Ha, ostatni raz miałem wirusa jakoś w pierwszej połowie lat 90., wtedy przyszedł do mnie na jakiejś dyskietce. Od tamtej pory nie widziałem żadnego. Podstawa to nie program antywirusowy, tylko rozsądek i podstawowa wiedza. Defendera używam odkąd się pojawił (włączając w to jego wcześniejsze inkarnacje - Microsoft Security Essentials).
Mało samochodów, grafika na dobrym ale nie najlepszym poziomie. Ale za to auta świetnie się prowadzi, a sama jazda i świetnie zaprojektowane odcinki dają dużą radochę. Dźwięk silników też na duży plus. Gra dla tych, którzy nie szukają symulacji, a chcą się dobrze pobawić.