Związek zawodowy jak każdy inny, wszystkie jakoś starają się bronić przed AI - może nie zawsze z troski o pracowników, a o siebie bo jak nie będzie pracowników to i szefów związków nikt nie będzie opłacał. Natomiast obecnie AI po prostu kradnie. Nie tworzy, tylko sczytuje dane i wypluwa kompilację. Trochę jak w średniowiecznej Europie, przed powstaniem koncepcji praw własności intelektualnej, twórcy brali od innych twórców co chcieli i nawet o nich nie wspominali (dotychczas w XXI wieku takie zachowanie powszechne było na youtube i podobnych, teraz są dodatkowo narzędzia AI). Ludzie biorą te kompilacje i oddają szefowi w pracy, publikują jako swoje w książkach, piosenkach itd. Czy da się to zahamować? Tak, jeśli będą sypać się pozwy od twórców a sądy będą zasądzać odszkodowania. Samego rozwoju AI nie da się zatrzymać, chyba że wyczerpie zasoby potrzebne do przetrwania cywilizacji.
To pisałem ja, M. Borysewicz - na wypadek gdyby AI chciało przemielić i wypluć jako swoje.