Jelon_

Jelon_ ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

12.05.2020 19:58
odpowiedz
Jelon_
3

Reko-fanatyk z "wczesnej" (lubi wczesne średniowiecze) po obejrzeniu AC V.

- Chłopaki z Wolina już szykują rajd na siedzibę Ubisoftu.

- Ale oni mają parę siedzib i oddziałów ! - Mówi mu znajomy.

- Nie szkodzi, zawsze marzył mi się rajd służbowy :).

12.04.2020 02:32
odpowiedz
1 odpowiedź
Jelon_
3

Może mi ktoś grzecznie wytłumaczyć czemu motyw CoD'a zajmuję najwięcej pamięci? I to pomimo minimalnej oprawie w porównaniu do reszty zaprezentowanych motywów.

08.04.2020 19:56
odpowiedz
Jelon_
3

Po prostu za dużo grałem w warbanda, a teraz w battle brothers, związku czym nadal pojąć nie mogę co ci twórcy robili przez tyle lat, że bannerlord taki wyszedł jaki wyszedł, a battle brothers pomimo minimalizmu pokazał że da się małymi rzeczami budować ciekawe scenariusze jako najemnik. Wiadomo, że battle brothers ma już parę patchy za sobą i DLC, które tylko urozmaicają rozgrywkę, ale bannerlord aż prosi się o małe i proste misje-scenariusze z rodem fallout NV -NPC do nas proszę cię idź tam, zrób to, uważaj tam na tych, wróć do mnie po nagrodę taką + jakaś unikalna i nawet tandetna historyjka.

07.04.2020 22:30
odpowiedz
2 odpowiedzi
Jelon_
3

Co do propozycji rzeczy jakie można dodać to większa różnorodność misji, wiadomo koła na nowo nie da się wymyślić, na pewno nie w takiej grze, ale można dodać coś na wzór daily questów z gier mmo, zrób X czynności, w miejscu Y, zbierz Z przedmiotów(surowców, koni, głów pokonanych przeciwników, jeńców czy czego innego), tyle że trzeba dodać do tego otoczkę fabularną i żeby miało to wszystko sens i co najlepsze miałoby wpływ na świat gry:
- ktoś nas lubi i mamy i niego czy całej grupy +, lub przeciwnie,
- po skoszeniu 150 zbójów X, na terenie Y, mamy na określony czas mniejsze szanse na spotkanie tych zbójów X, w okolicy Y, np: na miesiąc czy rok,
-wzrost/spadek ceny danego surowca, lub można zyskać zniżkę (w końcu coś nam daje zebranie 25 szt. przedmiotu, który odzyskaliśmy od bandytów dla biednego kupca/chłopa), albo informacje na temat ceny jakiegoś surowca.

Jeszcze gdyby zostały dodane jakieś epickie scenariusze przynajmniej po dwa na każdą frakcje, z wiązane z jakimś zadaniem dotyczącym przejęcia władzy (uzurpator, prawowity następca, najeźdźca, bunt) albo utrzymaniem jej, co wiązało by się dodatkowymi mniejszymi zadaniami od skontaktuj się z tym, czy z tamtym, dowiedź się kto jest spiskowcem, mordercą, kto jest niepewny do obecnego stronnictwa, postaraj się o nawiązanie sojuszu między 2 frakcjami(przynajmniej na razie), utwórz szlak handlowy lub zniszcz już istniejący, pogrąż państwo na skraj bankructwa, wywołaj zamieszki, sabotuj umocnienia obronne(uszkodź bramę lub mury żeby dokonać skrytego ataku w nocy), aż po zwykłe nawalanki w miejscu X, do epickich walk w miejscu Y, gdzie nasze poczynania dały realny skutek, po której nastąpi nowa era dla danej nacji. Oczywiście żeby to wszystko miało to sens i satysfakcjonujące zakończenie i nagrodę dla nas.

Przydało by się losowe wydarzenia wpływające na rozgrywkę:
-armia multi-kulti, albo część z niej składa się z rabusiów, dochodzi do zgrzytów, kradzieży złota żarcia i surowców, dezercji, spadku morale od nas lub od naszych towarzyszy jak potoczy się sprawa (umiejętności dot. charyzmy pomogą),
-wysoko levelowe postacie, które są z nami od dłuższego czasu będą dochodzić się większych praw, kasy, specjalnego statusu, chcą dowodzić małym oddziałem (chcą zostać dziesiętnikiem, kapitanem, sierżantem, chorążym, mieć własną ziemie, żonę/męża), albo być honorowani specjalnym tytułem jak najlepszy szermierz, strzelec, jeździec, pierwszy zwiadowca, nasza prawa ręka, wielki łowczy, kapelan czy inny honorowy tytuł, w naszej bandzie:
*jednym lub więcej kliknięciem załatwiamy sprawę, albo. . .
*małe zadanko żeby tak się stało, niech postać ta pokona X - ilość Y - nazwa przeciwników, albo wygra w turniej, my w tym pomagamy w honory sposób lub nie, lub wykonujemy prosty unikatowy scenariusz.
-z powodu złej pogody żarcie konie/muły, albo nie używany ekwipunek został zniszczony lub uszkodzony,
-przez długie błądzenie bez celu, bez wstąpienia do miasta, wioski czy zamku padają morale naszych ludzi, efektem czego może być słabsza siła bojowa w czasie walki i szybciej tracą wolę do walki(uciekają w czasie bitwy), pomóc mogą um. przywódcze,
-w czasie przebywania na danym terenie mogło by dojść do jakiś wydarzeń np: bagna, rzeki może dojść do utopienia części naszych ludzi i zapasów, na terenie leśnym mogą nas zaatakować wilki, w górach niedźwiedzie, albo znajdziemy złoże jakiegoś zasobu (minerały - żelazo i węgiel w górach, w lasach drzewo, w rzecze srebro lub złoto żarcie jak grzyby) na to miały by wpływ poszczególne statystyki jak percepcja czy kowalstwo.
-nasi towarzysze reagowali by na pojawienie się w danej lokacji miasto z którego są, lub przebywanie w lesie przypomni im o wydarzeniu przez które zostali awanturnikami, albo mijana góra zmusi ich do podzielenia się z nami historią z nią związaną, rozpoczętą rozmowę gasimy w zarodku lub, możemy aktywować misję zemsty, wyrównania rachunków, szukania skarbów, ratowania. Nagroda - reputacja, perk, przedmiot, zyskanie popleczników do naszego klanu,
-jesteśmy w wiosce jest festyn :
*bierzemy w nim udział, tracimy kasę, zyskujemy morale dla całej drużyny, /może wystąpić coś nieprzewidzianego, naszych ludzi za bardzo poniosło i zrobili coś głupiego tracimy reputacje, albo jak ich przypilnowaliśmy wszystko jest ok/ jeśli posiadamy określoną towarzyszkę okazuję się, że bardziej lubi towarzystwo dziewczyn niż mężczyzn, w tedy przyznaje się czemu tak naprawdę opuściła swój dom/ bierzemy udział w zabawach rzut do celu, gonienie celu (baby), kto pierwszy znajdzie cel (baby:), wyścigi, tańce (może roman z wieśniaczką czy towarzyszem?)/ może dojść do ataku bandytów na niespodziewających się chłopów i na nas
*nie bierzemy udziału, zachowujemy kasę, morale mogą spaść, wysoki poziom social, mniejsza kara, możemy przeprowadzić musztrę, niski poziom social może dojść do incydentu, większy spadek morale
- znowu jesteśmy w wiosce, ale tym razem jest samosąd:
*nic nie robimy, nic nie zyskujemy, nic nie tracimy/wyjątek jeśli posiadamy towarzysza, który przeszedł coś podobnego straci do nas szacunek.
*podejmujemy się interwencji od razu siłą zapobiegamy samosądowi, ofiara nam dziękuję, daje nam coś w zamian( tu może być różnie od sera po złoto), wioska nas nie lubi/ pytamy się co się dzieje i podejmujemy się zadania, stajemy w obranie ofiary seria mini zadanek na terenie wioski finał może być poza nią, np. walka z bandytami, jeśli ofiara naprawdę jest niewinna, zyskujemy reputacje, wioska nas lubi ofiara nas wynagradza, towarzysz jeśli posiadamy takiego, który przeszedł coś takiego podobnego zyskuje do nas szacunek/ ofiara jest winna możemy stanąć i tak po stronie ofiary, wtedy nie zyskamy wdzięczności od wioski, trochę mniej reputacji, ale większa nagroda od bandytów, czy innych złoli, ale towarzysz jeśli takiego posiadamy i przeszedł to co niewinna ofiara/posiadający dobry charakter straci do nas szacunek, natomiast towarzysz o przeszłości zbójnickiej/postać o złym charakterze zacznie nas bardziej lubić. Należy jednak pamiętać, że możemy stracić naszą wolność jeśli przegramy możliwy konflikt, albo jeśli nie posiadamy wystarczającej inteligence lub cunning, możemy nie doprowadzić rzeczy do końca (nie znajdziemy poszlak, lub po prostu je ominiemy, nie połączymy wątków do kupy, rozmowy zostaną źle poprowadzone), scenariusz samosądu powinien być różnorodny czyli raz ofiara jest niewinna, a raz jest winna, ale dzięki głębszemu śledztwu można dowiedzieć się czegoś więcej i zyskać więcej tak żeby granie tym "złym" było też opłacalne jak granie "dobrym" i co ważniejsze pozwoli się nam bardziej wciągnąć.

Dobra rozpisałem się, ale tylko dlatego że kocham tę markę i szczerze nie mogę pojąć co twórcy robili z bannerlordem tyle lat? Mam nadzieję na bardziej rozbudowane zadania. Elo.

post wyedytowany przez Jelon_ 2020-04-07 22:35:54
29.05.2016 19:50
odpowiedz
Jelon_
3

Pomijając grafikę (jestem zwolennikiem brzydka gra, ale ma wciągać i dawać satysfakcję jak M&B), oraz bugi, że wywala itp, to ten total war jest słaby.

Mogę powtórzyć czyjąś myśl, ale szczerze czy co kolejny total war nie miał być krokiem milowym w rozgrywce?

A co my tu mamy korpo-strategię w postaci: nowe frakcję, to nowe DLC, chcesz DLC? To sobie kup:).

Nawet z okrojonymi frakcjami pomyślałem, że nie musi być tak źle. Czekałem bowiem jak jakaś korporacja z dużą kasą i z dużą ekipą spełni moje życzenie, strategia w świecie fantasy z mechaniką i z opcjami jak z gier Cruseder Kings z epickością Total war.

A co mam: 4(5) cywilizacji, nie mogę nawet sobie wybrać innej frakcji z imperium niż Frantza, a gdzie klimat buntu ze strony wojny domowej? Wyścig po koronę, po trupach do celu, gdzie słabe i zacofane księstwo co zrobi, co tylko może by się wybić i z czasem, może, może powtarzam, a nie musi zostać w którymś tam pokoleniu księstwem z którego pochodzić będzie przyszły cesarz. Oczywiście gra samym cesarzem też nie jest zła, ale brakuje mi tego czegoś z Crusedera od zera do cesarza, lub mimo że jesteś cesarzem nie ciesz się, nie żyje się wiecznie, chyba żeś wampir to ssij ... krew, a jak nie to pamiętaj na wolny stołek czekają.

Ale ten problem występuję wszędzie chce by najsłabsze orkowe plemię zostało tym które w przyszłości będzie najgroźniejszym. Znowu narzuca nam się jedną frakcję.

Przecież Warhammer (ten stary, klasyczny) był fajny, bo miał multum stron do wyboru, po to jest w pi**u historii by z niego korzystać, anie skracać rozgrywkę, dodać multum stron by były dyskusję jakie księstwo Imperium jest najlepsze? Dlaczego najlepsze? Które jest najtrudniejsze? Które najsilniejsze? itp.

Pomysł nieśmiertelnego głównego bohatera też nie jest zabawny. Ciężka epicka bitwa Orków z Imperium, wygrywa Imperium, a co z przeciwnikiem #1? Nic, uciekł i znów kiedyś urośnie w siłę.

Co jest zaletą (małą) fajnie (mądrze) sobie poradzili z "buntownikami", obok neutralnych frakcji są takie jak separatyści Imperium, dzikie orki. Tylko znowu jest tego mało.

Jak dla mnie mapa jest za mała (chodzi o Stary Świat), bo ile tur potrzeba, by ze stolicy Imperium udać się do Kislevu i spuścić raz a dobrze wpi***ol chaosowi?
Jak dla mnie ekonomia jest za prosta, wiem są inne warunki do uzyskania fortuny dla każdej frakcji, bo ma być nowo i niepowtarzalnie. Ale gdzie całe główkowanie i planowanie dla przyszłej inwazji, by zobaczyć owoce naszego administracyjnego, finansowego, no i trochę dyplomatycznego geniuszu na polach bitew? Po paru turach mamy już dostęp do elitarnych jednostek, dzięki temu szybko nabijamy level naszej postaci i szybko mamy przewagę nad innymi.

Jeśli chodzi o usunięcie o podbój totalny, to mi nie odpowiada, ale chyba dlatego, że jestem weteranem total war i zawsze dążyłem do totalnej wojny i kontroli. Nie wiem czy twórcy nie mogli dać opcji wyłączenia tego, albo dodać w drzewku technologii zajmowania przez imperium i wampirów zamków/siedzib krasnaludów i orków, pod tytułem "Wojna Totalna" ? Nawet chaosowi zapuścić korzenie nie było złym pomysłem, wiem frakcja horda fajna jest, ale czy chaos nie mógł by mieć tylko jednego czy 2 miejscowości dla siebie, np: miasto czy siedziba plemienia, które w końcu by się rozrosło dzięki naszym podbojom na południu?

Taka jeszcze pierdułka, jak wybrałem frakcję krasnali, Ungrima, to nadal głównym bohaterem był Thorgrim. Więc co otwieranie w czasie kampanii okna mojej frakcji, to zawsze pojawiała się postać która w ogóle nie uczestniczyła w grze.

Skoro mowa o pierdułkach, jeśli chodzi o nagłaśniany ekwipunek, znowu mało. To fantasy! Świat gdzie wszystko co magiczne to praktyczne, a my mamy tylko 4 sloty. A co, do naszej świty, powtórzę się, mało. Jako głowa frakcji powinienem mieć min tuzin przydupasów i tuzin pierduł od chorągwi po ładnie wyglądającą tarcze +10 do prestiżu.

Żeby się jeszcze dopierdzi***ć, jak dla mnie to jednostek jest za mało na frakcję. Przyznaję jednostki są wykonane ładnie, ale brakuję mi tego pieruńskiego wyboru jak w call of warhammer, mimo że parę jednostek miało te same statystyki, to miało inną skórkę, plus jakąś historyczkę, a wszystko to, po to żeby zauroczył nas detaliczny/szczególny klimat. My mamy mieczników, i wy macie mieczników, ale my jesteśmy księstwo X a wy B, dlatego nasi nazywają się Iksowi mistrzowie miecza jednoręcznego zakonu czarnej tęczy, a wasi to tylko miecznicy, co z tego że te same statystyki, ale o naszych była książka lub dwie książki, są popularni więc należy im się easter egg. :)

Lecz muszę przyznać bitwy są imponujące i ma to coś co mają współczesne filmy fantasy: walka paru ras - są, małe potwory - są, duże potwory - są, magia - jest, walka "dobrem" z złem - jest.

Całe to moje polskie narzekanie jest z stąd, że za bardzo nie widzę kroku na przód dla total war, tylko inną skórkę z bardzo okrojonego i nie kompletnego produktu. Nie wiem, może przez to że gra ta jest a licencji workshop i nie dało się inaczej?

Ale nie na to czekałem, czekałem na tort pokroju tortu weselnego smacznego, wielosmakowego i piętrowego, oraz ładnie ozdobnego, nad którym czuwało paru mistrzów cukiernictwa, a co mamy? Mały torcik z limitowanej edycji na licencji Oreo. :)

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl