Lord_Destroyer

Lord_Destroyer ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

25.06.2017 19:13
odpowiedz
Lord_Destroyer
8

Daremnie.
Spodziewałem się porządnych przecen, czegoś za czym będę tęsknić przez cały rok do następnych wakacji, a tymczasem GOGowi dałem więcej podczas ich Summer Sale niż zamierzam zostawić Steamowi biorąc pod uwagę ich ceny w €.
Do tego dwie fajne gry za free, a na Steam... naklejki.

Biere tego Shadow of Mordor i może coś tam jeszcze znajdę za 2€ i dziękuję za taką promocję, bo czuję że mój czas strawiony na przeglądaniu tych wątpliwych przecen jest wart więcej niż to co oszczędzę na tej wyprzedaży.
Jak to mówią - "overhyped".

11.12.2014 00:16
odpowiedz
Lord_Destroyer
8
0.0

Chore.
Grałem już w różne gry. Dużo krwi się w nich przelało i 90% rozgrywki polegało na mordowaniu wszystkiego co się rusza, ale gra pod tytułem "chodźmy pozabijać wszystkich, byle było widowiskowo" jest po prostu chore.
Dzieci się na to rzucą, ale nie one mnie martwią, tylko dorośli ludzie, którzy będą w to grali, podobnie jak umysły twórców.
Może jeszcze DLC "Oddział porodowy"?

10.02.2011 10:00
odpowiedz
Lord_Destroyer
8

Oczywiście, że nie wolno użyć czyjegoś wizerunku i wypowiedzi nie uzgadniając z nim wcześniej dokładnych warunków i ew. honorarium.
Nie zgadzam się z Rock Alone. Gra jest dla 18+ i tyle. Każdy 12 latek powinien dostać szlaban na gry na dłuuugi czas, przyłapany na zabawie w tego typu gry. Bo jeśli rodzice świadomie kupią dziecku Dead Space, Hitmana czy innego Manhunta, to uważam, że chorzy są nie twórcy tych gier, nie studia reklamowe i nie gracze (mam na myśli dorosłych graczy), tylko właśnie rodzice. Jeśli ma się dziecko, komputer i te dwa "składniki" pozostawia samym sobie bez dozoru, lub co gorsza - daje przyzwolenie na coś takiego - to brak mi słów pod adresem takiego rodzica.

Reklama nie kieruje przekazu w dzieci. Reklama próbuje pokazać brutalność tej gry graczom dorosłym w sposób inny, niż pozostałe produkcje tego typu - zauważcie, że wszędzie wygląda to tak samo - 3 min. rzeźni mrugającej po oczach i pozostawiającej widza z myślą "wtf? co ja właściwie przed chwilą widziałem...?". Nie złapaliście się nigdy na tym, że po skończonym trailerze pełnym strzelania i flaków nie jesteście w stanie przypomnieć sobie fragmentu filmu... powiedzmy ze środka? Albo co się właściwie stało z facetem w 2 minucie? Takich filmików jest multum - ja je mijam szerokim łukiem, bo i tak wiem, że gra będzie brutalna, zagram, to będę widział z czym się to je.

Tutaj takich scen jest kilka i są tylko wplecione w (na 90% spreparowany) film z pseudo badaniem, mającym ukazać reakcje ludzi na brutalne sceny, których pewnie nie mogliby pokazać w mediach.
"Skoro nie możemy pokazać pewnych scen, to pokarzemy reakcję ich okrucieństwo i brutalność".
I to spełnia swoją rolę dosknale, choc wg. mnie dużo temu brakuje do dobrej reklamy. Kobity są zbyt sztuczne.

Dobił mnie tekst "Fire is so... fiery..." ;) (tu też widać, że próbowali podkreślić realizm efektów - np. ognia :)).

Pozdro!

26.10.2009 09:36
odpowiedz
Lord_Destroyer
8

Ocena zdecydowanie za wysoka.
Jedyny plus, to optymalizacja gry, bo chodzi mi bez zacinki na max detalach i filtrowaniu x18... ale tu również pojawia się potworny minus, który tego poprzedniego plusa niweluje - tych efektów nie widać! Jakie HDR? Czy oni widzieli porządne zdjęcie choćby HDR? Widoki są nijakie. Efekty specjalne (o ile takie tam są - są nijakie, choćby fale rozbijające się w porcie-prawie płaskie i brzydkie). Noc zapadajaca na bagnach jest żenująca - przez chwilę robi się ciemno, zaczyna padać, BUM! uderzenie pioruna, błysk światła... i mamy noc, ciemność, że oko wykol, zapadająca w ciągu kilku sekund.
Modele postaci i zwierzaków - bardziej wiarygodne i ciekawsze były stwory w Gothicu pierwszym.
Kilka postaci ludzkich jest sklonowanych - kilkakrotnie miałem wrażenie, że spotykam w mieście kogoś, kto był już wcześniej na bagnach! Poruszają się kwadratowo, albo stoją w miejscu dzień czy noc (jak choćby prostytutka w niebieskiej kiecce w porcie).
Wchodzę na wysokie punkty, chcąc nacieszyć oko dalekimi, pięknymi widokami - co zauroczyło mnie w Gothic 1 przy co najmniej 100% głębi widoczności - i co widzę? Szaro, smutno, wszystko za mgłą... Nigdzie nie widzę tego HDR i tych pięknych widoków.

Fabuła leży i kwiczy. Tu znów Gothic był ciekawszy. Wszytko jest wtórne. Tylko walka jest uproszczona - to akurat minus. Z tarczą i odrobiną refleksu, czasem cierpliwości, żaden przeciwnik nie sprawia problemu. Taki chłystek jak ja, w dzień po rozbiciu się na statku, wyczerpującym, pełnym walk marszu przez las, pokonuję w walce na miecze lepiej uzbrojonego szefa wojowników, przed którym każdy w obozie trzęsie d..pskiem. To jakoś nie przekonuje do przystąpienia do bandy z bagna, kiedy po drugiej stronie mamy wojowników zakonu, którzy - ubrani tylko w szatki i uzbrojeni w kij, są już większym wyzwaniem niż ów siejący grozę bandyta... Ehh...
Zadania i wybory oczywiste. Zero dramatyzmu. Zero epickości.

Smutne. Czekam na Gothic 4. Z trwogą...

ps.: Postać bohatera... Dobrze, że raczej rzadko pokazują jego twarz z bliska - takiego pączusia w cRPGach jeszcze nie widziałem.

01.07.2009 19:34
odpowiedz
Lord_Destroyer
8

Kolejna gra bez obsługi monitorów panoramicznych. Już czuję jak te piękne obrazki dla rozdzielczości 1024x768, rozmywają się i spłaszczają przy mojej 1440x900. No tak, tradycja przygodówek - nigdy nie idź z duchem czasu, zawsze wyglądaj archaicznie. Jak ludzie nie pokochają Cię za fabułę i zagadki, to i tak nic cię nie uratuje...

BTW najgorsze przygodówki w jakie grałem, to te z "nowoczesną grafiką", w pełni 3D i bajery szmery. A gameplay żaden. Dlaczego twórcy tych dobrych nie starają się trafić w gusta większego grona odbiorców? Nie czuliście nigdy że przygodówki zawsze były gatunkiem niejako "niszowym"?
Gdyby zadbać o takie rzeczy jak grafika (mówię tu o użyteczności, np. interface, nie o tym jak pięknie jest zrobiona, bo niektóre to naprawde arcydzieła), gdyby postawić je na półce obok FarCray'ów i innych sztampowych wyciskaczy potu z procesorów, to wszystkie leżałyby i kwiczały u stóp gier przygodowych.
No chyba że faktycznie większość graczy pod których jest wycelowany przemysł "growy" ma gust szympansa...

24.01.2007 10:10
odpowiedz
Lord_Destroyer
8

Jak dla mnie - nic wielkiego.
Gra jedzie na silniki HL2 i tempo akcji jest BARDZO zbliżone do tego tytułu. Grając w to czuję się jakbym grał w HL2: Episode3 :P
Efekty ładniutkie, ale tego można się spodziewać po tym silniczku, za to kiedy widze IDENTYCZNE menu jak w HL czy nawet CS!!! Identyczne okno przy śmierci lub niepowodzeniu w wykonaniu zadania (hehe... RPG, co?) wczytanie poprzedniego sejwa lub wyjscie... to mnie skręca.

Tak serio - czuję się jakby po prostu oficjalnie wydano średniowiecznego moda do HL2.
Co do elementów RPG w tej grze... hmm... są potwory... to dużo. Jest broń biała... WOW! Jest UWAGA!!! MAGIA! Taak... są nawet punkty do rozdzielenia... a tu już jest gorzej.
Punkty dostaje się TYLKO i WYŁĄCZNIE za przejście określonego etapu gry, wykonanie z góry skazanej na powodzenie misji, bo inaczej game over, ale choćbym nie wiem jak długo zabijał wrogów w jednym miejscu, nie wzrośnie mi współczynnik doświadczenia ani o kreseczkę... bo go tam zwyczajnie NIE MA!
I to ma być cRPG? Z góry narzucone imie i droga rozgrywki, pobocznych questów nie uświadczysz (chyba że za takie uznać należy DOOMowo, Quake'owe znajdowanie sekretnych miejsc - np wdrapanie sie pod powałę dachu i otwarcie ukrytej skrzyni - co jednak ni cho..ery nie przyniesie pożytku jeśli chodzi od XP :P )

Jednym słowem - ZAWIODŁEM SIĘ, bo miał być cRPG na silniku Steam, a jest FPH'n'S (First Person Hack'n'Slash).

Pozdrawiam

02.12.2005 08:49
odpowiedz
Lord_Destroyer
8

A wiecie ze faktycznie mnie tez glowny hero przypomina Spawna? Malo oryginalnie... ale lubie Spawna, wiec czekam na ten tytul... ;)

28.10.2005 18:43
odpowiedz
Lord_Destroyer
8

Jesli ktos wytoczyl proces Rockstar Games za to ze zakupil swojemu dzieciakowi gre traktujaca o wojnie gangow, kradziezy wszelkich srodkow lokomocji, mozliwosci uzycia kazdej spluwy w zasiegu reki i klniecia... coz, oprocz porady prawnej powinien zasiegnac tez porady psychologa.

28.10.2005 18:36
odpowiedz
Lord_Destroyer
8

Zwracam honor, doczytalem druga strone recenzji po tym jak rzucilem sie na komenty ;) To co opisalem jest wspomniane w recenzji.

Pozdrawiam.

28.10.2005 18:32
odpowiedz
Lord_Destroyer
8

W recenzji zapomniano dodac (nie wiem jak to sie ma do Earned in Blood, w tej chwili pisze o Road to Hill 30), ze fabula byla bardzo mocno oparta o dosc znany, popularny i dla mnie ciekawy serial: Kompania Braci, ktory z kolei jest oparty na autentycznych wydarzeniach majacych miejsce podczas II WŚ, a dokladnie w ciagu i kilka dni po ladawaniu Aliantow na plaze w Normandii. Opowiada o niewielkim oddziale, kompanii E, ktory zostal zestrzelony podczas akcji desandowej daleko za liniami wroga. To tak ode mnie. Demo Road to Hill 30 bardzo mi sie podobalo mimo schematycznej akcji(wole taki schemat, niz ciagle bieganie z karabinem i zabijanie 2593 niemca, ktory wyglada i zachowuje sie dokladnie tak samo jak 2592 niemiec, dodatkowo tutaj rowniez mamy do czynienia ze schematem i liniowoscia bolesna straszliwie - zawsze wiadomo dokad isc, kogo zabic i co wysadzic, jaki dokument zwinac i jak uciec... Nie ma drogi alternatywnej). Nie wiem czego chcecie od wymagan. U mnie Doom 3 na high haczyl, FEAR podobnie, do Battlefield 2 musialem stosowac specjalny tweak, polegajacy na ZMNIEJSZENIU szybkosci AGP z x8 na x4, bo inaczej wogole sie nie odpalala... a Broters in Arms dziala slicznie. Zrozumcie wreszcie ze inne gry, mimo ze wypasne, nie sa wyznacznikiem tego jak beda chodzily inne!

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl