Ostatnio czytałem o gościu, który siedział kilkanaście lat, teraz wyszedł i odpalił zachwycony GTA V. Trochę ta historia podobna :]
Niestety, nie dali rady. Szkoda, bo Commandos 2 to był mój pierwszy oryginał i zarwałem przy niej wiele nocy, więc mam sentyment do tego tytułu.
Grafika to zupełna kupa (Commandos 2 z fanowskim modem wyglądało dużo lepiej), animacje nie istnieją a poziomy nie są ciekawe. Rozgrywka jest toporna.
Shafow Gambit wyglada przy tym jak kilka generacji do przodu. Panowie od Commandosow powinni uczyć się od Mimimi jak się robi takie gry.
Ach te momenty w filmach kiedy wie że za nią stoi najbardziej znany krwiożerczy organizm a ona powolutku się odwraca bojąc się co tam zobaczy. Jakie to naturalne ??
War Mongrels w porównaniu z tym to jak fotorealizm. Mimimi też pobija wizualnie ten tytuł pod każdym kątem. A w rozgrywce Origins niczym się nie wyróznia. Oprócz tego, że to "Commandos" to nie widze po demie powodu do zadowolenia.
w grudniu dostaniemy Ibizę. Nie całą wyspę, samo miasto – lecz to wciąż godna uznania atrakcja, zwłaszcza że dodawana za darmo.
W następnej kolejności mamy doczekać powrotu kasyna, domów, a nawet motocykli.
Kiedyś się na to mówiło "niedokończona gra".
On jeszcze się normalnie rusza, więc może to zagrać.
To co zrobili z DeNiro w Irlandczyku to był dramat, nie dość że wygladało to słabo to chłop w kwiecie wieku ruszał się jak niedołęga 80 letni. Nie dało się tego oglądac.
IKEA uczy nas jak mówić? To jest kurna HIT!
https://www.ikea.com/pl/pl/local-apps/pdf/Leksykon-dobrego-jezyka.pdf
Że mam zadbać o środowisko i zamiast pedałowania jeździć rowerem z baterią, do której wytworzenia i dostarczenia zużyto tony CO2 a rozkładać się będzie milion lat? Czy wy się dobrze czujecie?

Flashback (1992) - poziomu emocji i zaczarowania tym światem w głowie 12-letniego chłopca nigdy później nie dostarczyła żadna gra.
Nie rozumiem jednak twoich wywodów - w jaki sposób inne serie mają mniejszą trudność niż NASCAR? Przecież na każdym torze kierowcy muszą się go uczyć, wyczuwać miejsca, gdzie można zyskać, np. wprowadzając samochód w rotację, itp. Też jeżdżą na milimetry.
Zwyczajnie oceniam poziom trudności po swoich doświadczeniach związanych z simracingiem w oparciu o różne serie. NASCAR ma level totalnego hardcoru pod kątem trudności prowadzenia i marginesu dopuszczalnego błędu, szczególnie w tłoku.
Zresztą trochę łatwiej zaprojektować opony, które muszą przenosić 3G tylko w lewo, niż 5G lewo/prawo + 5G dohamowania na 20 znacząco różniących się torach.
To może inaczej - mniej tu chodzi o degradację a bardziej o przegrzewanie i umiejętność kontrolowania temperatury odpowiednim stylem jazdy wykorzystując technikę i ukształtowanie toru.
Nie wykluczam, że trudność wynika głównie z faktu, że w Europie my znamy inne ściganie. Tam od małego to ćwiczą i pewne techniki jazdy są dla nich naturalne. Atakowanie zakrętu od zwenętrznej do apexu i szerokie wyjście to coś naturalnego dla europejskiego kierowcy, w NASCAR w zalezności od sytuacji jedzie się np cały czas po zewnętrznej przy bandzie wydłużając dystans ale pilnując w ten sposób temperatur. To totalnie nieintuicyjne dla nas.
Przykładów z reala jest sporo, weźmy Kimiego Raikonnena, mistrz F1, absolutny top światowy, do tego bardzo dobry kierowca rajdowy. Przygoda z NASCAR w najniższej serii (ówczesne Craftmans Truck, wręcz pół amatorskiej) to była katastrofa, totalnie tego nie ogarnął i sobie nie poradził. Bo to zwyczajnie zupełnie co innego.
W tym roku też próbował w autach obecnej generacji, 29 miejsce na ovalu.
Jazda w NASCAR to przede wszystkim jazda na milimetry przez 200, 300, 400 mil non stop. Najmniejszy blad konczy sie spotkaniem ze sciana lub karambolem. Samochody nie maja w ogole zadnych systemow elektroniki, silnik V8 o mocy 750 KM i proste zawieszenie, co powoduje ze prowadzenie tych aut jest bardzo trudne. Kazdy owal ma zupelnie inną charakterystyke, nachylenia zakretow, wzniesienia, szerokosc, rodzan nawierzchni, ktore w polaczeniu z odpowiednia technika jazdy trzeba wykorzystywać do wprowadzania samochodu w rotacje, bo samo skrecanie w lewo zjadloby opony po kilku okrazeniach. Jazda w kazdym zakrecie to jazda w kontrolowanym poslizgu i kluczem jest znalezienie kompromisu miedzy tempem a zuzyciem opon. W zaleznosci od wielkosci toru trzeba rowniez nauczyc korzystac sie z draftu oraz planowac startegie pitstopow, tankowania i wymiany opon majac na uwadze zolte flagi. Na najwiekszych torach kluczowa jest takze wspolpraca z innymi zawodnikami.
Wszystkie te skladowe powoduja ze w ogole ukonczenie wyscigu to wyzwanie.
Pojedz jeden wyscig w iRacing.
Sorry, najpierw spedz godzine zeby przejechac samemu jedno czyste okrazenie a potem tydzien zeby zrobic czas, ktory pozwoli Ci w ogole wziac udzial w wyscigu z takimi samymi amatorami jak ty. Nastepnie sprobuj ukonczyc wyscig. Jak za miesiac jakims cudem ci sie uda to zajrzyj tu ponownie i zweryfikuj swoja wypowiedz.
Na Netflix wlasnie wjechal nowy serial NASCAR: Full Speed.
Zdecydowanie warto sie zapoznac.
Nie. To nie jest sciganie w kolko. Te sciganie jest bardziej skomplikowane od tego co znamy w Europie a jazda tymi samochodami plus warunki w jakich odbywa sie rywalizacja to jest absolutny hardcore level.
Sam sie scigam na moto w realu, w iRacingu w ligach GT3 i wszedzie z sukcesami na wysokim levelu. Pol roku temu z kolega weszliśmy w iRacingu w NASCAR i do dzis koncze wyscigi w najlepszym wypadku w polowie stawki a do najlepszych to dzieli mnie przepasc. Bede sie uczyl tych technik jak tym jezdzic pewnie jeszcze bardzo dlugo zanim bede mogl myslec o lepszych pozycjach.
To jest cholernie skomplikowane, ale daje tez mnostwo funu i to w zupelnie nowym moto sportowym wydaniu.
No i tu nie ma zadnego pizdowatego oszczędzania i debilnych kar za dotkniecie palcem czyjegos samochodu.
V8, palenie gumy, walka kontaktowa, full opor gaz i rura do mety. Yeeeaaah :)
Zakupiłem synowi pada bezprzewodowego Dualsense od PS. Konsoli nie mamy, ale młody gra w Fortnite na telewizorze poprzez GeforceNow.
Problem polega na tym, że używając tego pada jedyne funkcje jakie on posiada i działają to ten dotykowy touchpadzik i wtedy służy w zasadzie tylko za myszkę. W żaden sposób w opcjach nie umiem przestawić tego tak, żeby miał normalną funkcjonalność pada. Co robię źle? Jaka jest na to metoda?
Hmm, no fakt abonament trzeba opłacać, ale to tak jakby kolejny Netflix czy HBO a funu jednak daje dużo. Są spore koszty wejścia, bo trzeba kupowac tory, ale jak się to zrobi rozsądnie i skupi np na jednej czy dwóch seriach to po sezonie ma się już wszystko. Natomiast system rankingowy i organizacyjny na jakim jest oparty iRacing jest naprawdę bardzo dobry, chociaż nie idealny, to żadna gra nawet się nie zbliżyła do niego. No, może poza Low Fuel Motorsport skomponowanym z ACC - tu koszty zerowe a fun tez spory, no ale wyłącznie GT3. Co ciekawe, własnie ruszyły testy LFM w oparciu o Assetto Corsę (tą pierwszą) - warto zajrzeć. Jest potencjał.
https://lowfuelmotorsport.com/
Z innej beczki, ściga się tu ktoś w iRacing?
Jakiś czas temu zbudowałem riga na Fanatecu i owszem, zabawa trochę kosztuje, ale system jest genialny. Chyba najlepsza opcja dla fanów motorsportu.
Poziom tego tłuka nawet nie godny wyśmiania, natomiast ta redaktor mówiąca "naszym widzą", "naszym gością" to już gwóźdź do trumny tej szopki.
Czy oni zmienili feeling strzelania, reakcje na trafienia, ogólnie tempo strzlanin i ich "miodnosć"?
Bo 2 lata nie grałem, wróciłem po aktualizacji 2.0 i walki robią mocno pozytywne wrażenie. Nie kojarze żebym wcześniej tak sie jarał tym aspektem.
Po zmianie z Ryzen 5 5600 na Ryzen 7 5800X3D dostałem w grach dobre 30-35% boosta w wydajności przy 3070Ti. Kosmos róznica, wiem że to inny budżet ale warto.
Nie podejmowałem takiego wyzwania, ale rok temu robiłem 3 serie po 50. Teraz pewnie bym nie dał rady, trzeba by wrócić do formy.
43 l. / 179cm / 77kg

Raczej bez złamań, za to będzie długo boleć. Obroty na 2-jce mu dobiły do limitera tak jakby TRC nie zadziałała, dziwne.
W tym sezonie raz podobnie latałem, czuć cokolwiek dopiero po parunastu minutach :> Adrenalina blokuje dość skutecznie.
Sam highside też dziwne doświadczenie, czas zwalnia, dosłownie - myśli idą normalnym tempem a akcja dzieje się jakby 4-5 x ktoś zwolnił video :)
Drugi dzień natomiast to jest tortura :D
Ciężarówki to nic. Jedna wciągnie, inna nie. Za to czarna Wołga jak podjeżdża to już nic nie pomoże, wtedy jest koniec wszystkiego.
Niestety dziś mieliśmy zgon na SpeedDay / Tor Poznań.
Budowa toru z czasów PRL robi swoje. Gość wypadł za bandę... do lasu.
Zawodowe sportsmetki niezależnie od dycypliny przy pro męskich sportowcach wyglądają jak przedszkolaki z delikatnym upośledzeniem, więc nie dziwne, że jest bunt, po co grać kimś kto jest o kilkadziesiąt leveli niżej na poziomie sportowym. Na siłę wpychanie kobiet tam gdzie nie ich miejsce.
Ja mam nadzieje, że tej serii już tam nigdy nie wpuszczą, bo jest środek sezonu i mamy treningi + rundy MP i PP, nawierzchnia na tym torze już jest i tak wyorana a tu jeszcze zabawa tymi klocami. I weź się pakuj potem po czymś takim na limicie 170 na łokciu na wejście na prostą.
Co do pedalow to faktycznie nie jest to mistrzostwo, ale w mojej opini jest lepiej niz w G29. Tam zeby ich uzywac w simach trzeba od razu robic brake moda za 400PLN. Inaczej mozna zapomniec o powtarzalnosci.
Zalezy tez w co sie gra. Ja w zasadzie w tym roku bawie sie wylacznie w iRacing a tu juz sprzet ma znaczenie.
Zbieram sie do jakiegos DD w koncu... Chodzi za mna Moza R9 no i caly rig... Tylko z malzonka jeszcze nie rozmawialem :D
Nie do końca. Np ostatnio byla promka w Euro na T300 za 1300PLN to na grupkach ceny uzywek na gwarancji spadly do 1k. To juz mozna rozwazyc taka opcje bo sprzet o level wyzej.
Nie opłaca się ani G27 ani G29.
Zdecydowanie lepiej wchodzić od T300, najlepsza "nie dd".
Nowy sezon Black Mirror chyba najsłabszy ze wszystkich. Jedynie odcinek z Jessie Pinkmanem powiedzmy takie 7/10.
Pamiętam, że bardzo miło grało mi sie w TLOU na PS4 (dawno temu). Przy obecnym hypi''e, sytuacji związanej z tym niedo...walonym serialu, LPG akcjach i pierdolniku, który sie w okól tak fantastycznej - kiedyś - marki utowrzył - nawet nie zamierzam pierdnąć w kierunku tej produkcji na PC.
No tak, u nas to sie utarło się, że 40+ to staruszek.
Ja mam 42, startuje w Pucharze Polski w wyścigach motocyklowych, do którego trenuję cały rok: biegam co 2 dni po 8-10 kilometrów, 3x w tygodniu chodzę na siłownię.
W domu 2 dzieci. Z młodym (9) trenujemy co 3 dni piłkę na boisku osiedlowym, pitbajki i gokarty 2-3 razy w miesiącu, w lato co tydzień, z młodą (13) koszykówkę (wynajmuję salę szkolną i chodzimy raz w tygodniu) + wożę ją na konie raz w tygodniu i razem aktualnie uczymy się na odznakę. Pracuję na etacie 8-10 godzin pon-piątek i czasem soboty. Oprócz aktywności fizyczno-sportowych rodzinnie jeździmy sobie na wycieczki, z żoną chodzę do kina, teatru (w tym wieku dzieciaki się ogarniają już na ten czas same, wcześniej po prostu był kurs do babci) + oczywiście wspólne ferie i wakacje.
Zmęczenie? xD Zmęczyć to się można jak się tyra 10 godzin w kopalni. Dobra forma fizyczna z odpowiednia dietą + umiejętność organizacji czasu zamiast narzekania i wszystko.
To z założenia długotrwały proces. Nowe pokolenia muszą łykać i łykać aż się nałykają i w końcu przyjmą "nowe prawdy", tymczasem wraz z mijającymi latami obecne pokolenia się zestarzeją i poumierają i voila - mamy nowa historię, ze średniowiecznymi czarnymi władczyniami Anglii, pierdylionem istniejących płci itp. :) Debilami łatwiej rządzić a tych "elyty" chcą sobie wyhodować. Cała tajemnica.
Chyba mogą. Ja gram praktycznie od samych początków (ZX Spectrum, Commodore, Amiga, itp) i w ostatnich 10-12 latach mam tak, ze sporadycznie jakiś tytuł, raz na kilka lat, może mnie przykuć na dłużej. Ostatnio był to Cyberpunk, bawiłem się równie dobrze jak poprzednio w... Half-Life 2, a wcześniej w... Commandos 2.
Poza tym mam kompa na czasie cały czas, który jest w stanie udźwignąć wszystko w 1920 / 90+ fps, a mimo to nie poświęcam na tą rozrywkę więcej niż 2 godziny tygodniowo. Zwyczajnie mam lepsze / ciekawsze rzeczy do zrobienia i granie mnie już tak nie bawi jak kiedyś. Czy to znudzenie grami? Może trochę tak, może po prostu już nie ma tego efektu WOW co kiedyś, bo wszystko już było, opatrzyło się, gry teraz są do tego bardzo łatwe, gracz prowadzony jest za rączkę, nie motywuje to do posiedzeń przed ekranem.
Przykładowo, gdybym usiadł do czegoś takiego jak Atomi Heart 15 lat temu to nie wiem czy bym zrobi przerwę na jedzenie i pewnie zarwał kilka nocek. Teraz "popykałem" godzinę i pewnie znowu odpalę za kilka dni na chwilę. Cóż, może po prostu lata robią swoje i zwyczajnie gaming już przestał bawić.
Wpisałeś w swoich danych datę urodzenia i skrypt automatycznie wysyła Ci życzenia. Więc "GOL" jak "GOL", nikt w sumie nie pamietał tylko serwis został kiedyś wyposazony w taką prostą funkcję. No ale mimo to wszystkiego najlepszego :)
Uniatowski z tego co ja go znam i miałem do czynienia to jest oaza spokoju, typ który jak wszystko nawet nie idzie po jego myśli zachowuje stoicki spokój, do tego jest po prostu bardzo miłym gościem.
Ja znam Najmana. Powaznie :D Priv to spoko gość. Ma łeb do biznesu, chociaż kosztem wizerunku własnej osoby :>
A z tych co naprawde cos osiągnęli to 12- krotnego MP w wyścigach motocyklowych Pawła Szkopka.
Znam się równiez ze Sławkiem Uniatowskim, mega pozytywna osobowość.
Miałem też do czynienia i dość regularnie w sumie mam (ale to już sprawy zawodowe) z Jackiem Braciakiem. Dziwny gość, ale ogólnie spoko :)
Zgadza się, autor historii trochę za bardzo się zafascynował możliwością zaistnienia w "kultowym" piśmie co przesloniło mu lekko trzeźwe i racjonalne podejście do sprawy. Niemniej pewnie spodziewał się, że ma do czynienia z profesjonalistami, no a oczywiście wyszło, że ze zwykłymi januszami. Pewnie nie siedział na forach za dużo i nigdy się nie zainteresował (choćby na facebooku) jakim zakompleksionym ułomem jest osoba Smugglera, to przekonał się osobiscie.
Smugglerek vel Januszek Byznesu widze w formie xD Co za amatorka... Nic dziwnego, ze ta gazetka upadła.
My, elyty, nauczymy was (zwykły, biedny, żałosny motłoch) jak macie żyć, co macie jeść, co wam wolno kupować, czego nie wolno, jak sie macie zachowywać, co macie tolerować, co jest właściwe a co nie, gdzie i jak wolno wam mieszkać, będziemy kreowac własciwe trendy, mówić o tym publicznie, nawoływac, protestować, domagać się, obwieszczać i od was wymagać. Oczywiście, my się nie musimy stosowac do żadnej z tych zasad reguł, no bo my jesteśmy elytami.
Własnie w tym rzecz - ja nie mam nic przeciw innym orientacjom, wolny wybór, taka natura, popieram wolność, więc niech się całują z kim chcą, skoro lubią, co mi do tego, nie moja sprawa. Wątki homoseksualne były w kinie od lat, tak samo jak heteroseksualne, natomiast nie kojarzę serialu, w którym pokazywano by wątek heteroseksualny tylko po to, żeby go pokazać i nie wnosiłby on kompletnie nic do serialu oraz nie uzupełniał fabuły w konkretny sposób, a istniałby po to, żeby pokazac kopulację czy lizanie (no chyba, że w porno, bo tam chodzi tylko o to :P ), gdyż nie ma to sensu, nie po to publika klika guzik play albo chodzi to kina. Tu mamy na 7 odcinków już 2 takie wątki, które kompletnie nie mają znaczenia a są wyłącznie po to, żeby zaprezentowac i obwieścić nowoczesnemu światu związki homo (że to niby normalne czy co? Bo zgodnie z założeniami natury nie jest normalne, natura stworzyła 2 płci po to, żeby gatunek się rozmnażał, więc związki homo są odejściem od tego co jest z załozenia normalne, co wcale nie znaczy oczywiście, że powinny być zakazane - takie są po prostu fakty). Takie działania nie mają to żadnego sensu i są spindoloną lewacką propagandą, która próbuje wepchnąć w gardła "nową, wymysloną przez określone grupy społeczne normalnosć". Dno po prostu.
O, a szukam czegoś bez poprawnościowo - propagandowego, a to niełatwe dziś. Severance się nada mówisz? Serio pytam, bo z opisu spoko.
Część było fajnych, część średnich a część lipnych.
Teraz mamy lipne a jak zapowiadają się na fajne to zaraz kończą i tak jako lipne, bo są wypaczane przez wpychanie jakichś odklejonych przekonań z taką intensywnością, że zwyczajnie działa to w efekcie na widza odwrotnie, czyli nastawia odbiorcę negatywnie. Nie każdego, ale zapewne bardzo dużą część.
Tak się składa, że TLOU ukończyłem dwukrotnie, wiem jakiej orientacji była Ellie i zupełnie mi to nie przeszkadzało, było to tłem i sprawą poboczną dla przedstawianej historii, pomysłem twórców na postać, osobowość. Pamiętam, że podobała mi się ta fabuła i kompletnie mi to w żaden sposób nie przeszkadzało, bo to jej wybór, jej sprawa, byłem ciekawy jak się skończy opowieść.
Teraz mamy 2023 rok i na 7 odcinków mamy całe 2 wpychające jako nadrzędną sprawę homoseksualną orientację bohaterów a poza tym nic ciekawego się tam nie dzieje. Serio, można puścić pawia.
Ten serial to największy niewypał ostatnich lat, biorąc pod uwagę hype jaki się kręci w okół niego. Dosłownie, nie ma tam kompletnie nic ciekawego, fabuła jest sztampowa, przewidywalna, rozwleczona, bez zwrotów, ciekawych wątków, sam świat mocno średni, aktorzy bardzo nierówni.
Kiedyś: mamy dobry pomysł, napiszmy ciekawą fabułę, zróbmy dobry serial
Dziś: jakby tu dopchac jeszcze lemingom w gardła więcej poprawności i woke culture? Może jakąś rozpoznawalną marką! Kręcim!
Ocho, domorosły Sherlock Holmes xD Rzeczywistość postrzegana na domysłach... "a może, a gdyby, pewnie". LOL gościu.
Rzucam teksty o propagandzie, bo istnieje i działa dookoła nas, trzeba być ślepym bądź upośledzonym, aby tego nie zauważać, a na pewno nie jest wymagane do tego krzyczenie "hurra Polacy" (i tak - z wielkiej litery bądź co bądź).
Do prawicowca to mi daleko. Czemu wy myślicie że nim trzeba być, żeby uważać lewą stronę za kabaret?
Napisałem tu post, cytując spostrzeżenia autora wątku z podsumowaniem, ze moim zdaniem jest to mokry sen lewicowej strony społeczeństwa, który światowe elitki próbują aktualnie realizować.
Został usunięty, chociaż nie złamał żadnego punktu regulaminu. Czyżby taka narracja tudzież punkt widzenia nie wpisywały się w (podwójne)standardy GOLa? Za dużo Zuckenberga czy o co tu chodzi?
Czy może zgodnie z zasadą pojęcia i definicji lewicowej tolerancji - mam prawo do własnego zdania, ale tylko pod warunkiem, że zgadza się ono z lewicową propagandą?
Za dzieciaka się zdarzało. Kto grał w gry w latach 90-tych ten wie jak bywało ciężko ;) W sumie zdarzyło się po prostu po to, żeby przejsć coś dalej, jak krew zalewała po 100-tnej próbie :>
Po co ktoś włazi do multi np Modern Warfare z wallhackami i innymi aimbotami - nie wiem, nie rozumiem kompletnie motywów i sensu tego, przeczy to w ogóle idei tego typu rozgrywki.

Marc Marquez - All In (2023, Amazon)
Kilka dni temu miała premiera dokumentu o Marcu Marquezie. Serial liczy 5 odcinków po około 35 minut każdy, skupia się na minionych dwóch bardzo ciężkich dla niego latach czyli w zasadzie na walce o powrót do MotoGP. Jest dużo o jego życiu prywatnym, relacjach w zespole, są też ciekawostki m.in. ze słynnego konfliktu z 2015 roku (oraz jeszcze bardziej interesująca geneza tego sporu, która co jeszcze bardziej ciekawe zaczęła się tak naprawdę... w 2013 roku na ranczu Vale). Dokument mówi tez sporo o osobowości zawodniczej.
Zdecydowanie warto.
Żadne. Festiwal patologii i przemocy ze sportem nie mający absolutnie nic wspólnego. To jeden z raków dzisiejszych czasów. Tfu.
Nie da się odpowiedzieć na to pytanie.
Najważniejsze to:
1. Odpowiednio zbilansowana dieta
.
.
.
2. Właściwie wykonywany zestaw dobranych ćwiczeń przez profesjonalistę, w odpowiedniej ilości
3. Systematyczność
Widoczne efekty to takie sprawy jak:
1. Zależy co chcesz osiągnąć i pod co jest ćwiczone
2. Zależy ile trenowałeś w przeszłości (pamięć mięśniowa)
3. Zależy jak obecnie wyglądasz (poziom "zapuszczenia")
4. Wiek
5. Geny
Za dużo zmiennych a pytanie zbyt ogólne ze zbyt małą ilością danych.
Tylko teraz postawmy sprawę jasno, kto zabrał Hamiltonowi tytuł? Red Bull czy Verstappen podjęli taką a nie inną decyzję, oni wpłynęli na Masiego? Czy nazywanie ww. oszustami jest uzasadnione? No chyba nie bardzo
Otóż to. Winnymi są tu sędziowie, więc wytykanie i hejtowanie RBR / Verstappena jest błędem. Niestety, "internet" tego nie kuma, ale niestety - jak to nieraz zostało powiedziane - "większość ludzi jest głupich" :>
Czepianie się zatem Verstappena jest zwyczajnie nie na miejscu. Jego zadanie to jechac tak jak każą sędziowie i zgodnie z regulaminem.
To co innego niż go strzelony ręką przez Maradonę, z premedytacją, gdzie sędzia ślepy. Max nie stosował żadnych nieczystych zagrywek w tym wyścigu, żeby wyrwać tytuł. FIA postawiła na serialowy dramatyzm i oglądalność, poszli za biznesem bardziej niż przystoi, gubiąc tu ducha sportowej rywalizacji. Ot, cała historia.

Ja dorastałem w latach 90-tych (1980 rocznik) i nie uważam, że "świat zniszczono". Jest po prostu inny, rozwinęły się różne technologie a w związku z tym zachowania ludzi, które są dopasowane do wygód (do tego zawsze dążył człowiek). Tak samo można porównać lata 90-te z np. 60-tymi, też mnóstwo się zmieniło.

Postać Hamiltona wywołuje u mnie konwulsje, natomiast faktem jest, że tytuł został mu perfidnie zabrany w 2021 roku. Pod kątem czysto sportowym była to kompromitacja F1 w najgorszym możliwym wydaniu...
Z tego co pamiętam Glock to po prostu znalazł sie w "niewłasciwym miejscu o niewłasciwym czasie" i tu nie było żadnych celowych zagrywek.
To tak samo można "winić" Eliasa, który w ten sposób "pozbawił" Rossiego w 2006 roku punktów na tym finiszu, których zabrakło do tytułu ==>
Goście się ścigali, to wszystko :> Tak samo Glock, który jechał "swoje".
ty jak coś piszesz to w sumie to samo jakby nikt nic nie napisał, więc nie oczekuj odniesienia się do swoich wyrzygów :D
Może dlatego, że post jest sprzed 7 lat xD
Co konkretnie tobą kierowało, że doszło do odkopania posta o plecaku z 2016 roku? Opowiedz koniecznie okoliczności xD

Zachodziłem w głowę w czym problem z nazwą mojego konta w Modern Warfare 2, okazuje się, że dopisek narodowy się nie podoba i gracze mnie regularnie zgłaszają. Musze zmienić nazwę, żeby uniknąć bana. Najlepiej pewnie z jakimś dopiskiem LGBT.
nazwa konta to: stansonPL
Dodam, ze w tej części już flag narodowych żadnych nie ma, natomiast LGBT są wszystkie rodzaje. Broń można pomalować również barwy pedofilskie, aczkolwiek cały czas wierzę, że to przypadek. Nie wiedziałem, że takie są - sprawdziłem - okazuje się, że są. Przypadkiem w produkcji Activision również..
Dawanie d wg lewactwa to artzym, ale praca cheerleaderki to już uprzedmiotowienie uwłaczające kobiecości xD
https://trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/7,35612,19501769,cheerleaderki-uprzedmiotowione-jestesmy-tak-daleko-za-szwedzka.html
Oto kwintesencja tej spindoliny umysłowej :D
Nie da się odpowiedzieć na to pytanie. Wszystko zależy od tego jak kto postrzega "komfort" grania. Ja nie daję rady poniżej 75 fps, optimum to okolice 90-110, więc siedzę na tej karcie w 1080p.
W 1440p w wielu grach może być już słabo (60-70 fps, możliwe spadki na full poniżej), zależy w co grasz. Oczywiście jeśli reszta sprzętu jest odpowiednia.
Sezon wyścigowy na moto kosztuje mnie 35-50 tys. po podliczeniu wszystkiego, różnie co rok wychodzi. Więc tyle wydaje na hobby, takie stricte wyłącznie pode mnie. Przede mną jeszcze kilka lat jazdy na poziomie, później będzie to już czysta rekreacja więc pewnie koszty sporo pójdą w dół.
Opony, części zamienne, tuningowe, paliwo, naprawy, wpisowe, transport, noclegi, narzędzia, materiały eksploatacyjne, buty, odzież, w zależności od strat naprawy, wymiany, siłownia, itp.
Trwa od maja do września, poza sezonem tez dochodzi serwis, wymiany, przygotowanie.
Opisane są prawdziwe wydarzenia co powoduje opad szczęki
Ty tak na serio? :P
oryginalny film Braci Cohen miał taką wstawkę na początku "oparte na prawdziwych wydarzeniach", co było nieprawda i "zmyłką" twórców - taka wizja artystyczna. Powtórzone w serialu.
To na podobnej zasadzie jak gra Hellblade, gdzie gracz na początku dostaje informacje, że jak zginie to gra się nie zapisze i będzie musiał zacząć od nowa. To takie podjudzenie dramatyzmu. Jak jest każdy wie kto grał, że gra się zapisuje i można dalej ;) Podobnie z filmem, nie jest to oparte na żadnych konkretnych wydarzeniach ;)
Demokraci z Connecticut próbują obniżyć wymagania sprawnościowe, żeby w straży pożarnej było więcej kobiet i zrobić jednostki "bardziej diverse".
To ja proponuję żeby chirurgiem mogli zostać upośledzeni umysłowo żeby było "bardziej diverse".
A docelowo pilotami samolotów pasażerskich małpy.
Chciałbym zobaczyć eksperyment, gdzie na jakimś obszarze (zamknietym i odizolowanym dla bezpieczeństwa normalnych ludzi) tworzymy społeczeństwo w pełni lewackie. Przy coli i popcornie pooglądać tę samoeksterminację zgodnie z prawami natury, gdzie te najsłabsze jednostki nie mają prawa przetrwać, pooglądac na spokojnie jak ich własna głupota prowadzi do samozagłady xd
Quake? LOL.
Quake to już był pełen komfort. Wczytywanie na magnetofonie kaset po pół godziny z szansą 20%, że w ogóle się wczyta poprawnie to było dopiero "granie".
Samochody słabe porównanie. Większości kupili samochody, ale nie będą jechać na pełnej prędkości, bo przepisy prawne i bezpieczeństwo na to nie pozwalają. Czy użyjesz pełny moc silnika, to już tylko w wyjątkowe sytuacji np. ściganie, ucieczka, autostrady.
Pomijając tą kwestię to wyszło, że ma kartę od PNY. Należałoby poszukac gdzieś na YT albo po stronach testów tej karty, bo być może ta wersja od tego producenta ma po prostu słabe fabryczne chłodzenie. 80 stopni to nie jest dramat. Mój RTX 3060Ti tez chodził na tych temperaturach, bo miałem dziada od Zotaca z 2 wentylatorami. 90 stopni to jest już źle, ale 80 można przeżyć.
Ta aktorka wogole mi nie pasuje w roli Ellie, wyglada jakby miala downa.
Zgadza się,. Ale mamy 2023 rok i "uroda nie ma znaczenia" według określonych standardów i jest to oburzające, że ktoś mógłby woleć patrzeć na ładnych aktorów. Jest również mało istotne, że jej warsztat aktorski to dno i kupa mułu, jest przykładem reprezentacji więc proszę oglądać i nie rzucać stereotypowymi inwektywami!
W grze Ellie miała Joelowi przypominać córkę
No znowu to samo. Ty nietolerancyjny prawaku! Co z tego, że jedna wygląda jakby miała lekki zespół downa a druga jest murzynką, na pewno Ellie mu przypomina Sarę!
Czytaj wyżej, szansa, że homo będzie pedo jest statystycznie dużo większa niż w przypadku hetero. Jakaś korelacja zatem istnieje.
Podobnie jak z czarnymi w USA - statystycznie popełniają najwięcej przestępstw, mimo mniejszej reprezentacji a lewica twierdzi, ze jest odwrotnie. I kategoryzuje te statsy jako.. rasistowskie xD Oto własnie kwintesencja spindoliny umysłowej tej grupy społecznej.
Odklejenie to ja widze u tych, ktorzy kazdej glupocie i bzdurze przyprawiaja latke lewactwa.
Cóż, lewactwo charakteryzuje się właśnie bzdurą i głupotą, brakiem logiki i odklejeniem od rzeczywistości. Ideologicznie i poglądowo to poziom płaskoziemców. Wśród prawicowców tez nie brakuje idiotyzmów, ale to nie jest tak ekstremalnie idiotyczne i nielogiczne. Więc co się dziwisz takim reakcjom?

A odpowiadając na prowokację ==>
https://www.sejm.gov.pl/sejm8.nsf/InterpelacjaTresc.xsp?key=7EF811BB
Więc nie, oczywiście że nie każdy gej to pedofil. Jednak statystycznie pedofili jest dużo więcej wśród homoseksualistów niż heteroseksualistów.
A ja właśnie wstrzymywałem się z wylewaniem żali jak połowa internetu dopóki nie obejrzę przynajmniej pierwszego odcinka i jest gorzej niż myślałem. Pal licho tą "urodę", ale jej warsztat aktorski leży i kwiczy. Nie sądzę, żeby mnie czymkolwiek przekonała w kolejnych odcinkach i po tym co zobaczyłem wczoraj i póki co jestem zdania, że serial będzie zmarnowany przez jej obsadę. Nie odgrywa właściwie tej roli, jest brzydka jak noc, słabo gra, zero sympatii.
Spośród tych wszystkich młodych aktorek do roli Ellie musieli wybrac akurat potworkowatą Ramsey. Można by przeboleć ten wygląd, ale ona czasem zachowuje się jak lekko opóźniona, do tego aktorsko gorzej niż miernie. To jest katastrofa.
Obsada mocno w kratkę. Sarah zagrana super, ale Tess to też nieporozumienie jak narazie. Pascal mistrz.
Nie wiem co się musi zadziac w kolejnych odcinkach, żeby Ellie przypasowała do tej roli. Wstrzymywałem się do 1 odcinka, ale po obejrzeniu jest gorzej niż myślałem :(
Klimat gry póki co fajnie utrzymany, Pascal super. Zapowiada się dobry, poprawny serial.
Oczywiście spodziewam się wepchnięcia jakiejś srogiej propagandy do przeforwardowania, ale takie czasy. Kolorowanie postaci już od pierwszego odcinka, ale pewnie "najlepsze" tęczowe jazdy przed nami.
Kto to kuwa wymysla xD!
Była normalna bajka dla maluchów to teraz jakies coś bajka gdzie Velma jest czarną lesbijką, ta druga pół azjatką z dwoma mamusiami, głupek Shaggy to czarny intelgientny dziennikarz a biały facet oferma i sierota z jakimiś wyimaginowanymi przez chore łby przywilejami xD
Ależ to trzeba być upośledzonym żeby tak wypierdzielac normalność o 180 stopni xd
Pocieszające, że te próby wpychania tej chorej propagandy ludziom w gardła wciąż średnio wychodzą więc pewnie ten szit tak szybko zostanie zapomniany jak mocno próbują to wciskać.
Premiera powinna być na Discovery albo Animal Planet, widowisko o florze i faunie Pandory bez fabuły.
Cały świat od 25 lat, za wyjątkiem Twojej drugiej połówki, wie, że Vader to Anakin, więc chyba nie trzeba aż tak się rzucać.
co odróżnia je od typowych filmów o superbohaterach.
Tamte mają denną fabułę i dialogi a jego Avatar nie ma fabuły i denne dialogi xD
Zdania o elektrykach pewnie nigdy nie zmienię (tfu!) niemniej wrażenie z jazdy S Plaid z 1020 KM jedyne w swoim rodzaju. Te przyspieszenie to jak żart jakiś, ciężko sobie to wyobrazić dopóki się samemu nie spróbuje.
Właśnie wróciłem z seansu. Nie jestem fanem tego uniwersum, bo jedynka okazała się mało ciekawa. Nie spodziewałem się zatem cudów, ale w efekcie jestem zaskoczony, bo aż tak prostej bajeczki za tyle milionów to się nie spodziewałem.
Warstwa wizualna - 10/10 - nie było jeszcze tak pięknego i pod kątem efektów dopracowanego widowiska. Byłem na 3D w HFR więc efekt wizualny naprawdę super.
Problem w tym, że na tym zalety się kończą.
Fabuła praktycznie nie istnieje. To co dostajemy to sztampowa, banalna historyjka "zabili go, wkurzył się i porwał dzieci w odwecie". Wszystko. Tak po prostu. Zero zwrotów akcji (bo w tej prostej historii nie byłoby ku temu nawet powodów). Tej prostej treści tu jest na 25 minut a film ma 3 godziny. Smutny moment tyczy się bohatera, którego prawie w ogóle nie poznajemy, więc w efekcie... wcale nie jest smutno. Wynudziłem się koszmarnie.
Podsumowując, mógłby to być dokument na Discovery o planecie Pandora, gdyby taka istniała, z doklejonymi dialogami i wymyśloną w 5 minut bajeczką, żeby pokazać piękne widoki. Wyżej pisaliście o powtarzajacych się motywach, bo to norma, bla bla bla. OK, rozumiem... ale tu mamy tą fabułę opartą na najbanalniejszym możliwym motywie, taką podstawę, którą wymyślą szóstoklasiści na przedstawienie w 15 minut. Dodam, że brak w tym wszystkim logiki, mamy tu operację militarną i rozgrywkę toczącą się o miliardy dolarów z zagrożeniem istnienia całego gatunku, a wszystko jest ustawione pod motyw prywatnej zemsty jakiegoś kołka.
Nota dodatkowo w górę idzie za to, że nie znalazłem tęczowej choroby, gejowskich romansów i innej spindoliny dzisiejszych czasów. Aż ciężko uwierzyć, ale duży plus :)
Ogólnie jednak - fabularnie tak słabo, że ciężko dać wyższą notę. Szkoda :(
Byłoby nieciekawie, natomiast bez fejsbuczków i srik toczków świat byłby duuuuużo lepszy.
To jest jakas lipa. Ta gra się nigdy nie ukaże a jeśli jakimś cudem do tego dojdzie to będzie to szit królujący w zestawieniach "...vs retail".
Więc rzeczywistość może być znacznie bardziej nieokreślona niż się na ten temat sądzi.
Z tego co mówił Dragan, jest wręcz zupełnie inna niż nam się wydaje, natomiast my jako istoty ludzkie na określonym stopniu zaawansowania / rozwoju nie mamy zdolności percepcji (własciwego zmysłu, poziomu inteligencji), do jej właściwego odebrania. Dlatego wydaje nam się, że to co widzimy to takie jest, przy czym u podstaw rzeczywistość ma niewiele wspólnego z tym, jaką ją odbieramy.
Daje to do myslenia ;)
Z tego co ja rozumiem chodzi o prawdopodobieństwo. To, że świat wygląda tak a nie inaczej (czyli wszystko co widzimy, obserwujemy jest takie a nie inne) wynika z faktu, że akurat taki stan wywołany jest nieporównywalnie większym prawdopodobieństwem niż jakikolwiek inny - zgodnie z prawami natury (w tym fizyki klasycznej i w skali mikro).
Innymi słowy obserwator kreuje rzeczywistość.
Ja bym raczej powiedział, że sam fakt obserwacji prowadzi do wykreowania w/w prawdopodobieństwa.
Nie ma się z czego smiać generalnie, alkohol to powazny problem. Tzw. wysokofunkcjonujących alkoholików jest całe mnóstwo. Wiele lat można tak ciągnąc "w miare normalnie", w sensie w pracy, w domu, nikt nic nie wie a taki zawodnik/zawodniczka jest 24h na dobę pod wpływem (bo jest na etapie kiedy z alkoholem we krwi funkcjonuje zupełnie normalnie a bez nie jest w stanie). Kończy się praktycznie zawsze tak samo, czyli bardzo źle (dla alkoholika i jego bliskiego otoczenia), ale u niektórych ten proces może się mega długo ciągnąć zanim stoczą się w końcu na dno.
Pijak spod sklepu u nas jest utożsamiany z alkoholikiem, a to nie tych jest najwięcej.
Niestety, u nas w kulturze się przyjęło że z alkoholu się zartuje, jest mnóstwo "okazji" do podśmiechujek, "trzeba pić żeby się nie odwodnić hahaha" itp. A prawdziwe oblicze tego narkotyku ma mnóstwo katastrofalnych skutków.
Zero, totalne, łącznie z Sylwestrem, urodzinami (czy jakiejkolwiek tzw. "okazji") od... hmmm 5 lat? Za młodu swoje w życiu wypiłem i w pewnym momencie zaczęło się już robić niebezpiecznie.
Ja bym nie mógł w cokolwiek zagrac bez 85-90 klatek a optimum to 100+. Więc każdy ma inny punkt widzenia, może autor po prostu tez nie lubi pokazu slajdów.
Cześć req ;)
Te forum to kawał wspomnień. Ja jak przeglądałem z rok temu swoje stare wątki (stanson od 2001, po banie w 2008 stanson_) to ciężko mi uwierzyć, że to ja pisałem. Masakra :>
Płyta wystarczy do Ryzena 5600 (potrzebny może być update BIOSu) i od tego bym zaczął.
Dołożyć 3060Ti/3070 i będzie super maszynka do 1920x1080.
Jak zrobisz to tak jak napisałem w połączeniu z właściwą dietą to w pół roku wyjdzie z tego bardzo, bardzo dużo.
ale z mięśniami brzucha to ma niewiele wspólnego.
No, bo ma wspólnego, całe mnóstwo.
Interwały są ponoć świetnie
Ponoć.
Nie biegał, ale się wypowie.
Na motorze nigdy się nie ścigał, ale jest ekspertem od oceny zawodników.
Szkoda klawiatury.
Jak odkryjesz metodę na spalanie tłuszczu tam gdzie akurat sobie życzysz to będzie to przełom w nauce.
ale z mięśniami brzucha to ma niewiele wspólnego...
Co za bzdura. Następny znaffca, "coś widział, coś słyszał, to się wypowie".
Mięśnie brzucha ma każdy i to bardzo ładne, sztuka polega na tym, żeby je odsłonić. Interwały biegowe dodatkowo je mocno pobudzają do wzrostu.
Nie wystarczy "iść na bieżnię", to trochę bardziej skomplikowane.
Docelowo tak jak napisał
1.Zacznij zatem od rozbiegania, najlepiej minimum 25-30 minut biegu (dopiero po takim czasie organizm zaczyna wykorzystywać rezerwy - czytaj: spala tłuszcz). Bieg taki (na spalanie) powinien odbywać się w odpowiednim tempie tj. około 60-70% maksymalnego tętna (oblicza się wg wzoru 220 [minus] wiek biegacza). Jeśli nie masz / nie chcesz kupowac pulsometru to najłatwiej samemu takie tętno sprawdzić kiedy biegnąc mógłbyś z kimś prowadzić rozmowę. Jak oddech nie bedzie zdecydowanie przyspieszony tzn że za wolno, jak będziesz musiał łapać powietrze i zlapiesz zadyszkę to za szybko.
2. Po około miesiącu takiego biegania (4-5 razy w tygodniu) możesz przejść do interwałów. Zajmują mniej czasu i szybciej spalają tłuszcz (a do tego genialnie poprawiają ogólną kondycję), ale są mocno obciążające. Przykład na początek: 45 sekund biegu na 90% Twoich możliwości sprinterskich, 45 sekund truchtu delikatnego na odpoczynek - i tak 7 cykli. Nie wiem jaką masz formę, nie chodzi o to, żeby się z@jeb@ć tylko prawidłowo wykonac ćwiczenie, możesz te interwały modyfikować pod siebie. Oczywiście z czasem zwiększając "trudność".
3. W efekcie możesz na 7 dni w tygodniu trzy przeznaczyć na interwał, dwa na dystans 45 minutowy i dwa na odpoczynek.
Przed treningiem warto zjeść węgle, np banana, po treningu uzupełnić je ze sporą ilością białka, żeby uniknąć efektu palenia mięśni zamiast rezerw tłuszczu.
4. Cała reszta to liczenie kalorii i odpowiednio zbilansowana dieta.
Znam ludzi, którzy się katowali/katują a wpieprzają bezmyślnie i efektów zero. Można tez przytyć jak się źle je. Tak jak napisałem wcześniej: to jak chodzenie do pracy bez odbierania pensji. Narobisz się a nic z tego nie masz. Kuchnia/dieta/kalorie to podstawa.
5. Na dodatkowe poprawienie sylwetki możesz dorzucić np. planka po treningu.
6. Pamiętaj o rozgrzewce przed każdym treningiem. Kontuzja przekreśli wszelkie nawet najbardziej ambitne plany. I pamietaj o dobrych butach
Powyższa metoda, dobrze ogarnięta kalorycznie w połączeniu z takim treningiem w pół roku zrobi z Ciebie nowego człowieka.
P.S. ja sobie nie wyobrażam robic takich treningów na bieżni, miałbym dość po dwóch razach i w życiu bym nie utrzymał tam reżimu. Więc polecam plener. No ale, każdy ma inaczej, skoro są jednak tacy co robią to na siłowniach.
^ ty kolezko to kompletnie nie masz pojecia o czym mówisz, wiesz? Null, zero, stek bzdur.
Kulturystyka owszem opiera się na sterydach, ale do tego jest wymagana mega ciężka praca żeby były efekty takie jak mają być.
Nikt w tym wątku nie pyta natomiast o kulturystykę, bez sterydów można zrobić super formę, jedyna róznica że nie aż taką żeby się mierzyć w jakichkolwiek zawodach kulturystycznych, półamatorskich lub pro.
Lepiej zamilknij, bo to śmiech.
Jak ćwiczyć aby nie nabierać tłuszczu?
Brawo, wygrałeś konkurs za najgorzej sformułowane pytanie 2022 roku!
Od cwiczeń się nie nabiera tłuszczu.
Dobra forma to:
- 20/30%%, / kuchnia 70/80%.
Zagadka rozwiązana, można się rozejść.
Naucz się tego (google wystarczy, to nie magia):
- na czym polega bilans kaloryczny
- ile powinieneś przyjmować kalorii dziennie na swoją wagę/wiek
- z czego powinny się składać posiłki (tłuszcze - te właściwe, białko, węgle)
- w którym momencie dnia/aktywności przyjmować je w jakich proporcjach
- zupełna eliminacja cukru
- nie patrz na BMI, bo to bzdura w kwestii formy/dobrego wyglądu
Wszystko.
Żal mi ludzi, którzy zapierd@lają jak do upadłego a efektów zero, bo wszystko niweczą w kuchni. To dokładnie tak jakby ktoś na etacie pracował 8h ale nie chciało mu się na koniec miesiąca iść odebrać wypłaty i w efekcie by tak tyrał za darmo.
Wydaje mi się, że trzeba ten szajs przeczekać. Teraz niedawno była nowa bajka Disney'a z homo chłopcem nastolatkiem, poległa w box office na samym dnie. Winny oczywiście covid (tak, ten sprzed dwóch lat), dział marketingu, itp. Niemniej musi to się dalej opłacac w jakiś sposób, skoro tak w ten syf ciągle pompują kasę. Bo chyba nikt o zdrowych zmysłach nie sądzi, że oni tak robią z wewnętrznych przekonań i dla dobra ludzkości xD
Deathloop był bardzo fajny, ale wg licznika Steam zatrzymałem się na 31 godzinach i jak raz przestałem grać tak zapomniałem w ogóle o tym tytule. Powtarzalność mnie najwyraźniej zanudziła.
Ta piosenka zawsze brzmi tak samo Twitter banuje konserwy, a lewak "to prywatna firma może robić co chce", ale jak jakiś biznes odmówi lewakowi to " zgroza xxxFOBIA etc."
A czy "jakiś biznes" ma wpływ na trendy społeczne i jest narzędzie do kreowania ogólnoświatowej opinii publicznej?
Ale warto zwrócić uwagę na końcówkę wysrywu tej ameby, jakie to prawdziwe stwierdzenie odnośnie obecnych trendów serialowych: "historia i postacie słabe, ale polecam oglądac bo różnorodność" xD
Jakże trafne podsumowanie Netflixowego ścierwa i kwintesencja tego czym te dzbany próbują karmić publikę próbując wdrożyć w kulturę swoją chorą wyimaginowaną rzeczywistość.

Kwintesencja samozaorania lewackich bzdur xD
Złotówa wywalił z taksówki liżących się gejów, bo jak stwierdził jest muzułmaninem i takich jak oni nie wolno mu wozić.
Ci oczywiście złożyli skargę w firmie, a firma im odpowiedziała że.... tadaaaaaa.... nie mogą nic zrobić bo u nich zarówno homofobia jak i islamofobia nie są tolerowane.
Tym bardziej że z większością z tych co protestują macie wspólne poglądy :D
To jest w tym wszystkim najlepsze.
O nie, zdecydowanie lepsze jest "refugees welcome", a potem zwrotnie w podziękowaniu gangbang zbiorowy i pobicie z trwałym kalectwem za tęczową tolerancję xd

Wszystkim postującym o sposobach różnych ćwiczeń można podziękować. Mięśnie brzucha są tylko trzeba je odsłonić co jest związane w 80% z kuchnią i z 20% z ćwiczeniami. Naucz się o diecie (google.pl):
1. deficycie kalorycznym oraz ćwiczeniach wspomagających (od siebie polecam interwały biegowe - ale nie od razu, tylko po odpowiednim wybieganiu dystansów, żeby nie było przeciążenia i kontuzji - nie zajmują dużo czasu, bo raptem 1,5 godziny tygodniowo)
2. jak, kiedy i ile spożywać białek/węgli/tłuszczy (i których, bo są rózne)
3. Cukier out totalnie
Koniec tajemnicy, działa - 105 --> 75 (180cm) :>
W Paryżu dalej stabilnie xD
https://twitter.com/ClementLanot/status/1606323069265616898?cxt=HHwWhIC9ocSU58osAAAA
o proszę, jednak jest z 3 wentylkami do 3k - więc sprawa jasna co na chwile obecna najlepsze ;)
Na chwilę obecną najrozsądniejszym wyborem do 3k jest 3070, oczywiście w parze z odpowiednim prockiem i płytą. Niestety w tej kwocie będzie to wersja 2-wentylatorowa. Więc może lepiej porządne 3-wiatrakowe 3060Ti za 2500zł. Wydajność około 10% niższa, ale większa kultura pracy. Obie karty zapewnia komfortową rozgrywkę w 1080p.
Natomiast bez sensu jest zakup karty dziś skoro komputer będziesz składał na wiosnę/lato, dużo się zmieni do tego czasu.
Pamietam Commandos 2 w wydaniu pudełkowym, opakowane w elegancką tekturkę. W środku były mapy do wszystkich misji z opisami, książka o bohaterach gry, wraz z ich historią. Do tego bardzo ładna instrukcja i książka o wybranych akcjach z działań wojennych. Aż chciało się grać po zapoznaniu się z tymi dodatkami.
Teraz puste pudełko z kodem i linkiem do steam, brakuje tylko dopisku "pocałujcie nas w dupę". To po co to kupować?
Nie uważacie, że gość powinien od kilku dni zamiatać ulice łącznie z towarzyszami go otaczającymi za dopuszczenie do takiej sytuacji, a jego nazwisko już należałoby zapomnieć? A tu jakieś dyskusje, komentarze, dochodzenia, wywiady w telewizji, szukanie winnych... powoli można się spodziewać kandydatury do celebryckiej walki z serii freak tego dzbana. Co tu się odpindala? Państwo z kartonu...
No nie wiem jak to inaczej skomentować, komedio-farsa minionej dekady. Jakim trzeba być tłukiem, żeby odpalić granatnik na imprezie zakrapianej alkoholem (po wcześniejszym przemyceniu go przez granicę), a do tego typ pełni funkcję jaką pełni.
Alternatywy 4 normalnie, nie do uwierzenia. Bareja wstanie z grobu bo scenariusz gotowy. Do tego wg tego chłopa granatnik był pusty, stał sobie i wypierdzielił sam xD
Podobno w pierwszej wersji było, że dach się zawalił od śniegu, ale nie udało się utrzymać.
Szansa mała, ale sprawdź czy wsadziłeś nową karte w dobry slot PCI. Ja tak miałem po przesiadce z Radeona 5600XT na RTX 3060. Drugi slot PCI na mojej płycie to 50%, siedziałem dobę żeby znaleźć przyczynę a była to taka głupota.
Grywałem sporo w BF1 i BF5, spróbowałem trybu DMZ w nowym Warzone i powiem jedno: te tytuły dzieli jakas niewyobrażalna przepaść. Battlefieldy poszły do kosza, pełny multi w MWII to jest arcydzieło w porównaniu do tamtych shooterków. Feeling broni, udźwiękowienie, konstrukcje map to jest totalnie inna liga z innych światów.

Zainstalowałem nową kopię Windows 10 z zupełnym usunięciem wszystkich danych. Następnie zaktualizowałem go do Win 11 i wszystko śmiga jak powinno od 2 tygodni.
Pomyśleć że w 1990 bohenek chleba trzeba było płacić 2000zł, do tego słoik dżemu za 9000zł i śniadanie jak znalazł. Ciężkie czasy były. Teraz za 15zł można to ogarnąć.
Trzeba być serio ślepym pisząc, ze gra z modami wyglądała tak samo dobrze jak na tej nowej wersji.

Ryzen 5600, 3070Ti - wszystko na uber bez RT, 144fps. Gdzie konkretnie te problemy na PC?
No jak to o co chodzi. Dzbanki nie ogarniają, że RT to pochłaniacz wydajności, że w 4K nie bałdzo się da grać na 1050 oraz nie akceptują faktu, że graficznie usprawniony pierdylion elementów postaci i otoczenia = większe wymagania sprzętowe. Ci, co mają "lepszom grafikę" oszczędzili na pozostałych elementach configu (bo przeciez karta załatwi wszystko) i nie bardzo ogarniają cokolwiek związanego z PC oprócz wciśniecia guzika on/off. Lament PCtowców jest już standardem przy wszystkim co się nowe ukazuje, bo większość zwyczajnie nie ogarnia.
Jednak osobna kwestia to RT - za mało oferuje, żeby warto było poswięcać tak dużo wydajności ile zabiera.
Jak kogos zadowala 60 klatek to niech tak sie bawi. 85-90 to dla mnie absolutne minimum, optymalny komfort to 100+.
Zagraj sobie w CP 2077, Watch Dogs Legion czy Ghostwire Tokyo z RT i bez to zrozumiesz
Grałem we wszystkie na 3070Ti i nie uważam, żeby RT był warty poświęcania aż takiej wydajności. Coś tam polepsza, ale tyle fpsów zabiera, że kompletnie nie warte uwagi wg mnie. Po stokroć wolę 100fpsów w 1080 bez RT niż 60 z nim.
Duży tor (SpeedDay): https://youtu.be/h5Fa8y0-jjs
Mały tor (treningowo): https://youtu.be/iWP0mHpUiqo?t=14

e tam samochód :>
A z 4 kółek Superb - rodzinne auto, dużo miejsca, zadowalające osiągi i całkiem przyzwoita trwałość.
Nagroda dla reprezentacji USA za awans do MŚ wyniosła 13 mln dolarów. Połowa została przydzielona kobiecej reprezentacji z uwagi na "equal payment".
XD
https://www.sportbible.com/football/usa-team-world-cup-prize-money-639514-20221201
Nie do końca się z tym zgodzę, że DLSS to tylko dla 4K. Nie znam się na tym technicznie, ale widzę jak to działa w praktyce. W takim CBP2077 grając na 3070Ti w 1080p ma powiedzmy średnio 80 klatek (bez RTX) a po włączeniu DLSS mam 110-120, co znacznie podwyższa komfort rozgrywki natomiast działa na tyle rewelacyjnie, że ciężko odróżnić po samej jakości kiedy jest włączone kiedy wyłączone. W takim Warzone 2.0 natomiast psuje zupełnie obraz - tak jak mówię - nie wiem na ile to jest zależne od sposobu implementacji przez twórców czy też technicznie od czego, ale częściej niż rzadziej sprawdza się wręcz wyśmienicie. Dla porównania, FSR psuje obraz praktcznie zawsze.
Sam DLSS to dla mnie tyko ciekawostka i w życiu bym z niego nie korzystał podczas grania
a konkretnie to dlaczego?
No, wyszło zajebiście. Fabuła i narracja w CBP2077 były genialne.
Ja nie dałem rady łazić przez puste lokacje tyle czasu a w międzyczasie oglądać te wstawki filmowe, których średni czas przebijał Titanica. Nie wiem dla kogo są takie gry, jak słyszę "Kojima" to z automatu dziękuję za grę.
Nie ma nic o orientacji a Pinokio ma podejrzany jasny odcień, do czego można się przykleić żeby zbojkotowac ten film?

Jak do zarządu spółki to parytety, jak do woja to nie bo oko xD
To jakaś farsa. Jakby się znała na swojej pracy i wykonywała dobrze to za co się wzięła, wtedy fani by sami wrócili.
Kpina...
Nie rozumiem do czego pijesz? Jak czegoś nie wiem to dopytuję, ile umiem to radzę sobie sam, jak coś przekracza moją wiedzę to pytam mądrzejszych a nie olewam temat "bo działa". Efekt - wszystko mi działa jak należy, cel osiągniety, potencjalne "znowu źle zoptymalizowali" wyeliminowane, bo wiem, że sprzęt ciągnie jak powinien i po to był wątek.
Do tego wątku nic nie wniosłeś, w innym temacie klepiesz bzdury nie mając pojecia o sporcie, o którym się wypowiadasz, gdzieś tam się czasem przewiniesz i nic pozytywnego nikt z tego nie ma, więc po co to się udzielać? Nudy? Jakaś wewnętrzna potrzeba trollowania?
Myślisz że mało jest użytkowników, którzy wykorzystują 70% swojego configu? Po prostu nie chcę się do nich zaliczać, mieć pewność, że wszystko działa jak powinno i tyle.
Jakbym sprawę olał to bym dziś sobie grał na 70% wydajności i się cieszył "że fajnie działa".

Dobra, chyba popadłem w jakąś paranoję. Zrobiłem 3D Mark, GPU w nim wskoczyło na 99% i wynik mam następujący ==>
W porównaniu wygląda, że wszystko OK:
https://shorturl.at/lHM36 - srednio na tym configu 13100, ja mam 13400, best 13700
Na Win 10 jest stabilnie i powtarzalnie.
Ale...: skąd zatem wczorajsze nagłe skoki wydajności w górę w stosunku do tego wyniku? (mimo, że jest optymalny)? Wychodzi, że tym configu drzemie jeszcze kilka % mocy. Albo mi już odwala...
Czy jest szansa ze karta bierze z zasilania tyle pradu zeby bylo bezpiecznie i nie dobila do jego maximum? Czy nie jest na tyle "inteligentna" i bierze full - wtedy by to powodowalo restart / black screen itp?
Bo jesli to dziala tak jak w pierwszej wersji to by sie zgadzalo, bo czy dam pobor mocy na 80 czy 120% ilosc klatek sie nie zmienia.
Nie miałem czasu jeszcze, rano starczyło mi tylko na te szybkie testy i jedyny szybki wniosek to że jest stabilnie, ale GPU nie idzie pełną parą. Wieczorem zacznę od update BIOSu i następnie (o ile komp będzie działał po tym zabiegu :D ) zrobie OCCT i więcej testów, pobawię się też suwakiem power limitu.
Mam Gsync, który i tak jest "nadrzędny" w stosunku do vsync.
Generalnie, jest bardzo wydajnie i "normalnie" bym się nie przyczepił. Nie ma stutteringu, spadków nagłych klatek, itp Hula aż miło. Jednak nie daje mi spokoju, że widziałem jak ten komp wyciąga ciut więcej, a teraz gdzies tą parę wcięło.

Aczkolwiek: jest stabilnie, nie ma już tych spadków dziwnych po restarcie gry, niemniej jest to średnio 8-10% mniej fps niż wczoraj na Win11 bezposrednio po restarcie kompa. Czyli plus, bo stabilnie, minus że nie ma pełnej "pary".
Normalnie bym się nie czepiał porównując z wynikami np. z YT z tych samych configów, ale dręczy mnie, że gdzies jakiś potencjał leży niewykorzystany, widziałem wczoraj ile ten komp wyciaga "jak miał dobry moment" i nie osiągam teraz takich wyników mimo tej stabilności.
W skrócie:
Wczoraj Win11:
Po restarcie 132 fps
Po "utracie" stabilnosci: 100 fps
Dziś Win10:
Stabilne 122 fps
[edit] BIOS ostatni update rok temu, od tego czasu wyszły dwie poprawki. Dziś go zaktualizuję.
Profil XMP jest.
Dla porównania, rano robiłem Fumarka i już zniknął z listy, ale ktoś przed chwilą robił na identycznym konfigu (proc, karta) i takie róznice ========>>>
Ewentualnie może to jest przez nie najlepszą płytę główną - Aorus B450 Elite w kombinacji z ledwo zipiącym zasilaczem? Jakieś wariujące napięcia itp? Kompletnie nie ogarniam tematu prądu :/
Próbuje znaleźć jakąś oczywistą przyczynę. Jak 2 lata temu kupiłem 3060Ti to ją wsadziłem w zły slot PCI (8x zamiast 16x) i 2 dni szukałem przyczyny słabej wydajności...
To już wiem :]
Wciąż jednak GPU hula na 85-90%, jak patrzę na YT benchmarki to wszyscy tam mają użycie GPU na poziomie 99%.
Po zmianie systemu na Win10 jest w pelni stabilnie.
Aczkolwiek najwyzsze wyniki mialem swiezo po restarcie poprzedniego systemu. Pewnie zostawie tak jak jest, bo porownujac wyniki mojego configu z benchami takich samych / bardzo podobnych - jest ok. Natomiast dziwi mnie bo gdzies jakis potencjal jeszcze drzemie:
Na przykładzie benchmarka w CBP:
Win11:
Po restarcie 132 fps
Po "utracie" stabilnosci: 100 fps
Win10:
Stabilne 122 fps
I o co tu chodzi :p
No wlasnie 3060 byl tez na Win11 i to jeszcze wtedy ten "Insider Preview". Zaraz bedzie nowy system, od tego zaczynam.
Przepialem tez wtyczke do gniazdka bezposrednio, do tej pory mialem go wpietego w jakas tanią listwe.
Tak jutro zrobie, bo to bedzie bezkosztowe. Jak nie pomoze to kupie zasilacz.
Na 100% karta nie jest uszkodzona, bo na 3060 Ti i Ryzen 5 3600 mialem to samo - ale myslalem, ze to wina gry, nie testowalem tego a gralem w zasadzie na niej wylacznie w CBP albo w starsze ze tytuly gdzie nie zwracalem uwag na wydajnosc. Teraz mi sie lampka zaswiecila jak zmienilem te dwa podzespoły i oprocz CBP problem zaczal sie pojawiac tez w innych tytulach.
Ciekawe. W momencie, kiedy "zaczynają" się objawy, tzn komp jest już po restarcie i użytkowaniu, czy dam na 50% czy na 120% ilość fps jest taka sama. Dopiero jak zmniejszę w MSI Aft na 40% to klatki spadają.
Czyli rzeczywiście by wychodziło, że karta nie dostaje odpowiedniej ilości prądu?
UV robiłem - te same "objawy".
Jutro instaluję Windows 10.
Później wymiana zasilacza.
Dobry plan?

Wystarczy, że wyjde z gry i znów do niej wejdę, zupełnie nic poza tym nie robiac i taki efekt ==>

Już dziś OCCT nie puszcze bo musze uciec. ALE... Jest jeszcze inaczej, po moich metodach testowania odkryłem, że:
po włączeniu kompa (lub restarcie) od razu odpalam np. Cyberpunk i testy moge powtarzac pół godziny - wynik zawsze jest praktycznie taki sam ==>
cd. nizej

1. Kable są podpiete, w jednym wierszu obok siebie, trzeci wolny
2. Went się kręci
3. Sprawdziłem, wypiąłem/wpiąłem ponownie
Po trzecie stany energetyczne windows i zakładki dotyczące pamięci i działań w tle.
Hm? :D Nie umieć/nie rozumieć :]
Karta ustawiona na 100% ==>

Teraz "wróciło" do normy i tak to wyglada. Nic nie zrobiłem, po prostu odpaliłem któryś tam raz na próbę... WTF???

Teraz to już w ogóle się "zacięło" ==> taki wynik.
Pół godziny temu zamiast średniej 145 fps miałem średnią 230 fps... teraz już nawet restart nie pomaga.
Kable w karcie sprawdziłem, wpiąłem, wypiąłem ponownie.
Zaczynam podejrzewać system i tego typu akcje: https://www.guru3d.com/news-story/microsoft-offers-optional-update-kb5020044-fixes-windows-11-22h2-gaming-performance.html

po graniu, fumarku, occt kilka minut ===>
Nie mam pojęcia co mam pokazac na tym HWInfo - strasznie dużo informacji. Jakbyś wskazał które kolumny / rubryki to wrzuce screena. No i pytanie czy to ma być screen tak po prostu czy podczas gdy w tle leci jakiś benchmark?
Sterowniki przerobiłem 3 ostatnie, łącznie z DDU.
Może faktycznie jakiś problem systemowy :/ No ale Windows nowy... Ma tydzień.
Robiłem te testy po zakupie i wczoraj dla pewności, nie zdarzyło się, żeby czy to procek czy karta przekroczyły 70 stopni.
Karta to TUF Asus 3 wentylatory, można jej zwiększyć limit mocy na 120% i wtedy w miarę powiedzmy się zbliżam do wyników, które osiągam po świeżym restarcie, gdzie limit mocy mam na domyślnie 100%.
Czyli podsumowując, przykład z Fumarka:
- wynik 13600 pkt po restarcie, limit mocy karty na 100%
- wynik 10700 pkt po 2-3 próbie, jak chwilę komp pochodzi
- wynik 12800 pkt przy 4+ próbie po podniesieniu mocy limitu karty na 120%
Temperatury proc 68, karta 65 po tych testach. Zauwazyłem też, że % użycia GPU jest adekwatnie wyższy kiedy mam lepszy wynik w powyższych testach.
Stąd mój wniosek, że gdzieś tu jest jakiś problem z zasilaniem.
Niedawno robilem maly upgrade i mam aktualnie Ryzen 5 5600 z 3070Ti i 16GB RAMu 3600MHz. Nie wymienilem zasilacza (zostal stary 600 wat).
Komp chodzi stabilnie i sie nie crashuje, aczkolwiek testujac sobie wydajnosc pojawil sie taki problem:
Po restarcie / pierwszym uruchomieniu odpalajac benchmark - tu dla przykladu Cyberpunk - na okreslonych ustawieniach bench mi pokazuje srednia np. 120 fps, uzycie GPU 98%. Po wyjsciu z gry, uruchomieniu ponownym, albo po pograniu chwile, ponownym odpaleniu bencha wychodzi 95 fps, uzycie GPU 80% (plus minus) . Tak samo jest z kazda inna gra.
Temperatury - GPU 58, CPU 60 stopni. Mam fajne chlodzenia akcesoryjne na procka a karta jest 3-wentyaltorowa, wiec kwestia temperatur odpada.
System nowy, sterowniki nowe, dyski NMVe.
Czy to moze byc wina zasilacza, który daje za malo pradu? Zawsze myslalem ze to albo dziala albo nie a nie ze ogranicza cokolwiek.

... i szystko w temacie =>
A serio to wyłazi rasizm z tych co oceniają zachowania bohaterów traktując kolor skóry jako element segregacji. No ale, lewacka logika nie pierwszy raz pożera samą siebie. Ponadto, chcieli różnorodności, no to mają :]
Także znowu się sami zaorali na całej płaszczyźnie, no ale to w sumie standard :>
Wygląda na to, że po krzyku:
This has to be one of the most facepalm moments in game development. With just one Patch overnight the horrible stuttering in The Callisto Protocol on PC is completely gone.
So apparently with the launch update they left the wrong file in the production version, which does not Pre-compile shaders. They changed the file and now on PC the shaders are pre-compiled and the stuttering is almost completely gone. Wow !!!
Konfig na video ze sredniej półki i na ultra w 1080p średnio wychodzi jakieś 90-95 fps bez zacięć.
W kolejnym patchu musi wejść DLSS i będzie gitara, bo jednak granie z RTX daje mocno po fpsach. Te FSR mogą sobie natomiast wsadzić, bo nie umywa się do DLSS
Opiniami na Steam Discussions bym się za bardzo nie sugerował, bo tam 80% klepiących na tym forum bez instrukcji obsługi nie poradzi sobie z naciśnieciem guzika włączającego komputer, pierdylion głupich ludzi = pierdylion głupich configów i stąd pierdylion głupich problemów.
Swoją drogą, patch kilka godzin po premierze a w internetach dzieci płatków śniegu lamentują dalej jakby grali w pierwszą grę w życiu. W wielkie, cudowne, kultowe i wspaniałe 10/10 RDR2 nie dało się grac po premierze na PC przez dłuuugi czas. GTA4 i 5 na konsolach ówczesnej generacji działały w przedziale 20-27 klatek i zresztą tak jest do dziś. I co?
Gram od 1986 roku i obecnie jak mi spada klatkarz poniżej 90 fps to modernizuję komputer. Teoria "pokolenia" z dupy.
Wygląda na to, że gra jest bardzo fajna tylko na PC trzeba poczekać na patcha.
Nie pierwszy, nie ostatni raz.
Aczkolwiek, tu np, gość gra na 3700Ti i fpsy wyglądają zupełnie normalnie:
https://www.youtube.com/watch?v=nxcYakf1ICk
Także sprawdzę po prostu sam, bo już się nauczyłem, że lament w internetach to często lawina bzdur.
Tak było z Cyberpunkiem, po pierwszym błyskawicznym patchu przeszedłem grę do końca w 2 tygodnie (w międzyczasie chyba wyszedł jeszcze jeden) i po drodze ilość bugów można było policzyć na palcach, w niczym mi to nie przeszkodziło. Co więcej, gra chodziła lepiej (pod względem fpsów) niż obecna wersja 1.61 :]
Redman2 - serio uważasz że przy takim w miarę fajnym konfigu bym żydził na monitor?
Jeśli uważasz, że nie ma róznicy miedzy 60 a 100 fps i to "wymysł ludzki" to trzeba iść do lekarza, bo masz najwyraźniej jakiś kłopot z odbiorem bodźców z otaczającego cię swiata. Do diagnozy.
Dzięki za wyjasnienia. Niemniej, czy FSR działa tak samo na kartach Nvidii jak i na kartach AMD? Szczerze mówiąc trochę sobie testowałem w różnych grach DLSS i FSR i za każdym razem zdecydowanie lepszy obraz uzyskiwałem w trybie "DLSS jakość". FSR powodował, że niektóre krawędzie były jakby "niestabilne", ciężo to wyjaśnic, jakby były nieostre, np. jakiś obiekt typu siatka na płocie w Cyberpunku czy Warzone wygladał słabo, obraz w tych miejscach jakby lekko migotał - przy DLSS nie było tego zjawiska i zawsze jak potrzebuję to jednak wybieram w grach własnie technologię Nvidii.
Nie mam pojęcia kto to jest nitrozyniak, ale na pewno nie on jedyny sobie może pozwolić na taką kartę i nie wydaje mi się, żeby on jeden stanowił reprezentację tej grupy ludzi ;)
Wszystko zależy od percepcji i oczekiwań. Mam 3070Ti i siedzę wciąż na 1080p, bo przeszkadz mi jak fpsy spadają poniżej 90-100. Gra w 60-70 klatkach jest dla mnie niegrywalna, odbiera mi to przyjemność, więc unikam 1440p bo mogą się zdarzyć właśnie takie klatkarze z włączonym RTX. O 4k nawet nie myślę.
Niestety zmiana na 4080 czy 4090 aby zachowac komfort płynności i wysokie fps w wyższych rozdzielczościach = zbudowanie połowy kompa od nowa (proc, płyta, zasilacz, obudowa, RAMy).
No wiec właśnie. Upgrade dzisiejszego sprzętu gamingowego ze średniej półki (zakładam że taki właśnie mam - RTX3070Ti, Ryzen 5600, 16 GB DDR 3600, Aourus B550, zasilacz 750w) na 4090 to by już nie oznaczało "wymienię sobie kartę" - tylko konkretniejszą rozbudowę. Płyta, proc, przydałyby się pewnie RAMy DDR5 (jak się mylę proszę mnie poprawić), zasilacz 1000w, większa obudowa, w moim przypadku nowy monitor (4k). Wychodzi, że by trzeba większość kompa złożyć od nowa, żeby to miało sens tzn. spełniło oczekiwania. Bo z pozostałymi, "dzisiejszymi" nawet dobrymi komponentami skok wydajnościowy nie wykorzysta potencjału tych nowy RTXów, więc zwyczajnie szkoda w takim wypadku kasy na inwestycję wyłącznie w nią.
Super sprawa. Fpsów nigdy za mało, jak ktoś może sobie pozwolić na taki wydatek i lubi dużo grac w extra warunkach to świetny zakup.
Też mnie kusi, żeby przejść na 1440p / 4K, ale ja mam zboczenie klatkowe i na chwile obecną dla mnie jest to za duża inwestycja. Na Ryzenie 5600 i 3070ti wciąż siedzę na 1080p. włąśnie ze wzgledu na fpsy. Ponizej 90 mam dyskomfort i się wkurzam, masakra ale co zrobić.
Niemniej siedzi mi to w głowie i prędzej czy później pewnie zadziałam. Jaki procek jest potrzebny (z AMD) do tych kart serii 4XXX, żeby nie było bottlenecka?

Ale jak to... czarny chłopczyk o homoseksualnych skłonnościach i co? Czemu ludzie nie oglondajo??
które szukają kogoś słabszego, z problemami, chorego, żeby mu w zasadzie tylko dojebać
XD! Chorego na co? Na lenistwo i obżarstwo? No faktycznie, ciężka choroba, LOL.
Lewak się znowu sam zaorał, własnie zdyskryminował grupę społeczną, myślałem, że ich tolerujecie. Złoto :D
Ale zaraz.
1. Mamy 7-letnią grę, która jest dużym hitem.
2. Kosztuje grosze.
3. Po tylu latach twórcy wypuszczają patcha - darmowego - który wprowadza do gry pozytywne zmiany, odświeża oprawę, ulepsza tekstury, dodaje efekty, itp.
4. W Internetach lament - CDPR zły, buhaha przecież są mody, skok na kasę, blablabla. Czy może ktoś z lamentujących konkretniej wyjaśnić - WTF? :D
Buhahahahhahaa, co za tępa dzida xD Naćpana jakaś czy się uderzyła? xD
Kto to ogląda? Kabaret :D

West już nawet nie może używać płatności mobilnych. Mem, który mówi wszystko :P
https://twitter.com/BostonTea84/status/1595347198560329728