Miałem okazję zagrać lata temu w oryginalną Mafię i jej remake jest niesamowitym doświadczeniem. Ten tytuł jak portal, który przeniósł mnie ponownie do świata uderzającego gęstym klimatem. Developerzy odświeżyli wizualną stronę opowieści, która jest niemal idealna. Wspaniale było przeżyć ją jeszcze raz ciesząc się współczesną grafiką. Żałuję tylko, że nie odważyli się na odrobinę mocniejsze wzbogacenie historii, chociażby o więcej przerywników filmowych, w których dowiedzielibyśmy się więcej o Sarze, rodzinie Toma czy jego relacji z Paulem czy Samem. Bardzo polecam ten tytuł!
Idealna gra dla ludzi potrzebujących rozluźnić się przy niezobowiązującej fabule i rozgrywce. Według mnie gra wygrywa mechanikami. Poruszanie się po mieście jest niezwykle satysfakcjonujące, walka przyjemna, a wyzwania czasami potrafią przyprawić o pot na czole. Fabuła miejscami zaskakuje brutalnością, której zupełnie nie spodziewałem się po grze tego rodzaju, jednak był to duży plus w moich oczach. Niestety, nie znam historii Spider-Mana, a i tak większość wydarzeń była dla mnie dość przewidywalna, czasami głupiutka, ostatecznie jednak z zainteresowaniem śledziłem poczynania Człowieka-Pająka.
Klasyk warty ogrania. Świetny tytuł z prostą acz miłą fabułą, przyjemnymi mechanikami i wspaniale przedstawionym, solarpunk'owym światem. Spędziłem przy niej kilkanaście przyjemnych godzin. Przed ograniem polecam zainteresować się ideą solarpunk'u, dodaje to wiele przyjemności podczas przechodzenia tego tytułu.
Raz do roku budzi się we mnie potrzeba zagrania w coś od Piranha Bytes. Tym razem padło na Risen 3. Przeszedłem grę jednak w połowie musiałem sobie zrobić od niej przerwę. Do przerwy czułem dużą przyjemność z eksploracji ciekawych lokacji, jednak to chyba jedyna rzecz, która wychodzi temu studiu. Fabuła, mechanika walki i ogólne odczucia po zakończeniu są jednak mierne. Odradzam grać na najwyższym poziomie trudności. Fabuła jest okropna, miło, że pojawia się kilka postaci i ugrupowań z pierwszej części, ale ten świat ma bardzo mało sensu. Trzeba mieć dużo samozaparcia aby lubić tą grę.
Ograłem ten tytuł ze wszystkimi dostępnymi DLC i jestem najzwyczajniej zachwycony. Świetny izometryczny RPG z genialnie wykreowanym światem (z przyjemnością wchłaniałem każdy gram informacji o lore). Przede wszystkim zakochałem się w systemie i sposobie działania magii. Perspektywa obcowania z istotami, których potęga jest zależna od ich dokonań i rozgłosu od dawna mnie pociągała, a Tyranny wspaniale rozwija ten system. Ponadto mnogość perspektyw jakie otwiera przed graczem świat Tyranny sprawia, że jestem pewien, że kiedyś do niego wrócę by podjąć kompletnie inne decyzje. Za Kyros!
O tym modzie, który faktycznie powinien być nazywany osobną grą można by było mówić i pisać wiele. To nie jest tylko sentymentalny powrót do klasyki, to osobny, wspaniały twór czerpiący garściami z najlepszych tytułów jakie pojawiały się w ostatnich latach. Dla mnie Kroniki Myrtany na głowę biją takiego Skyrima. Gra fabularnie mnie zachwyciła, mnogość rozwiązań i wyborów jest cudowna, świat przedstawiony jest spójny, wciągający, czuć wreszcie, że osoby, które go nam przedstawiły naprawdę pomyślały o nim jak o osobnym tworze.
Gra na dzisiejsze realia jest niezwykle toporna. Kamera jest tu chyba największym wrogiem, utrudniona walka i hordy przeciwników jakie się rzuca na gracza, pod koniec przygody są już po prostu męczące. Najgorszy moment to ten kiedy i kamera i pięciu przeciwników wokół dokonuje linczu na naszym bohaterze. Ale mimo tego przez cały czas odczuwałem pewnego rodzaju satysfakcję, zauroczyły mnie lokacje i ciekawy, orientalny klimat, przaśna acz miła relacja między głównym bohaterem, a Farah. Bardzo dobrą mechaniką dla gry jest zabawa czasem. Tak więc mimo upływu lat ta produkcja dalej ma coś w sobie!
Ostatecznie całkiem znośna gra. Nie ma tu wspaniałego klimatu pierwszej i drugiej części serii, ale według mnie Arcanii wychodzi całkiem dobrze "epickość". Serio, czułem się lepiej w tym korytarzowym i liniowym świecie, o fajnym zamyśle, niż w otwartym i męczącym świecie Gothica 3. Główny bohater potrafił rozbawić mnie swoimi cynicznymi tekścikami, a i historia serii Gothic została w tej części dość ciekawie rozwinięta. Jednak nie jest to RPG, brak tu ciekawych misji pobocznych, tylko główny wątek fabularny rozwija historię tego uniwersum, a nie brakuje w nim głupotek. Mimo wszystko polecam.
Kompletnie nie da się w to grać. Nudna i bezmyślna fabuła, autorzy gry nie szanują czasu gracza, robią piruety i fikołki fabularne często nawet nie próbując wyjaśnić co się właściwie dzieje, no okropne. Chyba jedyną rzeczą jaka sprawiła, że się uśmiechnąłem grając w tego bubla to lekko odmienione oblicze Myrtany, widać, że starano się ukazać, że ten świat żył kiedy naszego bohatera nie było, ale... to nie wystarczy żeby mieć jakąkolwiek satysfakcję z gry. Myślę, że można znaleźć lepsze mody niż ten "samodzielny dodatek".
Aktualnie, po ukończeniu gry raczej oceniłbym ją na okolice 6.0, gra liniowa i miejscami irytująca. Fabuła prosta, o ile nie prostacka (bardzo słabo rozwiązany jeden z ważniejszych fabularnych zwrotów akcji, tak jakby twórcy nie przewidzieli, że gracz nie jest debilem i nie przygotowali porządnego końca dla rozwiązania pewnej tajemnicy), ale ostatecznie ta przaśność w połączeniu z lekkim pirackim klimatem i wystarczającą dawką mroczności (w postaci morskich potworów) daje radę. Chyba właśnie klimat i dość ładne lokacje ujęły mnie najbardziej w tej całej, topornej przygodzie.