Wszystko fajnie, ale prawda jest taka że tylko nieliczni tworzą na rynek globalny. Anime z reguły jest tworzony pod widza japońskiego bo to widzowie japońscy generują 90% zysku. Rynek globalny to tylko gratis i dobry śmietnik do utylizacji marki która i tak nie generuje zysku z merchu.
Nic dziwnego. W końcu jeśli chodzi o tą branże to japonia ma w nosie co myśli reszta świata bo reszta świata nie generuje im wartej uwagi oglądalności i nie kupuje figurek oraz reszty fanowskich zabawek. Bardzo rozsądne podejście moim zdaniem.
Gratuluję odkryliście Amerykę. Każdy fan od dawna o tym wiedział chyba że nigdy nie grał w stare Fallouty.