Dopóki Heda będę mógł oglądać w Internetach dopóty nie będę robić dramy. Powodzenia Panie Szymonie przy nowych projektach, niech Ci fortuna sprzyja a zapał nie opuszcza. You have my LMB ;)
Od kilku tygodni mam zainstalowany Windows 11 na sprzęcie z procesorem 4 generacji (I7) oraz płytą bez TPM i nie zauważyłem zmian w wydajności gier na niekorzyść nowego systemu (inaczej bym szybciutko wrócił do W10).
A co do samego W11... to nakładka wizualna na dziesiątkę, taka "skórka" i jeśli ktoś rozważa jego instalację bo liczy na poprawienie "komfortu życia" to sądzę że nie warto (jak coś dobrze działa to po co to zmieniać?) , chyba że tak jak ja lubi eksperymentować.
Dziękuję za uwagę
czytał: Jarosław B0berek ;)
Jestem więc bobrem bo uwielbiam te drewno Piranhy, nie ważne czy Gothic, Risen czy Elex, nieodmiennie świetnie się przy produkcjach PB bawię. Z niecierpliwością czekam marca :)
Rockstar zbiera gromy a Take-Two liczy kasiorkę i śmieje się w kułak bo jakże łatwo dziś ludziom przychodzi znaleźć kozła ofiarnego.
Na Starfielda poczekamy bo jeszcze trwa implementacja bugów a to przecież główny "ficzer" w produkcjach Bugshedy ??
;)
Lelum-polelum! Jak ty mnie Cukierberg zaimponowałeś,
na moim osiedlu mete mamy od 89 i nikt z tego szumu nie robi...
Chyba czas już zejść na ziemię i spojrzeć prawdzie w oczy - CP 2077 jest jaki jest i nikt i nic tego już nie zmieni. Myślę że u podstaw tego wszystkiego nie stała leniwość czy brak umiejętności twórców ale engine, który choć świetnie się sprawdził w Wiedźminie 3 to przy Cyberpunku nie podołał. A jeśli do tego dorzucimy jeszcze oczekiwania które dość nierozsądnie podsycali sami twórcy to otrzymujemy grę, która choć nie jest kiepskim tytułem to jednak nie jest szczytem możliwości zespołu CDPR. Sam byłem po premierze strasznie rozczarowany i szukałem winnych lecz koniec końców ta złość na nic się nie przydała, ani mi ani nikomu innemu. Stało się, nie wyszło tak jak się spodziewaliśmy i chyba trzeba się z tym pogodzić. Jestem wdzięczny twórcom za uniwersum growe Wiedźmina a CP 2077... cóż... mogło być lepiej ale świat się nie zawalił :)
Ze swej strony gorąco polecam Starbound ale KONIECZNIE z modem Frackin' Universe, który bardzo rozbudowuje ten tytuł :)
Ojej! FAR CRY 3 xD
Mam realizm na co dzień i zupełnie za darmo, wystarczy że oderwę się od komputera i wyjdę popatrzeć na wiosenną zieleń :) A grach mi wystarczy to co wygeneruje mój już niemłody komputer. RDR2 na ustawieniach wysoko-średnich także zachwyca więc widoki zaprezentowane w materiale wideo nie sprawiły że mi majtki z tyła spadły ;)
Na początek powinniśmy zmienić sposób myślenia - nie ma już gier, są produkty a te mają za zadanie przynosić zyski. Nie ważne jest samopoczucie graczy (czytaj: konsumentów) dopóki nie wpływa ono na sprzedaż produktu. I już jesteśmy w domu. UBI i inni giganci cyfrowej rozrywki robią to co robią i będą robić więcej by z pojedynczego produktu osiągnąć jak największy zysk. Takie czasy Panie Gerałt ;)
Po kilku latach okazuje się że grałem w seksistowską grę i nie bulwersowała mnie z tego powodu. Jak bardzo zepsutą męską szowinistyczną świnią muszę być... to chyba tylko najstarsi Indianie wiedzą.
Odnoszę niepokojące wrażenie, że oczekiwanie na patche poprawiające wydajność to będzie kwestia nie tygodni a raczej miesięcy. Poza tym sądzę, że ta gra nigdy nie będzie "porządnie chodzić" z prostego powodu - silnik gry nie nadaje się do generowania tak złożonego środowiska. Zapewne CDPR już kawal czasu temu zdało sobie z tego sprawę, ale co miał zrobić? Z jednej strony inwestorzy, z drugiej oczekiwania klientów, zmiana engine'u spowodowała by wydłużenie prac o kolejne lata a to już prosta droga do bankructwa (albo losu jaki spotkał Duke Nukem). Więc co im pozostało? Robić dobrą minę do złej gry i liczyć, że w pierwszym rzucie (preordery) uda się odzyskać zainwestowane pieniądze i coś zarobić jeszcze. To im się udało, my natomiast dostaliśmy tytuł siermiężny i w dodatku na wielu konfiguracjach nie grywalny. Cyberpunk jak by go zestawić z innymi grami w podobnej tematyce (np. Deus Ex) jest jak Rysen 3 obok Wiedźmina 3.
Na koniec mała uwaga, przede wszystkim skupiłem się tu na „technikaliach”, które uważam w grach aspirujących do miana superprodukcji za bardzo ważne. Poza tym wspomniany Risen 3 bardzo mi się podobał ale w jego przypadku wiedziałem czego oczekiwać, w przypadku Cyberpunka zatruł mnie czar tej marketingowej bańki.
Jeszcze dwa tygodnie temu gotów byłem rozszarpać gardło każdemu kto złe słowo powie przeciw „grze dekady” (no ba! jak miało by być inaczej, to CDPR, goście od wiedźminów!) a po zetknięciu się ze smutną rzeczywistością czuję się wręcz zobligowany do tego by nie szczędzić gorzkich słów krytyki. Nie z zemsty „bo mi gra słabo chodzi” ale dlatego że należy także mówić o tym co nam się nie podoba, nawet gdy inni to odbiorą jako hejt.
Wczoraj chciałem przetestować usługę GF Now za darmo i jak to bywa za darmo dostałem figę z makiem, po 2 godzinach w kolejce odpuściłem. Dzisiaj odżałowałem te 25 cebulionów by wreszcie zobaczyć jak Cyberpunk 2077 (i inne gry) wygląda i chodzi na takich sprzętach za kilka kafli (sam mam trupka 1070 Ti). Oto moje wrażenia:
Pierwszy test - Cyberskunk 2077
W kolejce czekałem jakąś minutę. Potem odpala się nakładka i GFN prosi o zalogowanie się do konta steam. W tym miejscu zacząłem sypać słowami na k bo w nakładce nie ma opcji copy/paste więc zakręcone 20 znakowe hasło do steama trzeba było wpisać ręcznie... a potem jeszcze potwierdzenie.
I wreszcie! Oto Cyberpunk w jakości mnie godnej! Klękajcie narody!
No nie... na początek opcje i ustawienia, (oh yeah beybe) ULTRA. Poziom się ładuje (GF Now obsługuje sejvy w chmurce) i zaskoczenie. Obraz ostry ale miasto jak nie urywało tyłka tak nie urywa, zaczynam iść... hmm to nie wygląda jak 60 fps, raczej jak 45. Skok do ustawień, hmm ray tracing wyłączony, WTF? Generalnie nie widziałem zbyt wielkich różnic między tym co uzyskałem w detalach średnio-wysokich na swoim 1070TI a tym co wygenerował "nieznany" procesor graficzny gdzieś w kazamatach NVIDII (pewnie to była TESLA T10, dlaczego tak podejrzewam? O tym za chwilę). Moja opinia: gra jest po prostu graficznie "nienachalnie urodziwa" za to technicznie kaleka a dodatkowo GF Now daje odczuwalnego laga na myszce.
Drugi test - Watch Dogs Legion (z subsktypcji YouBeSoft)
Na początek męcząca procedura logowania się, weryfikacji. Gra się odpala, automatyczne ustawienia ustawiają grafikę na niską/średnią. No ekstra, jestem przeklęty najwyraźniej. Niezrażony tym kręcę wszystko na maksa (prócz raytrackingu) i odpalam wbudowany benchmark. Klatki w nim skaczą jak szalone od 40 do 60 (w porywach). W podsumowaniu odkrywam szokującą prawdę: GFX: GF Tesla T10. Sprawdzam w netach, karta za 11 kafli, hoho!... do zastosowań obliczeniowych, ooookey. Odpalam grę, chodzi równie g*** jak na mojej karcie. Włączam raytracing, samochody zaczynają się błyszczeć jak psu jajca a na ekranie pokaz slajdów. No trudno, teraz wiem że to nie wina mego pecha ale wylosowanej grafiki... nie... zaraz... to jednak pech, nieważne.
Trzeci test - AC: Valhalla
Znowu wpisywanie loginów i haseł bo Connect ma wyj*ane że miałem zaznaczone "zaufane urządzenie". Po odpaleniu gry - TESLA T10... i ustawienia z automatu na... LOW. no spoko, nie warto nawet ładowac poziomu.
Czwarty test - AC: Valhalla
Tym razem zmianiam region na jakiś dziki a GFN drze ryja podczas testu łacza że nie powinienem tego robić bo opóżnienie jest BE. Trudno, to tylko test, chcę wreszcie zagrać na cholernym GeForce co najmniej 2080. Choć raz w swoim życiu. Heh... tym razem 10 minut w kolejce a potem ZNOWU LOGOWANIE do connect (te hasła zaczną mi się po nocach śnić), gra się odpala i zgadnijcie co... TESLA T10, no hurra. Odpaliłem jeszcze poziom na koniec i faktycznie ostrzeżenia o opóźnieniu były zasadne bo obraz był strasznie rozpaćkany od zbyt wielkiej kompresji.
Pass.
ps.
Proszę traktować ten wpis w kategorii humorystycznej bo sam zdaję sobie sprawę że przy obecnym obciążeniu wszystkie "kozackie" karty są nieustannie zajęte. Musiałem odreagować.
No dobra, teraz kilka słów na poważnie:
Usługa GF Now działa całkiem sprawnie i gdybania o tym że w przyszłości będzie istnieć granie tylko zdalne nie ma co wkładać między bajki. Jestem pozytywnie zaskoczony.
Miłego wieczoru :)
Macie embargo na użycie słowa "wydajność"? Bo o to cała sprawa się rozbija. CDP paskudnie postąpił prezentując oficjalne wymagania mające się nijak do rzeczywistości. Będzie refund.... szkoda tego całego czekania :(
RDO wyglądało dla mnie casuala jak gra marzeń. Nieśpieszne tempo, mnóstwo rzeczy, którymi można się zająć, swoboda i niezłe poczucie bezpieczeństwa ze strony innych graczy. Niestety po kilkunastu dniach zorientowałem się że wchodzenie do gry to... praca, codzienne zrobienie kilku aktywności by uciułać garstkę miedziaków, którą z kolei po kilku dniach zamienię na jakąś kosmetyczną popierdułkę. Nie dziękuję, moja praca w "realu" jest jednak ciekawsza... i zyskowniejsza. Plan biznesowy RDO przyjął formę tożsamą z tym co oferują gry mobilne - maksymalnie uprzykrzyć korzystanie z tytułu (ale w myśl zasady: Gra ma wszystkie ficzery? Jest grywalna? Umożliwia zabawę bez płacenia? Tak? To proszę nie narzekać) dając alternatywę w postaci płacenia. Taki mamy najwidoczniej klimat. ps. Rockstar niewiele jest tu winne, oni robią gry, dobre gry, to wydawca zmienia je w cyfrowe kurtyzany.
Jak milczysz źle, jak wyrażasz zdanie też źle. Szalone czasy, wszyscy na wszystkich obrażeni...
Prawdziwy hardkorMS instaluje wszystko w domyślnej lokalizacji, reszta niech płacze. PCMR biaaaacz
;)
Wirtualne jelita popsuły graczom grę - i jak tu nie kochać współczesności :D
Nic mnie bardziej nie obchodzi niż to co sądzi szef Epica o czymś tam. Dziękuję, ta wieść rozświetla mój dzień jak promienie słońca. Czekam na wieści co szef Epica znalazł dłubiąc w pępku.
Albo "Toksyczne ubiory Szturmowców".
Na temat nieporadności Szturmowców napisano setki "esejów" i stworzono tysiące memów. Ślepi, niekompetentni... problemy z błędnikiem... A tymczasem nowa trylogia wyjaśnia tę wielką tajemnicę na przykładzie Finna. Gdy tylko zdjął hełm i wdzianko szturmowca stał się i celny i niezły w walce wręcz, także machać mieczem świetlnym potrafił nie obcinając sobie nic. xD
Moim skromnym zdaniem scenariusz nowych gwiezdnych wojen z tym całym swoim absurdem przypomina bardziej jakiegoś fanfika średnio uzdolnionego amerykańskiego licealisty niż spójny, zajmujący materiał pisany przez kompetentnych ludzi.
Jeśli komuś występowała sytuacja z wyświetlającym się do połowy menu po wciśnięciu podczas rozgrywki ESC i "rwącą się" dolną częścią obrazu to remedium jest wyłączenie FXAA.
Taki problem w moim wypadku występował na Vulkanie.
Typowa gra Bioware czyli schemat rozmawiasz / strzelasz i zapętlić. Jeśli komuś nie podszedł Mass Effect to raczej i przy tym tytule będzie się męczyć. Do Fallouta: New Vegas podobna WYŁĄCZNIE pod względem stylistyki. Taka jest moja subiektywna opinia po kilku godzinach z tytułem.
"Wprowadzono nowe reguły, według których wypowiedzi polityków stanowią treści wyjątkowo istotne dla społeczeństwa..."
uhm, to chyba naszych nie słyszeli...
Węże, skorpiony, upał i cenzura, cóż za nieprzyjemny kraj ;)
Cóż...
Obserwuję branżę wystarczająco długo by pamiętać czasy, gdy producenci i wydawcy nie byli chciwymi, cwanymi dupkami i było to całkiem przyjemne. (...) Dobrze byłoby cofnąć się do tego czasu i nie mieć do czynienia z patobranżą - stwierdził gracz Przemek.
W Kingodm Come: Deliverance wraz z DLC a Woman's Lot także pojawiła się możliwość posiadania psa :)
Tyle gier ale poniższe szczególnie zapadły mi w pamięć:
Wiedźmin 3 - dojrzałe i bezkompromisowe podejście do tematu fantasy
Kingdom Come: Deliverance - kameralne ale piekielnie wciągające klasyczne "od zera do bohatera"
Grand Theft Auto 5 - trzy opowieści postaci, na których nam zależy
Mafia - była to by to całkiem niezła "papierowa" opowieść a mamy grę
Asassin Cred Black Flag - w końcu właściwe wykonana piracka opowieść (gdyby to nie był Asassin's Creed mogło by być jeszcze lepiej)
World of Warcraft - bez lore i pewnej ciągłości fabularnej był by niczym nie wyróżniającym się kolejnym mmo
Przydał by się jeszcze widok z pierwszej, tudzież trzeciej osoby i jakiś wypasiony silnik od "strzelanki" np frostbite lub cry engine. Nie zapominajmy też o poprawności politycznej :D
Ach, a w polskiej wersji musowo ma być Karolak i Boberek!
Spoko, cieszę się ale jeśli ta hojność ma na celu przekonanie mnie do zakupów w EpicStore to jednak fail. Nie dlatego że kocham Gabena czy z potrzeby (zasady) bycia na "nie, bo tak" ale dlatego że cennik (standardowy) nie jest zachęcający. A kwestia sposobu w jaki Epic chce ukroić kawałek tortu już mnie zmęczyła.
ŻARTOWAŁEM! HAIL HYDRA... eee, znaczy GABEN ;)
Przecież w Media Expert praktycznie codziennie jest "Wyprzedaż", "czyszczenie magazynów" czy inna manipulacja informacją nosząca znamiona nadużycia.
Skoro Steam okrada to dlaczego wciąż ta "organizacja przestępcza" jawnie działa na rynku międzynarodowym? No nie mówi mi, że to przez "układy, gdzie wszyscy siedzą w kieszeni Gabena”. Po drugie, dlaczego okradani (w biały dzień!) klienci wciąż kupują u "złodzieja" gry? Aaaha, pewnikiem dlatego że jesteśmy idiotami i nie „włączyliśmy myślenia”. Po trzecie, dlaczego Deweloperzy publikują gry na Steam? Bo co? Do każdego wpadają bojówki „Steam Security” (w skrócie SS) i grożąc śmiercią dla całej rodziny zmuszają podpisywać umowę?
Rzucasz słowami, których znaczenia nie rozumiesz (poczytaj co znaczy słowo "złodziej"), nie masz pojęcia o tym jak działa kapitalistyczny rynek oraz na czym polega monopol i z takiej nędznej pozycji zabierasz głos w dyskusji, nazywając innych hejterami? I jeszcze radzisz innym "włączyć myślenie" wypowiadając się ogólnie nie na temat? Ogarnij się, wszystkim nam to wyjdzie na zdrowie.
Wydawca / developer robi co uważa za słuszne, ja robię co mi najbardziej się opłaci, każdy dba o swoje interesy więc nie ma co kruszyć kopii. A jeśli kolejne Metro się nie pojawi to rwać głosów z włowy nie będę, co roku na PC ukazuje się wiele świetnych gier, jedna mniej czy więcej nie zrobi różnicy.
Dużo pochłania bo tam nie ma godzinowej stawki tylko "wciśnięciowa" :D
"rozebrałem na czynniki pierwsze działalność 90% fundacji w kraju i na świecie"
No proszę mamy wśród nas nadczłowieka, wszystkie stworzone dotąd klastry obliczeniowe wymiękają w obliczu takiej mocy obliczeniowej :D
Co za czasy, dają coś za darmo i rozlewa się fala niezadowolenia. Za to pewnie wprowadzenie abonamentu spotkało by się z entuzjazmem "zawodowców" :D
Wygląda na to że szykuje się coś w stylu Watch Dogs 2, który był taki cool do porzygu a zupełnie do mnie nie trafił (co nie znaczy że dla młodszych się nie spodoba). Na szczęście (dla mnie) czwóreczka wciąż pozostaje grywalna :)
Stary silnik, nie jest to wielkie zaskoczenie of firmy, która kieruje się dewizą "jak zarobić i się nie narobić" :D
Od Black Flag'a się tak dobrze nie bawiłem z AC, dozuję sobie grę po troszku, może dlatego? :)
Takich postprocessingowych modów na tzw fotorealizm jest dziesiątki a ten zaprezentowany na tle innych nie wyróżnia się niczym nadzwyczajnym.
Tak z głębi swego szczypiącego w oczy i z warstwami serca przyznam iż byłbym bardzo zadowolony z możliwościowi (w przyszłości) zagrania w taką wielką kompleksową grę.
ps.
A żeby nie wyjść na jakiegoś lizusa...
to standardowo
Chris Robbins to ***
;)
100% polak (minus Sir Xan :P ) - zarobić i się nie narobić
Będzie kasa z mikropłatności - będzie wsparcie, kasy brak - zwijamy interes. No ale nie sądzę żeby ktokolwiek zdrowy na umyśle kupił "zapewnienia" o wiecznym wsparciu.
"dialog pomiędzy twórcami i użytkownikami" - dialog z Howardem i jego minionami? Facet po sukcesie Skyrima uznał się za wszechwiedzące bóstwo, które samo wie co dla gracza jest najlepsze.
Dnem to jest takie smętne gadanie nie na temat.
Z uwagi na to, że newsletter jest automatycznym systemem odpowiedzi na zgłoszenie, zapisanym w kodzie strony www, grafika była wykorzystana przez PGZ S.A. w sposób nieświadomy
Źródło: https://www.gry-online.pl/newsroom/polska-grupa-zbrojeniowa-nieswiadomie-wykorzystala-grafike-z-batt/za1b11e
No patrzcie jaki Skynet, mają taki zaawansowany skrypt że sam wyszukał i wstawił do automatycznych odpowiedzi odpowiednią grafikę, przy pełnej nieświadomości czynnika ludzkiego. :D
Wyobrażając sobie łzy wzruszenia Murraya jak się o tym dowie to WYBACZAM, dlaczego by nie, w sumie zrobiłem niezły interes, ponad rok temu kupiłem NMS za 35 złoty :D
Po ocieplali... dupcie skarboneczkom się pogoiły więc geeeet reeeeeeady, here comes EA!! ;)
Nareszcie będę mógł posortować swoich trzech znajomych i się przed nimi schować choć pewnie już nie kojarzą kim jestem :D
Z klawiatur do 200 zł. polecam CM STORM OCTANE (SGB-3020-KKMF1-US).
Cecha charakterystyczna: wytrzymałość (ile to ja razy na niej swoje wk**** wyładowywałem) i o dziwo nie syfi się tak jak moje poprzednie.
Rabin Hood bo główny bohater szczela z łuku? Podążając tym tokiem myślenia to nasz Poldolino to taki Tomek bo też jeździ po torach a PKP to jak baśniowa kraina :D
Lelum-polelum. I przyszedł wtenczas Microsoft do Rabiego UE i płacze "tate, tate! ten goojgle znowu mi cała macę zabiera,, aj-waj!" :D
Lubię aktora bo jest porządnym człowiekiem, niech mu kasa wartko płynie. Tylko filmy w których przypadają mi do gustu :)
Praca w CIG to musi być marzenie, jako taki programista napiszesz w dzień jedną linijkę kodu i fajrant :D
Extra, tym razem Deputy jedzie na marsa. Ubisoft łamiąc utarty schemat iż dany tytuł utrzymany jest w ramach zdefiniowanych wydarzeń, postaci i świata niechybnie da iskrę do podobnego postępowania dla innych twórców. Wyobraźcie sobie kolejnego Wiedźmina z DLC we współczesności, z mieczami świetlnymi i Ciri z cyberwszczepkami bądź Total War z akcją na Alpha Centauri gdzie mechalegioniści walczą z gigantycznymi arachido-glebogryzarkami.
A to wszystko nie w ramach moda stworzonego przez jakiegoś "kreatywnego" fana lecz pobłogosławione przez wydawcę i za odpowiednią cenę. :D
O co ci człowieku chodzi? Czemu kpisz z tych, którzy są zainteresowani Stalkerem i modami do niego?

Ja pobrałem z tego linku i mam po rozpakowaniu gotową do uruchomienia grę:
https://drive.google.com/uc?id=1OGyH0uWJhdUVzZ_xRcl6ZqNXmoT6Oht7&export=download
Powinno wyglądać jak na screenshocie
"Story mode" w grze Piranii to jak penis u kobiety, nie do ogarnięcia.
Najbardziej czekam na RDR2, nie mam konsoli ale gdy szybciej na nie wyjdzie tym i szybciej na pieca, będę cierpliwy. Ponadto na przekór naturze w czasach pogardy solidaryzuję się z konsolowcami i cieszę się z ich radości :)
Na drugiej pozycji kładę Hitmana 2, Mordulec z numerkiem dwa bardzo miło się kojarzy bo to w H2 najwięcej grałem.
Reszta gier jak wyjdzie to super, a jeśli nie to jakoś nie odczuję tego za bardzo.
Nie podoba mi się otwieranie zamków w skrzyniach czy można temu jakoś zaradzić?
Istnieje modyfikacja która pomija mini-grę z otwieraniem zamków (nie zastępuje mechaniki gry) https://www.nexusmods.com/kingdomcomedeliverance/mods/3
W obecnej wersji gry 1.5 MOD Easy Lockpicking nie działa.
"gra nie będzie typową produkcją dla pojedynczego gracza". No ba! Będzie to produkcja nastawiona na generowanie zysku z mikropłatności bo czego innego oczekiwać od Zenimax? Przeciętny gracz podobnie jak więzień po latach już jest przyzwyczajony do tego że będzie często i bezczelnie walony w d**** a z wypowiedzi forumowych wynika że wielu już to nawet lubi, ba będzie nawet jak swojej ojczyzny bronić korpowieprzy.
"wpis dający nadzieję fanom postapokaliptycznej serii" NADZIEI? LOL. Przez Bughesde nadzieja umnarła dawno temu :D
wyjść z twarzą po takim blamażu
Hohoho, pomyliłeś serwisy, to nie Wirtualna, a to nie afera ośmiorniczkowa :D
Zarówno w GTAV i WoW spędziłem mnóstwo czasu, takie są dobre (nie licząc komponentu GTA:O) że wcale się nie dziwię ich dochodowości.
W ramach realizacji narodowego programu "nie znam się ale się wypowiem" stwierdzam iż jestem oburzony, w ramach solidarności z pokrzywdzonymi potentatami wywalam GeForce z budy, będę jechał na zintegrowanej. O!
Wiem, powinienem sobie odpuścić ale nie mogę... :D
Niestety idiotyczny system postów dla biedaków (tzn tych co nie płacą) zmusza mnie do stworzenia kolejnego. Pograłem te kilka godzin i jakoś nie widzę Panie conrad_owl14 znaczących zmian. Ale zacznijmy:
Na początku patroli jest za dużo, ale to wymusza chowanie się w lasach.
Na początku, to ile początek ma trwać? Mój najwyraźniej straaasznie jest dłuuugi bo trwa od 4,5 godziny i jak była orgia spawnów tak pozostała. Do tego dochodzi system odradzania się wrogów po odejściu dosłownie kilkudziesięciu kroków od miejscówki. TAK REALIZM PEŁNĄ GĘBĄ.
Do jasnej śrubki, ja po zdobyciu dwóch obozów już miałem mniejszy ruch na mapie...
Ja po zdobyciu trzech... patrz punkt poprzedni.
Jeszcze ani razu mnie niedźwiedź nie zaatakował(...)
Widać jesteś jednym z nielicznych indywiduów, dla których gra działa inaczej niż reszcie.
(...) ale to normalne skoro byłem przy jego żerowisku (w życiu niedźwiedzie atakują ludzi w lasach i przy ich żerowiskach).
Najwyraźniej żerowiska niedźwiedzi są też na drogach, przy zabudowaniach, na mostach etc, generalnie zawsze tam gdzie gracz.
Niektórym przydałoby się wczuć w klimat i fabułę, a nie tylko płakać.
Zawsze w dobrej grze staram się wczuć w klimat lecz jeśli gra ma tak pokraczną mechanikę to ciężko z wypiekami na twarzy i ekscytacją grać.
conrad_owl15 dziękuję, kamień mi spadł z serca bo wygląda na to że nie jest tak źle jak to histerycznie osądziłem. Nie będę się tłumaczył, kasował posta czy z uporem trzymał się swej racji, z pokorą przyjmuję opiernicz jednocześnie radując się że mogę bez spiny grać bo "będzie lepiej" :)
ps. A jak nie będzie tak jak piszesz to jesteś u pani!!!
;)
Kilka dni temu spłodziłem wielce entuzjastyczny post... dziś, po kilkunastu godzinach MĘCZARNI przestrzegam!: wstrzymajcie się z kupnem gry. Dlaczego? Otóż wyjaśniam:
Koszmar FarCry 2 powrócił - respawn wrogów jest niedorzeczny. Do dróg strach się zbliżać bo co chwilę pojawiają się wrogowie, w ciągu kilku minut można utłuc więcej npc niż w niejednym "efpeesie" podczas całej kampanii. W lasach ciągle respią się drapieżniki masowo mordując nawet enpeców, z którymi właśnie rozmawiasz (taki atak drapieżników z FC4 podniesiony do dziesiątej potęgi). W lokacjach nie lepiej - opuszczasz miejscówkę, odchodzisz 50 metrów, odwracasz się a tam już najwyraźniej teleportował się ze statku matki kolejny kultysta... z kolegami.
A tych (nie)przyjemności zaznasz już chwilę po opuszczeniu wyspy Dutcha. A potem kolejne atrakcje! Z największych utrapień to wymuszony postęp gry (liczy się rep a nie twój postęp na mapie gry czyli teoretycznie możesz odkryć/wykorzystać ułamek tego co oferuje gra a i tak chcesz czy nie chcesz dojdziesz do napisów końcowych) czy niemożliwość kontynuowania grania po ukończeniu wątku głównego (wg CM'a UBI to bug) (dla wyjaśnienia - te dwa przykłady spisane na podstawie własnych obserwacji i doniesień z forum gry)) .
Doradzam wstrzymanie się z zakupem bo po cichu liczę że Ubi z tym cokolwiek zrobi w przyszłych patchach, a jeśli nie to po prostu darujcie sobie ten tytuł, chyba że właśnie takie coś o czym napisałem wam odpowiada.
ps.
To nie niedźwiedź ani puma są królami lasów w Montanie, o nie ;)
W Biowarowskim Wiedźminie pewnie była by opcja romansu Geralta z Jaskrem, tudzież Dudu, a Triss z Yen pewnie nie raz poszły by w ślinę :D
Swarliwy z nas Naród, bez dwóch zdań. W WoW'ie sam byłem świadkiem rozpadu kliku (polskich) gildii zakończonych niezłymi dramami. Dla osoby stroniącej od tego typu "dyskusji" takie postępowanie jest zwyczajnie żenujące. Miały być "dzieje Khorinis" a dostaliśmy 100% swojski produkt: "Drama polska." :/
Ghost2P89
"Hymn po przeczytaniu recenzji jestem w stanie sobie doskonale wyobrazić jak ta gra wygląda..."
Lol, a wiesz mam podobnie! Po przeczytaniu twoich wypocin jestem w stanie sobie doskonale wyobrazić z jakim typem mamy do czynienia :D
Pierwsze wrażenia jak najbardziej pozytywne. Od gdy nie wymagałem rewolucji, ale ewolucji i wygląda na to że moje oczekiwania zostały spełnione. Oceny na chwilę obecną nie wystawiam ale jestem szczerze podekscytowany czekającą mnie dalszą rozgrywką (niestety dopiero jutro bo teraz trzeba lulu) :)
A Allegro, które uprawia w związku z tym procederem paserstwo pozostanie bezkarne, bo gdzie wielka kasa tam temida wyjątkowo ślepa i bezradna
I teraz wszyscy są zadowoleni, i ci co chcieli a nie mieli, i ci co nie chcieli a dostali :)
Zagłosowałem na opcję drugą lecz w komentarzu będę chwalić pomysł z ograniczeniem liczby zapisów bo jestę hardkorę, zawsze gram na najwyższych poziomach trudności (a żeby jeszcze zwiększyć "wyzwanie" wyłączam monitor), przechodzę gry po siedem razy i ogólnie jestem autorytetem dla gimbusów co lubią łatwe giereczki z prowadzeniem za rączkę a nie życiowe wyzwania dla elity takiej jak ja. Gry to ma być krew, pot, łzy i zatarte wentylatory na grafie, a boje srogie w nich dowodzą mej wartości i dorosłości. Hough! rzekłem!
Strasznie się czają z tymi mikropłatnościami, nie prościej od razu wprowadzić naliczanie minutowe za czas gry (oczywiście swoja drogą opłata za kupno, swoją opłata za "używanie")? :D
W imieniu wszystkich posiadaczy urządzeń elektronicznych chciałbym Ci gorąco podziękować za niespowalnianie rozwoju technologicznego. Twe postępowanie jest wzorem dla nas wszystkich!
Chcecie taką grafikę już dziś? Wystarczy wstać od swojego cyfrowego ołtarzyka i raz na jakiś czas opuścić betonową dżunglę ;)
Gdy roku pewnego będąc siwym starcem o rakietowej lasce w holovizorze usłyszę iż zima tym razem nie zaskoczyła drogowców pewnikiem znaczyć to będzie że czas odejść z tego padołu (i przenieść umysł do Cyberraju 2077) :D
Komiks jak zwykle na poziomie A++ nawet jak tematyka oklepana jak wacek Tyriona ;)

Skoro Lechia nie istniała to gdzie to wyprodukowano ha? Szach-mat historycy. Dabum Csss!!!
Grałem dość długo w GTA Online, po miesiącach kilkugodzinnych codziennych sesji jedyne co zyskałem to frustracja granicząca z szałem. Wymęczyłem kasę na bunkier, klub motocyklowy, kilka drogich pojazdów i apartament ale to co musiałem przejść było drogą przez mękę. Codzienne zmaganie się z debilną, zabugowaną sieciową mechaniką, supportem Rockstara, który nieustannie mi sugerował iż mam komputer, łącze i konfigurację, cheaterami czy community w 98% składające się z żebraków ("any modder hereeeee????"), oszustów, idiotów i złośliwych gnojków czerpiących przyjemność z uprzykrzania życia innym. A do tego wszystkiego uporczywe mi przypominanie iż "przecież są karty shark" i wydając kilkaset/kilka tysięcy złotych moje życie w San Andreas będzie miłe, proste i satysfakcjonujące. Ale jakoż że głową się nie zamieniłem w końcu rzuciłem ten syf w kąt. Są milsze metody na spędzanie czasu, choćby patrzenie jak rośnie mech :D
ps.
Nie wieszam psów na Rockstar bo chorobliwa chciwość to domena wsobnych w garniakach z Take Two.
Za lat sto nie potrzebne będą fotele, kontrolery, wyświetlacze... ani też kończyny, oczy czy przewód pokarmowy, będziemy istnieli w cyfrowym raju bez chorób, problemów przeludnienia, biedy czy przypadkowej śmierci. O ile nie wcześniej nie powstrzymamy galopującego z pokolenia na pokolenie skretynienia i moralnej degeneracji - w tym przypadku fotel gracza AD 2118 to połączenie wielkiego fotela zespawanego z fullerenowych kątowników (+250kg) z mechanizmem antyodleżynowym, wychodkiem, lodówką oraz podajnikiem nawilżacza i chusteczek :P
Ja dumny Polak oburzam się by wydawcy pluli mi w twarz niskimi cenami lub o zgrozo darmowymi tytułami, rzucając je jak dla kundla odpadki, na pohybel niskim cenom! Niech żyje 60 euro!!! :P
Tia, przejąłem się tymi rewelacjami jak trzecim wackiem. Minęło już trochę czasu, szatański Windows 10 już mi potajemnie zainstalował tego behemota ale nie zauważam różnicy ani w działaniu aplikacji użytkowych tudzież gier.
Trzy razy zakupywałem tę grę na Steamie i trzy razy zwracałem, pierwszy raz bo miałem moralniaka po wydanie 250 złociszy, drugi raz bo okazało się że jednak moje umiejętności mają się nijak do chęci, a trzeci bo zapomniałem dlaczego zwracałem po raz drugi :D
hmmm... ale jak bym był trutniem na rządowym wysokim stanowisku to zaświtał by mi w głowie taki pomysł:
"skoro gry uzależniają - są używką - jeśli więc są używką to można na nie nałożyć AKCYZĘ!" Alleluja, dwie pieczenie zostaną upieczone na jednym ogniu! ;)
Ogólnie gra spoko, tylko sterowanie do bani. Ale są dobre strony! Nauczysz się klawiszologii SoW - nauczysz się obsługi pulpitów F-16 :D
Elex po dłuższym zaznajomieniu się z grą z brzydkiego kaczątka bynajmniej nie wyrasta na pięknego łabędzia, ale na niedomagającego, chorowitego kaczora. Tytuł cuchnie amatorszczyzną i podłą chałturą sprytnie ukrytą pod plakietką "następca gothica" i ceną jak za produkcję AA.
Niestety pomimo tego wszystkiego co myślę w swym nikczemnym całokształcie jestem na tyle anormalny by grać z wielkim zacięciem w tego potworka i czerpać z tego radość (czasem przez łzy wściekłości, ale jednak).
Ps. Jakąś godzinę temu pojawił się patch.
Byłem zachwycony lecz czym dalej w las tym więcej cuchnących balasów z BUGISOFT, trak więc po kilku godzinach ten crap kończy z oceną 3.0 a ja z kacem bo znowu dałem sobie napluć w twarz.
Zbieranie ozdób i dekorowanie specjalnego garażu oraz podwórka? No to ja teraz zagram! Wreszcie będzie wyglądać jak moje ukochane gry z facezbooka!

Posiadając 16GB ram jak dotąd nigdy nie miałem odczucia, iż kolejne 16 by się przydało, więc do czasu, gdy to nie będzie konieczne nie będę inwestował w kolejne kości. A kupowanie na zapas także jest pozbawione sensu, bo jak mnie praktyka nauczyła to gdy przychodzi co do czego nie kończy się na wymianie wszystkich elementów, ale większości bebechów.
szanuje graczy singlowych
ooo, tak szanuje. Przejawem tego są ich gry będące zwykłą chałturą, wystarczyło zapoznać się z readme to community patcha Skyrima nad którym tak się wszyscy (w tym ja) brandzlowali by zobaczyć ogrom niedoróbek, błędów i ograniczeń pasujących raczej do bety gry niż pełnoprawnego tytułu. Albo taki Fallout 4 - gra zrobiona na odpie****l jak najmniejszym kosztem i porzucona w tym stanie bo "szanująca graczy" Betesda przyjęła model biznesowy - nawet z g***a da się wycisnąć szmal, więc mamy na przystawkę dlc z chorym stosunkiem ceny do jakości, a potem tuczenie się kasą modderów, którzy nagle obudzili i stwierdzili "ojej stała mi się krzywda zrobiłem moda, i nie dostawałem za to kasy, dlaczemu mi nikt nie powiedział że powinni mi płacić!".
Ale dzięki konsumentom o mentalności i łatwowierności rogacizny Bethesda i podobne jej gnidofirmy będą miały się dobrze.
Podziękujmy tym korporacyjnym dajkom hucznym "ch**j wam w d***ę!!".
Dają coś za darmo ale NIE, O NIEEE trzeba kręcić nosem, narzekać, krytykować, dać upust swojemu prostackiemu zacietrzewieniu :/
Uh, znów muszę wietrzyć pokój taki fetor cebuli się rozszedł.
Jeśli istnieją zasady które dobrowolnie akceptujesz a potem ich nie przestrzegasz to zostajesz ukarany, niby proste jak konstrukcja cepa ale najwyraźniej dla pokolenia "technologicznego planktonu" degenerującego się intelektualnie to za wysokie progi pojmowania.
A na marginesie. Najlepszą karą dodatkową jest upublicznianie danych osobowych a nie patologia polegająca na ochrona prywatności każdej łyżki dziegciu.
Złodziej zawsze pozostanie złodziejem, dyskusja z rozpuszczonymi bachorami, którzy uważają że wszystko im się należy za darmo jest sensowne jak uczenie wieprza nie wpychać ryja do koryta.
Sam nie jestem bez grzechu bo dawniej rożne rzeczy się robiło ale ja z nich rozgrzeszony nie jestem. Dziś czuję wstyd i daleki jestem od tłumaczeń w stylu "bo wszyscy to robili", "bo pieniędzy nie miałem", sorry ale to poniżej godności.
Trochę szacunku do siebie i innych, zeszmacić się byle zyskać to nie jest prawe postępowanie.
Lelum-polelum, za dużo negatywnych emocji wyłapałem w tych internetach bo zamiast "wykupuje" przeczytałem "pozywa" :D
Święte słowa, korporacje w swej nieskończonej łaskawości dają mi pracę, jedzenie, dach nad głową i zapewniają rozrywkę. Jak mogę gryźć rękę, która mnie karmi, tak się nie godzi! Wszystko robią dla mojego dobra więc z ekstatyczną rozkoszą cieszę swe oczy mikropłatnościami, szczytuję gdy widzę słuszną cenę ~200 pln, wreszcie lojalnie z miłością w sercu idę na wojnę z hejterami moich NEOBOŻKÓW.
Stosunek Beth do graczy przypomina podejście zboczeńca do swojej ofiary: "Oj wiem że boli jak cię ładuję w kichę, musi boleć! Ale zobaczysz, w końcu przestaniesz zwracać na to uwagę a nawet nie będziesz potrafił bez tego żyć".
Od premiery używam Windows 10 i nie widzę najmniejszych powodów do narzekań. Nie jest to dla mnie system gorszy niż kultowa siódemka. i nie boję się tego przyznać. Polemika z hejterami nie ma najmniejszego sensu bo przypominało by to próbę przekonania średniowiecznego kmiotka że myszy się nie rodzą ze zgniłej słomy ;)
A w przyszłym roku powstanie w medialnym imperium Rydzyka studio deweloperskie gier i reszta dostanie figę z makiem :D
Słowa człowieka, o którym pierwszy raz usłyszałem poruszyły mnie jak brak śmietanki do kawy w poniedziałkowy poranek.
Dobrze prawisz, właśnie przez te woskowe trupie twarze nie mogłem się do tej gry przekonać pomimo wielokrotnego podchodzenia.
Taak.... 'Cyfrowe szaleństwo' a oferta epicka jak przecena rzodkiewki w osiedlowym warzywniaku.
A Creation Kita nie ma bo Bethesda jak najdłużej chce zarabiać na takich Gówienko-Dlc'kach jak wspominany. Poza tym wylezie cała mizeria tego tytułu jak pojawią się community patche z tysiącami poprawek. Generalnie Bethesda to straszni chałturnicy, swego czasu Skyrim to udowodnił, patrząc na skalę poprawek jakie wprowadziły USP'y do tej gry można stwierdzić że w chwili premiery nie kwalifikowała się ona nawet do miana bety. Teraz podobnie dzieje się z Falloutem. Jednym słowem "Bethesda januszem dewelopingu" :D
Wiedźmin nie dostał bo jest polski, a polaków Brytyjczycy mają już serdecznie dość.
Brak optymalizacji to i kosmiczne wymagania, optymalizacja oznacza dodatkowe koszty i czas a tego developer nie będzie poświęcać dla platformy, na której sprzedaż tytułu będzie ułamkiem zysku z konsol. Czy to powinno wywoływać ból dupy? Absolutnie nie, na PC ukazuje się setki gier, które i świetnie chodzą jak i kosztują rozsądne pieniądze :)
Coraz świeższy materiał na rimejki (albo ja taki stary już jestem).
A propo, nie wiecie kiedy rimejk Breaking Bad? ;)
Wciąż się dziwię że Wiedźmin odniósł JAKIKOLWIEK sukces. W tym tandetnym świecie cukierkowych bezstresowych gierek z grafomańską fabułą i prowadzeniem za rączkę (wszyscy pamiętają tragedię Wiedźmina 2 tj. braku "porządnego" samouczka) od punktu a do b ciężko sprzedać coś co jest 'dziełem' pasji a nie 'produktem' wynikającym z kalkulacji potrzeb bandy nastoletnich neo-rezusów, dla których wyzwaniem jest choćby wyjazd na wieś :D Wynik głosowania nie jest dziełem przypadku lecz kolejnym dowodem na postępującą w społeczeństwach degradację pragnień, wysiłków czy indywidualizmu... choć większość tego nie dostrzega nawet gdyby taka degradacja przyszła i wytrzaskała ich po pryszczatym pysku ;)
Świetnie ten Seasons wygląda w grze, dodaje jej kolorytu jednocześnie nie czyniąc brutalnego gwałtu na lorowatości :)
No i nie zdarzają się 'widoczne' dropy fps jakie zauważyłem podczas stosowania innej paczki textur tj. "A Little Bit of Green (Realistic Touch of Green Edit) Version 2.5".
Nie rozumiem tego, jak gry, za którymi JA nie przepadam mogą być kultowe!!! Jak tak może być!!! Jesteście gupi jak je lubicie
;)
Nie było sensu kupować w dniu premiery, rozsądniej poczekać 2-3 miesiące aż tytuł stanie się "pełnoprawnym produktem" a nie fuszerką, w dodatku stanieje. A hype i strzeliste, pełne zachwytu recenzje w serwisach o grach wynikają ze starego jak świat faktu - ty mi dobrze zrobisz to i ja tobie czyli ty będziesz w naszym serwisie sponsorem reklam i eventów, my za to nagonimy ci klientów "właściwymi" recenzjami.
W całym materiale "na temat" to zaledwie 25%. Co jest gry-online, w co wy sobie pogrywacie? Przecież nawet idiota pozna że robicie wszystko aby wydawca i tytuł wypadli jak najlepiej. Nieładnie :/
XXI wiek, środek Europy - "Zaginięcie Ethana Cartera" - pudełko 29,90, cyfrowa - 79,99. Brak słów... :/
Cóż, twórcy nie odtworzyli Polski szlacheckiej ale przenajświętszą prawicową IV RP :D
Geralt na traktorze ściągający złodziei buraków - Trevora, Franklina i Michaela. Taka gra i pozamiatane w topie na dziesięciolecia ;)
Było by 10 ale nie uwzględniam "czynnika" wpływającego na ocenę w postaci "konsolowcy maja bul dupy" ;)
AMD Phenom II X6 1090T, GF GTX 770 2GB, 8GB RAM
Jeśli to kogoś interesuje to na podanej powyżej konfiguracji bardzo przyzwoicie chodzi, (o wiele lepiej niż czwórka na medium). Owszem stałych 60 klatek nie trzyma ale też nie ma spadków poniżej akceptowanego poziomu (w gęsto zaludnionym terenie). Szarpnąłem się "na bogato" i ustawiłem tekstury na b. wysokie, aczkolwiek po kilkunastu minutach intensywnego rozbijania się po mieście pamięć graficzna się zapycha i zaczyna się doczytywanie z dysku objawiające się szarpaniem, cóż ostrzegali. Ustawienia (zarekomendowane przez GeForce Experience dla sterownika 350.12): bardzo wysokie, FXAA, miękkie cienie: [ link zabroniony przez regulamin forum ] S, teselacja: wyłączona (i nie zauważyłem różnicy), suwaki skalingu: 100%, rozszerzonego skalingu dystansu i cieni: 30%.
Najwygodniejszym sposobem testowania Win10 jest jego instalacja na dysku VHD. Jak to zrobić? Wystarczy w googla wpisać "Instalacja Windows 10 na dysku VHD" i poszukać artykułu witryny dobreprogramy. Tam jest wyjaśnione krok po kroku co czynić (i koniecznie przeczytać komentarz Cukrowego Misia) :)
Ręce opadają, żeby w wersji cyfrowej nie można było Tropico 5 PL kupić? Żenada (kolejny raz)!
Zarówno seria Gothic jak i seria Risen bardzo mi się podobały. R2 i 3 pomimo zmiany stylistyki nie spowodowały u mnie przewlekłego bólu czterech liter, zaadoptowałem się i z przyjemnością gram bo to świetne produkcje. Szkoda że twórcy mają fanów o mentalności kiboli, jedna opcja słuszna a jak coś nie po myśli to na***lać :/
Wahałem się pomiedzy AC: Rogue i Cities: Skylines. Ostatecznie wybrałem pierwszy tytuł ponieważ w Black Flag świetnie się bawiłem a ta gra oferuje właśnie tej rozrywki kontynuację. Trochę mi smutno bo to pewnie ostatni Assassin w którego dane mi będzie zagrać, chyba że sprzedam nerkę za co sfinansuję zakup nowych podzespołów do kompa ;)
A gdzie Skyrim? Gra jest łatana od premiery do 13.12.2014r. (ostatnia aktualizacja Unofficial Skyrim Patch). Gdy się przegląda changelog tej fanowskiej poprawki można ujrzeć jak bardzo ta gra była "niedorobiona". Oczywiście nie przeszkodziło mi to spędzić w grze nieprawdopodobną ilość czasu :)
Dzieciaki uwielbiają Minecrafta i gameplaye z niego więc czemu się temu wynikowi dziwić? To te nowe pokolenie urodzone z myszką w dłoni wpływa na wyniki.
Nie dyskutuję o gustach innych ale dla mnie zwykłego growego prymitywa najwięcej frajdy dały trzy gry, o których nawet nie wspomniano: Far Cry 4 i Wolfenstein: The new Order oraz Risen 3. A grą dekady i tak będzie Skyrim :D
"Nie był też entuzjastą zbytniego komplikowania rozgrywki" Konsolowcy ze łzami w oczach zapalą świeczki :P

Przetestowałem funkcję DisableLoadingMip0="1" i wszystko jasne. Niestety "coś za coś", czyli jej włączenie redukuje poziom szczegółowości tekstur do medium, równocześnie ignorując ustawienie gry (nie ważne czy ustawisz sobie high, very high, ultra, będzie tak samo). W załączeniu obrazek ukazujący różnice.
Usuwałem cała niedzielę znajomych metodą 'do_bagażnika_i_do_lasu' i dalej się wiesza!
Gra jest świetnie zoptymalizowana... ALE! (łyżka dziegciu). Podczas szybkiego przemieszczania się po mapie pojazdem występują denerwujące i częste przycięcia gdy z dysku ładowana jest kolejna porcja danych do pamięci. W FC3 to nie występowało. Bardzo się cieszę że problem jest jednak "drążony", ponieważ pogodziłem się już z myślą że "tak już niestety ma być i basta". Mam ogromna nadzieję że Ubi postara się na to coś zaradzić, dzięki temu będę usatysfakcjonowany jak poseł PIS'u przy kolejnym zwrocie pieniężnego ekwiwalentu za podróż służbową :D
ps. Edit ten dedykuję Mówcy Umarłych, który słusznie wytknął mi bełkot ;)
Recenzje redaktorów testujących grę na wypasionym sprzęcie mnie nie interesują, bo nijak się mają do odczuć, jakie mi zostaną zaserwowane. Opieram się na prostej zasadzie - zainteresuję się tym tytułem, jeśli wydajność i jakość zbliżona będzie do tego, co zaserwował mi poprzednik, czyli Black Flag. Czytając opinię użytkowników posiadających konfiguracje sprzętowe zbliżone i lepsze od mojej dochodzę do wniosku, że daruję sobie ten tytuł. Nie będę trwonił pieniędzy na coś, co nie da mi pełnej satysfakcji nawet, jeśli to jest kolejna część znakomitej serii. Rozsądek ponad wszystko.
"opcja uśmiercania simów" W casaualowej, pogodnej grze, graczom najbardziej brakowało ŚMIERCI. Znak czasów :D
Szkoda że tak słabo się sprzedała ale z drugiej strony było o niej dość głośno więc jest duża szansa że kolejne produkcje Astronauts będą chętnie kupowane. Zakładam optymistycznie że to co stworzą nie będzie kiepskie :)
To fajna gra, gdy już się człowiek przyzwyczai do żabkowania i sterowania to autentycznie wciąga. Jeszcze do niej wrócę :)
Kusi żeby wrócić bo WoW był MMO w które najdłużej grałem i z którym mam najwięcej miłych wspomnień. Niestety nie mogę ulec pokusie powrotu bo stanie się jak poprzednim razem, czyli pogram kilka dni i przejdzie mi ochota do logowania się. WoW dzisiejszy to generator instancji i raidów, nic więcej, to co kiedyś sprawiało mi tyle radości: rozwijanie profesji, wykonywanie questów, stawanie się coraz potężniejszym teraz jest jakby wciśnięte na siłę i potraktowane po macoszemu, najważniejsze to jak najszybciej wbić na max level i w nieskończoność łazić po instancjach. Może po prostu to nie jest już zabawa dla mnie.
Dziwne że producenci samochodów nie złożyli pozwów za bezprawne wykorzystanie ich produktów w grach :D
Proceder kupowania przychylności trwa od lat, po prostu będzie zataczał coraz szersze kręgi i powoli się ujawniał stając się w końcu czymś zwyczajnym. Klienci to niestety durnie, pokornie łyknęli DLC, season passy, krótsze ale droższe produkcje, więc nie pozostało nic jak pokierować takim stadem owiec poprzez opłaconych "niezależnych" ;)
Ojeje jaranie się DX12 podczas gdy w 2014r. większość gier wciąż nie obsługuje DX11 :D
"Jest dobrze", "może być", "nie jest źle"? Na dzisiejszym prawie nieistniejącym rynku "papierowych mediów growych" taki "debiucik" to za mało. Bez mocnego pierd*lnięcia, wystartu z kopem, zerwania kasku z twarzą marne są szanse by pismo stało się czymś więcej niż płodem, który zejdzie na finansowe suchoty nim w pełni się wykształci. Marka i nostalgia to za mało, nie wiem co strzeliło pomysłodawcom do głowy by brnąć w tę ślepą uliczkę. Kochałem TS'a, SS, nSS ale oni odeszli.
No cóż, nazbyt mnie to nie interesuje ponieważ nie przynosi mi namacalnych korzyści. Ułatwień nie potrzebuję ponieważ zazwyczaj wiem czego chcę i wiem jak to znaleźć.
Zarejestrowani hyhy, to tak jakby do rankingu uprawiających sport wliczyć wszystkich ludzi posiadających nogi:D
No to teraz jeszcze tuning optyczny - spojlery, chromowane gąsienice, sportowy wydech i nie zapominać o możliwości przebierania swojej załogi w jakieś kozackie ciuszki. No, śmieję się ale grupa docelowa to raczej młodzi ludzie lubiący pstrokaciznę, prostotę, popisywanie się i zabawy psychoruchowe oparte na refleksie. Dla nich było by w sam raz :D
Pierwsze wrażenie paskudne, rozumiem że premiera i problemy są nieuniknione ale kolejki jak do endokrynologa w powiatowym szpitaliku to przesada :/
W sumie może to dobra nowina, może wreszcie Minecrafta "przepiszą" na inny język programowania, możne wreszcie projekt ten będzie się rozwijał bo to wciąż produkt do połowy zrobiony (zważywszy na drzemiący potencjał). Notch kreowany by na wielkiego bossa ale od kasy w dupie mu się poprzewracało, dawno olał rozwijanie gry (bo jakieś poprawki co kilka miesięcy trudno nazwać progressem) a oświadczenie o tym jak długo i jak wiele się napracowali podczas ostatniej aktualizacji to było zwykłe bezczelnie pieprzenie. Bez niego będzie lepiej, coś wreszcie może się ruszy! Piszę to nie dlatego że jestem hejterem minecrafta, bardzo lubię w niego od czasu do zagrać wpadając w wielogodzinne "ciągi" i strasznie mnie irytowało że taki potencjał jest marnowany.
Tak tak, dopracować grę, Ubi przesunęło premierę WD bo też "dopracowywało" i co na PC dostaliśmy - kaleką konwersję. Z GTA V będzie tak samo, zresztą wystarczy pamiętać GTA IV. Kaktus mi na ręce wyrośnie jeśli gra będzie działać jak należy, więc PCtowcy zapnijcie rozporki bo Rockstar wam dobrze nie zrobi robi ;)
Często zastanawiałem się nad kupnem tego tytułu ale jak widzę mam jeszcze... lata na podjęcie decyzji :D
"Apple zwraca się w stronę graczy" po latach gdy platformy mobilne do gier stały się czymś normalnym. Oczywiście ogłoszone to musi być jako wielka nowina, to przecież Apple, ulubiony telefon korpo-lemingów, które na wieść o każdym nowym modelu mają kisiel w majtkach :D
A ja mam Kruger & Matz Live i nie narzekam (poza tym że dzieci za mną biegają i się śmieją, do restauracji nie wpuszczają a mleko kiśnie gdy przechodzę przy chłodni) :P
Cóż... Równie dobrze można powiedzieć że włamywanie się do banków i celne strzelanie do policjantów wymaga niesamowitej wiedzy i umiejętności w byciu bandytą. Zwykły "Kowalski" tego nie zrobi. I nie ważne że potem taki bandyta rozsypie te pieniądze na ulicach, to go nie usprawiedliwi.
ps. Ci wszyscy bojownicy z dumą obwieszczający że ściągnęli sobie pirata, gratuluję wiary w anonimowość i bezkarność w internecie. Srogo możecie się pewnego dnia zdziwić :-)