Anglicy zawsze jak dostają w papę to jestem z nimi, to jakaś forma syndromu sztokholmskiego? Tym dziwniejsze że poza Mainoo którego już nie ma i Shawa który kojarzy mi się bardziej z kontuzjami niż czerwona koszulką nie na nikogo z United.
Ehhhh jak trzy lata temu znowu będę rozdarty między zwycięstwem drużyny której nie znoszę a sraczką kibiców angielskich. Absolutne lose lose.
Teraz wygląda gorzej, w tamtym sezonie wyglądało najlepiej od 10 lat. W tamtym sezonie jechało w dużej mierze na 30 latkach doklejonych na emeryturkę, ale wiadomo że tak się długo nie pociągnie. Zacząłbym od zastąpienia ich, ogarnięcia obrony i dał mu jeszcze sezon. Bo jak nie on to kto?
Inna sprawa że nowa krew to raczej niewypały.
W tamtym roku był Darmian, Lukaku i Mkhitaryan, w tym roku Sancho i Sabitzer. Kto za rok?
Ten Hag podobno out, no nie wiem, nie wiem, najpierw bym pól składu wymienił jednak.
edit. po przemyśleniu to za rok pewnie ten Hag xD
Trochę późno pewnie pisze bo to kilka dni minęło, ale moje rule of thumb na "drze mordę 10 godzin" to karmić czym się da i jak się da. Nie ważne że dopiero jadło.
Gratki Loon.
spoiler start
przy pierwszym dziecku dwa lata nie mogłem znaleźć czasu na oglądanie piłki, powodzenia
spoiler stop
https://www.bbc.com/sport/football/66554874
"Mason nie zrobił nic złego, ale boimy się o dochód z koszulek więc jest na sprzedaż."
Nie da się patrzeć na tą łajzę Antonyego tydzień w tydzień i nie pomyśleć chociaż czasem "olać honor klubu, dawajcie tego Masona". Garnacho też jakaś kpina, pomyśleć że największe gwiazdy tego klubu to byli niemal zawsze skrzydłowi.
De Gea mówi papa, dzięki za wszystko Dave, nie zapomnę tych wszystkich niezwykłych parad. Smuteczek że nie miał okazji dłużej pograć pod Fergusonem i więcej wygrać.
With De Gea and defender Phil Jones leaving the club this summer, no players left at United have played under legendary manager Ferguson or won the title with the club.
Koniec ery.
Hades
Dead Cells
Witness
Disco Elysium
Ghostrunner
AAA bardzo mnie męczą od lat, a te gry miały w sobie taką prostą pierwotna radość z grania. Każda w trochę inny sposób.
Z samych AAA możesz spróbować Dying Light 2, może parkour Ci siądzie:)
A i jeszcze marka która na Nintendo często jest traktowana jako trzeciej kategorii a ja uwielbiam od czasów SNESa - Donkey Kong Country Tropical Freeze
Sieciowy odmóżdżacz do drinka wieczorem - Team Fortress 2.
Gdzie jest ta drużyna, która rozpykała Barcelonę? Bo dzisiaj wyszła ta która wypięła się Liverpoolowi.
Też jestem łysy i mam brodę, więc powiem że De Gea powinien był wykopać a nie podawać do Magłajera otoczonego przez 3 ludzi.
Trochę lipa, bo to znaczy że United z mega szpitalem prawdopodobnie będzie musiało jakimś cudem wygrać FA Cup, żeby zcockblokować szejkom trebla. A to w tej chwili najmniej ważne trofeum po EL i 4 miejscu w lidze.
Na początku sezonu nigdy bym nie podejrzewał, że z dwójki Varane, Martinez, bardziej będzie szkoda tego drugiego.
Czasami mam wrażenie, że bez Casemiro, to Ten Hag nie zrobiłby aż takiej roboty i byłby Ole 2.0.
edit. Ok, nevermind, Ole by nigdy nie poszedł tak all in :O
Chwila minęła od wygranego meczu z Barceloną nie o pietruszkę więc milutko.
Bruno to taki Rooney 2.0, bez niego ta drużyna nie istnieje, ale często trzeba płacić od niego podatek.
Niezła próba voodoo, ale nawet jak Arsenal dostanie w papę od City dwa razy i tym ostatnim odejmą punkty, to nie ma szans żeby United z obecnym atakiem potknęło się mniej razy niż Arsenal do końca sezonu. Tym bardziej że wciąż gra na wszystkich frontach. Dodaj jakąś kontuzję dwójki ex-Realu i papa.
Casemiro stwierdził, że Ten Hag nie zamierza go zrotować do końca sezonu, więc wziął urlop na żądanie na 3 gry.
Nie spodziewałem się nigdy w życiu że gra całej drużyny może tak polegać na jednej osobie.
https://www.bbc.com/news/uk-england-manchester-64502021 ciekawe co teraz klub zrobi.
Nie wyobrażam sobie żeby ktokolwiek chciał z nim teraz zbijać piątki na treningu.
Punkty stracone z crystal palace w ostatniej minucie, a co gorsza arsenal bez Casemiro i z trzy dni krótszym odpoczynkiem. Będzie w papę :(
Nie oglądałem bo nie chciałem sobie psuć soboty, a tutaj niespodzianka.
To teraz wtopa z crystal palace żeby nie było za różowo przed arsenalem?
Ehhhhh kur** co za lipa. Za dużo już takich meczów Argentyny w życiu widziałem...
Tylko zazwyczaj przeciw Niemcom.
Sprawdziłem sobie co pisałem 8 lat temu i dopiero wtedy dostrzegłem, że loon zrobił prawdziwy remaster https://www.gry-online.pl/forum/pod-pomocna-dlonia-cz-700-argentynskie-upokorzenie/z2cb4711
No jak Argentyna jest w finale to muszę obejrzeć, nie ma to tamto.
W internecie potężny hate na Polaków za anty futbol, muszę przyznać że jak miałem w nosie ich występ to z chęcią bym posłuchał dalej jak wszystkim pękają pupy.
Patrząc na start Argentyny to chyba git że sobie odpuściłem oglądanie z przyczyn "ideologicznych".
Mało piłki oglądam od lat więc nie wiem, ale znając United pewnie jakiś hot shit z mundialu co strzeli 4 bramki, przepłacony tak 200%.
Ważne że Martineza łysy ściągnął wcześniej, chyba największa transferowa niespodzianka (szczególnie że ma mniej niż 180cm a gra gdzie gra).
Ja także spróbuję pobojkotować imprezę, choć z ciężkim sercem bo wiem że i tak to nic nie zmieni. Tym bardziej przykro bo Argentyna rzeczywiście mogłaby coś ugrać, biorąc pod uwagę jak inne zespoły oberwały przez kontuzję.
['] dla twittera, jak się szuka nowej strony domowej w internecie po 11 latach?
Wczoraj zdecydowanie bardziej winny był Ronaldo, który 5 lat temu w analogicznym meczu strzeliłby przynajmniej bramkę, a tutaj zawsze jak działo się coś pozytywnego był na spalonym, lub obrażony na to że się nie udało, odwracał się plecami od sytuacji 50:50. Rzadko tak mówię, ale wynik był niesprawiedliwy bo karny był z dupy, a Sociedad nic nie wykreowało tak naprawdę, 0:0 by pasowało bardziej. Drugi negatywny bohater to Fred, często gra kupę, ale wczoraj to było potężne guano nawet jak na jego standardy. Po Casemiro też widać dlaczego Real go z chęcią sprzedał (podsumowanie występu: https://twitter.com/i/status/1567958647719837696).
W ogóle mam teorię, że gdyby Greenwood nie okazał się śmieciem to Ole siedział by w United do tej pory, jako że w poprzednim sezonie udało by się z nim wyciągnąć 3-4 miejsce. A tak nie ma żadnego "zabójczego" napastnika i jest jak jest.
Po tych dwudziestu minutach orania w drugiej połowie przez Arsenal zakończonych ich golem szykowałem wazelinę, ale tutaj miła niespodzianka. Szkoda tylko, że utrzymanie piłki w grze przez chwilę bez głupich start jest dalej poza zasięgiem zespołu.
Eriksen <3
Czytając się na co drugiej stronie dotyczącej gospodarki czy rynku pracy artykuły "na rynku brakuje [tutaj wstaw dowolną liczbę od 100 000 w górę] programistów", można odnieść wrażenie że wystarczy napisać prosty kalkulator żeby znaleźć robotę. Niestety, nie jest tak, a te nagłówki powinny brzmieć "na rynku EU brakuje pół miliona programistów, żeby można było im płacić jak w każdym Januszexie". Natomiast dobry specjalista robotę na pewno znajdzie.
Łysy już oficjalnie, liczę na porządne czystki w kadrze (czy łysy może nazywać łysego łysym?). Polecieli też dyrektorzy skautingu, zabawne że dopiero teraz, ile to już lat Maguire w barwach United?
Mam 9 lat doświadczenia w branży + studia kierunkowe, a takie widełki (30-40k netto) w ofercie skierowanej do mnie widziałem raz. 20k+ zdarzają się od pandemii rzeczywiście bardzo często i zazwyczaj są to oferty pracy zdalnej dla zagranicznych klientów. Wśród moich znajomych zarabiających powyżej tych 20k, są niemal wyłącznie ludzie z 10+ lat doświadczenia, natomiast nie ma tutaj żadnego rozróżnienia na background (najwięcej zarabia kumpel który nie skończył szkoły średniej).
Jeśli coś mogę doradzić, a raczej odradzić, to pakowanie się w "blisko sprzętowe" odłamy IT (C, C++ itp), bo w takich pracowałem i pracuje nadal (wyłączając dwa lata z .NETem). Według większości ankiet na wszelkich stackoverflow wynika że tutaj zarabia się najgorzej, wynagrodzenia rosną najwolniej i porównując znajomych z różnych gałęzi branży także widzę ten trend.
United ma coś z tymi "najbardziej utalentowanymi" produktami akademii. Przed Greenwoodem n lat temu był jeszcze Ravel Morrison, który też miał podbijać świat (rocznik Pogby), a wolał się wyżywać poza boiskiem niż na nim, więc teraz szuruje w losowych klubach.
Jakim cudem United było drugie w lidze w tamtym sezonie. Drużyna pełna przeciętnych piłkarzy nie potrafiących podać do siebie trzech piłek. Nie wspominam nawet o mentalności, tak różnej od tej na której sukcesy budował SAF.
United w dupę z Wolves prawdopodobnie. Patrząc na grę w kilku ostatnich meczach to cud że ta drużyna nie jest zagrożona relegacją.
Cud, że United tego nie przegrało. Tylu pomocników na boisku, a nie umieją sklecić między sobą trzech podań. Tragedia.
To kto jest tam teraz dostępny? Oby nie kolejny van gaal czy jakieś inne próby wskrzeszania kogoś kto gdzieś tam kiedyś coś tam wygrał.
Pomyśl sobie, że raczej byś w tej rzeczywistości nie istniał. Za dużo zbiegów okoliczności prowadzi choćby do tego kiedy Twoi rodzice się spotkali, więc w świecie bez pierwszej czy drugiej wojny światowej prawdopodobieństwo urodzenia nawet jednego z Twoich dziadków są znikome
Nie wierzę żeby to mogło być dobre. Taki ruch może się skończyć tym, że marka System Shock w powszechnej świadomości zawita jako cringeowy serial. Jako fan wole obecny stan, czyli albo nikt nie wie co to, ale może się przyjemnie zaskoczyć, albo zna ją jako jedną z najlepszych serii gier wszech czasów.
O mój Boże, dlaczego? Po co? Dla kogo? Marka nikogo nie obchodzi poza super wąskim gronem psycho fanów (ja w nim jestem), można tym tylko nasrać na czyjąś świętość nie zarabiając przy tym żadnych szczególnych pieniędzy. Night dive pluje na was. A jak ktoś chciał zrobić sci-fi cyberpunk B class serial to i tak wszystko w tym gatunku ma 90% tej samej fabuły i motywów, nie mogli zrobić replace text na nazwach własnych?
De Gea i Varane utrzymują United w grze przeciw Wolves, Ronaldo pewnie pluje sobie w brodę.
Ehhhh tak coś czułem że to będzie lipa, viatoll działa świetnie i bezproblemowo, podjeżdżasz, pik, i jedziesz dalej, tak samo a4go. Teraz będzie trzeba się szarpać z jakąś kupą sprzężoną z aplikacją bo wyłączają prosty i działający system we wrześniu...
Zapewne nie będzie to łatwe, jako że jedynka miała soundtrack mixowany na bieżąco na podstawie tego co działo się na ekranie :)
Muzyka brzmi mocno Preyowato, czyżby wykorzystali fakt że Bethesda poprztykała się z Mickiem Gordonem?
Niemcy klasycznie, kiedy im kibicuje to dostają w pupę. Ale z Anglikami, tego jeszcze nie było ...
Myślałem że już mam w tyłku piłkę, ale wtedy przychodzi taki turniej i jednak wtedy mi smutno że klubowej nie oglądam i połowa piłkarzy jest dla mnie anonimowa.
I tak rozwijając tą myśl, to Renato Sanchez zazwyczaj gra w ciul gorzej że nie siedzi w top klubie, czy Lille jest teraz top klubem?
Ludzie Zandberga mówiący o kimś że jest idiotą to dla mnie najlepsza możliwa recenzja, będę spokojny oddając swój głos :)
Na całym podkarpaciu tak jest (zaszczepiłem się w zeszłym tygodniu, wchodząc z ulicy w innym podkarpackim mieście, 32 lata), to prawdopodobnie kwestia większej procentowo w populacji ilości szurów i osób które widzą płody w szczepionkach. Ale też podkarpacie covidem mocno oberwało, praktycznie nie znam wśród rodziny i znajomych osób które nie chorowały. Jak się nad tym zastanawiam to tylko moja babcia, która była zbunkrowana od półtora roku w domu z dowożonymi zakupami.
Ja nie chorowałem, ale mieszam obecnie na dolnym śląsku.
btw. Rzeszów i tak wybierze Fijołka.
To nie jest tak że posterboyem Stadii był między innymi Doom Eternal? Google być może obawiał się wycofania gier Zenimaxu z platformy, a wtedy kilka rubryczek w excelu mogło się poprzestawiać za bardzo na niekorzyść dalszej inwestycji.
Inwestuj i podejmuj ryzyko na x hajsu przez 6 (?) lat produkcji żeby sprzedać firmę kiedy nie było jeszcze z tego zwrotu. Brzmi jak super pomysł.
Mnie też rozbawił koleś robiący 90 w miejscu podczas biegu, ale w trakcie jazdy autem streamuj sobie level z HDD, jakieś LODy być muszą.
Wygląda świetnie, gratulacje dla całej ekipy, chyba się skuszę na preorder. Choć za ostatni od redów (wiedźmin 1) bardzo plułem sobie w brodę, przez to tylko raz przez te 13 lat pozwoliłem sobie na inny.
To że nic nie mówią pracownikom (o ile to oczywiście prawda), wynika prawdopodobnie z tego że są spółką notowaną na giełdzie i wyciek jakichś informacji poza oficjalnymi kanałami znaczy tutaj znacznie więcej niż tylko shitstorm na forum.
Ta gra udowadnia, że nie zmieniając za bardzo mechaniki, ale zatracając klimat i duszę można skutecznie zaorać jakąś markę.
Jak ocenić grę, która była tak rewolucyjna, że grając w nią dziś w ogóle nie widać wyjątkowości, bo wszystko co "wymyśliła" stało się standardem?
Prawdopodobnie najsłabsza gra ID Software z czasów kiedy kierunki wciąż wyznaczali założyciele studia. Ale jednak dziwnym trafem to nią przeszedłem najwięcej razy. Nie umiem wyjaśnić tego magnetyzmu.
"Wstawanie z kolan" "Polska od morza do morza" będzie nas kosztować to co nas zawsze kosztowało - jak Rosjanie wjadą już czołgami do Warszawy i zgwałcą pół wschodniej Polski, to zachód stwierdzi, że w sumie po co mają narażać swoje życie, skoro tak bardzo nie chcemy tutaj ich kapitału. Chciałbym sobie kupić działkę i żyć spokojnie na luzie blisko rodziny i taka możliwość jest mi zabierana, bo co mi z tej działki jak będę na niej sam. Jeśli nie ja się zdecyduje żeby wyjechać, to na pewno zrobi to moja córka, która ma prawo do życia w spokoju i na poziomie. Fajnie że ludzie którzy ryzykują i rezygnują z wygody - ponoszą większe koszty życia dużych miast, nie mają możliwości zostawić dziecka babci bo ta jest 400km dalej, zadłużają się na pół życia żeby mieć swoje 50m - mają jeszcze dopłacać do nierobów co nigdy nic nie zaryzykowali i siedzą w gównodziurach z mieszkaniami za złotówkę i dzieckiem u rodziców. Pluje na tą mentalność. Dodam że pierwszy raz w życiu zagłosowałem na kandydata PO.
Jak to nie padły żadne nowe informacje? A to że gra ma teraz powstawać na Unreal Engine 4 ? Biorąc pod uwagę że na poprzednim GDC chwalili się teaserem na Unity to dość sporych rozmiarów informacja.
Nie czytałem wątku, ze swojej strony powiem krótko że tak, ale oszczędź sobie dual shocka 3. Można używać od jakiegoś czasu czwórki a to inna jakość.
Cóż, gówno.
Tak trochę jestem rozdarty między ubolewaniem a uczuciem ulgi, że wyszedł by następny ascendant. Dla każdego choć trochę nie laika, było chyba jasne, że nikt jeszcze nie zrobił bardzo dobrej gry FPP na tym silniku. A oni mierzyli bardziej w AA niż Indie.
Levine albo Arkane, teraz czas na was. Macie możliwości i budżet, pora by legenda dostała trochę należytego jej wysiłku i szlifu.
Nie spodziewałem się czytać tego nagłówka przez najbliższe 40 lat. Brakuje słów, pierwszy raz umiera ktoś kogo miałem na tapecie / plakacie. Dzięki Kobe za wszystko.
Tak po prawdziwe to jestem chyba trochę za stary żeby się wstydzić że coś lubię.
https://www.youtube.com/watch?v=2obMo7y-rvA
spoiler start
Na swoje usprawiedliwienie byłem "twenty two" wtedy co ona.
spoiler stop
Ogólnie całe Red i 1989 uwielbiam.
Tak, drugiego System Shocka przeszedłem pewnie z pięć razy, to samo tyczy się pierwszego Half Life'a. Gier które przeszedłem dwa, trzy razy jest multum. Natomiast czasu mało teraz na to, a przykro mi z tego powodu bo z chęcią zrobiłbym sobie replay całej trylogii Mass Effect na przykład.
Lubię też odpalać sobie stare klasyki których nigdy nie miałem okazji ukończyć. Mam też magiczną moc, bo po tym jak kończę taką grę zazwyczaj ogłaszają remastery / remake'i na nowe generacje (zdarzyło się tak z Planescape Torment, System Shockiem 1 i Shadow of Colossus).
Niby robią System Shocka 3 i to nawet ludzie związani z poprzednimi częściami, ale ich możliwości budżetowe i nie działająca zbytnio w ambitnych grach technologia skutecznie gaszą hype. A mogli by poprosić Levine'a żeby im pomógł i sypnął trochę hajsu z tego co zrobiły mainstream shocki, albo jakiś tandem z Arkane który robi im laurki od 20 lat?
A Arkane by mogło zrobić następcę Dark Messiah, Dishonored był za bardzo fabularny i skradankowy, a jak coś jest skradankowe to nie umiem w to grać bez ghostowania.
Prey 2, ale ten prey z indianinem i movementem jaki później miał Titanfall co go Bethesda zaorała.
Warcraft 4 i Disney Star Wars treatment dla lore'u post TBC.
Unreal Tournament PC only, z zajebistym Duelem, CTFem i onslaughtem.
Tribes. Taki Ascend wystarczy, tylko dokończony.
No i nie ukrywam że zastanawiam się co sprzedać żeby zagrać w Alyx w topowych warunkach.
Portal 3.
Bo wszyscy próbowali w nią grać tak samo jak w trójkę, mimo totalnie innej mechaniki. No i tragicznie się w niej grało w "płonące pośladki".
Trójka jest najlepsza, natomiast jeśli mam ochotę na duży singlowy scenariusz albo kampanię wolę zagrać w czwórkę. Moim zdaniem jest ona też lepsza od wszystkiego co było później. I ma najlepszą muzykę w serii.
Któryś w wyższych postów przypomniał mi o grzechu niewybaczalnym: nie było generatora map losowych :)
Wygląda jako tako, natomiast jednak piecze tyłek że czołowy polski kulturalny produkt eksportowy oglądam po angielsku. Dorastanie w tym kraju zostawia swoje piętno.
Loon kciuk w górę za latarnik wyborczy na bezprawniku, wyborny top kek. Szkoda że za dwa tygodnie to nie my będziemy się śmiali.
Znowu subtelnie jak na imprezie disco polo... chyba żałuję że wzięli się za tą grę, mimo że teoretycznie są to ludzie którzy powinni wiedzieć jak ją zrobić.
Rzadko zaglądam ostatnimi czasy, ale co to się stało że znowu szkalują podkarpacie? Aż musiałem hasło resetować bo zapomniałem :O
Co prawda od pół roku we gdzie indziej siedzę, ale jak wszystko dobrze pójdzie to wrócić na pewno wrócę.
System Shock? More like Disney Shock.
W zasadzie to wystarczyło by napisać "Unity" i więcej komentarza nie trzeba... Subtelności w tym trailerze tyle co w ciężarówce coca coli, nie tak zbudowany był klimat w jedynce i dwójce. No i Shodan która wygląda jak villan z atomówek. Nie zapowiada się to niestety dobrze.
Six Feet Under
Futurama
Twin Peaks
Friends
Nie umiem wybrać między Sopranos i The Wire
Futbol jest okrutny.
spoiler start
Nie lubię tego słowa i uciekania się do jego użycia, ale co za kur** farciarze.
spoiler stop
Przypomniało mi się jak Ferguson chwalił Jonesa mówiąc, że będzie najlepszym piłkarzem na świecie.
Jak już przewalili to się odezwały stare sentymenty, ale koniec końców dobrze jest. Szkoda że Chorwaci nie mają szans w finale.
W tej chwili finał Belgia Chorwacja to mój ulubiony scenariusz, w szczególności jeśli Belgowie wygrają. Ale realistycznie patrząc skończy się na finale Anglia Francja, a wtedy chyba będę musiał kibicować Francuzom.
Chorwacją gardzę za rozpierdziel na Poznańskim rynku na Euro 2012 (tak, Nani 2013 pamiętamy), a Belgią i zapowiedzią ich cudownego pokolenia od 10 lat jestem już znudzony więc no thanks.
Naszych nie ma #noshit, Argentyny nie ma, Portugalii nie ma, Holandii nie ma, Anglicy są kompetentni, #lastresort Włochów nie ma, komu ja mam kur kibicować :O Chyba Kolumbia zostaje bo Pekerman, w ostateczności Szwecja.
Also sprowadzanie Mbappe do szybkości to słaby motyw, jego pierwszy gol i jak zrobił sobie miejsce na strzał to cudo.
Przypomniało mi się teraz że kiedy Di Maria grał w United, wszystkie jego najlepsze gole to były próby podań a wszystkie jego najlepsze asysty to były próby strzałów.
A Messi klasycznie kiedy trzymam jego stronę.
Przynajmniej na tym mundialu nie będę musiał czekać do ostatniego meczu na klasyczny zawód.
Indywidualnie nie lubię ani jednego z nich, ale jak przychodzi co do czego to niestety zawsze tak wychodzi że trzymam kciuki za tych białoniebieskich penisów.
A liczyłem na to że Cakir wywali jakąś dupną reprezentację z turnieju i będę mógł napisać #Nani2013 wybaczamy.
Ogólnie wierzę wam że to Nawałka, bo same mecze też oglądałem jednym okiem, ale jak sobie pomyślę o Smudzie, Fornaliku itd zanim przyszedł Adam to bałbym się go wywalać.
Nie oglądałem piłki klubowej dwa sezony więc nie mam kompetencji wypowiadać się na temat gry.
Mogę tylko napisać: smutno mi.
W sumie różnice między euro a teraz są niewielkie, ogranicza się to do tego że:
1) Nie ma Glika.
2) Krychowiak nie jest taki dobry.
To ja tylko wznieść lampkę szampana z okazji urodzin karczmy.
I wtrącę, że po E3 najbardziej jaram się nową grą Remedy i Cyberpunkiem bo inne najgłośniejsze punkty to nie moje klimaty, lub mam dość post apo.
Panowie, jeden z moich wymarzonych pracodawców otworzył biuro w Polsce Z, ściskajcie peny.
Dodatkowo w przyszłym tygodniu 3 dni słomianego wdowca, kto pije ?
spoiler start
Windows 8.1 ma najlepsze emoty na golu master race reporting in
spoiler stop
I żeby pozostać w klimacie napisałbym Mourinho out, ale jak nie on to niby kto.
Jak już dawali jakiegoś mocnego exclusive'a to mogli się pokusić na uncharted 4, którego do dzisiaj o dziwo nie mam.
Nie wiem co to Bojack, Ricka i Morty'ego uwielbiam, ale social anxiety i depresje to ty szanuj.

Lewakuje się gospodarczo na starość, chyba zbyt mało radykalnie redaguje swój timeline na twitterze i za dużo polticznych śmieci zza oceanu przepuszczam.
Już przy poprzednim wpisie posiłkowałem się wiki bo niewiele pamiętam, dzięki Ezrael za streszczenie, totalnie zapomniałem że
spoiler start
to któryś Grove trafił na Tau Ceti a nie resztki stacji. (co zresztą ma większy sens, bo to one były centrum eksperymentów Shodan na ludziach i one zostały wystrzelone w całości, bez wcześniejszych uszkodzeń). Świetnie wykorzystali ten motyw do wejścia w dwójkę.
spoiler stop
Odnośnie Edwarda Diego to pamięć może i zawodzi, ale zdaje mi się że kojarzę log w którym
spoiler start
wręcz prosił Shodan o zrobienie z niego cyborga, na czym zresztą źle nie wyszedł bo był najmocniejszym przeciwnikiem w grze.
spoiler stop
Odnośnie Polito to muszę przyznać że w ogóle zapomniałem o tym
spoiler start
drugim logu i raczej byłem przekonany że "zastajemy" ją w swoim biurze.
spoiler stop
Cieszę się, że doczekaliśmy czasów w których można czekać na kontynuację historii.
Xerxes
spoiler start
był sztuczną inteligencją, zaprojektowaną z myślą o tym by dało się ją łatwo shackować, co było umotywowane wydarzeniami z jedynki. Kontrolę nad nim przejął Malick, który sam był pod kontrolą The Many i stąd "dziwny" sojusz.
spoiler stop
Shodan
spoiler start
Była sztuczną inteligencją stworzoną 70 kilka lat przed wydarzeniami z dwójki i zarządzała stacją kosmiczną The Citadel. W jedynce bohater gry na polecenie Edwarda Diego (wujek ? Diego z dwójki) włamuje się do niej i usuwa moduł "sumienia". Kupa uderza w wiatrak, Shodan uznaje się za Boginię, zabija załogę i eksperymentuje na niej (tworzy pierwsze mutatny/hybrydy). Haker (bohater) budzi się z hibernacji i jak można się domyślić, ściera się z Shodan podczas wydarzeń gry i ostatecznie niszczy stację kosmiczną. Resztki stacji po latach rozbijają się na planecie w układzie gwiezdnym Tau Ceti. Von Braun przelatując obok natrafia na dziwne sygnały (Shodan i jej twór The Many), postanawiają wylądować i je zbadać. Reszta to już wydarzenia dwójki.
spoiler stop
Idź w świat i głoś słowo, mi przez 17 lat krucjaty "grajcie w gry Looking Glass, bo to genialne studio było" udało się na razie przekonać tylko 3 osoby. Żadna nie żałowała ;)
O ile dobrze pamiętam broń elektryczna sprawdza się tylko na roboty. Na pająki jak i inne stworzenia od The Many najlepiej działały bronie standard z czerwoną amunicją. Tak btw to na koniec gry raczej nie wybieraj się bez Standard na 6 z Assault Rifle i dużą ilością wspomnianej wcześniej amunicji bo będzie bardzo ciężko.
Jeśli do tej pory gra nie była dla Ciebie straszna to już raczej nie będzie. Mnie osobiście hotel z VTMB nie ruszył jakoś szczególnie.
Używałem ciemnej przez kilka lat po czym stwierdziłem że w tym kraju na co dzień i tak jest już zbyt ponuro przez pół roku jesieni. Z tego samego powodu nie akceptuję już ciemnych skórek do IDE / edytorów tekstowych.
Osobiście dużo bardziej podobał mi się Deus Ex: Human revoultion jako następca DE1/2 niż Bioshock jako następca SS1/2.
Mogę się pod tym podpisać, DE:HR było w moim mniemaniu bardzo blisko dogonienia oryginalnego Deus Exa i rozsypało się dopiero w ostatniej lokacji. Panchaea wydawała się sklejona na poczekaniu i zamknięta w pośpiechu "decide-o-tronem", a Area 51 to miejsce którego nigdy nie zapomnę. Inna sprawą jest to że fabularnie nie pamiętam niemal nic z DE:HR a DE oryginalny do dzisiaj gdzieś mi świta. No i muzyka Brandona i van den Bosa, nie do przebicia, choć tutaj jestem może zbyt sentymentalny bo jestem także wielkim fanem Unreala i UT.
Tak w ogóle to mogę się rozpisywać dniami o spuściźnie Looking Glass, ale bardzo świetne podsumowania na ten temat opublikował Yathzee z Zero Punctuaction w swoich recenzjach Bioshocka, Deus Exa HR i retrospektywach do System Shocka 2, Thiefa i Deus Exa. W sumie ciężko coś do nich dodać.
ronn - Tak. A wyczekiwałem go od pierwszych zapowiedzi kiedy to jeszcze akcja miała się dziać w podwodnych laboratoriach nazistów. Klimat zachwycał na początku, ale bardzo szybko brakło tej głębi w gameplayu. Splicerzy też nie mieli takiego charakteru jak hybrydy, na Von Braunie / Citadel czuć tą przejmującą samotność, Rapture w porównaniu wydawało się pełne życia. Shodan i The Many vs. Ryan i Fontaine ... tu chyba nie trzeba nic dodawać. Fabuły Bioshocka dwójki nie pamiętam w ogóle, a przez Infinite nawet nie przebrnąłem.
System Shocki to dla mnie dziesiątki, Bioshock 1 i 2 kolejno 8,4 i 8,0.
Przykro mi że Levine siedzi dalej w pozostałościach Irrational zamiast porzucić temat i dołączyć do Otherside by wrócić na dobrą stronę mocy.
Cała reszta okazała się całkowicie zbędna, bo combo prąd+pała, albo fireball+pała nie mają sobie równych.
Przyznam szczerze że nie pamiętam jak się sprawdzały różne kombosy (10 lat omg), pamiętam tylko że na siłę zmuszałem się by wykorzystywać wszystkie bronie, bo po coś w końcu są. Poziom trudności jednak tego ostatecznie nie wymagał.
Wygląda naprawdę dobrze i nie zmienia "feelu", chyba w wolnej chwili pora na kolejny replay :)
system shock 1 niestety gra nie posiada ani spolszczenia fanowskiego żadnego a sama gra się zbyt zestarzała :c
Zestarzała tylko graficznie, gwarantuje Ci że gameplay był na tyle pionierski i bogaty że kiedy przebrniesz przez interfejs gra się w to mniej więcej tak jak w Deus Exy z tego dziesięciolecia.
Bardzo nie lubię (wahałem się czy nie napisać nienawidzę) horrorów a SS2 to moim zdaniem najlepsza gra wszech czasów, więc niezależnie od Twojego stosunku do nich moim zdaniem warto.
"Jump scare'y" nie są oskryptowane, jeśli nie uważasz podczas wpisywania kodów to zdarzy się że dostaniesz kluczem w głowę niespodziewanie, nie nazwałbym tego jednak tym określeniem. Zazwyczaj słyszysz wcześniej mamroczących przeciwników. Dwa trzy razy wyskakują znikąd "duchy" członków załogi, ale one są niegroźne.
Napięcie jest budowane raczej na zasadzie, że najbardziej boisz się tego, czego nie widzisz, ale wiesz że gdzieś w pobliżu jest.
Amnesia to to zdecydowanie nie jest. Albo Return to the Cathedral / Robbing the Cradle.
Jeśli jesteś w stanie przebrnąć przez naukę sterowania i interfejs, to System Shock 1, który jest bardzo podobny (i też genialny), ale dużo bardziej nastawiony na akcję niż horror może być lepszym startem.
Kupuje to. Ostatni fragment trailera - to nie może wyjść słabe.
Mężczyźni są bardzo niesprawiedliwie traktowani przez społeczeństwo i wymiar sprawiedliwości, poczytaj jak wyglądają np. statystyki przyznawania opieki nad dziećmi przy rozwodzie. To się właśnie bierze m.in. z pobłażania fejmowiczom, lewakom i sjw, którzy walcząc z wybranym przez siebie zjawiskiem, nie są w stanie spojrzeć na sprawę obiektywnie.
Nie odnoszę się do reszty bo nie chce mi się, pisałeś Loon że zniechęciliśmy Ciebie do ojcostwa. Nie wiem na ile dokładnie czytałeś między wierszami to co tam pisaliśmy ale fakty są takie - nawet najbardziej ułożony mężczyzna nadaje się do opieki nad dzieckiem sto razy mniej niż średnio rozgarnięta kobieta. Kiedy my wymiękamy po godzinie płaczu, one poświęcają niemal dwa lata życia minimum (w zasadzie zamknięte w domu) na samo urodzenie i wykarmienie dziecka do poziomu w którym jest w stanie samo stać chwilę na nogach. Chyba że sytuacja materialna/babcie daleko/pracują zmusza rodzinę do tego, żeby człowieka który dopiero zaczął rozumieć koncepcję "rodzic", odstawić do obcych ludzi w żłobku i tylko wtedy kobiety poświęcają tego czasu mniej. Samo nauczenie dziecka jedzenia to nie oczywista sprawa. Mam znajomego którego żona jest alkoholiczką, gość jest całkiem ogarniętym człowiekiem, ale jestem w 100% przekonany że dla jego potomka lepiej podczas rozwodu (na który się zanosi) będzie jeśli zostanie z matką.
Medela Calma.
Polecam.
Adam Małysz.
spoiler start
Woli jeść z piersi niż z tego, bo jak się nie natrudzi to nie leci nic. Tylko trzeba odbijać długo, bo antykolkowa to ta butelka nie jest. Znajoma położna chwaliła jeszcze Lansioh.
spoiler stop
ps2. generalnie utrudniamy sobie na zyczenie bo przy cycu taki marudny i ciagle glodny, jak byl na butelce 3 dni przy zoltaczce to dziecko ideal
Warto się przemęczyć (łatwo mówić, tym bardziej że klasycznie cały trud spada na kobietę), koszty spadają, a największą zaletą jest to że masz gotowe na życzenie. Jak sam zostaję gdzieś z lodówką turystyczną wyłożoną lodem i mlekiem i mam się wstrzelić z podgrzaniem tego żeby nie poszło do zlewu, a córeczka nie wpadła w szał, to sam bym chciał mieć piersi.
Ja wysypiałem się od ~trzeciego tygodnia (dzięki bohaterskiej postawie mojej żony) właśnie do mniej więcej "mitycznego" trzeciego miesiąca kiedy zaczęły wychodzić ząbki i regularne spanie 20 - 5/6 (z przerwami na karmienie) ciul bombki strzelił. Ostrzegam przed "poczekaj do x, wtedy dziecko robi się git", chyba że x to 18 lat. Dodam tylko że słyszałem już wersje x miesiąc, dwa miesiące, trzy miesiące, pół roku, osiem miesięcy, dwa lata. Słyszałem też że przewalone jest dopiero od pół roku (kiedy dziecko raczkuje i trzeba za nim biegać), od czwartego miesiąca (bo ząbki), od roku (bo chodzi). Wnioski - powodzenia dla nas wszystkich.
Gz Draco, cesarka przewalona sprawa sama w sobie, a takiej akcji nie chce sobie nawet wyobrażać. Pozdrowienia dla całej rodziny.
Ten 7 odcinek to rzeczywiście kupa, ale dzięki ostrzeżeniom nie wpłynął na mój odbiór całego sezonu. Ogólnie to podobało mi się, ale chyba tylko wyłącznie dlatego, że po tym jak rozczarowało mnie kilka ostatnich odcinków s01 miałem zaniżone wymagania. Sezon 1 > Sezon 2, ale w odbiorze Sezon 2 > Sezon 1 o ile ma to sens.
Mnie siódmym epizodem tak zniesmaczyli, że w sumie ucieszyłem się gdy się skończyło.
Shiet, właśnie jestem po szóstym i stwierdziłem że pierwszy raz od końcówki pierwszego sezonu warto jakoś ekscytować się tym serialem.
Also hitlerki > stockowe emoji. Przynajmniej mają jakiś sensowny wspólny motyw.
Co tu się odpierdzielało w tym wątku w poprzedniej części, coś się obawiam że niedługo polecimy już bez trzymanki w 10 kwietnia i zaglądanie ludziom w historie rodziny.
Podpiszę się pod obozem koobona i adrema, sam fakt zwracania uwagi na to jak wygląda i jakie poglądy ma kobieta która opisuje swoje traumatyczne przeżycia obrazuje skalę problemu. Chciałbym żeby w tej kwestii wszystkie kobiety były "atencjuszkami" (to niestety nierealne) może wtedy w końcu udałoby się wyplenić skurwysyństwo z facetów. Matkę (i czasami córki) kochają, ale wszystkie inne kobiety można traktować jak zabawki.
Szkoda że Spacey okazał się takim penisem, pomijając House of Cards to ciężko będzie wracać do American Beauty które uwielbiam (tak wiem, target acquired).
Mindhunter bardzo dobry, dzięki za cynk.
Agent - szok że masz czas na picie. Pierwsze wyjście zaliczyłem w tym tygodniu (3 miesiące) i zarobiłem na nie (dwa piwa) opiekując się córeczką cały weekend samemu, kiedy żona miała podyplomówkę.
No i nie wali tym w calej chacie.
ok.
To uczucie jak jarasz się koncertem Pallbearera a okazuje się, że jako support dostaną tyle czasu co nawet piwa szkoda nalewać.
Wózek 2k, niby się sprawdza, jest winda w bloku, ale oczywiście dopiero od półpiętra i już się zastanawiam czy nie sprzedać w pizdu i nie kupić mniejszego. Wszystkiego nie przewidzisz raczej.
Najbardziej zaskoczyły mnie karuzele do łóżeczka. Idzie człowiek kupić spodziewając się wydatku maks 50zł, bo nie chce mi się robić samemu z wieszaka na skarpetki, ceny zaczynają się od 100 a wiekszość oscyluje wokół 300. Wziąłem w końcu jedyną ładną za 100 i też już żałuję bo tylko jedna melodia w pozytywce i trzeba nakręcać zamiast zmienić paluszki. #firstworldproblems Nie oszczędzajcie na karuzeli (o ile dziecku się spodoba).
W RDR przeciwnicy też wyrastają spod ziemi i pojawiają się w tym samym miejscu niezależnie od tego ile razy będziesz dany fragment gry przechodzić.
Będę szczery, nie pamiętam takich sytuacji. Ale też inaczej wygląda to w grach z otwartym światem a inaczej w grach z autobusami wokół każdego przejścia. Bo w otwartym świecie jestem w stanie uwierzyć że jakoś tam ci przeciwnicy dotarli.
No ja akurat mam dokładnie odwrotnie z tą nudą w grach. Cholernie wkurza mnie to, że twórcy pakują pierdyliard "aktywności" do każdej produkcji, przez co czuję jakbym, zamiast dobrze się bawić, musiał odrabiać pańszczyznę.
Aktywności aktywnościom nierówne. Horizon to na przykład kupa pod tym względem, milion rzeczy które były absolutnie niepotrzebne. Poza głównym wątkiem i hunting grounds nic więcej nie ruszyłem. W sandboxy ubisoftu nie gram w ogóle bo szkoda czasu na tą powtarzalną niesatysfakcjonującą papkę. Crafting i wszystko z nim związane to kupa ogólnie, sens miał dla mnie tylko w World of Warcraft i The Last of Us.
Zresztą, co do aktywności, wciąż uważam że najlepszym GTA było Vice City, w którym aktywnościami było jeżdżenie autem i "use gun on man".
Na szczęście jest Zelda.
Czekam niecierpliwie na okazję.
Z jednej strony Maly w drodze i nie wypada juz rozpierdalac hajsu na glupoty, z drugiej strony to pewnie ostatni gwizdek, poki jeszcze mam troche na owe glupoty czasu i ochoty.
Mindfuck :c
Kupuj i graj póki masz czas, pieluchy nie są takie drogie a ciuszków dostaniesz 8 worków.
Pamiętam jak polecałeś The Walking Dead kiedy o niego pytałem. Było to z 5 lat temu ale still counts.
Przepraszam, zaspany byłem, miałem na myśli oczywiście "klikacze a la telltale" a nie symulatory chodzenia, wciąż, brak gameplayu. Funkcjonują u mnie w głowie razem w kategorii "no fun".
Red Dead Redemption było filmowe, ale nie w wymuszony sposób jak na przykład gry Naughty Dog, a w sposób organiczny. System losowych zdarzeń w grze to klasa sama w sobie, generował sceny jak z westernów i nic nie wydawało się sztuczne i zaplanowane jak w Uncharted czy tam The Last of Us. (nie wspominam o klikaczach nawet) Wszystko to współpracowało na każdym poziomie z wszystkimi mechanikami w grze (lasso, jazda konna, bronie, porwania, kradzież koni itp itd) i do dzisiaj chyba nikomu nie udało się tego odtworzyć (nie grałem w wiedźmina 3, może oni). Sceneria i ujęcia kamery tylko dodawały temu magii. To jest filmowość w pozytywnej odmianie, do której gry powinny aspirować. Ta negatywna, czyli skryptowanie każdego fajnego wyczynu bohatera, to nie odpowiedź. Przytaczałem już kiedyś w tym wątku jak w RDR losowy pościg za kolesiem ze słupa przerodził się w paniczną ucieczkę przed wilkami w głuszy i burzy.
Jeszcze co do wymuszonej filmowości, popsuła ona dla mnie The Last of Us. Gra była pełna fajnych mechanik które świetnie ze sobą współpracowały, ale na każdym kroku musieli na siłę coś oskryptować i wyrwać mnie z wrażenia że rzeczywiście moje starania w ramach gameplayu mają sens. Często kończyłem jak frajer, bo fajnie że pół godziny na skradanie i zbieranie, ale respawn przeciwników na plerach bo Ellie musi postrzelać. Albo bo zombiaki muszą dostać dramatyczne ujęcie, albo bo przecież nie może być tak że ktoś przeżyje mimo naszych boskich wyników snajperskich i milion zombie spod ziemi.
ja ogolnie rozumiem, ze czasami klimacik, ze atmosfera, ale ja w moich grach potrzebuje jednak gry, a nie filmu bo mnie to nudzi inaczej
Dziwnie czytać to ust głównego promotora walking simulators w tym wątku.
Trailer jak trailer, pytanie jak ulepszą najlepszy sandbox wszech czasów.
Jedynki. Dwójka miała już współczesne, normalne sterowanie więc jak komuś nie chce się w nią grać to już sam jest sobie winien. Ale jak im to wypali to dwójkę też pewnie zrobią.
Teoretycznie święta dla fanów serii, po latach kiedy już dawno pochowało się nadzieję na kontynuację inne niż "dummy version" Bioshocki, ofensywa na całej linii. Plus kolejni duchowi spadkobiercy jak Prey. Ale kurde martwi mnie ile do gadania przy trójce mają gwiazdorzy typu Warren Spector i Chris Avellone którzy przecież z oryginałami mieli niewiele lub nic wspólnego. I którzy swoje najlepsze dzieła wydali mniej więcej wtedy kiedy Looking Glass zmiótł rykoszetem John Romero.
Wampiry rozumiem bo sam przeszedłem po raz pierwszy 3 lata temu, ale Portal? Ta gra ma w sobie tyle jakości na każdym poziomie że nie ma co się zastanawiać. Dwójka też super, chciałbym dla nich jakąś szybką lobotomię zrobić żeby móc przejść znów po raz pierwszy.
A tak w ogóle może zamiast dawać zarobić apple lepiej kupić switcha, botw, Arms, Splatoon, Mario XCom, Mario Cart. Tyle różnych unikalnych doświadczeń a cena nie zaporowa.
W końcu po 15 latach prób udało mi się wkręcić w oryginalnego System Shocka (a raczej ogarnąć sterowanie). Niewiarygodne jest to jak wizjonerska była ta gra, gameplay ma niezmierzoną głębię, jakość historii i narracji ośmiesza multum współczesnych produkcji. Dobrze że robią remaster, szkoda by taki geniusz był dostępny tylko dla najbardziej oddanych fanów Looking Glass. Oby nie zaserwowali zbyt mocno spłyconej wersji Lite. (ale wersja Lite tego to i tak Bioshock premium A++) Przyzwoity remaster to gra na poziom DE Human Revolution minimum.
Ale jak sie nie ugniesz i nie ozenisz to podpowiedm, ze w okolicy 28 jest znowu forma w gore
Nie dotrwałem 28 (soon) i jestem żonaty ponad dwa lata ale i tak potwierdzam. Teraz spore zmiany, córka ma miesiąc i póki co zaczynam wyglądać ~45 żeby wrócić do świata.
Graty Draco i Agent.
Dajcie znać jak to Tyranny, po PoE poddałem temat nostalgi za izometrycznymi RPG i równocześnie produkcjami Obsidianu który w ciągu całego swojego istnienia wciąż wydał tylko trzy dobre gry i żadnej od 7 lat.
Tak nawiasem znalazłem w końcu niszę dla Steam Controllera, nadaje się świetnie do gier ze sterowaniem prostym jak budowa czołgu. Dzięki multum opcji konfiguracji i guzików dane mi jest grać w System Shocka 1 bez wyrwania włosów głowy.
Mi ostatnie QOTSA bardzo się podobało, nowego jeszcze nie zdążyłem przesłuchać bo póki co opłakuję epizod trzeci. Why Gaben why?
Widzę że voodoo w narodzie silne. W sumie sam nie wiem czego się spodziewać, mało piłki ostatnio oglądam.
To klikacz w stylu telltale, Heavy Rain? Hard pass. Najnudniejszy gatunek gier w mainstreamie. Abonament akurat skończył mi się dwa miesiące temu i wciąż czekam na dobry powód by przedłużyć.
Jako że wszyscy jesteśmy fanami startupów i "innowacji" pozwolę sobie podlinkować https://twitter.com/bax_books/status/876916658496876544 .
Czekam tylko na konferencję Nintendo, zbieram się drugą generację żeby w końcu kupić ich konsolę bo nie miałem żadnej od czasów SNESa. Gdyby zapowiedzieli emulację taką jak była na WiiU i można by nadrobić wszystkie klasyki byłoby w pytkę. Plus, Mario Cart to chyba ostatni sposób żeby przekonać żonę do grania (i tym samym wydatków na to), bo wszystkie inne próby póki co bez sukcesów.
Też polecę horizona, nie znoszę sandboxów, a przy tym spędziłem przyjemnie pewnie z 40 godzin. Główny wątek ma sens, choć męczy pod koniec (w szczególności skrajnie jednowymiarowi "antyczni"). Hunting grounds i polowanie na niektóre roboty miodzio.
Kurza twarz, próg wejścia w te nowe Bliźniacze Szczyty jest dosyć srogi.
Prawda, obejrzałem pierwszy odcinek tydzień temu i za cholerę nie mogę się zmusić do tego żeby obejrzeć resztę.
Z kronikarskiego obowiązku, choć z lekkim opóźnieniem, dodam że nowy Slowdive mnie nie ruszył.
Nowy At The Drive In, Slowdive i w dodatku Prey a.k.a Preyshock 6 w ten sam dzień, defak is going on? Nawet Pogba przyzwoity mecz zagrał. I jeszcze słomiany wdowiec na weekend :O
Dawno tego nie robiłem co tylko uzmysławia mi jak mało teraz pije.
https://youtu.be/Ra5y1SwQIb8
https://youtu.be/lmTSQZjR3DE
Btw koobon jak nowe kawałki? Imo dwa ostatnie dobrze rokują na powrót.
Narzekałem przy premierze ale Ci goście to jednak doom metal prime. https://open.spotify.com/track/2VARHIdVDtxvXagENDRBlA?context=spotify%3Aalbum%3A4Bou7f5qjDuy5r1wIMoy2T
100 / 16 MBit 25 zł na miesiąc, trzy pół-dniowe awarie przez 4 lata. Podkarpacie polecam.
Odkąd skończyli tą autostradę Bieszczady wiecznie full :(
Umówmy się, zbieranie ości pstrągów i skór szopów, by uszyć większy tobołek na ości pstrągów i skóry szopów to mechanika, która już chyba wszystkim zbrzydła.
To prawda, w czasach morrowinda robiło to wrażenie, w grach MMO bywało nawet satysfakcjonujące i uzasadnione. Teraz znajdźki i crafting spełniają dla mnie jedną rolę: odciągają moją uwagę od designu poziomów i ogólnie od estetyki gry, bo zamiast podziwiać obraz całości przeglądam kąty pomieszczeń w poszukiwaniu kolejnego świecidełka.
No i jakie to jest ładne.
Po Shadow of Colossus które było przepiękne swoją surowością i teraz grając w Horizon absolutnie nie rozumiem skąd ludziom do głowy przychodzą PS Pro, albo co gorsza: PS5. (ok niech będzie że VR) Ale pomijając jakie to ładne - jak to płynnie działa.
A i dopiero teraz zauważyłem ze Dual Shock 4 ma głośniczek.
Jednak stojąc w mm stwierdziłem że poczekam na patche do Andromedy i skusiłem się na Horizona. Jako osoba która nie grała w Wieśka muszę powiedzieć że bardzo mi się podoba po kilku godzinach grania. W szczególności że równocześnie gram w The Last Guardiana i trzy gry Team Ico pod rząd to chyba za dużo. Dynamika i płynność rozgrywki robią tu największą różnicę. Dwa studia robiące dla sony i jakby im dali inne devikity.
Mam podobną sytuację i rozważam czy przed powrotem z roboty zahaczyć po wersję na PS4, choć wszystkie poprzednie ME przechodziłem na PC i ciężko mi to sobie wyobrazić na padzie, w szczególności po testach Steam Controllera.
Ok nowy pallbearer jednak 4 dobre kawałki.
Nowy Pallbearer zawód, dwa dobre kawałki.
Jak tam ta Andromeda, testował ktoś z fanów serii?
W Arrival motyw
spoiler start
czasu, do którego można się dowolnie odnosić, jest dokładnie ten sam co w Interstellar
spoiler stop
i w zupełności go rozumiem, ma to jakiś sens, ale nie zmieniło to faktu że film mi się nie podobał. Główni bohaterowie w ogóle mnie nie przekonywali, nie wspominając już o dynamice relacji między nimi czy kimkolwiek innym tam się pojawiającym.
Dodam jeszcze zdanie o Andromedzie o której dyskutowaliście wcześniej. Jaram się takim mass effectem jaki chcą zaproponować, w którym nie ma wielkiej galaktycznej wojny, tylko skupiają się na eksploracji. To był dla mnie najlepszy element pierwszej gry, później całkowicie zaniedbany. Scenariusz w którym wśród postaci spotykanych w wątkach pobocznych w dwójce i trójce 70% znaliśmy z jedynki, dodatkowo osłabiał wrażenie galaktycznej cywilizacji i ogromu wszystkiego w ogóle. Tutaj z prostych przyczyn niemożliwym jest powtórzenie tego błędu. Jedynka miała IMO najlepszą fabułę i klimat, dwójka miała najlepszą grywalność i wątki poboczne, trójka, hmmm, nie była od nich gorsza, ale ciężko wskazać jej najmocniejsze punkty poza konkretnymi misjami, zakończenie też mogłoby być zgrabniejsze. Tutaj mają świeży start i szanse żeby wszystko było najlepsze (ciężko będzie przebić tajemnicę z jedynki). Choć goguś główny bohater nie ma startu do man-jaw Sheparda jeśli idzie o image.
The xx meh. Nowe Cloud Nothings... nierówne. Ogólnie środek albumu to trochę kupa, reszta kawałków git, ale liczyłem na to że będą szli w stronę post hardcore'u bardziej niż indie rocka, który chyba wszystkim się już znudził.
W marcu nowy LP Pallbearera <3
Bioshock : Infinite czyli okrojony Bioshock czyli okrojony System Shock 2. Ciekawe gdzie się Prey wpisze w tej wyliczance.
Bioshocka 1 i 2 ukończyłem z jako taką przyjemnością, Infinite nie wytrwałem do końca.
Tak btw. w kontynuację oryginalnego Preya też bym z chęcią zagrał, bo zapomniałem o nim w poprzednim poście, a jednak to on był ostatnim naprawdę dobrym klasycznym FPSem.
Doom jest podobno dobry, ale ja nie kumam konwencji (od areny, do areny) i nie przepadam z FPS-ami.
W sumie motyw stary jak świat, ale nikt go tak dobrze nie podał mniej więcej od czasów Painkillera. Mi to pasuje bo większość młodości spędziłem cisnąc w Quake'i , Unreale i Tribesy. Zrobić dobrego arena FPSa to sztuka, milion osób próbowało jakieś indyki w tym stylu i nikomu nie wyszło na miarę klasyków.
Problem w tym, że na konsoli to ja nawet nie będę próbował startować do wymiataczy okupujących serwery, a laptop nie pozwala na komfortową grę.
Dla mnie zrozumiałe w 100%, granie na padzie w miarę szybkiego FPSa niczym granie w koszykówkę bez ręki, niby możliwe, ale po co się frustrować. W 20 fpsach podobne doświadczenie.
Odnośnie kontrolerów to na wyprzedażach skusiłem się na Steam Controller. Odświeżałem sobie ME 3 w ramach hype'u Andromedą i testowałem chwilę, może kwestia przyzwyczajenia, ale póki co to wolę klasycznego pada, granie w Uncharted na DSie 3/4 przychodziło mi sto razy łatwiej niż zrobienie czegokolwiek na poziomie używając tego touchpada. Może to też kwestia tego że ME 3 to nie steamowa gra i integracja marna a schematów ustawień też niewiele.
X-COM 2 Panowie. Ulepszyli zdecydowanie formułę jedynki, która zdawała się nie mieć wad. Doom. Overwatch. Choć to ostatnie oczywiście nie dla tych co nie lubią multi.
Dark Souls 3 dobre, ale nie zbliżyło się do jedynki. Bloodborne wciąż czeka, bo nadrabiam teraz gry ICO, oryginał przyjemny, Shadow of Colossus - shieeeet, dlaczego nie poszedłem w wieku tych 16 lat pozapierdzielać na budowie żeby sobie PS2 kupić?
Oczekiwania: Prey. Tak powinien wyglądać System Shock 3, ale zatrudnili do niego tylu dziadków i budżet pewnie mierny więc nie spodziewam się cudów. Dlatego Arkane, które nie ukrywa swoich inspiracji, mam nadzieję nie zawiedzie. Poza tym RDR i Andromeda, choć pierwsze pewnie nie wyjdzie w tym roku, drugie pewnie nie przebije historią oryginalnej trylogii bo i jakim cudem? Gdzie można pójść dalej, w szczególności jak ktoś wybrał "zielone" zakończenie.
Finał westworld można nazwać zgrabnym biorąc pod uwagę jak wielki śmietnik prezentowali w narracji przez pozostałe 9 odcinków. Pewnie obejrzę drugi sezon, mimo że finał oglądałem w dwóch podejściach (90 minut - nope) i walczyłem ze sobą od paru odcinków żeby nie przewijać / oglądać na 1.5 (dzięki youtube za super opcje, czekam aż inne usługi ją wprowadzą).
Koncepcje ma bardzo ciekawą, ale to co z nią robią póki co nie porywa i bardzo zawodzi. Zdawałoby się że zrobią z tego drugiego Blade Runnera albo chociaż Dzień Świstaka, a czuje się jakbym oglądał Grę o Tron na dzikim zachodzie z jedną małą zmianą, związaną z tym że przy okazji nie robią wielkiej kupy na książkę którą bardzo lubię.
Dialogi i sceny rozpusty są "współczesne HBO" as fuck, aż ciężko wierzyć że ta sama sieć odpowiadała za Six Feet Under i The Wire. Ktoś musiał policzyć że subtelność w telewizji się nie sprzedaje.
Trailer Red Dead <3
W sumie zapytam na, jeśli GTA 4 wynudziło mnie śmiertelnie bo miałem absolutnie dość formuły to jest sens odpalać piątkę?
Pewnie wszyscy śledzimy Okońskiego, ale warto zarzucić https://twitter.com/blzzrd/status/783223594398674944 .
Jestem zrobiony koncertowo i ogólnie zadedykowałbym wam kilka utworów (w tym quad City djs) ale nie chce mi się klikać więc podam tylko jeden tytuł, Cloud Nothings - Wasted Days. Bez przesłania bo mam easy mode.
Ogólnie skład United w rzeczywistości jest jaki jest, ale jak w pracy odpaliłem wczoraj z kumplami fifę 17 zamiast 16 i Valencię Depaya i Schneiderlina / Carricka mogę zastąpić Ibrą, Pogbą, Mkhitaryanem to nowa wersja jest milion razy lepsza. I tak, musiałem sprawdzić na wiki jak się pisze miktarjan.
Ja będę próbował przechodzić na GeForce 840M także zapowiada się fun ride.
Tymczasem z System Shocka może coś wyjdzie https://t.co/ags5NxzlOm .
Dokończyłem dzisiaj Stranger Things w końcu i bardzo dobre, mocne 8/10, ale hype to jest chyba trochę za bardzo podkręcony, zakończenie miało pewien często spotykany problem.
spoiler start
super kompetentni źli nagle osrali łóżka. I jakim cudem chief dwa razy wyszedł żywo z laboratorium?!
spoiler stop
Za to ten soundtrack ++. Oszczędzi mi szukania muzyki na tydzień.
Odpaliłem sobie Mankind Divided po 12 godzinach pracy i obejrzałem filmik przypominający poprzedniczkę. Jezus Maria, absolutnie nic poza samym początkiem i końcem z tego nie pamiętam. Jak o tym pomyślę nie wiem dlaczego tak bardzo hamuję się przed zrobieniem Wiedźmina trójki przed skończeniem dwójki i jedynki.
Spoko z Legią, oby mądrze inwestowali hajs z LM.
Jestem, nie ukrywajmy, lekkim Paudynem jeśli idzie o ligi inne niż angielska i jak gadacie o tym Gabigolu to jedyne co mi przychodzi do głowy to Tony Soprano i https://en.wikipedia.org/wiki/Capicola .
Możesz się śmiać z Valencii, ale jeśli ten koleś poprawi wrzutki (na razie wygląda na to, że tak się dzieje)
Eeee czy to rok 2016 bo czuję się jakbym czytał coś z okolic 2010 / 2011
1440p 144Hz g-sync IPS jest niestety tylko jeden wybór. Zachorowałem kiedyś niestety na chorobę nazywaną szybkie FPSy i pierwszy raz od ery CRT chciałbym w końcu nie czuć lagów kontrolera. Z ostatniego monitora korzystam od 8 lat, jak ten wytrzyma połowę to będę zadowolony.
Ja też mam ciężki dzień czy też tydzień, albo upały dały mi się we znaki. Od rana widzę coraz mniej przeciwwskazań żeby po raz pierwszy od 8 lat wrócić do master race i co się z tym wiąże zabulić 7k za monitor + pc. Masa krytyczna chyba przekroczona, ciul że będę jadł krakersy przez najbliższe trzy miesiące #polskacthings
Trailer Preya jaram się, Arakne jednak wie skąd czerpać inspiracje #systemshock2
Also stary kciuk był lepszy.
Tak odnośnie #ŚDM, siedzę u rodziców w chacie, ktoś w mieście rzucił plotę że papież jak znajdzie chwilę to ma przylecieć do miasta się pomodlić przed ikoną którą mu ściągali na życzenie do Watykanu (http://bit.ly/2ao3d9F), calutkie miasto full panic mode, stroją kościoły w pobliżu itp. Myślałby kto że tak daleko będzie święty spokój.
Jeszcze ludzie to łykają bo otworzyli niedawno ostatni brakujący odcinek A4, Rzeszów - Jarosław 35 minut, polecam, Adam Małysz. #euro2012
Trochę się upiłem i zabłądziłem na spotify, pytanie nie cierpiące zwłoki, VRock vs K-DST, kto wygrywa? Eminence Front, White Wedding i Barracuda chyba zamiatają, choć wiem że 5 lat temu powiedziałbym co innego.
Czasami mam wrażenie że żyje w jakimś alternatywnym świecie. Skończyłem studia na polibudzie, pracuje w firmach informatycznych a przez ten czas spośród wszystkich ludzi których poznałem do znajomych na steamie / psn dodałem trzy osoby. Kandydatów na nerdów milion, tematy rozmów to od lat linux, android, c#, google, sratatata (nie żebym ja sam w nich uczestniczył). Zero graczy, gdziekolwiek. Jako jedyny z kilkudziesięciu znajomych ze studiów miałem konsole poprzedniej generacji.
I jak czytam o tym że ktoś zbiera ekipę w 6 znajomych z roboty cisnąć w overwatch to też dla mnie niepojęte.
I nie wiem też co się ze mną dzieje, soulsy mnie męczą niemiłosiernie, 40 godzin poszło, skasowałem pontiffa i postępy robię dzięki żelaznej dyscyplinie i poczuciu obowiązku żeby ta grę skończyć. Chciałem nadrobić Shadow of Colossus i Ico przed premierą Last Guardian ale już teraz widzę że chyba nie dam rady.
Fuck yes!
Musiałem przestać im kibicować od początku turnieju żeby w końcu coś wygrali.
Białe wino półwytrawne, jim bean cherry cask czy glenfiddich 12? #trzebabyloruszycdupepotecrafty :(
Tymczasem na Polsacie znowu zszokowani że Pepe nikomu dzisiaj nie próbował złamać nogi.
Nani kapitan.
Nani.
Kapitan.
I don't even.
Narracja domaga się zwycięstwa Portugalii.
Niech wygra lepszy bo szczerze mówiąc nie wiem kogo z tej dwójki wolę.
Poza tym to niesprawiedliwość że tvp ma lepsze HD ale trzeba za nie płacić Szpakiem.
Nie chce krakać przed końcem okienka, ale łomójboże co się porobiło z tym klubem, nie podejrzewałem że odejście Fergusona może doprowadzić aż do takiego upadku.
Bardzo szerokie kryterium, FPSy i sandboxy w jednym... Żeby zawęzić odpadają wszelkie gry w których tempo spada do chodu i gadania choćby na 15 minut (więc Deus Exy i Soulsy).
1. Red Dead Redemption
2. Unreal Tournament
3. Prince of Persia : Warrior Within
4. Quake 3 Arena
5. Tribes 2
Brakuje tu Half Life'a, ale to raczej wybitna gra niż wybitna gra akcji, i CSa, ale wole od niego arena shootery. I jest RDR więc przeżyję brak GTA VC / SA. Szkoda że w żaden sposób nie zmieścił się Dark Messiah of Might and Magic. Quake'a dałem bo musiało być coś od ID Software a Q3 był jednak najbardziej dopieszczony.
Also to uczucie jak prawie się sprzedałeś w mocno narodowym towarzystwie że jednak jesteś za Niemcami.
I tylko strach jak pomyśleć że United będzie musiało w karnych o coś walczyć.
Ale spoko, Niemcy po złoto.
Jak byli moja pierwszą drużyną w fazie pucharowej w 2012 i ogólnie pierwszą w 2014 to oczywiście się osrali a dzisiaj bezbłędnie. Trzymam kciuki żeby za dwa lata Krychowiak miał godnego partnera w środku a boczni obrońcy zmienników.
Darmowe wszystkie bankomaty, darmowe przelewy, płatności kartą, nie chce mi się nigdy zastanawiać czy mogę tu wybrać kasę czy nie. Karta akceptowana na całym świecie, żebym nie musiał się bawić w żadne paypalle. W sumie eKonto plus wpisuje się idealnie, ale też założyłbym przy okazji jakieś konto oszczędnościowe i tutaj kusi BZWBK i Millenium bo mają ciekawszą ofertę od mBanku.
offtop z poprzedniej
Zakładał ktoś ostatnio albo zmieniał konto osobiste? Skończyły się złote czasy w Alior Syncu / T-Mobile i od sierpnia zaczyna się dojenie klienta za byle pierdoły, przyszła więc pora by zmienić lokal. Pewnie skończy się na mBanku który z eKontem plus najbardziej przypomina to co miałem do tej pory, ale może ktoś będzie miał jakieś świeże doświadczenia w temacie.
Troszkę zmieniając temat, zakładał ktoś ostatnio albo zmieniał konto osobiste? Skończyły się złote czasy w Alior Syncu / T-Mobile i od sierpnia zaczyna się dojenie klienta za byle pierdoły, przyszła więc pora by zmienić lokal. Pewnie skończy się na mBanku który z eKontem plus najbardziej przypomina to co miałem do tej pory, ale może ktoś będzie miał jakieś świeże doświadczenia w temacie.
Widziałem jak Krycha stanął że jesteśmy.
Dobrze że jest ktoś kto zastępuje Lewego.
Pfff... gówno.
edit. A jednak tylko pół
Fuck yes.
Jezu, Krychowiak jest bogiem.
+1
Byłem w Rio byłem w Bajo, miałem bilet na hawajo, byłem na wsi, byłem w mieście, byłem nawet w Budapeszcie, wszystko
Ja wciąż nie wierzę że to Polska, tyle kompetencji i tylko twarz Peszki przypomina o korzeniach. Krychowiak, no bez kitu, oby naród cały brał z gościa przykład.
Pfffff "nie weszły nam trzy dobre akcje pod rząd i jest 88 minuta to w sumie połóżmy się na murawie i wypnijmy tyłki".
Wygrać szanse są tak samo jak są szanse że nas przestrumieniuje do innego wszech świata. Ograć? W żadnym wszech świecie nie jest to możliwe.
nah, koszykówka ma dunki i inne ekwilibrystyczne zagrania, przez co jest widowiskowa, remisy 90% spotkania to rzadkość.
Ja się jaram, ostatnim NBA w które grałem było 2003, ligi też nie śledziłem 8 lat bo za stary jestem żeby siedzieć po nocach, może w końcu będę teraz wiedział kto jest kim i przypomnę sobie dlaczego Lebron to niemalże tak przehajpowany klocek jak Yao Ming.
Póki co się ściąga, 43 GB ostro sobie pogrywają.
Z poważniejszych problemów, nie ma w co grać i nic ciekawego (poza dodatkiem do W3) na horyzoncie.
Soulsy skończone? Uncharted?
Ja ostatnimi czasy nie wiem w co ręce włożyć bo tu jeszcze w xcomie kampania, overwatch, soulsy przypuszczam dopiero z 50%. Gdybym miał stacjonarkę zrobioną to pewnie by jeszcze Doom wisiał, będzie trzeba po 8 latach w końcu zaszleć i porwać się na high end. Overwatch na początku mnie nie przekonywał i po becie miałem mocne postanowienie nie kupować, przy TFie milion razy lepiej się bawiłem w najlepszych czasach tej gry. Wczoraj jednak pękłem, kupiłem i zaczynam to czuć. Nie wiem czy to ta sieciówka do "friday nighttt mothafucka" ale przypuszczam że 180zł przegranych godzin spokojnie się uzbiera.
A soulsy świetne, choć jestem trochę zawiedziony, że From Soft podszedł do sprawy leniwie i obrał drogę Hereosa 5. Zamiast zrobić ewolucję pomysłów z niepopularnego poprzednika udał że ten nie istnieje. Problemem dwójki w niewielkiej mierze były nowe mechaniki, w większej gówniany design i przeciwników i ich rozmieszczenie w przestrzeni. Ale tyle narzekania. Projekt świata nie tak dobry jak w jedynce ale dużo lepszy niż w dwójce (mimo moich obaw że teleporty od początku = tasiemiec), walka świetnie zbalansowana i większość kolesi ma całkiem nowe sweet moves które przy okazji nie śmierdzą kupą byka. Bronie czymś się od siebie różnią czego nie można było powiedzieć w poprzedniej odsłonie, bossów nie spotyka się za każdym rogiem i rzeczywiście jest motywacja by podchodzić do nich solo. Seria ponownie wskoczyła na 9+, co bardzo mnie cieszy.
Spoko mecz, w sumie ok że Real wygrał, ale najbardziej w meczu ucieszył mnie gol Atletico. Jakby to się skończyło 1:0 w 90 minucie to bym był mocno niepocieszony, a był fun i emocje jak to powinno być finale LM. /moldas mode off
Ide grać w overwatch hehe.
Rooney na emerytalnej wypłacie może siedzieć, choćby z tego względu że po wyprzedażach czasów Fergusona nie pamięta już praktycznie nikt, a jednak fajnie jak ktoś będzie zagrzewał młodych do walki.
Problem z wydatkami mam taki że Van Gaal w ramach filozofii pozbył się wielu przyzwoitych graczy i zastąpił ich wcale nie lepszymi. Narzekałem na Welbecka i się myliłem, ale Rafael to warte do posiadania szkło, a Evansa to całkowicie nie rozumiem, nikogo lepszego Holender nie wymyślił. Co więcej pisać, Mata mówi dobranoc a był w tych ostatnich trzech czarnych latach jednym z najjaśniejszych punktów na horyzoncie.
Będąc kibicem United nie jestem też przyzwyczajony do tak szybkich zmian, totalnie nie czuję więzi z drużyną jak co roku połowa jedenastki składa się z nowych twarzy.
Powinienem się cieszyć, że w końcu przychodzi ktoś kto gwarantuje sukces, ale jak już pisałem kiedyś, nie podoba mi się perspektywa wywalenia kolejnych 300 baniek na transfery. Tym bardziej że to działa tylko przez te mityczne dwa lata i z jakością samej piłki bywa różnie. Zazdroszczę Liverpoolowi Kloppa.
Żeby przerwać ten gówniany temat ... <liga polska>
W sumie też by mi pasowało obejrzeć, streszczenie fabuły Warcrafta w instrukcji dwójki to było pierwsze fantasy które czytałem w życiu. Jednak z nieznanych mi przyczyn (w końcu chodzę na dzieła o facetach w kolorowych rajstopach bez problemu) oglądaniu trailerów tego filmu towarzyszy nieustające zażenowanie.
słowo klucz w dyskusji o filmach z superbohaterami
Jak i w dyskusjach o grach komputerowych, Dragon Ballu itp. itd..
Jak dla mnie to że film miał w sobie mało Kapitana Ameryki jest zaletą, bo to najnudniejszy bohater Marvela i cieszy mnie że zamiast filmu o nim zrobili kolejnych Avengersów.
fakt, że filmy oparte na komiksach nie należą do specjalnie ambitnych
No ba, w ogóle do takich nie należą, ale nie będzie mi głupio z tego powodu. Bawiłem się dobrze. Jak mam ochotę na film o rumuńskich przemytnikach koksu to nie idę na film ze stajni Marvela do kina.
Nadrobiłem w końcu Kapitana Amerykę i może nie podpiszę się pod postem adrema z zeszłego wątku bo wciąż wolę pierwszy film o Avengersach, ale ten był fucking sweet i chce więcej. Podczas sceny na lotnisku czułem się jak pięciolatek pierwszy raz w życiu widzący na oczy spider-mana.
Tym razem raczej będę kibicował Realowi, Simeone tak mnie zraża swoim buractwem że #nani2013 oficjalnie zapominany.
Ostatnim GTA które przeszedłem było SA, w czwórce pograłem tak z tego co mi kumpel mówił do połowy gry i totalnie rzygałem formułą, tym bardziej że sama rozgrywka była bardzo obcięta w stosunku do poprzedniczki. W GTA 5 nie grałem, bo podejrzewam że tak samo jak w czwórce mam już dość formuły. Ale pewnie spróbuje po soulsach, bloodbornie i dokończeniu x-coma (całkiem przypadkiem jestem w ostatniej misji, myślałem że to połowa kampanii dopiero... a głupio tak kończyć grę nie mając nawet sześciu coloneli).
I muszę dzisiaj stwierdzić że gram w te soulsy, niby spoko delikatne zmiany, ale muszę chyba najpierw zrobić blooborne'a bo też mam dość formuły. Co odpalam playstation x to przechodzę którąś inkarnację pierwszego świata z Demon's Souls. Widząc pod raz czwarty pułapkę z kolesiem schowanym za skrzyniami i pułapkę z wybuchającymi beczkami, te same rodzaje przeciwników (cztery coraz mocniejsze odmiany kolesia w zbroi, koleś z nożami, psy, koleś z bombami) i smoka na moście też po raz czwarty to ginie gdzieś całkowicie przyjemność z gry. Tym bardziej że nie idzie się na cokolwiek nabrać.
Tzn mam już obydwa w tej chwili, jednak DS3, ale zapomniałem że patche do gier mają po 1,5 GB...
Dobra panowie, ps4 stoi, playstation plus opłacone, pad naładowany, piwo... już wypite (zasrany linux na wszystkim i wszędzie, stawianie windowsa xp pół dnia rozumiem, ale na "plug&play"? za 4 lata pierwsze odpalenie pralki to będzie ~4h) pozostaje kluczowe pytanie. Bloodborne czy DS3? Chyba jednak DS biorąc pod uwagę że jest na topie, a w tej grze to ile osób Ciebie najedzie twinkiem z najlepszym sprzętem w grze jak masz sl1 to jednak część zabawy.
Trochę wstyd się przyznać, pierwszy raz oglądam LM odkąd United odpadło i póki co większą część meczu się gapiłem w telefon.
Jak już jesteśmy przy serialach to wczoraj skończyłem nowy sezon HoC i w sumie nie wiem co się będzie działo w następnym sezonie
spoiler start
ale w ostatnim Frank robiąc groźne miny i przebijając się z Petrovem ilością głowic ocali świat przed wojną atomową.
spoiler stop
Chyba trochę jestem już zmęczony tą formułą.
Jakaś stówa mniej więcej, więc powiedzmy że da się to przełknąć bez większych rozważań nad tym czy warto. Tylko wersje z 500 GB częściej pojawiają się w promocjach biedronka / mm kup zestaw ps4 + trzy gry i worek ziemniaków za 1400.
Obrałeś sobie ciężką drogę, oczywiście nie wiem jak to wygląda w DaS 3 bo choć grę mam, to konsoli i czasu wciąż brak, ale i w Demons Souls i w dwóch częściach Dark Souls parowanie było upierdliwe, zmieniało się co odsłonę i dużo łatwiejsze i skuteczniejsze były backstaby. Parowanie jest dobre dla zatwardziałych graczy PvP i pro speedrunnerów przechodzących grę w godzinę. W poprzednich częściach okienko w którym twój blok działał było zależne zarówno od konkretnego ataku konkretnego przeciwnika jak i od twojej tarczy.
Tym razem chyba jednak nie wytrzymam i w któryś luźniejszy wieczór zamiast męczyć x-coma skoczę do któregoś rtv i zabulę za PSa, wersja 1TB ma jakąś przewagę nad 500MB poza rozmiarem dysku? Na trójce wciąż chyba nawet połowy z 256 GB nie wykorzystałem.
Polecam nowe Black Mountain, coś pięknego.
Dzięki Loon za namówienie na sgsa, bolało wydanie tyle kasy ale teraz przynajmniej siedzę wiedząc że lepszego telefonu bym w ręce mieć nie mógł. Zrobiły te androidy jednak postęp z wersji 2.3.6 na 6.0 . Btw nie ma lepszego klienta poczty niż gmail? Po przyzwyczajeniu do desktopowych outlooków i thunderbirdów to jednak trochę kupa.
Czytam i czytam i widzę właśnie że LG G4 odpada z prostego względu, z3c to by był mój największy telefon, 5,5 cala to dla mnie abstrakcja nie do noszenia w kieszeni. OnePlus X też chyba kupa, niby bebechy fajne, ale później się okaże że żeby oszczędzić wsadzili mi 32 rdzenie, ale wycieli slot na kartę sim.
Co do SGS6 boje się właśnie zawsze brać tego typu rzeczy z allegro, mógłbym teoretycznie dorzucić te 200zł które i tak przewale na crafty i burgery w ciągu miesiąca, ale 1500 to psychiczna bariera którą ciężko przekroczyć, głupio wydawać mi na telefon tyle kasy. Ale spoko, poczytam jeszcze dwa dni i i tak pewnie skończy się na sgsie.
@Valem @Loon @inniogarniającyandroidy Panowie mój Galaxy S z 2012 nie chce się nadal rozpaść i stwierdziłem że mam dość Androida 2.3.6 . Co brać do 1500, priorytety to muzyka, onenote / kalendarz / poczta, mapy, ciężko będzie się rozstać z AMOLEDem, ma to działać błyskawicznie i za 3 lata jak też się nie będzie chciało rozpaść a ja nie będę chciał Cyanogena 20. OnePlus X, z3c, P8, LG G4? Bonusowe punkty jak będę mógł wyjąć baterię. Nie chce mi się sprowadzać nic z chin.
Cholera, jak to się stało że dopiero teraz się dowiaduje o nowym sezonie. Jest na polskim netflixie? Darmowy miesiąc już niestety przeleciał.
Z fabuły jedynki najlepsze jakie widziałem są od tego kolesia https://www.youtube.com/watch?v=Balq4yCcAJg&list=PL4825DBA198EBE9B9 i https://www.youtube.com/watch?v=erCCundFCpw&list=PL4825DBA198EBE9B9&index=9 , ale trudno wymagać by komuś chciało się o tym słuchać 50 minut. Tak naprawdę to co jest powiedziane w filmiku z posta 151 z fabuły jedynki podsumowuje to co najważniejsze lepiej niż te tutaj.
adrem - warto Artoriasa do DaS 1 obczaić, 10/10, wypas totalny.
Słaba jak słaba, jak DeS to dla mnie takie 9.3/10 a DaS 9.5/10 to dwójka to zaledwie 8.5/10. A dodam że ja ósemek lekko nie rozdaje.
Co do fabuły trójki, znajomości fabuły dwójki na 95% nie będzie do niczego potrzebna. Streszczając
spoiler start
Wszystko dzieje się cyklicznie (zbieranie i spalanie tych dusz aby zapobiec ciemności), w jedynce była pierwsza iteracja, w dwójce była któraśtam z kolei i zmieniła się w niej jedna rzecz tj. bohater dostał możliwość przerwania cyklu. W trójce pewnie pora na następstwo. Jak nie macie czego robić to najszybsze streszczenie https://www.youtube.com/watch?v=Cdk_fvXG5xA.
spoiler stop
A i tak nawiasem dużym minusem dwójki było to że prawdziwe zakończenie pojawiło się dopiero w ostatnim DLC i ja go już nie dotrwałem a obejrzałem na youtubie.
Soulsy dwójka były gorsze bo pełno w nich wszystkiego, ale nic nie jest tak dopieszczone jak w jedynce albo jak w DeS. Poza tym projekt świata to kupa, w jedynce wszystko było obmyślone wokół skrótów, wind, tajnych przejść itp, w dwójce nie chciało im się w to bawić więc świat to jeden wielki tasiemiec i dlatego od początku można się teleportować. Jedyne co w dwójce jest warte uwagi to Crown of the Sunken King, DLC tak samo dobre jak Artorias of the Abyss. Drugi DLC to kupa, a pozostałych nie skończyłem, choć ten lodowy nieźle się zapowiadał.
Bloodborne leży na półce, DaS3 preorder złożony, ale wciąż nie mogę się przemóc żeby zabulić za Playstation. Trzeba było brać podczas poświątecznych wyprzedaży, nawet za 1200 dało się wyrwać.
Ja byłem pewien że cytat Bullza to Wenger.
Skusiłem się na Xcoma 2 mimo że dopiero co rozegrałem dwie kampanie w jedynkę i jestem bardzo pozytywnie zaskoczony. Bałem się że gra będzie na tyle podobna do poprzedniczki że pobawię się chwilę i odłożę na półkę, ale całość różni się na tyle, że pogrywam w każdej wolnej chwili i ciągle jestem czymś pozytywnie zaskakiwany. Fabuła i cała otoczka zabawy w partyzanta też ma swój nieodparty urok. Nie rozumiem tylko dlaczego
spoiler start
tak bardzo wszyscy srają pod siebie jak udaje im się posadzić w roli szefa kolesia który przegrał pierwszą wojnę.
spoiler stop
To prawie jak ten sezon w którym nie mogliśmy się doczekać, aż Cleverley i Anderson wrócą razem do gry po kontuzjach.
Tego co Van Gaal zrobił z klubem nie chce mi się komentować za bardzo, Moyes miał chociaż wymówkę zerowych zakupów. Mourinho mam nadzieję ostatecznie do United nie trafi, kolejny który właduje 200 dużych baniek na wymianę połowy kadry, tak aby grali kupowatą piłkę i kolejny który całkiem oleje młodzików. Portugalczyk pewnie coś osiągnie, ale wolałbym od razu kogoś kto zostanie w klubie na dłuższy czas i będzie takimi kategoriami myślał podczas zakupów.
Odmawiasz sobie najlepszej historii kiedykolwiek opowiedzianej w grze komputerowej, to jedyne słowa zachęty jakie wypowiem. (bo jak rozumiem piszesz o oryginale?)
Panowie, próbował ktoś tego nowego Tormenta w early access? Jest w nim choć ułamek takiej nieskończonej zajebistości jak w oryginale?
Czy istnieje opcja podwieszania wątków z poziomu ich listy, czy została ona usunięta?
lol, harry potter
Muszę w końcu na nowo wyciąć avatar, bo bardziej widoczny brak symetrii aktywuje mój autyzm.
Mogę się podpisać w zasadzie. Myślę że to głównie brak śniegu, ale też to że siedzę właśnie w robocie zamiast zapierdzielać między kolejnymi poleceniami rodziców w domu rodzinnym pachnącym piernikami i pastą do parkietów.
Wiadomo, to marzenia ściętej głowy. W tej chwili wyników bez wydawania kasy nie gwarantuje nikt, tak naprawdę ucieszy mnie każdy kto nie będzie wydawał co okienko 150 dużych baniek, a będę mógł z przyjemnością oglądać mecze.
Van Gaal i kupowata gra kupowatą grą, ale Harvey nam bardzo źle życzy. O niczym bardziej nie marzę niż o trenerze który wywali kolejne 300 baniek na marginalną (jeśli w ogóle) poprawę w wynikach i to na dwa sezony maks, przy beznadziejnej piłce. Ancelotti i Klopp przepadli, tak naprawdę jedynym trenerem który by mnie w tym momencie ucieszył byłby Simeone.
Dzisiaj przed południem znalazłem w zasadzie pusty seans i przed chwilą wróciłem. Wielkim fanem gwiezdnych wojen nigdy nie byłem i mam mocno mieszane uczucia. Rzekłbym że poziom mniej więcej Ataku Klonów, są elementy mocniejsze niż w "starej nowej" trylogii (zdecydowanie mniej cukierkowo), ale są też słabsze. Fajnie się oglądało, ale "źli ludzie" mają mniej więcej tyle charakteru co jar jar binks. Film cierpi też na syndrom Mass Effect 2, tj. galaktyka wielka i szeroka, ale nie do końca. No i tak jakbym już to wszystko gdzieś widział...
Ja polecam Tribes: Ascend który spatchowano po 4 latach, przez co wrócił do życia i znowu można grać z przyjemnością. Najlepszy szybki sieciowy shooter od czasu UT2004. https://i.4cdn.org/vg/1450044863290.webm
also http://www.othersidetease.com/sss.php .
Dowiedziałem się że kilka bliskich osób jedzie "wspierać prezydenta" i wkurwia** Warszawiaków i nie wiem co z tym zrobić.
also wódka dobra jest, teraz leci jeff buckley ;_; także niezły miks
Panowie żyjemy w świecie w którym powstaje System Shock 3, celebrujmy to.
spoiler start
penis w to że żyjemy w państwie w którym prawo nie istnieje
spoiler stop
https://www.youtube.com/watch?v=3GwjfUFyY6M
A poza tym
https://www.youtube.com/watch?v=l5a1xuO4LaY