GOLa stopniowo zaczęła dotykać patologia związana z odbieraniem użytkownikom jednej z podstawowych wydawałoby się możliwości wyrażania negatywnego odbioru, jaką jest możliwość przyznania łapki w dół. Najpierw zniknęła możliwość przyznawania ich pod artykułami, od dzisiaj zaś (zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami) nie da się już ich rozdawać innym użytkownikom.
Nie jest to temat nowy, w ostatnich latach podobne kontrowersyjne zmiany były wprowadzane w innych miejscach w sieci, wywołując debatę co do przyczyn i sensowności takich działań. Zmiany w różnych miejscach są różnie motywowane, różnie uzasadniane i przyjmują różną formę. Częstym pretekstem jest jakże modne w ostatnich latach hasło pt. walki z mową nienawiści, hejtem itp. Czasem przyjmuje to typowo karykaturalną dla operujących takimi pojęciami środowisk formę, jak np. na forum gier paradoxu, gdzie jakże nienawistne słowo "dislike" zastało zastąpione przez przepełnione miłością i szancunkiem do autora "respectfully disagree". W innych miejscach nie było zabawy w półśrodki i po prostu ukryto/usunięto możliwość przyznawania łapek w dół, jak np. na YouTube, czy właśnie GOLu.
Nie da się ukryć, że rzeczywistym motywem działań w takich przypadkach wydaje się być chęć ukrycia przed widzem/czytelnikiem rzeczywistych nastrojów reszty odbiorców, oficjalnie uzasadniana troską o jego dobrostan i samodzielne wyrabianie sobie opinii, w praktyce zaś stanowiącą maskownicę dla niskiej jakości treści. W przypadku GOLa dochodzi jeszcze kwestia indolencji technicznej, gdzie odpowiednio autystyczny użytkownik z nadmiarem wolnego czasu jest w stanie przy użyciu dziesiątek/setek multikont manipulować głosami podłóg swoich poglądów, nawet mimo kolejnych ograniczeń jak dzienne limity przyznawanych łapek, powiązanie ich z rankingiem i inne nieskuteczne metody, pogłębiające tylko rozwarstwienie wśród użytkowników i utrudniające życie tym nowym.
Jako że każdy z nas korzysta codziennie z internetu, odwiedzając przy tym wiele różnych stron, różnie podchodzących do podejmowanego tematu, to na pewno też każdy ma jakieś swoje preferencje w temacie. Jakie są więc wasze?
Preferujecie aktualny system "albo dobrze albo wcale" z serduszkami, stary system z łapkami w górę/dół (spotykany też w postaci z plusami/minusami), brak głosów w ogóle, czy jakiś inny? Czy wolicie gdy głosy są transparentne i każdy może sprawdzić kto polubił (bądź nie) dany artykuł/post, czy jednak anonimowe? Czy podobają wam się systemy wychodzące poza schemat lubię i/lub nie lubię, rozszerzające go o inne ikony, np. pozwalające określić że coś nas rozśmieszyło, zasmuciło albo okazało się informacyjne i pomocne itp.? Czy znacie jeszcze jakieś inne ciekawe, a rzadziej spotykane rozwiązania, waszym zdaniem warte uwagi?
Wszystko najlepiej z uwzględnieniem tego jak poszczególne systemy wypadają w świetle wyzwań przed nimi stawianych, takich jak ograniczanie rzekomego hejtu, maskowanie treści niskiej jakości, walka z review bombingiem, multikontami, itp. itd.
PS: Wątek ma na celu ogólną dyskusję w temacie spotykanych w sieci systemów głosowania i waszych preferencji w tym zakresie, zaś ostatnie zmiany na GOLu stanowią jedynie przyczynek do dyskusji i ewentualnie jeden z przykładów, nie zaś temat wątku per se.
Zielele trafił, to musiało być to. Czyli mogę już spokojnie iść spać :D Szybko poszło.

Film raczej stary (1989-2009), akcji/sensacyjny. Pamiętam, że akcja (albo część akcji) toczyła się wokół dużego placu w mieście, bodajże z jakiegoś latynoskiego kraju (Meksyk, Hiszpania, Włochy itp). Główny bohater był albo jakimś zabójcą i przygotowywał zamach na kogoś, albo jakimś agentem, który taki zamach miał udaremnić. Ewentualnie mogło też chodzić o jakiś motyw zemsty itp. W każdym razie, przygotowywał on sobie miejscówkę z dobrym widokiem (ze snajperki?) na cały plac, chyba z okna jakiegoś opuszczonego budynku, czy może pokoju hotelowego, albo wieży kościoła... no nie pamiętam dokładnie. Potem przez jakiś czas obserwował z tego miejsca otoczenie (włącznie z celem?), opracowywał plan, czy coś takiego. Trudno mi też powiedzieć, czy to co był tylko fragment czegoś dłuższego, czy też główna oś filmu toczyła się wokół tego co piszę. Główną rolę grał raczej któryś z bardziej rozpoznawalnych amerykańskich aktorów (żaden no name), tylko właśnie nie pamiętam który (tak by było łatwo znaleźć), więc równie dobrze mógł to być jakiś gniot z Seagalem, jak i coś z nieco lepszą obsadą. Mogę też ogólnie trochę przekręcać w tym swoim opisie.
Film widziałem pewnie z kilkanaście lat temu na Polsacie, teraz przypomniały mi się jakieś migawki i mam natręctwo co to był za tytuł :D
Muzyka+rozwałka w Painkillerze
Wszystko razem daje świetny tytuł w swoim gatunku. Szkoda tylko, że tak niedoceniany.
Problemem jest silnik, na Unreal Engine zawsze wszystko błyszczy się jak psu jajca i wygląda jak wybielone. Te odbicia są po prostu beznadziejne, każdy element sprawia wrażenie jakby był mokry i ktoś go oświetlał lampą ledową. To nie jest problem jedynie Gothic Remake. Może da się jakoś to naprawić robiąc grę na tym silniku, ale chyba niewielu devów w ogóle próbuje (a już na pewno nie tacy amatorzy jak Alkimia Interactive). Tak samo np. ogień na tym silniku wygląda bardzo charakterystycznie i już po samym wyglądzie i kolorystyce ognia często widać, że jakaś gra jest robiona na UE.
A że jeszcze w Gothic Remake nałożyli na to ten żółty filtr (nie potrafiąc oddać klimatu oryginału w normalny sposób) to już swoją drogą.
Skoro już się uparli "poprawiać" wszystko i zmieniać dla samego zmieniania, to mogli zauważyć (akurat na tym filmiku rzuca się to w oczy), że przy wszystkich wariantach wyglądu kopaczy (czyli niby tych na samym dole drabiny społecznej w obozie, co ledwo wiążą koniec z końcem i latają w podartych koszulach) mają oni zbyt porządne obuwie. Powinni łazić w jakichś starych trampkach z odpadającą podeszwą (przynajmniej niektórzy), coś jak Franek Dolas po przegranej w karty :D.
Zamiast wyłapywać i poprawiać takie detale, to oni zmieniają jakieś totalnie z czapy rzeczy, typu przerobienie ścierwojadów z ptaków na dinozaury (a komu to potrzebne?), orków na zielonych, umięśnionych ludzi itp itd...
I żeby nie było, niektóre zmiany, typu rozbudowa areny w Starym Obozie, czy wątku pobocznego z Wieżą Mgieł są ok (przynajmniej w założeniach, bo zależy jeszcze czy zostanie to dobrze zrealizowane), po prostu sporo innych zmian nie ma kompletnie żadnego uzasadnienia. Robią zmiany, które nie tylko nie poprawiają odbioru, ale jeszcze psują to co w oryginale było ok (np. zmiana całej naturalnej fauny na potworki z horroru), a jednocześnie ignorują wiele bardziej rzucających się w oczy detali, jak chociażby właśnie to ze strojami kopaczy, czego zmiana przynajmniej uspójniłaby trochę obraz kolonii.

No ładnie polecieli. Już nawet się nie bawili w stwarzanie pozorów tylko od razu przeskoczyli różne przejściowe etapy pokroju zastępowania przycisku "Dislike" przyciskiem "Respectfully Disagree" (jak na forum PDX), z marszu przechodząc do sedna. Ciekawe kiedy znikną następne narzędzia hejtu, jak np. możliwość pisania negatywnych/krytycznych komentarzy.

Może i GSG są małym studiem mającym na koncie same porty i remastery. Może i nawet tego nie potrafią robić dobrze, wypuszczając same buble pełne bugów i niedoróbek (które potem porzucają w takim stanie). Może i cenzurują swoje produkcje. Ale przynajmniej są super postępowo różnorodni i w tym tkwi cała ich siła!
I wszystkie kropki się już łączą. Tak że jakby się ktoś zastanawiał, skąd ta cenzura w odświeżonych GTA, to ma już odpowiedź.
Jeszcze jako gwóźdź do trumny: zamiast takiej ekipy jak w oryginale, ziomalska paczka młodych pogromców nazistów, oczywiście spełniająca wszystkie wymogi parytetów płci i kolorów skóry, do tego jeszcze wyposażona w gadżeciarski sprzęt, kolimatory, drony, lasery itd.
I jeszcze to uczucie gdy nie masz pewności czy zdjęcie po prawej przedstawia męskiego czy żeńskiego Eivora...