Jeśli chodzi o VAT, to odpowiedź na pytanie, kto go płaci, jest nieco bardziej skomplikowana.
Myślę, że osoba niepłacąca podatków dochodowych mogłaby prawdziwie stweirdzić, że nie płaci podatków, mając na myśli, że to przedsiębiorcy płacą podatek VAT, którego koszt ponoszą klienci.
A jednak lekko wzrośnie:
https://www.ingentaconnect.com/content/bsc/gji/2007/00000170/00000001/art00010
Ale niewiele i wynika to tylko z większej gęstości wody oceanicznej niż słodkowodnych lodów Arktyki.
Nauka w latach 70:
https://ams.confex.com/ams/pdfpapers/131047.pdf
Obecny konsensus naukowy:
Artykuł:
https://iopscience.iop.org/article/10.1088/1748-9326/11/4/048002
Komentarze popularnonaukowe:
https://skepticalscience.com/global-warming-scientific-consensus-intermediate.htm
https://climate.nasa.gov/scientific-consensus/
Dobrym źródłem są też raporty IPCC, które same w sobie stanowią syntezę dotychczasowej wiedzy o klimacie:
https://www.ipcc.ch/site/assets/uploads/2018/02/SYR_AR5_FINAL_full.pdf
Ciekawym wnioskiem jest też to, że poziom konsensusu jest proporcjonalny do poziomu doświadczenia w klimatologii, co przywodzi na myśl:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Efekt_Dunninga-Krugera
Ciekawy jest też jeden z komentarzy do tej analizy nt. konsensusu, którego autor twierdzi, że błędęm jest uwzględnienie tylko tych artykułów, które zajmują explicite pozycję w tej kwestii.
Autor uważa, że artykuły, które nie zajmują pozycji, powinny być również liczone i wtedy konsensus jest na poziomie 65%.
https://iopscience.iop.org/article/10.1088/1748-9326/11/4/048001
Ale jak zauważają autorzy metaanalizy, takie podejście jest absurdalne i doprowadziłoby do niedorzecznego stwierdzenia, że nie ma naukowego konsensu nt. teorii wędrówki płyt tektonicznych czy teorii ewolucji.
To oczywiście jest błąd - jeśli teoria jest powszechnie uznana, częstwo nie ma sensu explicite stwierdzać, że jest prawdziwa.
Tutaj opis, dlaczego metodologia uwzględniająca artykuły bez pozycji, jest błędna i prowadzi do uznania teorii płyt tektonicznych za spisek:
https://skepticalscience.com/climate-consensus-97-99-plate-tectonics-hoax.html
Oczywiście konsensus nie jest całkowity i są naukowcy, którzy go negują. Aczkolwiek jest to bardzo mała grupa w porównaniu do tych, którzy go akceptują i większość z nich to nie są klimatolodzy:
Jako ciekawostkę mogę dorzucić link do pierwszego artykułu przewidujacego efekt cieplarniany spowodowany emisją gazów cieplarnianych. Rok 1896.
http://www.rsc.org/images/Arrhenius1896_tcm18-173546.pdf
Niestety, nie jestem w stanie dużo napisać o politycznej stronie zmian klimatycznych. Najbardziej interesuje się stroną naukową tego zagadnienia.
Panie Samson, gros fotosyntezy też nie wykonują rzewne zielone pluca Amazonii, ale całkiem niemedialny plankton. I tu bardziej bym się martwił zanieczyszczeniem wszechoceanu.
Niewątpliwie zanieczyszczenie oceanu jest olbrzymim problemem, nie śmiem tego negować.
Osobiście nie wiem, jak dokładnie porównuje się plankton do lasów. Masz jakieś dobre źródło?
Osobiście wątpię aby działania ekologów miały przełożenie na poziom zanieczyszczeń emitowanych w fabrykach Chin oraz Indii - największych trucicieli.
Chiny i Indie podpisały umowy paryskie.
Jest kilka błędów, które w mojej ocenie popełniają ludzie twierdzący, że nie ma sensu nic robić, bo Chiny i Indie.
1. Chiny i Indie mają w sumie 2.5 miliarda mieszkańców, czyli jakąś 1/3 wszystkich. Stąd oczywiście duże emisje. Natomiast per capita emitują mniej niż niektóre kraje zachodnie. Mniej nawet niż Polska.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Lista_pa%C5%84stw_wed%C5%82ug_emisji_dwutlenku_w%C4%99gla_na_jednego_mieszka%C5%84ca
2. Historycznie USA i Europa odpowiadają za w sumie ponad połowę całości CO2 w atmosferze. To na nas, a zwłaszcza na bogatych krajach zachodu, spoczywa moralna odpowiedzialność za to, co się dzieje.
3. Zachód outsourcuje produkcję do Chin i Indii, nie odwrotnie. Zatem oni smrodzą, ale w naszym imieniu.
4. Chiny i Indie to kraje szybko modernizujące się.
5. Nie docenia się potęgi międzynarodowej presji. Jeśli jakieś państwo nie zmodernizuje swojej energetyki, to zaraz (a konkretnie za kilkanaście lat, kiedy zmiany klimatyczne będą jeszcze bardziej oczywiste niż dzisiaj) inne państwa nałożą na nie cła tak, że smuszą je do modernizacji.
Jakoś trzeba. Najgorsze, co można zrobić, to stwierdzić, że nic się nie da zrobić. Scenariusze w przypadku emisji takich, jak do tej pory, są dramatyczne. Byłaby to katastrofa gospodarcza nie do porównania z kosztami przejścia na alternatywne źródła energii.
Dołóżmy do tego kryzys demograficzny Europy i fakt, że najbardziej dramatyczne zmiany będą miały miejsce na Bliskim Wschodzie i w Afryce. Dość powiedzieć, że niedawny kryzys uchodźczy to było nic w porównaniu do tego, co może nastąpić.
Bądźmy też racjonalni. Świadomość globalnie, a już zwłaszcza na zachodzie Europy, się zmienia. Jeśli my nie zmodernizujemy naszej energetyki, to za lat kilkanaście zachód obłoży nas takimi cłami, że i tak będziemy musieli to zrobić.
Zmiany są możliwe. Trzeba przestawić się z węgla na źródła odnawialne lub atom. Tylko tyle i aż tyle.
Zmiany konsumenckie pojedynczych ludzi też są potrzebne, ale najważniejsza jest rewolucja energetyczna.
Do tego potrzebna jest edukacja ludzi, której następstwem będzie presja społeczna wywierana na rządzących.
Nie jest tak, że nic się nie dzieje.
To jest news dosłownie sprzed chwili:
https://www.tvn24.pl/szczyt-ue-polska-zablokowala-zapisy-ws-neutralnosci-klimatycznej,946429,s.html
W krajach zachodnich zmiany klimatyczne to jest temat nr 1 albo 2.
Kilka lat temu cały świat cieszył się z podpisania umów paryskich.
Fakt, że od tego czasu żaden z sygnatariuszy nie przybliżył się zanadto do celu jest niepokojący, ale nie mogę się zgodzić z tym, że nic się nie dzieje.
Ja mimo wszystko jestem optymistą :)

Do końca lat 70. XX w. w nauce dominowała wersja globalnego oziębienia, wsparta solidnymi danymi paleoklimatycznymi.
Pierwsze zdanie, pierwsza półprawda.
Współczesne podsumowania badań z lat 70 pokazują, że większość artykułów i modeli przewidywała ocieplenie, nie oziębienie.
Istotnie, w owym czasie pojawiały się sugestie globalnego oziębienia. Zastanówmy się, z czego mogły wynikać..
Istnieją 4 główne przyczyny, dla których na przestrzeni lat zmienia się klimat.
- aktywność słońca
- cykle Milankovicha
- gazy cieplarniane
- aerozole
Cykle Milankovicha faktycznie sugerują, że klimat będzie się oziębiał.
"Znajomość cykli pozwala przewidywać przyszłe okresy zlodowaceń, przy założeniu, że są one za nie odpowiedzialne. Na ich podstawie można prognozować że temperatura powinna się obniżyć przez najbliższe 60 tysięcy lat o 5 °C, w tym o około 0,01 °C w XXI wieku, co jest prawdopodobnie hamowane przez globalne ocieplenie"
Boeker, Grondelle: Fizyka środowiska. 2002, s. 73.
W dużym skrócie, drobne zmiany w kształcie orbicie ziemskiej i nachyleniu ziemi do słońca mają istotny wpływ na klimat i faktycznie, gdyby nie produkcja gazów cieplarnianych, klimat prawdopodobnie by się oziębiał.
Dodatkowo niektórzy wskazywali na fakt, że aerozole pompowane przez człowieka do atmosfery (potocznie smog), również mogą się przyczynić do oziębiania klimatu.
Jednak sugerowanie, że takie było stanowisko nauki w tym czasie jest nieprawdą. Większość prac naukowych z tego okresu i modeli klimatycznych przewidywała ocieplenie. Cieplarniane właściwości CO2 zrozumiane są od końca XIX w.
Obecnie ciężar dowodów przemawiających za globalnym ociepleniem spowodowanym działalnością człowieka jest potężny.
do not2pun:
Nie chce mi się odnosić do wszystkich głupot, które tutaj napisałeś, ale strasznie mi Ciebie chłopie szkoda. Z Twojej narracji wynika, że światowi przywódcy to ludzie posiadający jakąś tajemną wiedzę i skoro ich rekacja na zmiany klimatyczne nie jest taka, jaka powinna być, to znaczy, że ich nie ma.
Strasznie nie chciałbym człowiekiem, który ma takie wyobrażenie o politykach, jakby byli to jacyś niesamowicie intelignentni spiskowcy sterujący ciemnym ludem, posiadający kompletną wiedzę o świecie itp. Samo założenie, że politycy muszą być nieomylni i racjonalni i że posiadają wiedzę o klimacie niedostępną dla zwykłych śmiertelników, a przez to są jakimikolwiek autorytetami w tej kwestii, jest dla mnie niedorzeczne.
Podobnie mięso z tego co wiemy to głównie krowy emitują sporą część globalnego co2, nie wiem jak świnie i inne większe zwierzęta.
Kolejny przykład ignorancji. Co2 emitowane przez zwierzęta jest częścią naturalnego cyklu węglowego i jako takie nie przyczynia się do efektu cieplarnianego. Innymi słowy, węgiel, które zwierzęta wydychają, bierze się z roślin, które zjadły. A te rośliny pobrały go z atmosfery. Ot, cykl węglowy, czwarta klasa szkoły podstawowej.
Hodowla zwierząt ma znaczny wpływ na ilość CO2 w atmosferze, ale wynika to głównie z deforestacji, ale o tym zaraz.
Natomiast wpływ hodowli zwierząt na klimat jest bardzo znaczący.
Po pierwsze zwierzęta, zwłaszcza krowy, emitują znaczne ilości metanu, gazu cieplarnianego 25 razy bardziej niebezpiecznego niż CO2.
Po drugie, hodowla zwierząt jest główną przyczyną deforestacji (wycinania lasów, łącznie z lasami tropikalnymi).
90% puszczy amazońskiej (a jest to około 20% całej puszczy) zostało wycięte pod uprawę bydła i paszy dla niego. To jest bardzo duży problem, nie bez powodu nazywa się lasy, a zwłaszcza puszczę amazońską, płucami świata.
W ogólności, 60% wszystkich roślin, które uprawiamy, idzie na paszę dla zwierząt.
Hodowla zwierząt dodatkowo to jedna z głównych przyczyn wymierania gatunków czy tworzenia martwych stref oceanicznych. Półowy ryb powodują niesamowite spustoszenie w oceanicznych ekosystemach. Proszę też pamiętać, że połowa plastiku w oceanie to sieci rybackie porzucone przez rybaków.
O powstawaniu bakterii odpornych na antybiotyki, którymi faszeruje się zwierzęta z uwagi na dramatyczne warunki, w których są chowane, nie wspominając.
Akurat w tym miejscu trzeba pochwalić Papieża Franciszka za zabranie stanowiska w tej kwestii. Natomiast wiadomo, że dla większości prawdziwych Pokaków katolików jest to posoborowy lewacki antypapież.
To nie jest tak że na poziom oceanów itp mają wpływ lodówce na górach np: Himalaje itp??
One też topnieją, przez to globalne ocieplenie.
Poziom wód podnosi się z uwagi na topnienie lodów znajdujących się na lądach (Antarktyda, Grenlandia, Himalaje, Alpy, Karakorum itd.) oraz zjawisko rozszerzenia się objętości wody pod wpływem temperatury.
Natomiast rozmrożenie lodów arktycznych, tych pływających w ocenie, również ma swoje negatywne konsekwencje. Jedną z nich jest to, że w miejscu gdzie nie ma lodu, promieniowanie słoneczne jest mocniej absorbowane, zamiast być odbijane. Jest to zjawisko dodatkowo przyśpieszające wzrost temperatury.
Jednak rzeki kijem nie zawrócimy przejmować sie możemy ale nic nie zrobimy.
Przecież na temperaturę na ziemi największy wpływ ma aktywność słońca.
Bzdura. Już naprawdę nie chce mi się o tym pisać w 2019 roku, w momencie gdy naukowny mówią o tych zjawiskach od lat kilkudziesięciu.
Słońce nie przyczynia się znacząco do obecnego ocieplenia. Gdyby tak było, obserwowalibyśmy wzrost temperatury również w stratosferze, czyli wyższych partiach atmosfery, nie tylko w troposferze.
Skąd zatem ta sprzecność?
Otóż w ostatnich 50 latach aktywność słoneczna miała tendencję spadkową. Powtarzam: słońce nie jest powodem obecnego ocieplenia, jest to mit szerzony przez ignorantów i teoriospiskowców.
https://climate.nasa.gov/faq/14/is-the-sun-causing-global-warming/
CO2 ma na pewno też wpływ jednak ja nie wiem czy my emitujemy go aż tak dużo, że mamy dzięki temu wpływ na klimat na naszej planecie.
Na ziemi sporo jest naturalnych czynników emitujących co2.
Doskonale wiemy, że wpływ CO2 emitowanego przez człowieka ma kluczowy wpływ. Obecnie około 1/3 całego CO2 w atmosferze wyprodukowana jest przez człowieka. Wiemy to, bo możemy zbadać izotopy węgla (ten sam atom z inną liczbą neutronów). Te, które emitujemy, to głownie izotopy C12. Stosunek izotopów c12 do C13 w atmosferze się zwiększa. Twierdzenie, że człowiek nie emituje CO2 do atmosfery jest totalną bzdurą.
Twierdzenie, że to naturalne źródła emitują większą ilość jest absurdem. Pomijając kwestie izotopów i szacunków nt. tego, ile CO2 produkujemy, należy sobie uświadomić, jak działa cykl węglowy.
Otóż przez ostatnie 2000 lat (a tak naprawdę dłużej), ilość CO2 w atmosferze była na mniej więcej stałym poziomie. Jak to możliwe, skoro oceany, wulkany itp. emitują znaczne ilości CO2 do atmosfery?
Otóż to, co jest produkowane przez oceany, jest nastpępnie przez te same oceany wchłaniane. To, co produkują wulkany, pochłaniają rośliny i gleby. I tak dalej. Przez ostatnie kilka tysięcy lat cykl był stabilny i ilość CO2 w atmosferze nie ulegała zmianom. W momencie, gdy zaczęliśmy spalać paliwa kopalniane, wszystko się zmieniło. Doporwadziliśmy do zaburzenia cyklu - wprawdzie część CO2, który produkujemy, wciąż jest pochłaniany przez rośliny i oceany (co swoją drogą prowadzi do zakwaszania tychże, kolejna negatywna konsekwencja), jednak reszta "nie ma gdzie się podziać" i zostaje w atmosferze.
Tak czy inaczej dopóki przywódcy świata tylko sobie gadają i handlują pakietami emisji to samo za siebie wiele mówi o powadze rego problemu.
I co to niby mówi o powadze problemu? Politycy są ludźmi takimi jak my wszyscy i również dużo wśród nich ignorantów i debili.
Otóż to, rozmrożenie lodów pływających w oceanie nie podniesie samo w sobie poziomów wód (do tego przyczyni się rozmrażanie lodów Antarktydy, Grenlandii, lodowców w górach, zjawisko rozszerzania wody pod wpływem temperatury itd.), ale i tak niesie ze sobą wiele negatywnych konsekwencji.
Akurat stopienie lodów arktyki w tym nie pomoże ;)
Trzeba było uważać na lekcach pszyry jak facetka mówiła o prawie Archimedesa.
Dziura ozonowa się załatała nie sama, a dlatego że ludzie, w wyniku umów montrealskich, umówili się zredukować ilość freonów emitowanych do atmosfery.
Jest to przykład sukcesu międzynarodowej współpracy i sugerowanie, że problemu nigdy nie było, bo udało się go naprawić, jest, proszę mi wybaczyć, kretyńską konstatacją godną co najwyżej intelektualnego troglodyty.
Co do samego artykułu, tzw. "sceptycy" zawsze powołują się na jakiś gówno artykuł z gówno portalu plotkarskiego, zamiast zalinkować konkretne badanie/źródło. I na tej podstawie wyrabiają sobie opinie. Cóż, żyjemy w erze postprawdy. Nikt się nie przejmuje źródłami i rzetelnością.
Jeśli ktoś znalazł źródło tej rewelacji, to niech podlinkuje. Wspólnie zweryfikujemy, czy śmiech jest uzasadniony. Mnie nie udało się znaleźć żadnych informacji o tym brytyjskim naukowcu na portalach innych niż polskie.
A w szerszym kontekście: oczywiście tysiące rzetelnych badań naukowych pozostawiają bez cienia wątpliwości fakt negatywnych zmian klimatycznych spowodowanych działalnosćią człowieka. Natomiast przeciwny jestem kretyńskiej narracji, która wyolbrzymia problem (koniec świata za x lat, gdzie x < 20 itp.), tak jak ma to miejsce w linkowanym artykule. Fakty i tak są wystarczająco niepokojące, a tego typu pseudodziennikarskie wysrywy dają tylko amunicję intelektualnym amebom pokroju autora wątku.
Jeśli ktoś chce podyskutować na wyższym poziomie o problemie i przedstawić swoje wątpliwości wobec konsensusu naukowego panującego od kilkudziesięciu lat, to zapraszam, chętnie podyskutuję. Tylko proszę się nie kompromitować i nie powoływać na artykuł z wp, tylko jeśli już podlinkować jakieś rzetelne źródło (recenzowane czasopismo naukowe/stanowisko dużej organizacji naukowej).
Dlaczego ta strona nie jest w całości zabezpieczona, tak żeby wszystko szło przez HTTPS?
Jak to jest możliwe, że w 2017 roku portal, który chce uchodzić za wiodące źródło o ogromnym sektorze rozrywki jakim są gry video, nie implementuje podstawowych zabezpieczeń w internecie?
Może jeszcze mi powiedzie, że hasła użytkowników trzymacie w plain texcie?
To chyba nie jest zbyt duży wydatek dla "wiodącego serwisu o grach w Polsce"?
Musisz zrozumieć istotę pieniądza.
Otóż mam na koncie bankowym jakąś kwotę pieniędzy.
Fizycznie nie mam nic, ewentualnie mógłbym zamienić tę nieistniejącą fizycznie cyfrę na w sumie niewiele warte papierki.
Jednak pewnego rodzaju umowa społeczna sprawia, że te papierki lub to "nic" na moim koncie ma jakąś wartość.
Tak jest z każdą walutą, również z kryptowalutami.
Jak dostałeś etykietę, to wydaje mi się, że jest to etykieta konkretnej firmy kurierskiej.
Nie jest typowo męski, ale nie zdziwiłbym się, gdybym jakiegś mężczyznę z takim zobaczył.
Piękne czasy, koniec januszostwa i innego piractwa.
Ogólnie nie mam jakichś bardzo konkretnych rad, trzeba trochę pojeździź, nabrać troche wyczucia i wyrobić sobie jakąś strategię.
- Na tabliczce lepiej napisać od razu, że celem jest Chorwacja, czy może lepiej napisać jakieś większe miasta które są po drodze?
Ja zawsze stosowałem drugą opcję, nie wiem, która jest skuteczniejsza, ale wydaje mi się, że pisanie jakiegoś bardzo odległego celu może działać odstraszająco. Pewnie złotej metody nie ma.
-Jak przy tym omijać te większe miasta, żeby nie musieć szukać pół dnia wylotówki?
Najlepiej zawczasu dogadać się z kierowcą, żeby wysadził w miarę dogodnym miejscu. Często zdarzy się tak, że jak ładnie poprosisz, to zawiezie Cię na wylotówkę (albo sam to zaproponuje).
-Zapodajcie jakieś inne ważne wskazówki, o którym warto wiedzieć przy takich wycieczkach
Jeśli Chorwacja nie jest punktem docelowym, tylko robisz objazdówkę, to bardzo polecam zostawać w miejscach po drodze na przynajmniej dwa dni.
Zapewne z wieloma ludźmi nie będziesz się w stanie dogadać, więc zawsze trzymaj mapę lub smartfona na wierzchu, żeby dokładnie im pokazać paluchem, gdzie byś chciał wysiąść.
Wielu ludzi zabiera autostopowiczów po to, żeby im się nie nudziło, inni nie chcą zbyt dużo gadać. Dobrze to wyczuć i dostosować się do potrzeby kierowcy.
Najlepiej podróżój z jakąś dziewczyną :)
Jak stoisz np. na stacji benzynowej i nic nie łapie długo, to dobrym pomysłem jest zagadać do stojących na parkingach kierowców.
Na UW starcza, ale muszą to być wyniki rzędu 90 procent. Nie trzeba mieć fizyki ani informatyki, a nie jest to słaba uczelnia, więc oczywiście poradami jak powyżej można się podetrzeć.
"Contrary to popular belief, Java and JavaScript are not different at all. In fact, JavaScript is just a subset of Java that is commonly used to create fast scripts. Don't believe the bullshit you read on the Internet written by people who lack even basic knowledge."
Żeby zarabiać 15 k potrzeba ok 10000 godzin poświęconych na programowanie. Same materiały to kwestia drugorzędna.
Polecam jakiś gotowy model z Allegro, są znacznie lepiej zoptymalizowane pod gry niż samodzielnie składane komputery.
Moja rada - usuń konto, przestań się spinać jakimś internetowym forum, poznaj jakąś dziewczynę, przestań być internetową stuleją. Dobrze Ci to zrobi. Żeby Ci w tym pomóc również przyczynię się do ukrywania Twoich postów. Pozdro
Szczerze? C++ jest masakrycznie trudny i żeby napisać w nim cokolwiek sensownego trzeba mieć naprawdę sporą wiedzę i dużo doświadczenia. Moim zdaniem zaczynać od niego to masochizm.
Meizu M2, bezkonkurencyjny w tej cenie. Nakładka Flyme jest świetna, też byłem nieprzekonany, ale trudno jej cokolwiek zarzucić.
Telefonów z 1GB ramu nie tknąłbym dzisiaj kijem przez szmatę.
Hm... mówię zarówno po angielsku, jak i po niemiecku, i uważam niemiecki za język o wiele trudniejszy. Pod jakim względem angielski jest trudniejszy do nauki?
Takich buraków powinno się z automatu pozbawiać prawa jazdy. W ogóle nieuzasadnione użycie klaksona powinno być karane. Swoją drogą, nie wiem, jaką logiką trzeba się kierować, żeby stwierdzić, że skręcający w lewo ma tam pierwszeństwo..
Moim zdaniem Ty miałeś pierwszeństwo. Nie spotkałem się z sytuacją, żeby ktoś na mnie trąbił w takim momencie.
Jakiś niezrozumiały ten przykład, pewnie coś pomyliłeś.
Co znaczy 3 bloki? To jest lista skłądająca się z trzech osobnych list 3 elementowych, czy jedna duża 9-elementowa lista? Czy może lista list?
Polecam zacząć od podstaw:
http://wazniak.mimuw.edu.pl/index.php?title=Metody_programowania_/Listy
W tej cenie polecam lumie 640. Akurat sprzedaje i powinieneś się zmieścić w 400:
http://allegro.pl/show_item.php?item=5905466234
Nawigacja: HERE. Dobra i ma tryb offline. Na tyle niezła, że wcale nie tęsknię za Google Maps.
Swype jest.
HBO GO - nie wiem, niestety nie korzystam.
Wybaczcie impertynencję, ale ludzi, którzy polecają Androidy z 1 GB ramu w 2016 roku, powinno się skazywać na 40 batów w gołe plery. Moto G był dobrym telefon 2 lata temu. Obecnie potrafi naprawdę szybko zamulić i stać się źródłem nieustającej frustracji (chyba że ktoś nie multitaskuje zbyt dużo, wtedy zwracam honor).
8 GB pamięci, a nawet 16, to również dziś śmiech na sali (nie dotyczy wersji 2 i 3, które mają slot SD, choć nawet ze slotem 8 GB to mało - np. nie wszystkie aplikacje da się przenieść na SD w Androidzie).
No, chyba że mówicie o wersji 3 z 2 GB ramu, wtedy zwracam honor. Ale ta wersja kosztuje >600 zł i nie jest dostępna w Polsce.
Obecnie należy w moim odczuciu kupować Chińczyki, które
1) są coraz lepsze
2)są bardzo tanie
3)coraz częsciej są dostępne w polskiej dystrybucji z gwarancją.
Najlepszym przykładem jest chyba Meizu M2: http://www.ceneo.pl/40651217
Za równo 600 zł dostajesz nowy telefon z 2 GB ramu i 16 gb pamięci + slot SD. Ma oczywiście swoje wady: brak gorilla glass 3 (ale wymienne ekrany na aliexpress chodzą za śmieszne pieniądze, a na allegro jest dostępnych masę szkieł hartowanych) czy nakładka mocno zmieniająca system, którą niektórzy kochają, a inni nienawidzą. Ogółem to śmieszne Moto G Meizu zjada na śniadanie.
A jeśli chodzi o telefon z Windowsem, to fakt - aplikacji jest niewiele, a te, które są, są zazwyczaj gorsze od androidowych czy iosewych odpowiedników. W zamian dostajesz telefon, który ma na tyle dobrze zoptymalizowany system, że o spowolnieniach nie ma mowy, nawet w przypadku budżetowych modeli.
W tej cenie najlepsza będzie Lumia 640 dostępna właśnie za ok. 600 zł.
Chamska reklama ON
Przy okazji sam taką sprzedaję, możesz sięzainteresować:
http://allegro.pl/show_item.php?item=5905466234
Chamska reklama OFF
W życiu grałem w wiele gier, ale Trzema Królami są w moim odczuciu:
1. Cyklady
2. Kemet (nie pamiętam, czy da się grać w 4 osoby)
3. Shogun
Inne dobre:
Gra o Tron 2 z dodatkiem pozwalającym grać w 4 osoby
Acquire
Hejka!
Sprzedaję bardzo fajny telefon:
http://allegro.pl/show_item.php?item=5905466234
Jeśli ktoś ma jakieś pytania, proszę o kontakt!
Pozdro
Wydajność komputera to suma wydajności wszystkich podzespołów. Oczywiście nie warto wkładać nowoczesnej karty na starą płytę ze starym procesorem i odwrotnie starej karty na nowa płytę.
Te dwa zdania chyba się wykluczają.
Kradzież wątku też nie jest charakterystyczne dla gentlemana!
A zresztą post [3] doskonale potwierdza moje obawy.
Zna ktoś jakieś dobre drinki, które są nietrudne w przygotowaniu i nadadzą się na sylwestra?
PS. Kategoria VIP, bo nie chcę tu hołoty.
wysiak -> Nie wiem, być może tak, ale nawet jeśli, to są w dobrym towarzystwie znakomitej większości czołowych naukowców z wiodących ośrodków naukowych świata.
Ja się zupełnie na temacie nie znam (w odróżnieniu pewnie od większości osób wypowiadających się w internecie, które przeczytały 3 artykuły), bo to nie jest moja dziedzina, ale śmieszą mnie takie otępiałe kuce pogrążone w swoim sekciarskim uwielbieniu swoich prawicowych idoli i będące przekonane o ich nieomylności, która nie jest poparta niczym, co nawet odlegle mogłoby przypominać dowód z naukowego punktu widzenia.
I jeszcze te śmieszne i naiwne (w sumie nie wiem, czy to jest trolling, czy szczerze wypowiadane sądy) uwagi o pogodzie, które miałyby cokolwiek udowadniać.
https://en.wikipedia.org/wiki/Dunning%E2%80%93Kruger_effect
I na czym wy kuce opieracie tę swoją zdroworozsądkowość?
Na bełkotliwej wypowiedzi jakiegoś dziadka, teoriach spiskowych, czy swojej własnej wiedzy w tej dziedzinie, na co macie potwierdzenie w postaci trójki z pszyry?
A może na tych naiwnych informacjach, że Bałtyk był zamarźnięty więc ludzie nie mogą miięć wpływu?
Widzę, że nawet na GOLu w kwestii globalnego ocieplenia korwinizm stał się dominującą doktryną...

Najchętniej przyjąłbym Bioshocka :)
Polecam również inne strony:
http://www.okruszek.org.pl/index.php
http://www.karmiepsiaki.pl/
http://dobryklik.pl/
http://polskieserce.pl/
https://www.karmimypsiaki.pl/pomagaj-codziennie/
http://www.pmiska.pl/
Dodam tylko, że (nie chodzi o to bym sie chwalił, zresztą nie lubię tego robić) uważam się za dobrego kierowcę, mimo niezbyt długiego doświadczenia. Owszem jeżdżę czasem szybko i nawet ryzykownie, ale zawsze z głową.
O kurna, takich to bym z miejsca wysyłał do odstrzału.
Gdzie te czasy na tym forum, że takie wątki leciały w 30 sekund, a kryminaliści wypowiadający się w nich byli sprzedawani na psiarni...
U mnie było trochę inaczej.
Cztery lata temu zaprosiłem obiekt moich westchnień na kawę. Tydzień temu zapytałem, czy za mnie wyjdzie. Odmówiła dwa razy.
ten wywłątek to lep na Januszy marketingu? Tylko tak można wytłumaczyć czemu jeszcze nie trafił do śmietnika.
Bo tego forum już od dawna chyba nikt nie moderuje.
Siemanko, od wczoraj szukam nowego telefonu, bo mój mi się uszkodził i nie chcę pakować w reanimację i tak starego sprzętu 300 zł.
Przeszukiwałem różne oferty i z ciekawości zajrzałem również w ofertę operatora t-mobile, a konkretnie w abonament.
I ku mojemu zdziwieniu, jako że zawsze, jak patrzyłem, to cena telefonów w abonamencie była mega niekorzystna, znalazłem taką oto ofertę:
http://scr.hu/7kbw/2by5v
I z moich wyliczeń wynika, że ona jest wcale niezła.
No bo załóżmy, że wezmę Jump Comfort.
W sumie płacę 3*50 + 21*70 + 9 = 1620 [zł]. Ponieważ gdybym kupował telefon w jakimś sklepie, i tak potrzebowałbym podobnego abonamentu (za 40 zł), to koszt telefonu wynosi 1620 - 24*40 = 660 zł. I jest to, jak na ten telefon, bardzo korzystna cena.
Czy gdzieś się pomyliłem, czy mogę składać zamówienie w T-mobile?
holmes27 - chyba nigdy nie miałeś do czynienia z laptopami z różnymi rozdzielczościami.
Full HD jest niezwykle ważną rzeczą.
Jakosc dzwieku nie zalezy o urzedzenia tylko od bitratu plikow MP3/flac i sluchawek/glosnikow.
Sam odtwarzac tylko odtwarza muzyke, nic po zatym.
xD
mpk794
A dlaczego magiczne wyładowanie i naładowanie miałoby poprawić sprawność baterii litowo-jonowej ? I skąd na przykład wytrzasnąłeś tę magiczną jedną godzinę?
A co do aplikacji - faktycznie zdarza się, że jakiś proces w tle drenuje baterię. Warto sprawdzić, czy nie jest to przyczyną.
Łysy Samson, Diobeuek - o CryptoLocker słyszeli ?
Nawet jeśli nie byłoby sposobu na usunięcie tego, to jakim cudem wymiana dysku twardego miałaby nie pomóc?
Życiowa podpowiedź: taka sytuacja jest typowa i bynajmniej nie ma w niej nic zabawnego.
Zdecydowanie od strony algorytmicznej i struktur danych. Zmienne, tablice, listy, drzewa, rekurencja itd. Język w gruncie rzeczy dowolny imperatywny - np. C. Jeśli chodzi o semantykę, to poczytaj dowolny kurs w internecie, ale jeśli chodzi o algorytmikę, to polecam np., zwłaszcza sekcję "ćwiczenia":
http://wazniak.mimuw.edu.pl/index.php?title=Wst%C4%99p_do_programowania
http://wazniak.mimuw.edu.pl/index.php?title=Metody_programowania
Tam jest to na podstawie Pascala, ale w gruncie rzeczy to jest nieważne (Pascal i C są podobne - pewne istotniejsze równice się zaczną, jak dojdziesz to wskaźników i pamięci dynamicznej, ale to pieśń przyszłości - przy czym Pascal jest jak łacina, a C wciąż często używany. Ale nawet jak nauczysz się archaicznego Pascala, to i tak przejście na C i dowolny inny język tego paradygmatu to będzie kwestia kilku dni).
PS. Jeszcze przed zainteresowaniem się tematem na poważnie i długo przed pójściem na uczelnię poszukiwałem w Internecie podobnych wątków i zawsze ludzi pisali coś w stylu "przeczytaj symfonię C++, tam jest wszystko, itp. Bardzo nie polecam takiego powierzchownego podejścia (w sensie skupiania się na sematyce języków i różnych ich możliwości a nie algorytmice). Raz, że nic się nie nauczysz, dwa - szybko się znudzisz. Jeśli chcesz coś umieć i zapałać pasją do informatyki - tylko algorytmy i struktury danych.
Heh smieszne sa takie posty , ktos sobie wyjezdza do wawy, mieszka a pozniej takie watki zaklada :) Jestes w warszafce wiec plac krocie za takie cos teraz :)
Nie rozumiem, co w tym śmiesznego. Skąd tyle niechęci do mieszkańców Warszawy?
Cześć!
Mam nieco przytarty tylni zderzak i muszę go polakierować. Czy da się to zrobić w Warszawie za mniej niż 350 zł?
Hej!
Muszę wymienić zderzak w samochodzie Mazda 626 z 1998 roku. Ktoś wie, gdzie mogę takie znaleźć w Warszawie, gdzie zacząć szukać itp.?
Już dawno ostrzegałem reżyserów, żeby nie igrali z czasem
Dzwoniłem właśnie do Taylora i nic mu o tym nie wiadomo.
Chlejesz przez caly semestr i nie chodzisz na wyklady. Nastepnie gdy zbliza sie sesja kserujsz wszystko co sie da i kujesz przez tydzien nie spiac i nie jedzac zeby dostac upragnione 3. I tak co semestr.
Po 5 latach i zrobieniu magistra grzecznie udjesz sie do posredniaka i dostajesz upragniona prace w macdonaldzie:)
Albo robisz cokolwiek na studiach, cokolwiek po nich wiesz i dostajesz na dzień dobry pracę za 4500 brutto i jakoś żyjesz jak człowiek pracując normalnie od 8 do 16.
Albo wybierasz dobre i trudne studia na kierunku, który Cię interesuje, zapierdzielasz dzień i noc, a na dzień dobry dostajesz pracę za 8000 brutto.
U mnie podobnie, były kartkówki, kolosy i egzaminy. Kartkówki były na niektorych przedmiotach. Czasem były łatwe i mało istotne, a czasem już trudniejsze i całkiem ważne dla oceny z przedmiotu lub dopuszczenia do egzaminu.
Również się zastanawiam, czy można cofnąć grę do wersji sprzed najnowszego patcha. Teraz działa mi fatalnie.
Po ostatnim patchu gra mi strasznie zwolniła. Zresztą nie tylko mnie. Czekaj na nowego patcha.
Pan Dzikus:
Monopol może mieć charakter:
państwowy – kiedy prawo danego państwa pozwala świadczyć usługi lub produkować określony asortyment towarów tylko jednemu podmiotowi (np. monopol spirytusowy, monopol loteryjny itp.);
wymuszony – kiedy jeden z producentów towaru/usługi osiąga taką pozycję na rynku, że pozostali producenci bankrutują;
naturalny – wynikający z natury dostarczanej usługi/towaru, gdy ze względów technicznych konkurencja wielu podmiotów jest niemożliwa lub utrudniona (np. koleje żelazne, dostarczanie prądu elektrycznego i gazu, telekomunikacja itp.).
Nikt nie myli pojęć. Ocena tych faktów to jednak inna sprawa.
Trochę w sumie słabo, że nie można zmienić systemu, jeśli chce się zachować stare ikony.
Ishi_ish - są lepsze alternatywy moim zdaniem.
Ponadto nie uważam, że dobrym pomysłem jest wybieranie studiów, które nie pokrywają się wcale z Twoimi zainteresowaniami (a tak zakładam, po tym, co napisałeś).
Dzięki, ale chodziło mi o osobiste doświadczenia. Kiedyś zamawiałem z USA i info na stronie nijak się nie miało do tego, ile naprawdę szła ta paczka. Chyba, że Wasze odpowiedzi odpowiadają Waszym doświadczeniom, wtedy dziękuję.
Hej!
Uszkodził mi się wiatraczek w laptopie. Nigdy nie kupowałem nic na ebayu: ile mniej więcej będzie szła ta przesyłka?
Informatyka, ale tylko po dobrej uczelni. Chyba jesteś pasjonatem programowania, do tego bardzo inteligentnym, wtedy w ogóle można nie iść na studia i już dziś można rozsyłać CV i przebierać w ofertach.
rynek przyjąłby 2 mln programistów
Myślę, że nie jest to wykluczone.
W ogóle należy pamiętać, że programowanie jest trudne - a w każdym razie dobre programowanie - i na dobrych programistów (albo przynajmniej - niezłych) zawsze będzie duży popyt.
cd projekt i chmielarz od 5 lat płacza, że nie mają kogo zatrudniać w Polsce
Bo z różnych przyczyn w game devie są bardzo słabe zarobki, przynajmniej w porównaniu do umiejętność, które trzeba posiąść, żeby się tym parać, i ludzie naprawdę uzdolnieni często wybierają inne branże, nawet jeśli zawsze marzyli o pisaniu gier.
Wygrana to tez np 5zl wiec mam nadzieje ze wywiazesz sie z obietnicy
Popraszę GTA V
Czy jest sens porywać się na game dev bez żadnej znajomości narzędzi i - przede wszystkim - programowania? Nie sądzę, bo efekty będą na tyle marne, że szybko się zniechęcisz. Zacząłbym raczej od podstaw - od nauki programowania. Wtedy istnieje szansa, że się wkręcisz i będziesz mógł pójść dalej.
A, i ogólnie: Unity nie jest bardzo przyjemny dla nowicjuszy, a C# nie jest prostym językiem dla początkujących. Lepiej zacząć od podstaw.
Hm... jeśli jest tylko 13 983 816 kombinacji, a wygrane czasem sięgają 40 milionów, to warto kupić te 13 983 816 kuponów... i mieć nadzieję, że oprócz nas nikt nie wylosuje 6. No i to przy założeniu, że kupon kosztuje 1 zł, ale w rzeczywistości chyba nieco więcej...
Jak będziesz chujowym-średnim informatykiem, to nie będziesz zarabiał kokosów, więc wybierz to, co Cię interesuje.
Nie szedłbym na żaden kierunek techniczny tylko dla kasy, bo jak Cię to nie będzie interesowało, to się będziesz 5 lat męczył, a potem i tak będziesz zarabiał poniżej średniej krajowej.
Z mojego doświadczenia te wyszukiwarki są o kant dupy potłuc.
Polecam raczej strony, które publikują okazję, m.in. loter.pl czy fly4free.pl
Dzięki. Nie chodziło mi konkretnie o poprawianie starego wyniku, bo maturę, o którą mi chodzi, pisałbym po raz pierwszy, a raczej o nieniszczenie sobie ładnego świadectwa złą oceną.
Czy jeśli zapisałem się na maturę po raz kolejny, ale się nie uczyłem, to czy jeśli przyjdę i nie pójdzie mi dobrze, to dostanę nowe świadectwo i stare straci ważność? Czy też będę miał jakąś dodatkową kartkę?
Nie jest, chyba że masz za mało ramu. Chociaż wtedy to i tak należałoby powiedzieć, że to wina ramu, a nie dysku.
O, dzięki za wątek, przyda się przed poniedziałkowym kolosem z matematyki dyskretnej.
DaPiO1
Oj, słabo to widzę, chłopie. Na niskich nie liczyłbym na przebicie 25 klatek.
Właśnie sobie uświadomiłem, że wpisałem sie do wątku 2 razy. Więc jeśli ma to znaczenie, to niech się liczy tylko mój pierwszy wpis. Sorry.
Nieprawda. Metoda piątego progu polega na strojeniu gitary względem niej samej
Wtedy masz wszystkie struny nienastrojone, gratuluję.
Szanowny Panie,
proszę o przesłanie zdjęć przedstawiających Pańską twarz. Dopiero wtedy będę wstanie znaleźć odpowiednie rozwiązanie Pana problemu.
Pozdrawiam
"A za studia (chyba) się płaci. "
Za publiczne się nie płaci (proszę forumowych kuców o niepisanie komentarzy o podatkach itp.). A najlepsze wydziały, gdzie nauczają informatyki, są w Polsce publiczne.
Wg mnie najlepiej zrobisz, jak pójdziesz do liceum, zaczniesz się uczyć do olimpiady informatycznej, a popracujesz, jak już będziesz dorosły.
Gdzie te czasy, kiedy posty zahaczające o piractwo leciały w mniej niż minutę...
Admin to pipka, a co gorsza toleruje postępującą demoralizacje, przez co to forum jest w opłakanym stanie.
<Henryk ewidentnie nie miał dziś głowy do pracy.>
Mnie już wystarczy.
Tak na serio, recka ok. Powodzenia w karierze dziennikarza.
Boję się, że telefonu nie kupisz już nigdzie indziej. Nawet jeśli jest dobry, to nie ma co się w to pakować.
Nie wierzę, że ludzie są takimi ignorantami tutaj. Karelpeter, Widząy wy tak serio, czy troll? Otóż pragnę poinformować, że cena paliwa przekłada się na dosłownie wszystko i im wyższa, tym droższe inne towary i usługi, w tym np. jedzenie, które muszą kupować również ubodzy. Więc mi tu nie pierdzielić, że fajnie, że paliwo drogie, bo ludzi stać, jeśli mają 20 letniego grata, którym muszą dojeżdżać 50 km do pracy w biedrze.
Zresztą naprawdę uważasz, że podatki, które stanowią większy odsetek ceny paliwa, powinny być jeszcze wyższe niż obecnie?
Film w miarę mi się podobał, ale:
- zgadzam się, że za mało Polacy potraktowani po macoszemu
-o ile mi wiadomo Turing nazwał swoją maszynę Bombą, na cześć bomby Rajewskiego, a nie Krzysztofem
-bomba Rajewskiego, na której była oparta bomba Turinga, opierała się na obserwacji, że w niemieckich depeszach powtarzały się pewne zwroty jak Wetter Bericht czy Heil Hitler oraz na tym, że żadna litera nie była kodowana jako ona sama. To bzdura, że to spostrzeżenie to był jakiś wielki przełom, kiedy już było na horyzoncie widmo zakończenia projektu.
-jest tam jeszcze kilka mniejszych nieścisłości
-rozumiem, że to, jak potraktowano Turinga z uwagi na to, że był gejem, było nieludzkie, ale fakt, jak film na tym polu manipuluje widzem, jest okropny
A czemu mamy się chwalić Engimą? Przecież to nie był nasz wynalazek tylko niemiecki?
To taki nieśmieszny żart, czy Ty tak serio?
A jeszcze nie dawno Gry-Online chwaliły się, że tvgry to takie wspaniały serwis, 5 w Polsce itp...
Szczerze mówiąc najbardziej by mi pasowało coś pokroju odtwarzacza w stylu Creative Muvo t100, który już nie jest sprzedawany, ale po pierwsze - nie wymagał spoglądania na ekran przy zmianie folderów - nie miał zbędnych bajerów.
Vany Van - w przypadku mp3 - tak.
Lateralus - niestety nie ma kaset
bisfhcrew - nie kupuję tego dla siebie.
W takim razie może polecilibyście jakiś tani odtwarzacz mp3 z minimum 2 gb pamieci (lub lepiej - wejsciem na mSD), możliwością zmiany folderów i łatwością użytkowania (żeby podczas jazdy można było bez patrzenia/używania dwu rąk zmieniać foldery/utwory).
Źródło dźwięku - pendrive lub SD. Faktycznie alternatywą jest kupno odtwarzacza mp3.
Hej!
Czy na allegro (lub gdzie indziej) można zakupić coś w rodzaju transmitera fm do samochodu, który jednak do radia przekazywałby sygnał nie za pomocą fal radiowych tylko kabla jack?
Musisz doprecyzować pytanie - co masz na myśli mówiąc, że chcesz "skompilować artykuł"?
Najlepiej pascal rzeczywiście, chociaż jeśli chodzi o podstawową skladnie, która, jak sądzę, jest wymagana na maturze, to każdy się na nada. Musisz też, o ile się orientuję, ogarnąć Microsoft Access i Excel
Chcesz pisać informatykę, nie wiedząc, co znaczą te nazwy i nie umiejąc tego wyszukać w Google?
Tak to był żart. A bardziej serio, zamiast np. lecieć na marsa mogliby nauczyć się jakiegoś języka, czy coś.
A, sorry, zapomniałem, że grając 24 h w grę to tak jakbyś się uczył angielksiego...
Czy Wy zdajecie sobie sprawę, że gdybyście czas poświęcony na gry poświęcili na rzeczy pożyteczne, to dzisiaj moglibyście wymyślać szczepionkę na raka/lecieć na księżyc/podróżować po świecie/być prezesem prosperującej firmy...
Za łatwe :(
1. Dwyer - 1 pkt
2. Bitten Apple - 2 pkt
3. marcus alex fenix - 4 pkt
4. davis - 9 pkt
5. meelosh - 5 pkt
6. Lopot - 7 pkt
7. Łyczek - 2 pkt
8. bisfhcrew - 1 pkt
9. Szyszkłak - 2 pkt
10. Mephistopheles - 7 pkt
11. KiraVoodoo - 1 pkt
12. warass - 1 pkt
13. Łysy Samson - 2 pkt
14. Mr. Orange - 1 pkt
15. Stalin_SAN - 1 pkt
Marcus Alex Fenix - gratuluję
Krótki opis podpowiedzi:
1. Pierwszy obrazek to bardzo luźne skojarzenie: postać z obrazka za 3 godziny (o północy, czyli jutro) stanie się czegoś posiadaczem. W filmie jest słynna piosenka Tomorrow Belongs to Me, śpiewana przez młodego HitlerJugenda. Postać na obrazku ma brunatny strój i wyciągnięta ręka może kojarzyć się z heilowaniem.
2. Film dzieje się w czasach Republiki Weimarskiej.
3. W filmie pojawia się też dość słynna piosenka o tym samym tytule.
4. Obrazek przedstawia KABARET Starszych Panów.
5. Zdjęcie przedstawia grupkę Hitler Jugend.

Ostatnia podpowiedź, nie związana z tytułem filmu. Ale jeśli ktoś go oglądał (a nie jest to film niszowy), to na pewno z tymi wszystkimi podpowiedziami odgadnie:
(tacy mili chłopcy generalnie nie są w tym filmie bardzo wyeksponowani, ale jest jedna świetna scena, z którą związana jest również podpowiedź nr1, w której jeden z takich chłopców jest najważniejszą postacią).
Fajny strzał, ale nie chodzi o ten film. Dodam, że film jest produkcji amerykańskiej, ale w głównej mierze (chyba nawet w całości) toczy się w innym kraju.
Starsi panowie nie mają z nim nic wspólnego, ale jeśli ktoś oglądał ten film, to już teraz powinien wiedzieć, że to o niego chodzi.
Ok, kolejna podpowiedź, która wprawdzie nie naprowadza na tytuł filmu, tylko na pewną scenę, ale mam nadzieję, że dla tych, co go oglądali, te trzy wskazówki będą wystarczające:
https://www.youtube.com/watch?v=-0kcet4aPpQ
(PS. Nie chodzi o film Mamma Mia)
Jak do 17:40 nikt nie zgadnie, to dam podpowiedź do tytułu.
Bitten Apple - nie, nie :(

podpowiedź: (postać na zdjęciu nie jest związana z filmem, ale z realiami, z którymi zwiazany jest ten film)
Wredniak2003 - nie myl gry z filmem. Za płynny odbiór gry nie odpowiada wyłącznie wzrok. Dlatego 25 fps to nie jest wystarczająca wartość.
Pierwsze trzy spostrzeżenia po 16 godzinach z grą:
Jak postać stoi po lewej lub prawej stronie ekranu, to nie sposób uniknąć głazu, nawet, jeśli zacznie się uciekać od razu, jak zacznie spadać.
Te dodatkowe diamenty powinno dodawać 2 punkty? Bo to nie działa.
Czasem spada diament, który tylko lekko wystaje zza kamienia. IMO nie powinno się tak dziać.
W ogóle nie orientuje się w cenach konsol i gier, ale zakładam, że gry na PS3 są obecnie wyjątkowo tanie, więc nie jestem pewien, czy oferta Twojego kolegi jest bardzo atrakcyjna. A za niewiele więcej możesz mieć PS4, wprawdzie bez gier, ale zawsze.
Jak byłem młody i głupi, to podłączyłem gitara>wzmak>PC i mi tak wzmocniło kartę dźwiękową, że przestała działać. Więc nie polecam.
Obecnie korzystam z Line 6 GX.
Je$ać Piractwo. Zapraszam do bojkotu aukcji tego złodzieja.
No, chyba że, jak 95% ludzi, wykorzystywałeś kartę do przetestowania gier, które później oczywiście w legalny sposób nabyłeś.
Jako siostrzeniec wiceprezesa Nintendo chcę, żebyś wiedział, że nasze tegoroczne święta przez takich jak Ty były wyjątkowo ubogie...
ashiaron - Szczerze? Gówno mnie obchodzi, że Ciebie nie obchodzi, że mnie gówno obchodzi , że Ciebie nie obchodzi, że jego nie obchodzi.
ashiaron - Szczerze? Gówno mnie obchodzi, że Ciebie nie obchodzi, że jego nie obchodzi.
Battlefield 2 na pewno.
Nowsze - niekoniecznie: http://www.notebookcheck.pl/NVIDIA-GeForce-GT-520MX.54734.0.html
Naprawdę nie wyszedł w tym roku żaden wartościowy film, sama hollywoodzka papka dla niewyżytych nastolatków?
Dzięki.
Chyba nadeszła pora, aby przywrócić znaczenie egzaminowi maturalnemu. ;)
Całe szczęście.
Siemaneczko, czy matma rozszerzona w tym roku (przynajkmniej pod względem ilości materiału itp.) zapowiada się cięższa czy łatwiejsza niż w poprzednio?
Oczywiście są również różnorakie wtyczki do przeglądarek, które pozwalają na ściąganie zawartości stron w przystępnej formie na kindla.
To wygląda jak tryb dla jednoręcznych, czy coś takiego.
Wyłączasz to przesuwając palcem szybko w lewo lub prawo.
Żeby wyłączyć to całkowicie, przytrzymaj to koło zębate na klawiaturze w lewym dolnym rogu i znajdź odpowiednią opcję.
PHP to nie jest dobry pomysł, rynek jest już nasycony.
Poza tym nie myśl, że jak zrobisz jakiś kurs to z miejsca będziesz miał szansę na "fajną prace i dobre zarobki".
A co powiecie na to:
http://allegro.pl/nowy-lg-swift-l7-p700-optimus-pl-menu-2-kol-24mgw-i4856208182.html
To nie jakas podrobka chinska? Bo cena podejrzanie niska?
Wszystko, co ma wysyłkę z zagranicy i kosztuje podejrzanie mało to chińska podróbka.
Cześć!
Gierka zainstalowana, ale nie śmiga. To znaczy nie znajduje żadnych serwerów. Jakieś rady?
Noshahr Canals - dla mnie najlepszą mapą w Beefie 3 jest Noshahr Canals - być może zostanę zlinczowany przez prawdziwych fanów Battlefielda, ale tryb Team Deathmatch na tej mapie, jego szybki, zażarty styl w stylu Call of Duty, sprawia, że jeśli dziś uruchamiam trójkę, to najczęściej wybieram właśnie tę mapkę. Co nie znaczy oczywiście, że "prawdziwe" beefowe mapy (w szczególności te z dodatku Back to Karkand, a więc Strike at Karkand i Wake Island) nie sprawiają mi przyjemności.
Mogę sobie wyobrazić, że przez dwa pierwsze filmiki z tej strony ktoś będzie się uśmiechał, albo nawet się zaśmieje. Ale ogólnie - dosyć "suche".
Ciężki wybór.
Windowsa bym nie brał, bo jestem fanem Androida, z drugiej strony po 2 latach korzystania z Kindla nie wyobrażam sobie życia bez niego.
Natomiast generalnie jeśli możesz zrezygnować z abonamentu i kupić te dwie rzeczy w Internecie, to prawdopodobnie się to opłaca. Tylko wiąże ze sobą konieczność inwestycji, która zwróci się dopiero po pewnym czasie.
I rozumiem, ze w ten sposob wydedukowales, ze w naszym kregu kulturowym tecza oznacza pedalstwo. Ok. A teraz mozesz udac sie do lekarza aby zbadal ci glowe. Jak juz chcesz bawic sie w "logike" pamietaj, ze dziala ona w obie strony.
Chodziło mi o to, że ta konkretna tęcza jest symbolem walki o równouprawnienie homoseksualistów. Jest to bezsprzeczny fakt, a jeśli ktoś mówi, że chodzi o względy estetyczne, bądź zupełnie absurdalnie sugeruje, że chodzi o symbol "przymierzq z Bogiem", to odsyłam do wypowiedzi autorki, które rozwiewają wszelkie wątpliwości.
Przeciez potrzeba dania wpierdolu i zniszczenia czegokolwiek to sa wlasnie pierwotne instynkty ludzkie, stojace jedynie szczebel wyzej nad kopulacja i konsumpcja. Zreszta przypomnij mi jak wygladaly marsze naszych wrazliwych na sztuke i kulture tradycjonalistow zanim pojawila sie tecza? Ahh no tak... identycznie. No, chyba ze jest w tym jakas ukryta symbolika.
Zgadzam się, że to jest dzicz, ale pragnę zauważyć, że można protestować również w sposób kulturalny. A celem mojej wypowiedzi była krytyka obojętności jako cnoty. Niewykluczone, że autorzy tamtych wypowiedzi nie mieszkają w Warszawie i wtedy rzeczywiście nic dziwnego, że sprawy z nią związane mają gdzieś.
Aha, i osobiście jestem zwolennikiem zlikwidowania tęczy dlatego, że jest paskudna. ie chcę mi się wierzyć, że ludzie, którzy chwalą jej wygląd nie robią tego po to, by nie wyjść na homofobów, albo coś w tym stylu :)
Chyba ci sarkazm nie wyszedl bo swastyka nie jest TYLKO symbolem hitlerowskich niemiec. Przykro mi...
Ok, widzę, że nie można wymagać od użytkowników tego forum minimum inteligencji, więc wyjaśnię jak dziecku. W pewnych sytuacjach (w szczególności - w pewnych kręgach kulturowych) niektóre symbole nabierają szczególnych znaczeń, pomimo że w innych sytuacjach tych znaczeń nie nabierają, bądź nabierają znaczenia zgoła inne. Tak jest w przypadku swastyki, która w Polsce dziwnym trafem nie jest odbierana jako symbol szczęścia, jak i tęczy.
Normalny człowiek nie przejmowałby się tą tęczą, nawet jak mu się nie podoba.Niestety prawicowy debil jak zwykle swoje.
Hahahaha :-) Pomyśleć, że są ludzie, ktorzy zamiast zajac się zyciem to przejmuja sie jakas tęczą :-) Ludzie po prostu byli, będą i są głupi :-)
Sam tęczą bardzo się nie przejmuję, ale cieszę się, że są ludzie, dla których rzeczy jak symbole, tradycja, sztuka, kultura coś znaczą, niezależnie od tego, po której stronie barykady stoją, i dla których egzystencja nie sprowadza się wyłącznie do zaspakajania swoich pierwotnych potrzeb.
A ja nie rozumiem hejtu na tę teczę, moim zdaniem ona fajnie wygląda, i dodaje coś miastu.
Faktycznie, bardzo fajnie, zupełnie nie zalatuje tanim kiczem na kilometr.
Tęcza to nie tylko symbol gejostwa. Pamiętajcie o tym.
Pamiętamy. Tak samo jak swastyka to nie tylko symbol hitlerowskich Niemiec.