Już kilka lat temu widząc wzmiankę o projekcie gry na podstawie Lema, dotarło do mnie, że to będzie w zasadzie pierwszy raz mimo, że powieściowe bliższe i dalsze światy Mistrza aż krzyczały o podróż cyfrową. Pamiętam, jak bardzo chciałem, żeby na podstawie "Edenu", przygód Pirxa lub właśnie "Niezwyciężonego" coś powstało, no i proszę... ;) Klimat po prostu cudowny, doskonale zgrany z pisarskim oryginałem, który niemal znam na pamięć, więc tym bardziej mnie pozytywnie końcowy efekt zaskoczył, wszystko na swoim miejscu. A już końcówka Zwiastunu #2, znając znaczenie intrygującego hasła: "Nie wszystko wszędzie jest dla nas"- przyprawia o ciarki. Póki co jestem zachwycony i niecierpliwie oczekuję premiery, wiedząc, że to będzie ten moment, kiedy nawet "bebechy" w kompie wymieni się na lepsze, żeby bez przeszkód raczyć się dziełem naszych wspaniałych, zdolnych Rodaków ze Starward. A i samemu Mistrzowi- Lemowi taki swoisty, cyfrowy hołd zapewne przypadł by mocno do gustu. Pozdro! ;)