Outlast jest straszną grą... BA bardzo straszną jednak dopiero od połowy. Przed połową gra prawie wcale nie straszy i jest kompletnie wyprana z klimatu. Od połowy jest naprawdę świetnie ale jeszcze brakuje tu do tych najstraszniejszych gier (Amnezja: Mroczny obłęd, trylogia Penumbra, Sillent Hill) ale nie można tej grze nic zarzucić i gdyby cały czas była tak dobra jak od połowy to byłby to jeden z najstraszniejszych tytułów.
ps. Niektórzy się z moją opinią nie zgodzą ale to pewnie wielcy fani slendera którzy w 15 minut kilka razy podskoczą i już jest to dla nich najstraszniejsza gra, jednak jak już są tacy ludzie to lepiej żeby interesowali się tym a nie machingun'em jump scenek (Pozdro dla kumatych)