Amigę zabiła zamknięta platforma, w której o wszystkim decydowało Commodore, więc gruby błąd Commodore zabił całą plaformę.
Konkretnie zabójczym błędem była karta graficzna AGA, której przestarzała organizacja pamięci w postaci tzw. bitplanów w praktyce uniemożliwiała efektywne wyświetlanie grafiki 3D (sławetne próby stworzenia "Dooma na Amigę").
Ironią losu jest to że identyczny błąd IBM (karta graficzna MCGA) nie miał wpływu na pecety bo rynek zwyczajnie przerzucił się na alternatywne rozwiązanie czyli kartę VGA
W przypadku Amigi natomiast żadnych alternatywnych rozwiązań nie było