> wyciąć połowę zawartości
Co?
Nie ma trybu Journey, bo pojawił się przy okazji przesiadki na frostbite. Tryb który pojawił się w zeszłym roku to połowa zawartości?
> działa ona tylko w 720p
W trybie przenośnym, bo konsola ma ekran 720p.
Nie zaprzeczę. Ale podobne pułapki spotykaliśmy w DkS i spotykamy w DkS3. W trójce przeciwnicy wiszący na gzymsach i czekający na pojawienie się gracza pomiędzy nimi to coś normalnego (po kilkunastu godzinach gry).
Dla mnie takie pułapki (w zamyśle projektantów) mają nauczyć gracza tego jak sobie z nimi radzić (wyciąganie pojedynczych wrogów do walki). Później rzadziej trafiamy na takie pułapki/wiemy jak sobie z nimi radzić i tego nie odczuwamy.
Myśląc o grze podświadomie pomijałem DLC i staram się je oceniać osobno. Patrząc na podstawowe DkS2, nie widzę tam recyclingu.
DkS3 odbieram jako bardzo dobrą kontynuację, a nie naprawę błędów poprzednika.
Przewagą DkS2 dla mnie jest to, że na podobnym etapie gry było bardziej różnorodne, poza tym dostajemy jeszcze lepszy tytuł.
Nawet nie chodziło o downgrade grafiki, co o wpływ oświetlenia na rozgrywkę. Na pokazach pochodnia była ważnym elementem rozgrywki (i ograniczała użycie tarczy w niektórych lokacjach), a w finalnym kodzie można było o niej zapomnieć.
Poza tym DkS2 nie było skopane.
Hordy przeciwników o których wspomina @fifOK95 wynikały raczej z braku ostrożności (pułapki ustalone przez devów), a recycling prawdopodobnie tyczył się niektórych z opcjonalnych bossów, ale ja nie odczułem wtórności w tych walkach.
Zarzut o konstrukcję lokacji ma rację bytu. Za to DkS3 nadrabia, możliwe ścieżki i skróty robią robotę. Co do lore, DkS3 robi to lepiej, w DkS2 lekko obniżyli loty względem poprzednika, ale dla mnie utrzymali poziom który pozwolił zachować przyjemność z eksploracji.
Wiele zależy od podejścia, ja się świetnie bawiłem przy DkS2 i DkS2: SotFS.