsa ma swoje demo technolgiczne, ktore dostepne jest dla wlascicieli net Car Pro.
No to po tych grzecznosciach pora na małą polemikę.
Tak się akurat składa, iż mam to szczęście być w gronie osób z dostępem do ProjectCARS i uważam, że krzywdę robie się porównując ten tytuł do SHIFTów. Faktem jest, iż grafika stoi na bardzo wysokim poziomie ale to nie znaczy, że twórcy nie przywiązują wagi do aspektów symulacyjnych gry. Na ten temat można by się jeszcze sporo rozwodzić, jednak warto przypominać za każdym razem, że gra jest w stadium preAlpha i wciąź jest w trakcie budowy.
Co do tego rFactora to też nie jest aż takie proste, pamiętać należy że to w większości moderzy odpowiadają za wielkość i wpływ pierwszej części tego tytułu. Sama rdzenna zawartość wcale nie jest taka rewelacyjna ani dopracowana i, przede wszystkim, nie ma jej za wiele. Jak potoczą się losy "dwójki" przy jej subskrypcyjnym modelu? Trudno powiedzieć.
Jestem adwokatem i promuję Project CARS, to fakt, robię to jednak ponieważ uważam iż gra ta jest tego warta
Widzę też na jakiego potentata na rynku symulacji wyrósł iRacing, który serca graczy zdobył bardziej jako usługa, która pozwoliła usystematyzować rozgrywki, wprowadzić reguły, licencje, ligi a w dodatku jest calkiem dobrym symulatorem, bardzo wręcz dobrym.
Najwiekszym problemem jest kiepski marketing tejze konsolki, to nie jest cos co ma rywalizowac z tuzami tego rynku (na co swego czasu pozowala) a ma zapewnic dostep do innego typu rozgrywki i jako taki, w mojej opinii, sie sprawdza. Swoj egzemplarz dostalem juz kilka tygodni temu i nie mam specjalnie na co narzekac.
Jest tam kilka tytulow, w ktore sobie z przyjemnoscia pogrywam i sam fakt, iz moge sobie odpalic Cannabalta na duzym telewizorze podlaczonym do dobrych glosnikow... bardzo satysfakcjonujace.
Cena pada jest wysoka... w porownaniu do ceny samej konsolki. Porownajcie sobie do oficjalnych cen porownywalnych kontrolerow od Microsoftu i Sony (ktorzy moga sobie pozwolic na niezarabianie lub nawet straty przy sprzedazy sprzetu). Dualshock 4 55 funtow przy Ouya'owych 40 funtach i dajmy te 15 na wiekszy stopien zaawansowania.
Karton wciąż trzymam, służy jako półka na biurku (tuż pod pudełkiem Mass Effect) i przydał się przy okazji niedawnej przeprowadzki. Jakoś nie mam serca wyrzucać tych wszystkich kartonów i miejsca w domu to wszystko zajmuje całkiem sporo... cóż, muszę przyznać iż ma kobieta jest bardzo wyrozumiała. Gdy ostatnio sobie oglądałem kolekcjonerki Watch Dogs i zastanawiałem czy kupić czy nie, spojrzała mi w monitor i tylko powiedziała "kup sobie".
Półki jak na razie tylko cztery, ale już planuje negocjacje z kobietą na temat dołożenia kilku więcej. Spadać nic nie powinno (testowałem z większymi ciężarami), ale jeśli już spadnie to... pewnie monitor zostałby zabity i klawiatura z gryzoniem też nie uniknęłyby obrażeń a i moje G27 mogłoby doznać uszczerbku na zdrowiu lekkiego (a tu to bym już pewnie łzę uronił), na razie jednak jestem dobrej myśli :)
Bilety kupuje się na konkretne dni a nie eventy. My akurat zakupiliśmy sobie bilety na cały weekend i uważam, iż to jest najrozsądniejsze wyjście, nic nie stoi jednak na przeszkodzie, by kupić bilet tylko na niedzielę i można przyjść z samego rana by obejrzeć wszystkie supportujące eventy. Gdy jednak nie przyjdzie się rano a posiada się bilet "general admission" to jedynie te gorsze miejsca pozostają do oglądania (w dzień wyścigu wstaliśmy o 6:30 rano by zdążyć dotrzeć na tor przed 9:00 a i tak trzeba juz się było wciskać w rozsądniejsze miejsca a te lepsze już dawno były zajęte).

Stalin_SAN --> Właśnie ta figurka Songbirda spowodowała, iż zdecydowałem sie na zakup tej edycji pomimo zaporowej ceny i w sumie nie żałuję (do tej pory moja najdroższa kolekcjonerka ale Rome 2 dzielnie się stara o to by przeskoczyć ten próg). Songbird stoi w mojej kolekcji na równie wysokiej pozycji co smok ze Skyrima i maska śmierci z Darksiders 2. Teraz tylko muszę wynegocjować z mą kobietą pozwolenie na więcej półek by wyeksponować te co po ładniejsze figurki.
Faktycznie, ten słup to całkiem słuysznych rozmiarów jest i w sporej części pierwszego sektora go widać. Nie ma jednak problemu nawet gdy ma się go poza zasięgiem wzroku ze względu na stosunkowo dużą ilość telebimów.
Z kolei wspomniane przez Ciebie stopery do uszu... to jest fakt, że takowe sprzedają i to nie tanio. Bez stoperów jednak, po trzech dniach treningów, kwalifikacji i wyścigów to chyba byśmy nic nie słyszeli. Miej na uwadze, iż oprócz F1 w ciągu weekendu dzieje się tam też GP2, GP3 i Porshe Supercup (z polskim teamem Verva i gościnnym występem Sebastiana Loeba w ramach przygotowań do Touring Carów w przyszłym roku).
Wystarczająco dużo się działo by spędzać na torze całe dnie i tylko jeszcze by się wór pieniędzy przydał na cały ten merchandise (portfel i tak lekko zabolał przy zaledwie kilku rzeczach).

Barthez x --> Obawiałem się właśnie tego, iż nie będzie możliwe ogarnięcie sytuacji na torze (w szczególności przy obecnej ilości pitsopów), w rzeczywistości jednak było lepiej niż się spodziewałem. Telebimów było wystarczająco dużo, na terenie toru też jest nadawana transmisja po angielsku (jeżeli masz jakieś radio w telefonie to 94.4 Mhz pozwalało się tym cieszyć - ale niestety nie w miejscu gdzie siedzieliśmy). Poza tym, wielki słup prz wyjściu z pitlane pokazuje kolejność pierwszej dziesiątki (tylko trzeba pamiętać numery samochodów).
W kwestii trybun... my siedzieliśmy na pagórkach ze względu na ceny biletów na trybuny. Na tym torze jednak nie jest to taki problem, sporo było widać no i telebimy były też poustawiane specjalnie dla ludzi siedzących na trawce :)
Na załączonym zdjęciu można zobaczyć panoramę z naszego miejsca. Lekko zniekształcone wszystko ponieważ to tylko z telefonu. Zdjęcia z dużego aparatu dopiero dzisiaj moja kobieta zaczyna wywoływać z rawów :) i już mówi, że dobrych ujęć się nawet nazbierało.
Właśnie wróciłem z Barcelony gdzie doświadczyłem moje pierwsze GP na żywo i było po prostu rewelacyjnie. To jest zupełnie inne doświadczenie niż telewizyjna transmija (ktorą sobie nagrałem i teraz mnie czeka sesja całodniowa by obejrzeć treningi, kwalifikacje i wyścig ponownie w telewizji).
W kwestii samego wyścigu... dobra rzecz, Raikkonen podgonił Vettela w generalce, szkoda drugiego Lotusa gdyż straciło im się troszkę punktów w klasyfikacji konstruktorów ale nie jest zle.
Teraz tylko się zastanowić jakie GP odwiedzimy za rok, Budapeszt czy Monza?
P.S. Kibicowanie Kimiemu gdy wokoło wszyscy w czerwieni siedzą, niezapomniane i trybuny naprawde szalały gdy Alonso wyprzedzał :)
Tego sie nie da sluchac, tego sie nie da ogladac... to "Gramy" to jest chyba jeden z najlepszych przykladow jak tego sie robic nie powinno.
Nie jestes osamotniony w swej nostalgii dla Targeta. To byly piekne i sloneczne czasy, gdy po zajeciach w liceum (stary kon jestem, a co!) do kumpla szlismy pociac w Target. Co ciekawe, nigdy nawet nie tknelismy gry singlowej a tylko split screen. Stare czasy :)
Aż mi się miękko w kolanach zrobiło jak rano dzisiaj ten zwiastun zobaczyłem (na F1 fanatic jest link do tego zwiastuna w HD). Dla tych twierdzących, iż F1 to nudny i bezpieczny sport proponuje dokument produkcji BBC zwany Grand Prix:The Killier Years (do znalezienia w całości na Vimeo lub jak komus się poszczęści to akurat może na BBC na to trafić).
Spotify tez pozwala posluchac tej plyty... mniejsza z tym wszystkim. Im wiecej tego slucham, tym bardziej mi sie podoba, skonczylo sie na tym, ze plyta juz zakupiona :) Teraz jeszcze tylko sie przyda film zakupic, by pelny miec obraz.
Stanowczo najwieksze zaskoczenie roku dla mnie. Gre zamowilem przedpremierowo ze wzgledu na sentyment do serii FC i 50 godzin pozniej jest to moj absolutny numer jeden w ketegorii FPS roku. Dla mnie to taka wspolczesny kuzyn Skyrima (oczywiscie odpowiednio mniejszy). Ubisoft po raz kolejny pokazal, iz nie obawia sie eksperymentowania i za to ich cenie.
@Flyby Umknely Tobie dwa slowa: "Dla Mnie", i faktem jest, iz powinienem raczej dodac ze ta rewolucja to w dziedzinie dystrybucji, spolecznosci i wszystkiego co sie kreci wokol gier a nie samych gier i ich zawartosci.
Wszyscy, ktorzy tak strasznie narzekacie na tego Steama, chcialbym wam powiedziec, iz wy nie musicie tego uzywac poniewaz wy NIE musicie grac, wy CHECIE grac. Gry, w piramidzie potrzeb Maslowa to raczej tak w okolicach szczytu sie znajduja i jak nie zagracie to nic wam sie nie stanie a przynajmniej nie bedzie trzeba tego szatanskiego Steama uzywac. Zawsze jest wybor i jak juz jeden z moich przedmowcow powiedzial, glosuje sie portfelem. Ja swoj glos oddaje na Steama a wy na co? Kazda gra zakupiona na steamowych promocjach to glos oddany na Gabe'a a ilu z tych przeciwnikow pokupowalo tytuly w rewelacyjnych cenach? Sam znam kilku takich. Gdyby fakycznie ludzie przestali kupowac gry korzystajace ze steamworks i glosno o tym mowic to wydawcy przemysleliby jeszcze raz ta opcje. Tymczasem to gracze na calym swiece larum ogromne podniesli, iz Dark Souls mialo korzystac z GfWL a nie ze Steama gdyz to wlasnie produkt Valve jest tym "Dobrym". Wygodnie jest siedziec i narzekac i jeczec i trollowac niz cokolwiek zrobic. To jest podobna sytuacja jak z COD, wszyscy jojcza i psy wieszaja a co roku padaja kolejne rekordy sprzedazy, ktos to w koncu musi kupowac. To juz takie sie modne zrobilo, ze fajno narzekac na tych wielkich. Nie kieruje tych zarzutow wobec nikogo z powyzszych, tak mi jakos puscilo. Wracajac do Steama, maja moje poparcie w postaci moich zakupow i polecam kazdemu innemu by wlasnie w taki sposob wywieral wplyw na rynek, portfelem, poniewaz jest to jedyny jezyk, ktory rozumieja korporacje. Decydenci z Activision czy EA nie przejmuja sie specjalnie akcjami na Metacritic czy obnizeniem oceny na Amazonie, do nich dociera tylko jeden argument i jest to argument finansowy. Zjednoczcie sie wiec wszyscy przeciwnicy Steama i walczcie z takimi odszczepiencami jak ja, ktory wlasnie buduje kapliczke by wielbic Gabe'a i jego twor :D
Dla mnie Steam jest najwieksza i najlepsza rewolucja na poletku growym. Fakt, iz nie musze szukac plyty zeby zagrac, patche sa instalowane od reki jak tylko sie pojawia (i opcja zrezygnowania z patchy jesli taka wola), dostep do calej biblioteki i czesci sejwow gdziekolwiek bym nie byl (o ile jest internet), koniec z tysiacem roznych dziwnych systemow zabezpieczen (wciaz sa wyjatki) gdyz steamworks jest zabezpieczeniem samym w sobie. To wszystko i kilka innych rzeczy powoduje, ze w chwili obecnej, fakt iz gra nie ma zaimplementowanego Steamworks jest dla mnie wada i wole poczekac i zakupic wersje ze Steam. Maly przyklad z wczoraj, zakupilem sobie F1 2012, od momentu dokonania zakupu do rozpoczecia gry minelo okolo 20 minut (fakt, mam szybki internet). W jakim innym przypadku moglbym cieszyc sie gra w tak krotkim czasie? Trzeba pojechac do sklepu, zakupic gre (zazwyczaj duuuzo drozej niz rozne okazje online), wrocic do domu, zainstalowac (co potrafi trwac dluzej niz te 20 minut) i w sumie wyjdzie prawie pol dnia. W rezultacie, parafrazujac Jima Sterlinga: Thanks God for Steam!
@Conath Z tym pierwszym rFactorem to jest wlasnie taka dziwna sytuacja dla mnie, iz gra sama jest raczej platforma dla moderow niz pelnym tytulem oferujacym kompleksowa rozgrywke. To wlasnie sprawilo, iz nie zatrzymala mnie przy sobie zbyt dlugo. Ja mam ochote usiasc sobie po powrocie z pracy przy komputerze, odpalic gre i zrobic kilka/nascie/dziesiat okrazen a nie meczyc sie z modowaniem gry. Byc moze wlasnie ten fakt nie pozwolil mi w pelni docenic rFactora, zobaczymy jak bedzie sie miala sprawa z sequelem. W pCARS pogrywam sobie juz od blisko roku i widze jak wiele rzeczy sie zmienilo na lepsze i jak coraz bardziej kompleksowasie ta gra robi. Jak rewelacyjnie trasy sa odwzorowane i nie chodzi mi tutaj o otoczenie ale o sam asfalt i jego fakture. Samo juz SPA czy Nordshliefe (odpowiednio Belgian Forest i Eifenwald w grze z powodow licencyjnych) daje mile poczucie, iz trzeba zwracac uwage nie tylko na zakrety przywyborze toru jazdy ale i nierownosci asfaltu. To wciaz sa tracy zrobione tradycyjna metoda, pamietajmy iz brytyjskie tory beda zeskanowane laserowo, cos co rFactor 2 daje tylko w wersji dla profesjonalistow i kaze sobie slono za to placic. W przygotowaniu jest tez calkiem model symulacji ogumienia i rzeczy, o ktorych juz zapomnialem. Wystarczy co tydzien spojrzec na changeloga by zobaczyc jak pieczolowicie podchodza ludzie z SMS do modelu jazdy. Jasne, nie bedzie to na pewno symulacja dla profesjonalistow ale pamietajcie iz rFactor 2 w wersji dostepnej dla ludzi takich jak my to tez nie jest profesjonalna symulacja. Pozostaja jeszcze iRacing z tym drugim amerykanskim tytulem, ktorego nie pamietam i o ktorych zbyt duzo nie wiem (zbyt duzo zabawa tam dla mnie kosztuje i nie palam miloscia do NASCAR). Na pCARS czekam jednak i mysle, ze bedzie mila odmiana po innych "samochodowka" jakie nam serwuja wielcy (i nawet nieco mniejsi wydawcy). Prosze nie brac moich zastrzezen wobec rFactora personalnie, kibicuje drugiej czesci dosyc mocno i tez mam zamiar zarezerwowac w mych wydatkach odpowiednia kwote na ta gre. Na razie jednak jest nieco dla mnie przydrogo.
@sikham Tak sie zastanawiam, co Ty uwazasz za "pelnokrwisty" symulator. Sporo brakuje zapewne tej grze do profesjonalnych symulatorow uzywanych przez temy F1, jednakze na poletku growym, niewiele jest gier ktorym pCARS ustepowalby pod wzgledem modelu jazdy. Mam w swej biblioteczce rFactora i Race 07 z wszystkimi dodatkami, pojezdzilem sobie w GTRa i GP Legends swego czasu (tych dwoch gry jednak nie doswiadczylem na rozsadnej kierownicy). Jedna z liczacych sie gier, ktorej nie zdolalem wyprobowac jest rFactor 2 (poczekam z zakupem jeszcze). Nie wiem, jak wyrobiles sobie zdanie o pCARS, uwazam jednak, iz jest ono lekko krzywdzace. Pamietaj, iz jest to wciaz gra w wresji beta i wciaz jeszcze sporo rzeczy nie zostalo zaimplementowanych (jezeli chcesz roztrzasach wyzszosc rFactorowego modelu przyczepnosci i deformacji ogumienia) i mozna dosyc dluga liste znalezc na forum. Ja dalem szanse tej grze i nie zaluje, sporo czasu juz nad nia spedzilem i pewnie jeszcze niemalo spedze po premierze.
@rafaleon W jezyku polskim nie ma wielu slow, ktorych uzycie jest powszechne przy rozmowach o grach: sejwy (jakkolwiek by tego nie napisac), loadingi, lole, etc. Jest tez sporo slow, ktorych znaczenie w rzeczywistym swiecie (wedlug slownika jezyka polskiego) nie odpowiada wcale temu. w ktorym je uzywamy.
Rzeczywistosc jest jednak taka, iz cale slownictwo okologrowe (nie mowiac juz o informatycznym) jest bardzo zangielszczone i za pozno jest juz na krucjaty w celu zachowania czystosci jezykowej. Takie zycie. Swoja droga, poogladaj troszke telewizji i przejdz sie po ulicy bez sluchawek na uszach a przekonasz sie iz ta "responsywnosc" to chyba za jedno bardzej polskich slow moglaby uchodzic przy jezyku jakim jestesmy atakowani.
Od dluzszego juz czasu "testuje" ta gre i jak popatrze na to z perspektywy tych wielu miesiecy, widze ogrom pracy i postep jaki dokonali tworcy przy tej produkcji. Odstawiajac jednak na bok grafike, a wiedzcie iz samochody sa przepiekne, to model jazdy jest wprost niesamowicie przyjemny i responsywny a to jest wlasnie najwazniejsza cecha tej gry. Przyjemnosc z jazdy i satysfakcja z opanowania kilkusetkonnego potwora na szykanach Imoli jest wprost nie do opisania... rozmarzylem sie. Jednym zdaniem, warto czekac i sie niecierpliwic bo jest na co!
A ja mam nadzieje, iz sukces GT zmusi Microsoft do przemyslen na temat kontrolerow. Dla mnie, powodem zakupu GT zamiat FORZA byl fakt, iz moge sobie podlaczyc kierownice i bardzo milo posmigac. Xbox takiej mozliwosci nie daje (wariacko drogiego Fanateca nie licze a oficjalna kierownica jest niedostepna i nijak sie ma do mojego Logitecha Driving Force GT).
Gra, sama w sobie nienajgorsza lecz jakos utonela w powodzi innych tytulow i nigdy nie spedzilem nad nia wiecej czasu. Ciekawym jednak jest fakt jak ta gra wygladala na wczesnym etapi produkcji. Niedawno zapowiedziany tytul "Warframe", jest osadzony w ludzaco podobnych klimatach do wczesnych projektow "Dark Sector".
To jest wlasnie dla mnie najwieksza wada "Dark Sector", z niesamowicie klimatycznie zapowiadajacej sie produkcji, osadzonej w rewelacyjnie wygladajacym swiecie, powstal sztampowy TPP z malym twistem. I tego wlasnie wielkiego zawodu nie zapomne tej produkcji.
Dla zainteresowanych, polecam obejrzec ten wczesny zwiastun "Dark Sector":
http://www.youtube.com/watch?v=gzsLrcTNfO8
Teraz poszukajcie sobie jakichkolwiek materialow o "Warframe"... dziwnie znajome. W koncu ten sam developer, czemu wiec mialyby sie zmarnowac cala ta praca wlozona w gre przed zmiana koncepcji. Tylko dlaczego to nie jest single player? Eh, zycie jest coraz ciezsze dla singlowych graczy.
A czy wyjawilibyscie mi taka tajemnice mala??? Gdzie wy ten serial ogladacie?? Na jakim kanale to niby jest???
Z tymi transmisjami to nie do konca bym sie zgodzil. W moim mniemaniu nic, co widzialem, nie jest w stanie przebic transmisji z BBC. Faktem jest, iz Sky podkupil kilka osob, ktorych mi nieco brakuje w trakcie transmisji, lecz ludzie, ktorzy sie pojawili na antenie tez cos wnosza nowego (w szczegolnosci Gary Anderson - byly inzynier z Jordana). Smutnym jest jedynie to, iz BBC nie pokazuje wszystkich wyscigow i ma kontrakt na jedynie polowe z nich.
Abstrahując już tak troszkę od tej gry... jak bardzo jesteś Ślązakiem??? Jeszcze nie słyszałem od żadnego nie-ślązaka określenia "szpil" (we wszystkich odmianach).
No to kolejny Kickstarter dla mnie... juz wsparty. Tym ludziom to ja wierze :)
A nie przyszlo Tobie na mysl, iz co po niektorzy ludzie moga miec stacjonarny komputer podpiety do telewizora na stale?? Sam tak mam i nie jestem wcale wyjatkiem, wiele znam osob, ktore taki w taki sposob korzystaja z dobrodziejstwa duzego ekranu telewizora i wszechstronnosci komputera stacjonarnego. Big Picture to cos czego mi osobiscie brakowalo od dawna, gdyz nie wyobrazam sobie lepszego kontrolera do Darksiders, AC czy Batmana niz gamepad (w moim przypadku kolockowy pad jest idealem). Nowy tryb pracy Steama wreszcie umozliwia mi pozostanie wygodnie na pufie/kanapie/fotelu z kontrolerem w dloni gdy musze cos sprawdzic w czasie grania. Moge sobie inna gre wlaczyc gdy tylko taka zachcianke bede mial i nie musze siadac przy biurku i wypatrywac tego malego kursora na odleglym ekranie, pod dziwnym katem. Nawet nowy sposob przegladania zawartosci www jest calkiem przyzwoity, choc wciaz nie jest wolny od bugow i niedorobek. Krotkie podsumowanie, rewelacja dla mnie, byle tak dalej Valve :)
Czy wy sie dobrze czujecie??? Wszystko w porzadku z glowami macie??? Macie po 21 lat a zachowujecie sie jakbyscie co najmniej dwa razy tyle przezyli. Problemu w sobie szukajcie a nie w grach i rynku growym. Wszystko sie rozbija o to na ile sie stary czujesz w glowie (wy to chyba dwa razy starsi ode mnie jestescie) i wasz stan to chyba najtrafniej okreslic takim angielskim zwrotem "miserable twat", tylko narzekacie jak to zmeczeni tym graniem jestescie i tacy dojrzali sie juz staliscie... Zeby nie bylo watpliwosci, lat trzydziesci to mi juz minelo jakis czas temu, smiem twierdzic, iz gram troszke dluzej niz wy, a wciaz czerpie z tego niesamowita radoche i czekam na kolejne gry z niecierpliwoscia. To chyba jest jednak taka typowo polska przypadlosc, narzekac, jeczec i marudzic.
Pre-order zrobiony juz dawno temu i tylko czytam te niepokojace newsy od czasu do czasu... W rezultacie tego wszystkiego, pokladam wieksza niz zazwyczaj nadzieje w moderach i ich genialnych poprawkach :) Moge poczekac te kilka tygodni/miesiecy az gra bedzie "grywalniejsza" a kupujac ja na premiere mam nadzieje dac wyrazny znak producentom, iz warto wydawac gry na PC.
DOOM, hmm... na pięcie się odwróciłem i dzień na OFFie zakończyłem. To było nie do słuchania a i oglądać co nie było. Nie rozumiem sytuacji, w której ludzie idą na koncert tylko dlatego, że to jest ktoś znany a absolutna marność przedstawienia nie jest przez nikogo zauważana. DOOMowi stanowcze nie a reszta była bardzo miła i przyjemna. Jak deszcz dnia pierwszego mnie zaskoczył, tak drugiego dnia, pomimo przygotowania się na taką ewentualność suchotko było i cieplutko do samego końca :)
@Scott P. Moze i bym sie wstrzymal do czasu takiego wydania takiego boxsetu gdybym chcial miec kopie zapasowe poprzednich czesci tej trylogii :P Szczesciem mym boxset Avengersow juz niedlugo umili mi oczekiwanie na Batmana.
Po dwunastogodzinnej zmianie w pracy, tylek usadzilem na trzygodzinny seans w kinie i... musze zrobic preorder na BluRay poniewaz sie zachwycilem :)
Faktycznie, po trzech minutach recenzowania pudelka, zaczela sie recenzja myszki... nie dotrwalem jednak :)
Jako fan spacesimow chcialbym tez od siebie dodac iz zostalo jeszcze 20 dni i sporo pieniedzy do zebrania na Skyjacker. Super zapowiada sie gra ta i w dodatku demo mozna znalezc na stronie tworcow. Ta gra sprawia rownie wiele radosci co Freespace czy inne Tie Fightery :)
Sam dolozylem sie do Grim Dawn i czekam z niecierpliwoscia. Dwadziescia piec dolarow to nie jest fortuna a mam nadzieje na cos odmiennego od mainstreamowych blockbusterow. Drugi to juz projekt na KS, ktory dofinansowalem i widze tam sporo innych ciekawych projektow, ktore moje oko przyciagaja...
@Trael Niewatpliwie lepiej brzmi to w oryginale, lecz wciaz nie jest to najlepszy z seriali. Sporo gagow jest wymuszonych i jakos nie do konca naturalnie to brzmi i wyglada. Ogladam to w czwartki po Big Bang Theory i widze przepasc pomiedzy tymi serialami na niekorzysc 2BG nawet pomimo nierownego poziomu obecnego sezonu Big Bang.
Film już widziałem (mieszkam za granicą) i jeszcze raz się chcę wybrać gdyż jest to stanowczo najlepszy z filmów osadzonych w uniwersum Marvella. Sala w kinie wypełniona była co do ostatniego miejsca a nawet kilka osób sie nie zmieściło (awaria systemu komputerowego i kilka biletów więcej sprzedali) a wciąż znam ludzi, którzy na film się wybierają.
Ja osobiście nie do końca rozumiem żale wylewane przez "fanów" gry z powodu "skopanego" zakończenia. Spora część argumentów sprawia wrażenie jakby ludzie nie do końca rozumieli co zostało powiedziane w grze na temat chociażby przekaźników... może trzeba o zrzucić na niezdolność do zrozumienia języka angielskiego...
Z drugiej strony jakże bezsensownym jest żądanie od twórców zmiany zakończenia. Może by tak na Sapkowskiego się obrazić za zakończenie Wiedźmina??? Czy Ziemiański powinien pokutować za zakończenie Achaji??? Zostawmy autorom troszkę wolności twórczej i pozwólmy im kończyć opowieści tak jak chcą oni a nie tak jak my sobie je wyobrażamy. Sam przyjąłem zakończenie sagi ME jako ciekawe, niespodziewane i dosyć dobrze podkreślające beznadziejność sytuacji i naszą maleńkość w kosmosie.
P.S. W kwestii nieścisłości, cała gra jest nimi naszpikowana (jak Mordin mógł pracować na opracowaniem genofage, jeżeli miało to miejsce kilkaset lat wcześniej a on sam należy do krótko żyjącej rasy?).
@Czarny Grabarz - informacja na początku mówi, iż rozgrywka z dema nie pojawi się w pełnej wersji gry. Co do samego dema, to przekonało mnie ono do zakupu samej gry. W pierwszą część pograłem jedynie troszkę (gra na padzie w FPSy mnie przeraża i odrzuca) ale to co widziałem mi się podobało a część druga robi to jeszcze lepiej i z większym przytupem.
PreOrder zrobiony :)
A co tam się wszyscy czepiacie... styczeń, trzeba się odrobić po świętach i zarobić na wyjazd na narty :-P Sam nawet nadgodzin troszkę porobiłem by portfel łatwiej zniósł wyjazd na snowboard (Bardonecchia wita już w niedzielę).
Wracając do tematu, zainteresowanie moje tą grą wzrosło niesamowicie po zagraniu w demo... siedziałem z półotwartą gębą gapiąc się w telewizor i nie mogąc uwierzyć w to co się dzieje na ekranie :-D Stanowczo ta gra musi się znaleźć w mojej kolekcji, być może nie na premierę gdyż zbyt duże mam zaległości w grach już zakupionych ale jak w dobrej cenie gdzieś będzie to... aż boję się pomyśleć co tam się dzieje poza tym co widziałem już.
"Beczki" na Amazonie juz zostaly zakupione to i dokoptuje do kolekcji druga pozycje.
Swoja droga, dwie kopie mam beczek, gdyz nie spodziewalem sie Kindlowego wydania (najwygodniejszego w czytaniu) i papierowe zakupilem a tutaj nagle pojawia sie moj preferowany format... coz to powspierajmy troszke autora.
@KG Sam sie dziwie jak czesto mam nieco odmienne zdanie na tematy przez Ciebie poruszane, lecz pomimo tego milo jest polemizowac nawet we wlasnej glowie na tematy i opinie przez Ciebie wyglaszane. Sam juz blisko dwie dekady za klawiatura spedzilem piecyka i niejednopkrotnie zdanie mam delikatnie odmienne...
A ja teraz licze na duuuuuuzo szczescia i mam nadzieje, iz ktorys z moich 21 wegielkow wylosuje mi jakas nagrode w wielkim losowaniu dzisiaj :)
Mój Batman pokazuje na liczniku obecnie 78% i chyba wrócę do niego dopiero po kilku innych grach. Do ukończenia czeka na mnie sinle w COD MW3, Portal 2, po kilku miesiącach chciałbym w końcu ukończyć New Vegas (juz jakieś 50 godzin mam za sobą). Poza tymi grami, wciąż wyzwania na Steamie staram się podejmować... uff, dużo roboty, dużo grania a jeszcze nawet Skyrima nie zacząłem, który może spowodować, iż zniknę na dłuższy czas.
P.S. Chcę też wrócić w końcu do F1 2011, na którą to się obraziłem po tym jak mi sejwy wcięło (jeżdżę na 50% długości wyścigu i jakieś 30 godzin mnie to kosztowało).
Mi się w tym roku nazbierał całkiem niezły stosik dobrych growych prezentów. Urodziny na dzień przed wigilią też swoje dołożyły :) Lista wygląda tak: Skyrim Collectors Edition (PC), Batman AC Collectors Edition (PS3), Uncharted 3, Razer Onza Tournament, Corsair Vengeance 1300, Wybuchające Beczki i do tego wszystkiego nowe biurko do komputera co by się dobrze z meblami komponowało.

@ Goozys[DEA] - Broń boże nie porównywałem gier tutaj do jedzenia i picia, które nam do życia są potrzebne. Butelka whiskey (wódki, piwa, etc. wstaw co lubisz) nie jest jednak dobrem pierwszej potrzeby i można swobodnie się bez takich rzeczy obyć, a jeżeli ktoś nie może to chyba powinien do specjalisty się udać. W tym sęk i to do tego właśnie piję... bilety do kina, wyjście do knajpy ze znajomymi, to są wszystko rzeczy niematerialne i nie łatwo jest na to spojrzeć z perspektywy czasu i podliczyć pieniążki wydane na te przyjemności a te gry na Steamie widzisz cały czas i przypominają Tobie o wydanych kwotach na nie. Dla przykładu... na załączonym obrazku jest efekt kilku miesięcy weekendowych drinków i to tylko z butelek, które posiadały opakowania ;P ... czy powinienem teraz podliczyć ile to kosztowało??? Czy powinienem teraz żałować każdego wydanego pensa??? Czy po prostu cieszyć się z dobrze spędzonego czasu ze znajomymi nie martwiąc się ile alkoholu z każdej butelki wypiłem a ile się "zmarnowało"???
Moja steamowa lista liczy 183 pozycje... przyznaję, iż część gier nie została nigdy zainstalowana i niewiele zostało przeze mnie ukończonych. Zakupiłem kilka Humble Indie Bunle (płacąc minimum 15 dolarów za każdym razem, gdyż tu chodzi o wspieranie fundacji i deweloperów a nie możliwość nachapania się).
Zakupiłem kilka paczek z grami i za każdym razem znalazł się tam jakiś tytuł mnie nie interesujący i zakupiłem kilka pozycji w szle promocyjnych zakupów. Przyznaje się do tego wszystkiego ale jest też druga strona medalu.
Ja się cieszę każdym tytułem jaki tam mam, kolekcjonuję gry tak na Steam jak i fizyczne egzemplarze i nie żałuję ich zakupu. Pomyśl gdybyś tak zostawiał sobie wszystkie butelki po alkoholu jaki wypiłeś i opakowania po jedzeniu zjedzonym w przeciągu ostatnich kilku/nastu lat. Też byś żałował każdego wydanego pensa/grosza/centa/halerza???
Problemem dla Ciebie jest fakt, iż widzisz te gry na swoim koncie i kolą Ciebie w oczy... ale jeśli ich się pozbędziesz to po kilku dniach przyjdzie Tobie ochota na zagranie w kilka z nich.
A mnie z kolei zastanawia ile z tych pieniących się osób faktycznie kupuje gry na pecety i nie piraci??? Ile osób głosujących w powyższej ankiecie denerwuje się na Ubisoft, gdyż nie będzie miało możliwości ściągnięcia za darmo kolejnej produkcji Ubi pod pretekstem walki z DRM. Pamiętajmy, iż to nie jest fundacja charytatywna i robią gry by zarabiać na nich pieniądze tak jak i każde inne studio/wydawca. Gdyby faktycznie w produkcjach na piece były niezłe pieniądze to by z nich nie rezygnowali a tak to w pełni popieram wycofywanie się z tej platformy choćby dla samego faktu, iż banda darmozjadów nie będzie otrzymywała darmowej rozrywki.
Nie zrozumcie mnie mnie źle, boleje bardzo nad takim stanem rynku gier pecetowych bardzo gdyż to jest platforma z której korzystam, a kolekcjonowanie gier jest moim hobby. Nie możemy udawać jednak, że problem nie istnieje bowiem jest źle i nie poprawia się nic z tego co widać.
Wszedzie pojawia sie zarzut o uzycie Battleloga w takiej formie w jakiej go mamy i za argument uzywa sie tego nieszczesnego polaczenia z internetem (mianowicie ze bez polaczenia nie uruchomimy Battleloga) a jak niby mielibysmy pograc w tego multi bez neta??? Single odpala bez problemu (wiem bo sprawdzilem) a Battlelog nie ruszy tylko w przypadkach jak nie bedzie mozliwosci pogrania po sieci. W czym wiec problem???
Mi sie zdarza dosyc duzo zamawiac preorderow... tylko ze dla mnie jest to tanszy sposob na nowe gry. Jezeli wystarczajaco szybko zamowie to cena nizsza jest niezeli premierowa a i za przesylke nie kasuja mnie sklepy gdyz nie mieszkam w Polsce gdzie kazdy jeden sprzedawca ma bandyckie ceny wysylki.
A skad mielibysmy wiedziec jak wyglada sytuacja z Rage, skoro premiera tej gry odbedzie sie dopiero jutro... poza pirackimi wersjami o chyba nie ma zbyt duzych szans na odpalenie tej produkcji na jakimkolwiek kompie. Z tego co sam doswiadczylem to Steam skutecznie uniemozliwia takie praktyki :P
Mi się zdarzyło ostatnio zmienić front z iPhone na Androida i jakoś nie czuję potrzeby posiadania handhelda. Moja kobieta z kolei po zakupie Galaxy S rok temu, nie bierze już swojego DSa do ręki nawet. Wracając jednak do siebie, stałem się dumnym posiadaczem Xperii Play i poza zaletami googlofonu mam wreszcie kontroler, którego od dawna brakowało mi w tych wszystkich mizianych telefonach. Teraz tylko czekać aż Sony jakoś wesprze lepiej ten sprzęt i byle nie stało się kolejnym zapomnianym PSP.
Słowa uznania za przyjemną kolekcyjkę. Sam kolekcjonuję sobie gry i musiałem troszkę przystopować z względu na brak miejsca a i tak duże pudełka zostały zutylizowane jakiś czas temu przez rodziców którzy służyli mi za tymczasowy magazyn (tylko sześć lat tam to leżało i chyba nikomu nie przeszkadzało). Największą moją stratą jest pudełko po pierwszym System Shocku, ostała mi się jedynie płyta i instrukcja... ale z tych przyjemniejszych rzeczy to szczególnie dumny jestem z posiadania na półce IW2: Edge of Chaos i Severance: Blade od Darkness.
Życzę owocnego uzupełniania zbiorów.
P.S. A gdzie tam Jagged Alliance???
To ja skorzystam z okazji i chciałbym poprosić o poprawne wymawianie nazw studiów deweloperskich, moje uszy wciąż w rulonik się zwijają na samą myśl o kwiatkach w rodzaju "tu kej martin" (2K Marin) czy też "dżirboks" (Gearbox). Kolejną rzeczą, którą mógłbyś też podkreślić, jest fakt iż usiłujesz nas tutaj nauczyć języka amerykańskiego a nie angielskiego i tak Anglicy nie mówią jak nam to prezentujesz. Ja może i nie mam żadnych papierów ale tak się składa, iż z językiem tym dość dużo wspólnego (choćby mój nowy kontrakt o pracę, który dostałem dzisiaj do przeczytania i podpisu). Mała ciekawostka - różnica jest na tyle spora, że sami amerykanie filmy angielskie w kinach oglądają z napisami :-)
Chciałbym zauważyć rozbieżność pomiędzy ocenami z konsoli i PieCyka. Zastanawia mnie jaki wpływ na tą różnicę ma sentyment braci pecetowej, wobec świeżego podejścia konsolowców???
Sam mam wciąż w pamięci Duke'a 3D lecz mam też na uwadze fakt, iż troszkę me wymagania wobec gier się zmieniły przez te kilkanaście lat i właśnie z tego powodu obawiam się troszkę sięgnąć po księcia by nie rujnować tych rewelacyjnych wspomnień.
Dobra i przyjemna inicjatywa... ja, jednakże mam już problem z nadążaniem za tymi wszystkimi wiadomościami, zestawieniami i newsami. Tyle tego wszystkiego naokoło na kilku zaledwie stronach, że powoli dochodzi do momentu, iż więcej o grach słucham/oglądam/czytam niżeli w nie gram... a to już jest źle!!!
A na mnie wciąż czeka tych kilka tytułów na kostkę do przejścia. Wykosztowałem się na Twin Snake i Windwalkera (Rogue Squadron, Ocarina of Time i jeszcze kilka innych tytułów też jest) tylko wciąż nie mam czasu się za to zabrać.
Żeby tak można sobie zrobić roczny płatny urlop... i zająć się tylko nadrabianiem zaległości growych... marzenia!!!
Ja osobiście nie ma nic przeciwko braku instrukcji w pudełku z grą od Ubisoftu, lecz uważam iż powinno to pociągnąć za sobą obniżkę ceny, symboliczną choćby lecz powinno być taniej. Nic jednak sobie wydawcy z tego nie robią i tylko testują nas jak dużo jesteśmy w stanie zapłacić za jak najmniej zwartości. Popatrzmy choćby na CoD, Activision coraz mocniej ciśnie cenę i trzecia inkarnacja tej gry w preorderze już za 35 funtów jest (na wyspach mieszkam na wyspach kupuję) na piecyka mego drogiego. Nie łudzę się, iż w pudełku będzie więcej niż instrukcja (na 10 stronach) i nie mam zamiaru zamawiać za takie pieniądze by choć zachować resztki szacunku dla samego siebie i swego portfela.
P.S. Dzisiejszy wieczór sponsorowany przez Ballantines + Coke.
Stanowczo Amazon, chociażby ze względu na miejsce zamieszkania ;-) Po problemach z polskimi sklepami (wciąż nie doczekałem się swojej kolekcjonerki W2 i to chyba był ostatni mój zakup w [ link zabroniony przez regulamin forum ] a to nie jedyne przejścia) doceniam bardzo profesjonalizm Amazona, Play'a czy GAME. Dopiero jak coś pójdzie nie tak człowiek dowiaduje się z kim ma do czynienia.
Za przykład niech posłuży wymiana mojego popsutego Kindla. Wystarczyła tylko jedna rozmowa telefoniczna (Amazon do mnie zadzwonił 5 sekund po zgłoszeniu na stronie) i następnego dnia przyszedł już zamiennik.
Dla porównania przez tydzień czasu nie dostałem odpowiedzi na maile (słane codziennie...) z [ link zabroniony przez regulamin forum ] i dopiero po dwóch dniach prób udało się dodzwonić do nich a i tak tylko problemy robili dalsze.
To właśnie podejście do klienta jest dla mnie decydującym czynnikiem przy wyborze sklepu a ceny i tak są często atrakcyjniejsze na takim Amazonie i darmowa wysyłka w polskich sklepach to raczej nie występuje.
P.S. Royal Mail a nie Royal Post :-)
To taka produkcja jest dla każdego a więc dla nikogo. Pomimo iż często mam odmienne zdanie na różne tematy od panów z TVGry.pl to nie wydaje mi się że to jest jednak "by gamers for gamers" i takie podejście dużo bardziej mi pasuje.
Mała konkluzja na temat PlayMakers, czy nie uważacie, iż zbyt dużo się naoglądali Game Trailers? Nawet mają odpowiednik GT Moition TV i też prowadzony jest przez kobietę i tak wszystko próbuje lekko naśladować GT, tylko że to nie ta klasa... same pieniążki na produkcję nie pomogą. Dziękuję ale ja zostaję przy TVGRY i GT.
Tak szczerze mówiąc to dla mnie STEAM jest jedną z lepszych rzeczy jakie spotkały rynek gier komputerowych. Nawet jeśli kupuję grę w pudełku to cieszę się bardzo jeśli obsługa Steamworks została zaimplementowana i mogę pudełko z płytą odłożyć na półkę i nie przejmować się wyjącym DVD-ROM'em.
A z cyklu przechadzek niedługich po Londynie to polecam spacer z Camden Town (tam można naładować akumulatory każdym możliwym jedzeniem) nad kanałem do Regent's Park i przez tenże park przejść się już na stację o tej samej nazwie.
P.S. Co Ty Yachu robisz o tak barbarzyńskich porach nie śpiąc...?
Troszkę czasu w tym Londynie spędziłem i taki spacerek jak tu zaprezentowany to duuuużo ponad dwa czy trzy kwadranse zajmuje, samo przejście spod Tower do Tate Modern prawie że wyczerpuje ten limit czasowy (chyba że biec będziemy). Przyznać jednak muszę, iż ma urok swój to miasto i wciąż je regularnie odwiedzam mimo iż wyprowadziłem się w dużo spokojniejsze i zrelaksowane miejsce nad morzem.
P.S. London Dungeon chyba jednak powinno być ;-P
P.P.S. Dzisiejszy wieczór sponsoruje Jasiu zwany Wędrowniczkiem :-D
Styczeń 2000 to był mój pierwszy zakupiony numer CD-Action. Od tamtego czasu wymknęło mi się zaledwie kilka numerów i pomimo wyprowadzki za granicę wciąż udaje mi się być na bieżąco z tym magazynem.
VIV LA CDA
Z listy zaprezentowanych tutaj gier (wszystkie posiadam ;-) nie skończyłem jedynie Kane and Lynch 2 (bardzo się zawiodłem na tej grze) i AvP (ponieważ zakupiłem na świątecznej promocji i wciąż czeka na swoją kolej).
Z własnego jednak doświadczenia muszę się przyznać, iż nie kończę większości gier które kupuję ale powodem ku temu jest najzwyczajniej w świecie brak czasu. Kobieta, praca i inne rzeczy zajmują czasu dosyć dużo a spać jednak wciąż trzeba choćby te kilka godzin na dobę.
To jest jedna z niewielu gier, dla których specjalnie dokupowałem sprzęt. Specjalnie dla tej gry wymieniłem mój stary joystick (który zakupiłem dla Tie Fightera lata wcześniej) na coś bardziej zaawansowanego i z odpowiednia ilością przycisków.
W moim osobistym rankingu jest to najlepszy space sim jaki powstał, jedynie IW2 mołoby się z Freespacem równać gdyby niecały ten handel.
Może się jeszcze Volition zdecyduje kiedyś na wskrzeszenie tej marki, pytanie tylko ile osób by w to zagrało...?
Jakis czas temu udalo mi sie okazyjnie zakupic TH RIDE i po kilkuminutowym zachwycie deska (podoba mi sie nawet bardzo ta decha) i kilkunastu minutach grania, gra zostala odlozona i tak tez lezy przy telewizorze juz od 5 miesiecy nietknieta.
Zakupilem to ze wzgledu na pamiec o trojce w ktora gralem jak najety swego czasu... dobre to czasy byly :-P
Na filmie bylem juz w kinie kilka miesiecy temu i nie wiedzialem ze do Polski trafia z takim duzym opoznieniem. W kazdym razie nie zawiodlem sie poniewaz... nie mialem zadnych oczekiwan wobec tego tytulu. Ten film nawet nie udaje ze ma fabule jakos bardziej skomplikowana i jest jedynie pretekstem do pokazu efektow specjalnych, ktore to sa wedlug mnie calkiem niezle (ja nie mam zastrzezen do projektu "alienow" bo juz crysis byl powtarzalny). Koncowka z kolei jest jak pilot serii komiksow i graficznie/stylowo rzadzi!!!
Takie małe spostrzeżenie mam. Czy nie można by było używać języka polskiego tam gdzie nie trzeba używać angielskich odpowiedników? Backstory, content, etc. te słowa mają doskonale współgrające odpowiedniki w naszym ojczystym języku, czemu więc ich nie używać???
W kwestii WOW, spróbowałem jakiś czas temu wersji darmowej i... ja chyba podziękuję, wielkim fanem jestem Warcrafta, lecz to mnie nie wciągnęło ani troszkę.
P.S. Za granicą mieszkam od sześciu już lat a mniej jestem zangielszczony niż wy!!! Jak to jest możliwe skoro posługuję się mową Szekspira na co dzień a i świat gier obcy mi nie jest... takie małe przemyślenia....
Ma autor racje w tym wypadku nawet bardzo. Czesto ma sie wrazenie ze narzekanie i opluwanie czegos jest taka nasza lokalna spejalnoscia. A jak sie jeszcze w dodatku okaze ze mozna objechac sasiada czy w tym przypadku rodaka to jeszcze lepiej.
W kwestii Afterfall'a to ja sam jeszcze nie wiem czy bede chcial zagrac w ta gre ale autorom zycze jak najlepiej poniewaz sukces tej gry pozwoli im na stworzenie nastepnej jeszcze lepszej. Bardzo milo jest zobaczyc polski akcent na brytyjskiej liscie sprzedarzy gdzies w pierwszej dziesiatce.
A ja to sobie ta pozycje daruje. Wielkim fanem jedynki jestem wciaz, ale to co z dwojka zrobili to dla mnie olbrzymi krok wstecz i totalne skazualizowanie rozgrywki (dostalem sie na betatesty... niestety).
Model jazdy wlasciwie nie istnieje a to najwazniejsza dla mnie czesc jest dobrej scigalki.
Szkoda gry... a mialo byc tak pieknie...
Nie usmiecha sie Tobie wydawac pieniazkow, wiec..... niech czytelnicy wydadza.
Jakiez to dziwne te Gry-Online, czytelnikow zagladajacych by poczytac sobie o grach pytaja jaka gre kupic.
Release Date: 5 May 2009 taka data wydania widnieje na Steamie. Czy wy jeszcze pamietacie panie Fulko, iz istnieje taka starozytna platforma jak... PC.
Mam ostatnio wrazenie, ze juz zapomniany na Gry Online zostal poczciwy piecyk. Trudno, moda sie zmienia a wy jak widac za moda podazacie....
P.S. JD + Coke ;-P
Mam cala serie "Dark Tower" z dodatkowym tomem opowiadan i nawet dwie serie komiksow sie znalazly w kolekcji ale odbilem sie wlasnie od tego nieszczesnego pierwszego tomu. Skonczylo sie na tym, iz moja kobieta sie zato zabrala i poszlo jej to w naprawde blyskawicznym tempie. Widze jednak, ze jesli filmy maja wyjsc, to bede musial jeszcze jedno podejscie zrobic do tej serii zeby zdazyc przed nimi.
Odnosnie tych brytyjskich sklepow to Alien vs Predator w zwyklej edycji kosztuje niecale 18 funtow (plus przesylka do Polski) na Amazon.co.uk co sie przeklada na calkiem atrakcujna cene.
W dodatku game.co.uk ma w ofercie Alone in The Dark edycje kolekcjonerska za 5 funtow plus przesylka.
Na Steamie jest wciaz duuuza kolekcja gier od THQ za zaledwie 26 i pol funta.
Samo Red Faction Guerillas i Saints Row 2 jest warte takiej ceny, juz nie mowiac o calej reszcie, a jest w czym wybierac: seria Company of Heroes, seria Dawn of War plus Dawn of War 2, STALKER, Titan Quest z dodatkiem i jeszcze kilka innych.
To sie nazywa okazja.