Arcyciekawy świat, bardzo przyjemne sterowanie. Fabuła ciekawa, choć za mocno pachnie Seksmisją ("Samiec twój wróg!"). Pod koniec gry chce się już tylko rozwiązać zagadkę, bo rozgrywka zaczyna być nużąco powtarzalna.
Pierwotnie próbowałem grać w wersję PS4 i nie wciągnąłem się - głównym problemem odbierającym przyjemność z grania było kłopotliwe celowanie na padzie.
Drugie podejście miałem na Switchu, już z patchem 1.1.1, który dodał m.in. celowanie ruchowe. Zakochałem się. Niby taka mała rzecz, a sterowanie stało się bardziej intuicyjne niż na PC ;) I naprawdę kompletnie nie przeszkadza mi nieco gorsza grafika czy obcięty framerate. Gra chodzi na tyle płynnie, że absolutnie nie psuje to rozgrywki.
Kolejny aspekt to mobilność. Mając do wyboru grę przy biurku (lub na kanapie) w płynnych 60 klatkach i pełnych detalach, a grę w dowolnym miejscu ze słabszą grafiką i wolniejszym odświeżaniem - zdecydowanie wybieram granie mobilne. Owszem, żre baterię. Mam to gdzieś - najwyżej wspomagam się powerbankiem.
Polecam!
Seven łączy najlepsze elementy z dość szerokiego spektrum gier cRPG i aRPG. Mamy zatem niezwykły miks Planescape Torment, Wiedźmina, starych Falloutów, Thief, Commandos, Assasin's Creed i pewnie jeszcze kilku. Ta mieszanka sprawia, że gra jest niezwykle wciągająca. Zachwyca mnie szczególnie możliwość łupienia wszystkiego na lewo i prawo oraz mnogość sposobów rozwiązywania zadań. Gorąco polecam, gra warta każdej złotówki.