Tamtego lata przyjmowaliśmy obelgi i błogosławieństwa z tą samą obojętnością. Maszerowaliśmy na północ, a wokół nas kraina obracała się w popiół. Co rusz mijaliśmy zgliszcza zrównanych z ziemią wiosek i posterunków. Dla Żelaznego Byka ten widok nie stanowił niczego nadzwyczajnego – jako najemnik-Qunari widywał podobne sceny więcej razy, niż niejeden ludzki żołnierz. Z resztą liczne rany obecne na jego twarzy mówiły same za siebie.
Kierowaliśmy się w stronę Milczących Równin. Zgodnie z raportem zwiadowców Inkwizycji wzrosła tam aktywność stworzeń z Pustki, podobno widziano też smoka. „Mam nadzieję, że załatwimy sprawę z demonami szybko, bo mam chrapkę na tego latającego jaszczura”, powiedział jednooki wojownik. „Zapomnij, nie mam zamiaru znowu ryzykować życia, zwłaszcza po ostatnim razie. Wciąż pamiętam swąd swojej szaty, która ledwo uniknęła spalenia wraz ze swym właścicielem”, odpowiedział Solas. Był to elfi apostata, który uważał się za eksperta w sprawach Pustki. Jak dotąd jego wiedza przysłużyła się dobrze Inkwizycji. „Lochy i smoki zostawcie na później”, odrzekłem z lekką ironią, „bo wygląda na to, że mamy towarzystwo”. Na drodze przed dnami rysowały się coraz wyraźniej ludzkie sylwetki. Dobrze uzbrojone, odziane w ciężkie pancerze, gotowe do walki. Chwilę później zauważyłem dwóch łuczników mierzących do nas ze wzgórza. Natychmiast uniosłem tarczę - wyglądało na to, że za chwilę miało dojść do starcia.
Świetna wiadomość! Ostatnio kupiłem KH 1.5 i od tego czasu zagrywam się w niego bezustannie. Tylko czekać na dokładną datę premiery i zacznę zbierać pieniążki ;)
na TVP 1 leci już drugi sezon, jeśli ktoś lubi siedzieć przed telewizorem po 1 w nocy xD
Mnie do szewskiej pasji doprowadzało jedno wyzwanie w Just Cause 2. Trzeba tam było zeskoczyć z jednego z wieżowców w Panau City i lawirować między checkpoint'ami (a było ich chyba z 6). Podchodziłem do tego chyba z 30 razy i po jakiejś godzinie mi się udało :)
ze współczesnych to seria Assassin's Creed, i również Rise of Nations: Rise of Legends ;)