
Morrowind i legendarny pierścień Moon and Star, który posłużył za symbol tej części serii Elder Scrolls.
Oba elementy ikony są tak ściśle związane z klimatem świąt, że doskonale wtopią się w świąteczną estetykę bez wzbudzania kontrowersji u niewtajemniczonych, a dla graczy będą miłym smaczkiem.
Choć u niektórych może wywołać orientalne skojarzenia ;)
zegar już przekroczył północ ale gdyby czytał to ktoś kto potrzebuje zająć dzieciaka na święta to może się przyda ;)
"klasycznego singla", "aby zająć młodego/młodą".
Wyczuwam tu sytuację gdy chcemy mieć chwilę spokoju a nie siedzieć z rodzeństwem więc pominąłbym gry coop/versus oraz skupił się na grach bez opcji "pograj ze mną", za to z mechaniką znaną nowemu pokoleniu by nie trzeba było prowadzić za rączkę.
Coś w stylu
spoiler start
Minecraft, Fortnite, League of Legends, CS:Go, World of (warmachines)
spoiler stop
.
Czyli odpadają klasyczne strategie, ekonomiczne, przygodowe, platformówki, rpg.
Kryterium "klasyczności" jest oczywiście dość elastyczne - dzisiejsza nowinka jest jutrzejszym klasykiem. Zakładam, że gra ma być na tyle "klasyczna" by dla młodszego wydawała się czymś z przeszłości a nie czymś czego premiery było świadkiem.
Też gra musi posiadać polską wersję by język nie był barierą.
I czytelną grafikę by nie wypaliło nieprzyzwyczajonych oczu.
Do tego przemyciłbym w grze coś nowego, czego nie ma w sieciówkach...
Stawiam na Half Life 2.
Wydany w 2004 pewnie będzie starszy niż grające rodzeństwo. Niby taki CS ale jednak fabuła, świat mający swoją historię, dialogi, zagadki środowiskowe z silnikiem fizycznym. To może być most do bardziej rozbudowanych gier fabularnych czy immersive-simów.
Brutalnością gry nie ma co się przejmować - strzela się do kosmitów a skoro dzieciak i tak był w internecie to widział już wszystko :)