Z tym całym głosowaniem to pamiętam że dziwne rzeczy tam się działy. Język turecki nagle wybił się na pierwsze miejsce będą przez dłuższy czas na samym dole. W ciągu jednego wieczora przybyło tam kilkadziesiąt tysięcy głosów, a słyszałem że każdy mógł głosować po kilka razy, a trzeba było wejść na stronę z innej przeglądarki.
Ale tutaj chodzi o to, że twórcy gier coraz częściej uznają nasz język za jakiś podludzki, tym samym dając 40 wersji językowych dla krajów typu Mozambik. Jak wszyscy będą szli pokornie jak owieczki, to zaraz żadnej gry nie będziesz miał po polsku, nawet w grach z jak to ująłeś "szekspirowskim angielskim" a wtedy dopiero będzie płacz i zgrzytanie zębów. Ja na przykład wolałbym grać po polsku w takie pathologic 2, które jest filozoficznym rozważaniem o śmierci i co się z nią wiąże, albo mieć pełnoprawne spolszczenie do takiego Nier: Automata, które też ma wiele filozoficznych rozważań, albo w takim Disco Elysium w którym liczba tekstu, który trzeba tłumaczyć po prostu męczy.

Dostałem taką listę w swoje ręce, nie mam pewności czy jest prawdziwa, ale biorąc pod uwagę że Dying Light nie ma na Epicu, to raczej trzeba podchodzić z wielkim dystansem
Gol w skrócie:
gra za krótka- źle bo za krótka
gra za długa -źle bo za długa
gra z polskim dubbingiem - źle bo z polskim dubbingiem
gra z angielskim dubbingiem - źle bo nie z polskim dubbingiem
gra z pierwszej osoby - źle bo nie z trzeciej
gra z trzeciej osoby - źle bo nie z pierwszej
gra ma duży marketing - źle bo ma duży marketing
gra ma mały marketing - źle bo ma mały marketing
gra ma dobrą fabułę - gra ma złą fabułe
gra ma złą fabułę gra ma złą fabułe
gra ma grafikę retro - gra nie na te czasy
gra ma dobrą grafikę - twórcy debile skupili się tylko na grafice
duży wydawca - źle
wydawca indie - źle
gra jest dobra - gra jest zła
gra jest zła - gra jest zła
I tak to średnio obchodzi większość osób, bo kupno/zamówienie PS5 jest praktycznie niemożliwe od startu preorderow
WotC dało Larianowi gotowy scenariusz do przełożenia na grę. Także mówienie, że fabuła jest bez klimatu Forgotten Realms, jest jak mówienie że WotC nie zna się na klimatach Forgotten Realms
Nie no jak znasz klimat Forgotten Realms lepiej niż jego twórcy to szacuneczek. Widocznie ty powinieneś rozwijać markę, a nie jakieś głupie WotC
Jakby Fargo robił nowego Fallouta, to by przecież był taki psztyczek w nos Bethesdy że klękajcie narody
Czy tylko zauważyłem, że jakakolwiek wzmianka o Tlou wywołuje u użytkowników forum odruch bezwarunkowy w postaci kliknięcia łapki w dół?
Wydaje mi się że kanoniczna wersja polegała po prostu na "przeprogramowaniu" klonów, w sensie że Jedi należy zabić bo zdradzili i tyle. A tutaj jest tak, że faktyczne wspomnienia klonów zostały zmienione ma te pasujące do wizji "Jedi to zdrajcy"
Teraz i tak jest lepiej. Shadow of Revan i Rise of the Hutt Cartel są za darmo na wstępie, no i pewne ograniczenia zostały częściowo zniesione
Jak na moje, to HL3 prędzej czy później wyjdzie. Warto zauważyć, że każdy HL był czymś w rodzaju bardzo rozwiniętego dema technologicznego. W jedynce była bardzo dobra jak na tamte czasy grafika a silnik fizyczny w dwójce był pewnie tematem wielu mokrych snów fanów Valve.
Więc kiedy dojdzie do kolejnego przełomu jeśli chodzi o gry, to pewnie wyjdzie wtedy trójka.
Ludzie tworzą w Dwarf Fortress działające kalkulatory, także to nie jest jakiś nadludzkie osiągnięcie
Mam nadzieję że klan Malkavian zostanie przedstawiony tak samo genialnie jak w pierwszej części. Gadanie z telewizorem i ciągłe słyszenie podszeptów i głosów w swojej głowie naprawdę potrafi sprawić, że czujemy szaleństwo tych wampirów.
W przerwie od bycia pożeranym żywcem przez zmutowanego szczura, zaliczyłbym do tego gierkę Space Station 13. Raczej mało u nas znana gra, ale jest naprawdę świetna
Swoją drogą ciekawe czy pojawią się jakieś wzmianki o Githzerai, albo i nawet jacyś przedstawiciele tej rasy. Genialnym patentem byłoby mieć w drużynie członków obu odłamów Gith (co nie nastąpi raczej) co pewnie by się skończyło śmiercią jednego z nich. Takie kłótnie Khelgara i Neesky level hardcore.
W D&D też kampanie oficjalne są od i do któregoś tam poziomu, tutaj pewnie będą dodatki, które umożliwią dalszy rozwój
Klimatu Divinity to ja tam zbytnio nie widzę. Ale jak się ktoś uprze to i tam wiedźmina dojrzy. A jeśli chodzi o tę często wspominaną na forum "cukierkowatość i kolorowość Divinity" to pragnę zauważyć, że samo w sobie Dungeons and Dragons jest bardzo przerysowane i cukierkowe oczywiście nie licząc Ravenloft i Sigil. Fabuła BG była bardzo schematyczna, przewidywalna i najzwyczajniej w świecie prosta. Motyw Koverasa i Sarevoka jest na poziomie doklejenia sobie wąsa i twierdzenia, że jest się kimś innym. Taki Planescape jest o wiele bardziej skomplikowany, ciężki i klimatyczny niż Baldur, a wspominam o tym jeśli komuś przyszła by do głowy dziwna myśl pokoju "Kiedyś gry miały po prostu lżejsze fabuły"
Nie rozumiem dlaczego jest taki problem o to że przypomina to mechanicznie DoS. Włożyli tam elementy które przypominam podobały się graczom i umieścili je w innej grze. Używają sprawdzonych i pewnych rozwiązań, gdyby robili grę z totalnie innymi mechanikami to szansa na growego szrota byłaby o wiele większą.
Jakby nie patrzeć to system turowy bardziej odzwierciedla D&D niż system aktywnej pauzy. Jak dla mnie wygląda to nieźle, pewnie dużo się pozmienia w trakcie ea. No i od siebie dodam, że gdyby gra byłaby po prostu starym BG z nową grafiką i fabułą, to jestem pewien że co najmniej połowa osób narzekających na zmiany płakała by w komentarzach "Olaboga, toż to wygląda jak mocno zmodowany baldurs gate! Skok na kasę i tyle"
Śmieszą mnie tego typu artykuły, dodam tylko od siebie że EU potrafiło o wiele lepiej wyjaśnić pewne sytuacje niż obecny kanon. Na dzień dzisiejszy Imperium zbroiło się dla samego zbrojenia się, mordowania Ewooków i zniszczenia Rebelii, natomiast w EU Imperium robiło to aby ocalić całą galaktykę przed inwazją Yuuzhan Vongów co ma jakby nie patrzeć większy sens : P
Najbezpieczniej byłoby stworzyć coś o Nyarlathotepie, bo mnogość form jakie on przybiera zapewnia naprawdę dużą swobodę w kreacji filmu, bez większego narażenia się na krytykę ze strony fanów ze względu na "nietrzymanie się źródeł"
Gra ma trochę taki klimat Zewu Cthulhu, motyw szaleństwa wywoływanego przez mutanty które są hybrydami ludzi i stawonogów, do tego sama ikonka owego szaleństwa to czaszka z której wychodzi macka
Jeśli bierze się pod uwagę stary kanon (co na ten moment jest oczywiście bez sensu, ale cóż) to można dojść do wniosku że Jedi i Sithowie wcale się tak nie różnią, a Republika też ma sporo za uszami
Z jednej strony się cieszę bo nowe Gwiezdne Wojny, a z drugiej się boję bo... nowe Gwiezdne Wojny
Częściowo ma rację, z tymi butelkami i starbucksami poleciało dużo krytyki (zasłużonej, no bo szanujmy sie, takie rzeczy powinni wychwycić), ale 3/4 oglądających nie wiedziałoby nawet o tym bez Reddita, czy innych stron
Mam nadzieję, że jak wyjdzie finalna wersja to będę mógł sobie walnąć przykładowo zamek w pokoju :D
Jak mówi pewna piosenka: "people buy, money flows, it just works"...
Mi to wygląda na armageddon przeprowadzany przez twórców. Na koniec gdy praktycznie nic nie zostanie to pewnie ci Drifterzy się wycofają albo rozwalą do końca graczy, co poskutkuje zamknięciem gry (wątpię), lub swego rodzaju nowym początkiem.
Taka ciekawostka odnośnie ankiety, w postaci cytatu Stephena Kinga: ,,Lovecraft wytyczył ścieżkę mnie oraz tym, którzy byli przede mną"
Pamiętajcie, że po premierze będzie lepsza optymalizacja (chociaż nie nastawiał bym się na nie wiadomo co na premierę)
Z tego co pamiętam ceromorfoza trwała kilka dni/tygodni, więc albo Illithidzi wykminili sposób na większą wydajność, albo jest tu lekkie zakłamanie
Trzeba też pamiętać, że pod koniec roku ma wyjść Divinity: Fallen Heroes, mam nadzieję, że tworzeniem dwóch tytułów równolegle nie odbije się na jakości
Tego się już nie da bardziej spartolić. Minus i minus daje plus co nie? :D Chyba, że będą faktycznie robić starą republikę, ale tam mają dostęp do książek więc cholera wie jak to wyjdzie
Jak na moje powinni zrobić tak z 11 odcinków, każdy po 80 minut, dopracować scenariusz i wypuścić sezon pod koniec tego albo na początku następnego roku. Wtedy dwa pierwsze odcinki możnaby było zamknąć w jednym, rozwinąć jakkolwiek wątek Nocnego Króla i nie przyspieszać wszystkiego co kurna tylko się da. Wtedy to byłby jeden z najlepszych jeśli nie najlepszy sezon
Imperator to najgorzej oceniana gra Paradoxu (w większości negatywne) wiec nie wiem czy to jedna z lepszych gier
Ja się nie tam im nie dziwię, że polskiego nie ma. To nie jest tak, że biorą sobie Pana Zbyszka z osiedla w Warszawie, dadzą mu dwie stówy i on zrobi tłumaczenie. Zrobienie translacji napisów jednak kosztuje a znając Paradox i to że do europy i do ck2 wyszło miliard dodatków, to będzie się to wiązało z kolejnymi kosztami. Nasz kraj niestety nie jest grupą odbiorców na tyle szeroką żeby to robić, w takiej Rosji i w Niemczech jest prawo zakazujące wydaniach gry bez tłumaczenia, więc to zaboli Paradox bardziej, niż ti grupa ludzi na jakimś wypiździewie w środkowej Europie albo nie kupi gry albo ją najzwyczajniej w świecie spiraci bo "Skoro nie ma tłumaczenia to ja ją spiracę żeby im nosa utrzeć buahahahaha"
Podejrzewam, że Palpatin będzie przez 5 sekund całego filmu w formie wspomnienia albo holocronu : P
Ja podejrzewam, że jeśli dałoby się jakiejś osobie grę do pogrania i w pierwszy dzień byłby włączony RT (o czym by ta osoba nie wiedziała) a na drugi byłby wyłączony, to by nie wiedział że cokolwiek się zmieniło
Moim zdaniem końcówka "Tajnej Wojny" rozwala system całkowicie
A zdajesz sobie sprawę z tego że:
1. Nie Epic ma pieniądze tylko Tencent
2.Sony to nie tylko konsole i gry, ale też telefony, lodówki, telewizory itp, więc taki Epic w życiu go nie kupi (to tak jakbyś powiedział że Pan Kowalski z Żabki wygra walkę na pięści z Pudzianowskim)
3.W jakim ty świecie żyjesz, że wierzysz iż jakiś mały potworek na rynku, tutaj cytuję "Może sobie pozwolić na wykupienie wszystkich studiów Sony razem z Sony". Takich bzdur to ja dawno nigdzie nie czytałem
Zanim się obejrzymy to nad naszymi głowami wisieć będzie flaga z logiem Epic Games....
Ja podszedłem do tej gry zdroworozsądkowo, poszedłem do sklepu bez jakichś wygórowanych wymagań i bez większego hajpu. Odpaliłem grę i dostałem to czego chciałem. Polatałem sobie statkiem, pozwiedzałem sporo planet, bawiłem się w naukę języków, handel itp. Po jakimś tygodniu takiego "pykania" odstawiłem na półkę, poczekałem jakiś czas na patch, pograłem, znowu poczekałem ,troszkę pograłem i znów odstawiłem na półkę. Z każdym nowym patchem chcę mi się odpalać Nms od nowa, bo za każdym razem jest coś nowego w co można włożyć ręce.