https://www.reddit.com/r/stalker/comments/1gx1sds/i_have_tested_alife_20_for_10_hours_straight_3/
https://www.reddit.com/r/stalker/comments/1gx1h3q/wondering_if_alife_will_truly_be_what_i_was/
Niestety wychodzi na to, że to prawda i cóż obecny system to marna podróba z losowym, dziwnym spawnem próbującym imitować A-Life.
Duża część rdzenia Stalkera to właśnie ten system, a na chwilę obecną on nie istnieje, lub wersja 2.0 nie ma mieć nic wspólnego z oryginałem i to co widzimy w grze jest właśnie zamierzonym efektem przez twórców. Obym ja i reszta się mylili, i prędzej czy później ujrzymy w pełni sprawną "symulację" życia w Zonie.
Bump, wciąż aktualne - cena wciąż do niewielkiej negocjacji
Sorry za spam, aczkolwiek podrzucam nowy link ze względu na delikatną korektę w tytule ogłoszenia
https://www.olx.pl/d/oferta/laptop-gigabyte-a5-k1-15-6-ryzen-5-5600h-16gb-512-rtx3060-CID99-ID10p1zw.html?bs=olx_pro_listing
Edytowałem ogłoszenie, dzięki za zwrócenie uwagi
A dla użytkowników forum - 15,6" czyli standard.
Ahoj Forumowicze!
Jak w tytule - mam do zaoferowania laptopa.
https://www.olx.pl/d/oferta/laptop-gigabyte-a5-k1-ryzen-5-5600h-16gb-512-rtx3060-CID99-ID10p1zw.html?bs=olx_pro_listing
Tak właściwie wszystkie najważniejsze informacje są pod tym linkiem. I tak jak w linku - cena do negocjacji, w granicach rozsądku.
W razie jakichkolwiek pytań, form wysyłki itd. śmiało pisać, czy to tutaj czy na OLX.
Laptop oczywiście wciąż na gwarancji.
Ciekawe kto dostanie rolę geja stawiam, że będzie nim Wrzód...
Znaczy się Wrzód najprawdopodobniej był wielkim miłośnikiem zwierząt (w szczególności owiec) i właśnie za to trafił do kolonii, tak że...
Piękna 10/10, pamiętam jak postowałeś 2 lata temu na reddicie
https://www.reddit.com/r/gay/comments/k851st/my_first_christmas_tree/
Czy tryb Contagion (który wygląda na to, że jest po prostu poziomem trudności) będzie można odblokować po ukończeniu gry (tak jak to ma miejsce w nowych Residentach, gdzie najwyższy poziom trudności można odblokowac płacąc lub po prostu kończąc grę na niższym) czy jest on tylko w formie DLC?
Jeśli to drugie (a na to wychodzi) to w takim razie kij im w oko.
Pozdrawiam cieplutko

Żarty żartami, ale to dosłownie miało być zakończenie oryginalnej trylogii GOW (a przynajmniej taki był pomysł twórców).
Kratos wycina inne panteony, a na końcu miała być scena z 3 mędrcami podążającymi za gwiazdą, zmierzającymi do Jezusa (3 mędrców to Kratos i dwóch pozostałych bogów wojny z innych panteonów).
Sam obraz 3 mędrców pojawia się zresztą w GOW II:
https://godofwar.fandom.com/wiki/Predictions_and_Revelations
Zresztą Cory Barlog potwierdził, że chrześcijaństwo jest częścią tego uniwersum.
Więc może oryginalne założenie wciąż może się wydarzyć i tak właśnie zakończy się seria.
No i same emulatory nie są idealne i niektóre mogą ci zrąbać kompa dlatego część z nich jest uznana za niebezpieczne programy.
?
Lisowi nie oto chodzi co Ty masz na myśli.
Z twojego komentarza wyniki, że Ty piszesz o cinematicach, kompletnych renderach CGI - tak, tego nie dasię akurat odtworzyć. Jednakże ludzie mają na myśli pierwsze pokazy gameplayu, które wbrew pozorom nie były specjalnym renderem, a grywalnym segmentem gry.
ALE
(zawsze musi jakieś być)
To tylko segmenty, w dosłownym tego słowa znaczeniu. Po premierze W3 z tego co niektórzy twórcy mówili, czy może z informacji, które wyciekły/zostały odkopane z plików gry, segmenty co prawda były grywalne lecz jedynie jako małe fragmenty specjalnie przygotowane na pokaz. Jak próbowali je potem z integrować do pełnej gry, okazywało się, że kod się sypie i nic się nie klei.
Ale tak masz rację, były to typowo przygotowane fragmenty pokazowe (zapewne niektóre, mogły być renderem na silniku gry, tzn. specjalnie przygotowaną podbitą cutscenką z interfejsem, która ma imitować gameplay).
Co do kwestii podkoloryzowania i nakładania wielu postprocesów - to raczej standard w branży. Nawet jeśli gameplay jest prawdziwy i jest częścią gry, to w końcu na zwiastunie musi wyglądać jak najlepiej/godnie reprezentować grę.
Co naśmieszniejsze z całej tej sytuacji to postawa Redów - w końcu to samo zrobili z Cyberpunkiem. Pokaz z 2018 to nic innego jak taki sam specjalnie przygotowany, działający wycinek świata, czego dowiedzieliśmy się dopiero po premierze gry. Wbrew zapewnieniom Redów, którzy zarzekali się w tym okresie, że to co pokazują jest integralną częścią gry, nie przygotowaną specjalnie na pokaz i gracze nie muszą się martwić o powtórkę jak było w przypadku pokazów W3...
Tutaj z kolei gameplaye W3, o których wspominam:
https://www.youtube.com/watch?v=BivVXw-NLTw
https://www.youtube.com/watch?v=gdinzNN93-M
A po czwarte twórcy lecą w kulki zestawiając RTX 2060 i 3060 (które nie są równe nawet sobie) z RX 6800 XT!
Więc nie przyklaskiwanie twórcom za całkowite olewanie optymalizacji to nie jest droga jaką powinni obierać gracze, ponieważ gra nie oferuje nic przełomowego żeby wyskakiwać z takimi wymaganiami (które jak już wspomniałem są zresztą wyciągnięte z 4 liter, no chyba, że zieloni posmarowali).
Co prawda Wiedźmin 1 zasługuje na remake, tak mimo wszystko liczyłem, że pod nazwą Canis Majoris jednak krył się RPG akcji niepowiązany z Geraltem.
W końcu uniwersum Wiedźmina to nie tylko wiedźminy, ale również czarodzieje, najemnicy, potwory, elfy... i z chęcią zobaczyłbym grę z innej perspektywy niż zmutowany zabójca potworów. Może 3 projekt, który ma być coopem/multiplayerem zagwarantuje to (aczkolwiek wątpię, zapewne będziemy grać po prostu wiedźminami, co jednak też jest świetne).
Teraz pytanie czy w remaku jedynki zachowają style walki i czy nie pojawi się ta mechanika w Wiedźminie "4".
Zważywszy na fakt, że nową Bayonettą została Jennifer Hale, która jest weteranem w branży co oznacza, że za rolę na pewno wzięła więcej niż 4k - no cóż wychodzi na to, że Kamiya (czy ktokolwiek kto za to odpowiada) chciał po prostu nowy głos do Bayo. A Platinum przez dłuższy czas przedstawiało narrację, wedle której Hellena miała napięty grafik, no coś na pewno jest na rzeczy.
Aż wróciły wspomnienia ze sprawy z Hayterem i MGS V, ale w jego przypadku Kojimbo w ogóle się z nim nie skontaktował (zresztą Stefanie Joosten również miała brać udział w Death Stranding, a wyszło jak wyszło).
To niech się od Love Death and Robots uczą pisania scenariusza
Wooho, nowe fryzury! A czy dalej będą one przypisane do konkretnego typu ciała, czy może wreszcie pozwolą na swobodne używanie niezależnie od tego czy gramy kobietą/mężczyzną/postacią niebinarną?
(Tak bardzo mnie to irytowało, "pełna swoboda" w innych kwestiach personalizacji, ale wymienne używanie fryzur to już za dużo - a męskie fryzury w CP77 są obrzydliwe)
Co do samej aktualizacji, ot 4 liter nie urywa, jednakże rozszerzenie zapowiada się ciekawie, może nawet lepiej niż podstawka.
Chyba nic nie trzeba dodawać do tego...
https://www.reddit.com/r/nier/comments/w8gapp/hello_i_get_lots_of_messages_and_i_cant_read_them/
Iii kolejny filmik. Pojawia się cutscenka, dziwna postać, kaplica? i skrzynka, którą może otworzyć 9S (spoiler alert -
spoiler start
autor nagrania tego nie zrobił).
spoiler stop
Moim zdaniem? Jakaś kampania marketingowa, może nowa zawartość na switcha. Lub Yoko Taro trolluje fanów, tak po prostu.
Sposób pokazywania filmików, czas założenia konta, zabawa w kotka i myszkę , a nawet nick sadfutago (futago według tłumacza to twins czyli bliźniacy, a w końcu mówimy o serii Nier) - zbyt wiele rzeczy wskazuje na "przypadek".
Ależ oczywiście, że tak właśnie będzie. Standardowo okaże się, że ci najeźdźcy to tak naprawdę templariusze (no kto by się spodziewał...), którzy przybyli szukać jakiegoś artefaktu, a Aztekowie to tak naprawdę odłam zakonu assasynów...
Pozwolę sobie podwędzić komentarz Ravgn z Reddita:
Allow me to spare you a good 60$ over Assassin's Creed : Prophecy, traveller :
- First 20 minutes casually strolling in Tenochtitlan with our flirty Aztec Hero.
- Traitorus Aztec Priest sacrifices hero's girlfriend to Blood God on altar while he consults and corrupts Montezuma II about Spaniard invasion.
- Our hero manages to escape and meets outcast old witch lady in jungle whom gives you information on Templar cults and gives you spooky mask of Huitzilopochtli so you can become spirit of vengeance because hey, cool hawk hoodie.
- Hernan Cortes was a SAGE?
- I dont give a damn about Spaniards or future anymore, Im just here to killl you PRIEST. ATZI IS AVENGED! But I dont feel ANYTHING DIFFERENT!
- *Crisp voice* I was wrong, I could've help my race survive. I was too stubborn and now I must live through this as the solo survivor of my race. I write this scroll so future generations wont forget us. We were there. We summoned the end of days as the wrath of the sun god Huitzilopochtli fell upon us and managed to prevent it from destroying our world.
- Layla : THEY KNEW HOW TO PREVENT SOLARFLARE!
RPG w takich klimatach to świetny pomysł (wielka szkoda, że twórcy takie settingi właśnie pomijają, podobnie zresztą ze starożytnością), ale skoro w formule nowych ubisoftowych assasynów to podziękuję (nie, nie podobają mi się potężne mapy, z powtarzalną zawartością na setki godzin, z "opcjonalnymi" mikropłatnościami w grze singleplayer), a już na pewno nie w sosie teorii spiskowych o templariuszach, pradawnych itd., które nie mają końca.
Niestety raczej nie ma co liczyć, że właśnie te elementy wylecą z kolejnych części, a szkoda bo jako nieliczni wybierają ostatnio ciekawe lokacje i okresy historyczne.
W dodatku po tym co ostatnio wyprawiają, to mam również nadzieję, że przynajmniej część graczy postanowi bojkotować kolejne tytuły ubi.
Świetny artykuł i w pełni się z nim zgadzam.
Oczywiście, że w grach najważniejsza jest rozgrywka i rozrywka wynikająca z tego. Jednakże gdy gra posiada system skinów to duża część graczy chce co jakiś je zmienić, otrzymać coś nowego, dobrze wyglądającego.
Obecny problem w grach w F2P z tego typu rzeczami, jest taki, że tak właściwie dla graczy nie płacących ten system skinów nie istnieje. No tak, co jakiś czas odblokujesz sobie byle pierdołę, lub dostaniesz sezonową/eventową skórkę, którą będzie każdy używał. Z kolei gracz płacący (karnet/season pass/battle pass, sklepik itp.) co chwile będzie miał coś wyjątkowego i naprawdę dobrze wyglądającego.
A i to nie jest problem jedynie gier w F2P. Doskonale pamiętam jak Ubisoft przepychał zmiany w R6 Siege - obecnie najlepsze (oryginalne, różniące się modele) skiny są tak właściwie za paywallem. I patrząc na branżę ta zmiana już nadeszła i z nami pozostanie na długo.
Zresztą w płatnych, pełnoprawnych grach singleplayer to również się pojawia (co jest chyba najbardziej przerażające). Po co nagradzać gracza, za ukończenie gry na najwyższym poziomie trudności, pokonanie jakiegoś opcjonalnego bossa czy tym podobne rzeczy, skoro można mu zaoferować sklepik i opcjonalne skiny lub materiały do craftingu.
Brakuje jeszcze narzekających na brak polskiego lektora czy głosów od gawiedzi co się nie ocknęła jeszcze z letargu i nie zauważyli, że od lat nie jest on już normą...
Masz na myśli wszechwiedzącego Hydro?
"A jego słowo standardem w branży się stało"

Najistotniejszą z nich wydaje się ta, według której Black Myth: WuKong ma nie być grą typu soulslike. Jest to o tyle zaskakujące, iż tytuł od początku był na taką kreowany – a przynajmniej tak się wydawało. Oznacza to, że będziemy mieli do czynienia po prostu z trudnym RPG akcji.
Nie ma być soulslikiem bo nigdy nim nie był! Twórcy nigdy o tym nie wspominali (przypięty obrazek, info z oficjlanej strony gry z 2020 roku, po pokazaniu gameplayu), jedynie serwisy growe przypięły taką łatkę (eksperci od siedmiu boleści...).
Bardzo dobrze, nie każdy świat w grze musi być na siłę jedną wielką mapę, która próbuje upchać całe krainy i kontynenty w wersji mikro.
W końcu nawet Wiedźmin 3 , nie był jedną, wielką otwartą mapą, tylko został podzielony na "krainy", a wcale mu to nie zaszkodziło.
W ciągu trzech najbliższych lat chcemy stać się potęgą [w segmencie] pierwszoosobowych strzelanek […].
Ale przecież wy byliście potęgą!
Ehh nic nie trwa wiecznie, a chciwość wciąż zbiera żniwo w postaci znanych i lubianych serii.
Customizacja nie zawiodla pod tym wzgledem np w CP2077
Eee w cyberpunku mogłem zrobić sobie postać transseksualną, ale już nie mogłem wybrać kobiecych fryzur dla męskiej postaci i na odwrót, ze względu na to, że są one przypisane do płci.
Bo tak.
Personalizacja w Cyberpunka jest średnia. Saints Row akurat robi to dobrze, bardzo dobrze.
Takiego braku logiki i bezsensownych zachowań bohaterów nie widziałem od czasu ósmego sezonu Gry o Tron.
Interesujące
W takim razie poczekaj, aż zobaczysz zakończenie...
A widzisz z perspektywy kupującego, wysyłka po przedpłacie to dla mnie czerwona flaga i z automatu odpada. Toż to jest plaga w przypadku oszustw internetowych.
Imiona postaci, rody/"domy" i ich relacje (dość mocno pokręcone np.
spoiler start
Mohg, który porywa swojego przyrodniego brata Miquellę, żeby zostać jego małżonkiem gdy ten stanie się bogiem, co pozwoli mu na powstanie nowej dynastii jakkolwiek miałoby to działać)
spoiler stop
, sytuacja geopolityczna, bardziej przyziemna otoczka fabularna (z pozoru, bo to wciąż jednak gra FS więc na końcu się dzieje).
Ja grając i zagłębiając się w fabułę, czułem, że jednak Martin zdecydowanie miał swój jakiś tam udział przy tworzeniu gry. Może nie największy, może to wciąż soulsy i chore wymysły Zakiego, ale nie można całkowicie negować wkładu Martina, bo on jednak jest.
No bo serio, czy ktokolwiek kto grał w Elden Ring zauważył jakiś namacalny wkład Martina?
Oczywiście, że tak.
Jeśli chodzi o samego Sandersona, skoro sam jest zainteresowany (o czym mówił już kiedyś, co zresztą jest wspomniane w artykule) to mógłby mieć większy wkład gdyby dogadał się i uzgodnił szczegóły z Bandai Namco (i ze studiem, z którym by współpracował).
Może i inne studia są lepszym rozwiązaniem, żeby w pełni rozwinąć jego autorski potencjał w medium jakim są gry, pytanie czy taka współpraca jest w ogóle możliwa (czyli czy ktoś inny mu to w ogóle zaproponuje)? Więc lepiej, żeby to było FS czy inne studia spod skrzydeł Bandai niż żadne.
Brak recenzji Hadesa to jest zbrodnia.
"Największy portal o grach w Polsce" taa...
Przestań się z nimi pieścić i kontaktuj się z rzecznikiem.
Ludzie próbowali i się im to udawało, aczkolwiek nie od razu i łatwo nie będzie. Nie odpuszczaj takiej januszerce.
Więc tak masz szanse, po prostu polskie sklepy lecą w kulki z klientami, a właśnie przez bierną postawę mamy takie sytuacje.

Top cztery, czterech artykułów, o czwartej (a jednak nie czwartej) części pewnej serii.
Jestem całkowicie zaskoczony powrotem JoJo. Co prawda remaster (kujcie żelazo póki gorące, czyli dajcie wincyj!!!), lecz wreszcie na inne platformy.
Pytanie czy pojawi się coś nowego? Osobiście z chęcią zagrałbym w kolejną arenówkę 3D (tak wiem, że EOH miał wiele problemów, jednakże koniec końców dość ciekawa produkcja, która o dziwo działa), których za wiele jednak nie ma, a także singleplayer w stylu Persony lub Y7, w końcu co jak co ale pokręcone walki z JoJo idealnie pasują do tego formatu. Zresztą jest nawet (i to wciąż rozwijana!) battle royale w tym uniwersum - Last Survivor. Niestety tylko na automatach w Japonii.
Co do pozostałych gier - Exoprimal wygląda jak Anthem. Dosłownie. Mam nadzieję, że na tym podobieństwa się kończą, i w przeciwieństwie do Anthem będzie dobrą grą.
Reshade? Gotowe propozycje od innych najczęściej z Nexusa, aczkolwiek ja osobiście robię własne (od najczęściej poprawiam wyostrzanie i cienie+oświetlenie) lub biorę gotowca i dostosowuję go pod siebie (zależnie jak bardzo ingeruje w kolorystykę gry).
W ogóle mogę używać reshade w trybie Online i nie martwić się o banicję? Co prawda reshade znajduje się na białej liście EAC, lecz wolę się upewnić.
Ale to nie Elden Ring ma problem z "sejwami", tylko gry ogólnie czasami mogą się nie dogadać z systemem zapisu w chmurze.
Zresztą zdarzyło mi się to kilka razy w innych produkcjach, ot gra dobrze się nie zamknie, lub wyłączę Steama, a synchronizacja się jeszcze nie zakończyła, i przy następnym uruchomieniu dostaję powiadomienie o wybranie save'ów lokalnych lub z chmury (wystarczy przeczytać i wybrać odpowiednią opcję, a nie klikać na pałę). Powiem więcej, najczęściej taka sytuacja występowała na Uplayu, gdy swego czasu grałem... w R6 Siege. Tak, gra multiplayer, gdzie postępy profilu są tylko w chmurze.
Wolę przeznaczyć ten czas na rzeczy które mogą pomóc komuś innemu a może i uratować życie.
Czyli na pisanie tutaj postów o tym jak to nie możesz grać, bo przeznaczasz ten czas na inne, ważniejsze rzeczy.
Tak trzymaj i nigdy się nie zmieniaj Alex.
That's cute. "Judgement cut" pewnej bardzo dużej katany od pewnej bardzo znanej z trailerów pani. To również wygląda fenomenalnie.
Patrząc na to jak bardzo bronie pod dex z późniejszych etapów potrafią być op, zdecydowałem się pójść w dex. Mam 20 siły i 18 dexa jak na razie, ale chyba będę rozwijał właśnie to. Zresztą wielkie zakrzywione miecze też lubią zręczność, więc czemu nie.
Zastanawiam się tylko czy ładować też w Arcane czy wiarę. Arc jest mocno powiązane z magią krwi, w przypadku wiary to widziałem Halo Scythe, czyli kosę, która strzela świetlnymi krążkami, coś jak zaklęcie Gaela z DS3. Z drugiej strony dzielone obrażenia na "'święte" wydają się dość średnie. W ogóle są jakieś ciekawe bronie, które mają dzielone z elektrycznością? W DS3 kilka ich było.
Może problemem jest fakt, że ludzie nie są fanami Piranii, a ich serii gier o nazwie Gothic, gdzie w szczególności dwie pierwsze części w czasach gdy miały premierę były naprawdę bardzo dobrymi grami (dla mnie świetnymi są do dziś i ściągając różowe okulary nostalgii - wciąż się trzymają, niestety niekoniecznie graficznie, a już na pewno nie jedynka ze sterowaniem).
Gothic 3 już był swego rodzaju spadkiem jakości (lub raczej skokiem na głęboką wodę, który nie do końca się udał, oczywiście wydawca nie pozostaje bez winy), pierwszy Risen był w porządku (na pewno system walki lepszy niż w Gothicu 3), kolejne Riseny już gorzej (rzadko wspominane przez graczy, a trójka to w ogóle zapomniana).
No i jest Elex - moim osobistym zdaniem nijaki miszmasz wszystkiego. Sorry, ale ten świat i klimat mi się nie widzi. Dwójka z kolei to znowu ta sama formuła, w dodatku wygląda gorzej niż jedynka (poważnie, coś jest nie tak z modelami postaci)?
Może czas ruszyć wreszcie do przodu i zacząć strugać coś nowego w drewnie, a nie ciosać te same kołki. Mamy 2022 rok i skoro mniejsze studia sobie radzą, to tacy weterani powinni dostarczać zdecydowanie lepsze produkty. W porównaniu do starszych gier tego studia, czuję regres (zauważalny od drugiego Risena).
I żeby nie wyszło, że jestem hejterem - ja uwielbiam serię Gothic, w szczególności własnie dwie pierwsze części. Za to jakimi są grami, a nie od kogo.
Spam w wykonaniu użytkownika Chris, oczywiście pod newsem o krypto
https://www.gry-online.pl/forum_user_info.asp?ID=164753
https://www.gry-online.pl/newsroom/ponad-50-transakcji-z-bitcoinami-na-steam-bylo-podejrzanych/komentarze/z0215f2?N=1
"Dlaczego takie gry jak soulsy, god of war, rdr2 sa tak malo dynamiczne?"
Dobra, już wszystko jasne. Następnym razem postaraj się lepiej
Oooo, a więc to tam. Oczywiście, że liznę dokładnie krainę czerwonego nieba, ale po kolei, jest jeszcze mnóstwo rzeczy do zrobienia w Limgrave.
Zresztą koniec końców i tak będę kontynuował drugą postacią czyli włóczęgą, porzucając konfesera. W ostateczności w ładuję kilka poziomów w fth jeśli zdecyduję się na bronie hybrydowe. Bo patrząc na listę jest kilka ciekawych
kosa, która wymaga 25 fth+str i dex
widziałem też chyba czerwony twinblade, który zadaje obrażenia od krwawienia? ale nie mam pojęcia co wymaga i co to w ogóle jest.
I muszę przyznać, że powerstance dla ciężkich broni potrafi być hmm interesujący. Dwa duże młotki wyglądają przekomicznie. Z drugiej strony nic nie pobije kombinacji z DS2.
Huh, ulepszone bronie i to za darmo, no no. Z tego co słyszałem to można znaleźć również Uchi+4 (podstawową na pewno, bo znalazłem, ale na żadną ulepszoną jeszcze nie natrafiłem).
Dobra, teraz to jestem zmotywowany (Vergil approved).
Hah, tak właśnie robię, ale jak wspominałem na konfesorze trochę średnio mi się to widzi. Endgamowe bronie hybrydowe (np. str+dex+fth) zawsze w soulsach były spoko, dlatego pomyślałem, że taka klasa na początek będzie dobra. Nooo, niekoniecznie gdy chcę zaczynać grać typowo pod melee.
Z drugiej strony aż tak się nie zapuszczałem, tzn. do Bloodborne'a trafiłem, ale dość szybko się ulotniłem.
spoiler start
Podziemna studnia czy rzeka Siof? też wydaje się dość trudna i zdecydowanie jest wysoko poziomową lokacją. Aczkolwiek dość ciekawą i gwiaździstą...
spoiler stop
Na pewno zdecydowanie ułatwiło by mi ulepszanie broni, w soulsach z bazową dość długo można biegać, tutaj wręcz przeciwnie - czuć, że przeciwników mocniejszych jedynie się łaskocze. A nie chcę od razu ulepszać oręża, którego dość szybko się pozbędę i.... no błędne koło.
Mimo wszystko git gud, z rycerzem wbiję 20/20, zapewne wezmę wielki zakrzywiony z krwawieniem i polecimy wtedy ubijać bestie zanim wezmę się za zamek (albo zamek ponownie weźmie się za mnie).
Tak w ogóle jak sądzicie - jaki rodzaj broni? W DS3 ultra i zwykłe gs były dość spoko, w ER jeszcze się nie zdecydowałem (dlatego myślę nad quality build), bo nawet nie wiem czego oczekiwać.
11 godzin za mną i zaczynamy nową postacią, tym razem starym dobrym rycerzem. Żałuję, że wziąłem konfesora, 34 poziom bodajże, i wszystko mnie ora, a ja nawet nie mam dobrze statystyk rozlokowanych nie mogąc używać za bardzo broni, bo musiałem nadrabiać HP i wytrzymałość...
W ogóle jeśli chodzi o poziom trudności to czy nie jest za bardzo wyśrubowany? Wszystkie Soulsy za mną, Sekiro, Nioh, The Surge - i tak było ciężko nawet bardzo. Ale niech mnie, ER jest trudniejszy. Stormveil Castle to chyba jakaś późniejsza lokacja. Ci burzowi rycerze tak właściwie na 3 strzały mnie biorą, cały czas stunują swoim skillem...
Poza tym system walki wydaje się trochę inny? Wiem, że gra premiuje łamanie postawy, ale kontra po bloku nie zawsze się sprawdza, bo większość przeciwników automatycznie atakuje i przerywa. Okienka czasowe na atak są jakby ciaśniejsze niż w soulsach? Prawie wszystko ciągle atakuje i stunuje. W ogóle poise działa tak jak w pierwszych soulsach czy znowu powrót hyper armor z DS3? Miało być jak w jedynce, ale jak na razie wieczny stunlock.
No nic, git gud i tym razem lepiej trzeba postać rozwinąć. Co najmniej 20/20 w str i dex żeby móc mieć jakiś punkt wyjścia.
GTX 1070+Ryzen 5 3600, rozdziałka 3440x1440 (tak, niestety z pasami po bokach...), średnio-wysoko-ultra i działa nie licząc stutteringu.
Więc jeśli chodzi o wydajność to nie jest najgorzej
Gra, jak i ten silnik "wspiera" ultrawide - tzn. gra renderuje takie rozdzielczości, po prostu są pasy po bokach/przycięty obraz.
Mam nadzieję, że tym razem dodadzą oficjalne wsparcie (w końcu po to kupiłem monitor ultrawide, żeby grać w ultrawide), a jak nie to moderzy wykombinują jakieś obejścia, które pozwoli na taką rozgrywkę online, bez ryzyka wyłapania bana.
Czy można traktować te oceny poważnie?
Tak
Bierz pan kasę i spadaj.
Mam nadzieję, że pomimo takiej dużej odprawy, po pozbyciu się tej pijawki MS zaprowadzi wreszcie porządek i ogarnie ten toksyczny bajzel. Mam nadzieję...
Eh, Japończycy to mają chyba uczulenie na obecnie panujące standardy technologiczne (czyt. PC to wciąż dla nich czarna magia). Brak wsparcia ultrawide, a jako, że ER będzie miało EAC to proste rozwiązania typu modyfikacja hex skończy się banem.
Czyli trzeba będzie czekać na bezpieczne rozwiązania od społeczności, a w międzyczasie grać z pasami po bokach.
Mhmm, coś pięknego. Boli i tak właśnie ma być.
A reszta będzie się świetnie bawić.
Witaj w klubie.
Soulsy, Sekiro, Nioh 2+DLC, Surge obie części- wszystko ogrywane i ukończone na klawiaturze. Mam pada, ale to po prostu nie dla mnie, lepiej się czuję i jest mi po prostu łatwiej na klawiaturze (ot kwestia przyzwyczajenia). Więc Elden Ring również k+m.
Akurat gry FS na PC ostatnio są bardziej przyjaźniejsze czy kiedyś. Sekiro miało już chyba pełną dowolność przypisywania klawiszy (pamiętam, że linkę i gadżety bodajże przypisałem pod dodatkowe myszy), więc i z ER nie powinno być problemów.
Z wyżej wymienionych tytułów to Surge 2, a konkretniej ostatni boss wyjątkowo sprawił mi problemy właśnie przez myszkę. Czemu? Bo cała walka mocno faworyzowała parowanie. I tak da się parować na przy użyciu myszki, ale kilka dość szybkich ataków z rzędu już takie łatwe nie jest. Ostatecznie porzuciłem tą taktykę i trzeba było klepnąć go w klasyczny sposób.
Ok, skoro wreszcie można zmieniać wygląd po stworzeniu postaci, to ciekawi mnie czy fryzury wciąż są zalockowane dla konkretnej płci, a raczej typu ciała.
Bo wiecie, trochę to dziwne, że mogę wybrać, żeński typ ciała, penisa, męski głos, ale włosy? Nope, sztywny podział męskie lub żeńskie...
Dajcie znać.
A poza tym no bieda. Znaczna część graczy zapewne będzie zachwycona, bo mieszkanie można kupić i zmienić wygląd wooooooo.
Pozostaje czekać na rozszerzenia fabularne (może wreszcie dostaniemy fajne mniejsze zadania poboczne coś bliższe Wiedźmina, niż te zapchajdziury z podstawki) i kolejną część zmutowanego zabójcy potworów.
Zdecydowanie oświetleniu się oberwało, i coś jest nie tak z cieniami, a raczej ich brakiem w otwartym świecie?
To już w pełni moje osobiste odczucia, ale po obejrzeniu kilku nagrań z rozgrywki, walka wydaje się być gorzej z realizowana niż w jedynce? Niby to samo, ale ten feeling przynajmniej wygląda nie tak jak ja to pamiętam z pierwszej części.
Poza tym to już chyba standard, ale czemu praktycznie każdej grze się obrywa interfejsowi? Ten z DL2 wygląda niczym z FC: Primal.
Czemu napisałem, że to standard? Doom Eternal, W3 - dwie gry, które od razu przychodzą mi do głowy w tym temacie. I w obu interfejs jest inny (niekoniecznie lepszy) niż ten prezentowany na przedpremierowych (podrasowanych/przygotowanych) gameplayach. A to nie jedyne przykłady, teraz do tego dochodzi DL2, który całkowicie obrał inny styl artystyczny.
I paski życia nad głowami przeciwników. Nawet jeśli można je wyłączyć to nie w tym rzecz. Poziomy.
Czy to staje się jakimś chorym standardem w branży? Robić z każdej gry RPG? Far Cry 6 (po co?! przecież to fps, a w dodatku 6 główna część w serii...), Dying Light 2, gdzie w pierwszej części zombie poziomów nie miały. A na gameplayach z reboota Saints Row co mamy? Paski życia... Mam tylko nadzieję, że przeciwnicy nie będą mieć poziomów.
Czemu nie dajesz porównania tego dooma eternal gdzie bethesda sama dała czysta wersje exe obok wersji z denuvo, wtedy można porównać wpływ denuvo bo to ta sama wersja gry. No ale nie pasuje pod tezę...
https://www.eurogamer.net/articles/digitalfoundry-2019-devil-may-cry-5-pc-denuvo-protection-tested
https://www.purepc.pl/resident-evil-2-bez-zabezpieczenia-denuvo-generuje-12-fpsow-wiecej
Tu nawet nie tyle chodzi o optymalizację co o zestawienie podzespołów.
RX 5600XT nie jest na poziomie GTX 1060, on go zjada na śniadanie. Ta sama sytuacja z zalecanymi.
Chyba, że "wstępna" optymalizacja leży na kartach AMD.

Dokładnie tak, podczas pierwszej oficjalnej zapowiedzi na końcu znajdowała się właśnie taka informacja, ale dość szybko to usunęli i podstawili poprawiony trailer.
Co jak co, ale taka pomyłka jest mało prawdopodobna, ot zbyt szybko ujawnili informację, która miała być na później.
Lista od Nvidii dokłada kolejną cegiełką w tym temacie.
O, nagle kart przybyło...
Do wszystkich, którzy twierdzili, że ceny są podyktowane potężnym niedoborom kart (i niczym innym, a już na pewno krypto i cała chora otoczka z tym związana nie ma na to wpływu): ta.
Oczywiście pandemia nie pomaga i zgadzam się, że sytuacja światowa na rynku elektroniki jest bardzo zła, a nawet fatalna (nie pomaga również fakt, że w dzisiejszych czasach nawet żelazko czy szczoteczki do zębów potrzebują układów scalonych bo w końcu muszą się połączyć z WiFi. Co? Nie chcesz wiedzieć ile zdobyłeś osiągnieć przy porannym szczotkowaniu zębów?), ale w porównaniu z resztą elektroniki, tylko kart wiecznie brakuje, które jednak można kupić, jedynie w cenach kilkukrotnie wyższych.
I nagle gdy ostatnimi czasy wydarzył się większy spadek na rynku krypto, dużo sklepów zaczęło oferować "promocje". No i kart przybyło, widocznie duża dostawa musiała przyjść...
Dla odświeżenia pamięci, przypomnę co rok temu robił nasz ulubiony owocowy sklep, gdy ludzie wciąż czekali w legendarnej kolejce na swoje opłacone karty: https://www.wykop.pl/link/5943271/gdzie-sa-wasze-rtx-rozmowa-z-konikiem-kupujacym-poza-kolejka-w-morele-net/
Po prostu odbiega. OVA stawia na realizm (w pewnym stopniu, jak na standardy serii) i akcję. Wiadomo cięcia spowodowane takim formatem przyczyniły się do pewnych zmian fabularnych.
Dźwiękowo słabo. Finałowa walka muszę przyznać, że przez ten mroczniejszy ton jaki obrali twórcy jest nawet interesująca i zdecydowanie bardziej brutalna (ponownie - odbiega, prezentując swoją interpretację).
Oczywiście jak ktoś chce to czemu nie, OVA można zobaczyć i porównać do oryginału.
Koniec końców polecam się po prostu zapoznać z anime, w grudniu premierę miało 12 pierwszych odcinków 6 części (czekamy na kolejne), która jest zarazem finałem serii (a przynajmniej oryginalnego uniwersum, jest jeszcze 7 i 8 część, a także nadchodząca 9, ale one nie są powiązane fabularnie z 1-6), więc jest to idealny moment. A co jak co, DP czuje tą serię i dostarcza naprawdę świetne odcinki.

Możesz też olać kolejność w jakiej seria wychodziła (1, 2, 3, 4...) i zaszaleć w taki sposób ->

1. Noo z tym może być ciężko, ale śmiało możesz zaczynać od pierwszej.
2. Nie do końca rozumiem pytanie. Anime od DP jest bardzo wierne mandze (oczywiście pewne pomniejsze zmiany są), więc tak, jest to klasyczne JoJo.
Chyba, że pisząc klasyczne masz na myśli OVA z '93, to nie, to nie jest to. Tamta wersja znacząco odbiega od mangi.

Praktycznie w każdym zestawieniu SD ma ciągłość numeracji odcinków (Battle in Egypt zaczyna się od 25), cały drugi sezon jest podawany jako 48 odcinków, Crynchyroll ma właśnie ciągłość numeracyjną, a na Netflixie jest po prostu jako całość (bez podkategorii Battle in Egypt). No i DiU jest oficjalnie podawany jako sezon 3, więc uznaję SD jako jedną całość - sezon 2.
Aczkolwiek w przypadku JoJo nie używam tego nazewnictwa i podziału, robi to po prostu niepotrzebne zamieszanie i part/część 1-8 działają najlepiej do opisywania.

Cronache di Myrtana ukończone więc nie zaszkodzi się podzielić kilkoma screenami. Ponad 70 godzin klasycznej Gothicowej rozgrywki - czego chcieć więcej?
To be fair, you have to have a very high IQ to understand Rick and Morty. The humour is extremely subtle, and without a solid grasp of theoretical physics most of the jokes will go over a typical viewer's head.
There's also Rick's nihilistic outlook, which is deftly woven into his characterisation- his personal philosophy draws heavily from Narodnaya Volya literature, for instance.
The fans understand this stuff; they have the intellectual capacity to truly appreciate the depths of these jokes, to realise that they're not just funny- they say something deep about LIFE.
As a consequence people who dislike Rick & Morty truly ARE idiots- of course they wouldn't appreciate, for instance, the humour in Rick's existential catchphrase "Wubba Lubba Dub Dub," which itself is a cryptic reference to Turgenev's Russian epic Fathers and Sons.
I'm smirking right now just imagining one of those addlepated simpletons scratching their heads in confusion as Dan Harmon's genius wit unfolds itself on their television screens.
What fools.. how I pity them.
And yes, by the way, i DO have a Rick & Morty tattoo. And no, you cannot see it. It's for the ladies' eyes only- and even then they have to demonstrate that they're within 5 IQ points of my own (preferably lower) beforehand. Nothin personnel kid
Tak jak było to już wspomniane kilka razy w komentarzach powyżej: OPM ma 2 sezony. Drugi jakościowo mocno w dół (Murata mając czas zrobiłby to lepiej), przez zmianę studia, ale jednak jest.
JoJo ma aż 5 sezonów, odpowiadających 6 częściom (1+2 to jeden sezon). I tak, na Netflixie są tylko 3, bo tak, ale warto takie błędy poprawić w zestawieniu.
Tak w ogóle jak na jedną ze starszych serii w zestawieniu i fakt, że miesiąc temu premierę miało 12 pierwszych odcinków szóstej, finałowej (oryginalnego uniwersum) części, to wyjątkowo cicho jest o serii.
Jeden sezon podzielony na dwie części. Gdziekolwiek sprawdzisz to jest liczone jako jeden cały sezon.
Co nie zmienia faktu, że jest ich więcej niż 3, a na Netflixie jest szachownica (brak czwartej i piątej części, ale jest 6, ok...).
"Noo gra skończona, tylko kilka błędów do załatania i właśnie dlatego przesuwamy grę o jedynie 8 miesięcy".
Tak, bardzo dobrze, niech przesuwają i dopracują, w końcu nie chcemy kolejnego Cyberpunka... blablabla
Gra "na ukończeniu", wciąż żadnego gameplayu, obsuwa prawie o rok, dodatkowo nie tak dawne wydarzenia związane z NFT. Pytanie: jak bardzo źle jest?
Pierwsze zdjęcia nie zachwycają, opis również...
A skoro jesteśmy w temacie, to no właśnie co z "Legendami..."? Seria miała być kontynuowana w formie filmu "Twardowsky 3.14", ale ucichło. Ostatnie wiadomości pochodzą z 2019 i od tego czasu nic.
Czyżby anulowali? Wielka szkoda, bo seria naprawdę ma potencjał. A skoro Netflix chce ładować pieniądze w takie klimaty, to czemu nie iść w coś co już odniosło sukces?
Tia, nie powinno to nikogo zaskoczyć zważywszy na fakt, że mamy styczeń i wciąż zbyt wiele nie wiemy ani nie widzieliśmy.
Jest to też dość irytujące, że premiera tak blisko, a twórcy magicznie wyskakują z obsuwą. "No tak gra miała wyjść za miesiąc, ale musimy poprawić kilka rzeczy, dlatego przesuwamy ją o rok." (Ta wiem, inwestorzy, przedsprzedaż itp.)
A co do nawijania o dopracowaniu produkcji, eee ostatnie przypadki pokazują co innego. W tym przypadku mówimy o studiu, które dosłownie powróciło z martwych z projektem, który był już co najmniej raz skasowany.
Moim zdaniem akurat recenzje były zasłużone, ot Days Gone to nic wybitnego, jazda motocyklem i wycinanie zombie. (Nie mówię, że jest zła, bo bawiłem się w niej wcale nie najgorzej, a główny bohater czyli Deacon na bardzo duży plus).
Co tak właściwie tym bardziej mnie dziwi, bo co prawda z recenzji rysuje się obraz średniaka/tylko dobrej produkcji, ale gra i tak się sprzedała w zaskakującej dla mnie liczbie (co powinno zdecydowanie zadowolić niebieskich). Widocznie Sony stawia (czyt. przegina) na kinowe arcydzieła, które będą dobrze wyglądać przede wszystkim na Metacriticu.
Wszystkie od początku rozdawnictwa?!
Co najmniej wymiana na 20 letniego passata, poniżej nawet nie schodź.
Now I'm motivated
Dobra, a teraz pokaż co zrobiłeś z Nero
Heh, masz rację (co prawda nie do mnie pisałeś, ale też się wypowiedziałem). Ot zbłaźniłem się i tyle.
Wychodzi na to, że stronka zbiera również newsy z inny portali? Nie wiem, nie znam nawet tego serwisu, tak czy siak Gol powinien się tym i tak zająć.
A co do całego wątku i komentarza pablo: nie pierwszy i nie ostatni raz.
Co do... Toż to czysty plagiat.
Widzę, że z tej stronki teksty ściąga 3 literowa konkurencja, ale po golu się tego nie spodziewałem. Z drugiej strony, chyba nie powinienem być zaskoczony.
Byłoby miło, gdyby naczelny odniósł się do tego niezwykłego zbiegu okoliczności.
https://www.nexusmods.com/cyberpunk2077/mods/1672?tab=description
https://www.nexusmods.com/cyberpunk2077/mods/1551?tab=description
O tym moderzy już wcześniej pomyśleli.
Poszedł negatywny odzew (a może i nawet ostrzeżenie od innych cyfrowych dystrybutorów nieprzychylnych NFT) to i się wycofali.
Oj kręci GSC ostatnio, małe pierdółki (dodatkowy quest i opowieści przy ognisku) za paywallem w postaci preorderu, teraz próba przepchania NFT (może i nie bezpośrednio w grze, jeszcze...), a gameplayu z prawdziwego zdarzenia i większych informacji wciąż brak.
W ogóle skoro oferowali na licytacji możliwość pojawienia się w grze, a skany miały zostać wykonane dopiero na początku przyszłego roku, to nie jest trochę dość późno jak na grę, której premiera ma się odbyć w kwietniu? Teraz to powinni już kończyć prace nad nią (dodawanie nowych rzeczy itp.) i zaczynać łatać, optymalizować i szlifować swoją produkcję.
Bardzo chciałbym, żeby dwójeczka się udała, ale zaczynam mieć pewne obawy. Pozostaje czekać na premierę (o ile nie zostanie przesunięta) i recenzje jak i przede wszystkim na opinie graczy. Preorder na tak wielką niewiadomą jest zbyt ryzykowny.
fajnie byłoby zobaczyć swoją gębę w grze
To już zostało wiele razy zrobione i zdecydowanie NFT do tego nie jest potrzebne.
NFT zostało użyte tylko po to, żeby wskoczyć na wagonik tego co obecnie jest popularne i wycisnąć jak najwięcej się da. W końcu strzyżenie owieczek to wyjątkowo stara tradycja i rozrywka dla bogatszych.

https://preview.redd.it/y7ovl7mjwg481.png?width=3840&format=png&auto=webp&s=c70c14d7bcf5dc069aa9b30ff55a90c69d607e4b
To wygląda przepięknie, taki widok w Zonie, jej ukrytego piękna zachwyca i napawa mnie optymizmem. Bardzo się cieszę, że będziemy mogli spojrzeć na Zonę w inny sposób niż tylko poprzez znane odcienie szarości.

A tutaj 5 screenów, udostępnionych przez twórców, które znalazły się w artykule.
Wrzucam też linki do poszczególnych screenów w wysokiej rozdzielczości bo kompresja.
https://preview.redd.it/zsu3e7ljwg481.png?width=3840&format=png&auto=webp&s=270674b709d0162248dad14f11491427562942ed
Tutaj z kolei link do paczki: https://wetransfer.com/downloads/e0813b275e1ecef52f00d2ad5a3b25b720211209070442/30322d

Czas na wieści z Zony.
W PC Gamer pojawił się artykuł dotyczący Stalkera 2, a wraz z nim twórcy udostępnili również 5 screenów.
Krótkie podsumowanie:
- lata w Zonie mijają, tak więc się zmienia; natura przejmuje coraz więcej, więc pewne znane miejscówki są jeszcze w gorszym stanie niż pamiętamy, z drugiej strony niektóre widoki potrafią zachwycić kolorami (tak, Zona tym razem nie będzie jedynie odcieniami szarości)
- nowe mutanty, artykuł wspomina o jeleniu, psionicznym jeleniu... nie dość, że ma być ciężki do ubicia ze względu na wzmocnioną skórę, to może przywołać inne pomniejsze mutanty z okolicy, jak również tworzyć iluzje
- anomalie, które mają być jeszcze bardziej niebezpieczne
- nowa frakcja zwana Ward; mają być strażnikami porządku w Zonie pod przywództwem pułkownika Alexandra Korshunova; porównywani do stróżów prawa z dzikiego zachodu, przypominają dość mocno Powinność, lecz nie dążą do zniszczenia Zony, a raczej zaprowadzenia w niej porządku (współpracują z Uniwersytetem)
- aspekt survivalowy, który ma odgrywać duże znaczenie; głód, jak również sen (jego brak, będzie powodował omamy słuchowe)
- wsparcie popremierowe, w multi dostaniemy kolejne tryby, aczkolwiek w grze nie pojawi się coop.
Data mining. Gdyby te testy pojawiły się na PC, to zapewne poznalibyśmy już nie tylko zakończenie, ale i nadchodzące dodatki (o ile w ogóle się pojawią).
Oczywiście wielka szkoda i też na tym ubolewam.
Do tego dochodzi całkiem przypadkowe odgadnięcie tytułów roboczych gier od MS. Nvidia uruchomiła po prostu maszynę losującą i tak jej wyszło, a fakt, że pokrywa się to z rzeczywistością jest zwykłym zbiegiem okoliczności.
No oczywiście, że jedynie co im pozostaje teraz to szczerzyć ząbki i udawać, że nic się nie stało.
Kogoś to dziwi? A co innego mają powiedzieć? "No tak, wiele tych gier pojawi się na PC. A te niezapowiedziane? Yup, są w produkcji"
Przecież tego nie mogą zrobić, to jest najlepsza odpowiedź jaką mogą nam teraz udzielić.
Jeśli chodzi o sam wyciek - to, że wiele tytułów to tylko placeholdery, spekulacje, testowe tytuły lub gry anulowane (np. Scalebound) to żadne zaskoczenie, co nie zmienia faktu, że pewna część, która pojawiła się w tej bazie jest prawdziwa. Gry MS są praktycznie potwierdzone (to tytuły robocze nadchodzących produkcji), GoW jest powiązany ze Steam więc również pewniak (zresztą mówiło się o tym od dawna), Demon Souls niestety wyciekło podczas samej zapowiedzi (wzmiankę o czasowym eksie Sony dość szybko usunęło), pozostałe tytuły również są możliwe, w końcu pieniądze nie śmierdzą, a na porcie Horizona niebiescy zarobili kupę kasy (pomimo faktu, że owy port nie był w najlepszym stanie technicznym).
Jeśli chodzi o wiele niepotwierdzonych gier: RE4 Remake i Dragons Dogma 2 potwierdzone podczas wycieku dokumentów Capcomu, nowy Bioshock w produkcji, o remasterze starszych odsłon GTA krążą plotki od dawna (aczkolwiek cudów to my po tym nie oczekujmy).
Pecetowy rynek jednak jest dość ważny i zdecydowanie przynosi zyski (tak wiem, wielkie zaskoczenie, w końcu pececiarze to tylko piraci co nic nie kupują).
A o Bloodborne żadnych plotek ani przecieków...
Ktoś się chyba zapomniał
https://www.gry-online.pl/newsroom/nvidia-reaguje-na-wielki-wyciek-danych-geforce-now-i-tlumaczy-lis/komentarze/z02071f?N=1#post0-15742612 (2.2 i 2.4)
Jedyną gameplayową nowością jest możliwość wybrania zestawu ruchów do naszego ekwipunku. Zamiast ciosów przypisanych do konkretnego oręża w Elden Ringu będziemy mogli dobierać style walki do używanej broni.
No nie do końca o to tutaj chodzi. Zestaw ruchu czyli moveset będzie charakterystyczny dla danych broni. Swobodnie mamy mieć możliwość przypisywania specjalnych umiejętności (weapon arts z DS3; wspomniano, że ma być ich ponad 100), w przeciwieństwie do poprzednich części, gdzie dana umiejętność była sztywno przypisana dla danego typu oręża.
Droga Autorko
Czy mogłabyś trzymać się tematu, i opisywać wrażenia z pokazu, a nie poświęcać drugą stronę na moralizatorskie przemyślenia?

https://www.gry-online.pl/newsroom/battlefield-2042-otrzyma-po-premierze-darmowe-aktualizacje-sezono/komentarze/z420279?N=1
Przepraszam bardzo, ale co zostało wyedytowane? Bo nie widzę, żeby cokolwiek się zmieniło.
I najważniejsze - czemu?
Co prawda mogę się domyślać, że chodzi o pradawną techniką zerowania z powodu bólu pewnej części ciała naszych "rogatych" przyjaciół, ale i tak chciałbym poznać waszą odpowiedź.

Ok. Co to za niby przeciek/plotka?
"Należy jednak pamiętać, że jakkolwiek wiarygodny nie byłby Tom Henderson, to nadal są to nieoficjalne informacje."
Przecież to już wiadomo od czasu prezentacji nowego BF''a. Oficjalnie od EA.
Poza tym w pełni darmowy bez płatnej przepustki? Nope ->
Dostaniemy standard czyli battle pass z tierem darmowym i płatnym. W końcu trzeba iść z duchem czasu. (Tak wiem, że zawartość będzie dostępna dla wszystkich, ale w pełni darmowe to to nie będzie)
Czy wy w ogóle weryfikujecie te informacje? Skądże, w końcu najłatwiej przemalować posta z Reddita/Twittera, dolepić do tego napis "plotka" i odhaczone.

Zważywszy na fakt, że w takich cenach pojawia się wersja TI (oczywiście z LHR ale dla osób niekopiących to żaden problem) stwierdzam, że dość słaba jest ta oferta znajomego.
Raczej fake, niby z podtytułem, a zwykły remaster bez żadnych dodatków (w sensie nic nowego względem wersji na PS4).
Poza tym odblokowany klatkarz na PC?! I to jeszcze w grze od FS? Właśnie tutaj powinna się zapalić czerwona lampka.
Oczywiście mogę się mylić i obym się mylił w tym przypadku. Osobiście uważam, że kiedyś jednak tego BB na PC się doczekamy (pytanie kiedy, bo więcej widziałem wiarygodniejszych plotek dotyczących nowego GoW na PC niż BB), ale to nie jest chyba to.
Co?!
Dopiero teraz zauważyłem, że lip sync dla japońskiego języka jest tylko dla PS5. Czy ich do reszty słoneczko przygrzało za mocno?
To co, teraz możemy zacząć czekać na Day 1 patcha w formie płatnej aktualizacji. Zresztą na pewno kilka osób by i tak za to zapłaciło.
To są Japończycy, ich nie zrozumiesz.
Podobna sprawa z Atlusem i ich produkcjami na innych platformach. To jest czysty zysk, a gdyby nie Sega, która zmusiła ich do portowania (o ile to oni w ogóle portowali, a nie jakieś inne studio) na pieca to raczej by tego nie zrobili.
Yoo, lip-sync dla japońskich głosów w formie płatnej aktualizacji
spoiler start
Nope
spoiler stop

Newsy o grach na stronie o grach?! Ależ wymagania!
A tak na poważnie nie tylko E3, japońskie lub mniejsze, mniej mainstreamowe produkcje są olewane. Już od dłuższego czasu nie jest najlepiej, co widać.
Zresztą co ja będę mówił... ->

Innymi słowy dostaniemy pełną grę, ale w preorderze może być jeszcze pełniejsza!
Całe szczęście jest duża szansa, że zaraz po premierze dość szybko zostanie to przywrócone modami.
Oo next-gen. Jestem zaskoczony, więc może ten silnik naprawdę został solidnie odświeżony.
W tym roku mają przebudować Microsoft Store i wywalić cały ten UWP chłam, więc modowanie powinno być ułatwione. A przynajmniej taką mam nadzieję.
Zresztą Stalker 2 w opisie wspomina o wsparciu do modów, więc o Starfielda nie powinniśmy się martwić (zresztą tak jak wspomniałeś, to gra Bethesdy, mody to podstawa).
Dla pustych, którzy nie wierzyli lub przegapili
https://www.youtube.com/watch?v=l6pCyV7PnqI&list=PL0BYWgqOO9ChaCoNFMe46GHVtIQz71hQx
Humanity Restored
Byle do stycznia i wyruszamy w drogę na naszych wiernych Yakulach!
W poprzednich BF było tzw. premium czyli po prostu dodatki. Co prawda dzieliło to społeczność graczy (dosłownie, nie tylko "ideologicznie") i nie było to najlepszym rozwiązaniem, ale przynajmniej wiedzieliśmy kiedy i czego się spodziewać.
A BFV miał rewolucją pod tym względem, zawartość dostępna dla wszystkich. Jak to się skończyło każdy widzi.
Dlatego właśnie się obawiam, czy ponownie nie będą zwlekać z aktualizacjami i jak duże one będą. No i oczywiście jak będzie wyglądała sprawa z mikropłatnościami.
Trochę martwię się o cały ten model "gry usługi". Season pass, battle pass (ciekawe jaka bardzo średniawa będzie w darmowym tierze, bo patrząc na inne tytuły, większość "najlepszych/najładniejszych" rzeczy wrzuca do płatnego tieru), a w tym nowi operatorzy.
Pytanie czy będą dostępni dla wszystkich, czy tylko dla płacących (raczej za paywallem by ich nie dali...). A może ci co płacą po prostu będą mieli wcześniejszy do nich dostęp, na modłę R6: Siege.
W końcu EA, a duże korpo lubi monetyzować co się da.
I 7 map na premierę. Co prawda nie wiemy jak duże, ale liczyłem jednak na więcej. W takim razie jak często dostaniemy nowe i w jakich ilościach.
Ah shit... No i chyba wykrakałeś.
Tylko 7 map na starcie (aczkolwiek zobaczymy jak duże będą), operatorzy zamiast klas, już informacje o skinach i kosmetycznych dodatkach i oczywiście season pass.
Ale spokojnie może pod względem całej tej "usługi" nie będzie tak źle (oby), czekamy na oficjalną prezentację.
NVMe to średnio teoretycznie 3 GB/s ale co z tego skoro pecety nie są w stanie z tej szybkości korzystać. SSD w PS5 to 5 GB/s. Przepaść. NVMe, teoretycznie jest kilka razy szybsze od SATA, a mimo to w grach nie ma żadnej różnicy. Takie właśnie są te SSD w pecetach
Jeszcze nie, ale już w tym roku pojawi się Direct Storage dla Windowsa, który właśnie pozwoli w pełni wykorzystywać potencjał SSD w pecetach.
Jedyne wymagania to dysk NVME i karta graficzna obsługująca DX12.
https://devblogs.microsoft.com/directx/directx-gsl2021/
https://www.guru3d.com/news-story/microsoft-to-share-more-details-on-microsoft-directstorage-for-pc-in-april.html
https://www.extremetech.com/computing/322103-microsofts-directstorage-will-support-pcie-3-0-all-dx12-capable-hardware
A co do stwierdzenia, że nie ma żadnej różnicy w grach. No nie wiem, może dlatego, że domyślnie większość takich gier jest głównie projektowana pod HDD? I dopiero nowa generacja konsol, która wreszcie posiada SSD to zmieni.
Imię gracza również pojawia się na liście zespołu. Zresztą widać to na drugim screenie, gdzie grający ma nick Kiwi (uprzedzając pytanie: jest on jedyną osobą w czołgu, stąd wiem) i jest on obecny na liście po lewej (zresztą w poprzednich Battlefieldach też tak jest, więc to żadna nowość).
Oczywiście, tak jak już wcześniej wspominałem, do tego czasu jeszcze wiele rzeczy może ulec zmianie i squady mogą być jednak 5 osobowe.

Poważnie? "Największy" serwis o grach w Polsce i brak jakiegokolwiek newsa o screenach z alphy? Zresztą, nie powinno mnie to już dziwić.
Do rzeczy. Link: https://imgur.com/a/hyuEsa3/
Natomiast screeny niejako potwierdzają pewne plotki/przecieki:
- system pogodowy, katastrofy naturalne (tak jak widać burza piaskowa)
- pełen cykl dobowy
- sektory do przejęcia składające się z mniejszych punktów
- 4 osobowe squady (aczkolwiek ta alpha miała mieć miejsce w 2019 roku, więc jeśli to prawda, to do tego czasu ta i inne kwestie gameplayowe mogły ulec zmianie)
- amunicja w pojazdach jest nieskończona (czyli tak jak w poprzednich częściach, w 5 trzeba było ją odnawiać w wybranych punktach ).
Lokacja mapy, którą widać na zdjęciach (tak, to jedna i ta sama mapa) to stolica Kataru, Ad-Dauha.

Bloodborne! Może Sony kiedy się zlituje i wreszcie coś z tym zrobi. (Aczkolwiek patrząc na to, że U4 jest następny w kolejce, skończy się na tym, że szybciej doczekamy się GoW niż Bloodborne'a na blaszakach.)
A co do dokumentu i strony 26: ROI 250%+ Ha, czysty zysk, sprzedawanie konsolowych exów na PC i odrzucenie oferty Epica zdecydowanie opłaca się finansowo Japończykom.
Na tej samej stronie jest również ciekawa informacja ->
Czyżby miało to oznaczać, że dawne plotki o Factions na PC miały okazać się prawdziwe?
No i wreszcie wyciekł. To co, teraz czas na gameplay? (I oczywiście na trailer w normalnej jakości, czyli zapewne dopiero podczas prezentacji)
Uwaga! Materiał zawiera wiele migających scen, zdecydowanie ten filmik nie jest odpowiedni dla epileptyków.
https://streamable.com/4yx9ng
Mam nadzieję, że w grze nie pojawi się system moralny, który wpływa na zakończenie jak w serii Dishonored. Żeby tylko gracz mógł bez obaw o złe zakończenie w pełni wykorzystać dostępny materiał i moce.
Dlatego właśnie dopisałem całą resztę. Bo ja was rozumiem. Ludziska i rasy pozaziemskie - seria Metro to jedna z moich ulubionych serii! Uwielbiam singleplayer, i w pełni rozumiem argumenty za takimi stwierdzeniami "ee kolejne multi".
Ale tak jak napisałem, mam troszeczkę dość z góry skreślania pobocznych projektów. Graczę chcą nowości, a gdy twórca zaprezentuje jakiś spin-off to jest ryk, że to nie jest 26 taka sama odsłona serii. Tak było dla przykładu z Batmanem i z Gotham Knights. I ponownie w pełni rozumiem obawy fanów, w dodatku to duże studia, więc monetyzacja może grę rozwalić (patrz Avengers i ogólnie średni gameplayowo projekt gry.) Z drugiej strony, może to być całkiem dobra gra (mówię o GK), którą będzie można ukończyć samemu i dobrze się bawić. A Batman i tak powróci.
Więc ponownie: rozumiem Ciebie i innych. I też mam obawy. Dlatego mam nadzieję, że ten projekt, ta gra będzie grywalna w pojedynkę jak również z ekipą, że będę mógł poznać fabułę, robić misje, a PVP nie będzie obowiązkowe na całej mapie. Mam dużą nadzieję, że nie będzie to typowe mmo, a raczej Stalker w wersji multiplayer.
Obecnie powstaje taki fanowski projekt i nazywa się Stalker: Ray of Hope (jedynie to mi przychodzi do głowy podobnych projektów jak Pionier. Jeśli znasz inne to podziel się nazwami, bo sam jestem ciekaw). Czyli właśnie duży otwarty świat wszystkich 3 stalkerów, misje, frakcje, polowania na artefakty i mutanty, z ekipą lub samotnie. Problem jest taki, że jest to fanowski projekt, który powstaje już kilka lat i to jest praktycznie pewne, że szybciej wyjdzie Stalker 2 (a jeśli końcówka 2021 jest prawdziwa to na pewno), niż będziemy mogli zagrać osobiście w RoH.
Więc pozostaje czekać, i trzymać kciuki, żeby gra okazała się dobra, a nie kolejnym nudnym grinderskim shooterem z toksyczną społecznością. I życzyć sukcesu twórcom, to może pójdą wtedy za ciosem i dostaniemy wtedy grę singleplayer.
I jeszcze jedno, mam nadzieję, ostatnie powtórzenie: również liczę, że mimo wszystko twórcy odpuszczą pogoń za multiplayer, a skupią się na ciekawych singlach. Więcej dobrych, ciekawych konkurentów dla Stalkera i Metro!
Nie czytałem Berserka. Słyszeć, oczywiście, że słyszałem, ale nigdy nie czytałem, jedynie pobieżnie się zapoznałem o czym to w ogóle jest.
Ale jako gracz, Berserka darzę dość dużym szacunkiem. W końcu jedna z lepszych (jeśli nie najlepszych) serii growych jakim są Soulsy, były właśnie inspirowane twórczością Miury.
I współczuję również fanom, którzy nie doczekają się zakończenia tej wspaniałej opowieści.
Więc jest to bardzo smutna wiadomość, wielka strata dla branży jak i fanów. Mam tylko nadzieję, że mój ulubiony mangaka Hirohiko Araki naprawdę jest wampirem lub "kamiennym człowiekiem" i będzie mógł tworzyć tak długo jak mu zdrowie (i wiek) tylko na to pozwoli, i nie zostawi żadnych niedokończonych historii.
O, standard. Multiplayer=zło wcielone
W takim razie ile jest takich gier na rynku (i nie mam na myśli typowych survivali, gdzie przez kilka godzin zbierasz drewno i kamienie, żeby stworzyć młotek i toporek)? Klimaty Stalkera, coop'owe fabularne misje, wspólne polowania na artefakty i mutanty. Eeeee... zero? Lub jakieś mniejsze, nie warte czasu produkcje bez ciekawej zawartości.
To czemu to od razu skreślać? To podobnie jak z Battle Royale - tak, jest przesyt tego gatunku na rynku, ale mogą pojawić się ciekawsze perełki jak np. Hunt Showdown, który nie jest klasycznym wycinaniem się, lub taki Escape from Tarkov.
I mówię to jako gracz, dla którego doświadczenie singleplayer jest najważniejsze. Oczywiście, że chciałbym zobaczyć taką grę w wersji dla jednego gracza, ponieważ zbyt wielu stalkerowych produkcji na rynku nie ma, co nie zmienia faktu, że ten tytuł zainteresował mnie i będę go śledził.
I oczywistym jest, że może okazać się to crapem, lub kolejnym nudnym shooterem online, ale nie ma co skreślać z góry.
Rozumiem jeśli wielu z was po prostu nie jest zainteresowanym kolejnym multi, ale nie trzeba od razu chwytać za widły i pochodnie.
Podsumowując: w pełni was rozumiem i sam mam podobne obawy (żeby nikt nie pomyślał, że hejtuję te wszystkie komentarze u góry, bo tak nie jest, to tylko taki mały "ogólny" rant), co nie zmienia faktu, że chciałbym ujrzeć dobrą produkcję w takich klimatach dla wielu osób.
Ten nowy "wyciek" to fake.
https://www.reddit.com/r/Eldenring/comments/n47vhz/stolen_footage_being_advertised/
A co do samego raportu, nie jest napisane wprost, że gra ukaże się najwcześniej w kwietniu 2022 roku. Nic jak na razie oficjalnie nie zostało powiedziane, więc wciąż nie znamy daty premiery (yup, dzienna dawka copium z dodatkiem hopium została zażyta). Więc może czas skończyć z tymi dennymi, clickbaitowymi nagłówkami jak i newsami?
I taka lista powinna być zawsze podwieszona w tematach o Denuvo, może wtedy uciszyło by to co niektórych.
Devil May Cry 5 działa zauważalnie lepiej bez systemu Denuvo
Dzięki, że mnie wyręczyłeś.
Dodam też, że Capcom nie tylko zaliczył taką wpadkę (wypuszczenie wersji bez Denuvo) w przypadku DMC5, lecz również podczas premiery RE2 Remake. I też działał lepiej bez zabezpieczenia.
https://www.purepc.pl/resident-evil-2-bez-zabezpieczenia-denuvo-generuje-12-fpsow-wiecej

Skoro robicie już aktualizację newsa, to można dorzucić info o małych zmianach po wejściu w życie aktualizacji 1.2.
https://www.reddit.com/r/cyberpunkgame/comments/mfuqd3/more_info_on_upcoming_content/
Wychodzi na to, że jednak jest to sprawdzona informacja (a nie jakiś fake), więc pozostaje czekać co dostaniemy w niedalekiej przyszłości od Redów.
O innych platformach wiedziałem, i miałem to na uwadze podczas pisania komentarza. Nawet jeśli Rise pojawi się później na tych pozostałych platformach, nie zmienia to faktu, że w marcu wychodzi tylko na Switcha, a polskie napisy będzie posiadał.
Co do popularności i sprzedaży danej serii w naszym kraju - nie mam żadnych danych. To tylko moje domysły. Oczywiście, MH: World to sukces, więc możemy przyjąć, że i w Polsce sprzedał się równie dobrze, może nawet lepiej od RE7. Aczkolwiek możemy śmiało założyć (tak właściwie nic nie musimy zakładać, to jest fakt), że seria Resident Evil jest bardziej rozpoznawalna i popularna w Polsce (zresztą nie tylko u nas, na świecie również) od serii Monster Hunter.
Więc tym bardziej dziwi taka decyzja Capcomu.
A teraz taka ciekawostka: Monster Hunter Rise otrzyma polską wersję językową.
Seria, która na pewno jest mniej popularna u nas niż zombiaki, w dodatku Rise wychodzi tylko na Switcha (ten również nie jest aż tak popularny w naszym kraju).
Tiaa...
A skoro wspominasz o wtykach, czekaniu na kartę i sklepie morele -> https://www.wykop.pl/link/5943271/gdzie-sa-wasze-rtx-rozmowa-z-konikiem-kupujacym-poza-kolejka-w-morele-net/najlepsze/
Jeśli chodzi o pozostałe zakończenia, mnie najbardziej uderzyło
spoiler start
samobójstwo V. Nie myślałem, że to kiedykolwiek powiem, ale wydaje się być wcale nie najgorszym rozwiązaniem. W końcu nikogo nie narażamy, ba nawet Johnny poniekąd rozumie naszą decyzję.
Oczywiście wydaje się być dobrą decyzją tylko do czasu. Gdy zobaczyłem reakcję przyjaciół i bliskich V podczas napisów... To było naprawdę mocne. Więc jednak wcale nie najlepsze rozwiązanie.
Najlepsze jest zapewne sekretne zakończenie. Solo na Arasakę. Czy może być coś bardziej hardkorowego w uniwersum Cyberpunka? Nie sądzę. V staje się wtedy prawdziwą legendą Night City i zapewne nie tylko tego miasta.
Jeśli chodzi o zakończenie "The Devil" (z Arasaką), jest to typowo złe. Co prawda możemy dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy, ale jak to stwierdził Johnny- "sprzedajemy samych siebie". I nie dość, że ostatecznie przegrywamy, to jeszcze kończymy wspierając i umacniając Arasakę. Jedyny pozytyw w tym zakończeniu to Takemura (o ile go uratowaliśmy). Szkoda, że w pozostałych nie da rady przemówić mu do rozsądku (polubiłem go).
spoiler stop
To nie tylko pojazdy się teleportują, ale towarzysze podczas misji również.
I to akurat nic nie zwykłego w grach (aczkolwiek ta mechanika w grach wyścigowych jest po prostu chamska), tylko twórcy za bardzo nie próbują ukryć tej sztuczki.
Żyroskop.
A sami twórcy mogliby zacząć częściej korzystać z tej funkcji (mówię tu o PlayStation i niezbyt dużej ilość gier, która pozwala celować właśnie przy pomocy żyroskopu).
To, że za grą stoją potężne cięcia jest niezaprzeczalnym faktem. Twórcy w swych ambicjach rzucili się na zbyt głęboką wodę, a może raczej otchłań, która ostatecznie ich pochłonęła (nawet jeśli na grze zarobili bajeczne sumy, to reputacja na, którą tak ciężko pracowali, nie tylko została nadszarpnięta lecz dosłownie zburzona. Fundament zaufania runął 10 grudnia).
O zawartości zostało powiedziane już wystarczająco dużo. Nawet jeśli w Wiedźminie, misje poboczne miały iluzję głębi, to przynajmniej była to dobrze wykonana iluzja. Cyberpunk z zawartością poboczną przypomina raczej Ubisoftowe dzieło i to z tych gorszych okresów francuskiego studia.
A prolog jest właśnie taką iluzją możliwości. A raczej był, bo po premierze każdy zauważył jak jest naprawdę.
"Liczę że porządne dodatki i przede wszystkim wycięta zawartość wróci do gry wtedy to będzie faktycznie jedna z najlepszych gier na rynku obecnie na dużo rzeczy trzeba przymknąć oko."
Tutaj chyba nie mam co dodawać, wszystko jest w tej ścianie tekstu powyżej. Ja przestałem liczyć na nich, teraz pozostaje nadzieja, że w przypadku kolejnego Wiedźmina powrócą na przed-cyberpunkowe szlaki.
O dodatki do Cyberpunka raczej się nie martwię, ale jak napisałem w podsumowaniu- zamiast rozbudowywać podstawkę, będą naprawiać jej błędy (dodając jakościowo zawartość, która powinna znaleźć się w owej podstawce).
A na darmową, "potężną" zawartość w nadchodzących łatkach i aktualizacjach nie ma co liczyć. I żaden "leak" w formie listy życzeń fana (tak, mówię o tym poście anonimowego pracownika studia, który obiecuje gruszki na wierzbie) tego niestety nie zmieni.
Gra ukończona. 90 godzin spędziłem w Night City i ze wszystkim co miało do zaoferowania.
I jedno mogę powiedzieć: to nie jest Wiedźmin 3. Niestety. I tak, będzie tu wiele porównań do Wiedźmina. W moim komentarzu mogą się pojawić drobne spoilery, a te najważniejsze zostaną oczywiście odpowiednio oznaczone.
Zacznę od "wizytówki" redziaków. Misje poboczne. W Cyberpunku podział zawartości jest następujący: misje główne; misje poboczne; kontrakty i polowania na cyberpsychopatów.
Według oficjalnej, interaktywnej mapy na mapie znajduje się 69 kontraktów i 17 cyberpsychopatów. Czas na małe wprowadzenie: sam prolog jako korpo zajął około 7-8 godzin, po prologu natomiast spotkałem się jedynie z Takemurą w barze i wyruszyłem na eksplorację miasta. Po 40 godzinach miałem wyczyszczoną (na tyle ile mogłem w danym momencie fabularnym) mapę ze wszystkich żółtych znaczników. I nie mogę uwierzyć, że robili to ludzie, którzy 5 lat wcześniej wypuścili trzecią część Wiedźmina. Główna zawartość to kontrakty, czyli zlecenia od fixera. A jak wyglądają? Bardzo prosto: podjeżdżamy na miejsce, dostajemy telefon z szybkim wprowadzeniem co mamy zrobić i zarysem fabularnym, po rozmowie dostajemy również sms z większą ilością informacji, dany obszar, na którym mamy przeprowadzić operację (bar, magazyn, parking, mieszkanie itd.) i cel misji (postać, dane, przedmiot). Do samych kontraktów podchodziłem po cichu, więc samo skradanie mogło trochę wydłużyć ich wykonywanie. I co tu dużo mówić, to zapychacze. Oczywiście każdy kontrakt ma swoją własną historię, niektóre wątki się łączą i zazębiają, a w kilku przypadkach możemy nawet zadecydować o losie naszego celu (zabić lub puścić wolno, a jak ktoś gra pacyfistą to każdy cel zostać może ogłuszony i przekazany fixerowi). Ale te 69 kontraktów nie wciąga. To zawsze jest to samo: dostajemy telefon, wbijamy na arenę, idziemy do celu i się zwijamy. I nie, nie jest to uproszczenie. Zamiast większości tych kontraktów wolałbym więcej misji pobocznych czekających na mnie w Night City, a nie wynikających z misji fabularnych. Bo na mapie nie ma za wielu misji. To nie jest Wiedźmin, gdzie raz szukamy patelni, następnie ubijamy potwora ze zlecenia, a potem rozwiązujemy problemy w pobliskiej wsi lub decydujemy o losie jakiegoś chłopa, którego zapewne nigdy nie spotkamy ponownie. I doskonale o tym wiem, że Wiedźmin też był schematyczny i miał wiele zapychaczy. Ale nie można mu odmówić jednego- misje potrafiły angażować, i to nie tylko te większe, ale właśnie te małe historie w świecie gry. Coś czego brakuje w Cyberpunku (lecz to nie jest tak, że misje nie angażują, aczkolwiek dostanie się do nich wymaga przebicia się przez dużą ilość niezbyt ciekawej zawartości). Spodziewałem się, że gdy będę podróżował po Night City to będę potykał się właśnie o taki content. Oczekiwałem pod tymi żółtymi znakami ludzi, którzy mają swoje problemy, potrzebują pomocy, sekretów Night City. A dostałem masę telefonów od fixerów, którzy w kółko każą robić mi to samo.
Jak już wspominałem, na mapie znajdują się bardziej klasyczne sidequesty. Ale mam niedosyt, duży niedosyt. Jest ich wyjątkowo mało.
Odpowiednikiem zleceń na potwory zapewne są cyberpsychopaci. Dla porównania zleceń w Wiedźminie mamy 22. I cyberpunkowe polowania nawet nie zbliżają się do tych zleceń.
Podjeżdżamy na miejsce, dostajemy telefon od Reginy, która przy okazji prosi nas żeby ich nie zabijać i obszar na którym znajduje się nasz cel. Neutralizujemy cel, wysyłamy sms o wykonaniu zadania i tak 17 razy. Tak właściwie tylko 2 cyberpsychopatów zapadło mi w pamięć: zjawa z Maelstrom (klimat był tam naprawdę niezły) i pokręcony plan filmowy.
A jak myślicie, czy musimy się jakoś specjalnie starać, żeby ich nie zabić? Może podczas walki z nimi musimy używać konkretnego typu broni lub przynajmniej wykańczać ich orężem, które nie zadaje śmiertelnych obrażeń? Nope. Ciężki karabin snajperski, kilka strzałów w głowę i nasz cyberpsychopata idzie ślicznie spać czekając na pomoc od Reginy.
A co się stanie, gdy ubijemy już wszystkich cyberpsychopatów i zgłosimy się do Reginy? Czy dostaniemy jakiegoś nowego questa, lub przynajmniej jakieś nowe informacje na temat cyberpsychozy? "Masz tutaj V za fatygę, a teraz spadaj".
Czy to znaczy, że misje poboczne leżą w Cyberpunku? Skądże. To top tier, ale dopiero gdy weźmiemy się za fabułę wtedy zgłoszą się do nas odpowiednie osoby z prośbą o pomoc. Wątek Panam, Judy, Rivera, Kerry'ego i Rouge są świetne. Postacie są wiarygodnie napisane, wreszcie mamy jakieś większe wybory i możemy uczestniczyć "w czymś większym". Ale nie mogę się oprzeć wrażeniu, że jest to część, która miała należeć do głównych misji, za czym zresztą przemawiają pewne fakty. Owe wątki wpływają na pozostałe zakończenia, a sami twórcy wspominali o tym, że główny wątek został skrócony.
Kolejna rzecz na mojej liście do omówienia to gameplay. I koniec końców jest on niezły, a nawet bardzo dobry. Gunplay jest zrobiony porządnie, walki potrafią bawić (do czasu). Sam system rozwoju postaci, pomimo tego, że nie jest niczym nowym jest interesujący. A przynajmniej na papierze. Mamy atrybuty, które to odblokowują nowe umiejętności w przypisanych do nich drzewkach, a za używanie danego oręża lub wykonywanie danych akcji levelujemy dane drzewko, które daje nam kolejne punkty umiejętności. Do tego dochodzą wszczepy i hackowanie. A wraz z naszą postacią zwiększamy poziom StreetCreed czyli reputacji, która to odblokowuje głównie nowe rzeczy do kupienia (włącznie z pojazdami).
Problemem okazuje się balans. Wierzcie mi lub nie, ale nawet na najwyższych poziomach trudności będziecie kosić przeciwników w kilka/kilkanaście sekund niezależnie od buildu, gdy wreszcie rozwiniecie postać. A zdecydowanie nie pomaga w tym mała różnorodność przeciwników i ich “statyczność”.
Same wszczepy nie zmieniają drastycznie rozgrywki. Pełnią raczej rolę, żeby wzmocnić naszą postać i równie dobrze można się bez nich obejść.
W ogóle wiecie, że w grze znajduje się umiejętność, dzięki której przeciwnicy nas nie wykrywają, gdy znajdujemy się pod wodą? W grze, w której tylko w jednej misji musimy pływać. W misji pobocznej. W misji, gdzie nawet z nikim nie walczymy...
A crafting po prostu jest. I niczym alchemia ze Skyrima wywraca grę do góry nogami (zdecydowanie pomaga zepsuć ekonomię gry, która i tak jest już wystarczająco zepsuta). Niestety, nie jest tak rozbudowany jak alchemia ze Skyrima.
O pojazdach została już wiele powiedziane i nie wiem co mogę dodać. Sam model jazdy jest nienajgorszy (osobiście najbardziej upodobałem sobie motocykle), ale fizyka i system kolizji nie istnieje, co w rezultacie daje nam cyberpunkowego flippera, gdzie odbijamy się od wszystkiego.
Ale jedno twórcom wyszło świetnie. Parkour! W tej grze naprawdę przyjemnie się skacze i wspina po przeszkodach czy budynkach. I to nie jest żart. Jeśli nie giniemy spadając z kamienia lub potykając się o losowe przedmioty na ziemii, które nas zabiją, to grze potrafi wychodzić to naprawdę dobrze. Gdyby twórcy poszli w tym kierunku to może mielibyśmy konkurenta dla Dying Light.
Do muzyki nie mam żadnych zastrzeżeń. Redzi pod tym względem nigdy nie zawiedli i w tym przypadku nie jest inaczej. Co prawda sam soundtrack niekoniecznie pasuje mi na sucho i nie zapada w pamięć tak jak to miało miejsce w Wiedźminie, ale w grze sprawdza się doskonale. A same stacje radiowe z utworami są świetne. Na tyle dobre, że kilka kawałków wleci na moją playlistę.
Miasto. Nie będę ukrywał, że Watson mnie na początku nie zachwyciło. Dopiero gdy wyjechałem z tej dzielnicy dostrzegłem piękno tego miasta. A jest co podziwiać. Każda dzielnica różni się od innej, każda ma własny styl i każda prędzej czy później zachwyci (tak jak wspominałem, Watson na początku nie zachwyciło, lecz potem się to zmieniło). W ten świat naprawdę włożono wiele pracy, a NightCity jest jednym z najlepszych miast zaprojektowanych w grach. Z drugiej strony, niestety robi bardziej za makietę, co psuje ostateczny efekt.
Do tego dochodzą Badlandy, które mają swój klimat, aczkolwiek dziwnie zaprojektowane granice świata gry psuły odbiór tych terenów. Podróż po Badlandach po prostu potrafi być upierdliwa w momencie gdy zjeżdżamy z wyznaczonej trasy i gra wyrzuca nas przed granicę mapy.
Graficznie co tu dużo mówić. Jest to jedna z najlepiej wyglądających gier. Kamera FPP to strzał w dziesiątkę, konwersacje z postaciami wiele na tym zyskują, animacje twarzy są na wysokim poziomie (Cyberpunk jest jedną z nielicznych gier, gdzie zwracałem nie raz uwagę na reakcję rozmówcy po wybraniu opcji dialogowej). A do tego dochodzi tryb fotograficzny, który jest świetnym dodatkiem i sam korzystałem z niego wiele razy.
Czas na danie główne, czyli fabuła. I tutaj mam mieszane uczucia. I nie, nie uważam ją za złą. Główny wątek jest bardzo dobry, nawet więcej niż bardzo dobry, aczkolwiek samo zakończenie mnie rozczarowało.
W samej fabule, tej całej intrydze brakuje mi czegoś większego, innych korporacji poza Arasaką na czele, jakiś interakcji z gangami, które w samej grze raczej przewijają się w tle niż stanowią jakąś siłę. No tak właściwie cały wątek kręci się wokół chipu i Arasaki. A ten świat ma tyle do zaoferowania! Nie wspominając już nawet o takich postaciach jak Morgan Blackhand. Engram Johnny’ego to nie jest wszystko co te uniwersum oferuje.
Nie mam zastrzeżeń do postaci, bo większość polubiłem. Są naprawdę dobrze napisani, a ich wątki są interesujące. I doskonale wiem, że w tym zdaniu nie widać entuzjazmu, ale tak nie jest. To trochę jak z soundtrackiem- prawie każdy się zgadza, że jest świetny, tak samo jest tutaj, nie ma co dodawać do tego co zostało już powiedziane. Zresztą
Same romanse są wiarygodne, więc oklaski dla pisarzy, bo to nie jest łatwe zadanie. Co prawda podejście do Panam z początku wydaje mi się zbyt nachalne (w przeciwieństwie do Judy, gdzie tę relację stopniowo budujemy, a nie jesteśmy “przylepą”), lecz gdy wreszcie poznałem energiczność tej postaci zrozumiałem czemu twórcy chcą, żebyśmy obrali taką ścieżkę a nie inną przy próbie romansowania z nią.
Silverhand to Silverhand, postać której raz nienawidzimy i mamy dość, gdy innym razem mu współczujemy. Czyli tak jak to powinno być. To akurat trzeba samemu zobaczyć.
A teraz spoilery z zakończenia.
spoiler start
Osobiście wybrałem Nomadów (w końcu nie opuściłbym Panam o którą tak bardzo zabiegałem), a resztę poznałem na YT. I nie wiem co o tym myśleć.
Chip nas zabija, trzeba się go pozbyć. Alt nam pomoże. Jak? Wystarczy się podłączyć do Mikoshi. Co się dzieje w momencie, gdy się podłączamy? Zostajemy zabici przez Alt. Ale spokojnie jest jeszcze nasz “klon” (w końcu po to Alt użyła na nas Soulkillera) w postaci engramu V. Który po powrocie do ciała V i tak umrze za 6 miesięcy. A sama Alt ulatnia się z całą bazą engramów za Blackwall i nie wiadomo na jaki pomysł wpadnie. Wygląda to trochę jakby Alt była potencjalnym villainem w tym uniwersum.
Wersja z Arasaką: pomagamy Hanako, chip zostaje usunięty, dla nas jest tak za późno, więc możemy wrócić na Ziemię (“pomoc” otrzymujemy w klinice na orbicie) i umrzeć sobie w spokoju (oczywiście że pół roku) lub podpisać kontrakt na engram i poczekać na lepsze czasy, bo obecnie transport engramu do innego ciała jest niemożliwy ze względu, że po tak długim czasie z chipem staliśmy się wyjątkowi.
yay
Jest też co prawda inna wersja lub interpretacja wydarzeń w zakończeniach z Alt i Mikoshi. Po podłączeniu co prawda Alt używa na nas Soulkillera, lecz nie zabija, jedynie wypala nasze wspomnienia, żeby stworzyć engram, więc dopóki mamy połączenie z naszym engramem to żyjemy (zresztą w taki sposób zginęła Alt. Gdy przybyliśmy ją uratować w retrospekcji to jeszcze żyła, lecz gdy Johnny zerwał połączenie, to ją zabił).
Lecz niezależnie od zakończenia osobiście tego nie czuję. Tu nie chodzi o potencjalny brak happy endu. Brakuje jakiegoś podsumowania i tego uczucia końca drogi, wypełnienia celu. Ciężko to opisać, ale gdy kończę grę i moje myśli to “No ok” to chyba o czymś mówi.
Poza tym gra się kończy za szybko, wątek główny jest wyjątkowo krótki, wygląda to bardziej na rozszerzenie/dodatek niż epicką, pełnoprawną przygodę.
spoiler stop
Tak na marginesie, skoro jesteśmy już przy spoilerach, to epilog z “misją kosmiczną” może teasować co dostaniemy w rozszerzeniach. I nie chodzi mi tutaj o sam kosmos co raczej o postać, która zleca nam tę misję- Mr. Blue Eyes. Która zresztą pojawia się również w wątku Peralezów. Szykuje się nam cyberpunkowy odpowiednik Pana Lusterko.
Technicznie to straszny bałagan. I nie mówię tutaj o glitach i bugach, ale o projekcie interfejsu czy mapy. Ta ostatnia jest zawalona znacznikami, a filtrowanie ich i tak nie wiele zmienia. Przekopywanie się natomiast przez drzazgi to koszmar. Jeśli zdarzyło mi się nie przeczytać jakiejś zaraz po podniesieniu (a głównie działo się to podczas misji lub momentów fabularnych) to czekało mnie szukanie igły w stogu siana. Ekwipunek potrafi być zagracony (kilkadziesiąt rodzajów jedzenia, a każde z takim samym efektem), a craftowanie jest dosłownie upośledzone. Na raz można craftować tylko jeden przedmiot! I do tego muszę przytrzymać przycisk. Poważnie? Mogę wybrać ilość rozmontowywanych przedmiotów, ale muszę craftować po jednym? Kilka gier za nimi, a zachowują się jak amatorzy.
No więc czas na podsumowanie. Jestem strasznie rozczarowany. Wiedźmin 3 w dniu premiery nie był perfekcyjny (szczerze to wciąż nie jest), mimo wszystko dostaliśmy świetną grę z masą zawartości, wciągającą historią, która była zwieńczeniem growej trylogii. Grę, która stała się wyznacznikiem w branży dla innych. Wiedźmin 3 zawiesił poprzeczkę wysoko. A potem nadeszły 2 pełnoprawne rozszerzenia, która zawiesiły poprzeczkę jeszcze wyżej. Więc oczekiwania graczy były standardowe - każdy się spodziewał, że Cyberpunk to będzie krok do przodu. A wygląda na to, że twórcy postawili krok do tyłu. Coś poszło nie tak. Może zamiast zatrudniać celebrytów internetowych, żeby pojawili się na 5 minut w grze, warto się skupić na samej grze?
Pamiętam, że przed premierą Paweł Sasko wspominał o “tokenowym systemie zadań”. Robiąc misje poboczne możemy skończyć grę, doprowadzając do jakiegoś zakończenia. “Dotarłeś do punktu bez powrotu”. Tu masz listę zakończeń graczu, wybierz sobie jedno i cześć.
Tokenowo cmoknijcie mnie w rzyć z niespełnionymi obietnicami.
Jak już wspomniałem to nie jest Wiedźmin 3. Co zwiastowali gracze (a może raczej czego oczekiwali, w tym i ja)? Fallout: New Vegas. Gra pełna bugów i drewnianej mechaniki, ale erpeg z krwi i kości. Cyberpunk następcą takiej produkcji na pewno nie jest.
I to nie jest tak, że niepotrzebnie się czepiam lub hejtuję. Zresztą bardzo bym tego nie chciał robić. Liczyłem na wiele i nie mówią już nawet o tym szalonym, przedpremierowym hypetrainie, którego nie dało się zatrzymać. Nawet w dniu premiery, zanim sam zacząłem grać twierdziłem, że pomimo tych wszystkich błędów to będzie genialna gra. W końcu większość, w recenzjach tak dobrze ją ocenia pomimo tych błędów więc musi coś być na rzeczy. A może po prostu głupio spojrzeć prawdzie w oczy, zmierzyć się z rzeczywistością i powiedzieć wprost, że tym razem się nie udało.
Problemem nie jest niestety stan techniczny gry, który da się przecież naprawić. Cała ta narracja hejtu, który przewinął się ostatnio w internecie, jest wymierzona w nie to co trzeba. Problem leży u rdzenia rozgrywki. Świat gry. Misje poboczne, z których przecież Redzi słyną. Nie zapchaj dziury, które pojawiły się w Cyberpunku (i rozumiem, że wątki poboczne są na wysokim poziomie, lecz o tym pisałem już wyżej). Tego nie naprawią. W końcu gra się sprzedała. A gracze zapomną (może tym razem jednak będzie inaczej?). Załata się grę, rzuci się darmowe DLC i będzie wporzo. Może dodatki coś zmienią. Ale zamiast rozbudowywać jak w przypadku Wiedźmina, to będą musiały “naprawiać” błędy podstawki.
Szczerze? Martwię się o kolejnego Wiedźmina. Pomimo wielu niespełnionych obietnic, te studio zawsze dowoziło. Tym razem średnio się to udało. Mam nadzieję, że dojdzie u nich do jakiś zmian i “powrotu” do jakości, a nie ambicji bycia internetowym celebrytą, który chce się przypodobać każdemu.
To nie jest recenzja. To są po prostu moje przemyślenia zebrane w ten dość długi komentarz, który widzicie. Dlatego jest tak chaotycznie. Nie chciałem pisać eseju o tym jak wspaniała jest grafika, analizować każdą postać oddzielnie, bo to nie ma sensu. To już zostało powiedziane i zgadzam się z tym co większość o tym sądzi. W końcu każdy może zobaczyć, jak gra wygląda, a osoby, które grały wiedzą o tym chyba najlepiej. Niejako chciałem zwrócić uwagę co moim zdaniem w grze nie wyszło. Jak już wspominałem kilka linijek wyżej, cały ten hejt, który się na grę wylał został wycelowany w nie te elementy co trzeba (oczywiście karcenie Redów za stan techniczny jest jak najbardziej na miejscu), i tutaj znowu się powtórzę- stan techniczny da się naprawić, rdzeń rozgrywki już niekoniecznie, w końcu to jest już skończony, gotowy produkt. Taką zawartość przygotowali dla nas twórcy, i to otrzymaliśmy.
Moją grą roku został Hades. Ale do końca był nią Cyberpunk. Dopóki nie ukończyłem gry. Do pierwszych recenzji miałem nadzieję, że ludzie się mylą i jest tak jak piszą recenzenci, którzy grą się zachwycili- “To tylko stan techniczny, poza tym 10/10”. Wielka szkoda, że wyszło tak, a nie inaczej. Jest mi ciężko oceniać tę grę, ze względu na nierówny poziom. Jedne elementy są na najwyższym poziomie, natomiast inne to raczej wczesny early access, niż pełnoprawny tytuł AAA. Właśnie dlatego ode mnie leci 8. Koniec końców bawiłem się dobrze, ale to wszystko co opisałem złożyło się właśnie na te nierówne doświadczenie, które skutkuje taką, a nie inną oceną. I tu nie chodzi o liczbę (w końcu oceny to dość skomplikowana sprawa i nie oddają w pełni wrażeń grającego), ale o moje odczucia w stosunku do tej produkcji. Bo niestety to nie jest nowy król RPG. Tym razem Redzi nie wyznaczą kolejnego trendu w branży gier. Na ich produkcji nie będą wzorować się inni. No chyba, że w kwestii “jak nie wydać technicznego bubla i nie zepsuć sobie reputacji przekłamanym marketingiem”.
Dodam też, że trochę zazdroszczę osobom, które dobrze się przy tej grze bawią. I nie przy pierwszym podejściu, ale przy drugim lub nawet trzecim. Na nowo poznają ten świat gry i to co ma do zaoferowania. Lub po prostu próbują innych ścieżek: gameplay'owych jak i fabularnych. To dobrze, dobrze dla nich. Przynajmniej wciąż się dobrze bawią.
Jeśli ktoś przeczytał całą tę grafomanię mojego autorstwa to gratuluję. Jeśli ta osoba, ma jakieś zastrzeżenia, nie zgadza się z moim stanowiskiem lub chce po prostu podyskutować, coś dodać, to zapraszam do komentowania.
(Bukary, jeśli chcesz mnie spalić na stosie, to bierz pochodnie i rób to teraz. )
Eee, wilkołaki Biotechnici.
Cheeki Breeki
https://www.youtube.com/watch?v=uu5mCXFHI0E
Tym razem Skif zmierzy się z Zoną w 2021 (na premierą w gamepassie).

Najlepsza gra RPG
Final Fantasy VII Remake
Co do...
Poważnie?

Ornstein wrócił żeby pozwiedzać stare dobre Anor Londo (a raczej to co z niego zostało w DS3)
Nie powiem porty zdecydowanie by się przydały.
Eyes of Heaven również w formie remake/remastera z chęcią bym zobaczył, tym razem mogliby poprawić to co trapiło grę od dnia premiery (brak lokalnego coopa, problemy z multi).
CyberConnect ostatnio raczej radzi sobie dobrze, w końcu Kakarot gracze przyjęli cieple(a przynajmniej tak to wygląda po opiniach na steamie i użytkowników na metacriticu) więc może znowu spróbują. Ale to już chyba zależy od Bandai Namco.
Ja osobiście bym z chęcią zobaczył singla w stylu np. nowej Yakuzy 7.
Może coś przy okazji zapowiedzą na kwietniowym evencie.

Dojyan!
Ciekawe czy jeszcze kiedyś dostaniemy (dobrą) grę w tym uniwersum (oczywiście mówię tu o główne platformy czyli konsole i może tym razem również pc, smartfonów ani automatów do gier nie liczę).
Ta sama sytuacja. Osobiście będę polował na torrentach na predownload, a potem tylko aktywacja gry na gog i wskazanie folderu już z zainstalowaną grą. No i potem patch premierowy.
A jak nie będzie to pozostanie pobieranie w dniu premiery gdy już odbiorę moją kopię gry.
dodatkowo został na rynku PC spiracony ok. 50 milionów razy
O interesujące. A te liczby są z...?
O bezpieczeństwo nie musisz się martwić, nie uszkodzi to padów.
Co do DualSense, z tego co wyczytałem jak na razie wspiera ale tylko po kablu.
Warto też dodać, że Steam w trybie Big Picture niedawno również dodał wsparcie DualSense, więc zapewne można go skonfigurować do używania żyroskopu.
Osobiście mimo wszystko wciąż polecam stare dobre połączenie czyli mysz+klawiatura, ale śmiało i bez obaw o uszkodzenie kontrolerów możesz próbować w taki sposób. Poza tym jeśli posiadasz Days Gone lub TLoU2 również możesz włączyć celowanie przy pomocy żyroskopu. Obie te gry otrzymały taką opcję w aktualizacjach po premierze.
Szkoda, że Sony olewa żyroskop i nie wprowadza celowania przy jego pomocy we wszystkich grach na swoją konsolę.

Kapitan Morgan. Prawdziwy wilk morski, nie to co ten John Marston.
Jakkolwiek by to głupio nie brzmiało to mam nadzieję, że predownload będzie można znaleźć na torrentach.
Niestety preorder w wersji pudełkowej na PC ma swoje minusy, czyli dostawa najwcześniej w dniu premiery. A do tego dojdzie jeszcze patch (który zapewne ogarnę internetem mobilnym poprzez tethering USB)...
A jaki masz pad? Dualshock?
Jeśli tak to możesz wykorzystać żyroskop do celowania, co prawda Sony to olało (w przeciwieństwie do Nintendo), ale na PC wiele rzeczy jest możliwych.
Linus zrobił o tym niezły materiał
https://www.youtube.com/watch?v=3qlZmXnE1mw
A tutaj masz porównanie standardowego rozwiązania (gałka), żyroskopu i myszki (spoiler alert: myszka wygrywa, ale to nic nowego )
https://www.youtube.com/watch?v=HZUiWHnTqS8
Dokładnie.
I tak jak napisałem, z tego co pamiętam ich rozwiązanie ma być otwarte co przełoży się na łatwiejszą implementacją jak również nie będzie na wyłączność AMD, więc na kartach zielonych również to odpalisz. Więc koniec końców, Super Resolution gdy się przyjmie może nawet wyprzeć DLSS.
A AMD na to odpowie własną, open-softwarową technologią. I może po czasie się okazać, że z tych dwóch technologii to AMD wyjdzie na tym lepiej.

Takie małe porównanie. Wersja japońska wygląda na wypraną z kolorów- pytanie czy to celowy zabieg poprzez nałożenie filtra czy może słaba jakość nagrania. Poza tym ta zapewne jest już nieaktualna (napis na "Work in progress", w ostatnich nagraniach z nowszych wersji ten napis już zniknął).
Natomiast w rosyjskiej czerwień wygląda na mocno podkręconą. (Rosja i czerwony kolor? Hmm...)
Niekoniecznie musi być aż tak źle. To, że pomagają to żadna nowość, okres przedpremierowy to zawsze pełne ręce roboty i każda pomoc się liczy. W końcu zawsze można coś jeszcze poprawić, a błędy w grach i to tak dużych są rzeczą nieuniknioną.
Redzi już o tym wspominali. Będą i pomniejsze dlc/aktualizacje, jak i duże rozszerzenia.
Więcej szczegółów o wsparciu Cyberpunka po premierze mamy się dowiedzieć już niedługo, bo przed premierą gry.

Zestawienie 3 produkcji o podobnych wymaganiach.
Obecnie RDR2 (singleplayer, bo online to już inna sprawa) jak i Horizon po patchach, już większych problemów z wydajnością nie mają (i ze stabilnością, w szczególności RDR2, który często się sypał a nawet nie uruchamiał), a Death Stranding na premierę śmigał bardzo dobrze. Więc o Cyberpunka nie ma co się martwić, w końcu Wiedźmin 3 miał udaną premierę pecetową.
Oczywiście nie ma co się łudzić- na ultra jak i w wyższych rozdzielczościach gra będzie bardziej wymagająca, nie wspominając już o RT. Co nie zmienia faktu, że pod względem optymalizacji zapowiada się dobrze, przynajmniej na PC. Ale o tym przekonamy się sami już niedługo.
Aldecaldos to nomadzi. A dokładniej jedna z pierwszych rodzin/klanów nomadów.
Więc typowym gangiem nie są, w przeciwieństwie do Wraiths.
Autorze, a gdzie informacja o SSD? W końcu nawet w minimalnym jest zalecany dysk SSD, a w rekomendowanych już wymagany.
Co do samych wymagań- spokojnie, na ultra będziecie mogli wykorzystać moc swoich kart (i procesorów). Nie wspominając już o ray tracingu oraz wyższych rozdzielczościach.
Zresztą Wiedźmin 3 też odpalał się na wielu konfiguracjach, a mimo to na ultra potrafił dać wycisk.
Za 200 zł więcej jest JÄRVFJÄLLET, młodszy brat Markusa.
Regulowany zagłówek i odcinek lędźwiowy, wysuwane siedzisko, jedyny minus to brak regulowanych podłokietników. A jak komuś przeszkadzają to może je odkręcić lub kupić wersję bez o 100 zł tańszą. No i 10 letnia gwarancja.
https://www.ikea.com/pl/pl/p/jaervfjaellet-krzeslo-biurowe-z-podlokietnikami-gunnared-ciemnoszary-czarny-s99275632/
Mam i polecam. Ale jeśli jest taka możliwość to najlepiej podjechać i sprawdzić na miejscu na czym najwygodniej się siedzi.

Hmm...
(Ten gość jest od AMD, dział grafiki)
Z drugiej strony nawet jeśli, to Nvidia z DLSS i ze wszystkimi bajerami to ciężki orzech do zgryzienia dla AMD.
Na to wychodzi, że ma być to taka kopia BoTW. Z drugiej strony wiele mogło się zmienić (ale nie raczej szkielet gry).
https://www.gry-online.pl/gry/immortals-fenyx-rising/komentarze/zf5820#post0-15274709
Tutaj masz mój komentarz z linkami do nagrań z wczesnego buildu, który w czerwcu omyłkowo pojawił się na Stadii.
Nooo, teraz to Nvidia mi zaimponowała.
Oczywiście i tak warto poczekać na testy (slajdy slajdami, ale chcę jednak zobaczyć to w grach), lecz zapowiada się naprawdę nieźle (aczkolwiek mam nadzieję, że tak jak według plotek w niereferentach podwoją ilość pamięci). Czyli co, RTX 3060 na poziomie 2080? I skoro tak są wycenione to 1,5k (350$ na premierę kosztował RTX 2060, a w Polsce został wyceniony na bodajżę 1,6k. Warto też dodać, że przed premierą odpowiedzi od AMD, cena została obniżona do 300$)? Jak tak to bomba.
Poza tym wspomniano o SSD (a dokładniej o NVME), czyli DirectStorage. Dużym w skrócie, lepsze wykorzystanie dysku w grach.
https://devblogs.microsoft.com/directx/directstorage-is-coming-to-pc/
Ciekawe czy AMD będzie miało jakąś odpowiedź. Kibicuję im, ale wszyscy widzą co pokazali Zieloni. O topce nawet nie ma co mówić, może cenowo coś ugrają. Oby, bo konkurencja zawsze na plus. A w końcu w konsolach bebechy są właśnie od Czerwonych.
A skoro jesteśmy przy konsolach. Nie chcę wszczynać żadnych wojen tutaj, ani nikogo prowokować, ale wychodzi na to, że konsole na start wcale już takie mocne nie będą, bo jak widzimy po dzisiejszej prezentacji- jest ciekawie.
Na podsumowanie: karty są ciekawie wycenione, wzrost wydajności jest, więc co z rynkiem używek? Na allegro RTX 2080 zaczyna się tak od 2300 zł, wersja TI 3,5k (nie mówię tu o licytacjach), zwykły 2070 1,5k.
Więc zakładając, że taki RTX 3060 wydajnościowo to będzie 2080 (lub pomiędzy 2070, a 2080 też by było super), a nawet jeśli to przecież mamy , to zastanawiam się jak na to zareaguje rynek używek (zapewne nie zareaguje bo "Panie ja tę kartę rok temu kupiłem za taką cenę, a pan chce za grosze?! A co mnie to obchodzi, że w tej cenie można nówkę 2 razy wydajniejszą?! ").
Ciekawe czy będzie RTX 3050...
Tutaj pełne, ponad 8 minutowe nagranie:
https://www.youtube.com/watch?v=YPSwqp5fdIw
I zapis w wersji tekstowej:
https://www.twincities.com/2020/07/09/george-floyd-transcript-read-it-in-full-here/
Mniejsza z tym, że ta teoria nie ma sensu bo jest sprzeczna z historią z trójki. Ale i tak została obalona tym trailerem.
Popatrz czego używa Diego do słuchania muzyki. Smartphone. A takich bajerów młody Vaas nie miał. Co oznacza, że gra będzie rozgrywała się w czasach współczesnych (zapewne przed wydarzeniami z piątki).
Tłumaczenie dialogu z trailera gdyby ktoś był zainteresowany o czym rozmawiają:
• El Presidente : This is beautiful son... perfect, but useless! I have something for you Diego, give your hands
• Diego : Daddy !
• El Presidente : Listen! A grenade is pretty simple, it has 4 essential pieces : the body, where the bomb is, the detonator, the handle and of course the pin (goupille)
• Diego : What are you doing ?
• El Presidente : Breath Diego, breath ... the pin just keep the handle, only when you'll let it go that this grenade will... boum
Follow me... now!
I'm El presidente, it means that one day, you'll be el presidente!
Our people... they don't know how to be happy, they are divided... indecision... opposition... they are strangled by their own freedom!
Even if you're heart is full of love
Even if you want the best for them
Even if you're looking to save them...
They will hate you Diego!
Everything that you'll say, that you'll do, that you'll think, will be wrong for them, they'll answer by howling, yelling.
Telling that you're the devil, a monster! Then they will offer you that!
death to Castillo
Now, tell me... are you the devil? Are you a monster? Because our people are like this grenade, and you have to hold them, tightly... or we will all... booum
You understand now? Prove it...

Ależ ten Ubi cieknie.
Trailer Far Cry 6 (po francusku):
https://streamable.com/2203v4
https://mixdrop.co/f/1vvokqnms7qrpj
I tłumaczenie dialogu z trailera:
• El Presidente : This is beautiful son... perfect, but useless! I have something for you Diego, give your hands
• Diego : Daddy !
• El Presidente : Listen! A grenade is pretty simple, it has 4 essential pieces : the body, where the bomb is, the detonator, the handle and of course the pin (goupille)
• Diego : What are you doing ?
• El Presidente : Breath Diego, breath ... the pin just keep the handle, only when you'll let it go that this grenade will... boum
Follow me... now!
I'm El presidente, it means that one day, you'll be el presidente!
Our people... they don't know how to be happy, they are divided... indecision... opposition... they are strangled by their own freedom!
Even if you're heart is full of love
Even if you want the best for them
Even if you're looking to save them...
They will hate you Diego!
Everything that you'll say, that you'll do, that you'll think, will be wrong for them, they'll answer by howling, yelling.
Telling that you're the devil, a monster! Then they will offer you that!
death to Castillo
Now, tell me... are you the devil? Are you a monster? Because our people are like this grenade, and you have to hold them, tightly... or we will all... booum
You understand now? Prove it...
Tak na marginesie. Diego słucha muzyki ze smartphona co oznacza, że gra będzie się rozgrywała w czasach współczesnych (i przy okazji została obalona ta teoria z młodym Vaasem, która i tak nie miała sensu).
O mieszkaniach, że nie będzie można ich kupić ani "customizować", to wiadomo od dawna zresztą nigdy nie mówili, że miało być inaczej.
Klas jako takich nie ma być, po prostu skille tworzące jakieś archetypy. Więc jego skille zostały (np. crafting), jedynie wyleciały te związane z Flatheadem (wielka szkoda).
Tuning aut miał być (w jakiej formie to nie wiadomo), ale nic nie słyszałem, żeby został wycięty. Przynajmniej twórcy nic o tym nie wspominają, więc nie wiem skąd te informacje.
Ta sama sytuacja z metrem. Wiemy tylko, że mają być "drogowskazy" w stylu W3. Może metro będzie też się do tego zaliczać.
Nie pamiętam informacji o kupowaniu mieszkań. Bodajże 2 lata temu, po pierwszym pokazie była informacja o tym, że mieszkania nie będzie dało się kupić, ani nawet umeblować. Jedynie była wzmianka o garażach.
A co do tuningu, to skąd ta informacja?

Filmiki poleciały (co nie powinno dziwić), więc wrzucam kolejne linki:
https://u.teknik.io/zVsoz.mp4
https://u.teknik.io/hEh5r.mp4
https://u.teknik.io/P2dhy.mp4 (tutaj pokazana jest walka)
https://u.teknik.io/oiQnH.mp4
https://u.teknik.io/TzBsg.mp4
https://u.teknik.io/TysDi.mp4
https://u.teknik.io/WIHjE.mp4
https://u.teknik.io/SnjLl.mp4
Build, który wyciekł był buildem dość wczesnym, więc wiadomo, że niektóre rzeczy mogą ulec zmianie (aczkolwiek Ubi mówiło już wcześniej, że wykorzysta wiele assetów z Odyssey). Co nie zmienia faktu, że możemy zobaczyć jaki kierunek obrało w przypadku tej produkcji, czyli tak jak wspominał połączenie Odyssey i BoTW (nawet okrąg staminy jest taki sam jak w Zeldzie).
Chris na pewno jest starszy co widać, ale nie aż tak stary. Więc może być to tylko kilka lat. Tego jeszcze nie wiemy.
Backstory na pewno dostaniemy.
A co do reszty postaci, może powrócą starzy znajomi. Też na to liczę. Z chęcią bym zobaczył Jill ponownie w akcji (jak dobrze pamiętam to po wydarzeniach z 5 zrobiła sobie przerwę od walki z zombie) w drużynie z Chrisem.
spoiler start
Mia z Ethanem mają dziecko, ale przez wydarzenia z 7, dziecko nie jest normalne. To co widzimy pod koniec to Chris, który wpada zlikwidować bombelka (aczkolwiek robi to niby na własną rękę, a nie z polecenia), strzela również do żony Ethana (aczkolwiek nie zabija, bodajże opatruje, co do dziecka to nie wiadomo również co się z nim stało. Wychodzi na to, że Ethan będzie musiał odnaleźć rodzinę przy okazji wplątując się w coś nowego). Następnie Ethan trafia do wioski gdzie będzie się toczyć główna część gry.
Co się tyczy magii, wilkołaków i wiedźmy, to tak jest to powiązane ze starym dobrym wirusem. Ba, antagonistą ma być Alan R. gość z organizacji, która stworzyła tego grzyba z siódemki. A sama nowa Umbrella wcale nie do końca jest taka dobra.
spoiler stop
A przynajmniej tak wynikało z przecieków, które praktycznie się potwierdziły.
No i mamy pierwszy gameplay:
https://www.youtube.com/watch?v=CpDvdZSOsik
A tutaj 30 sekund na pełnym ekranie:
https://www.youtube.com/watch?v=JwCVIEd6Vm8&feature=youtu.be
Wygląda jak kopia najnowszej Zeldy.
Skoro powstał taki wątek, to wkleję link do mojego komentarza, który odnosi się właśnie do tego:
https://www.gry-online.pl/forum/persona-4-golden-na-pc-plotki-ale-wiarygodne/zce907af?N=1#post0-15272273
Więcej piszących newsy ? Nie sprawiłoby to, że byłaby większa różnorodność tylko by trzaskali jeszcze więcej śmiecio-newsów i clickbaitów.
Tak jak pisałem, to nie ilość jest problemem i doskonale zdaję sobie z tego sprawę jak by się to skończyło.
bo japońszczyzna generalnie się nie klika, poza może Sony.
I to mnie mocno irytuje. Te jedno stwierdzenie. Temat był już wałkowany wiele razy na forum i niestety nie zgadzam się z tym.
Po drugie akurat Persona na golu wcale nie jest tak bardzo nieznana. Poza tym mówimy tu o wiadomości z portem pecetowym w roli głównej, więc ta rzecz ostatnio bardzo się klika, a i komentarzy potrafi być mnóstwo (z drugiej strony to głównie wojny i zaczepki).
A po trzecie to nie jest problemem. Nie tylko japońszczyzna ale ogólnie gry. Podałem już przykład z Residentem.
Proszę bardzo, kolejny news tym razem o BF6. Spoko. To może news o FC6, że będzie rozgrywał się poza USA i prawdopodobnie dostaniemy jazdę konną? Ni ma.
Okami 2 ma duże szanse na sequel. No na golu nie.
Swego czasu pojawiła się informacja o klasyfikacji wiekowej Metro Redux na Switcha. Co zrobił gol? Napisał o tym, że w ofercie sklepu pojawiły się RDR2, GTA 6, a nawet Bully 2 na Switcha...
Nier, dzięki Automacie stał się bardziej rozpoznawalny, a newsa z nowymi screenami z 1 części, która dostaje remake, nie było.
O tym Stalkerze nie bez powodu wspomniałem, bo to był śmiech na sali. Ktoś jakimś cudem, wygrzebał ten kanał i stwierdził, że jest to na tyle wiarygodne, żeby o tym napisać.
Oczywiście z niektórych produkcji dostaniemy 3 newsy pod rząd, a w każdym po 2 nowe screeny i strzępek informacji (dla przykładu: nowe AC, oczywiście tutaj troszeczkę koloryzuję, ale próbuję nakreślić obraz tej całej sytuacji).
Więc to nie newsy o japońszczyźnie są problemami.
To jest praca tych ludzi. Pisać newsy. Mając takie informacje podane na tacy, jest to kilka do kilkunastu minut roboty. Obstawiam, że przeglądanie reddita lub internetu w celu znalezienia chatek z dirta lub tym podobnych rzeczy zajmuje zdecydowanie dłużej niż napisanie tego.
Moim problemem nie jest tylko sama jakość tych newsów, bo każdy widzi jakie są. Moim problemem jest brak innych newsów lub to, że pojawiają się z opóźnieniem. W porównaniu do innych portali, nawet zagranicznych- oni też o tym napiszą, że streamer sobie pierdnął i śmierdzi bo to się klika. Ale przy okazji napiszą o przeciekach, pewniaczkach, premierach jakiś niszowych gier.
Organizacja i priorytety. Wychodzi jakaś gra? To najpierw wstawiasz takiego newsa, nawet jeśli jest to niszówka, a następnie wstawiasz newsa o filmach, streamerach czy tam nawet memach.
10 news o Cyberpunku? Spoko, jak są to jeszcze ciekawe informacji to z chęcią przeczytam. Ale przy okazji, można by było machnąć informację o tym małym indyki co debiutuje za tydzień.
Sądzę, że chyba jasno wyraziłem swoją opinię na ten temat. I wybacz, że to właśnie Tobie truję 4 litery o to, ale zacząłem pisać i tak jakoś wyszło.
Spokojnie zaraz dostaniesz newsa o tym jak jakiś streamer powiedział, że nie lubi danej gry lub zrobił chatkę z dirta.
A na poważnie to coś im wolno to idzie. Mało wiarygodne przecieki, to pierwsi napiszą newsa (doskonale pamiętam o tej pseudo zapowiedzi pokazu Stalkera 2), a pewniaki to mogą poczekać.
Raczej ilość newsmanów nie jest tu problemem.
Co jak co, Persona to właśnie taki pewniak i dziwi mnie fakt, że jedynie forumowicze o tym piszą. RE8 podobnie- dopiero teraz kolejny news, gdy w międzyczasie wyciekło tyle nowych informacji (licząc od ostatniego newsa z kwietnia).
O nowych screenach z remaku Niera to nawet wzmianka się nie pojawiła.
Mam nadzieję, że dodatkowe tryby (Swobodna jazda i ekstremalna jazda) powrócą, bo misje ze zdobywaniem specjalnych aut były naprawdę ciekawe.
https://www.youtube.com/watch?v=PQXJTkFzqqI
Oj pamiętam, pamiętam doskonale. Ale muszę przyznać, że nie było to tak łatwe, co nie zmienia faktu, że jak już się udało to satysfakcja była duża.
Zobaczymy co nam przyniesie remake, może takich alternatyw będzie więcej.
Ciekawe czy dodatkowe tryby też się pojawią.
"Ekstremalna jazda" (odblokowywane dopiero po ukończeniu fabuły) miała szalone misje, w których zdobywało się wyjątkowe pojazdy (przejechanie przez bombardowany most na zawsze pozostanie w mojej pamięci).
No i była jeszcze Jazda Swobodna, która pozwalała po prostu rozbijać się po mieście.
Re-Made Classic:
Faithfully recreated, with expanded story, gameplay and original score. This is the Mafia you remembered and much more.
Według tego zdania, zachowany klimat plus rozbudowany gameplay i historia. Więc fani zapewne będą zadowoleni (ja już się jaram niczym samolot Morello po zestrzeleniu w misji "Śmietanka na kawie").

Pełen remake jedynki, 28 sierpnia premiera.
Link do karty w sklepie Microsoftu, i tak są screeny, jeden wrzucam do poglądu ->
https://www.microsoft.com/en-us/p/mafia-definitive-edition/9nzc09nnr93l?activetab=pivot:overviewtab
I Rockstar Social Club, więc jednak po kwiku.
Przypominamy tu przede wszystkim tych nieprzyjaciół, którzy zadziałali na nas w nieco mniej oczywisty sposób – swoim wyglądem, głosem czy jakimś drobnym gestem (stąd też wyeliminowaliśmy naturalny pierwszy wybór – The Boss z Metal Gear Solid 3: Snake Eater – bo Kojima przez cały końcowy akt bardzo wyraźnie mówi: „Patrzcie, jaka tragiczna historia!”)
Ale skoro jesteśmy przy serii MGS, to dorzuciłbym oddział Beauty and the Beast z 4 części.
Może Rock B300? Słyszałem, że jest bardzo dobrą alternatywą (a patrząc po testach to według niektórych nawet lepszy od propozycji Xiaomi) dla Roidmi 3S. Co najważniejsze pozwala na puszczanie muzyki z USB.
Złoto (uwaga spoilery w formie humorystycznej)
https://i1.jbzd.com.pl/contents/2020/04/v907TuNHLqmtCjrfuShg8Co8F4TTJRj6.mp4

Warto też dodać, że podobnie jak w przypadku Cyberpunka 2077, posiadacze wersji na One, będą mogli ograć AC za darmo na XSX.
No właśnie na papierze, zobaczymy jak wyjdzie w praktyce.
Co do systemu się zgodzę, bicie patykiem, gdzie wyskakiwały cyferki. Nie było to satysfakcjonujące.
Xbox oficjalnie zapowiedział pokaz gier na Xbox Series X na 7 maja, więc to chyba wtedy zobaczymy nowego AC.
Dla ciekawych, takie podstawowe informacje (tak, wiem większość jest już w newsie).
Eivor is pronounced “A-vor.”
You can choose whether your Eivor is male or female.
Customization options let you change Eivor’s hair, clothing, war paint, and more.
The game takes place in Norway and England.
England has three major cities to visit: London, Winchester, and Jórvík.
You can dual-wield almost any combination of weapons.
Every piece of gear is unique.
Gear can be upgraded and customized, and you can use the same equipment from beginning to end if you want to.
You earn new abilities through a system mechanically similar to a skill tree.
What you can accomplish is more about gear and skills, not character levels.
Words the team have used to describe combat include “brutal,” “crunchy,” and “weighty.”
The team is putting extra effort toward enemy variety to keep encounters surprising.
You have a longship you use to go on raids.
Your longship has a crew, including warriors you can customize.
Assaults are big setpiece moments. They are different from raids, and involve attacks on large fortifications.
You build a settlement that serves as your base.
Your clan and others you recruit live in your settlement.
Hidden Ones and Order of Ancients (a.k.a. Assassins and Templars) are in the game.
At some point, Eivor meets Assassins, works alongside them, and uses a hidden blade.
King Aelfred of Wessex (later known as Alfred the Great) is an antagonistic figure.
Layla’s story in the present day continues.
Ubisoft Montreal is leading development on Valhalla. The studio’s last two Assassin’s Creed games were Origins and Black Flag.
Twelve other Ubisoft Studios are supporting Valhalla’s development, along with external partner Sperasoft.
Valhalla is a cross-gen game, coming to the PlayStation 5 and Xbox Series X alongside currently available platforms.
The game will release during the 2020 holiday season.
I tak, będzie można siekać wrogów w brutalny sposób (czyli głowy i inne części ciała polecą):
Raids will be more action-packed and brutal than anything Assassin’s Creed has seen before, thanks to a visceral new combat system that lets you bash, dismember, and decapitate your foes.
Heh dziwisz się cenie kolecjonerki, gdy podstawka z season passem to 400 zł.
Zresztą Ubisoft od dawna tak wycenia (niestety).
I kolejny wyciek.
Tym razem półtora godzinny gameplay.
Czyż nie jest to trochę ironiczne, że główny motyw gry
spoiler start
czyli koło zemsty
spoiler stop
staje się również powodem całej tej sytuacji.
No, ma to sens. Wybacz ale dokładnie nie analizowałem tych wszystkich scen. Tak tylko na szybko popatrzyłem co tam się dzieje i tyle. Ba nawet dopiero teraz się zorientowałem,
spoiler start
że na końcu to jest Abby ze swoją koleżanką jak dobrze widzę.
spoiler stop
Wszystkie szczegóły zapewne poznamy dopiero po premierze.