No proźba.. Jaki jest sens istnienia tego czegoś? Nie mam pojęcia poza fajnymi konceptami graficznymi które powinny być bazą pod grę a nie grą faktycznie to nie ma tu nic. Ta marka jest mocno przeklęta od początku mimo że kocham VtM Bloodlines. Ten twór tutaj to slajdy i tekst do przeklikania w 2-3h i potem możemy zagrać facetem ale już podziękuję i tak nie ma to znaczenia w tego typu niby "grze". To nawet na telefony średnio by pasowało może gdyby chociaż był dubbing...
Ukończyłem jakieś parę mies. temu i już niewiele pamiętam bo to gra dość pusta. Fajnie się nawala w zombii ale to za mało na obecne czasy. Zdecydowanie jedynka lepsza. Plus że przynajmniej jest krótka i nie zapchana najgorszymi questami jak DL2. Finalnie niewiele gorsza od DL2. Czasy i faza na zombie już za nami taka prawda.
Po prostu do przejścia gra nic ponad. postaci są w najlepszym wypadku okej, dla mnie dość generyczne i nieciekawe. Questy to padlina gatunku. Jesteśmy popychadłem - kurierem - chłopcem na posyłki no sorry :P Nie po to się gra w gry niestety. Ukończyłem bo chciałem po prostu poznać historię tych flashbacków bohatera z momentu rozdzielenia z tą dziewczynką i dokąd to prowadzi. Finalnie trochę śmiechłem jakoś liczyłem na coś więcej. Zakończenie dostałem w teorii jedno z gorszych bo mało mnie obchodził los Lawan i Hakona. Moja postać stwierdziła że w sumie ma to gdzieś i wyruszyła w bieszczady xD
Po prostu przyjemny RPG z masą zaczerpnięć z serii Mass Effect. Denerwować może tylko akcent osób w angielskiej wersji i wnętrza lokacji często kopiuj wklej do tego klaustrofobiczne i brzydkie. Za to tereny otwarte oddają i aż chce się eksplorować. Finalnie jednak gra bardzo toporna i dla wyjadaczy gatunku.
Po ukończeniu całej historii Aleksiosa wraz z świetnym jak dla mnie DLC, jest to PEAK serii i nie ma szans że kiedyś jeszcze się Ubi zbliży do tego poziomu. Na prawdę mega pasjonaci musieli przy tym pracować i to po prostu widać.
Ma momenty ale przez obecne czasy gra jest bardzo ugrzeczniona.. do tego powtarzalność wiadomo. Gdyby wyszła w okolicach Far Cry 3 i 4 to pewnie na więcej pozwoliliby sobie twórcy teraz to róbmy grę o wikingach ale przystępną dla całej rodzinki czyli finalnie dla nikogo chyba że ktoś kocha odznaczanie znaczków na mapie i zdobywanie z tego achievement'ów.
Miazga. z jakiegoś powodu zawsze mi było bliżej do W2 niż do W3 mimo że trójka jest lepsza pod każdym aspektem to W2 ma ten gameplay i postaci które są bliżej memu sercu. A może po prostu W2 jest bardziej treściwy, mniej książkowy i postaci zbudowane od 0 niż trochę usypiający mnie główny wątek książkowy użyty w W3.
Kratos i jego donośnie "BOY" zostanie już ze mną na zawsze. Sama łupanka z przeciwnikami to chyba najlepsze co spotkało mnie w ostatnich latach grania a do tego kinowość i rozmach tej produkcji.
Ukończyłem ponownie w wersji Anniversary, bardzo przyjemna podróż jedynie te powtarzalne dungeony to dość nudna sprawa.
Top of the top, szkoda tylko że CDP tak spartaczyło wersję next-gen że wróciłem do pierwowzoru niemalże od razu. Obecnie już za dużo się nagrałem żeby wracać do W3 wolę sobie pyknąć W2 bo jest po prostu krótsze i przyjemniejsze gameplayowo.
Drewno strzelanie ale level design. muzyka. klimat.. Na prawdę top i chyba najlepsza adaptacja growa serii filmów jaka istnieje mimo że wiadomo konkurencja jest żadna (reszta to same crapy) jedynie poza guardians of the galaxy które dałbym ciut wyżej.
Finalnie CDP nie podążył drogą Bethesdy i doprowadził grę do ładu i składu. Co prawda nadal brakuje trochę contentu ale ten co jest dowozi więc nie ma co przesadnie narzekać. Ukończyłem 3 razy z czego raz z DLC i jest to po prostu gra wybitna mówiąc oszczędnie. Wybór Keanu do roli to był strzał w 10 bez niego myślę że byłaby to po prostu dobra gra. CDP ma teraz 2 kury znoszące złote jajka nic tylko to dobrze dalej prowadzić ale darować sobie tak przegięty marketing jak to było z tą wielce oczekiwana odsłoną.
Nie grałem i nie zamierzam tak samo AC Shadows... Polityka Ubi jest taka że nic tylko liczyć że dostaną po kieszeni za swoją ignorancje i myślenie że mogą wcisnąć ludziom każdy chłam bo znana marka.
Mafia 1 w tej wersji to piękne doświadczenie, te cutscenki niemal jak w dobrym filmie gangsterskim z przełomu wieku. W pierwowzór nie grałem więc cieszę się że zdecydowano się na tak dobry remake. Mafia 2 nie zamierzam wracać bo nigdy mnie nie jarała. Mafia 3 ograna po raz drugi i wiadomo że ma skopany powtarzalny system misji z zdobywaniem terytorium ale poza tym klimat, muzyka, sam wątek główny, DLC i postać Donovana dowożą.. spoko że gdzieś tam w planach jest podobno part4.
Zwykły shooter z 3 osoby do przejścia w 7-8h. Skusiłem się po premierze dwójki aby zobaczyć czy jest sens ją ogarniać i stwierdziłem że nie dla mnie. Fajnie się gra ale sama fabuła jest drobnie dozowana a strzelanie do kolejnych hord orków a potem jakiś tam demonów szybko nuży. Taki Spec Ops The Line to przy tym wypada znacznie lepiej na tle doświadczenia czegoś a nie bezmyślnego naparzania LPM i RPM na przemian.
Gra wybitna mimo że toporna, wszystkiego da się jednak nauczyć kwestia wsiąknięcia w świat przedstawiony. Co prawda wątek główny jest dość mdławy ale cała otoczka dowozi. Pamiętam tylko 1 bardzo na minus rzecz czyli optymalizacja do dziś nie mam ochoty wracać do tej odsłony i czekam na part2 bo to była na prawdę kręta droga żeby przemóc się do grania na premierze.
Próbowałem to ograć w wersji DE i poddałem się będąc gdzieś po 30% gry. Port z konsoli mocno dokucza na PC jak to zazwyczaj ale poza całkiem spoko grafiką jak na rok wydania to po prostu rozwalanie bossów po kolei tyle że często na walkę z nimi jest jakiś patent który trzeba zauważyć ale najbardziej denerwują i nużą elementy platformowe gdzie po prostu nie mam za dużo cierpliwości do tego typu rzeczy ale są też one mocno nadużywane aby wydłużyć sztucznie grę taka prawda. Średniak.