Warto też wspomnieć, że to DLC kosztuje 10 USD, więc cena 44 PLN, to 20% przebitki względem aktualnego kursu tych walut. Gdyby Bugthesda zaskoczyła mnie chociaż tym wariantem przelicznika po samym kursie dolara, to bawet rozważyłbym powrót do tej gierki, a tak to nawet nie chce mi się czytać co dowieźli, a czego nie. Uwielbiam to jak Steam umył sobie ręce od forsowania niekorzystnego dla nas kursu. Teraz mamy 3 różne przeliczniki, ale tylko głupcy użyją takiego, na którym mniej zarobią.
To nie kompresja jest problemem, a jakość deweloperów odpowiedzialnych za tę produkcję. Jak rozmiar plików jest zbyt wielki to zmniejsza się rozmiar tekstur tam gdzie najmniej są potrzebne, a jak się nie da to wszędzie bez wyjątku.
Jakoś inni twórcy potrafią zrobić tak, że gra wygląda obłędnie nawet z teksturami 512/1024 i nie zajmuje połowy przeciętnego dysku albo dostępny jest osobny patch z lepszymi teksturami by nie zawracać dupy osobom które tego nie potrzebują. A to jeszcze nic, bo inni devowie potrafili robić gry, które w tamtych czasach działały bezbłędnie na dobrym sprzęcie. A taki ARK to nawet dzisiaj na dobrym sprzęcie chodzi jakby dopiero co miał premierę.
Ta gra jest po prostu koszmarnie zoptymalizowana, a technicznie to jest jakiś spaghetti code. Gameplayowo też jest specyficzna, komuś faktycznie może się podobać, ale balans rozgrywki tam nie istnieje. Nieważne jakby ktoś się bawił konfiguracją, to nie da się tej gry ustawić dobrze. Zawsze dziwi mnie, że tak średni pod względem rozgrywki survival zdobył tak dużą popularność.