Jak czytam komentarze tu co po niektórych to mam wrażenie, że większość tutaj zgromadzonych to osoby upośledzone w stopniu znacznym. Jak wy w ogóle jesteście w stanie kontroler w rękach trzymać to aż nie do uwierzenia.
Dla mnie fenomen. Nie ma sensu porównywać do D3 bo to zupełnie inny kontent. D3 jest bardziej nastawione na community, tu zaś poszli w gameplay, miodność, której w gruncie rzeczy D3 nie brakuje. Spędziłem w tej grze masę czasu i za pewne wrócę do niej jeszcze nie raz. Grafika - jedni ją polubią drudzy znienawidzą, mi akurat się podobała, zrozumiałem z jakim nastawieniem twórcy robili tą grę, trochę z jajem, trochę na poważnie :) Świetnie klika się w potworki, fajny rozwój postaci, mnóstwo loot'u - typowe dylematy co założyć co sprzedać etc. Gra dostaje kopa z modem Synergries - drastycznie wydłuża żywotność gry (dodaje nowe klasy, questy, ekwipunek itd.). Bez mod'a oceniam na 9, ale że ma otwartą furtkę na mody daję 10. Polecam wszystkim fanom dobrych action rpg :)
Poszukując gier diablo-podobnych natknąłem się na tą grę. Okazało się że mam numer CD-Action z płytką z tą grą. Odpalam z nadzieją, że średnie oceny tej gry to może jakaś przesada. Niestety nie. Gra jest mega niedopracowana. Tzn. postać nordyckiego wojownika w sumie ujdzie - wg. mnie chyba włożono w nią najwięcej pracy (wygląd lokacji, mechanika etc.) a gdy taki egispki czarodziej to dno totalne, gdzie ja w takich grach ubóstwiam granie postaciami magicznymi (ciskanie fireball'ami itd.) Choć nie powiem skille wyglądają całkiem spoko, ale reszta gry leży. Fabuły w sumie nie ma. Nie potrzebne są jakieś przekombinowane aspekty gry tj. nawet sprzedawanie itemków u wendora z początku sprawiło mi problem co nie powinno mieć miejsca w takiej grze. Mając setki godzin na koncie w Titan Queście Torchlight 2 czy serii Sacred ta gra całkowicie mnie od siebie odrzuciła. Może gdybym wcześniej nie grał w te tytuły a w to, to może może. Jednak gra nie jest nawet jakimś tam średniakiem. Jest dość słaba. Ode mnie naciągane 4.
Volta4K Ty masz chyba jakieś słabe zabezpieczenie mózgu :D Gram aktualnie na piracie. Tzn grałem bo gra jest tak chuj*wa, że poleciała już z dysku i na pewno jej nie kupię :)
A ja, jako oddany fan żółwi muszę stwierdzić, że gierka bardzo mi się podoba :) Graficznie jest na prawdę ok, fakt lokacje mogły by być bardziej szczegółowe i bardziej zróżnicowane. Sama rozgrywka - cóż, komuś może się podobać a komuś nie. Mi osobiście samo mordobicie przypadło do gustu i nie rozumiem tych co narzekają na sterowanie. Gram na PC z padem od X360 i gdy ilość przeciwników na to pozwala to potrafię wykręcić 40-50 uderzeniowe combo :) W czasie walki w każdej chwili możemy przeskakiwać pomiędzy wszystkimi żółwiami, a każdy z nich ma swoje indywidualne ciosy. Do tego dochodzi system rozwoju - każdy zielony może nauczyć się nowych ciosów + dodatkowo mamy możliwość zmiany broni. Ścieżka audio jak dla mnie cud miód malina :) Może to dlatego, że lubię muzykę elektroniczną pokroju Drum&Bass i Dubstep, a w tle gry przygrywają nam świetne dubstep'owe ścieżki, które idealnie wpasowują się w klimat obijania przeciwników. Na prawdę, czegóż by więcej wymagać od TMNT? Ta seria z założenia od samego początku polegała na przechodzeniu z lokacji do lokacji i obijaniu hord przeciwników, więc nie rozumiem tego narzekania na fabułę i małego zróżnicowania w rozgrywce (mówię tu do tych, którzy pamiętają żółwie ze starych kochanych NES'ów :) ) Z czystym sumieniem dałem grze 8, gdyż dla mnie jest mega grywalna, ma świetną muzykę i świetnie oddaje oldschoolowy klimat rodem z TMNT 3 Manhattan Project czy Turtles in Time :) Od 10 odejmuję te 2 punkty właśnie za średnie lokacje i kilka naprawdę drobnych niedociągnięć. Pozdrawiam fanów TMNT ;)