Zdjęcia Google zapewniają mi porządek i dobre możliwości wyszukiwania.
Gorzej jest z oryginałami i lokalnymi kopiami. Tu mam duży bałagan. Oryginały tych zdjęć mam na 12 różnych smartfonach, z których co najmniej cztery już są zepsute. Kopie z tych smartfonów mam na twardym dysku, który chyba już się zepsuł na amen. Częściowo udało mi się przegrać na drugi twardy dysk, A trochę na SSD. Przegranie całości zdjęć z dysku Google, to chyba przedsięwzięcie, które przekracza moją cierpliwość.