The Last of Us Part II to jedna z najlepszych gier w historii. TLOU2 ma wszystko czego potrzebuje najnowsza produkcja wideo. Piękną i realistyczną grafikę, dobre udźwiękowienie, oryginalną i trafiającą w klimat muzykę, wykreowany wciągający świat. Ale TLOU2 to przede wszystkim genialna fabuła. To historia rywalizacji znanej z pierwszej części Ellie oraz nowej bohaterki - Abby. Obie kobiety spotykają się w mrocznym, brutalnym, postapokaliptycznym świecie niczym z powieści "Droga" Cormaca McCarthy'ego, gdzie człowiek konfrontuje się ze złem. Ze złem, które tkwi w nim samym. Ale także ze złem, które jest częścią całego gatunku ludzkiego rzuconego w wir walki o przetrwanie w nieprzyjaznym świecie pełnym śmiertelnego zagrożenia ze strony "zarażonych", "demonów", ale także innych ludzi. To świat beznadziei i walki o przetrwanie za każdą cenę. No właśnie, za każdą? - to pytanie zadają nam twórcy tworząc niezwykłą historię pełną dramatycznych i zaskakujących zwrotów akcji, ale także oryginalnych i bardzo odważnych zabiegów fabularnych, które spotkały się mieszanymi opiniami graczy i wywołały liczne kontrowersje. Choć według mnie, każda decyzja scenarzystów broni się i zostaje znakomicie wykorzystana do opisania dramatycznej rywalizacji Ellie i Abby. Ich walka jawi się nie tylko jako osobista rywalizacja, ale także zmaganie się z nieubłaganym losem, przeznaczeniem, ciążącym nad nimi fatum. Walka obu kobiet jest pewnego rodzaju odtworzeniem wielkich greckich tragedii, których bohaterowie nie mieli wyboru i musieli poddać się losowi w obliczu popełnionych zbrodni, które determinowały ich los. TLOU2 daje możliwość odczytania na nowo antycznych dylematów przy pomocy najnowszych zdobyczy rozrywki i sztuki XXI wieku jakim stały się gry wideo. Czy bohaterki TLOU2 również ulegną wobec nieprzejednanego fatum?