W.B.P. - Wielki Brak Patrzy, "Od Toronto po Skarżysku, Wielki Brat wie dziś wszystko"
Gra przeszła spore zmiany, zapowiada się na prawdę extra produkcja, pomysł z bohaterami - bogami jest genialny. Zachęcam do sprawdzenia: https://account.hirezstudios.com/smitegame/default.aspx?referral=3831476&utm_campaign=email
Jak walniesz speedruna to i pewnie w 5 godzin przejdziesz, jak grasz po to by się bawić, wgłębiasz się w fabułę i cieszysz się grą to oczywiste że wtedy zejdzie ci dłużej. Wszystko zależy od stylu gry.
Wickas, no chyba nie bardzo, ja dziś dokonałem wpłaty i całość zajęła parę minut.
Mam info od zaufanych wróbelków że BioWare planuje zamach na Geralta - Kanadyjczycy pracują dzień i noc aby wyprzedzić premierę 3 części przygód białego wilka. Ich tłumaczenie iż nie chcą konkurować z Wiedźminem to zwykła gra medialna - tak na prawdę zdają sobie doskonale sprawę że gdy nadjedzie Dziki Gon nie pozostawi na placu boju nikogo - każda produkcja zasili orszak umarłych pędzących po niebie, a ludzie zasiądą przed komputerami i będą zmuszeni po raz kolejny wysłuchiwać (nie)śmiesznych tekstów Jaskra, polować na potwory, ratować świat i robić wiele różnych podobnych nic nie znaczących głupot. Ot tak a co.
jakubek21mm, nie chodzi pewnie o brak kasy tylko o brak czasu, wyjście do fryzjera to pół godziny - wiesz ile w tym czasie można fabuły ruszyć? :D
Wspaniała gra, świetny materiał, niezapomniane wspomnienia... To jedna z gier która budzi sentyment i wspomnienia wywołują łezkę w oku.
Gdzieś daleko, za górami, za lasami, za rzekami istnieje sielankowy kraj. Twoja siostra wyjechała tam na wakacje na które zbierała pieniądze przez 4 lata. Mija miesiąc a ty nie otrzymujesz od niej żadnego znaku życia. Nie masz wyboru - w tym kraju nie można ufać nikomu poza sobą. Ruszasz na pomoc. Trafiasz do tego sielankowego miasta, krainy "mlekiem i miodem płynącej". Nie możesz znaleźć żadnego tropu, wszyscy żyją tu w miłości i szczęściu. Podczas jednej z przechadzek twoją uwagę przyciąga mały kościółek. Nie masz czasu się jednak zagłębić nad tym budynkiem - jesteś świadkiem porwania. W wąskiej szarej uliczce dziewczynę ogłuszono i zatargano do piwnicy - pod kościółkiem. Nie dziwi cię to zbytnio. Śledzisz porywaczy. Odnajdujesz "miasto pod miastem". Jednak ten dolny poziom nie jest już królestwem sielankowym. Rządzone jest przez rasę "panów"(sami się tak nazwali). Panuje tu niewolnictwo, bieda. Ludzie są porywani a następnie modyfikowani genetycznie przez skośnookich ciemnoskórych osobników którzy przerabiają wszystkich na armie cyborgów, by następnie ich "panowie" mogli zawładnąć światem. Słyszysz szelest za sobą - odwracasz się i... ciemność... budzisz się na stole a koło ciebie z wielką igłą stoi już skośnooki...
Przecież to widać wyraźnie - nie można nic zbudować bo ludzie strajkują, im też się nie podoba że EA robi z tej świetnej marki takiego gniota(przy okazji chcieli być oryginalni i wymyślili nowy rodzaj strajku - "harlem shake stajk edition"). Ale spokojnie, jak to w życiu bywa - jutro nowa fala emigracji z Chin i wszystko wróci do normy.
takkkk, kto choć trochę czuje w sobie słowiańską duszę ten wiedźminem będzie zachwycony, łezka się w oku kręci w niektórych momentach. Mam nadzieję że 3 część utrzyma ten klimat, fajnie by było jeszcze raz usłyszeć: "na pochybel skurwysynom!"
Jak to babcia mawia: "Dwóch srog za ogon nie utrzymasz". Gearbox chciał wych... wykiwać świat wmawiając że robią świetną grę której nie robią ale niestety koledzy z TimeGate okazali się bystrzejsi niż się wydawało i powiedzieli:"Bujać to las, ale nie nas!"(już widzę jak to by było gdyby gra okazała się fenomenem - Gearbox zgarnął by powszechne gratulację, powiedział że włożył w grę mnóstwo pracy, poświęcenia, że poświęcił na tę grę 6 lat... a o jakimś tam TimeGate przypadkowo zapomniałby nawet wspomnieć). Tak więc moje zdanie jest takie że Gearbox sam jest sobie winien, może nie nazwę tego chytrością ale nie zachowali mądrej zasady "mierz siłę na zamiary". A z tymi DLC to chyba kombinują w myśl idei "zastaw się a postaw się" i boje się że to może być taktyka"atak jest najlepszą obroną". No cóż "panie" Gearbox, "A co po czyjej wielkości, jak nie ma w głowie mądrości". Mimo tego ogromnego zawodu, z powodu sentymentu do Borderlandsów, chciałbym aby wszystko skończyło się w myśl zasady:"Co mnie nie zabije to mnie wzmocni" a my, gracze, co do gier z uniwersum aliena, musimy myśleć według przysłowia: "Czego nie można zmienić, to trzeba polubić"... Jednak mam nadzieję że nie będziemy tkwić w tej zasadzie kolejnych 6 lat ;)
Popieram Butryk89. Jeśli ktoś nie oczekuję od niej hitu na miarę Xcoma a jedynie spoko produkcji do wyluzowania się to myślę że się nie zawiedzie. Wiadomo, do ideału daleko ale jak dla gra jest przyjemna w odbiorze.
ta. Ale żeby go odpalić z tymi efektami wszystkimi to pewnie będzie trza mieć takiego potwora że hej.
W tym miesiącu będzie rządził Crysis 3 bo:
-Tą część podobnie jak dwie poprzednie wspaniałe produkcje tworzy Crytek, nie wierzę w to by nagle byli w stanie popsuć tą świetną serię
-gra stoi na genialnym silniku graficznym CryEngine
-znów będziemy mieli okazję przywdziać nanokombinezon
-uniwersum Crysisa jest już wyrobioną marką i z chęcią poznamy dalsze losy proroka
-w nowym crysisie będzie jeszcze więcej jeszcze lepiej jeszcze mocniej jeszcze śliczniej
-dadzą nam zarąbisty łuk
-grałem w betę multi i zapowiada się na prawdę miodzio
-konkurencja na luty zbyt tłocznie się nie pcha(ukłon w stronę Dead Space 3 i innych gier ale dla mnie crysis to jednak wyższa szkoła jazdy w porównaniu z resztą)
A ja powiadam że najbardziej absurdalne są te samochody z Need For Speeda. Jedziecie sobie a tu nagle mijacie Bugatti(przykładowa nazwa) które stoi i prosi się by go "zdobyć". Zero wysiłku, zero walki. Zakończenie ME3 było kontrowersyjne, ale nie absurdalne.
Mój głos także wędruje do Mass Effecta. Co prawda The Walking Dead także powalił mnie na kolana ale po przemyśleniu sprawy - to jednak Mass Effect dostarczył mi więcej wspaniałych przeżyć, uniwersum to wciągnęło mnie na dobre nie dając o sobie zapomnieć.
co prawda to prawda, zbyt mało o muzyce w programie który miał właśnie o niej głównie traktować.
Moim zdaniem ten cały hejt innowacyjnego systemu "nieśmiertelności" jest spowodowany ludzką mentalnością. Jest jednak różnica pomiędzy zginięciem i wczytaniem sejwa a graniem dalej jak gdyby nigdy nic. W pierwszym przypadku odczuwamy uczucie porażki, utożsamiamy się z bohaterem, jeśli on zginie to tak jakby giniemy i my, myślimy "cholera, znowu spieprzyłem ten fragment". W drugim przypadku, gdy nie ma możliwości abyśmy umarli, nie martwimy się o losy naszego bohatera, co tam że spadniemy w 20 kilometrową przepaść, przecież nie możemy zginąć to jest nie możliwe, zaraz tu wrócimy i pobiegniemy z bananem na ustach dalej. Co oczywiście nie oznacza że gra ma być przez ten system gorsza, uważam tak jak ty, można się przy niej odprężyć nie martwiąc się że jak tylko zdekoncentrujemy się na 2 sekundy będziemy musieli zaczynać od któregoś tam checkpointa\sejwa\ogniska(dark souls to może lepiej nawet nie próbować tu przytaczać) a zgromadzone przez nas punkty doświadczenia pójdą w błoto.
Persecuted, Nie koniecznie samo "przyłożenie się" do gry wystarcza, patrz np. Darksiders 2.
A ja ponownie proponuję zrobić gramy z beta Smite. Świetna gra typu Moba, nie żaden lolo klon. Widok 3d, walki bogów, większa zręcznościowość. Polecam sprawdzić.
uważam że moi poprzednicy mają rację - Yuen przesadzasz przez duże P. Nie wiem jak z diablo bo nie grałem ale wypowiem się co do Mass Effecta. Czy ty w ogóle przeszedłeś całą trylogię że się wypowiadasz w ten sposób? Ja przeszedłem wszystkie części jedną postacią i nie zauważyłem żeby historia 3 części odbiegała od pozostałych. Mało tego, podobały mi się kontynuację wątków z poprzednich części, których było mało, jednak były wykonane na odpowiednim poziomie. I najważniejsze - w tej grze nie chodziło nigdy o grafikę więc tego się czepiać nie wypada.
Wątek z chłopcem który okazuje się być najważniejszą istotą był ciekawy i zaskakujący - powiedz mi czy gdy pierwszy raz widziałeś tego chłopca przeszło ci przez myśl że to on może być najważniejszy w tym wszystkim? A czy w połowie gry przeszło ci to przez myśl? Bo mi nie. I to się ceni. Świat nas ciągle zaskakuje, to samo zrobili scenarzyści Mass Effecta. Mi się gra podobała. Masz prawo mieć swoje zdania. Ale jak hejtujesz wszystko jak popadnie a samemu nie miałeś nigdy udziału w tworzeniu żadnej świetnej produkcji do tak na prawdę jesteś zwykłym internetowym trollem.
del przeczytaj sobie Hobbita bo warto, a ja osobiście nie odczułem żeby była bardziej dziecinna od Władcy pierścieni.
można by rzec że tvgry przeżywa drugą młodość;) Ten program muzyczny był całkiem fajny ;)
XCOM: Enemy Unknown w nominacji na najgorszy "dabing"? Jak dla mnie to żart, grałem w polskiej wersji i nie odczułem jakiś niemiłych wrażeń.
Natomiast trzeba przyznać że postać Kapitana Slayna w Risen 2 zagrana została okropnie.
Zapraszam do udziału w turnieju 1vs1 z fajnymi nagrodami!
http://forum.smite.net.pl/watek-Zapisy-do-turnieju-1vs1?pid=8944#pid8944
Jeśli zdecydujecie się wziąść udział w tym wspaniałym evencie, wspomnijcie o mnie składając swoje podanie. Będę wdzięczny.
Czekam na dodatek do Skyrima Dragonborn. Czuję że to będzie najlepszy dotychczasowy dodatek do najlepszej gry 2011roku. Bethesda udowodniła że zna się na rzeczy, nie wypuszcza byle chłamu żeby zapchać kieszenie. Ich gry i dodatki zawsze utrzymują wysoki poziom, moim zdaniem niedościgniony dla wielu developerów. Nie eksploatują swoich gier do granic możliwości dlatego każda ich produkcja wznosi coś nowego, świeżego. Sądzę że tak będzie i z tym dodatkiem - moglibyśmy powiedzieć że w Skyrim można robić praktycznie wszystko - a jednak amerykański producent znów zaskakuje i obiecuje nam... Jazdę na smoku ;) Czujecie to? Macie szansę dosiąść smoka! Mnie bynajmniej to jara i czekam na dodatek, by założyć nową zbroję, podnieść z warsztatu nowy topór i dosiąść nowego "wierzchowca" ;) I oczywiście świetnie się przy tym bawić.
yuen, nie pokazales najlepszego - tak czekałem na to wnoszenie kanapy na 4 piętro i się nie doczekałem ;)
tsa z tym dodatkiem do simsow rzeczywiscie ostro pojechali ze 4 pory roku w jednej części ;D ale cenę też sobie miłą zażyczyli - jakby to całkowicie nowa gra była.
Moim skromnym zdaniem grą the best w tym miesiącu będzie Far Cry 3. Może druga część serii zawiodła, jednak wierzę iż tym razem Ubisoft Montreal wspierany innymi wspaniałymi zespołami stanie na wysokości zadania i stworzy grę taką jaką widzimy na zwiastunach - realistyczną strzelankę ze świetnym systemem walki niczym z Call Of Duty, z otwartym, przepięknym światem niczym ze Skyrima, z psychodelicznym klimatem i pokręconą fabuła która wkręci gracza w krzesło i nie da mu się oderwać. Mam nadzieję że ta produkcja wywoła u mnie syndrom "jeszcze jednej misji" a gdy już wreszcie uda mi się zakończyć tą szaloną przygodę powiem " ja chcieć więcej" i zasiądę do multi które też nie może zawieść gdyż jest tworzone przez wspaniałe szwedzkie studio ubisoftu, nie sądzę żeby ulti miało przypominać pod względem rozgrywki World in Conflict, ale jeśli będzie tak wciągające jak ta produkcja to jestem pewien iż Far Cry 3 zostanie w naszej pamięci na długi czas, a łzy same zaczną płynąć gdy po paru latach wspomnimy tą wspaniałą produkcję.
XCOM: Enemy Unknown jest moim faworytem do miana gry października. Dlaczego? Ponieważ do powrót do jednej z najwspanialszych produkcji w dziejach! Starsi stratedzy muszą pamiętać stare Xcomy! A teraz mają szansę zagrać w nie jeszcze raz, przeżyć tą wspaniałą przygodę ponownie! Co tam jakaś kontynuacja Assasin's creeda która po chucznych zapowiedziach okaże się bardzo fajną grą nie wprowadzającą żadnej rewolucji, co tam jakiś Dishonored który jest świetnie reklamowany ale graficznie pozostawiał wiele do życzenia i prawdopodobnie będzie to porażka technologiczna, co tam jakiś kolejny przeciętny Medal of honor o którym słyszał już cały świat a tak na prawdę ostatnie jego wydanie było grą co najwyżej przeciętną - Mamy premierę jednej z najwspanialszych gier jakie kiedykolwiek się ukazały, odnowionej, świeżej, ale na tych samych zasadach, z tymi samymi emocjami, z tym samym rozmachem szargającą emocjami graczy! Ta gra musi się udać bo to nie ma być jakiś super wybajerzony rewolucyjny wymysł - to ma być stary nowy wspaniały XCOM!
Zróbcie gramy z bety SMITE. Klucze można dostać na polskim forum w razie problemów.
Czy jeśli miałby Pan teraz możliwość cofnięcia czasu, wybrania innej drogi życia, nie narażania się na tyle niebezpieczeństw, nie przeżywania tych wielu ciężkich i tragicznych chwil, zdecydowałby Pan się powtórzyć tą ciężką drogę? Czy chciałby Pan ponownie narażać się by pomagać innym? By być może uratować komuś życie, płacąc za to swoim?
Ja najbardziej czekam na World of WarCraft: Mists of Pandaria. A to dlaczego? Bo uważam że to będzie chwilowy finał boju o tron gier MMORPG. Jeśli dodatek zostanie ciepło odebrany przez społeczność - WOW pozostanie "królem" MMORPG borykającym się jednak z coraz większą opozycją. Jeśli jednak dodatek okaże się kiczem - nadejdzie prawdziwa rewolucja. Prowadzący tyrańskie rządy król zostanie strącony z tronu na który wstąpi piękny młody królewicz o imieniu Guild Wars 2. A i pewnie niewiele starszy arystokrata SWTOR na potknięciu starego króla wiele zyska, bo w przypadku gdyby król jednak ponownie wyszedł z tarapatów obronną ręką naszego arystokratę czekają ciężkie czasy.
Odpowiedź na pytanie konkursowe -
Najbardziej wkurzającą akcję związaną z grami jaką sobie przypominam była walka z krakenem w Wieśku 2. A to wszystko przez to że mój pc ledwo co uciągał wieśka na minimalnych wymaganiach, były jakieś leciutkie zwiechy(na które ja fanatyk wiedźmina nie zważałem) i właśnie tu leżał problem - podczas tej walki trzeba było bardzo zręcznie unikać macek a każda minimalna zwiecha to opóźnienie, każde opóźnienie było dla mnie śmiercią. Podchodziłem do Krakena łącznie przez 5 godzin... i nie dałem mu rady. Niestety, te zwiechy wykończyły mnie psychicznie... przy okazji ciężko odbijając się na moim padzie który na szczęście nie fruwał po pokoju ale mało brakowało a miałby powgniatane paluchy od ściskania(i ze złości i z tego że do reszty zatraciłem się w tej walce). Co zrobiłem następnego dnia? Pojechałem do sklepu po kartę graficzną ;) i wreszcie po złości, krzyku, łzach i nerwach udało się pokonać bestię ;D
Cr4zyN3ss, nie liczyłbym na nagrody, podejrzewam że pierwsze poprawne zgłoszenia zostały nadesłane w ciągu paru godzin po wstawieniu artykułu niestety '(
Gdy Marcina widzę program
Uśmiech mam jak stary cham
Choć go kiedyś tak lubiłem
Teraz wiarę już straciłem
Hej hej Marcin chlej
Hej hej ze mną chlej
Hej hej Marcin polej
nawet choćby olej
Krzysiek łowi dosyć śmiało
lecz dla wielu to za mało
chcieliby by łowił ryby
niczym dziadek w lesie grzyby
Hej hej Krzyśka grzej
Hej hej stary leń
Hej hej niech się stara
póki w niego wiara
Mariusz nowy na podkładzie
U sternika już się kładzie
My go zaraz nauczymy
Składać z nami rymy
Hej hej Mariusz śpiewaj
Hej hej reszte olewaj
Hej hej niech słuchają
rymy namacają
Yuen lubi rumu popić
Ale nie żeby się opić
Bo się forma mu ta marzy
aby kiedyś stać na straży
Hej hej Yuen pij
Hej hej leszczy bij
Hej hej dziś cieniutki
jutro admirał nowiutki
gra wyglada spokoo, mam tylko nadzieje ze nie bede musial usprawniac kompa zeby pograc :D
bullettime wspanialy nie ma co :D
Swietna gra, naprawde swietna a w dodatku odpalila na mojej karcie graficznej GeForce8500 GT 1gb.