Zelda? Chyba, że Arasz nie słyszał. Jest to bardziej RPG niż 1/3 gier na tej liście.
Jeżeli gra ma być rozwijana (czyli silny tryb multi) to mamy do wyboru mikrotransakcje lub DLC. Wydawcy rozwój gry po jej sprzedaży musi się opłacać bo inaczej końcy się jak z kultowymi diablo 2 lub warcraftem 3 tj. jeden dodatek i praktyczny koniec wsparcia. Wolę obecny model mikrotransakcji niż porzucanie gier po roku. Mógłbyś to chciaż rozważyć Arasz.
Pierwsza część była rewelacyjna, prawdziwy orient i delikatny powiew świeżości. Chętnie zagram jak stanieje.
Co do fabuły to jedynka raczej zawodnika, gdyż nic się nie wyjaśniło, historia urwana w połowie, nie oczekuje od drugiej części fabuły (szczerze nawet nie pamiętam co tam się działo, a ogrywalwm to ledwie pół roku temu), klimat tej pozycji był najważniejszy.
Btw, może byście odeszli wreszcie od systemu ocen? Jest on bez sensu, gravity daze z 8/10 dlatego, że ma jakiej problemy techniczne które ma każda gra z otwartym światem. Równie dobrze moze to być każda ocena między 6 a 10. Bez sensu, oceny to straszne pójście na łatwiznę.
Arasz błagam, spieszyłeś się do domu?
Recenzje wciąż mają "jakiś" wpływ na sprzedaż gry. Nie podałeś żadnego przykładu, który by to potwierdzał. Żadnego zestawienia gier które miały recenzje przed premierą z takimi bez tej recenzji. Ja rozumiem, że temat nie jest prosty, ale jeżeli już tworzysz materiał to poświęć na niego więcej niż 4 roboczogodziny i zrób research.
Zawiodłem się na blizzconie z powodu braku dodatku lub czwartej części diablo (liczyłem na to), jednak to co dostaliśmy jest jak najbardziej ok.
Gry które mają działać dłużej absolutnie muszą mieć mikropłatności. Kultowe Diablo 2 wyszło w 2000, LOD w 2001 i w tym momencie skończyło się praktycznie w ogóle wsparcie dla gry, ponieważ skończyła się monetyzacja. Patch raz na rok i restart identycznego laddera wsparciem nie nazywam, to minimum obsługi. Czy bylibyśmy niezadowoleni, gdyby diablo 2 dostawało dodatek co rok przez 5-6 lat? Myślę, że nie, gdyż gra zostałaby rewelacyjnie rozwinięta i byłaby po wszystkim znacznie lepsza.
Diablo 3 jest trupem. Blizzard ocenił, że dodatek na siebie pewnie nie zarobi i prawdopodobnie tworzą D4, jednak jest za wcześnie by to ujawniać. Postanowili podjąć małe ryzyko i stworzyć nekromantę (to kosztuje pieniądze) i sprzedać go. Jeżeli to się przyjmie to jak w banku mamy większą ilość takich DLC i znacznie większy wysiłek włożony w rozwój gry, gdyż po prostu będzie to się opłacać. Wtedy gracze będą zadowoleni bo czasami kupią DLC i będą mieli dużo contentu, zadowolony bedzie tez blizzard, gdyż będzie za tej grze zarabiał i będzie ją rozwijał bez sprzeciwu akcjonariuszy. Gry to pieniądze i pieniądze trzeba zarabiać. Diablo 3 ma przestarzały model biznesowy i teraz następuje jego zmiana. przyszłością gier jest moim zdaniem p2p w przypadku gier szerokorozumianych single lub multi z krótką "datą spożycia" jak COD czy battlefield, gry które są tworzone z myślą o wieloletniej monetyzacji będś miały model z mikropłatnościami, prawdopodobnie docelowo f2p. Overwatch miał być f2p, ale zmienili zdanie gdy oszacowali ile mogą zarobić na sprzedaży samej gry. Wygląda mi to na typową decyzję biznesową, pragmatyzm biznesowy. Ale za kilka lat może być inaczej. Zdziwię się jak wyjdzie D4 w 2018-2019 (może później) i będzie p2p.
Arasz, mam prośbę, jak tworzysz materiał o polityce biznesowej wielkiej korporacji growej to wyjdź na przyszłość trochę ze skóry fana i spróbuj to przeanalizować i taką analizę przedstawić. Po co wprowadzają mikrotransakcje, jak zmienia się profil ich docelowego odbiorcy, na czym obecnie zarabiają i na czym będą zarabiać za 5 lat. Można tu nawet wrzucić krzywą Laffera i odnieść ją do tematu zarobków firmy pod względem jej modelu biznesowego. Trochę wysiłku i materiał byłby ciekawy. Ten był trochę o niczym niestety.
Nie pierwsza a poprzednia :-)
Human revolution byl prequelem deus exa z 2000 roku, ktory juz w roku 2000 mial aktualny schemat rozgrywki.
Identyczny wątek znalazł się podczas książkowego pobytu w Toussaint. Wtedy też Geralt zwariował pod wpływem uciech Toussaint i w ramionach pieknej czarodziejki. Przeszczepianie wątku 1 do 1? :)
Wydaje mi się, że oni w przyszłość idą z prostego powodu. Mogą wykorzystywać pomysły, technologię i assety z jednej gry w drugiej. Prawdopodobnie produkcja ich jest bardzo droga (droższa niż może się wydawać) więc idą na jedno kopyto. Plus powiedzmy sobie szczerze. Oni robią grę dla młodego amerykańskiego mężczyzny (13-25 lat), którego WWII nic nie obchodzi. Wydaje mi się, że kierunek jest słuszny jeżeli chodzi o kwestie sprzedaży gry.
praktycznie nie widać różnicy między cutscenką a grą, poziom the order przy znacznie lepszej i bardziej dopracwanej grze. Nie ma prawie loadingów, gdyż wszystko łąduje się w czasie cutscenek, chyba ze je przerywamy wtedy trzeba pozekać. Najwspanialsze jest to, że po zgonie wczytywanie gry trwa 3 sekundy. To jest najbardziej imponujące.
Nie było w tym artykule niczego czego bym nie widział już kilkukrotnie w ostatnim roku (od premiery wiedźmina). Żadnej analizy dlaczego tak jest, "zapomnienie", że w przypadku overwatcha blizzard dodał panience inną jeszcze bardziej "wygiętą" pozę.
DoA nie wychodzi raczej z powodów finansowych niż oburzenia inkwizycji, chociaż można też podzielać twoje zdanie.
Podsumowując popełniłeś słabo uargumentowaną litanię z powodu grupy zawadiackich amerykanów, którzy chcieli zabłysnąć. Słabo.
Co prawda to prawda, seks w grach i filmach naprawdę nie jest potrzebny, ponieważ nie ma zazwyczaj w ogóle smaku (jak w wiedźmine) i tworzony jest tylko po to by się sprzedać. Ostatni serial HBO z Dorocińskim miał scenę seksu już w piątej minucie. To jest desperacja filmowców :D
W multi na bank będzie 1080p i 60 klatek, w singlu obstawiam 30 klatek. Jestem za tym, bo gra będzie ładniejsza a w singlu klatki mi w ogóle nie przeszkadzają.
Liczę na mocnego średniaka, takie 7/10 jak Wolfenstein
Kupiłem evolve i jestem zadowolony. Granie potworem stresuje ale jest niesamowicie satysfakcjonujące
Fatalny model biznesowy przejawia się w tym, że gra jest wydawana w cenie gry AAA (nawet odrobinę więcej), a nie oferuje tyle co inne gry AAA. Brak singla, mało rozbudowane tryby rozgrywki (rozumiem tak ograniczony multiplayer w grze fps czy tpp jako dodatek do singla jak na przykład w the last of us, ale nie w produkcji tylko z multiplayerem). Dostajemy naprawdę solidną grę, ale NIE jest to tytuł AAA, to multiplayerowy shooter których sporo na rynku (oczywiście nie z tak oryginalną mechaniką). Płacimy jednak jak za tytuł AAA. Dodatkowo otrzymaliśmy day1 DLC (!) ze skórkami i otrzymaliśmy zapowiedź contentu przyszłego, który będziemy musieli kupić. Nie byłoby w ty naprawdę nic złego poza tym, że dodatkowi łowcy i potwory powinny być już w tej grze za cenę gry AAA. Zdecydowanie za mało contentu jak na koszt plus zapowiedzi cholernie drogich DLC (których nie bedzie obejmował season pass). To samo co przy The Crew, dali kilkanaście samochodów by następne dodatkowo sprzedać. W grze AAA...
Ta gra mogłaby być wspaniała w systemie f2p.
To rozumiem poprzez fatalny model biznesowy, nie wykluczam jednak, że kupię tę grę, będę jednak świadomy, że robią mnie w konia :)
Fatalny model biznesowy. A szkoda, bo gra prezentuje się ciekawie nawet mimo jej teoretycznie mało zróżnicowanego gameplayu. Są jednak gry online które pokazały, że można ciągle wałkować to samo i dalej nieźle się bawić (LoL) więc samo w sobie nie powinno być to wadą evolve jeżeli oczywiście gra otrzyma wsparcie.
Szkoda, że gra jest płatna, gdyby była f2p twórcy mielibym otywację ją rozwijać. Jednak day1 dlc mówię nie.
ten film był nagrywany na PC, widać to po menu głównym, na konsoli nie ma opcji wyłączenia gry. Mam pytanie do autora filmu, widoczne na filmie spadki animacji to wina konwersji filmu czy gra ma z tym problem?