Ograłem cały tytuł. Uwielbiam mechanikę gry. To, że przy strzale w głowie kawałki mózgu rozbryzgują się na ścianę. Jak krew spływa po samochodzie, jak kończyny są odrywane. Soundtrack jest też w porządku, ale fabuła..
jest mocno średniawa. Co trzeci, dłuższy filmik to jakieś romanse. W dupie mam fakt, że są tu lesby czy hetero romanse. Sam ten romans jest tak mocno wciśnięty na siłe, że aż porzygać się można. Jak z hiszpańskiej telenoweli. Rozumiem poruszenie z Joelem, sam się trzęsłem z wkurwu i zabijanie w zemście sprawiało przyjemność. Interesującym pomysłem było danie granie drugą postacią, i to tą co zabiła naszego Joela. Szczerze mówiąc, wkurwiłem się, że muszę nią grać. Już pomijając to wszystko, końcówka gry była.. mocna. Ta ciągła gonitwa, chęć zemsty była wyczerpująca psychicznie i to było mocne, jak Elli oszczędziła Abby, po tym wszystkim. Po tym jak zabiła Daniela, Joela i zraniła Tommy'iego. Gra byłaby o wiela lepsza, jakby usunęli lub zmienili jakkolwiek te romanse w grze. Za dużo tego i zrobione kiepsko.
Ps. Kocham to, że dali opcje głaskania pieska :3