Przed chwilą przybyła córka sąsiadki, otworzyła drzwi do mieszkania, wzieła psa i poszła przekazać go znajomej mojej sąsiadki z która prowadzilismy ten temat. Najpozniej jutro psiak trafi do schroniska.
A baba najprawdopodobniej się przekręciła.
okazalo sie ze baba wczoraj padla przepita pod wejsciem do klatki, wywiezli ja na izbe wytrzezwien, moze wroci dzis na wieczor...
o ile zyje, bo kto ja tam wie, jak tankuje grubo dzien w dzien, to moze sie juz zdazyla przekrecic, wiec kto wie, moze kilka dni i w koncu bedzie cisza :P
były 3 tygodnie spokoju i ciszy do wczoraj.
wczoraj zaczął dziamgac o 6.30 i tak do około 17, potem uruchomił się około 23.50 i tak do 1 w nocy, potem od około 3 do 5 i teraz od 7 do tej pory. mamy 12.08.
najwidoczniej baba sobie gdzies poszla. moze zanim wróci gównoszczek zdechnie z głodu i z zaszczekania :)
i bedzie spokój. do momentu kiedy nie będzie śmierdzieć truchłem.
Tak, to ja wydziwiam.
Powinienem się dostosować.
10 stycznia bylem swiadkiem jak piesek sąsiadki sobie biega po ulicy przed blokiem ciągnac za sobą smycz
12 stycznia spotkalem sąsiadkę z bloku obok, która była świadkiem takiej samej sytuacji 11 stycznia i zaproponowala sąsiadce piesełowej że bedzie go wyprowadzac, bo piesek ewidentnie potrzebuje pomocy, ale niestety nie zastała sąsiadki w mieszkaniu tylko szczekajacego psa.
14 stycznia znow bylem swiadkiem jak piesek sobie biega a sąsiadka stoi bezradnie jak ten snopek rozkładając ręce.
poniżej jutubowy fragment koncertu samotnego pieska. Tak, to dziwne, że to mi przeszkadza.
/watch?v=8YJKc1zB8zw
JohnDoe666
czyli jak innym bliżej mieszkajacym nie przeszkadza albo przeszkadza ale nic nie robią bo wychodza z tego samego zalozenia co tutaj wiekszosc ze tak juz musi byc i nic nie poradzisz, to mi tez nie moze przeszkadzac? najs.
moze nie wszystkie psy sa identyczne, ale tam najwidoczniej jakies dzialana byly podjete by je jakos ogarnac, bo moze ich wlasciciele to nie są jacys jaskiniowcy ktorzy zyjac w bloku podchodza do zycia na zasadzie ze moga robic absolutnie wszystko, a jak komus cos przeszkadza to trudno tylko w bardziej cywilizowany sposob czyli jak wspomnialem wczesniej "muzyki slucham ja, a nie wszyscy w okolicy"
no ja bym bardzo chcial, zeby jednak takie historie mi sie nie zdarzaly, ale coz poradzic
płytki bylo latwo rozpoznac, bo akurat sasiad cial je na swojej posesji, pod moim oknem. czerwiec 2020, co niedziela o 7 rano. wczesniej przez lata cyklicznie najpierw w czwartki o 6 rano a pozniej w soboty o 6 rano sobie trzepal dywan.
wiem, wiem, wydziwiam. przeciez wiadomo ze 6 rano to najlepsza pora na trzepanie dywanu. tylko jacys aspoleczni troglodyci trzepia dywany np w poludnie.
wszystko fajnie miło z tym dostosowaniem i wyborem mieszkania, tyle że pieski pojawiły się po tym jak ja się tu sprowadziłem (co najmniej 6 lat później). Jakoś przez te wszystkie poprzednie lata była cisza i spokój.
Wbrew pozorom i projekcjom, nie jestem z tych którzy wybierają okazyjne mieszkanie za pół ceny z lotniskiem, czy wysypiskiem śmieci przez płot, by potem narzekać na hałas czy smród i domagać się zamknięcia lotniska czy usunięcia śmietniska.
ale sie uczepiles tych telewizorow. nigdzie nie stwierdziłem ze jest to "strasznie naganne", jeśli już jest to dla mnie co najmniej delikatnie mowiac "dziwne" i ja sam tego nie robie, o czym mowilem gdy wspomnialem o tych telewizorach.
no chyba że jesteś z tych artystów którzy puszczają muzyke na full z kompa czy z hifi albo co gorzej w komunikacji miejskiej z telefonu/głośnika bluetooth, bo "niech wszyscy tańczą razem z Tobą", no to wtedy zwracam "honor". bo oczywiście (projekcja - lubisz to) rozumiem, że jest to dla Ciebie normalne jak lecą z telefonu dresów w autobusie jakies rapsy na cały autobus. Wtedy w sumie nie mamy o czym rozmawiac.
Tak, ciągłe szczekanie pozostawionego bez opieki, nienauczonego bycia w samotnosci psa*, gdy szczeka caly dzien z krotkimi, nielicznymi, zaledwie kilkuminutowymi przerwami, jest męczące, niczym wieczny remont** przez ścianę od rana do nocy 7 dni w tygodniu. Nie wiem, co tu jest takiego niesamowicie trudnego, czego nie potrafisz pojać.
Swoją drogą co za różnica, czy pies jest z pionu obok (2 piętra niżej) czy (jak ten poprzedni) z posesji kilka metrów od mojego okna?
*przykład innych sąsiadów którzy mają swoje psy które jakoś potrafią być cicho mówi, że istnieje jakiś tajemniczy sposób na to by i ten był cicho.
**uprzedzam Twoje kolejne projekcje - tak remont jest normalną sprawą, o ile odbywa się w normalnych terminach i trwa możliwie najracjonalniej i najkrócej a nie że w święta po 21 rozkręcamy wiertarkę albo w niedziele o 7 rano tniemy płytki łazienkowe (a miałem też takie przypadki)
Mój top argument
"pies szczeka bo taka psa natura"
no popatrz pan. Tyle psów w bloku i tylko nieliczne szczekają. Jak to możliwe, przecież nie da się zmusić psa żeby był cicho. A może ciche psy właścicieli u których jest pies i go nie słychać nie są psami?
Najlepiej rozłożyć ręce i niech się dzieje wola nieba.
dla przykładu:
Sędzia SR Małgorzata Smulewicz
wyrok z 15 lutego 2017 r.
XI W 10405/15
Byłeś skonfliktowany z sąsiadami w każdym miejscu w jakim mieszkałeś przez całe swoje życie
- nie, nie byłem. nie jestem teraz, nie bylem wtedy, nigdzie nic nie wspominalem o tym ze robilem tam jakies konflikty, bo ich nie robiłem - stwierdzilem tylko ze takich sąsiadów miałem
Przeszkadzają ci ludzie
- nie, nie przeszkadzają mi ludzie, przeszkadzają mi tylko patusy.
przeszkadzają ci psy
- nie, nie przeszkadzają mi psy. mam na klatce kilka mieszkań z psami, o które ich właściciele dbają, że ich nie słychać - znaczy się można ogarnąć psy
przeszkadza ci szuranie meblami
- ciężko nawet powiedzieć czy to jest szuranie meblami, to bardziej dźwięki przypominające rzucanie meblami - tak, około północy jest to uciążliwe
wychodząc na spacer nasłuchujesz dźwięków telewizorów dobiegających z mieszkań
- nie, nie nasłuchuje, nie musze nic nasluchiwac, skoro wszystko gra na cale osiedle tak glosno, ze wszystko wyraznie slychac bez zadnego wysilku z mojej strony. chyba że będąc na koncercie też nasłuchuję grających na scenie muzyków. Jeśli taka jest definicja nasłuchiwania, to tak, wtedy nasłuchuję.
patrz, krótki Twój wpis i wszędzie błędne założenia.
a mówiłem, nie baw się w projekcje, bo Ci nie wychodzi :(
przez to ze nie chce odczuwac uciążliwych skutków ewidentnych zaniedbań alkopatolki (do czego zdaje sie mam chyba jeszcze prawo), to ją gnębię? to jest dopiero fikołek.
gdyby to bylo tak, ze gównoszczek sobie szczeknie powiemy kilka razy dziennie, jak to mialo miejsce do okolo 3 miesiecy temu - szczekal tylko gdy go wyprowadzila na klatke przez chwile oczekiwania na winde i po powrocie ze spaceru przez chwile oczekiwaniana otwarcie drzwi do mieszkania - to trudno, jak najbardziej szło sie przyzwyczaic i nie stanowilo to wtedy problemu.
ale gdy od tych okolo 3 miesiecy dzien w dzien od około 8 rano do około 22 (a czasem nawet zdarzały się "koncerty" długo po północy) jest ciagle szczekanie gównoszczeka najwidoczniej nieprzyzwyczajonego do zostawania samemu w domu, robiacego pod siebie przez ten czas co powoduje syf i pojawienie się robactwa to chyba mam prawo uznac to za uciazliwe, czy jeszcze nie? gdzie jest ta bariera?
swoja drogą z Twojego wpisu mam rozumiec ze trzeba akceptowac wszystkie patologiczne zachowania ludzi, bo tak juz musi byc? a jak sie nie chce zaakceptowac, to jedynym wyjsciem pozostaje ewakuacja, bo alkopatolki nie można ruszać? No tak, zapomnialem, lokatorzy chocby srali w calym swoim mieszkaniu i robili skłot są prawnie chronieni, bo to trzon obecnego elektoratu, a ci, którym to przeszkadza niech się wyprowadzą do jaskini,bo nie osiągneli jeszcze poziomu ewolucji do zycia wsrod alkopatusów.
a potem zdziwko wielkie, czemu w naszym radosnym kraju jest tak jak jest i dlaczego nikt tego nie chce zmieniac :)
mieszkalem w domu rodzinnym przez okolo 15 lat. mialem tam sasiadow ktorzy urzadzali sobie libacje, rozkrecajac muzyke na full i bass na full przez co cale mieszkanie skakalo. Oni wlasnie mnie nauczyli, za co jestem im przewrotnie wdzieczny, czego nie nalezy robic, by nie uprzykrzac zycia innym sąsiadom. I tak wlasnie robie u siebie od ponad juz 10 lat. Sąsiedzi nie mogą wyjść z podziwu, że zanim się sprowadziłem, nie było tygodnia, zeby nie bylo w moim mieszkaniu (wowczas centrum osiedlowej meliny) policji i krzywych akcji. Jak sie sprowadzilem nawet policja przyjezdzala wielce zdziwiona, ze nie ma zadnych wezwan, czy sie tutaj przypadkiem nikt nie pozabijal. Nie robie libacji, nie robie halasu, a jak ogladam tv czy slucham muzyki to tak zebym tylko ja slyszal, a nie pol bloku a zwlaszcza sasiedzi przez sciane.
Wiem, nie jest to normalne zjawisko. Czesto jak sobie spaceruje po okolicy to slysze rozbębnione telewizory, przez co mozna rozpoznac kto jaki program ogląda.
Jak widać stronnictwo zwolenników takich dzikusów ktorzy zeszli z drzewaalbo maja to dopeiro w odleglych planach jest tutaj spore. A ja jestem "problemem".
i znów projekcja nieudana. nie probuj juz wiecej, bo nie masz do tego szczęścia.
gdyby to wszystko bylo sporadycznie, to nie jestem wbrew Twojej nieudanej projekcji "nasluchiwaczem" ktory leci robic gownoburze o kazde glosniejsze pierdniecie, i bym nie mial z tym problemu. Ale niestety to sie dzieje dzien w dzien, wiec chybamozna to uznac za uciazliwe.
ale jak mowilem, nie radzisz sobie z projekcjami, wiec daruj sobie następną. :)
praca zdalna - mowi Ci to cos, czy może jesteś z tych, dla których "klykanie w kąkuter to nie praca"?
1. jak daje takie "skuteczne" rozwiazania...
2. no tak, myslenie w stylu "zabil jadąc po pijaku po chodniku - po co ofiary wyszly z domu? zginęli na wlasne ryzyko" <3
3. powiedz, o Wyrocznio, Krynico Mądrości, co mam w sobie zmienić co spowoduje ze baba nie bedzie zostawiac gównoszczeka na cały dzien w domu bez opieki, albo robic sobie tygodniowych ciągów alkoholowych, przez co poza szczekaniem gównoszczek nie ma mozliwosci zalatwienia sie, wiec robi pod siebie w mieszkaniu robiac syf do okola (pojawilo sie juz robactwo na klatce schodowej i u jej najblizszych sasiadow)? przekłucie sobie bebenków usunie robactwo? baba przestanie chlac? zajmie sie psem?
szukam jakiejs logiki w Twym wywodzie, pomoz mi ja znaleźć
niestety projekcja nieudana, sąsiedzi nie mają ze mną żadnych problemów, bo im takich nie robię, bo doskonale znam hasło "nie rób drugiemu co tobie niemiłe" i mam też świadomość, że nie mieszkam sam w bloku i wiem z doświadczeenia jak to wygląda z perspektywy mieszkania obok uciążliwych sąsiadów, więc z tego względu nie robię nic, co byłoby uciążliwe.
najwidoczniej jest to jakiś wyższy poziom zaawansowania, powyżej poziomu o nazwie "wolność tomku w swoim domku więc rozkręce disco polo na full, niech całe osiedle słucha razem ze mną, a jak ktoś nie chce słuchać to niech się wyprowadzi albo kupi sobie stopery" który niestety, patrząc choćby po tym wątku, jest dość powszechny w naszym wspaniałym społeczeństwie.
1. daj hajs, sie chetnie wyprowadze
2. mam caly dzien od 8 do 22 chodzic w stoperach?
3. tak.
Witam ponownie.
Niedawno męczyłem się z psem janusza - jakoś udało się względnie uciszyć zwierzaka, moze nie jest idealnie, bo zaczyna drzec ryja nawet o 4 nad ranem, na szczescie tylko chwile, chyba ze ktos ze swoimi gownoszczekami przejdzie obok posesji, to wtedy praktycznie moze uruchamiac sie na kazdego przechodzacego gownoszczeka, wiec od okolo 4 rano spania moze nie byc. za to są ciche dni i wieczory.
Ale niestety pojawil sie nowy problem. dwa pietra nizej, na szczescie nie w moim pionie (w moim pionie zyja jaskiniowcy ktorzy codizennie przed polnoca wydaja dzwieki jakby rzucali meblami i po nich skakali) zyje sobie baba pijaczka. Kiedys miala dzikiego psa, ktorego puszczala bez nadzoru po klatce schodowej (11 pieter), wiec sobie biegal i robil co chcial i gdzie chcial. wezwalem wtedy straz miejska, tlumaczyla im ze jej ojciec zmarl i z tego powodu stracila kontrole. w jakis cudowny sposob zniknal pozniej jej piesek i ona sama, byc moze poszla na jakies leczenie.
teraz wlasnie wrocila z nowym pieskiem. tez zdarza sie ze biega po calej klatce, ze zalatwia sie gdzie chce, ale ostatnio, od ponad miesiaca jest historia taka, ze baba wychodzi z domu okolo 8 rano zostawiajac swojego gównoszczeka w mieszkaniu, a ten drze ryja praktycznie bez przerwy az do jej powrotu okolo 22.30. dzien w dzien. rozmawialem z nią, mwoilem zeby go uciszyla, to ona wciska ciemnote ze nie szczeka, bylem na strazy miejskiej, poinformowalem spoldzielnie, ale czas mija, a problem sie nie konczy.
znacie jakis sposob zeby uciszyc gównoszczeka? jakis nie wiem, dzialające narzedzie do uciszania gównoszczeków? podobno sa jakies odstraszacze ultradzwiekowe czy gwizdki, moze cos jestescie w stanie polecic? a moze macie jakies inne skuteczne i sprawdzone sposoby?
dzisiaj pojawil sie nowy pies. moze to tymczasowo, moze to pies gosci ktorzy bprzybyli wczoraj na opozniona majowke, albo wykombinowali ze jak bedzie drugi pies podobny do tego szczekacza, to szczekacz przestanie drzec ryja do innych psow przechodzących obok.
mam tylko nadzieje ze nie bedzie chórku na 2 szczeki, bo mnie **** strzeli.
Miałem dość. Zmieniłem sobie uszczelki w oknach na mocniejsze. Wygłusyzły okoliczzną ulicę, okoliczzne ptactwo, ale psa już nie. Poszedłem na rozmowe z sąsiadami.
- to pies, musi szczekac
- nam nie przeszkadza ze szczeka
- to jest pies podworkowy, nie odnajdzzie się w domku
- przeciez go nie uspimy
Ale obiecali zmiany i szczerze mówiąc ostatni miesiąc był nawet stabilny. Do piątku. W piątek zaczął sesję szczekania około 5.40 i z krótkimi przerwami szczekał do 7.30, a w sobotę podobnie. Więc poszedłem znów, pochwaliłem i doceniłem że krócej szczeka, nie około 20 minut nawet jak pies za którym szczeka zniknie za horyzontem i zapomni ze przechodził obok, tylko okolo 5 minut.
- ale pan jestes wyczulony
- trzeba sie przyzwyczaic
- tyle czasu mamy tego psa i dopeiro od tych dwoch lat przeszkadza
- to wina wszystkich innych sąsiadów, co z własnymi psami przechodzą, przez co ten się na nie uruchamia
Ale obiecali zmiany.
W poniedziałek szczekał okolo 2.30 w nocy przez jakies 20 minut. Dzisiaj szczekał o 4.52 przez okolo 18 minut.
Mam dosc. U dzielnicowego byłem - szczerze moge powiedziec ze zostałem zbyty jako zwykly frustrat. Mi nie przeszkadza, policjantom ktorzy u pana byli do interwencji tez nie przeszkadza, wiec tylko panu przeszkadza, wiec nie ma pan szans na wygranie w sądzie. No chyba, zeby znalazł pan innych którym przeszkadza i chcieliby zeznawać w sprawie.
Policja odsyłała mnie do dzielnicowego, więc się udałem, ale dzielnicowy rozłożył ręce, proponując jedynie zgłoszenie wykroczenia i zabawe z januszem w sądach. Z zastrzeżeniem, że ja jeden chociaż mam cały dysk 250gb nagran z 4 lat niewiele wskóram, więc lepiej mieć jeszcze kilku poszkodowanych sąsiadów w grupie. Ale można założyć, że żaden nie będzie chciał się bawić w wolne polskie sądy z januszami.
A pies dalej szczeka, wczoraj z przerwami jakies 5 godzin, w środe podobnie, dzisiaj była przerwa ponad 2 godziny zakończona przed chwilą ponad 20minutowym szczekaniem do przechodzącego obok psa, który dawno zdążył zniknąć za horyzontem
Owszem, moge nasyłać na janusza służby, straz miejską, policję, ale w przypadku tej drugiej wątpię by już coś dało radę. Ewentualnie pofatygować się i porozmawiać 1 na 1 z januszem z ryzykiem ze będzie grubo i bedzie z tego jakis dym.
Zna się ktoś na akustycznym uszczelnianiu okien? :D
eloman -> tłumaczy ten stan rzeczy tym, że jego domek stał wcześniej niż bloki (te z lat 70)
nagrań pieska z ostatnich dwóch lat mam już pewnie 1GB, po minucie ciągłego szczekania, kilkanaście razy na dzień głównie w godzinach od 22 do 6 rano, więc puścić im ich własnego pieska w sumie dałoby radę :)

Duże miasto w środkowej części Polski.
Środek jednej z dzielnic.
W okół same blokowiska, przedwojenne, powojenne, lata 70 XX wieku.
I domek.
Jednorodzinny.
A w domku piesek. Już piąty rok obecny na posesji. "Premierą" jego obecności był październik 2016 roku, gdy przy ówczesnych dość niskich temperaturach piesek, jeszcze jako szczeniak pozostawiony w nocy na zewnątrz ujadał pod drzwiami domku trzęsąc się z zimna. Przybyła na miejsce policja wynegocjowała, że Pan Właściciel, dalej zwany Januszem, weźmie psiaka do środka.
Piąty rok. Piesek praktycznie przez ten czas nie opuścił terenu posesji. Wyprowadzili go w ciągu ostatniego roku może 10 razy na spacer poza terenem posesji. Resztę czasu przesiaduje albo wewnątrz domku, albo na skrawku posesji. Na skrawku, bo resztę Janusz przerobił na ogólnodostępny parking dla sąsiadów, mieszkańców okolicznych bloków. I żeby uniknąć ryzyka ataku psa na sąsiada lub niekontrolowanej ucieczki psa z posesji, zamykany jest, jak wspomniałem, na zaledwie drobnym skrawku. I szczeka, gdy wyczuje przechodzące obok psy.
Przechodzący obok pies dawno zdąży zapomnieć, że tędy przechodził, a "posesyjny" psiak dalej będzie ujadał.
Niezależnie od pory dnia i nocy.
Janusz dostał swego czasu list od sąsiadów, w którym napisano, by ogarnął zwierzaka, by nie robił nocnych kilkugodiznnych koncertów.
Raz wezwanej do ujadającego wieczorem psa policji tłumaczył, że zmęczyło go szczekanie psa wewnątrz domku, więc wypuścił go na teren posesji.
Janusz miał brata. Brat niestety najprawdopodobniej nie żyje. Chociaż z perspektywy okolicznych mieszkańców jest to pewnie kwestia dyskusyjna.
Brat Janusza miał w swoim zwyczaju, że tydzień w tydzień, niezależnie od pory roku i pogody, co czwartek, a później co sobotę, około godizny 6.30 rano... trzepał dywan. Pac, pac, pac. Jeden malutki dywanik. Trzepany prawie godzinę.
Janusz, gdy już brata, mieszkającego w drugiej części domku zabrakło, tę drugą część domku remontował. W czerwcu. Tydzień w tydzień, weekend w weekend. Co niedziela, od 7 rano... na posesji przycinał płytki.
A piesek ujadał i ujadał, dniami i nocami.
Aż w końcu Janusz dostał drugi list od okolicznych sąsiadów, w którym ponowiono prośbę o ogarnięcie sytuacji, bo w przeciwnym razie sprawa będzie skierowana do wyższych instancji.
Co ciekawe Janusz chyba zrozumiał, że sąsiedzi mają dość szczekająco-ujadającego po nocach godiznami psa, więc na szczęście na noc go już zamykał w domku.
Przyszła zima. Mrozy. Temperatury spadają poniżej -10 stopni. A piesek godzinami, w ciągu dnia, na skrawku posesji szczeka, biega i ujada.
Wezwane służby przybyły, by namówić Janusza, by psa w takich temperaturach jednak nie przetrzymywał godzinami na mrozie, co powoduje ciągłe ujadanie.
Janusz posłuchał. Psa do domku wpuścił.
Po czym wyszedł i w miejscu gdzie stała januszowego brata ulubiona trzepaczka do dywaniku postawił i uruchomił ku uciesze okolicznych mieszkańców... megafon. Z pulsującym alarmem.
Sąsiedzi wezwali policję. Policja przybyła dość szybko. Radiowóz zatrzymał się w pobliżu wjazdu na posesję, policjanci wyposażeni w latarki ruszyli do źródła dźwięku. Gdy ustalili, że to rzeczywiście megafon ustawiony na posesji, poszli do bramy i szybko przekonali Janusza, by megafon wyłączył. Ten posłuchał, tamci odjechali.
Po około 10 minutach Janusz megafon włączył znów.
Wył w oczekiwaniu na przyjazd kolejnego radiowozu ponad godzinę. Temperatura spadła poniżej -12 stopni. Przez ten cały czas po posesji biegał, szczekał i ujadał pies.
Na kilkadziesiąt sekund przed pojawieniem się drugiego radiowozu do Janusza będącego cały czas na zewnatrz doszedł Janusz Junior i chyba namówił ojca, by wyłączył alarm.
Dzień następny. Temperatura spadła poniżej -10 stopni. Pies na skrawku posesji biega, szczeka i ujada.
Co Państwo na to?
ważne by nie głosować na wymierających sowietów
ich miejsce jest w najgłębszym dole na śmietniku historii, obok wojtka, a nie w zyciu publicznym
dlaczego do niedawna gimbusy, a teraz tez inni ludzie piszą "powiem to swoim rodzicĄ, pokażę ludziĄ"? dlaczego p.o. gimbusa piszą zdanie pół po polsku pół po angielsku?

Cześć,
ostatnio zauważyłem, że przy zegarze w Windows 10 pojawia się tajemnicza żółta kłódka, która znika po kliknięciu bądź jakiejkolwiek interakcji. Wiecie może od czego ona jest i czy może mieć związek z tym, że od jakiegoś czasu nie mogę wejść do ustawień Windows 10, bo okienko z ustawieniami pojawia się tylko na kilka sekund i znika?
udalo mi sie po drugiej probie przywrocic system do ustawien sprzef tygodnia - karta sie uciszyla, jest dostepna w systemie jako ona a noe jakis obcy element.
ale pewnie i tak bedzie potrzebna instalacja systemu na nowo
support nie znal wczesniej podobnych przypadkow.
zapropoonowali uzycie narzedzia do callkowittego usuniecia wszystkich plikow zwiazanych z nvidia, usuniecie avasta i installacje wczesniejszej wersji sterownika.
nie dziala.
wiec bede musial sprobowac przeinstalowac system lub wymienic karte graficzną.

Próba aktualizacji przez menedzer urządzen "nieznanego urzadzenia" konczy sie bledem.
czy jest to mozliwe by moja karta graficzna zostala przejeta jako kopalnia biitcoinów?

Wykonałem takie działania:
- probwoalem zaktualizowac sterownik dwukrotnie - nie zadzialalo,
- usunalem sterownik jaki malem do tej pory
- usunalem dodatkowe oprogramwanie stertownika tam phyx i geforce experience
- probowalem zainstalowac najnowszy sterownik wraz z oprogramwoaniem - nie udalo sie
- probowalem zainstalowac najnowszy sterownik bez oprogramowania - nie udalo sie
ciągle wyrzuca takie same błędy
wszystkie trzy się kręcą bez problemu.
pytanie takie się nasuwa przy okazji - od jakiegoś czasu nie mogę na win10 uruchomić ustawień, pojawia sie okienko i po chwili znika, nie moge w ten sposob usunac systemowo plikow od karty graficznej :(
po ponad 10 minutach czekania byl drugietap instalacji ktory sie nie powiodl. odinstaluje zupelnie cale oprogramowanie od grafiki i zainstaluje na nowo...
czecmsc
chcialem sobie odpalic tuner tv na kompie, w kilka sekund po uruchomieniu komp dostal ble sxreena poerwszy raz od dawna i sie zresetowal. postanowilem zaktualizowac sterowniki do karty graficznej ale instalacja sie nie powiodla, karta graficzna zniknela z task managera i z oprogramowania od chlodzenia i teraz od okolo q0 minut caly czas jedzie na wysokich glosnych obrotach.
wrzucilem instalacje sterownikow karty graficznej do punktu zerowego, teraz komp sie resetuje...
jak myslicie, jest jakies podejrzenie awarii? :(
czy Wasze kompy tez sie ostatnio dlugo resetują, z krecacym sie kolkiem z napisem czekaj?
po blue screenie ladowal sie rowne 10 minut...
obejrzałem 8. to była słodka historyjka prosto z piankowej krainy szczęśliwości, gdzie hasają troskliwe misie i kucyki.
9 jak Kolega wyżej nie widzialem, nie wiem czy będzie mi dane.
ja tylko chcialbym poznac prawde po co niby te wszystkie reptiliany mialyby wciskac ludziom ciemnote ze ziemia jest okrągła? Bo tu nie widze sensu. Ja rozumiem - epidemia bo chcą depopulacje przeprowadzic, cos tam innego bo chcą przejąć władzę nad światem i takie tam, ale co im to daje że oszukują ludzkość że ziemia jest okrągła? No bo tak na zdrowy rozum, płaska/okrągła - who cares?
sonn
No właśnie w założeniu powinny gasnąć, gdy nie ma "żadnego" sygnału ze strony źródła dźwięku, czyli no, wyłączyłem muzykę i koniec koncertu. Ale te akurat (zapewne inne NOWE głośniki) zgasły nawet w środku piosenki. Ech, nie ma to jak uszczęśliwiać ludzkość na siłę, z obawy, że greta powie hałłderju!
Witam,
Poszukuję jakiegoś stosunkowo bardzo dobrego zestawu głośników 2.1 do komputera do 300 zł. Mógłby mi ktoś polecić coś sprawdzonego?
Przez ostatnie 5 lat miałem Logitech z323, których jedyną wadą było to, że czasem lewy głośnik po prostu milknął, bo coś było z kablem wychodzącym z prawego do subwoofera - zgubiłem paragon, nie mogłem oddać do sklepu. Teraz, gdy zaczęły się inne cyrki subwoofer się lekko "uszkodził" i przy puszczaniu dźwięków z muzyki czy filmów słychać jakieś zgrzytanie... no trudno :P
Kupiłem sobie w weekend Logitech Z337, jednak fenomen wyłączania głośników w każdym momencie, nawet w trakcie odtwarzania filmu z tytułu "oszczędzania energii" (prawdą jest, że to taka dyrektywa UE?) mnie irytuje i za chwilę wykorzystam przysługujące mi prawo zwrotu w ciągu 14 dni. Dodatkowo bas z tych głośników jest jakiś taki zupełnie nieobecny. Z basem Z323 moje biurko drżało, a z basem Z337 praktycznie nic się z biurkiem nie dzieje...
Witam
4 marca zamówiłem sobie w empik.com smartwatch z dostawą przez InPost do paczkomatu.
6 marca wieczorem dostałem sms, że już moja przesyłka jest w paczkomacie. Poszedłem, pobrałem, wróciłem do domu, otworzyłem nienaruszone opakowanie oklejone taśmą empik.com, wyjąłem pudełko smartwatch'a i moją uwagę przykuły przecięte naklejki na opakowaniu, na których jest napisane, żeby nei przyjmować, gdy jest naklejka przecięta.
Otworzyłem pudełko, wszystko pięknie ładnie, ale... nie ma smartwach'a. Jak tak popatrzyłem dokładniej, to nawet nie było ładowarki do smartwatch'a tylko do starego typu telefonów (w nowej folijce). Wygląda na to że opakowanie zostało opróżnione zanim wyszło do InPostu.
Zadzwoniłem od razu na infolinię empiku, poinstruowali mnie, żeby wydrukowac i wypełnić opisując dokładnie stan formularz, zapakować go w przesyłke (zerwać naklejkę adresową z inpostu) i po oznaczeniu numeru przesyłki zwrotnej wrzucić do paczkomatu. Zadanie wykonałem od ręki.
10 marca strona inpostu podała, że moja przesyła zwrotna dotarła do celu.
I cisza.
Teraz, 16 marca zadzwoniłem na infolinię by się dowiedzieć jak wyglada sytuacja, bo nie mam żadnego sygnału, żeby coś tam sie działo w sprawie.
Pan z infolinii poinformował mnie, że czas rozpatrzenia reklamacji to 14 dni od otrzymania przesyłki w (zapomniałem dokładnej nazwy ale użyję tej: ) centrali. A do centrali musi dotrzeć z magazynu. Ktoś źle wpisał, że dotarła do magazynu 6 marca.
Teraz takie pytania do Was:
1. Czy spotkaliście się z podobną sytuacją "pustej przesyłki" z empik.com? Jak długo czekaliście na jakikolwiek sygnał? Obawiam się, że moja sprawa może się w cudowny sposób przeciągnąć do maja albo i dalej...
2. Czy mam jakiekolwiek szanse na pozytywne rozpatrzenie mojej reklamacji? Bo tak na dobrą sprawę, każdy może wysłać puste pudełko i powiedzieć, że takie doszło. Ja tylko zrobiłem zdjęcia pustemu opakowaniu i "resztce" zawartości, żałuję że nie zrobiłem nagrania z "unboxingu".
mamy to do siebie w naszym pięknym kraju, że potrafimy się rozliczać w kilka godzin po wyborach, tak jak w 2005 ledwo zliczyły leśne dziadki głosy, a tu już głosy oburzenia wyborczej, że za pisiorów taki syf i nędza, bo to przecież wina pisiorstwa, a nie wymierającej mniejszości sowieckiej na Polskę, która wtedy właśnie straciła władzę (15 lat za późno)

Tylko ze ten hotel byl i w bookingu i w airbnb az do dzisiaj, dzisiaj jest juz tylko w airbnb, a ceny tam ma takie same jak przed zniknięciem z bookingu.
Mam wrazenie ze moze sie po prostu zdecydowali na rozwiazanie wspolpracy z bookingiem, albo takie cos :)
chwilowo znalazlem tanszy hotelik, z opcją płatność przez booking. tylko w sumie ja juz sie gubie, bo raz mi piszą ze trzeba miec tylko kredytowke, potem przy rezerwacji jedyna opcja "karta kredytowa/debetowa", a potem gdzieś mi mignęło, ze hotel nie zezwala na kredytówki, bierze tylko gotówke :D
Nie wiem, musze to jutro potwierdzic w infolinii, czy mam sie czegos obawiac, czy uwierzyc w zapis:
Nie, był jeszcze okres bezpłatnej rezygnacji aż do połowy lutego, więc jeszcze nie zablokowali.
Myślisz, że gdybym spróbował zarezerwować od razu płacąc swoją kartą debetową, przyjęcie płatności oznaczałoby że moją kartę by zaakceptowali?
Witam
Miesiąc temu zarezerwowałem hotel w Los Angeles, dzisiaj dostałem nieodebrany telefon, a później maila z informacją, że
spoiler start
Szanowni Państwo!
Próbowaliśmy skontaktować się z Państwem telefonicznie w celu omówienia rezerwacji w obiekcie XXXX, ale niestety nam się nie udało.
Niestety, obiekt XXXX nie jest w stanie zrealizować Państwa rezerwacji numer XXXX , w związku z tym Booking.com proponuje Państwu nocleg w innym miejscu o takim samym standardzie
spoiler stop
W chwilę po otrzymaniu tego maila widziałem ten sam hotel dostępny w tym samym okresie, tylko za zdecydowanie wyższą cenę, natomiast tteraz na jego bookingowym profilu widnieje adnotacja:
"Przykro nam, ale tego obiektu nie można obecnie rezerwować przez naszą stronę. Nie martw się, mamy wiele innych opcji dostępnych w pobliżu."
Widzę ten sam hotel w AIRBNB, tylko nie wiem czy jest sens ryzykować tam rejestrację. Nie wiem co było przyczyną, że odwołali mi rezerwację, a teraz w ogóle hotel wyparował z Bookingu.
Zadzwoniłem do centrali, próbowaliśmy znaleźć jakies hotele, jednak większość przyjmuje tylko karty kredytowe a jeśli przyjmują debetowe (a tylko takie posiadam), to jest ryzyko, ze w chwili przyjazdu może być odrzucona.
Tak swoją drogą - jak działa kwestia płatnosci w AIRBNB? czy płącę do platformy i potem ona się swoimi kanałami rozlicza z właścicielem, czy muszę mieć też kartę kredytową, bo debetową mi na miejscu przy meldunku odrzuci?
Teraz wspólnie z konsultantami bookingu zarezerwowałem wstępnie dom wczasowy z opcją płatności przez Booking.com, co w założeniu ma spowodować, że to właśnie booking pobierze opłatę z mojej karty i już sam rozliczy się z właścicielem.
[EDIT]
Sprawdziłem, że przy mojej krajowej podróży z "płatnością przez booking.com" rzeczywisćie gdy minął termin bezpłątnej rezygnacji booking pobrał mi odpowiednią kwotę z konta i przy meldunku na miejscu nie musiałem zajmować się płątnościami.
Skilgar
Oczywiście masz rację, nie neguję tego, ale jeśli dają lasce wybór i ona zapatrzona w swoją karierkę idzie z oblechem do łóżka, no to sorry, ale nikt jej nie przymuszał, sama się zgodziła, a teraz po latach z reklamacją się budzić? Trzeba było myśleć wcześniej.
Mogła zgłosić, że dziad takie warunki stawia, a gdyby to nie pomogło, dziad okazałby się "nietykalnym", no to wtedy zawsze może powiedzieć nie, z goryczą, że karierka się nie udała. Ale chyba lepiej być "czystym" i bez karierki niż celebrytką bzykaną przez starych oblechów.
Gdzieś na necie natknąłem się na info z USA chyba, że feministki oskarżają facetów o...
GWAŁT WZROKOWY!
Także tak.
Rozwalają mnie takie historie.
Po pierwsze aktorki i inne celebrytki, które sobie po latach przypominają, że dały się jakiemuś oblechowi, bo kariera stała przed nimi otworem. Ciekawe, ile było wśród nich aktorek, które na propozycje "oddaj mi się, a zrobię z ciebie gwiazdę" powiedziały wyraźne "nie" i świat o nich nie słyszał. To tylko w sumie świadczy o tych panienkach, które omamione wizją celebryctwa puściły się z byle dziadem obleśnym staruchem. I teraz nagle po latach sobie przypomniały, że była umowa. A one się zgodziły i teraz reklamują...
Trzeba było myśleć wcześniej, mam wrażenie, że nawet jeśli jakiś oblech stoi na przeszkodzie i wówczas ma wielką władzę i zgłoszenie, ze ten dziad chce wykorzystywać młode naiwne dziewczyny, nic nie da, to po prostu mając w sobie poczucie godnosci, odpuścić sobie karierkę. Ale gdzie tam, dla kariery zrobię wszystko.
teraz tylko czekać jak pokolenie galerianek i dziewczyn od sponsoringu, bedzie zgłaszało, że ten tu, bogaty gośc, w tym i tym roku na ich prośbę "kupił im dżinsy za loda". No bo przecież ja muszę mieć te dżinsy, żeby się pokazać swoim psiapsiółkom (w narzeczu kretynów "psiapsiółkĄ")
Jako członek wymierającej mniejszości sowieckiej na Polskę mógłby wraz ze swoimi postpzprowskimi kumplami iść w ślady józka i wojtka.
Wszyscy sowieci mogli by już zdechnąć. Ale zanim to nastąpi powinni mieć odebrane bierne prawo wyborcze.
to ja się podepnę - też we wczesnych latach 90, tylko nei pamietam na jakim kanale leciał film animowany, ze sceną w której facet (technika rysunku jak w animowanym władcy pierścieni) szedł szlakiem na skraju góry i ktoś na niego zrzucił głaz, czy coś takiego - strzępki pamięciowe. Może ktoś kojarzy ;)
Nie, ostatnio wyładniał i to zdecydowanie, urodziłem sie w Płocku, żyłem tam 19 lat, byłem ostatnio, zszokowany, że już ten syf minął.
Wg mnie najbrzydsze miasto jak sama nazwa wskazuje to brzydgoszcz. Byłem tam, studiowałem, bleeeeeh
grupy typu "komuentujemy i lajkujemy "SB" profilowe".
Nie wkurza mnie to tylko smieszy.
jedna laska gimbuska tłumaczyła mi, ze jak jej zdjecie polubi powiedzmy 200 osob (za posrednictwem tego typu grupy oczywiscie), z ktorych w rzeczywistosci w jakikolwiek sposob zna moze z 15, to czuje, ze ją ludzie lubią.
ręce opadają, niby samotna matka, ale na swoim profilu ma zdjecie z gimbusem, okreslonym jako ojciec swojego dziecka. Ale oficjalnie konkubentka, ojciec pewnie nieznany. patologia.
spoko, wymierająca mniejszość sowiecka na Polskę, czy to pod postacią sld, czy razemówki, w końcu (oby szybko) i tak wymrze (oby w męczarniach) :)
to bardzo popularne ostatnio - wydzwaniać do ludzi i wciskać im cuda na kiju, mi ostatnio oznajmili, że wygrałem odkurzacz, powiedziałem jedynie, że nie jestem zainteresowany, że dziękuję, na co kobitka w słuchawce zaczęła się rzucać, że jeszcze nie skończyła a ja już nie chcę dalej słuchać, się rozłączyłem i adidas im czaczas.
ale żeby się dawać nabierać... boszzzzzzzzzzzz
spoiler start
osobOM
spoiler stop

Wchodze na GOLa i widze białą kropkę. SIę przeraziłem, że nowy monitor ma martwego piksela, wchodze na inne strony, tam kropki nie ma, a tu kropka jest. Wchodze na jakis wątek, kropka jest, ale jak scrolluje nizej - "chowa się" za tekstem...
Damn!
Nest Bank mam od początku istnienia jeszcze jako Smart Bank - żadnych znikających pieniędzy nie zauważyłem, wszystko za free. Przewalutowanie w banku? really? przeciez to zupelny bezsens, już lepiej skorzystac z jakis wirtualnych kantorow, wymienic walute po kursie racjonalnym i przelac na konto walutowe w polskim banku. oszczednosci w pieniadzach ogromne, więc cóż.
A ja tam wychodze z takiego założenia:
Nawet jeśli WOŚP to litania przekrętów o czym grzmi prawica, to trudno, wolny kraj, wolni ludzie, ich pieniądze, niech sobie robią z nimi co chcą, nikomu nic do tego.
A urządzanie sobie dorocznego Dnia Porównywania WOŚP do Caritasu to taka nasza polska świecka tradycja.
https://www.youtube.com/watch?v=HiwI5k-gFwc Polecam, przy okazji zdaje się że w 2017 AR będzie miał koncert gdzieś w Polsce :)
od 7 stycznia 2015 samsung galaxy s6.
Do podanych wyzej wymagan nadaje sie znakomicie.
policja podaje, że kierującym był Pakistańczyk, a w kabinie zwłoki Polskiego kierowcy.
najbardziej mnie rozwalają te wszystkie gimbusy, które spamują na twitterze, "jeszcze miesiac temu byłam tam, przechodziłam" "miałam być wkrótce w berlinie" itp...
jakby sobie robili selfie ze zwłokami w tle.

"Legia to jest potęga, legia najlepsza jest"... ->
spoiler start
To teraz już chyba dresy nie będą sprejować ścian hasłami z legią, bo to już raczej obciach :P
spoiler stop
Guess who's back... home :)
ja rozumiem demonstracje niezadowolenia z wyniku zeszłorocznych wyborów, ale współpraca z sbkami, najgorszym smieciem ludzkim w Polsce, to już upadek największy. A sama wymierajaca mniejszość sowiecka na Polskę powinna wymrzeć, a nie walczyć o swoje emeryturki.
moim zrodlem muzyki jest google music. mam juz kupionych ponad 160 utworow, plus do tego kilka darmowych oraz zgrań z płyt, wiec kolekcja sie uzbiera, a jako ze samsungowie pozbawili s6 radia, to właśnie gm mi je zastepuje :)
choinke mam w domu rodzinnym od... okolo 20 lat tą samą :)
a nad prezentami sie nie zastanawialem.
gdy sobie pomysle o tym wszystkim co tu poruszone, zwłaszcza jako były pracownik działu wydającego zasiłki rodiznne i pińcet na wódkie, to mnie krew zalewa i nóż w kieszeni się otwiera.

i Origin zamiast dac informacje o konkursie na oficjalnej stronie plus w aplikacji to sie bawi w marketing szeptany?
znaczy mi chodziło o nawiązywanie bardziej zbliżonych relacji z tego typu ludźmi - związki, przyjaźnie itp. bo samo w sobie nauczenie sie obcowania z debilami w swiecie pelnym debili jest niezbedne :)
Stary jestem, ale mniej wiecej (w krzywym zwierciadle) wiem, co sie dzieje, gdy oglądam tvnowską "szkołe" (z jakiejś rzeczywistości muszą jednak brać te porąbane historie :D ), dlatego powiem - nie warto zacyznać kontaktu z ludzmi, o ktorych wiesz, ze to debile. strata czasu, nerwow i siebie.
Od miesiąca robie na CC przychodzącym - z góry założyłem, że to do mnie mają dzwonić ludzie, a nie ja do ludzi, bo mam zbyt duży poziom empatii i nie byłbym w stanie wkurwiać ludzi tak jak dzwoniący do mnie mnie wkurwiają ofertami z kosmosu, mimo, że moich danych nie powinni mieć w swojej bazie.
Ogólnie całkiem spoko, okres próbny, więc kasa nie powala, ale z góry wiem, że to tylko tymczasówka, żeby trochę nazbierać kasy, podszkolić się, nadrobić braki i ruszyć do czegoś... "poważniejszego".
i7 6700K
GIGABYTE GeForce GTX 980 TI 6GB GAMING G1
16 GB RAM
Windows 10
FullHD
nie pamiętam ile miałem fps na becie, ale jechałem na ultra.
mi w czerwcu pekla zaczepka od obudowy, kupilem inną obudowe, z okienkiem, dzien pozniej wyczytalem, ze oikienko moze powodowac jakies cos na ekranie, wiec lepiej zaopatrzyc sie w folie ochronną, kupilem tego samego dnia, tydzien pozniej po wizycie w kieszeni folia przyjela na siebie kieszeniowe kamyczki (skad one tam byly to ja do tej pory nie mam pojecia), ale idzie zyc :) Może i Ty przezyjesz?

dzisiejsza wojna to debilizm. niech sie zabijają ci, ktorzy chca się zabijac, zwlaszcza ci, ktorzy najpierw wypowiadają wojny a potem rozkazują atakować - niech sami idą, z kumplami, dziecmi w imie swoich interesikow.
bo np. co komu byl winien ten gosc, zabity w 2008 w gruzji?
Widzący ma pełną racje - zapakują sie i wyjadą, a naród niech ogarnie ten bajzel, bo elyta ze styropianu nie znizy sie do jego poziomu.
ciekawe jaks ie wlasnie czuja ci wszyscy sprejowicze, co zasmiecają sciany haslami "legia cos tam", teraz, gdy widzimy wszyscy ze legia nie znaczy nic w swiecie, tyle tylko co u nas... w sumie, skoro legia jest najlepsza w Polsce, to co można w kontekście LM powiedzieć o pozostałych polskich klubidłach :D
No jak, przecież bycie absolwentem nauk o językoznawstwie daje duże persketywy - można co 2 lata wydawać książki finansowane z budżetu uczelni, wktórych opisze się na 400 stronach, że nie zaszły żadne zmianyw języku stosowanym przez mieszkańców okolicy... hajs się zgadza
*autentyk z UKW w Brzydgoszczy.
prawko mam od 9 lat, ale zaden kierowany do tej pory samochod nie byl zarejestrowany na mnie, wiecnie mam co nawet myslec o przeniesieniu znizek do uk.
gdy wszedlem na porownywarki ubezpieczen, wyskoczyly mi ceny od 500f miesiecznie w gore,gdy wszedlem na pierwszą konkretną ubezpieczalnie, to mialem info, ze musze byc minimum 36 w uk zeby zostac ich klientem, agdy wszedlem na druga konkretną ubezpieczalnie, to mialem za ten sam samochod (i ten sam adres) okolo 150f miesiecznie, tyle ze "wymagają tutaj tego rezydenta"
każdy odpowiada za siebie i swoje wybory - ja osobiscie bymnie chcial by przyszla matka moich dzieci dokonala aborcji, ale coz - wolny kraj.
no jak legła, skoro w tv już ogłosili, że w momencie kwalifikacji do kwalifikacji (czy jak to tam nazwac aktualny stan) Legia zdobyła puchar?
Ot taki zwykły polski syndrom Krzysztofa Bieguna :)
*skoczek narciarski, który wygrywając pierwszy konkurs w sezonie dla mediów był zwycięzcą całego sezonu, tyle że o ile dobrze pamietam - w pozostalych konkursach w sezonie nie przeszedl nigdy do drugiej serii ;)
PanSmok - > Czyli jeśli planuję wyjazd do UK w październiku teraz, 2 dni po przylocie kupić samochód i ubezpieczyć go w tej konkretnej ubezpieczalni to mogę o tym zapomnieć, jako że będę w celach zarobkowych w UK dopiero 3 dni?
PS.Nie mam żadnych zniżek w PL

a żeby spełnić warunek jak na zdjęciu co trzeba zrobic?
(cytat z ubezpieczalni samochodowej)
gdzie takie ubezpieczenia aut za póldarmo? ja szukalem ubezpieczen gruchotow, to albo mi wyskakiwalo powyzej 600f meisiecznie, albo nic, bo za krotko jestem (a wlasciwie jeszcze mnie nie ma) w uk...
Załądowałem to wszystko z poziomu telefonu i zaskoczyło, ledwo wcisnąłem enter a juz do mnie zadzwonili. Mam nadzieję że to coś da.

Witam,
Od jakiegoś czasu (około 2 miesiące) mam problem z BF: Hardline i BF4, że przy uruchamianiu gry pojawia się biały ekran z okienkiem z błędem o crashu sterów do karty graficznej (po kilku próbach gry łaskawie się uruchamiają, jakoś cudownie błędów nie dostrzegają). Chcę się skontaktować z Pomocą EA, ale od tych dwóch miesięcy ciągle zacinam się na etapie określania swojego problemu. Klikam dalej i się ładuje, ładuje w nieskończoność. Próbowałem to zrobić z różnych komputerów u siebie i u rodziny, ale ciągle się nie może załadować...
Zauważyłem, że po zakończeniu gry w bf1 zużycie ramu rośnie, mimo że komp nic specjalnego nie robi, po wyłączeniu z 16 dostepnych uzywa okolo 3gb, by po kilkunastu minutach dojsc do 15,5gb.
sie po prostu nie da grac. wystarczy raz wcisnac w, a ludzik se idzie prosto przez jakies 10 sekund nie reaguje na myszke ni nic, wciskam s, to se idzie do tylu, tez nie reaguje na myszke ni nic, po 10 sekundach paralizu nagle robi wszystko to co dalem podczas jego pochodu - obroty na wszystkie strony, strzaly itp, a co ciekawe podczas pochodu nie moge wyjsc do menu, bo esc nie reaguje :/
ps. strzał z czołgu z bliskiej odległosci w ludka zabiera mu 20 pkt zycia. wydaje mi sie ze po strzale z czolgu prosto w ludka (kwestia pola razenia po uderzeniu w skale za ludkiem to juz w ogole brak mi slow) ludek raczej zamienia sie w nadpalone buty, a nie ze sobie spaceruje dalej jak gdyby nigdy nic.
i te trragedie w domach gimbusiar pt. w co sie ubrac, zeby zdobyc najwiecej lajkow... :D
czołGi nierealistycznie szybkie? które? wsiadłem w ten 5osobowy i zanim sie dowlekłem do najbliższego punktu, to już zespół zajął całą mapę...
kiedy poprzedni telefon zaczyna mnie już serio irytować np. zbyt wolnym ładowaniem, zacinkami bez powodu, wywalaniem aplikacji itp to wtedy zmieniam.
Miałem Galaxy Y, był dobry, ale tam się wycwanili ze jak moglem miec 12 aplikacji na poczatku, tak po roku nie bylo miejsca na zainstalowanie aktualizacji samych wgranych fabrycznie (a na karcie pamieci się jakoś cudownie nie chciały instalować).
Zmieniłem na Galaxy SIII mini, działał 2 lata, aż podczas zagranicznego wyjazdu się tak zacinał, że mnie szlag trafiał i mało nim nie rzuciłem o ścianę.
3 stycznia kupiłem Galaxy S6 i jestem zadowolony ;) Miałem do wyboru całą litanię tańszych samsungów (nie przemawiają do mnie iPhone'y), ale postanowiłem spróbować z S6, czy serio jest taki dobry jak go reklamowali.
witam, jeszcze raz ja - da się przez PS Store kupić znajomemu grę, na zasadzie listy życzeń?
fabularyzowana opowiesc tez o powstaniu "Z jednego domu", "pod komendą gozdawy" Wróblewskiego.
Nie każdemu klientowi restauracji musi się podobać wywalenie cyca, zwłaszcza ostentacyjne. ALe lepiej tego głośno nie mówić, bo się zlecą obrońcy uciśnionych karmiących matek i bedzie raban.
to znaczy ze musisz na tym telefonie miec niezły burdel, skoro same Ci sie apki z smsmami odpalają.
Witam,
nie znam się bardzo na tym, dlatego piszę tutaj. Chce kupic kumplowi z UK klucz do bf: hardline na ps3, czy zachodzi ryzyko, ze nie bedzie u niego dzialac, tak jak to jest z niektorymi wersjami kluczy w steam? Po czym ewentualnie poznać, że coś może nei dzialac?

Witam, mam BFH wszystko pieknie ładnie, nawet nie zwracam uwagi ze jestem noobem, ale najbardziej wkurza mnie to, ze od czasu do czasu gra sie nie chce włączyć, tylko pojawia sie biały ekran i wyskakuje błąd, jak na obrazku.
Naprawiłem gre za pomoca origina, ale podczas tego naprawiania pojawil sie komunikat o wewnetrznym bledzie DirectX, wiec zainstalowalem wersje z folderu z grą, ale nic to nie dalo, musze resetowac kompa, by gra sie uruchomiła, a gdy wyjde z gry, ekran na chwile robi sie bialy, co juz oznacza ze pojawia sie bledy w tej sesji przy uruchomieniu ponownym.
probowałem skontaktowac sie z pomocą tehcniczną, ale im chyba cos sie serwery zaciely bo nie moge przejsc do kolejnego etapu.
Co zrobic? (gra przeinstalowana juz byla)
okaze sie ze gra jest stworzona przez gosci ktorzy zabijają ludzi i zostawiają tylko slady po trupach, jak seryjni mordercy :)
w swoim zyciu mialem 3 banki - najpierw izzy konto w mbanku potem ekonto w mbanku, ale jak dali oplate za karte (chyba ze zaplace 100/200 nie pamietam, to za free) karte zablokowalem przenioslem sie na skarbonkowe do getin online, ale tam tez oplate za karte wprowadzili, wiec juz od 2 lat mam smart bank, darmowy, nawet ma konta walutowe, co mi sie przydaje :)
naleza sie bo takie jest prawo. nawet jakby nie starczalo ojciec nie ma zadnych praw do tych pieniedzy.
w momencie ukonczenia przez Ciebie 18 roku zycia ojciec przestal byc strona w sprawie alimentow. komornik ma obowiazek przekazywac nalezne Ci pieniadze na Toje konto z pominieciem ojca. tak jak mowilem, idz do komornikaa i zalatw to od reki.
oj tam oj tam, zanim się rozpędzisz z wdziecznością - potwierdź te info u komornika, zeby sie nie okazalo ze Cie w wała robie.
udaj sie do komornika i z nim pogadaj. jakbys mial np. przyznane swiadczenie z funduszu alimentacyjnego (gdyby Twoja mama nie placila itp.) to w chwili ukonczenia 18 lat na siebie imiennie bys przejął wyplate swiadczen, wiec analogicznie musi byc i tutaj.
wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 kwietnia 1977 r. mającego moc zasady prawnej w sprawie o sygnaturzeIII CZP 14/77: „W przypadku uzyskania przez uprawnionego pełnoletniości z zachowaniem prawa do dalszej alimentacji wypłata świadczenia może nastąpić wyłącznie do jego rąk. Zdarzenie to nie wymaga stwierdzenia orzeczeniem sądu opiekuńczego i dlatego do wykazania legitymacji do osobistego odbioru świadczeń wystarczą odpowiednie dokumenty stanu cywilnego”.Jako „odpowiedni dokument stanu cywilnego” w doktrynie przyjmuje się skrócony odpis aktu urodzenia czy nawet dowód osobisty (J. Ignaczewski, Komentarz do Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego).
jak sie uczysz to Ci przyslugują alimenty. do konca nauki. jesli to są alimenty na Ciebie to tym bardziej powinienes zawalczyc o przekazywanie ich na swoje konto.
dziwne ze po 18 urodzinach tego nie zrobiles.
Mam nowy od lutego komputer, na początku sprawiał problemy z ramem, cop chwila wywalal bsody memory management ale aktualizacja biosu odpuscila.
mam klawiature logitech g910 i myszke logitech g502, ktore czasem przy uruchamianiu komputera nie wczytują sie (przestaja sie swiecic guziki i zupelnie nie reagują), dopiero po resecie kompa wszystko sie wczytuje poprawnie.
od soboty zauwazylem, ze moj komputer ma jakis tajemniczy problem, bo nagle sie zacina, zrywa łacznosc z internetem, mimo ze ciagle jest podpiety kablem bezposrednio do routera, skroty klawiszowe na myszcze i klawiatuurze nie dzialają, a gdy chce go wylaczyc wyswietla sie tylko haslo "trwa zamykanie/wylogowywanie" i nic sie praktycznie nie dzieje, a zazwyczaj wylacza sie w kilkanascie sekund.
Antywirus avast premier nie wykazal zadnych problemow.
Ostatnio praktycznie przez caly kwiecien nei mialem zadnych problemow tego typu, natomiast sobote klawiatura z msyzką nie wczytaly sie po uruchomieniu kompa (dopiero po wymuszonym resecie) i wlasnie w sobote system sie zamulil, choc nie powinien. Dzisiaj przed chwilą zamulil sie program do nauki jezykow obcych, na aktualizacji danych, nagle wywalil okienko ze nie odpowiada, w miedzyczasie zerwalo lacznosc z internetem, skroty klawiszowe nie dzialaly, a zamykanie systemu trwalo i trwalo...
Coz to za problem moze byc?
konfiguracja kompa
ASRock Z170 GAMING K6
GIGABYTE GeForce GTX 980 TI 6GB GAMING G1
CoolerMaster Elite K280
Cooler Master Vanguard 850W
Samsung 850 Evo 250GB
Toshiba 2TB
NZXT KRAKEN X31 - 120mm
Intel Core i7-6700K
G.Skill DDR4 16GB (8GBx2) 2133MHz, CL15, Ripjaws 4 Red (F4-2133C15D-16GRR)
Microsoft Windows 7 HP 64bit
BenQ GW2270H
Logitech g502 Proteus Core
Logitech G910 Orion Spark
1000zł swiadczenia rodzicielskiego jest wyplacane co miesiac do dnia pierwszych urodzin dziecka (wprowadzil do kosiniak kamysz z poprzedniego rzadu).
500zł to tzw. swiadczenie wychowawcze, placone na dziecko kazde, jesli dochod rodizny nie przekroczyl w 2014 lub do dnia zlozenia wniosku 800zł/1200zł jsli dziecko jest niepelnosprawne i na kazde inne dizecko do ukonczenia przez nie 18 roku zycia, pod warunkiem oczywiscie ze w nowym okresie zasilkowym (ten co sie zaczyna jutro konczy sie dopiero we wrzesniu 2017 - wiec menelica bez dochodow z nowonarodzonym dzieckiem i inymi co nie skonczą 18lat do wrzesnia 2017 roku bedzie dostawala 500zł co miesiac na kazdego bachora).
co gorsza, do dochodu nie wlicza sie zadnzych zasilkow poza swiadczeniami z funduszu alimenatacyjnego... wiec praktycznie za darmo mogą zyskac co najmniej 3 patyki.
to sie nazywa prawdziwy inkubator przedsiebiorczosci.
FanGta
oficjalnie dają 1300 w ramach zadoscuczynienia za to ze rodzic rezygnuje z zatrudnienia w celu sprawowania oipieki nad niepelnosprawnym dzieckiem. O ile dobrze pamietam, do niedawna byl wymóg, że faktycznie musiał zrezygnowac z obecnej pracy (wsrod moich klientow są cywilizowani, ktorzy rzeczywsicie rezygnują z zatrudnienia by moc opiekowac sie nad chorym niepelnosprawnym dzieckiem), ale od momentu gdy zniesli ten zapis (polowa 2014 roku zdaje sie) kazda menelica z niepelnosprawnym dzieckiem od razu przychodzi i chce wszystko co jej niestety prawo daje. Plus tego jest taki, że przysluguje tylko jedno swiadczenie pielegnacyjne (wyplacane na okres waznosci orzeczenia o niepelnosprawnosci dziecka, przy czym musi na orzeczneiu miec adnotace ze wymaga pomocy w podstawowych czynnosciach zyciowych itp) na rodzica.
a do swiadczenia pielegnacyjnego panstwo oplaca skladki zusowskie i spoleczne.
---edit---
przychodzi do mnie mloda laska, lat 20, z nowonarodzonym dzieckiem (to ta, co sie pytala, czy we wniosku jako organ wydający dowod osobisty ma podac Rzeczpospolita Polska), nigdy nigdzie nie pracowała, wypelnia wniosek, nawet nei musi przedstawiac dokuemntow dochodowych (mamy teraz dostep do niedzialajacego systemu Emp@tia, gdzie mozna weryfikowac dane tego typu - u niech wyszlo perfidne zero u jej faceta - wspolczuje mu tkaiej wybranki - tez zero) i dostaje kase co miesiąc 89 zł, jednorazowo 1000 jako dodatek do zasilku rodiznnego z tytulu urodzenia dziecka i jeszcze jeden tysiac z becikowego jendorazowego plus do tego nowe swiadczenie rodzicielskie (zamiennik macierzynskiego) 1000zł miesięcznie do ukonczenia przez dziecko 1 roku zycia.
zasilek dostajesz gdy nie przekraczasz dochodu za rok 2014 (pod warunkiem ze nie bylo zadnych zmian w zatrudnieniu do dnia zlozenia wsniosku - wtedy trzeba przedstawic stan obecny) 674zł/774zł jesli dziecko niepelnosprawne. I tyle. a wiekszosc moich menelic to corki menelic, ktore tez znalazly se jakiegos gacha, machnely se bachora (jedna juz ma 3 a ma ledwo 20lat) i dostaje na krzywy ryj kasy tyle co nie jeden nigdy sie nie dorobi.
moja szukała ikonki programu do swiadczen rodzinnych nie na pulpicie tylko w googlach wlasnie, ale niestety nie znalazla :c
jakich paru set zł?
narobi sobie powiedzmy 3 dzieci, w ciązy oczywiscie wóda, piwsko, faja, dziecko urodzi się niepełnosprawne, no to ma zasiłki rodzinne 3x od 89 do 129zł, dodatek z tytułu niepełnosprawności 80-100, zasiłek pielęgnacyjny 153zł, świadczenie pielęgnacyjne dla rodzica ktory nie pracuje (no serio? o.O ) 1300zł, do tego fundusz alimentacyjny, bo każdy bachor z każdym jełopem (czasem aż dziw beirze, kto chce te menelice bzykac - chyba jacys desperaci) powiedzmy po 500zł na łebka, to mamy miesięcznie 2953 + zasiłki rodzinne, a teraz w promocji 500zł na każdego bachora, to jest prawie 5 patoli na patoli.
--- edit ---
zapomniałem że jak ojciec jest nieznany (a takie przypadki się zdarzają dość często, pewnie nieznany "dla picu") to ma dodatek z tytulu samotnego wychowania, plus do tego 100 we wrzesniu na kazdego idącego do szkoly (wywalenie kasy w bloto) no i oczywiscie becikowe 1000zł, a teraz jeszcze 1000 przez rok od narodzin dziecka, jako odpowiednik macierzynskiego.
Nic tylko dzieci plodzic.
jeden gosc juz od okolo polowy stycznia przychodzi i chce zebysmy mu wydali wniosek o pincet, bo juz gdzies tam slyszal ze wydajo a on nie moze se pozwolic na to zeby sie spoznic, bo potrzebuje hasju.. latwo sie domyslic na co, i wez takiemu powiedz, ze nie damy bo nie mamy bo nic nie zostalo jeszcze nawet przygotowane czy cos to sie wielce oburza ze to czeski film i skandal.
albo te pytania, czy w okienku "podpis wnioskodawcy" to ja mam się podpisac, albo czy moj dowod osobisty wydala Rzeczpospolita Polska?
Ręce opadają.
no wlasnie niespodzianka jest taka, ze dodali mi jako dodatkowy worek kamieni za taką sama miskę ryżu. wszyscy w wydziale beda sie tym zajmowac plus kilka osob specjalnie oddelegowanych z innych wydzialow, ktore nigdy na oczy ani programu ani wniosku nie widzialy.
philantrop - wez sie kolego zastanow co Ty wypisujesz. serio. a Ty pomagales takiej patologii co dziedziczy zasilki po rodzicach?
czemu tacy ludzie nie pojda do pracy uczciwej? bo cale dnie szukaja nowych form zasilkow, a potem maja ponad 3patyki miesiac w miesiac, bo im sie nalezy a Ty chcesz im jeszcze pomagac? serio?
pocieszny kolega, pocieszny. od tego lewackiego bajdurzenia robi sie wesolo.
jesli o mnie jako urzednika chodzi to wszyscy sie dziwia jak ja to robie, ze nawet gdy przyjdzie ktos chamski eulgarny czy agresywny odchodzi ode mnie rozbawiony i ja nie trace cierpliwosci do takich ludzi. :)
a do pozwow od internetowych aktywistow jestem juz przyzwyczajony
:p
moją biografię napisz.
"pluję" na ludzi bez kultury, właśnie tych, co do urzędu przychodzą, bo im się na krzywy ryj "należy"
tak jesteśmy politycznie poprawni ze nie mozemy wyrazac swoich opinii na temat ludzi?
i jednoczesnie obsluguje program komuterowy, ktory jest podstawą dzialania calego wydzialu
szczerze mówiąc reprezentujemy te same idee.
a jak dodamy do tego ze osoby na kierowniczych stanowiskach nie potrafią wykonywac prostych czynnosci na komputerze, to juz w ogole mozna sie pociąć.
Witam
Pracuję sobie w urzędzie miasta w dziale zasiłków społecznych, mam na co dizeń do czynienia z najgorszym elementem, dziś jedna menelica nie wiedziała co to znaczy "czy jest pani beneficjentką naszego systemu", ale trudno.
Od jutra wchodzi pińcet na wódkie, sztandarowy program pisu, trudno.
Robię na umowę o prace na zastepstwo, mam swoje uprawnienia do wykonywania dzialan z zakresu zasilkow rodiznnych i funduszu alimentacyjnego, teraz chca mi dorzucic obsluge pincet (bo jako jedyny w wydziale umiem obslugiwac program komuterowy), ale za tą samą stawkę.
Co wiecej, moja szefowa odmowila mi tygodnia urlopu w czerwcu (wyjazd na urodziny przyjaciela), bo mamy miec armagedon, mimo ze bylem zapisanyw planie urlopow juz od polowy lutego.
Miała prawo mi zabronic? Moge jakos walczyc z perspektywą wygranej?
Dzieki za pomoc :)
Witam
Aktualizował ktoś z Was już S6 Androida do wersji 6.0?
Podzielcie się wrażeniami, widać jakieś różnice, poprawy, błędy?
bądź przykładem miłosierdzia i weź jednego habiba do siebie do domu. Tylko potem nie narzkaj, że musisz ciągle siedziec w kiblu, bo reszta mieszkania to strefa szariatu
skoro to są nielegalni imigranci, to czemu ich nie wydalać z europy?
myślenie takie same jak "nie wyrzucac smierdzącego lumpa bez biletu z tramwaju, gdy na zewnątrz zimno - a ty glupi cywilizowany czloieku bul co miesiac na bilety kupe forsy
Witam, jak w temacie - podzielcie się takimi informacjami.
Jestem ciekaw Waszej odpowiedzi.
najlepsi sa tacy, co stoja w kolejce do kasy i sie wykłócają ze osoba przed nią nie ma drobnych i musi szukac co przedluza kolejke, a gdy przyjdzie kolej na tego wykłócacza, okazuje sie ze on tez musi szukac, bo nie ma, albo idzie do bankomatu wyplacic...
kupilem chusteczki higieniczne, marchewki i pol kilo kartofli... w podziemiu.
no prosze Cie.
a czy reklamacja obejmuje naprawę sprzętu? bo slyszalem ze do reklamacji nie musi byc paragon, moze byc "cos innego"
Witam,
rozpatruję opcję wypożyczenia samochodu w wielkiej brytanii na około tydzień, tylko mam wrażenie, że do takiej zabawy potrzebna jest karta kredytowa wypukła, z której wypożyczalnia zablokuje 400F na wypadek wypadków z moim udziałem. Tyle że istnieje też opcja wykupienia ubezpieczenia do wartości własnie 400F. Czy przy wykupieniu takiego ubezpieczenia dalej potrzebna jest karta kredytowa i ten depozyt? Czy może być to debetówka? A może są opcje gdzie nie pobierają żadnego depozytu?
jedyny problem jaki napotykam w tej serii to brak handlu (nie wiem jak zrobic) w multiplayerze - ktos cos wie na ten temat?
byłem dzisiaj na warszawskiej edycji - ludzi sporo, wystawienników jeszcze więcej. Można przyjść z dokumentami, pogadać z przedstawicielami firm (głównie HRowcami, ale też znajdują się przedstawiciele konkretnych działów), wybadać jak wygląda zabawa w firmach, złożyć bezposrednio CV czy przygotowane do wypelnienia na miejscu ankietki.
Jak dla mnie impreza całkiem spoko, można się wiele dowiedzieć i wiele wynieść (ja zawsze zbieram wszystkie ulotki broszurki, które później analizuję i to mnie nakierowuje na coś, czego wcześniej nie znałem/nie wiedziałem).
Ze swej strony polecam, ITowców tam jak psów.
Pierwsza w kolejnosci jest Twoja mama, ogólnie brany bedzie pod uwage poziom dochodu zarowno Twojej Mamy, Taty i Siostry oraz Twój. Pod uwage brany jest rok 2014 pod warunkiem ze nie bylo zadnych zmian w zatrudnieniu - dochod na osobe w rodzinach zarowno Twoich rodziców i siostry jak i Twojej |(tak, wiem, gupie to) nie moze przekroczyc 674 zl netto.
Wiem co mowie, bo akurat robie w wydziale spraw spolecznych i zdrowia, a tam się takimi sprawami zajmujemy.
Nazywa się to Specjalny Zasiłek Opiekuńczy do załatiwenia w gminnych/miejskich osrodkach pomocy spolecznej, ewentualnie w urzedach miejskich

Witam,
Mam nowy komp, ktory na dzien dobry rzucal przy kazdej mozliwej okazji BSODami, ale pomoc techniczna plyty glownej wskazala aktualizacje biosu, pomoglo.
jednak teraz mam problem, bo czasami (praktycznie pierwsze uruchomienie kompa po powrocie z pracy - po resecie (ponownym) dziala normalnie) nie widzi ani klawiatury ani myszki
Logitech g502 i g910 zapalają sie na wczytywaniu gdy mozna wybrac wejscie w bios, a gdy pojawia sie logo windowsa i tekst ze laduje sie system, na chwile gasnie, by po chwili znow sie zapalic - wtedy wszystko dziala bez zarzutu, jednak czasem zgasnie i sie nie zapala, wtedy jedyna pomoc to reset.
Teraz zrobilem 2 resety, klawiatura sie wczytala, myszka niby tez, ale tylko w zakresie jezdzenia po ekranie, bo nic sie nie chce kliknąć. podpiąlem drugą awaryjną myszkę, to nagle g502 tez zaskoczylo i klika jak powinna.
w tej sprawie tez napisalem do pomocy technicznej, ale za choelre nie rozumiem co mi odpisali
spoiler start
To the USB issue, I will explain the background of this:
There is a huge difference between the old fashioned BIOS and a UEFI BIOS.
The old BIOS does not detect the TV card, it only checks if it has an input device (keyboard), output device (monitor in VGA mode) and a boot device.
The hardware is only activated after the operating systems loads the drivers.
A UEFI BIOS sends a signal to all hardware to make itself known, and depending on the answer it gets from the hardware it initializes the hardware, and also the mouse is activated, and the monitor in High resolution.
Then the USB issue, if I want to explain the reason, I have to tell you a bit about protocols and the difference between the old fashioned BIOS (which was probably on your other board) and the UEFI BIOS
With the old BIOS, the hardware was only fully functional when the Operating System finished loading the drivers, so the OS was responsible to handle it all.
A UEFI BIOS however has built in hardware support, and will activate the hardware during boot.
For USB hardware UEFI works according to the international USB-HID protocol, and that is where the problem starts.
This protocol states that for instance for the mouse buttons and the X and Y axis only 3 bits may be used, however the manufacturers want to have more buttons and options, so most of them use 4 bits, and in some cases 4 bits is not enough, and they place a USB HUB in the device itself.
The same applies to keyboards, who also have built in USB HUBS and functions.
For a UEFI BIOS it is difficult to recognize what hardware is connected.
That is why it sometimes doesn’t work properly, and also most drivers for Windows 7 on this hardware are basically adapted XP drivers.
Also the BIOS can influence this behaviour.
It really depends how your keyboard and mouse are recognized by the BIOS.
At home I use an Thermaltake Esport gaming mouse, and in the BIOS there is an option “System browser”, if I click on the USB ports to check what hardware is detected, my mouse is being detected as a keyboard, so UEFI finds 2 keyboards.
Most of the times it works, but sometimes the LED goes off, and the mouse is not working, the only solution is to unplug it, and connect to another HUB (see picture)
Sometimes the solution is to connect the mouse and keyboard to different hubs.
spoiler stop
mi w lutym nowy komputer kwiczał BSODami w sobie znanych momentach, pomogła aktualizacja BIOSu.
wysłałeś towar zanim przyszła kasa? serio o.O
w sumie nie dziwię się, też kiedyś coś podobnego zrobiłem - od tamtej pory nie wierzę w ludzkość :)
a najgorsze jest ze nic nie mozna z nimi zrobic - przeciez tam powinno wojsko stac i robic z nimi porządek a nie bezradnie rozkladać ręce, bo ojej, blokują ruch
Witam,
Znając Was, z pewnością Ktoś będzie wiedział, znał odpowiedź na nurtujące mnie pytania, za co z góry wielce dziękuję.
Otóż pracuję w jednym zakładzie pracy od listopada 2014 roku. Z racji tego, że praca w tym miejscu mi nie odpowiada, postanowiłem poszukać czegoś innego, lepszego. Jednak mam wątpliwości dotyczące kwestii urlopów. Jestem zatrudniony na umowę o pracę na pełny etat, przysługuje mi (do listopada 2016) 20 dni urlopu na cały rok. Z dwóch miesięcy 2014 roku uzyskałem 1 dzień i 5.5 godziny, z 2015 wspomniane 20 dni, co w pełni wykorzystałem. Teraz też mam zaplanowane różne ważne chwile w życiu, pod które potrzebuję urlopu.
Do rzeczy - czy ewentualna zmiana miejsca pracy również na umowę o pracę wpłynie w jakiś sposób na moje plany urlopowe, czy będę musiał "zdobywać urlop w wymiarze 2 dni po każdym przepracowanym miesiącu", czy z automatu będzie mi dane do wykorzystania tyle dni urlopu ile mi zostało po styczniu i lutym 2016 w obecnym zakładzie pracy, przy czym pierwszy dzień urlopu wykorzystam jutro?
Gnoll
jesli Twoja zwykla torba na laptopa nie przekracza rozmiarow i wagi to nikt sie nie bedzie czepiac :)
Kolega Thun dobrze prawi - ja sam mając 201cm wzrostu sobie przezornie kupiłem miejsca przy wyjściach ewakuacyjnych, a po wylądowaniu, gdy wszyscy wyszli usiadłem dla testu na zwykłym miejscu... Nie. Nie polecam :)
Do podręcznego wrzucić możesz kosmetyki w opakowaniach max 100ml każdy, wszystko pakujesz do przezroczystej torebki na "zatrzask" (?) o pojemności max 1l. Zestaw dozwolonych kosmetyków (i w ogóle przedmiotów) znajdziesz na stronie Ryśka https://www.ryanair.com/pl/pl/Przydatne-informacje/centrum-pomocy/warunki-i-postanowienia/termsandconditionsar_286866930
Ryanair (podobnie jak Wizzair) wprowadził opcję, że można w cenie biletu mieć dwie torby - jedną walizkę podręczną o rozmiarach tam nie pamietam 55x40x20 (?) i drugą torbę o rozmiarach zdaje się 40x20x20. Wiem, że mój laptop 15,6" zmieścił się do walizki, a okablowanie, kamera, trzy myszki, latarka i inne cuda poszły do małej torby.
PS. Zdaje się, że limit wagowy na walizkę wynosi 10kg.
Pierwszy lot ryśkiem (i w ogóle) 4 marca 2015, ostatni 23 czerwca 2015. :)
z tego co wiem, z biletem wizzair na lotniskach w UK można dostać darmową kartę sim, wystarczy się zjawic w sklepie WHSmith na lotnisku np. w Liverpool/Manchester itp
ogólnie mój bank nie ma opcji przelewów (jak np mtransfer w mbanku), wiec wszystkie płatnosci w internecie wykonuję za pomocą karty, może to jakoś ratuje czy zupełnie bez związku?
Witam.
W czerwcu 2015 roku kupiłem w serwisie allegro (ze sklepu) głośniki (Logitech z323). Jakieś dwa miesiące temu lewy przestał działać, skontaktowałem się ze sklepem i pomocą techniczną Logitech - w odpowiedzi uzyskałem możliwość oddania do naprawy, jednak do tego potrzebny jest paragon. Problem w tym, że nie mogę go znaleźć, albo się zgubił, albo poszedł z innymi do niszczarki, albo po prostu nie został dołączony do opakowania.
W związku z tym mam pytanie, czy dowodem zakupu może być wydruk potwierdzenia przelewu na konto sklepu plus wydruk potwierdzenia wygrania aukcji/otrzymania pieniędzy przez sklep, czy już bez paragonu jestem nieodwołalnie skazany na płatną naprawę pogwarancyjną?
Dziękuję za pomoc
rozwala mnie argumentacja zwolenników wałęsy, który sam się gubi w zeznaniach.
coś w stylu oj tam oj tam, że donosił, każdy donosił, a nawet jeśli donosił choć nie donosił wbrew temu co mówi że do nosił, to trudno.
argument prosto z dupy tak jak komentarze do sprawy pomieszanych ciał ze Smoleńska - oj tam oj tam, jakby moich bliskich pomylili i nie pochowali gdzie trzeba to ja tam bym nie robil afery bo im i tak to nie pomoze (plus - po jaką cholere odkopali i odkryli pomylke, trza bylo zostawic w spokoju bylby spokoj chociaz)
takie to pocieszne :)
mi za tydzień stuknie 27... Taki ze mnie stary piernik
A już od dwóch lat mówię wszystkim, że za moich czasów... Wszyscy byli młodsi :)
Witam ponownie
Oddany do zbadania komputer w komputroniku siedzial tydzien, mowili ze wypieli kazdy element do innego kompa i pojedynczo dzialal, a razem w pakiecie nie dziala. Otworzylem skrzynke, stwierdzilem, ze nic nie zostalo ruszone, bo wyglada kropka w kropke tka jak wygladal jak go oddawalem.
Zaktualizowalem BIOS (wg instrukcji produycenta plyty glownej) i zaskoczylo, BSODy sie nie pojawiają, tylko zauwazylem dzisiaj, ze jak sie ładuje system, to klawiatura i myszka czasem sie nie wczytują (logitech g502 i g910 się swiecą, na chwile zgasną i zapalają znow - wtedy znaczy ze dzialają, a czasami zdarza sie ze zgasną i zapominają się załączyć znow.
Dziwne to.
PS. a gdy zresteuje kompa (bo nie mam innej opcji dostania sie do niego) to wszystkie ustawienia myszki i klawiatury sie zerują
Ja od prawie dwóch miesięcy mam zwykłą bidną wersję s6.
I ten telefon mnie zaskakuje na każdym kroku - po prawie dwóch latach udawania pracy z s3mini ten śmiga tak szybko że nawet nie zdążę nic zrobić...
Polecam.
Ja swój komputer przejechałem właśnie po świeżym błędzie (akurat wypadło memory_management) whocrashem. Oto wynik:
On Fri 2016-02-19 18:05:22 GMT your computer crashed
crash dump file: C:\Windows\Minidump\021916-5740-01.dmp
This was probably caused by the following module: ntoskrnl.exe (nt+0x743C0)
Bugcheck code: 0x1A (0x41790, 0xFFFFFA800BA25CE0, 0xFFFF, 0x0)
Error: MEMORY_MANAGEMENT
file path: C:\Windows\system32\ntoskrnl.exe
product: Microsoft® Windows® Operating System
company: Microsoft Corporation
description: NT Kernel & System
Bug check description: This indicates that a severe memory management error occurred.
This might be a case of memory corruption. More often memory corruption happens because of software errors in buggy drivers, not because of faulty RAM modules.
The crash took place in the Windows kernel. Possibly this problem is caused by another driver that cannot be identified at this time.
Zaktualizowane sterowniki do wszystkiego, zaktualizowany BIOS wg instrukcji od producenta.
jaro1980 - właśnie on ma jakieś takie chwyty, że wyrzuca błędy po jakimś czasie, zwłaszcza przy grach - 6 godzin ściągał bf4 z dodatkami, później odpaliłem FSX i po równych 15 minutach wywaliło błędy, po resecie się okazało, że mimo ściągnietych prawie 30gb bf4 origin ich nie widzi (mimo nakierowania folderu docelowego) i trzeba ściagać ponownie.
Oddałem kompa do diagnostyki w Komputroniku w poneidziałek, jutro pojade odebrać, bo jakoś brak odpowiedzi, ale widziałem w miedzyczasie że wiele ludzi ma taki problem jak ja z takim lub prawie takim samym ukladem sprzetowym, po zaleceniu zaktualizowania sterownikow (dalem z plyty dolaczonej do plyty glownej, sprobuje z tymi ze strony producenta) najwidoczniej im zaskoczylo, to moze i mi zaskoczy ;)
jaką należną?
zdaje się że prawo zakazuje takich praktyk, a dodatkowo starej sowietce gówno się należy
Minas Morgul - > oj tam, jedna profesorka na wydziale humanistycznym pseudo uczelni w bydgoszczy zwanej uniwersytetem kazimierza wielkiego co 2 lata wydaje książkę (aktualizację) dotyczącą zmian w języku mieszkańcó bydgoszczy i okolic. Gruba biblia na 500-700 stron, by dojść do wniosku że w 2 lata nic się w tym jakże ciekawym i ważnym dla losów świata temacie nie zmieniło :D
właśnie wybadałem, że komputronik bawi się w takie analizy, tam się zgłoszę.
ale wcześniej dałem sobie win10, może zaskoczy
a moje problemy to litania wyskakujących niebieskich ekranów, o różnej treści.
Z racji tego, że dalej mam dziwne problemy, a już próbowałem wszystkiego, chciałem się spytać, czy może wiecie, czy w Warszawie da się np. w jakimś sklepie komputerowym zbadać czy dobrze skleiłem kompa, ewentualnie poprawić (wszystko za opłatą ma się rozumieć)?
Bo mnie tu krew zalewa, zrobiłem wszystko, jak instrukcja kazała, a się nie da nic zrobić, bo co chwila niebieskie ekrany zagłady...
Robię w urzedzie miejskim, w dziale zasiłków rodzinnych... Jak sobie pomyśle, kto przylezie wkrótce po pińcet złotych na wód... dziecko, to mi się słabo robi...
A najbardziej wkurzające jest to, że ten element jest z siebie dumny i przychodzi w glorii chwały i tryumfu...
A mnie krew zalewa...
jaro1980 - mam dwie kosci na 2 i 4 slocie, tą jedną na 2 zostawic, czy przerzucic na 1?
jeszcze jedno warunkowe pytanie, bo taką teorie slyszalem - przykrecilem do porcesora chlodzenie, pozniej musialem odkrecic, po czym przykrecilem ponownie (ta zielona mazia termocostam juz byla na procesorze) - moze to miec wplyw, ze np. "procesor przez to sie przegrzewa"?
Aktualizajce te ktore łaskawie znalazł zainstalowałem, teraz znalazł nowe, próba instalacji wywaliła niebieski ekran.
Odpiąłem HDD, zostawiłem sam SSD, gdzie mam system i mi mówi że nie ma bootawalnego dysku dostepnego, ciekawe.
Niebieskie ekrany potrafią wyskoczyć nawet podczas wyłączania komputera.

Witam.
Mam jakies dziwne problemy z nowym kompem którego wczoraj złożyłem, gdy coś ładuję na dysk hdd, nagle pojawia sie niebieski ekran zagłady i resetuje kompa. Podpiąłem dysk hdd ponownie, dla pewności że jest wszystko ok, zaskoczyło i działało, postanowiłem zgrać z dysku przenośnego moje pliki, w międzyczasie odpaliłem świeżo zainstalowane gtaV i znów mi wywaliło :c
win7 zaproponował żebym przeprowadził analize bledów uruchamiania systemu, przy ladowaniu ktorej tez wyskoczyl niebieski ekran zagłady.
Wszystkie błędy jakie sie pojawiły są na załączniku.
Co to w sumie oznacza i jak to rozwiazac?
jak dla mnie najlepsze były z 4 sezonu odcinki graniczne przy połówce sezonu, wcześniej i później to normalnie pierdoły z melodramatem...
z mbanku nie korzystam od chwili, gdy wprowadzili oplaty za karty. zlikwidowałem wszystkie, choć konta i rachunki zostawiłem (do potrzeb związanych z emaklerem i mforexem).
ja mam na jednym z rachunkow -2zł za kartę, której nie aktywowałem :)
zmieniłem bank na inny, gdzie wszystkie podstawowe sprawy: otwarcie, prowadzenie, przelewy, posiadanie i wyrobienie karty jest za free i nie narzekam.
Ok, podmnienili plik, wystarczy ściągnąć i zainstalować - mi działa.
temat można zamknąć.
Sklep napisał, że prosi o cierpliwość, bo sprawa jest rozpatrywana.
Poinformuję o wyniku.
Witam
Kupiłem dzisiaj na promcji GTA SA (W wersji cyfrowej) w MUVE.pl.
Chciałem sobie zainstalować, jednak wyskakuje okienko z prośbą o włożenie drugiego dysku lub wskazanie ścieżki do folderu zawierającego plik data6.cab.
Przyznam, że dla mnie to jest niepojęte.
Wie ktoś, jak rozwiązać ten... problem?
byłem ponownie,za namową allegro, na policji, jednak znów odrzucili mój wniosek.
Wysłałem do gościa ostatniego maila z prośbą o wyjaśnienie kwestii, czyli "co miał na myśli pisząc komentarz". Jeśli nie odpowie, lub obrzuci mnie błotem, idę z pozwem do sądu o sprawę cywilną uproszczoną.
Stand by.
---
Matka Madzi mogła się ciągać przez media tyle czasu, to ja też mam prawo!
InGen -> wytłumaczyłem koledze "luki431" jak w skrócie wygląda sytuacja i gdzie popełnił błąd w swoim poście.
dzisiaj dostałem maila od allegro, że nawet oni próbowali jakoś wpłynąć na pana, a on ma to wszystko w dupie i obudził się tylko na chwilę, w związku z komentarzem.
[30] - opis aukcji w obrazku w [29] 4 razy podane, że posiada modem 3g, a przysłany do mnie nie posiada, więc zdaje się, że dokładnie czytałem opis aukcji.
[31] wówczas model 3100, z modemem 3g kosztował sklepowo 999zł, a model 3110 bez modemu 3g około 699zł.
Internetowy Spis Polskich Ofiar II Wojny Światowej:
imię, nazwisko, miejsce zamieszkania, data urodzenia, data śmierci, miejsce śmierci, "sposób śmierci"
przerwyniki między wiadomościami, to pewnie mają zetka i rmf, bo u nich jest to krótki program, więc wszystko w pośpiechu, byleby zdążyć puścić patrycję markowską i jej kolejny odcinek smutnej historii o porzuceniu, zdradzie itp.
Jedynka ma tylko na początku (w zajawkach) takie coś, ale potem,gdy jest rozwinięcie tematów, to nie ma żadnego podkładu.
przynajmniej tak pamiętam, bo dawno nie słuchałem radia.

Napisałem panu komentarz, negatywny:
"ODRADZAM Sprzedający w opisie aukcji podał w 3 miejscach, że sprzedawany model tabletu posiada modem 3g, a otrzymałem (z opóźnieniem) model bez modemu, o znacznie niższej wartości rynkowej. Zero kontaktu ze Sprzedawcą. Zdecydowanie odradzam"
Dał komentarz zwrotny:
"Co pan pisze za głupoty?szkoda słów i nerwów"
I dał oddzielny komentarz negatywny:
"CHŁOPIE BRAK MI SŁÓW CO TO NIBY MIAŁO ZNACZYĆ ZABAWA PRZEZ ALLEGRO?TRZEBA UWAŻNIE ROBIĆ ZAKUPY BO TO NIE JEST WYPOŻYCZALNIA.NEGATYW I TYLE W TEMACIE"
Policja stwierdziła, że to nie jest przestępstwo, tylko sprawa cywilna.
Napisałem zatem do pana sprzedawcy z prośbą o kontakt, jeśli nie raczy odpowiedzieć do piątku podejmę ostrzejsze działania.
Piotrek.K - mam wrażenie, że chyba ochrona "danych osobowych" nie pozwala mi na takie działanie :c
na allegro skończył się spór, przekazałem go (ten skończony, nierozstrzygnięty spór) dalej, do rozpatrzenia przez pracownika allegro i cisza. czekam na jakiekolwiek odpowiedzi.
Archeologia:
poszedłem, jak mówiłem do rzecznika konsumenta, odczekałem prawie dwa miesiące i otrzymałem list, w którym mi napisali, że koleś sprzedał mi tablet nie jako firma*, tylko jako osoba prywatna, a rzecznik konsumenta nie może nicw takim wypadku zrobić i zaproponowali mi drogę sądową.
*firma w rejestrze zajmuje się kamieniarką i budownictwem, nie sprzedażą tabletów.
Stra Moldas - mi chodzi o to, by wyrazić swoje zdanie na zasadzie "mam wrażenie, uważam że, sądzę, tak mi się wydaje, że ten lub ten"
Kilgur - albo takie kwiatki
http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/ofiara-prostytutki-analna-malinka-zrujnowaa-mi-zycie_348279.html
Tak się zastanawiam, który obraz wg Was można uznać za najsłynniejszy?
Mona Lisa? Krzyk? Bitwa pod Grunwaldem? Może jakieś inne propozycje?
[2] :P
a potem sobie uświadamiam i mowię
"e lala, ale my się nie tego."
i odkładam słuchawkę.
[92] - no czy takie gówno ma do gadania w naszym kraju to bardziej jest kwestią dyskusyjną, patrząc chociaż na kwestię "ciekawych" prób sprzedaży ruskim polskich firm, jak zdaje się Azoty, Lotos itp.
uważam, nieco odbiegająć od dyskusji, że za stosowanie końcówek "-ą", gdzie każdy słownik krzyczy "-om" powinien być co najmniej tygodniowy ban na Internety.
biała bwana przyjechać z perkal i paciorki do Polska kraj i co bwana powiedzieć o Polska luda
Soplic -> i Niemców, za zarwaną noc 1 września.
[66] - w polskich warunkach wolny rynek nie przejdzie za chiny ludowe i koreję północno*.
-
*pisownia specjalna
najgorsze jest to, że jak zbierze się grupka normalnych cywilizowanych ludzi, którzy wiedzą, co kraj potrzebuje i są w stanie mu to załatwić, by go wyprowadzić na prostą, to za chwilę do tej grupki "doklejają" się...
i tu właśnie nie wiadomo kto
są dwie opcje:
- albo debile oryginalni, którzy są debilami z natury, debilizm wyssali ze skisłym mlekiem patologicznie debilnej matki, którzy mają w swoich ośrodkach pomiędzy oczami i uszami tylko nienawiść i niszczenie wszystkiego, co im się nie podoba, jak jakaś dzika horda orków
- albo ludki podstawione przez środowiska niechętne wszelkim zmianom, bo obecny system im odpowiada, a zwłaszcza system prowizyjny, zwany w niektórych środowiskach "korupcyjnym", ludki, które właśnie jako podstawione wywołują burdy (słynna teoria, że 11 list. 2012 większość prowodyrów to byli zamaskowani policjanci); a za podstawionymi ludkami polecą debile z pierwszego punktu, no bo przecież jak ktoś rzuca cegłówką w policję, to honor nie pozwala mi przejść spokojnie obojętnie.
... i te dwie opcje powodują, że w świetle naszych mediów słyszy się, ze szefowie tych cywilizowanej grupki ludzików to dresy i bójkowcy-demolowcy. A wszelkie tłumaczenia i oświadczenia cywilizowanych ludków, że się odcinają i potępiają debili, nie są cytowane w mediach.
---
prosty przykład:
pis po smoleńsku. pod krzyżem zebrała się banda, która się obwołała obrońcami krzyża, a później niewiadomo kiedy obrońcami wiary; którzy sobie ubzdurali, że oni też stanowią jakąś instytucję mającą decydujący głos w sprawie wyglądu i miejsca wystawienia pomnika ofiar smoleńska.
PO od razu w wyborach na chwile przed końcem kampanii miała na talerzu materiał do spotu wyborczego "oni idą na wybory", w których pokazali pana "gdzie jest krzyż" i kiboli na stadionie w brzydgoszczy.
teraz po paradzie rownosci się okazało, że "pan andrzejek gdzie jest krzyz to agent prowokator od palikota".
w rozmowach z pisowcami, własnie na ten temat zawsze mi wytykają - pamiętaj, kim okazał się "być" andrzejek.
wszystko fajnie, miło - tylko co z tego, jeśli zabrakło małego skromnego działania tuż na początku całej tej chorej hecy - oświadczenia, w którym pisiaki na czele z jarkaczem odcieliby się od krzyżowców...
Dragon_666 bo u nas w PL już tak jest. Albo jesteś lewakiem, albo faszystą. Nie ma trzeciego worka dla tych ludzi, którzy mają i jednych i drugich w głębokim poważaniu.
gotowy. w postaci laptopa. wczesniej miałem 2gb, też win7 też każda przeglądarka przy odpalaniu niektórych stron w nowych kartach zacinała cały system. Brata komputer o średnich ustawieniach też ma taką przypadłość.
Myślałem, że to może wina jakiegoś javascritptu, czy flashowej wtyczki czy jakoś tak...
[9] - 100 proc. racji. Tylko my zdaje się patrzymy na siebie, z uniżeniem wobec innych, bo co ludzie powiedzą na świecie o nas.
Ale samo zdarzenie nasuwa pytanie, jakiego rodzaju gąbkę trzeba mieć w głowie, by robić coś takiego? powinni tych wszystkich łysoli (pojęcie określające ten typ zachowania) postawić na klifie i każdemu kulą w łeb i sru do morza.
Witam. Może wiecie, jak rozwiązać taki dość irytujący problem.
Mam kompa dość szybkiego, 8gb RAMu, i5-2410m itp., ale gdy przeglądam Internet, niezależnie, którą przeglądarką, czasem natrafiam na takie zjawisko, że otwierając link w nowej karcie nagle na jakieś pół minuty bądź trochę dłużej cały system mi się paraliżuje, by znów wrócić do pracy. Wszystko się wówczas zatrzymuje, kursor myszki się zatrzymuje gdzieś na środku ekranu i nic, kompletny paraliż.
W menedżerze zadań sprawdziłem, użycie procesora na poziomie 0-0,1 proc., ramu na jakies 1,0-1,3 gb.
Co to może być, i jak to zlikwidować?
ps. podobnie przy uruchamianiu systemu - nowy, czysty, bez śmieci, z pustym dyskiem, a odpalenie przeglądarki też wymaga czasu... :c
calata ustawa jest zrobiona od dupy strony, z załozeniem najprawdopodobniej, ze dzieciarnia wczesniej wyjdzie na rynek pracy, bedzie robic i oddawac skladki na zus, ktory pewniei tak nie dotrwa do chwili ich "wyzwolenia".
reforme chcą wprowadzic bez ładu i skladu, choc sanepid zbadal szkoly, okreslil, ze sie nie nadają, to ministerstwo uznało ze te same szkoly spełniają wymagania.
Bo wycofac się, przyznac, ze to głupota nie ma komu.
dobrze gada, najlepszy przykład - rodzice z wybujałymi ambicjami, co to "mój konstancjusz musi umieć grać na 10 instrumentach, śpiewać, tańczyć, recytować, występować w teatrze i jeszcze noble co tydzień dostawać".
jeśli zabił w obronie własnej lub nieświadomie (przy czym również trza zbadać poziom głupoty czynu, który doprowadził do śmierci) to tak, zasługuje.
pozostali, wraz z gwałcicielami i pedofilami powinni mieć zagwarantowane przez państwo spotkanie z plutonem egzekucyjnym.
[53] -> jak czytałem o odkryciach językoznawców, którzy to, co jest jasne dla wszystkich obudowali w naukowe stwierdzenia i teorie, o które później się kłócili, to się zastanawiam, czy patrząc obiektywnie na poziom "odkryć" tych "odkrywców" jest o co się bić.
Byłem studentem uniwersytetu w brzydgoszczy, który nie miał pieniędzy na ogrzanie sal wykładowych oraz zapewnienie papieru w kiblu, ale na konferencję językoznawców z awdiejewem na czele pieniądze się znalazły. Pamiętam z niej jedynie jedną młodą doktorantkę, która wygłosiła wykład, gdzie omówiła przykłady wypowiedzi, jakie można usłyszeć w sklepie obuwniczym, na przykład "niestety nie mamy tego rozmiaru" "czy życzy sobie pan/i srodek do butów" "dzien dobry w czym mogę pomóc" itp.
Zwątpiłem. Po mojemu to podchodzi pod prokuratorski zarzut niegospodarności i defraudacji pieniędzy publicznych.
edit
plus do tego jedna babka profesor z ukw, która sobie wymysliła stabilne źródło finansowania: co 2 lata pisze gruba książke, by sprawdzić, jak zmienił się jezyk mieszkancow bydgoszczy. od kilku lat się nie zmienia. a ona książki o tym pisze.
znacznie mniej wartościowi są studenci, a zwłaszcza wykładowcy zajmujący się pseudonauką zwaną "językoznawstwo". ci, którzy zrobili sobie modele komunikowania między ludźmi, którzy doszli do wniosku, że język jest pisany i mówiony i służy do przekazywania informacji...
Obstawiam, że w tym roku, gdy pokolenie pionierów gimbazy zdawało maturę, będzie rekordowy pogrom.
PS. "Synek, czekaj, najpierw mamusia sprawdzi wynik matury, a potem zarejestruje cię do przedszkola"
To i tak dobrze, że StarWarsy nie stały się taką umysłową sieczką jak późniejsze sezony StarGate.
Ok.
Wysłałem do gościa reklamację, ale nie odebrał, więc wróciła do mnie. Jutro idę z tym całym pierdolnikiem do rzecznika spraw konsumenta złożyć wniosek o pomoc.
Jest problem - na allegro skończył się spór. Myślałem, że po jego końcu można skierować sprawę do rozpatrzenia przez allegro. a tu się okazuje, że trzeba było w czasie jego trwania. Wysłałem zapytanie do allegro, co mogę dalej zrobić w tej sytuacji.
jeśli do rurek zakłada rajbany, jakąś słitasną torebeńkię i obowiązkowo bluzeczkę taką ah oh z bardzo cienkiego materiału z bardzo długim dekoltem, to sorry.
Ciężko rozpoznać w sumie, czy to chłop czy baba, ale mniej więcej o to mi chodzi:
http://3.bp.blogspot.com/--92Z5aG6g5M/UL4xlDCVVUI/AAAAAAAAAGk/FYl0ecdE8ls/s1600/1.jpg
A to to już w ogóle woła o pomstę do nieba:
http://hanger.blog.onet.pl/wp-content/blogs.dir/457914/files/blog_bt_5167959_8035675_tr_img_9454.jpg
MiniWm -> Bo do "Wielkiego Miasta" sprowadzili się cywilizowani mieszkańcy wsi i małych miasteczek, jak Ty oraz cała banda dzikusów, co pewnie do niedawna żyli z kiblem drewanianym za stodoło! Ciekawe, czy badania mogłyby wykazać, kogo w przykładowej Warszawie, czy innym Trójmieście jest więcej wśród przyjezdnych - cywilizowanych dostosowujących się do warunków, czy dzikich, co własną słomą sieją w okolicy?
widzę, że już kolejny raz wywołałem dość ciekawą poglądową dyskusję, więc dodam też swoje zdanie na ten temat.
Od razu nalezy podkreślić, że buraków wszędzie się spotka. I w tych "plebsowych" osiedlach i w "arystokratycznych". Tylko chodzi o to, że obie wersje to debilizm. Ktoś z jakiegoś wypiździewa górnego w rytm obijających się o siebie słoików do wielkiego miasta "zajechoł" i od razu staje się wielkim panem, tylko ino nie wiadomo, dzie tu te pule i łunki, co to na nich krowów paść można.
Czyli w skrócie buractwo ze wsi się sprowadza do dużego miasta razem ze swoimi wsiowymi nawykami, bo się nie idzie przystosować do wymagań miejskich. A jak to często na wsiach widać, tubylcy potrafią się kłócić o kawałek ziemi i to w skrajny sposób, na przykład ganiając jedni drugich po całej wsi z siekierami, albo budując ogromne płoty, żeby się od członków najbliższej rodziny brat od brata odgrodzić mógł w ramach wojny o miedzę, która wszelką nienawiść (mimo "podpisywania listy obecności" w kościele co niedziela) wywołuje.
Rywalizacja taka również przejawia się też przykładowo ilością samochodów na podwórkach, zwłaszcza w czasie imprez takich jak imieniny, święta itp. (o komuniach wiejskich i nowobogackich wielkomiejskich z powodu mojej litości nie wspominam).
Ja sam pochodzę ze średniego miasta, teraz w większym jestem, jednak staram się w jakiś sposób szukać złotego środka między nawykami wyniesionymi z domu rodzinnego, a wymogami zachowania w mieście. Człowiek, który chce, może się wiele nauczyć, tylko musi mieć umysł na nowości otwarty, a nie na zasadzie „tak musi być i kuniec aż wos szlok josny trafi, krew nagła zaleje!”. Oczywiście tutaj też trzeba uważać, żeby przypadkiem nie przyjąć na ślepo tych negatywnych cech wielkomiejskich. Po prostu wieczne szukanie złotego środka.
Używanie wobec ludzi, którzy nie mieszkają w ogrodzonym osiedlu określeń typu „slums” „plebs” itp. Przez tych właśnie, co się czują „lepsi” jest przegięciem całkowitym, takim nowobogackim. Choć słoma z butów wystaje, pula i łonk dalej nie widać, to ci „slumsi” są znacznie lepsi niż ta „elyta”. Tylko że po tamtej stronie oprócz osób cywilizowanych są też jednostki które swoją głupotą wrodzoną i nabytą nie zasługują nawet na objęcie ich prawami człowieka.
Nie mieszkam w ogrodzonym osiedlu, tylko w tym slumsowym właśnie, w którym w ciągu ostatnich dwóch tygodni ktoś wybił mi szybę w 14 letnim tico oraz włamał mi się do piwnicy. Z samochodu, zżartego po części korozją nic nie zniknęło, radia nie było, jedynie pod siedzeniem szczotka do czyszczenia tego tam, co jest w samochodzie oraz moje stare rękawiczki zimowe w schowku. Ot tak, jakiś kretyn o intelekcie rozwielitki (nie obrażając rozwielitki) musiał wybić szybę, bo miał taką potrzebę.
W piwnicy miałem od prawie 20 lat (gdy się sprowadziłem na nowym osiedlu była plaga włamań do mieszkań i piwnic, toteż założyłem) alarm. Się koleś zdziwił, gdy zbudzony w środku nocy alarmem udałem się z bratem o 3.30 do piwnicy.
Ogrodzenie, najlepiej z dodatkowym drutem kolczastym i pod napięciem przydaje się właśnie przeciwko takim imbecylom. Jednak nie czuję, by było wymierzone we wszystkich „slumsów”. Jeśli jednak mieszkańcy „enklaw cywilizacji” uważają się za lepszych, bo mieszkają wśród elity (wątpliwej – słoiki i buractwo), to jedyne co nam pozostaje, to im współczuć.
Wyborcza opublikowała artykuł dotyczący ogrodzonych osiedli.
Jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Czy grodzenie osiedli jest przejawem nowobogackiego odcinania się od pospólstwa, czy może racjonalnego dbania o własny interes?
Artykuł:
http://wyborcza.pl/1,75478,14097937.html
Liberalizm (ew. Libertanizm lub Minarchizm)
75%
Konserwatyzm
68%
Anarchizm (ew. Wolnosciowy socjalizm)
63%
Izolacjonizm
58%
Autorytaryzm (ew. Narodowa Demokracja)
45%
Socjaldemokracja (ew. Socjalliberalizm)
44%
Totalitaryzm
39%
Komunizm
21%
Radykalna Chrzescijanska demokracja
20%
kto chcę trochę beki, a przy okazji zostać wylosowanym?
Nie wierzę... Po prostu nie wierzę w to co widzę :D
<a href=https://www.facebook.com/photo.php?fbid=336672139766855&set=a.336671973100205.57757.336670839766985&type=1 target=_blank>https://www.facebook.com/photo.php?fbid=336672139766855&set=a.336671973100205.57757.336670839766985&type=1
5,5 tysiąca kretynów od 1 czerwca. :D
[76] to może z łaski swojej wyłącz się z dyskusji, bo widzę, że z każdym postem oddalasz się od sedna sprawy. Serio.
PS. to miała być kulturalna dyskusja na jakimś cywilizowanym poziomie ogólnie o przekroju współczesnego społeczeństwa, a tu normalnie powstał taki burdel, że klękajcie narody :D
[65] a kto mówił, że każdy to powstaniec? czy w zdaniu
spoiler start
"(...)prawdopodobne przeżycia, zwłaszcza tych, którzy mieszkają w Warszawie, kto wie, może jak byli w naszym "gównażerskim wieku" latali po ulicach z karabinami i walczyli o kraj(...)"
spoiler stop
jest powiedziane, że każdy emeryt, jakiego spotykam na ulicach to powstaniec?
[64] kwejk akurat znalazłem, kwejk, który akurat po części obrazował to, co ja myślę i chcę przekazać. Pomyślałem, że jeśli czytanie ze zrozumieniem części z Was nie wychodzi, co widać zwłaszcza w przypadku kolegi [65], to może obrazkowo będzie łatwiej?
[68] myślałem, że pijesz do mnie, jeśli nie, to spoko, w tym momencie temat między nami uważam za zamknięty i wyjaśniony; owszem, nie każdy dzieciak podstawówkowy ogarnia całkowicie ten temat, ale zastanawiające jest, że babki-opiekunki nic nie reagowały. Po mojemu przed wycieczką powinna być jakaś specjalna nie wiem lekcja, albo pogadanka, gdzie idziemy, co to jest i jak wypada i nie wypada się zachowywać, a tak to bydło wyleciało i mało nie zaczęli rzucać kupą w kierunku Posterunku*
---
*w znaczeniu Grób Nieznanego Żołnierza; opinia przejaskrawiona specjalnie;
[59] sorry bardzo, ale ja w przeciwieństwie do tych opisywanych dzieciaków w ich wieku do dzisiaj nigdy nie męczyłem osób starszych, nie rzucałem się na nich, nie rozpychałem się na ławeczkach, żeby ich z nich "wyrzucić", nie darłem się wniebogłosy, bo
spoiler start
KAAAAŚKAAAAA, CHOOOODŹ, ZAAAJĘĘĘĘŁAAAAAM CIIII MIEEEEJSCEEEE, KAAAAAAŚŚŚŚKAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!
spoiler stop
Mam do nich ogromny szacunek choćby ze względu na ich wiek i prawdopodobne przeżycia, zwłaszcza tych, którzy mieszkają w Warszawie, kto wie, może jak byli w naszym "gównażerskim wieku" latali po ulicach z karabinami i walczyli o kraj, albo siedzieli na Pawiakach, czy innych Auschwitzach na ciężkich torturach, nie mówiąc już o czasach wczesnopowojennych.
Przez myśl by mi nie przeszło, żeby jakoś uprzykrzać im życie. A jeżeli uznajesz, że określanie takiego rodzaju zachowania i ludzi w ten sposób się zachowujących mianem buractwa jest oznaką patologii albo buractwa właśnie, no to sorry, ale powinieneś przemyśleć kilka razy swoje postępowanie.
Kwejk
http://kwejk.pl/obrazek/1823252/oho-jaki-komiks.html