
Tak samo nie mam pojęcia o co chodzi z poprawkami "grafiki" w kampanii Ares.
Nie wspomnę też o tym, że pominęli aspekt dodania nowych broni do multiplayera, jak rosyjski miotacz czy działo automatyczne dla Amerykanów.
Wystarczy wejść do gry i zobaczyć co się zmieniło, dosłownie 15 minut obeznania się w grze by wystarczyło aby napisać sensowny artykuł.
Jeżeli to nie wystarcza to zobaczycie resztę ich "cudownych" artykułów na temat tej gry, jak na przykład powielają mity, że kampania arabska nie wyszła bo WTC w 2001 roku. XD.
EDIT: Nie wspomnę o tym, że w linku do pobrania moda jest zła instrukcja - jest wpisana wymagana wersja 306, kiedy potrzeba 365. Gratuluję konsekwentności.
Na początku Original War w waszej redakcji zajmował się Hubert Sosnowski. Wychodziło mu to tragicznie. Teraz jest jeszcze gorzej. Pisanie artykułów bez jakiegokolwiek researchu albo ogrania tytułu czy modyfikacji to jest wasza specjalność. Jesteście żałośni.
Ten artykuł wygląda jakby pisało to AI.
"w „trybie cienia” można zaplanować tylko jeden ruch do przodu;
ścisły podział na misje, bez żadnych zadań pomiędzy nimi czy elementów meta-gry;"
Szkoda, że nie zawarliście tych podpunktów przy recenzji Desperados 3, który jest zrobiony na tym samym silniku, z tymi samymi mechanikami, z tymi (w teorii) samymi postaciami i umiejętnościami.
Tryb cienia ma umożliwić graczowi zaplanować 1 ruch, aby wykonali go wszyscy członkowie "gangu", a nie zaplanować cały przebieg misji. Bez sensu by to było.
W Desperadosie też nie było żadnych "zadań" pomiędzy realnymi misjami, bo gracz ma się skupić na fabule, wczuć się, zagłębić się w nią... Po co komuś zadania poboczne w takiej grze jak ST czy D3?