Dlc jest płatne, bo to rozszerzenie gry. Dla twórców są dwie opcje, nie robić nic extra z grą i pisać coś innego, lub dopisać płatne dlc.
Super przyjemna gierka, platformówka z flipperem i prostymi questami typu: znajdź -przynieś, otwórz.
Jeżeli pamiętasz czasy, gdy z jednym żetonem rozpoczynało się grę na automacie, by dojść jak najdalej, to jest to gra dla ciebie. Będziesz 1000-ce razy zaczynać pierwszy lewel. Nie żartuję! Ta gra jest jak Dark Souls, tylko jest jedno ognisko z napisem "Start Game". Nie ma "Continue". Mimo to gra się nie nudzi dzięki temu, że z postępem każdy start uczyni cie lepszym. Experymentowanie, kombinacje. Poczucie szybkości i finezji z jaką będziesz eliminować wrogów, w dźwiękiach pieknej muzyki i lokacji jak z gry Diabo, lub Ninja Gaiden. Jak dla mnie jest to Shinobi współczesnych czasów.
Nie jestem fanem Japońskich rpg, raczej Dark Souls, Fallout, Gothic itd. to od zawsze był mój typ. Zawsze jednak chciałem zagrać w coś takiego jak jrpg, odpychaly mnie długie nudne dialogi i dziwny japoński klimat. Tymczasem poszukując ekskluzywnej gry na switcha, zaryzykowalem zakup Xenoblade 2. Po kilku godzinach gry, musze przyznać, że jestem zadowolony. Pierwsze co zasługuje na uwagę to ciekawy scenariusz połączony z pięknym anime. Po pierwszych godzinach i zwrotach akcji, aż mam ochote zobaczyć co bedzie dalej. Poprostu profesjonalizm. Walka też niczego sobie i potrafi sprawić satysfakcje. Generalnie bardzo ciekawa pozycja, przyzwoicie wykonana. Grafika mogła by być ciut lepsza, ale za to nadrabia klimatyczną chińską muzyczka. Jako, dla kogoś jak ja, kto nie obcuje z jrpg, mogę tytuł polecić, każdemu kto kiedyś miał ochot spróbować japoński styl rpg.
Najlepsza platformowka w jaka kiedykolwiek gralem, przebija nawet Crasha z playstation. Ta gra jest tak zrobiona, ze czuc old-school'owego Mariana. Przyklad jak powinny wygladac kontynuacje klasykow.
Co za glupia moda sie ostatnio zrobila, ze developerzy zmieniaja rozdzielczosc textur i sprzedawaja stara gre w cenie nowej. Niestety jako fan serii juz czekam na Switchowa konwersje i bede katowal jak za dawnych czasow.
Pierwsze 5 minut dalo mi niesmak. Blok, cios, fokus- prostota myslalem. Wrocilem rok pozniej, zebralem troche kard i troche powalczylem online z zywymi przeciwnikami. Gra jest wypasiona poza kilkoma bledami. Kazdy charaktet ma inny styl walki. Yoshi ukrywa karty. Heniek zabrania atakowac a Jin zmienia sie q devila To prawdziwy tekken. Kazdy fan nie moze przejsc obojetnie. Naprawde swietna taktyczna strategia. A odemnie kto by chcial zdobyc extra credit ok 7000 teraz bez kosztow, znam cheat napisz na mojego email [email protected]
Co w tej grze jest dziecinne? Czemu tak zanizasz ocene. Udalo ci sie chociaz dojsc do pierwszego ogniska?
Delling - Od tego postu co napisałem minął prawie rok. Zdążyłem też nieco dłużej pograć. W pierwszej części faktycznie, może i Joker i zajebisty Strach, ale przyznam, że Arkham City też ma to coś. Gra jest dopracowana w szczegółach. Co mi się podoba w tej serii, to to że widać iż gra nie jest zrobiona na odpierdziel. W przeciwieństwie do Amazing Spider Man, myślę, ze ludzie, którzy tworzyli tą grę są zupełnymi fanami postaci Batmana i chcieli ożywić w tej grze, to co było w filmach. I udało im się to w 100%. Ciężko w ogóle pomyśleć, ze coś tu nie pasuje, albo czegoś tej grze brakuje. Czuć z niej prawdziwe Gotham i jego niezwykły gotyczny klimat. Przyznam, że czasem Przemierzając korytarze, czy ulice zamiast biec lubię iść spacerkiem Batmanem, czy kocurkiem, która pięknie porusza tyłeczkiem i patrzeć na pięknie zbudowane otoczenie. Słuchać świetnej muzyki i zapadać się w klimat, ze zbliżam się do grupy oprychów, którym zaraz skopie dupska. Ta gra chyba nie ma minusów. Perfekcyjnie odwzorowany świat Batmana i mechanika gry. Jak byłeś fanem pierwszej części filmu z 1989 roku i ostatnich trzech i nie kupisz tej gry(wszystkich), to popełnisz błąd krytyczny!
Optymalizacja musiała ulec poprawie, gdyż na sprzęcie który mam płynnie chodzi, natomiast pierwsza część przycina. Grafika wydaje się być ładniejsza niż w poprzedniej części. Gra jest fajna z pierwszym wrażeniem, skok z wieżowca, nurkowanie w dół i bujanie się na linie. Dotychczas żadna gra o spajdermenie nie dawała takiego uczucia spadania z przyśpieszeniem. Niestety mimo tego czegoś tu brakuje. Gra sprawia wrażenie pustej, niedopracowanej. Spokojnie porównuję grę do Kinga - Batman'y(ostatnia trylogia) i przy nim, nie wiem za co tak wysoka ocena? Może dlatego, że to jedna z najlepszych gier o spajdermenie. Zapewne przejdę do napisów końcowych, ale niestety jak dla mnie to zbyt mało.
Falcao_82 - Platynową łopatę, to właśnie dałeś nie mi, ale Google'owi, bo prosto od Google'a przybyłem.
A i jeszcze jedno. Czy faktycznie temat na filmy 3D i 4k już ci się wydaje zbyt stary. W jakiej technologi już siedzisz?
Likfidator napisał:
"Technologia 4k w TV nie ma większego sensu. Dlaczego obecną rozdzielczość HD ustalono na poziomie 1920x1080? Otóż taka rozdzielczość wystarczy, by nasze oko nie widziało pojedynczych pikseli patrząc się na TV z odległości ok. 2x większej niż jego przekątna. Zatem oglądając 50" TV już z odległości 2,5m nie zauważymy różnicy, czy jest to Full HD, czy 4k."
Tym tokiem myślenia, pewnie siedziałbyś jeszcze przed komputerem 600x400.
Założę się, że pisząc ten post nigdy nie widziałeś jak wygląda obraz na 4k. Róznica jest zauważalna od razu. Jest tak samo widoczna jak między 960x540 a 1920x1080. Jak popatrzysz sobie na 4k, a później przesiądziesz się na full hd, to dostrzeżesz, że w fullHD wszystko wygląda jak przez mgłę. Obraz w 4K jest czyściutki jak żyleta.
A co do słów "Dlaczego obecną rozdzielczość HD ustalono na poziomie 1920x1080?". Nie ustalono jej na takim poziomie, tylko to kolejna wyższa rozdzielczość po zwykłym hd. Każda kolejna jest wyższa. A wszystko to kwestia ceny i technologi. Im nowsza-wyższa technologia, tym wyższa cena. 10 lat temu za 4k zapłaciłbyś równowartością bogatego domu.
Co do filmów, oglądałem jedynie w kinach i wyglądały dość dobrze.
A i ktoś napisał, że fajne buildy np. wiedźma w ciężkim pancerzu z dwuręcznym mieczem. Może mało znam tą grę, ale co to za różnica, będzie, czy wiedźma, czy templar, czy kto inny, w tym pancerzu z mieczem?
Wybrałem Templara w skill'ach odnawianie energii życiowej, mocną zbroję i jestem już niemal nieśmiertelny. Mogę stać otoczony i bity przez chordę i nic nie są w stanie mi zrobić, a to dopiero ze 4-ta plansza. Gra generalnie szybko staje się nudna, nic innego, tylko slash'er, non stoper to samo. Poza tym jakbyś nie znał tytułu i nigdy nie widział Diablo 3, to byś powiedział, że to na 100% jest kontynuacja Diablo 2. Właściwie to niemal wszystko tu wygląda jak w Diablo 2, totalna kserokopia. Jedynie drzewko fajnie rozwinęli, ale grać dla samego drzewka? Dobre, dla tych co nie mają kasy na gry, bo za darmo- to duży plus! No i muza fajna. Czasami się pobawię.
Gra zapowiada się fajnie. Po Heavy Rain odczułem mały niedosyt, gdybym wcześniej wiedział, pewnie już bym w to grał ze 2 lata temu. Jedno tylko co mnie denerwuje, to ten uciekający pasek czasu, przed wyborem odpowiedzi. I nie można tego w opcjach zmienić. Nieraz zanim zdążę przeczytać możliwe opcje wyboru, czas na wybór mi się kończy. Wiek ktoś jak sobie z tym poradzić?
Jak komuś brakuje zagadek z pierwszych części i ma zbyt dużo strzelania, polecam "The Walking Dead: Season One" z oceną 9.4.
Odnośnie tego co Sewan napisał cytuję: "bo mnie dziwi, że gościu z kapturem i białym wdzianku nawet nie wzbudza podejrzeń czy uwag przechodniów tylko przymykami i nic." A teraz wyobraź sobie Ninja biegającego w dzień po dachach w kolorowym wdzianku, z po-wyszywanymi wzorkami na uniformie, jakby wyskoczył z pokazu mody prosto na dachy Tokio.
Runnersan- widzisz, na pewno cywilizacja z innej planety, która technologicznie jest tak rozwinięta by dotrzeć do ziemi, zapewne będzie potrzebować imitować tin mana, byt wykraść ludiom ich technologie:) A pan geolog jak wchodzi do zoo czy do dżungli, zawsze przebiera się w kostium wielkiej owłosionej małpy, by lepiej zrozumieć małpie społeczności:)...
Słuchaj- to potworny świat. nawet pan prezydent z kolegami w wielkiej swej miłości do ludzi, nie będzie w stanie wyratować świata przed ubóstwem, która dotknie ludzi, gdy grupa goryli i małp z innej planety przyleci spodku kosmicznym z laserowymi pistoletami:)
Mała porada: Gdy zestrzelisz ufo i później wylądujesz ekipą w lesie, zamiast biegać w lewo i w prawo niczym zbieracz za grzybami. Oddal kamerę, ufo znajduje się tam, gdzie nie ma drzew.
Tak z ciekawości. Ciekawe że alieny w tego typu grach zawsze mają technologie sięgającą maksimum ludzkich możliwości. Metalowe ufo. Obcy cyborgi pół żywa istota pół metal. Obcy posiadają broń przypominającą karabiny maszynowe, a wielu z nich zachowuje się jak motion-capture żywcem ściągnięte z małpy, albo murzyna. A ten cienki obcy co pluje trucizną, czasem przystawia rękę do ucha, jakby komunikował się z innymi przez komórkę w sieci Orange. Gdyby tą grę tworzono w średniowieczu zapewne zamiast karabinu, byłby laserowy miecz, a ufo byłoby zbudowane z drewna. A co ja tam wiem zapewne takie drewniane ufa latały w średniowieczu. A ten cały UFO- temat, to przykrywka do badań nad nowoczesną bronią. I jakby co to te złe potwory, to na pewno nie tutaj, ale mieszkają na krańcu świata, to jest oceanu horyzoncie. A tu to sami dobrzy, przyjaciele i kochające się krasnoludki ze smerfetkami.
JÓZEK2 [ 74 ] napisał:
"Ciekawe co na temat swoich baterii ma do powiedzenia firma E. 5 sekund świecenia latarki i wymiana tych że ??!! Przecież zajączki biegają na nich godzinami. Bez sensu i głupie."
Nie po świecie Alana, Alan strzela do wszystkiego co się rusza, tzn. co nawet stoi w miejscu, ale trzęsie się na lewo i prawo, oraz krzyczy. Biedne zajączki:)
Gram na najwyższym poziomie, ale bez Ironmana. Gra na Ironman z najwyższym poziomem jest chyba nie do przejścia? Próbował ktoś? Dokąd doszedłeś?
Jeżeli chcesz grać w tą grę na zasadzie Grand Theft Auto, by dojechać z punktu A do punktu B jak najszybciej, to się mocno zawiedziesz. Gra będzie strasznie nudna. To prawda. Możliwe, że z małoletnich graczy komentarzy, którzy nie znają się na przepisach drogowych i lubią wszystko na szybko wynika negatywne nastawienie do tej gry. Jednak o ile wyższa jest satysfakcja w grę szachy od gry w warcaby, o tyle wyższa jest przyjemność z zasad panujących w symulatorze. A więc w pigułce kierowcy, pozwól że lekko cię oświecę: Patrz na znaki! Zmieniając pas, najpierw spójrz w lusterko, nie wymuszaj pierwszeństwa. Potem kierunkowskaz. Wtedy zjeżdżasz. Zawsze przy skręcaniu kierunkowskaz. Przy wielopasmowej drodze auta wolniejsze zawsze trzymają się strony pobocza poza wyprzedzaniem, tak rób. Przy drodze dwupasmowej lub więcej, gdy będziesz skręcać w prawo na skrzyżowaniu, to zawsze z prawego pasa, zmień więc pas możliwie wcześnie, gdy skręcasz w lewo, to z lewego pasa. Gdy zaś skręcasz z wielopasmowej na skrzyżowaniu, to zawsze zjeżdżasz na ten sam numer pasa na którym jechałeś. Znak odwróconego żółtego trójkąta na skrzyżowaniu, to ustąp pierwszeństwa. Odwrotnie zaś to znak żółtego rąbu- tu walisz pierwszy. Światła to raczej znasz:). Stosuj ograniczenie prędkości. Linia przerywana to miejsce gdzie możesz zjechać, lub wyprzedzać, natomiast nigdy nie przejeżdżaj na linii ciągłej. W nocy długie światła, gdy jesteś sam na ulicy, a jak coś nadjeżdża, lub sam zbliżasz się do pojazdu przed tobą, zmieniaj na krótkie(by nie oślepiać). Nie kończ gry na tym jak dojedziesz na parking docelowy, ale ustaw przyczepę cofając do tyłu. By było łatwiej cofaj na najniższej prędkości wstecznej. Ustaw realne zużycie paliwa. Na początek wybierz kraj używający kierownicy z lewej strony. Jak już pojeździsz na koniec zostaw sobie Wielką Brytanię. Myślę, że to takie podstawy które przychodzą mi do głowy. Może ktoś coś jeszcze doda. Młody graczu, bez tego gra będzie nudna. Swoją drogą to dobre szkolenie przed nauką prawa jazdy. Ktoś tam napisał- dla kogo gra w tirowca? Wyobraź sobie, że pan menadżer całą swoją pracę spędza za biurkiem. Nigdy nie będzie prowadził tira. Po to są gry, że może sobie włączyć symulator i się pobawić w robola:)
Mam pytanie. Czy da się na najwyższym poziomie utrzymać dochody ze wszystkich krajów? Buduję workshop, uplink i satelity od początku, po czym zawsze mi ze 2 państwa odchodzą zanim zdążę postawić 3-cią satelitę. W dodatku, by wszystko wybudować muszę sprzedawać korpusy obcych i pozostałości ich broni by mieć kasę. Próbowałem kilka razy i lipa
Już w trochę w to gram. Zdecydowanie brakuje mi japońskich aut. I jeszcze jeden poważny minus. Nie wiem jak przy tak gigantycznej mapie i tysiącach kilometrów tras zrobić w pvp tak mało tras wyścigowych? Większość ulic jest po prostu niewykorzystana. Czyste marnotrawstwo, bo nie oszukujmy się, nie będę przecież jeździł by sobie jeździć, chyba że się bardzo nudzę. Trzeci minus to tuning graficzny. Niby naklejki wyglądają ładnie, ale nie można zmieniać ich kolorów i można walnąć tylko jedną naklejkę. Zero możliwości twórczej. Nawet stary NFS Carbon bije w tym The Crew. Cóż jedyne co czekać na nowego NFS 2015, którego trailery już są.
...w końcu mogę wystawić ocenie tej grze. Za minusy uznaję tuning, który mógłby być bardziej zaawansowany, tak by można było powiedzmy wybierać, między przyspieszeniem, a prędkością maksymalną, wagą auta, a szybkością niszczenia się. Wtedy gra by nabrała bardziej rpg-owego klimatu. I tak jak w Dark Soluls, ma znaczenie jakie elementy zbroi założysz. Niestety tutaj tuning, to tylko im wyżej tym lepiej. kolejny minus, to grafika, która choć ładna, to nie jest next-gen. Model jazdy z początku frustrował, ale po ustawieniach jest ok. Mapa i jej trasy, to istna perełka w tej grze. Jako stary fan Test Drive Unlimited - The Crew to godny następca.
...każdy zakręt, schodzenie z 4-ki, na trójkę przy mocnych zakrętach. Drifty przez szarpniecie kierownicy w jedną i drugą. Czy cofanie na wstecznym by zrobić ręczny i przeskoczyć na dwójkę i gazu, to czysta przyjemność. Nie wyobrażam sobie teraz gry na klawiaturze. Wcześniej pytałem, czy gracz na kierownicy, będzie jeździł lepiej niż ten co na klawiaturze. Teraz wiem, że zdecydowanie tak! Na klawiaturze nieraz miałem problem, by zmieścić się między autami. Kierownica, to czysta precyzja. W realu jeździłem niejednym autem, więc z całą odwagą mogę przyznać, że po dobrym ustawieniu jeździ się realistycznie w The Crew. Oczywiście nie licząc, odbijania się od drzew, ale to odbijanie wymija frustrację w czasie wyścigów i jakiegoś błędu...
Nie wiem jak DFGT, ale tego g27 udało mi się ustawić. Zniosłem martwą strefę, sensytywność na max i obrót kierownicy o 190 stopni. I muszę przyznać, że nie spodziewałem się efektów. O ile po zakupie kierownicy i pierwszych testach, gdy jeszcze alkohol krążył mi we krwi, byłem zwiedzony. O tyle po ustawieniu, oraz wypoceniu alkoholu, doszedłem do wniosku, żeby po pierwsze nie jeździć po alkoholu:) Bo naprawdę traci się koncentracje. Po drugie jestem w szoku, jak wielką przyjemność sprawia mi ta gra teraz. Opór jaki daje kierownica przy zakrętach oraz szarpanie szczególnie w driftach, to czysta przyjemność, a zmiany biegów ze sprzęgłem dają poczucie realnej jazdy...
Dodam jeszcze tylko, ze naprawdę nie spodziewałem się, że tak przyjemnie będzie się grać na kierownicy. Co prawda pierwsze wrażenia były słabe, także myślałem o sprzedaży i trochę żałowałem zakupu, w końcu, to kupa kasy. Ale widocznie faktycznie nie powinno się jeździć pod wpływem alkoholu:)
Kupiłem g27 specjalnie do gry The Crew. Po dwóch dniach testowania, oraz gdy wywietrzał ze mnie alkohol, przez którego zdecydowałem się na tak drogi wydatek. Wreszcie zaczynam jeździć. Widok z za kierownicy(obowiązkowo!) Zmiana biegów jak w prawdziwym aucie, łącznie ze sprzęgłem i muszę przyznać, że po przejściu kilku misji, przed chwilką jechałem długa prostą po drogach wirtualnego USA, zapominając, że gra to tak naprawdę misje i wyścigi. Dlaczego? Bo jazda na g27 przełączając biegi, czując feedback to po prostu przyjemność. Generalnie nie wyobrażam sobie teraz grac w tą grę na klawiaturce. Auto się prowadzi niemal jak prawdziwe. Potrzeba tylko dobrze skonfigurować kierownice. Zero martwej strefy, obrót maksymalnie o 180 stopni- to są wyścigi wiec nie ma czasu na manewr skręcania i powrotu, by np. zadriftowac. no i maksymalna sensytywność. I autem się płynie:)
Odpaliłem przed chwila Test Drive Unlimited, dla porównania i przeżywam prawdziwy szok. Auto prowadzi się idealnie. Nigdy wcześniej nie grałem na kierownicy, ale TDU to prawdziwa przyjemność.
... z komputerem łączy mnie coś więcej niż tylko normalna znajomość. Ta klawiatura, to nie taka zwykła i myszka co ma o 11 przycisków za dużo i lubię trzymac na niej rękę, no i ta kierownica z delikatną gładziutką skórą..." Kurde, jak wasze kobiety reagują na waszą miłość do gier? "No wiesz kochanie, kocham cię, poczekaj zaraz przyjdę do ciebie, tylko muszę checkpoint zaliczyć:)"
Popróbuję jeszcze trochę i może mi się uda opanować tą kierownicę. Gra ktoś z was na kierownicy? Mam ważne pytanie: Czy na kierownicy da się lepiej grać? To znaczy, czy da się osiągać lepsze wyniki niż na klawierce? Swoją drogą, umawiam się jutro na randkę z jedna laską i wiecie co? Za nic jej nie wspomnę, ze właśnie kupiłem kierownice do kompa:) Od razu pomyślałaby że jakiś debil. No może jak by mi coś z nią wyszło, to z czasem jej powiem- "Wiesz co kochanie, mam ci coś do powiedzenia...
Może dlatego, ze trasa do pierwszego jest w miarę prosta i dopiero się rozpędzam:) Tą Fiestą co miałem napierdalałem jak pojebany(czytaj- po mistrzowsku) po Polskich ulicach, a na Logitechu, nie potrafię. Ciekawe, czy wina gry, czy kierownicy.
Mam kierownice ferrari thundermaster czterysta-coś, ale z tą gra mi nie działa, więc kupiłem logitecha g27(chyba). Aldek17 już się połapałem, ta martwa strefa powinna być na- 0%, bo tak naprawdę to jest miejsce, bez reakcji, totalny bezsens! Są jakieś auta z martwą strefą w rzeczywistości? Bo jak nie, to kto w ubisoft znalazł zastosowanie do tego? Co do pełnego obrotu kierownicy(g72), to chyba w wyścigach nie da się grać. Ale mnie wzięło na tą kierownicę, jeszcze kupiłem nawet rękawiczki, by wczuć się w klimat. No i jak gram na klawiaturze to mam mete na zlowto przy 10-ciu checkpointach, a jak gram na kierownicy, to nieraz do drugiego nie mogę do jechać. Pierwszy checkpoint zaliczam po mistrzowsku:)
Może wyjaśnię dokładniej i może mi ktoś pomoże. Wyobraź sobie że pełny skręt kierownicy, to 100%. W the Crew mój skręt kierownicy logitech od 0 do 50%, to 10% skrętu kierownicy auta w grze, pozostałe 90% skrętu w grze, to reszta 50% skrętu kierownicy. Czyli dopóki nie dojade kierownica do 50% to nic się nie dzieje, a powyżej 50% to zaczyna zapierdalać, ze wyczuć nie można. Gra ktoś na kierownicy? Może mi ktoś pomóc?
Gra ktoś w to na kierownicy, bym mógł się coś dowiedzieć, czy powinienem zmienić forum?
Poczekajmy... spokojnie... kiedyś, kilka lat do tyłu, kupiłem auto- Forda Fietse na gazie i jeździłem ponad rok. Dzisiaj kupiłem kierownice do kompa, która jest trochę droższa niż ten jeb@ny Fiesta i nie mogę pograć, bo w tej francuskiej firmie, albo zatrudnili gromadkę debili, co nie potrafią odwzorować ruchów kierownicy, by zrobić normalne sterowanie, albo ja wypiłem dzisiaj zbyt dużo piw.
Nie no bo się rozpierdolę, kupiłem specjalnie kierownice żeby w to pograć. Gdy wykorzystuje 0 do 50% skrętu kierownicy, to nic się nie dzieje. A powyżej 50% do 100% to skręca jak błyskawica. Zaraz kurw"cy dostanę, jaki debil to zaprojektował?
To nie jest czasem suwak od szybkości obracania kamery? Wiesz -W0L4K - tak jak bylo w TDU, że mozesz się rozglądac po kabinie
Kolejny jakże bolesny minus, który był już w TDU, to brak możliwości porównywania statystyk aut. Jak chcesz porównać jedno auto z drugim, to najpierw weź kartkę i długopis, spisz statystyki, prędkości maksymalnej, przyspieszenia itd. Potem wybierz inne auto i sobie porównaj. Jak ulepszysz auto, to ulepsz się też w nową czystą kartkę. Czyste amatorstwo w tej kwestii, co do tworzenia czytelnej i przystępnej gry, ale za to bardzo czysto i przystępnie widoczne są opcje do kupowania dodatkowych kredytów, lub aut za dodatkowe prawdziwe pieniądze. Ciekawe czemu nikt z nich nie wpadł jeszcze na pomysł, by w podstawce sprzedać jedno miasto z okolicami, oraz jednym autem, a resztę za kasę. I tak by ludzie kupili.
Dziwnie się steruje autem. Tak jakby chcieli połączyć arcade z symulatorem i wyszło takie niewiadomo co. Jak przy średniej, lub dużej prędkości wciśniesz klawisz kierunku na chwilkę i puścisz, by powiedzmy wyminąć inny pojazd na drodze, to auto niemal nie skręca. Ale jak wciśniesz i tylko dłużej przytrzymasz przycisk, by wykonać trochę większy skręt, by jednak wyminąć to auto, to zarzuca cię jak do driftu. Poza tym spaprano widok z za kierownicy. TDU to jest jedyny widok jaki gram. Tutaj jak skręcam w lewo, to nie wiem dlaczego, ale głowa kierowcy skręca mi się automatycznie w lewo, lekko kierując widok przez boczną szybę, przez co wprowadza błąd w orioentacji i utrudnia grę, a najgorsze, że nie ma opcji by tą głowę usztywnić.
Spodobał mi się Black Flag przez karaibskie klimaty, dlatego postanowiłem ukończyć poprzednie części asasyna zaczynając od pierwszej. Jestem już prawie w połowie gry. Jedynka to gra komercyjna nastawiona na sprzedaż. Tworzona dla niedzielnego gracza o czym świadczy niemalże zerowy poziom trudności. Walki banalnie proste, misje na czas gdy masz 3 minuty jesteś w stanie ukończyć w minutę. Słyszałem że od początku, twórcy tej gry zapowiadali ją jako przełom i zapewne chodziło im o grafikę, budowę i wygląd miasta. Rzuca się to w oczy szczególnie przez obowiązek oglądania panoramy miasta przy wchodzeniu na wieżyczki, która za twórców mówi mi za każdym razem: "Patrz jaki widok i jak świetnie wygląda, to co stworzyliśmy". Pomysł fajny, ale wykonanie to jak dla mnie tylko jedno miasto i jedna misja, uwolnij 10-ciu citizenów, zrób kradzież kieszonkową, pobij i przesłuchaj świadka, następnie załatw bossa, a później powtórz tą misję 15 razy i będziesz miał Assasyn Creed i Altaira, wszechstronnie wyszkolonego assasyna, który tonie jak wpadnie do wody, bo nie nauczył się pływać:)
Czy tylko ja odnoszę wrażenie, ze twórcy NFS Most Wanted zanim wpadli na pomysł zrobienia kontynuacji Most Wanteta, zbyt dużo grali w Bournouta?
Może i masz racje kserkes, że zasada jest 4+4, 8+8, nie znam się zbytnio na tym, ale jedno wiem. Moje 4+8 zawsze będzie lepsze niż 4+4, niezależnie jak dobrze by się te 4-ki zeskanowały. A w przyszłości gdy będę chciał powiększyć ilość ramu, to wymienię tylko jedną czwórkę na ósemkę i będę miał szesnaście. Gdybym miał dwie czwórki, no to do szesnastu muszę już wtedy dokupić dwie ósemki. Na twoim miejscu piter310 dokupił bym tą ósemkę.
Pomyliłem się ramu mam nie 6gb, a 12gb, więc to na pewno nie przycięcia od ramu. A i zauważyłem, ze filmiki w storry mode również mi się tną, a przynajmniej na początku. Co do pytania pitera310, to w swoim kompie mam również 4 sloty oraz dwie kości ramu jedna 4gb, a druga 8gb. Więc działa:) Ważne jest byś wiedział ile twoja płyta obsługuje maksymalnie pamięci ramu. Moja 32gb maksymalnie, więc u mnie raczej jedna kość z 16gb nie zadziała.
Czytając wasze komentarze odnośnie grafiki. Gra wygląda rewelacyjnie. Grafika bogata w szczegóły zarówno tła jak i postacie. Najładniej wyglądająca bijatyka w jaką możesz dziś zagrać. Na 6gb ramu, Radeon R9 280X oraz quadzie FX AMD 3.8ghz, jedynie doświadczam przycięć na filmikach prezentacji zawodników przed walką. Reszta full max details i gra śmiga szybko aż miło
Byłem dość sceptycznie nastawiony w czasie trwania zapowiedzi, chociaż jako stary fan pierwszych trzech części, zaglądałem z ciekawością na YouTube. Dużo filmów zapowiadających kojarzyło mi się z marketingiem. Brak kilku ulubionych postaci, jak Baraka, czy Noob saibot, dziwni nowi zawodnicy, którzy nie robili na mnie wrażenia, oraz jak mi się wydawało niepotrzebne kombinowanie z 3-ma stylami do każdego zawodnika, dawało mieszane uczucia. Teraz jestem po pierwszym odpaleniu gry, pierwszych minutach i wrażeniach. Pierwsze co się rzuca w oczy, to mrok. Gra jest ciemniejsza i bardziej ponura, niż dziewiątka, oraz ma świetną mroczną ścieżkę dźwiękową. A także jest szybsza i bardziej brutalna co pasuje jak ulał i nadaje wspaniały klimat. Wybór trzech styli nawet mi się spodobał, co daje możliwość dopasowania sobie zawodnika, choć i tak uważam, że każdy mógłby już mieć z góry przypisane wszystkie zagrania, przez co gra byłaby bogatsza. Nowi zawodnicy dają radę. Bardzo spodobało mi się przemodelowanie ciosów starej ekipy przez co gra nabrała świeżości. Twórcy dopięli wysokości zadania i zrobili dobrą kontynuację dziesiątki. Gra się naprawdę przyjemnie. Osobiście uznaję X-a za 5-tą część serii. Dziewiątka, była dla mnie pierwszym trójwymiarowym Mortalem zaraz po UltimateMK3. Dziesiątka jest kolejnym. Dobra robota.
Arkham Asylum przechodziłem 2x, raz na PS3, później na PC. Arkham City niby ma wszystko z poprzedniczki, poza tym w lepszym wykonaniu, grafika świetna, muzyka wręcz perfekcyjnie oddająca klimat Batmana. Powiedz mi co jest jednak nie tak z ta gra, ze w porównaniu do pierwszej części, gdzie nie mogłem oderwać się od klawiatury, tu przechodzę jedna misje raz na kilka dni. Czyżbym miał inne lepsze gry, czy faktycznie czegoś tu brakuje z Arkaham Asylum? Ma ktos podobne odczucia?
To nie jest to co w wielu grach tego typu, pojedz z miejsca A do miejsca B, zrób coś i wróć. W Mafii, każda misja jest ciekawa. zaskoczony bylem, jak po kilku misjach akcja przeniosła się do wiezienia. A twórcy mogli by upchać przecież misje w samym mieście. Jednak nie. Mafia mile zaskakuje. Scenariusz jest na bardzo wysokim poziomie. Co do samej gry, może nie ma tysięcy misji pobocznych, tak jak to w GTA, typu zabawa w strażaka, albo taksówkarza, w które i tak nigdy nie grałem, ale za to wszystko wydaje się być bardzo mocno dopracowane. W grze porostu czuć jakość. Czekam na Mafie 3:)
Sukcesem tej gry oprócz zagadek i dźwięku otoczenia, jest świetna fizyka świata... swoja droga fajnie by wyglądała w kolorze, mógłby ktoś wypuścić jakiegoś moda
Znacie jakieś podobne gry w stylu Braid, Limbo czy World of Goo?
Pierwszą cześć przechodziłem 2 razy. Gra zrobiła na mnie duże wrażenie, dając poczuć się jak uczestnik starych horrorów kosmicznych z lat 90-tych. Kontynuacja utrzymuje poziom poprzedniczki i mimo, ze jest to gra - idź, wyeliminuj, przetrwaj i opiera się na tych prostych zasadach, to gra się przyjemnie. Jak zawsze gram na najwyższym poziomie trudności. Nie rozumiem komentarzy ludzi, którym brakuje broni. Człowieku, ta gra to survival, a nie strzelanka typu Battlefield. Kluczem do umiejętnej gry jest wykorzystanie pełnych umiejętności bohatera. Wystrzeliwanie w potwory ostrych narządzi, czy w przypadku odcięcia kończyn, dobijanie przy użyciu stompniecia, oraz dokładne przeglądanie każdego zaułka. Co nadaje grze niepowtarzalny klimat. Zapomnij wręcz o biegu na hurra. Krocz spokojnie, oglądaj piękne lokacje, rozświetlaj ukryte ciemne miejsca i gromadź sprzęt. Wiele miejsc skrywa niespodzianki które się przydadzą. Klimat w drugiej części buduje zastosowanie przez twórców miejsc spowitych mrokiem, przez co obowiązkiem jest używanie wbudowanej latarki. Dead Space 2 to gra która nie ma rywala. Nie znajdziesz nic w podobnym klimacie. Fani filmów Aliens, Thing itd. będą zachwyceni. Ja jestem:) Polecam obowiązkową pozycje i pozdrawiam.