I to rewelacyjnie pasuje do jego roli, w końcu jest młodzikiem nie zdającym sobie sprawy z tego jak ważną rolę odegra ani jak ważna dla całego uniwersum jest jego rodzina.
Pomysł bardzo przyjemny, zwłaszcza użycie alternatywnych nazw dla świetnie pasujących (może za wyjątkiem Yennefer) kart.
Ale artykuł czyta sie boleśnie - "Ląd cierpienia"
Najciekawsza umiejętnością Geralta nie jest dotyk śmierci, a idealnie pasująca mechanika Bounty counterów. (Znacznik nagród). Wiedźmin dostaje zlecenie na potwora a za jego wykonanie otrzymuje nagrodę - idealnie
Problem jest taki, że patent nie mówi o rzucaniu "kulą", a rzucaniu "urządzeniem do łapania stworków" I wypuszczania ich z tegoż urządzenia.
Generalnie opis jest tak ogólny, że na upartego można by pod niego podpiąć też strzelanie laserami w celu złapania/wypuszczania itp.
Niestety toksyczność to nie jest problem jedynie wowa.
Bliżej temu do choroby cywilizacyjnej.
Może jednym z powodów jest ciągły pęd w jakim żyjemy? Kiedyś szanowało się bardziej zarówno czas jak i doznania innych graczy. Dzisiaj skupiamy się już tylko na sobie, bo skoro mamy tylko parę chwil na grę, to chcemy wyciągnąć z niej jak najwięcej frajdy i zapominamy że osoba po drugiej stronie ekranu może mieć podobne problemy.
Nie dobrze, toksyczność graczy zaczyna robić ze mnie filozofa, jak tak dalej pójdzie skończę w macu na zmywaku.
Z tego co się orientuję, ta firma sama tworzy swoje projekty, nie kopiuje gotowych zestawów LEGO.
Jedyne zastrzeżenie można mieć do tego czy wykupili od Disneya licencję na markę Star Wars.
Argument o sprzedaży podróbek mało trafiony, to są klocki kompatybilne, nie mają na sobie logo innej marki, nie próbują udawać że to LEGO.
Najlepszym przykładem różnicy będzie polska marka klocków Cobi.
Mieli nawet sprawę przeciwko LEGO i wygrali w sądzie wszystko za wyjątkiem sporu o figurkę. Dlatego mają swoją wersję, a większość producentów klocków kompatybilnych z LEGO zwyczajnie nie dołącza figurek do swoich zestawów.
Odnośnie spasowania elementów. Czy testowałeś/aś tego konkretnego producenta? Ja jeszcze nie, ale mam zamiar.
Marki takie jak Mega Blocks czy wspomniane wcześniej Cobi, niczym nie ustępują jakości LEGO. Nawet chińskie produkty jak nieistniejący już Lepin także zazwyczaj trzymają poziom.
LEGO jest zwyczajnie z zbyt drogie, ani "jakość" ani licencje nie usprawiedliwiają ich ceny. Nic dziwnego że coraz więcej LEGALNYCH firm konkurencyjnych zaczyna wygryzać ich z rynku.
Patrz np współpraca Pokemon Company z firmą Mega Blocks
Sam model wydawniczy dla D3 odrzucił mnie od produkcji.
Diablo było dla mnie zawsze grą w której single player jest podstawą, multi na BNecie to wisienka na torcie, ale bez tego mógłbym żyć w przeciwieństwie do braku singla.
Dla jasności, w momencie wydania (nie wiem jak teraz) nawet żeby grać w singla wymagane było połączenie z serwerem, co całkiem skreśliło dla mnie ta odsłonę serii.