Podobnie jak w NFS2 trasy same w sobie są klimatyczne, ale momentami ni w ząb ten klimat nie pasuje do założeń gry: pościg policyjny przez wykopaliska i podziemną świątynię? Na mnie to nie działa :/
Tak naprawdę to jest jedyna poważna wada tej gry w mojej opinii. Pomniejszym problemem jest mała ilość trybów gry, ale zabawa na podzielonym ekranie w trybie Hot Pursuit wszystko rekompensuje. Oprawa graficzna robi robotę, tak samo jak muzyka w grze. Gra warta nadrobienia!
Chyba najlepsza zręcznościowa gra wyścigowa z lat 90. w jaką grałem. Jak na '98 grafika jest śliczna, trasy - jak w poprzednich dwóch odsłonach - klimatyczne, model jazdy przyjemny, a wyścigi (szczególnie tryb Tournament) emocjonujące. Boli tylko bardzo agresywny rubber banding. Duży plus za soundtrack. Nie żałuję, że nadrobiłem ją po 21 latach! :D
Ogromny plus za soundtrack i oprawę graficzną, jak i za dbałość o szczegóły - nie w każdej DZISIEJSZEJ grze widzę unoszący się spoiler McLarena F1. Tory są klimatyczne, ale w moim odczuciu ta atmosfera, którą tworzą nie pasuje do tej gry. Każdy samochód prowadzi się inaczej i to jest na duży plus. Co nie oznacza że odczucia z jazdy są dobre - w moim odczuciu jeździło się nieco "drewnianie". Nie wiem czy to kwestia fizyki, czy sterowania samego w sobie. Mimo wszystko na pewno warto tę grę sprawdzić, nawet 23 lata po premierze.
Gdy ta gra wyszła nie było mnie nawet na tym świecie, więc postanowiłem ją sobie nadrobić. I pewnie jestem rozpieszczony przez obecne produkcje, które dają mi trochę fory, ale ciężko mi jest zrelaksować się przy tej grze. Cały czas musiałem być skupiony, żeby nie uderzyć w niewidzialną ścianę na brzegach toru lub nie przegiąć z gazem podczas skrętu. Trochę denerwują też przeciwnicy, w których wyczułem dość agresywny rubber banding (chyba że po prostu jestem taki słaby). Ale trzeba za to jej oddać, że lokacje są bardzo klimatyczne, a każdy samochód prowadzi się inaczej. Warta ogrania.