Jacek z Dydni

Jacek z Dydni ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

20.12.2023 15:04
odpowiedz
1 odpowiedź
Jacek z Dydni
13

"cena Iron Lung wzrosła, ponieważ gra jest warta 8 dolarów i chcę za nią 8 dolarów, ponieważ chcę zarobić więcej pieniędzy. Jeśli się nie zgadzasz z taką ceną, to nie chcę twoich pieniędzy. Idź lepiej na pirackie strony czy coś."
Rynek gier jest przesycony. Wiele naprawdę dobrych tytułów sprzedaje się słabo. Czy naprawdę sposobem na sukces jest podkreślanie swojej chciwości i obrażanie klientów?

11.10.2023 11:41
Jacek z Dydni
13

Zgadzam się. Jak lubię serię Total War, tak nie kupię. Niestety nie tylko Creative Assembly robi coraz bardziej ordynarne skoki na kasę. Taka moda w branży.

21.03.2023 13:17
odpowiedz
Jacek z Dydni
13

Nie ma co się emocjonować. Ta gra jest na tak wczesnym etapie, że może z niej jeszcze wyjść cokolwiek albo nie wyjść nic. Nawet tytuł jest roboczy i jeszcze może być kilka razy zmieniony.

14.12.2022 21:19
Jacek z Dydni
13

Ad. zanonimizowany1355584
Wyłączenie synchronizacji pionowej o dziwo rozwiązuje ten bardzo upierdliwy problem zawieszania gry w chwili otwarcia mapy.
Arma III wciąż jest rozwijana i dzisiaj oceniłbym ją lepiej.

04.11.2022 20:18
odpowiedz
Jacek z Dydni
13

System walki w jedynce mi nie przeszkadza. Przynajmniej system walki mieczem, bo petardy są mało praktyczne.
Grafika w ciągu 15 lat mocno się zestarzała, a jeszcze bardziej animacja, ale to normalne, odświeżone wersje gier z reguły poprawiają mocno grafikę i animację.
Największą wadą jedynki, która została usunięta w kolejnych częściach są te ekrany ładowania przy wchodzeniu do budynków. Połączenie wszystkich pomniejszych lokacji w danym rozdziale w jedną mapę sporo poprawi, ale będzie dla twórców gry dość trudne. Trzeba będzie dodać łączniki między poszczególnymi lokacjami i mechanikę pływania łodzią.
W jedynce w porównaniu do kolejnych części podoba mi się alchemia i rozwój postaci. Eliksiry są bardziej przydatne niż w następnych grach. Nie ma dość talentów, żeby rozwinąć wszystkie gałęzie drzewka umiejętności, ale jest znacznie więcej niż w kolejnych grach talentów dostępnych w porównaniu do wszystkich umiejętności w drzewku. Rozwinąłem na maksa siłę, zręczność, wytrzymałość i inteligencję, znak igni (bardzo przydatny w walce) i aard, style silne i grupowe. Pozostałe znaki są raczej mało użyteczne, a przy mocno rozwiniętej zręczności przeciwników szybkich kasuje się stylem silnym.

10.08.2022 14:46
1
odpowiedz
Jacek z Dydni
13

GTA VI ma zarabiać. O ile gry mogą nieść przesłanie etyczne, mieć wartość artystyczną, edukacyjną itp, o tyle duże gry, w których produkcję pompuje się wiele milionów dolarów, mają przede wszystkim wartość rynkową, mają się dobrze sprzedawać. Żeby się dobrze sprzedawać, nie należy przesadzać z kontrowersyjnymi treściami, bo można zarobić urzędowego bana na sprzedaż gry w jakimś kraju albo bojkot konsumencki itp. Naprawdę nie jest łatwo to wyważyć.
Podobnie jest z realizmem w tego typu grach. Grałem przez lata w gangsterskie: GTA III i V, Ojciec Chrzestny I i II, Scarface, Yakuza 6 i Yakuza Kiwami 2, Mafia I, II i III. Widzę balansowanie realizmu. Z jednej strony takie gry nie mogą być zbyt realistyczne, żeby nie stały się podręcznikiem dla młodocianych gangusów; a z drugiej strony nie mogą zbyt daleko odlecieć od realizmu, bo gangsterka, samochody, spluwy - to wszystko jest zakorzenione w świecie rzeczywistym, a nie w świecie fantastyki tolkienowskiej.
Jak się to uda twórcom GTA VI czy to będzie gra wybitna, średniak czy gniot - zobaczymy, nie ma co się bawić we wróżkę.

29.06.2022 17:26
odpowiedz
Jacek z Dydni
13
6.5
PC

Wiele jest krytyki pomysłu, żeby główny bohater był czarny, bo to "niemafijne". W XX mafia dominowała w amerykańskim półświatku, ale nie miała monopolu. Często współpracowała albo walczyła z grupami przestępczymi czarnymi, latynoskimi, irlandzkimi i innymi. O tym jest ta gra. Lincoln Clay nie jest członkiem mafii. Początkowo jest członkiem małego ale dobrze zorganizowanego czarnego gangu współpracującego z rodziną Marcano. Kiedy don Sal Marcano ich zdradził, Lincoln postanowił zniszczyć rodzinę Marcano. W tym celu założył własną organizację przestępczą, która częściowo opiera się na wzorcach mafijnych, ale ma własny charakter. Ta koncepcja fabularna ma sens. Jeśli w grze jest postać nierealistyczna i pasująca do reszty jak pięść do oka, to jest John Donovan. Twórcy zapewne wprowadzili go, żeby było bardziej hollywoodzko.
Ogólnie gra jest średnia. Można przy niej spędzić przyjemnie parę godzin. Nie podobał mi się system automatycznego zapisu bez możliwości zapisu ręcznego i bez możliwości wczytania poprzednich zapisów. Może też znudzić powtarzalność zadań przy przejmowaniu kolejnych biznesów.
Pojawiło się sporo błędów. Jeden uniemożliwił mi wykonanie zadania pobocznego. Miałem ukraść ciężarówkę, ale jej nie było. Ze dwa razy moje auto walnęło na drodze w coś niewidzialnego. Czasem rozmowa z enpecem się nie chciała uruchomić.

post wyedytowany przez Jacek z Dydni 2022-06-29 17:33:43
12.06.2022 16:12
odpowiedz
Jacek z Dydni
13
7.0
PC

W ogólnej ocenie dobra gra. Główną wadą jest dwuwymiarowa i czarno-biała grafika. Pisanie "Dzieciaki i tępaki płaczą, że czarno-biała, ale jak widać nie potrafią zrozumieć założeń artystycznych." to bufonada. Założenia artystyczne realizować można na różne sposoby. Kurosawa robił filmy czarno-białe nie z powodu założeń artystycznych, tylko ograniczeń technicznych. Kiedy rozwinęła się technologia kolorowa w kinematografii, to zaczął robić kolorowe filmy wcale nie gorsze od wcześniejszych czarno-białych. Grafika w tej grze sprawia, że ekran często jest małoczytelny. Prosty system walki jest efektem właśnie tego. Ze skomplikowaną i trudną walką ta gra byłaby dla wielu nie do przejścia, więc twórcy świadomie ułatwili walkę.

30.05.2022 16:13
1
odpowiedz
Jacek z Dydni
13

"Niezwyciężony”, krążownik drugiej klasy, największa jednostka, jaką dysponowała baza w konstelacji Liry, szedł fotonowym ciągiem przez skrajny kwadrant gwiazdozbioru.
Czekam z niecierpliwością. "Niezwyciężony" to naprawdę dobry materiał na grę. Szkoda, że jest tak mało gier opartych na klasyce S-F. Kilka innych dzieł Lema też zasługuje na swoje adaptacje. Utwory Jacka Dukaja - chciałbym się przenieść do "MIASTA" jako "Córka łupieżcy". A z literatury anglojęzycznej choćby Larry Niven i jego "Pierścień", "Dziedzictwo Heorotu".

30.05.2022 15:55
2
odpowiedz
Jacek z Dydni
13

To nie jest ranking najlepszych aut, tylko najbardziej pasujących do stylu jazdy Scorpiosa. RX-7 niezbyt mi pasowała, wolałem Acurę RSX. Mój kolega preferował Skyline'a.

29.05.2022 18:31
odpowiedz
Jacek z Dydni
13

Każdy wiedźmin ma swoje zalety i wady. Dwójkę należy porównywać z jedynką, bo powinna rozwijać jej zalety i niwelować wady. W dwójce w stosunku do jedynki bardziej podobała mi się różnorodność broni i zbroi, walka. Mniej mi się podobał system rozwoju postaci i mało przydatne eliksiry, zbyt oskryptowane walki z bossami i QTE, no i minigry, kościany poker na małe stawki stracił sens, a walki na pięści były zbyt łątwe.

29.05.2022 16:09
odpowiedz
Jacek z Dydni
13

Z cyklu inkwizytorskiego przeczytałem 2,5 albo 3,5 tomu, już nie pamiętam. Można go nie lubić. Ale skreślać grę na wczesnym etapie produkcji, bo materiał źródłowy uważa się za słaby? Ze słabego materiału też można zrobić dobrą grę. Wyluzujcie i poczekajcie do premiery.

29.05.2022 09:58
Jacek z Dydni
13

pisz
Skoro współpraca z tą firmą od lat przynosiła zyski i to z minimalnym wysiłkiem ze strony CD Projekt RED, to dbanie o biznes nakazywałoby kontynuowanie współpracy. Zrywając ją, RED działa antybiznesowo. Chcą się przypodobać środowiskom, dla których sprawy polityczno-ideowe są ważniejsze niż biznes.

28.05.2022 21:58
odpowiedz
Jacek z Dydni
13

CD Projekt RED bardzo chce się zaangażować w spór polityczno-ideowy. Ktoś powinien im prosto, tak po wiedźmińsku wytłumaczyć, że nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu. Gdyby ta firma była mocno kojarzona z postawą ideową, z którą RED się nie zgadza, to można by taki manewr zaakceptować, ale nie mamy do czynienia z taką sytuacją. Jedna osoba jest związana z legalnie działającą organizacją. Nie udowodnili tej osobie, że zrobiła cokolwiek złego. I na tej podstawie zrywają umowę. Przecież to właśnie jest dyskryminacja za poglądy!
Wspomnijmy też, że książkowy Geralt z Rivii nie był zwolennikiem aborcji.
Mam na kompie wszystkie trzy wiedźminy i zastanawiałem się ostatnio nad kupnem cyberpunka. Nie kupię. Skoro redzi tak bardzo chcą być czerwoni, niech będą, ale nie za moje pieniądze.

post wyedytowany przez Jacek z Dydni 2022-05-29 10:04:35
28.05.2022 11:23
odpowiedz
Jacek z Dydni
13

Odpychający, stronniczy tekst. Zobaczę jeszcze ze dwa takie i nie przedłużę abonamentu.

06.03.2022 12:52
odpowiedz
Jacek z Dydni
13
3.0
PC

Gra ma absurdalną cenę i wymagania w porównaniu do tego, co oferuje. Różnice w stosunku do oryginału nie sprawiają, że gra się przyjemniej. No i typowo totalwarowe zgliczowanie. Niektóre funkcje raz działają, raz nie i nie wiadomo dlaczego. Gra potrafi nagle wyjść do pulpitu.
Podsumowanie: jeśli masz ochotę na starożytne klimaty, to oryginalny Rome jest lepszy albo Rome II.

post wyedytowany przez Jacek z Dydni 2022-03-06 12:57:36
16.10.2021 09:59
odpowiedz
Jacek z Dydni
13

Moralność w grach trzeba oceniać z uwzględnieniem dwóch czynników. Po pierwsze gry są tworzone przez ludzi mających własne przekonania i pojęcie o moralności. Najczęściej wywodzące się z mocno już rozrzedzonej etyki chrześcijańskiej w cywilizacji europejskiej albo z cywilizacji japońskiej. Po drugie gry poruszają różną tematykę i ma to ogromny wpływ na decyzje moralne. Inaczej określimy granice tego co moralnie dopuszczalne w jakimś symulatorze zawodowym czy grze randkowej, inaczej kiedy mamy powstrzymać grupę terrorystów, inaczej kiedy chodzi o ratowanie świata.
Kwestie moralne najlepiej rozwinięte są w grach, które mają dużo możliwych rozwinięć fabularnych. Przytoczę mało popularne u nas przykłady. Way of the Samurai 4 daje wiele możliwych rozwinięć i podobnie jak w rzeczywistości trudno od razu przewidzieć konsekwencje niektórych decyzji.
Rzadko kto znajduje się w sytuacji, kiedy ma decydujący wpływ na losy tak wielu ludzi, więc drugi przykład bardziej przyziemno-realistyczny School Days. Można doprowadzić do zakończenia, w którym główny bohater związał się z jedną z bohaterek i reszta ułożyła sobie życie, można doprowadzić też do marzenia każdego chłopca (i niejednej dziewczynki) - haremu, ale jest wiele zakończeń złych i bardzo złych. Nie ma wyborów oczywistych, bo nie znamy na początku ich konsekwencji i niepodjęcie decyzji też jest decyzją mającą swoje konsekwencje, jeśli nie dokonasz wyboru na czas, szansa mija i życie toczy się dalej.
Największy problem moralności w świecie prawdziwym to właśnie nieprzewidywalność skutków wielu naszych decyzji, działań i zaniechań.

02.09.2021 12:55
odpowiedz
Jacek z Dydni
13

Nie polecam. Ani pod względem samej gry, bo mogła by być lepsza, ani tym bardziej społeczności. Komunikacja między graczami "wbudowana" w grę, czyli kwestie, które są automatycznie przekładane na inne wersje językowe są nieliczne i niepraktyczne. Większość graczy nie zna żadnego ludzkiego języka, no "łi spik anerikan", ale nie bardzo. O ile w trybie współpracy czteroosobowej "obrona oddziału" da się dogadać albo chociaż uważać na to, co inni robią i się skoordynować bez słów, to w trybach dla kilkunastu czy kilkudziesięciu graczy przydałoby się trochę taktyki i współpracy, a bez komunikacji to się przekształca w chaotyczną i bezsensowną nawalankę. Są lepsze gry sieciowe.

post wyedytowany przez Jacek z Dydni 2021-09-02 14:41:06
02.09.2021 12:44
Jacek z Dydni
13
5.5
PC

Nie polecam. Komunikacja między graczami "wbudowana" w grę, czyli kwestie, które są automatycznie przekładane na inne wersje językowe są nieliczne i niepraktyczne. Większość graczy nie zna żadnego ludzkiego języka, no "łi spik amerikan", ale nie bardzo. O ile w trybie współpracy czteroosobowej "obrona oddziału" da się dogadać albo chociaż uważać na to, co inni robią i się skoordynować bez słów, to w trybach dla kilkunastu czy kilkudziesięciu graczy przydałoby się trochę taktyki i współpracy, a bez komunikacji to się przekształca w chaotyczną i bezsensowną nawalankę. Są lepsze gry sieciowe.

31.01.2021 16:25
odpowiedz
Jacek z Dydni
13

Gra godna polecenia. Jest interesująca i oddaje atmosferę lat czterdziestych. Hobbyści z różnych dziedzin mogą wskazać pewne nieścisłości. Moja obserwacja: Cole Phelps nie posługuje się bronią jak marine. Pistolet trzyma oburącz, czyli nowocześnie, a podczas DWŚ w US Marine Corps uczono strzelać z pistoletu z jednej ręki. Broń długą, kiedy nie strzela, trzyma lufą w górę, ówczesna praktyka była lufą w dół. Ale takie rzeczy nie przeszkadzają. Co mi nie pasowało, to wprowadzone nieco na siłę elementy zręcznościowe - to bieganie po rozpadających się dekoracjach filmowych było trochę bez sensu i fakt, że w pościgach pieszych wszyscy podejrzani niezależnie od wieku czy tuszy uciekają równie szybko i w ten sam sposób przeskakują przez płoty.

post wyedytowany przez Jacek z Dydni 2021-01-31 16:27:53
31.01.2021 16:10
odpowiedz
Jacek z Dydni
13

20 lat minęło... Dzisiaj Summoner nie ma już potencjału, żeby przyciągać, ale może zainteresować młodych ludzi, którzy chcą się przekonać, jak wyglądały RPG w epoce prewiedźmińskiej.

17.01.2021 12:57
odpowiedz
2 odpowiedzi
Jacek z Dydni
13

Z jednej strony Arma III jest rozbudowana, znacznie bardziej realistyczna od większości głupich nawalanek i stanowi wyzwanie. Z drugiej strony koszmarna optymalizacja, płynność gry kiepska przy procesorze Intel Core i7-8750H i 32 giga RAM-u i średnich ustawieniach grafiki, do tego powtarzający się błąd zawieszeniem przy otwieraniu mapy, jeszcze pół biedy jak wyjdzie do pulpitu i wyrzuci komunikat o błędzie, częściej wiesza się tak, że trzeba resetować komputer. Czuję się jakbym wrócił do epoki Windows 98. Jeśli ktoś trafi na grubą promocję typu -80%, to można kupić, ale po normalnej cenie szczerze nie polecam.

post wyedytowany przez Jacek z Dydni 2022-12-24 09:49:33
17.01.2021 12:45
Jacek z Dydni
13
4.0
PC

Są gry 1. denne, 2. słabe, 3. przeciętne, 4. dobre, 5. wybitne. I są niestety gry łączące 1 i 5, co daje średnią 2. Z jednej strony Arma III jest rozbudowana, znacznie bardziej realistyczna od większości głupich nawalanek i stanowi wyzwanie. Z drugiej strony koszmarna optymalizacja, płynność gry kiepska przy procesorze Intel Core i7-8750H i 32 giga RAM-u i powtarzający się błąd zawieszeniem przy otwieraniu mapy, jeszcze pół biedy jak wyjdzie do pulpitu i wyrzuci komunikat o błędzie, częściej wiesza się tak, że trzeba resetować komputer. Czuję się jakbym wrócił do epoki Windows 98.

28.12.2020 13:52
odpowiedz
Jacek z Dydni
13

Też przeszedłem w tym roku Wiedźmina 1 na najwyższym poziomie trudności i nie uważam, ze jest trudniejszy niż 3. Może dlatego, że lepiej opanowałem system walki niż w 3. Trudno jest głównie w pierwszych dwóch rozdziałach, zwłaszcza w drugim na bagnach kilka razy spieprzałem przed kokacydium i wiwernami. W trzecim miałem już rozwiniętego wiedźmina z argentią na srebrnym mieczu i urządzałem nocą masakry potworów na bagnach - super źródło doświadczenia i trofeów na sprzedaż. Nie zginąłem ani razu.

post wyedytowany przez Jacek z Dydni 2020-12-28 13:53:40

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl