Nosz kurwa, zjeby z CD Projektu wkurwiły mnie na maxa. Już drugie zadanie w którym nie mogę porozmawiać ze zleceniodawcą o zapłacie, bo spotkałem oznaki działalności potwora. I jeszcze te pierdolone przerywniki z paplającym Jaskrem za każdym razem to samo przy każdym wczytywaniu gry - można kurwicy dostać. Temu komuś kto to wymyślił odciął bym kutasa i kazał zeżreć. Ode mnie gra otrzymuje 1/10 i niech CD Projekt nigdy więcej nie bierze się za tworzenie gier bo się do tego nie nadaje. Życzę firmie wszystkiego najgorszego, żeby zbankrutowała.
Do The Art of Peer Pressure - depresja jest zaburzeniem psychicznym, który nie występuje u psychopatów
Ta gra ma wyraźnie zawyżoną ocenę, wynikającą z tego, że to produkcja polskiej firmy. Jedną z pierwszych rzucających według mnie wad jest niedopracowany import zapisanych gier z części pierwszej, sprowadzający się do przeniesienia kurtki i mieczy, które będące naprawdę potężnymi stały się jednymi z najgorszych przedmiotów dostępnych w grze. Obniżenie ich statystyk byłoby zbędne, gdyby traciło się je fabularnie np. po zabójstwie Foltesta w więzieniu. Zachowano by przynajmniej jakąś logiczną spójność. Oprócz tego zdarzyło mi się spotkać rycerza Zakonu Płonącej Róży, który zarzucił mi zabicie Zygfryda, podczas gdy w ogóle do tego nie doszło. Ten cały import zapisów to o kant dupy potłuc, zmarnowałem tylko czas na ponowne przejście "jedynki", mam nadzieję, że w W3 zrezygnują z tego. Inną przeszkadzającą mi rzeczą było to ciągłe "turlanie się" Geralta, co raczej nie byłoby łatwe mając na plecach długie miecze. W dodatku długość rozdziału 3 pozostawia wiele do życzenia, kończąc grę odczułem niedosyt. Mam nadzieję, że Wiedźmin 3 będzie w końcu dopracowaną grą.