"w „trybie cienia” można zaplanować tylko jeden ruch do przodu;
ścisły podział na misje, bez żadnych zadań pomiędzy nimi czy elementów meta-gry;"
Szkoda, że nie zawarliście tych podpunktów przy recenzji Desperados 3, który jest zrobiony na tym samym silniku, z tymi samymi mechanikami, z tymi (w teorii) samymi postaciami i umiejętnościami.
Tryb cienia ma umożliwić graczowi zaplanować 1 ruch, aby wykonali go wszyscy członkowie "gangu", a nie zaplanować cały przebieg misji. Bez sensu by to było.
W Desperadosie też nie było żadnych "zadań" pomiędzy realnymi misjami, bo gracz ma się skupić na fabule, wczuć się, zagłębić się w nią... Po co komuś zadania poboczne w takiej grze jak ST czy D3?