Ja też od jakiegoś czasu staram się zliczać na bieżąco wszystkie swoje wydatki. W sumie największą motywacją do ogarnięcia się było pismo od pl.kruk.eu a znalezione w skrzynce pocztowej. Jakimś cudem kompletnie zignorowałem spłatę rat za kompa i sprawa trafiła do windykacji. Najgorzej, że byłem święcie przekonany, że wszystko do tej pory spłacałem. Po sprawdzeniu okazało się jednak, że nie wysłałem 3 przelewów, a pisma z banku ignorowałem, bo wydawało mi się, że to reklamy. Ogólnie bez komentarza.
Zadziałało to jak kubeł zimnej wody. Dziś już nie zdarzają mi się takie wtopy. Nie mówię, że wiem, na co wydałem każdą złotówkę, ale jednak mam większe pojęcie o swoich funduszach. Coraz częściej udaje mi się też zamknąć miesiąc z plusem na koncie.