Właśnie miałem nieprzyjemność gry w betę i...jest źle.
- Optymalizacja kompletnie skopana, a gra wygląda okropnie. Trochę zabawne, że wygląda i działa gorzej niż wydane rok wcześniej The Division.
- Przenikanie przez tekstury niskiej jakości.
- Jazda/latanie pojazdami jest kompletnie popsute.
- AI przeciwników jak i towarzyszy praktycznie nie istnieje. Gram na najtrudniejszym poziomie trudności, a przeciwnicy i tak mnie nie zauważają będąc 1-2 metry od siebie. Podobną sytuację miałem kiedy moi towarzysze sterowani przez AI stali obok osoby, którą mieliśmy porwać! Ona nawet nie reagowała kiedy strzelali do jej ochrony! Rozumiem jakby to była "bekowa" gra co-op ale tutaj skradanie się miało stanowić główną mechanikę rozgrywki i tak było reklamowane.
- Strzelanie to kolejna wada. Brak jakiegokolwiek odrzutu/ ciężkości broni niszczy całą frajdę...jakby tutaj jakakolwiek była... Podobna sytuacja była w SW:Battlefront tylko tutaj jest jeszcze gorzej. Do tego dochodzi kompletnie popsute celowanie...ehhhhh. Czemu nie mogą uczyć się od lepszych firm jak się tworzy fps-y?
- Aktywności poboczne to wszystko co już znamy z poprzednich produkcji. Oznacz zapasy, oznacz zapasy, oznacz zapasy GODDAMNIT UBISOFT! Mamy rok 2017 nie potraficie zrobić żadnych złożonych zadań pobocznych w grze za ponad 200zł?!
- Postacie towarzyszy AI pojawiają się i znikają w zależności od potrzeby. Zaczynam jazdę motocyklem = znikają. Kończę jazdę motocyklem = pojawiają się z powrotem.
- O fabule nie mam co pisać, ponieważ dano nam zbyt mały jej wycinek, ale...na jego podstawie obstawiam, że będzie okropna.
- Główne miejsce akcji jest puste. Pomimo próby zapakowania go zawartością (Spójrz poprzedni punkt) świeci pustką i brakiem oryginalności. Szkoda, że "twórcy" nie poszli w stronę Far Cry 3/4 gdzie chociaż starano się zaprezentować unikalne lokacje, sprawy religijne, podział etniczny oraz życie mieszkańców.
- Okropna praca kamery. Zmiany pozycji, jazdy, latania, skradania się, strzelania skutkuje w kamerze zacinającej się na danej pozycji/kompletnie wariującej.
Kiedy pierwszy raz zobaczyłem ową grę sądziłem, że to dodatek do The Division. To samo uczucie miałem kiedy grałem w betę. Wszystkie mechaniki, aktywności, oznaczniki przywodzą na myśl tego poprzednika. Jeszcze wszędzie poumieszczali znaczki "To wersja beta, to nie jest finałowa wersja gry, wszystko jeszcze może ulec zmianom". TAK FAKTYCZNIE! Ponieważ For Honor i inne tego typu produkcje bardzo się zmieniły już nie wspominając, że premiera za rogiem. Tą "grę" powinni skasować i zacząć wszystko od początku, albo obniżyć ceny. Najlepsze jest to, że gdyby kumpel pokazał mi tą grę w ciemno nie uwierzyłbym, że jest to produkcja AAA...