A Wy dalej z tym NY... Jeśli sądzicie, że wszystkim niezadowolonym chodzi o miasto w którym rozgrywa się akcja to spójrzcie na Alana Wake. Ta gra jest horrorem, w małym górskim mieście. Mało tam strzelania, a spowalnianie czasu mało ekscytujące. Mimo to dużo bliżej jest jej do MP1 i 2, niż MP3 z całymi swoimi kinowymi scenkami. Ale Wy po prostu nie czaicie klimatu w jakim Remendy robi gry... MP3 to świetna gra, ale bardzo słaby Max Payne. To samo stało się z Gothickiem.
Nie chodzi o śnieżny NY (z resztą w 2 padał cały czas deszcz). Jedynym powodem niechęci fanów MP do tej gry jest to, że nazywała się Max Payne. Nie zrobił jej Sam Lake, nie było wyrazistych postaci, które pamiętam po latach z 1 czy 2. W ogóle już prawie nie pamiętam o co chodziło w fabule, ponieważ była nudna. W MP3 liczyła się rozpierducha i to im się udało, bo grało się świetnie, ale cały czas czegoś brakowało. Same pseudofilozoficzne teksty Maxa nie wystarczyły.
Quarez dobrze mówi. Czy Wy w ogóle graliście w MP1? Jak można powiedzieć, że trójka to godny następca, a jeszcze lepszy to już spadłem z krzesła. Rockstar zrobił bardzo dobrą grę stylizowaną na Maxa. Nie ma psychodelicznego klimatu i narko-snów. Atmosfera nie umywa się wobec 1, czy 2. Brak mocnych dowcipów i śmiesznych akcji. Rockstar wykupił Maxa, bo wiedział, że się dobrze sprzeda. Widać, że się starali, ale wyszło im tylko w połowie. Nie udźwignęli tematu.