Faktycznie wygląda to bardzo kiepsko. Ciekawe czy da się to jeszcze jakoś naprawić.
Nie zdziwiło mnie z tego względu, że widziałem już materiały z DL2. Owszem, mocno się różnią obie gry, ale pierwsze kilka godzin wywarło na mnie pozytywne wrażenie. Ogólnie jestem zadowolony z wydanych pieniędzy, ale wierzę, że nie każdy po przesiadce z DL1 na DL2 będzie się dobrze bawił.
Odebrałem, zagrałem, przeszedłem prawie na 100% podstawkę i dodatek. Gra mi się na tyle spodobała, że wczoraj zakupiłem DL2. Myślę, że takich osób jak ja jest dużo więcej, i że twórcy ładnie zarobili na tym procederze ;)
Mam przegranych 100 godzin, większość aktywności ukończonych na 100%, zostały mi chyba 4 achievementy do zgarnięcia (związane z poziomem postaci i chyba ukończeniem kolekcji na 100%). W okolicach fortu miałem zadanie odbicia maga, ale robiłem je sam. Podobny tekst pojawiał się gdzieś przy jakimś większym obozie kłusowników, który nie było związane z żadną misją.
Podczas grania w Hogwart''s Legacy, jak tylko otrzymałem miotłę, to zacząłem eksplorować mapę. Wtedy, w kilku miejscach na mapie (m.in. na północy, w forcie) moja postać wypowiadała kwestię, że te okolice są niebezpieczne i lepiej przyjść z towarzyszem. Wtedy byłem przekonany, że jest jakiś system towarzyszy, ale odblokujemy go trochę później (no i jak wiadomo - nie doszło do tego). Teraz już dla mnie wszystko jasne.
Trochę się zawiodłem na tym, że mamy rzut izometryczny na bohatera. Nie chce być "narzekającym Polakiem na wszystko" ale po prostu liczyłem, że będzie tpp. Mimo wszystko sprawdzę tę produkcję.
Szczerze mówiąc to dziwię się, że autor tego "artykułu" nie spalił się ze wstydu i jeszcze go nie usunął.
Większość autorów tych komentarzy (zarówno na GOLu jak i na reddicie) niestety ma rację i trzeba się pogodzić się z tym, że CDPR się po prostu zagubił po tak spektakularnej porażce z CP2077. Ale pisanie, że "straciło się do nich resztki szacunku" albo "ta firma to dno od samego początku" to hipokryzja i brak doceniania czyjejś pracy (całości pracy, nie jednego produktu). To coś na zasadzie "tysiąc razy pomogłem, raz się nie zgodziłem, i teraz już nikt nie pamięta o tym jak bardzo wcześniej się starałem.". Mimo wszystko nie możemy zapominać, że CDPR stworzył chociażby Wiedźmina, którego (prawdopodobnie) większość z nas ogrywała przez długie godziny i była nim oczarowana. Nie chodzi mi o to, by mówić, że "można im przebaczyć Cyberpunka bo przecież kiedyś dali nam Wiedźmina". Oni wystarczająco sobie zepsuli reputację wydaniem gry niekompletnej, później dopadła ich krytyka ze strony branży i graczy, atak hakerski, spadek na giełdzie itd. To, że teraz wydają tego typu "zapowiedzi poprawek" to już chwytanie się czegokolwiek, i widać, że nadal mają straszny chaos w firmie. Szkoda mi ich, ale mimo wszystko trzymam kciuki by odzyskali reputację i zaufanie ze strony graczy.
Powiem szczerze, że dawno nie czytało mi się jakiegoś tekstu tak dobrze! Uwielbiam świat TES i jego historię, i mam ochotę na dużo więcej, byle by tekst był utrzymany w takiej stylistyce. Naprawdę świetna robota, dzięki!
Lata po zeskoczeniu z jakiejś skarpy czy wysokiego budynku, ale niestety nie wzbija się sam w powietrze.
Brakuje jeszcze jednego, czyli "widocznie masz małe wymagania dotyczące gier". Ten "argument" pojawia się za każdym razem, gdy wspominam jak bardzo podobał mi się Skyrim.
Wygląda to strasznie topornie, szczególnie te rozmowy i animacje, nie wspominając już o losowym slow motion czy sztucznej inteligencji zarówno naszych towarzyszy jak i przeciwników. Nie chcę się zbytnio rozpisywać, bo bym zapewne powielił opinię innych odnośnie rozgrywki, ale jak dla mnie Outer Worlds wydaje się być podrasowanym klonem FNV, z tymi samymi bolączkami. Wnioskując z gameplay'u przedstawionego przez twórców, to jak dla mnie taka gra mogłaby być hitem może kilka lat temu. Spodziewałem się czegoś innego, ale kto wie - może po premierze okaże się, że wcale nie jest tak źle. Czas pokaże.
@Takeshi_Kovacs O proszę ;) Ja sam miałem większe plany co do PoE, ale wielu znajomych odeszło z gry po kilku latach i teraz w zasadzie w większości gram solo. Co do Grim Dawn to widziałem zachwyty nad tą grą, a ja się nigdy jakoś nie mogłem przekonać. Być może jednak zmienię zdanie i spróbuję. Zwłaszcza, że potrafisz fajnie zareklamować grę, a i większość rzeczy, o których piszesz, mi bardzo pasuje. 90 zł to też nie majątek, a to pewnie gra na długie godziny. Przemyślę sprawę, dzięki! ;)
@Gieszu Tak jak pisałem, zależy mi głównie na poznaniu fabuły tej gry, nie interesuje mnie dążenie do "wymaxowania" postaci. Chodzi mi o to, by ubić finalnego bossa, dowiedzieć się co się stało i tak zakończyć grę. Wiem, że jest też dużo fanów D3 (w tym też mój kolega, który praktycznie notorycznie mi nadaje o tym jaka ta gra jest świetna), ale ja akurat nie jestem fanem takiej cukierkowej grafiki, tak samo niezbyt mi podeszło chociażby takie Torchlight. Co do PoE to owszem, ta kampania potrafi z czasem strasznie znużyć, ale z drugiej strony, już po pierwszym przejściu wszystkich 10 aktów i pofarmieniu xx mapek, możesz kupić (lub zdobyć) po taniości przedmioty do levelowania, dzięki którym przechodzenie kampanii zajmuje dużo mniej czasu i jest znacznie mniej "frustrujące". Tak czy inaczej, dzięki za opinię, wezmę pod uwagę. ;)
Dzięki bardzo za odpowiedź. W takim razie poczekam aż D3 stanieje do jakichś 20-30 zł, wtedy pomyślę nad tym by jakoś przemęczyć tę fabułę. Głównie chodzi mi o to, że jeżeli D4 by wypaliło, to chciałbym chociaż wiedzieć jak postępowała fabuła z czasem. A co do Path of Exile, to właśnie to jest główny powód, przez który nie tknę multi w D3. Jestem już weteranem PoE i wątpię by jakikolwiek inny HnS mógł go przebić - zwłaszcza cukierkowe D3 z badziewnym end-gamem.
A co do kupna gry - nie chodzi mi o kupowanie jakiejkolwiek gry, tylko w tym przypadku chodziło mi o Diablo 3. Niedługo wychodzi nowy dodatek i aktualizacja do PoE, więc będzie w co grać ;)
Zawsze uwielbiałem serię Diablo, ale po wyjściu D3 i licznych negatywnych komentarzach nie zdecydowałem się na zakup. Teraz, przy okazji BlizzConu i informacji na temat D4, zwracam się z uprzejmą prośbą do Was o odpowiedź na pytanie - czy warto kupić Diablo 3 (za ok. 100 zł w pakiecie z RoS) tylko po to, by przejść kampanię i poznać fabułę? Nie zamierzam grać w tryb multi.
O ile PoE 2 mnie nie dziwi, o tyle House Flipper zebrał faktycznie bardzo wiele głosów w małym odstępie czasu. Ja wiem, że to nasza rodzima produkcja i należy też ją promować, ale sztuczne nabijanie głosów (o ile to prawda) to już trochę przesada.
State of Decay 2
Najbardziej wypatrywanym przeze mnie tytułem jest kolejna gra o zombiakach - po prostu genialnie. Dlaczego miałbym zachwycać się świetnie opowiedzianą historią w Pillars of Eternity II: Deadfire czy wpływać na świat swoimi decyzjami (jak w żadnej innej grze!) w Detroit: Become Human, skoro mogę przecież dalej lać hordy bezmyślnych przeciwników używając starej rury od odkurzacza połączonej z harpunem?! No tak, oklepane schematy. Tego typu gry (zombie!) mają jedną przypadłość - wszystkie polegają na tym samym! Jeden z drugim będzie odkrywać mroczne zakątki świata Agony, kto inny powyrywa klawisze podczas gry w remaster Dark Souls (polecam melisę!), ktoś też będzie miał okazję do rozegrania epickich bitew w Total War Saga... tymczasem ja będę podekscytowany, że zabiłem kolejnego zombie.
I wiecie co? Bardzo mi się ta perspektywa podoba.
Próbują nieudolnie ratować wizerunek. Jednak ten już dostatecznie zszargali, szczególnie wypowiedzią, że chcą wydobywać jak najwięcej pieniędzy z kieszeni graczy, że gry to usługi, itp. - bełkot tego typu. EA po prostu poczuła, że "może wszystko", ale trafiła kosa na kamień. Jak wiadomo, EA i tak zarabia więcej niż wcześniej, ale jest to jakaś mała nauczka dla nich. Trzymam kciuki by gracze nie dali się robić w balona w akcjach tego typu. Wszyscy gracze, niezależnie od platformy.