O dzięki Ci B@rt -=gdansk=- jak mam nazwę utworu i tekst przed sobą to już rozumiem co nieco. Słowa rzeczywiście fajne no i wiem kto jest ten drugi co rapuje
Wiedzą jak to sprzedać, oprawić i jak trafić do odbiorcy. Kolejny trailer i emocje pompowane na wyższy poziom.To się czuje i już chce się człowiek w to zanurzyć, poddać temu, wkroczyć do akcji i wywalić cały magazynek z pasją odreagowywanej agresji i stresów dnia codziennego;). Bo przecież w życiu trzeba odłożyć swój pistolet i nie można wszystkich pozabijać jak w tej piosence. Ale tu co innego - krew krąży szybciej. Nie jestem Eminemofilem bo nie mówię płynnie po angielsku, ale muzę wpadającą w ucho tworzy super. Ktoś tam jeszcze podśpiewuje - [nie wiem] Talentu twórcom odmówić nie można.
Kiedy czytam o podobnym "skandalu" popijając browara emocjonuję się i jak zwykle krew mnie zalewa. Dziennikarze szukający sensacji, dzieci i profamilijni działacze idzcie w cholere (w tym przypadku)... Kogo to obchodzi? Gra ma być przeznaczona dla dorosłych więc o co chodzi? Nie chcesz, wojna nie jest dla ciebie, nie graj... Masz w łapie kur***a m16, ak47 czy fraga! W chaosie walki drzesz się przeklinasz... Broń służy do maksymalnie skutecznego eliminowania celów żywych, po to została zaprojektowana, do deformowania ludzkiego ciała tak aby nie nadawało się do dalszego trwania fizjologicznych funkcji życiowych w zakresie prawidłowej anatomii. Chcecie grać w karabiny które udają że strzelają? Co to za zakłamanie... Dzieci bawią się w pistolety w piaskownicy... Mam 35 lat, nie jedno widziałem i pytam się do czego służy karabin czy pistolet bądź nóż w rękach żołnierza? Czy gramy do cholery w paintballa czy w strzelaninę na ostrą? Czy ogól społeczeństwa zastanawia się nad realizmem obrarzeń po penetracji pociskami? Zastanówcie się ludzie nad zakłamaniem. Propaguje się wygładzoną wojnę, żadnych jęków, żadnego dobijania wroga dla pewności, żadnych rozkruszonych czaszek z których wypływa mózg z wywalonymi pustymi oczami bardziej przypominającymi płaskie maski na ścianie lub kielichy niż głowy ludzi którzy kiedyś żyli, pourywanych kończyn, ludzi trzymających się za własne jelita bez nóg pełznących w ostatnich sekundach agoni, żadnych drgawek i umierania przez parę minut... Codzi mi o to że pokazuje się w grach nieprawdziwy obraz wojny podobnie jak w filmach. Wojna kieruje się ekonomią strzelasz do wroga po to by go wyeliminować, z dystansu strzelasz do tych którzy celują, nawet ich nie dobijasz na dystansie bo zajmujesz się tymi sprawnymi którzy wciąż mogą ci zagrozić, miny zawierają tyle a tyle gramów ładunku, wystarczy że urwie ci nogę, ładunek który byłby mocny, humanitarny, i zabijał od razu byłby za drogi na masową skalę produkcji... Takie są zasady wojny. Tym co chcą liznąć coś proponuje wyszperać z neta zdjęcia i filmy z dawnego ogrisha... Ludzie wojna to wojna, zabijanie to zabijanie... tu niema zabawy, nie ma na to słowa, to jest okropne, zimne, bez sentymentów i słowa przepraszam... tak już jest... Gdyby ludziom pokazywać prawdziwą wojnę gdzie snajper widzi swoją ofiarę, strzela jej w głowę która się rozpryskuje.... Ta cała wojna w grach jest na niby, jak spuszczanie bomb które są spuszczane z paru kilometrów, ale nie widać piekła ofiar które dogorywają na ziemi...