Hydraulik333

Hydraulik333 ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

14.06.2021 13:41
Hydraulik333
1
odpowiedz
Hydraulik333
26

Square zrobiłeś mi smak na bijatyki i czas w jakieś zagrać. Od tego tygodnia (jeśli czas pozwoli) spróbuje stawić czoła w walce.

Ja za to przez kilka dni znowu nie wiedziałem w co zagrać. Lista aktualnie granych gier się skróciła, więc czas było coś do niej dopisać.
Próbuje ukończyć The Evil Within i powróciłem po miesiącach do Ni No Kuni 2.

Ni No Kuni 2 Revenant Kingdom: Zaskakująco pozytywny powrót. Sama gra na początku nie zbyt mnie zachęcała do dalszego grania. Dzisiaj potrafi mnie zatrzymać na dłużej.
Powróciłem, gdyż czas w końcu ukończyć jakiegoś JRPG. Gra przede wszystkim urzeka fantastyczna oprawą graficzną. Posiada, także dużo ciekawych pomysłów, zaczerpniętych z innych gatunków.
Niestety gra niezbyt powala fabuła. Nie jest może jakaś najgorsza, ale zbytnio nie angażuje gracza do jej śledzenia.

Do następnego :)

02.06.2021 17:31
Hydraulik333
1
odpowiedz
Hydraulik333
26

Gdy grałem w Super Mario 3D World, to strasznie spodobał mi się pomysł z Captain Toad-em. Cieszę się, iż zrobili z nim osobną grę.

Ja za to w ostatnich latach, szaleje z zakupem konsol. Do mojej kolekcji dołączył Nintendo Switch.
Z marszu zakupiłem Super Mario Oddysey, Animal Crossing New Horizons i oczywiście The Legend of Zelda Link's Awakening.

Na razie zabrałem się za dwie ostatnie, przez mnie wymienione produkcje:

Animal Crossing New Horizons: Jest to mój pierwszy kontakt z tą serią i już bardzo udany. To ta gra zabrała mi najwięcej czasu.
W grze można zrobić naprawdę wiele. Mimo "grindu", którego zazwyczaj nie lubię, tu jest zrobiony zaskakująco dobrze i nie męczy jak w innych produkcjach.
Podoba mi się jak twórcy połączyli wirtualny świat, ze rzeczywistym (po przez tą samą datę, czas, porę dnia, porę roku itd.).

The Legend of zelda Link's Awakening: Ponad rok temu zakupiłem Twilight Princess i zbytnio nie spodobał mi się, aż tak jak inne Zeldy (nawet dalej jej nie ukończyłem).
Bałem się, iż Legenda Zeldy już mnie nie bawi, tak jak kiedyś. LA pokazał, że to nieprawda. Mimo, iż gra jest remake-iem gry z 1993 roku, to zrobiony perfekcyjnie.
Grafika błyszczy, pomysły są unikatowe, a otwarty świat nie męczy i nie wydaje się pusty. Jednak czasami jak w pierwszej części, trzeba sie domyślić gdzie mamy aktualnie iść.
Ma to swój plus, gdyż gra nie prowadzi cię za rączkę.

I jeszcze kończę już Legacy of Kain: Soul Reaver. Zostało mi około 1,5h.

Do Następnego :)

P.S. Square, a jaką masz nazwę na discord? Będzie łatwiej się dogadać w sprawie wspólnej gry w Gears. Tak myślę XD.

25.05.2021 22:31
Hydraulik333
👍
1
Hydraulik333
26

Nigdy nie grałem w Hordę w serii Gears, więc czemu nie, można zagrać.

post wyedytowany przez Hydraulik333 2021-05-25 22:33:06
25.05.2021 18:04
Hydraulik333
1
odpowiedz
Hydraulik333
26

Sam także żongluje z grami i nie wiem nad jakimi się najbardziej skupić.

Gears of war 4: Z początku sceptycznie podchodziłem do tej części. Grafika trochę na styl fortnite,
inny klimat i co-op kanapowy został zjedzony przez wielkie czarne paski po bokach. Gra rozkręca się, w raz z przyjściem
Marcusa Fenix-a. Stara ekipa robi nadal świetną robotę, a nowa została tak dodana na siłę (mimo, iż JD jest z nich najlepszy).

Killzone 2: Moja relacja z pierwszym Killzone, nie była zbyt radosna. Na półce brakowało mi, 2 i 3 części Killzone. Nabyłem i sprawdziłem jak trzyma się następca.
I muszę powiedzieć jestem w niemałym szoku. Jak pierwszy Killzone trącił już przestarzałym tytułem, tak dwójka może (swoimi nowatorskimi i dopracowanymi pomysłami) być przykładem dla wiele gier
FPS, ale i FPP. Słyszałem też wiele negatywnych opinii na temat grafiki (względem trailer-a), ale dla mnie robi ogromną robotę.

21.05.2021 00:49
Hydraulik333
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Hydraulik333
26

Ostatnio czytając o twych powrotach do różnych gier, sam postanowiłem wziąć się za nie dokończone rachunki z pewnymi grami.

Nie mam ostatnio szczęścia, z gospodarowaniem czasu. Mam taki głupi okres, który musze przejść. Niby mam coś włączone, ale ostatecznie włączam coś innego (albo zasypiam w trakcie). Tak o to na mojej liście gier ( w które aktualnie gram), znalazło się 18 gier. Obecnie najwięcej czasu zabrały mi sześć gier:

Pierwsza z nich miała kontynuować to, co rozpoczął klasyk na N64 ,,GoldenEye 64'':

Perfect Dark: Mimo 20 lat na karku, gra się fantastycznie. PD ma świetny początek, który zostaje zniszczony denna fabuła i dalszą częścią gry. Powoli zaczyna wszystko upadać. Muzyka, klimat, rozgrywka. Naprawdę szkoda, bo tytuł mógł być naprawdę ponad czasowy. Może nowa część, naprawi błędy poprzedniczki?

Następna jest gra Double fine, którego poznałem rok temu:

Full throttle Remastered: Każdy tytuł Double fine jest inny i ma swój klimat. Tu natomiast dostaliśmy dosyć podobny, do tego znanego z Brutal Legend. Gra jakoś nie powala mnie tak, jak zrobił to Brutal Legend oraz Grim Fandango. Dostaliśmy mocną historie, świetny dubbing (Jednym z aktorów głosowych jest Mark Hamill), ciekawy gameplay (który odbiega od tych znanych z innych gier point and click), czy ponownie fantastyczną ścieżkę dźwiękową (zawsze pasująca do danej gry. FT ostaje kopa w końcowym momencie, aby nagle dostać napisy końcowe. Gra jest strasznie krótka (można przejść około 1h). Musze pochwalić wersje remastered. Jest zrobiona praktycznie od nowa, lepiej niż było to wykonane w GF.

Kolejną grą będzie jedną z serii popularnego studia sony:

Jak 2 renegade: Jak and Daxter the precursor legacy, był dobrą grą, ale nie tak jak legendarny Crash Banidcoot. Zagrałem w kolejna odsłonę serii Jak i jestem w szoku. Twórcy absolutnie zmienili wszystko i poprawili błędy poprzedniczki, zostawiając to co najlepsze. Jedyne do czego mogę się przyczepić, do to stylu misji. Idziemy z jednego punktu do drugiego pokonujemy wrogów, skaczemy i to w sumie jak na razie na tyle. Najbardziej podoba mi się miasto Heaven City. Jest naprawdę świetnie wykonane. Pełne życia, tłumu. Coś na styl popularnej serii GTA.

Z tą gra miałem podobną historię jak z Dead Space. Jednak tu mam inne zdanie:

The Evil Within: Jak były pierwsze informacje, strasznie na grę czekałem. Miał to być klasyczny survival horror, który nawiązywał do królów gatunku: Resident evil i Silent hill. Ba! tytuł był nadzorowany przez samego reżysera RE. Wyszedł i automatycznie oglądałem początek gry na YT. Był wręcz fantastyczny i za każdym razem tak samo mi się podoba. Z czasem gra zaczęła mi się nudzić, tym samym ją porzucając. Pożyczałem wokół i wszyscy byli zachwyceni. Teraz po kilku latach spróbowałem swoich sił. I ostatecznie porwała mnie. Może gra nie jest żadnym arcydziełem, ale przechodzi się przyjemnie. Świetnie buduje klimat i zachęca do dalszego poznawania historii.

Zagrałem też w Dragon Age Origins. Na razie, próbuje wybrać klasę, która mi się spodoba. Nigdy nie miałem takiego dylematu. A początek każdej postaci jest inny, przy czym także mam problem, która ciekawi mnie najbardziej.

Powróciłem do Tales of Vesperia, ale to zostawię na następny raz.

11.05.2021 19:02
Hydraulik333
1
odpowiedz
Hydraulik333
26

Kickstarter może ma pewne luki, ale jest świetną pomoc dla starych gier. Pojawiają się twórcy, którzy chcą odświeżyć lub powrócić na rynek gier. Jedna z nich właśnie był Tex murphy. Sam nigdy nie grałem, ale seria zawsze jakoś mnie interesuje.

Ja przez ten weekend zabierałem się za Horizon Zero Dawn i God of war, by ostatecznie je skończyć. Jednak dziś chce napisać o innych grach.

Po niedosycie jaki zostawił za sobą Battlefield 4, zabrałem się za grę znienawidzą przez fanów czyli:

Battlefield Hardline: Gra została zrobiona tym razem przez twórców Dead Space. I mimo wielu krytycznych opinii na temat tego eksperymentu, gra mi się podobała. Dużo akcji, ładna grafika i animacja twarzy, świetny
Klimat i dosyć dobra podzielona jak serial fabuła. Właśnie jak grałem wyobrażałem sobie jakbym oglądał serial, albo w nim grał. I ta myśl bardzo pomagała w przyjemny odbiorze. Za to strzelanie było gorsze od tego co znamy z 4 części. Myślę, iż gdyby gra nie miała dopiski Battlefield, zostałaby inaczej przyjęta.

I tu kolejny eksperyment japońskiej rpg-owej serii z minecraft-owym pomysłem:

Dragon Quest Builder 2: Kiedyś grałem w demo pierwszej części. Bardzo mi się ten pomysł podobał. Jak tylko pojawił się w Game pass, momentalnie pobrałem jej kontynuacje. I na początku tutorial był mega nudny i tak się dłużył i nie czułem żadnej swobody. Z czasem gra dostaje kopa i czym więcej gram, tym twórcy zaskakują nas jakimiś ciekawymi pomysłami.

Z nudów zagrałem w exclusive (jeśli tak mogę to nazwać) microsoftu, o którym długo nie wiedziałem i myślę, że wielu też o niej nie wie.

Super Lucky’s tale: Gra na zdjęciach, wyglądała na strasznego średniaka i tak właśnie jest. Twórcy opisują tą grę jako dobra dla każdego. Młodszy gracz mimo naprawdę okropnych żartów, mogłaby się tą produkcją zainteresować. Jednak dla starszy gracz odbije się momentalnie. Gra to zlepek pomysłów z innych gier. Mario, Crash, Sonic. Jednak wszystko jest to jakieś nudne, bez żadnego zachęcenia do gry. A najgorsze są zagadki. Jakby twórcy się śmieli z graczy, jacy to oni nie byliby głupi. Nie ma w sumie rzeczy, którą bym pochwalił, gdyż wszystko jest zrobienie jedynie średnio

05.05.2021 10:05
Hydraulik333
1
odpowiedz
Hydraulik333
26

Tales of...Ja jakoś w tamtym roku, zagrałem w jedną grę z serii. Tales of Vesperia. Jednak nie mogłem zrozumieć zachwytu ludzi nad tym tytułem. Nie jestem jakimś fanem gier Jrpg.
Zaczynam dopiero, co rozumieć ten gatunek, a i tak często się od danej gry odbijam. Tak samo było z ToV. Gra odbiega mi od innych gier rpg. Walka jest toporna, fabuła wlecze się strasznie, a muzyka
była zbyt japońska. Jednak...za każdym razem jak ktoś pisze ,,gram w Tales of...", to sam mam ochotę w nią ponownie zagrać. Myślę, że jakoś za niedługo spróbuje swoich sił, aby przebić się przez ten tytuł.

A natomiast ja ukończyłem Mass Effect i od razu zabrałem się za jej kontynuacje:

Mass Effect 2: I tu się zdziwiłem. Zawsze drugie odsłony gier, naprawiają poszczególne błędy, ale nadal ogólnie widać, iż to poprawiona, ulepszona jedynka. A co dostaliśmy w Mass Effect? Odpalając
miałem wrażenie jakbym zagrał inną grę. Pierwsza część była raczej spokojną grą, takim mógłbym rzec, iż growym star trek-iem. Natomiast dwójka to napakowana akcją i bardziej dojrzała w fabułę.
A poprawiono i zmieniono tyle rzeczy, iż ciężko byłoby mi wypisać je wszystkie. Ogólnie gry podobają mi się tak samo, ale mam problem z dwójką.
Wszystko jest tak gwałtownie zmienione, że muszę na nowo się przyzwyczaić i wczuć w klimat.

Tradycyjnie, z początkiem miesiąca zagrałem w Kolejną część z serii Battlefield:

Battlefield 4: Szkoda mi tej gry. Strzelanie mi się bardzo przyjemnie. Grafika również pokazywała klasę. Niestety. Gra jest strasznie krótka, zbagowana, a fabuła to jakiś chaos. Ja na poziomie trudnym myślę, iż
skończyłem w około 7-8h. Misji jest, tylko 7 (mniej niż Black w 6 generacji konsol). Natomiast, każda z poszczególnych misji były dosyć długie, a nie kończyły się po 15 minutach, więc tutaj na plus. Jednak gra już mnie zaczynała wciągać, a tu
Napisy końcowe. A w multi, też grałem i w sumie nawet udaje się często kogoś znaleźć.

27.04.2021 11:00
Hydraulik333
2
odpowiedz
Hydraulik333
26

Zazdroszczę Ci Square twojej wytrwałości. Ja szybko się poddaje z jakąś grą, jeśli zbytnio mi nie podchodzi lub zanudzi. I oczywiście gratuluje wysokiego miejsca w tabeli!

Sam się kiedyś zastanawiałem, czy nie zaopatrzyć sie w jakąś bijatykę od tej firmy. Jedyne gry tego typu w które grałem to Tekken, Mortal Kombat i SoulCalibur, a chciałbym spróbować jakieś świeżości w tym gatunku. Jednak zawsze coś innego ostatecznie wybieram do kupienia.

W końcu udało mi się dostać Playstation 3. Nigdy nie posiadałem konsoli Sony z 7 generacji konsol, a zawsze o niej marzyłem. A jeśli posiadam każdą
(nie liczą najnowszej konsoli Playstation i przenośnych), to brakowała mi właśnie ta do mojej kolekcji konsolowej Sony.

Udało mi się przez ten miesiąc ukończyć pokaźną liczbę gier. Parę gier opisywałem już wcześniej, więc zajmę się za jeszcze nieopisywane tytuły:

Assassin's Creed: Ja z serią zabójców od ubisoft-a mam dziwną relacje. Brotherhood był świetny porwał mnie ten XVI wieczny Rzym. Black Flag mnie zmęczył jak Revelution i Bloodlines, swoją bardzo częstą powtarzalnością. Jedynka też kiedyś zaliczała się do tego drugiego grona. Powróciłem po około 10 latach, aby sprawdzić jak teraz przyjmę historię Altaira. Produkcja ma naprawdę świetnie wykonane animacje Altaira. Wspinaczka bardzo przyjemna, a Grafika idealnie wpasowała się w klimat Jerozolimy. Tłum ludzi naprawdę dawał wrażenie, jakbyśmy faktycznie przeżyli podróż w czasie. Za to w grze często na PS3 spadają klatki i posiada chorobę każdego Assassin-a...Powtarzalność. Twórcy chcą, aby gracz został na dłużej. Wieże, aktywności, ale jest to bardzo nudne i powtarzalne. Same zadania główne, składają się właśnie z wykonywania tych powtarzających się aktywności. Muzyka nie pasuję tu, jest strasznie oderwana i nie dodaje nic do klimatu, tej gry. Walka, tak składa się z klikania ciągle i tych samych przycisków (reszty praktycznie się nie używa), ale jednak daję jakiś realizm. Gra nie ma startu do wielu skradankowych, ale także "historycznych" przedstawicieli. Nie mniej grało się nad wyraz przyjemnie.

Killzone: Ukończyłem to jedno z najbardziej znanych IP Sony. Gra miała utrzeć nosa tym, którzy mówili ,,Sony nie stoi fps-ami". Strasznie się zawiodłem. Po fantastyczniej wersji na psp i znienawidzonej przez fanów (która nie była, aż taka zła) Shadow Fall, oczekiwałem więcej po pierwszej odsłonie serii. Grę porównałbym do trzeciej części filmu Starship troopers. Fabuła jest strasznie kiepska. Postacie (oprócz Rico) okropnie zagrane i nieciekawe, a cut-scenki źle nakręcone. Rozgrywka pozostawia wiele do życzenia. Plansze mamy różnorodne, ale wykonanie ich było praktycznie (z kilkoma wyjątkami) podobne. Polegały jedynie na bezmyślnym strzelaniu (z ciekawym systemem dwóch ataków przy prawie każdej broni), przechodząc po linii prostej poziomu. Muzyka była przyzwoita i jakoś wpasowała się w ten wojenny konflikt. Grafika, jak na czasy ps2 nie było źle, ale dla mnie kolory były tak wyblakłe, że z czasem nie mogłem patrzeć bez zmęczenia. Oliwy do ognia dodał "główny boss". Był to jedynie zwykły wróg z gorszym ekwipunkiem , jedynie otoczony wokół Helgast-ami. Niestety gra dla mnie to jedynie słaby fps, z ciekawymi pomysłami i światem gry.

Trochę uporządkowałem sobie mój bałagan growy i miałem zabrać się już za Dragon Age: Początek, ale jakoś się stało, że od kilku tygodni myślałem, czy nie zagrać w inną grę tego samego studia.
Odpaliłem i przepadłem:

Mass Effect: Kiedyś spotkałem się z jej kontynuacją, która na tamten czas nie za bardzo przypadła mi do gustu. Byłem wtedy jaki byłem i wolałem bardziej napakowane akcją gry (z paroma wyjątkami), od spokojniejszej, bogatą w świat i fabułę. Dojrzałem i czasem patrzę z lekkim obrzydzeniem na moich ,,ulubieńców" growych tamtych lat. Stało się jednak, iż do game pass zawitał EA play i seria Mass effect od 1 do niesławnej andromedy pojawiła się w usłudze. Ja bardzo kocham filmy Sci-fi, czy soap opera, więc jak mogłem obojętnie przejść obok jednej z chyba najbardziej znanych soap operowych gier. ME jest drewniany, posiada sztuczny głos bohatera (w angielskiej wersji językowej) i parę innych błędów fabularnych, czy technicznych. Od pierwszych minut wlazłem w ten fantastycznie skonstruowany świat. Nigdy nie miałem tak, aby się przesadnie interesować światem gry. ME pokazał mi jak bardzo gry mogą zaciekawić poza głównym wątkiem fabularnym. Towarzyszy można naprawdę polubić, a każda rasa interesuję ich własną kulturą. Fabuła posiada kilka bolączek w postaci nie sprecyzowanych, czasem podobnych do siebie wyborów dialogowych. A zadania główne są zrobione z klasą, ale już poboczne czasem dają wiele do życzenia. Mimo to angażuje i ciekawi konflikt Shepard-a z Saren-em. Chciałem też pochwalić konsekwencje. Po każdej większej (a nawet czasem mniejszej) misji, zostaniemy nagrodzeni, a nawet zrugani przez naszych przełożonych. Dla mnie naprawdę świetny system i z chęcią chciałbym go zobaczyć w innych
grach (oczywiście czasem jest w innej postaci). Sam Shepard nie jest kolejną nudną postacią z żadna lub zrobioną na kolanie przeszłością. Mogą się pojawić jakieś zadania, czy odniesienia do wybranej przez nas przeszłości. Rozgrywka jak na grę RPG jest strasznie różnorodna. Nawet podobają mi się etapy z pojazdem mako, wiedząc jak skopane ma sterowania. Strzelanie na początku trudno operować, ale z rozwojem postaci i z lepszym wyposażeniem (które na początku wypadało strasznie rzadko) daje dużą zabawę. Muzyka tak bardzo oddaje klimat tej kosmicznej przygody, iż czasem podczas własnej podróży, włączam soundtrack i daje się porwać świetnie wykonanej robocie kompozytora. Mam wielkie nadzieje co do kontynuacji i już nie mogę się doczekać dalszej historii Sheparda i jego załogi.

Przez zakup ps3 zaopatrzyłem się w jednego z pierwszych remaster-ów, które teraz ostatnio zalewają rynek gier.

God of war (2005): Można mnie nazwać staromodny, ale wersja z 2018 roku nie podobała mi się (mimo, iż dałem dosyć wysoką ocenę). Jakoś nie czułem tej magii, ani walka już tak nie poruszała jak w starej trylogii Kratosa. Nigdy w 1 i 2 oraz wstąpienie nie grałem, a mój ps2 nie za bardzo się lubił z gow-em, więc był to jeden z powodów kupienia ps3 .Może gra nie jest tak rewelacyjna jak 3 część, ale God of war to kawał niezwykłej epickości. Mała ilość ekranów ładowania (pojawiły się mi tylko dwa lub trzy), fantastyczni wrogowie (czasem ciekawsi niż 3), czy rewelacyjne animacje Kratosa. Widać, że twórcy czasami nie wiedzą jeszcze jak coś zrobić, albo nie wiedzą jak coś się sprawdzi. Jest tu mniej fabuły względem 3 czy nowego Gow-a, ale rozgrywka jest takfantastyczna, iż zbytnio nie przeszkadza to w miłym odbiorze tej gry. Gow (2005) gra się bardzo płynie, ale czasem występują gwałtowne spadki fps. Muzyka jest świetna. Graficznie jest ładnie patrząc na jaką generacje pierwotnie została wydana.

Też gram ostatnio w Horizon Zero Dawn, jakoś na początku tego roku był w dużej promocji to zaopatrzyłem się w exa Sony:

Horizon Zero Dawn: Z początku było nawet dobrze, historia lekko przypominająca tą z the last of us. Później gra wyrzuca nas w świat... Tu HZD przypomina inne podobne to siebie gry jak i serię far cry od ubisoft. Dużo aktywności, zadań, wytwarzania, ulepszania, wręcz jesteśmy tym zalewani. Ja zbytnio nie lubię czegoś takiego. HZD z czasem mnie nudził...do momentu przybycia do zamku Króla-słońce.Kraina nory była ok, ale nie przypadła mi zbytnio do gustu. Jednak Carja ma fantastyczny klimat i występujące tam maszyny. Jednak największym plusem HZD to grafika i to jak bardzo jest rozwiniętatechnologicznie. Pokazuje, że konsole 8 generacji miały dużo do pokazania pod tym względem.

08.04.2021 13:56
Hydraulik333
😂
1
Hydraulik333
26

Polska wersja? Na Ps1? Marzenia. XD

06.04.2021 21:38
Hydraulik333
2
odpowiedz
Hydraulik333
26

Ah ten Black... Sam grałem w niego niedawno. Gra szokuje, tym jak bardzo jest rozwinięta technologicznie od nawet dzisiejszych FPS. Jednak mam wrażenie, jakby była wyłącznie technologicznym arcydziełem. Grze najbardziej brakowało większej głębi. Fakt mogliśmy się poczuć jak prawdziwy żołnierz na polu bitwy, nie specjalnie wywyższony, tylko zwykły człowiek w armii. Sceny są rodem z najlepszych filmów akcji. Scena gdzie wchodziliśmy do budynku w pierwszej misji i dym po prostu wypełniał nasz ekran. Przypomniało mi to kultowa scenę z filmu matrix. Niestety Gra dziwnie ucięta w połowie. Jakby chcieli zrobić kontynuacje, ale mogli by jedynie dodać misje lub dwie. A co do samych misji. Czasami są takie jak np. ta z cmentarzyskiem... Mistrzostwo same w sobie. A czasem chciałem żeby był już koniec. Jedną z nich mogę zaliczyć ostatni gułag. Cut-scenki wykonane z prawdziwymi aktorami naprawdę dawały wiele klimatu. Black jak na grę wydaną na ps2, pokonuje wielu innych konkurentów nawet z czasów 7 generacji. Można tylko marzyć, jak mógł wyglądać Black 2.

Tak jak ostatnio postanowiłem, zamierzam się zabrać za odkurzanie moje półki niedokończonych gier. Czeka na mnie wiele gier, a nie chce ciągle nowych zaczynać.

Octopath Traveler: Na poprzednim blogu jeden z użytkowników świetnie opisał plusy i minusy OT. Faktycznie ta fabuła wielu może się nie podobać. Jednak w tej swojej zwykłości, kryje się coś ciekawego.

Dziś na celowniku wybrałem grę kultową, bardzo lubianą i cenioną przez graczy:

Legacy of Kain: Soul Reaver: Czyli druga część dosyć popularnej gry Legacy of Kain Blood Omen. Pierwszą i jedyną odsłonę jaką miałem okazje zagrać jest właśnie omawiany LoK: SR. Jest to moje kolejne podejście do tej właśnie gry. SR został wydany w 1999r. W roku takich hitów jak Resident Evil 3 Nemesis, Silent Hill, czy Final Fantasy 8. Może na dzisiejsze standardy to co napisze zabrzmi śmiesznie, ale historia Raziela ma naprawdę (jak na ps1) dobrą grafikę. Projekt lokacji i barwa kolorów świetnie oddają ten mroczny, gotycki świat. Aktorzy głosowi, to kwintesencja tej gry. Raz jeden z użytkowników napisał, iż dialogi brzmią, jakby były wyjęta prosto ze szekspirowskich powieści. Same postacie i wrogowie są ciekawie zaprojektowani. Walka przypomina mi lekko tę pojawiającą się w serii
The Legend of Zelda. Jest dobra, ale w porównaniu do wcześniej wymienionej zeldy wydaje się jakoś archaiczna i toporna. Jak już o sterowaniu mowa, to era 3D gier na PS1 miały problem z obrotem kamery. Często walczę z kamerą, niż z samymi przeciwnikami. Muzyka w tej grze to poezja. Dodatkowo to fantastyczne intro, ciągle robiące na mnie niezwykłe wrażenie. I teraz przejdę do elementu, wychwalany przez większość graczy LoK SR. Fabuła sam nie wiem co powiedzieć. Skopali według mnie z brakiem napisów. Nie uważam siebie za jakiegoś "Boga" języka angielskiego, ale naprawdę wiele słów rozumiem. Problem leży raczej w stylu dialogów. Postacie używają naprawdę dużo archaizmów i mocno nakładają nacisk na akcent. Ktoś z poza anglojęzycznych krajów, może mieć niemały problem. Więc ujmę to tak, iż nie rozumiem Fabuły LoK SR. Jak przejdę i dalej nic nie zrozumiem, jedyne co mi pozostanie to przeczytanie gdzieś opisu fabuły.
Przez to mam wrażenie, jakbym tracił połowę cieszenia się grą. Nie mniej klimat, muzyka i postacie (i ich fantastyczni aktorzy głosowi) to wisienka na torcie ps1 i pokazuje nowym graczom, iż stare gry nie opierały się wyłącznie na wypasionej grafice, ale mogły zaciekawić fantastycznie skonstruowanym światem.

Jeszcze przy okazji gram w CO-OP jednej z najważniejszych IP Microsoftu:

Gears of War 2: Moje Przypominanie tej serii jest trochę dziwne. Zacząłem sam od 3 cześć jeszcze ogrywając ją na xbox 360. Później dołączyła do mnie osoba, z którą grałem kilka lat temu właśnie w starą trylogie Gears of war. I zaczęliśmy od zremasterowanej pierwszej części. Gow 3 według mnie najsłabszy. Najbardziej napełniony akcją, ale brak już w niej tej różnorodności. Natomiast jedynka była bardziej zróżnicowana od 3, ale także nie brakowało jej akcji i świetnego klimatu. Jedynie można dostrzec, iż tak naprawdę początek czegoś większego. I o to jest 2 według mnie najlepsza z całej starej trylogii. Poprawiła błędy jedynki, nie popełniając tych w trójce.
Czasem bawisz się na maksa, a czasem nawet uronisz łezkę. Ciekaw jestem jak z nowymi odsłonami. Po halo 5 mam naprawdę wielkie obawy.

I tyle było z tego mojego czyszczenia. Zakupiłem nowe gry i wziąłem się najpierw za:

Super Mario 3D World: Ogólnie moje (jak i pewnie 99% osób) pierwsze spotkanie z Mario miałem z kultową wersją z lat 80. Nawet udało mi się ukończyć ten klasyk. Bardzo mi podobał się i uważam go za jedną
z najważniejszych gier z lat 80. Następnie miałem okazję zagrać, w również kultowego Mario 64 i znowu zostałem oczarowany. Gra jest bardzo trudna i zatrzymałem się gdzieś przy środkowej części gry. Zagrałem po wielu latach w nową wersję na 3D, czyli Super Mario 3D Land. Sama w sobie gra była dobra, ale nie czułem tego pochłonięcia. Nie chciało mi się nawet, robić dodatkowych poziomów. Skończyłem i ponownie powróciłem do Mario 64. I znowu poczułem tą dziwną japońsko-włoską energie. Udało mi się prawie ukończyć, ale na końcu już naprawdę jest ciężko. Jeszcze pojawił się wyśmienity Mario Kart 8, ale sama przygoda z platformów-kowym Mario na tamten czas się zatrzymała. Wtedy widziałem nowe edycje starych Mario na Nintendo switch i jakoś ostatecznie przełamałem się. I o to jest.... Super Mario 3D World. Gra mnie pochłonęła totalnie. Przez ostatnie świąteczne dni, właśnie to z tym tytułem spędziłem najwięcej czasu. Każdego dnia przechodzę chociaż po jednym świecie i już czuje smutek zbliżającego się końca. Wszystkie poziomy są unikatowe i odrębne od siebie. Dowolny poziom, jaki wspominam pokazywał klasę samą w sobie. Jedynie mogę tak przyczepić się na siłę do często powtarzającej muzyki, która jest wyśmienita. Na dodatkową uwagę zasługują mini gra z Capitan Toad-em. Cieszę się, iż Nintendo zrobiło osobną grę.

Jakoś ostatnio lubię sobie ogrywać po kolei każdą grę z trylogii lub większej serii. Zabrałem się, więc za:

Battlefield 3: W tym roku co każdy miesiąc (jak na razie) ogrywam po jednym Battlefield. W lutym grałem w ciekawego, ale jedynie dobrego Battlefield Bad Company. W marcu grałem w lepszego młodszego brata Bad Company z dopiskiem 2. A teraz zabrałem się za 3 część pola bitwy. Ogólnie widać, iż ta odsłona chcę się odłamać od cyklu Bad Company. Bardziej futurystyczna muzyka, inny konflikt. To nadal battlefield...polany sosem call of duty.
Grafika jest niesamowita. Robi wrażenie nawet w dzisiejszych czasach. Twarze nie wyglądają na sztuczne, czy jakby były polane jakimś nabłyszczaczem. Fabuła jest nawet dobra, a sposób narracji przypomina mi ten z opisywanego przez Square Black-a. Gameplay jest dobry jednak Bad Company był bardziej "odjazdowy". Postacie, także dają wiele do życzenia. W BC2, a nawet w 1 mogłeś polubić każdego bohatera. A nawet poczuć się częścią złej kompanii. Tu mamy postacie, które są takimi nudnymi chłopcami Ameryki, walczący za swój kraj. Może daje to jakiś realizm, czy poczucie "pola bitwy", ale za to nie ma za grosz ciekawości.

30.03.2021 00:34
Hydraulik333
😍
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
Hydraulik333
26

Dobrze, więc skorzystam z propozycji Square-a i dołączę do tego ''rytuału'' komentowania. Wiem, spóźniłem się, jednak Twoje "wezwanie" nie chciało się połączyć z moim świata. Ostatecznie się udało.

Sam temat związany z zamknięciem sklepów Sony (Na psp,ps3,ps vita), który opisywałeś wyżej niestety okazał się prawdą.
Na szczęście jeśli dobrze rozumiem trofea, jak i późniejsza instalacja gier zakupionych wcześniej jest nadal dostępna.

Co do samego Dragon Age. Moją przygodę rozpocząłem od tej "znienawidzonej" dwójki. I pamiętam, że nawet podobała mi się. Jednak coś musiało być na rzeczy,
gdyż tytułu nie ukończyłem. Wtedy jakoś niedługo od dwójki, zagrałem w tą "wydmuszkę", czyli trójkę. I z początku byłem w wielki szoku. Do pewnego momentu, gdy dostaliśmy
więcej "swobody". Niby tytuł wielki, obszerny, ale był jakiś mdły, strasznie nudny i powtarzalny.
Może z oceną lekko przesadziłem, ale było zdenerwowany podczas jej ostateczniej oceny. Nigdy natomiast nie miałem okazji zagrać w jej pierwszą odsłonę.
Jakoś rok temu, jeden z moich znajomych zakupił całą trylogię DA i tak sobie ją przechodził.
I tak pewnego razu rozmawialiśmy i powiedział mi ,,nie gadaj, kupuj!". Próbował mnie zachęcić. Pokazywał mi swoją rozgrywkę, ja sam oglądałem filmiki na youtube i jakoś się obawiałem.
Wyglądała drewniane i archaicznie nawet jak na swoją datę premiery.
Razem z połączeniem EA Play z Game pass widziałem całą trylogie DA. Zainstalowałem DA:O i pomyślałem ,,chyba cofnę się w czasie i przyniosę dawnemu sobie DA:O, żebym nie popełnił tego samego błędu". Ku mojemu zdziwieniu wyglądała miejscami lepiej,
niż jej najnowsza odsłona.
I tak czeka w bibliotece. I teraz jak czytam twój wpis znowu pomyślałem to co wcześniej. Najpierw myślę, iż lekko poukładam mój stos odpalonych gier, a wtedy zabiorę się za tego Dragon Age Origins.
Szkoda tylko, iż niby gra jest po polsku, ale jednak nie jest (oczywiście w wersji udostępnionej w game pass)

Aktualnie u mnie przeleciało, naprawdę wiele dobrych gier i w końcu te upragnione jrpg.

Trzeba przyznać, iż Game pass podaje parę świetnych japońskich tytułów. Jednym z nich zaliczam
ogrywany aktualnie przeze mnie:

Octopath Traveler: Gra twórcy np. (dla mnie bardzo ceniona gra) Final Fantasy 3 (w wersji na psp).
Tu twórca zaimplementował inny klimat i oprawę graficzna. Grafika jest piękna. Gra idealnie miesza
2D z 3D i oprawą pixel art. A klimat można uznać, iż każda z 8 postaci posiada swój własny unikalny styl.
Jak już o postaciach mowa, ten system dzielenia fabuły na postacie jest początkowo dziwnym pomysłem, ale z czasem
uświadamiasz jak bardzo możesz się z daną postacią zżyć. No właśnie, sama Fabuła jest ukierunkowana bardziej w stronę postaci, niż ogólnie.
Rozwiązujemy problemy, które uderzają w główne postacie.
Bardzo podoba mi się jak twórcy zaimplementowali, różnorodność danej postaci. Mogę nawet uznać, iż H'aanit gra się inaczej, niż np. Cyrusem.
Głosy są na dobrym poziomie, wyłącznie dobrym. Nie ma tu żadnego efektu "WOW". Mam wrażenie, jakby wyłącznie czytali podany im tekst.
Jednym z czynników budowania tego pięknego, lecz surowego świata (oprócz wspomnianej wyżej fabuły), oddaje
towarzysząca podczas ogrywania tytułu muzyka. Ścieżka dźwiękowa, podobnie jak w Dragon Quest 7. Powtarza się, ba nawet słowo powtarza, to za mało.
Jednak Yasunori Nishiki (kompozytor do OT) stworzył tak piękne utwory, iż ta pętla muzyczna wcale nie przeszkadza. Nawet chwilami odkładam kontroler, by wsłuchać się w to co stworzył Pan Yasunori.
Teraz przyszła kolej na opis systemu walki. Jestem graczem, który wychował się na 7 i 8 generacji konsol. Nigdy jakoś zbytnio nie szalałem za jrpg, a tym bardziej za
grami turowymi. Dopiero niedawno zacząłem rozumieć idee gier turowych, a raczej przyzwyczajać się do tego stylu. OT ma walkę fantastyczną. Dużo trzeba planować i tworzyć strategię na czyhających na
nas boss-ów.
Na razie za mną 12h i w sumie do dwóch rzeczy mogę się przyczepić. Wyżej opisywany japońskie głosy, które mogłyby być lepsze (Może mam zbyt wysokie wymagania po Yakuza Zero?). Rozpisywałem się
na temat fabuły. Chwaliłem ją, ale mam wrażenie, że gra może spaść z tonu.
Niemniej tytuł jest świetny i każdy fan jrpg, a tym bardziej gier turowych powinien się tym tytułem zainteresować.

13.01.2021 16:47
Hydraulik333
😱
Hydraulik333
26

adam11$13
O nie wiedziałem o tym, bardzo ci dziękuje!

12.01.2021 15:12
Hydraulik333
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
Hydraulik333
26

Ciekawy rok jeśli chodzi o gry. W tym roku zdobyłem Xbox-a i sławnego game pass. Pół roku spędziłem właśnie z nim.

Bayonetta 2
Dishonored 2
Half life
God of war 2018
Detroit Become Human
Metal Gear Solid 2: Sons of Liberty
Bioshock
Onimusha: Warlords
Okami
Prince of persia Warrior Within
Prince of persia The Two Thrones
Metro 2033 Redux
Night Call
Dead Cells
Waste of Death
Mortal kombat X
Soulcalibur VI
Metal Gear Solid 3: Snake Eater
Sword art Online: Fatal Bullet
Doom eternal
Hellblade:Senua’s Sacrifice
Carrion
Felix the Reaper
Brutal Legend
Five Night at Freddy
Kirby: Triple Deluxe
Red Faction 2
Aragami
Burnout Paradise Remastered
Grim Fandago Remastered
Crysis
The Outer worlds
Tacoma
AfterParty
Fractured Minds
What remains of edith finch
It lurks below
Wasteland 2
Spyro 1 Remastered
Death stranding

Postanowiłem zrobić takie małe zestawienie gier roku, które grałem w tym roku.

Gra roku:
Metal Gear solid 2:
Uważana ja również za najlepsza cześć. Świetna fabuła, która na końcu trzyma w niepewności. Gameplay z 1 części, lecz bardziej rozwinięty. Muzyka piękna, ale o tym później. Postacie bardzo mi się podobały.

Najładniejsza oprawa artystyczna:
Okami:
Szkoda, iż firma już nie istnieje. Grałem na ps2 i ze szokiem przyglądałem się jej artystyczności. Gra nie jest idealna, ale dla samej oprawy warto zagrać.

Najlepsze studio:
Double fine studio:
Grałem w 3 gry tego studia. Każda z nich była bardzo oryginalna, z humorem, świetna muzyka. Z zaciekawieniem czekam na ich nowa grę, i już nie mogę się doczekać, aby zagrać w kolejna ich grę.

Najlepszy RPG:
Sword art Online: Fatal bullet:
Tytuł nie jest Zbytnio dopracowany. Jednak doceniam go za ich prace i pomysły. Tylko pomyśleć co by się stało, gdyby mieli więcej pieniędzy.

Najbardziej wyczekiwany tytuł:
Resident Evil Village: A to za sprawa RE7. Tak bardzo mi się spodobał, iż bardzo czekam na 8 część

Najlepsza postać:
Senua: Bardzo rozwinięta, świetnie zagrana postać. Bardzo czekam na jej występ w 2 odsłonię Hellblade.

Najlepsza ścieżka dźwiękowa:
Grin Fandago: Piękna muzyka, bardzo pasująca do klimatu i samej gry. Jestem zdziwiony jak double fine dobiera muzyke do swoich gier.

Najlepsza fabuła:
Metal Gear Solid 2: zgaszone światła, sam w pokoju, a tu postacie mówią aby wyłączył grę, bo zepsuje sobie oczy. Wyłączyłem i chyba nic ciekawego się nie wydarzyło. Nie mniej, fabuła jest świetna. Dostajesz trochę ogromu informacji, ale jak poukładana sobie to w głowie plus na koniec dużo się wyjaśnia, to naprawdę można poczuć jaka ta gra ma ciekawa historie.

Najlepszy dzwiek:
Doom Eternal: Ten dzwiek broni. Piękne doświadczenie.

Najlepsza gra na Xbox One:
Grin Fandago Remastered: Wiem jest gra multiplatformową, jednak double fine należy do xboxa teraz plus grałem na Xone, wiec postanowiłem właśnie wybrać ten tytuł.
Gra z unikalnym pomysłem na świat, w którym chciałbyś być dalej. Może w jakiś sposób wznowią ten tytuł.

Najlepsza gra na PS4:
Spyro 1 Remastered: Platyne wbiłem, gdyż tak bardzo nie chciałem od tej gry odejść. Duch gier z psx wisi nad tym tytułem.

Najlepsza gra na PS2
Metal Gear Solid 2: Gra może już jest trochę archaiczna, ale na pewno należy zagrać w ten tytuł na Ps2.

Najlepsza gra na Xbox 360:
Brutal Legend: Nie powtarzalny klimat. Metal! znaczy muzyka, tak świetnie oddaje klimat gry, iż nic tylko czekać a kozę kiedyś nadąży się czas w której będzie BL2.

Najlepsza gra Indie:
Hellblade: Świetna ciężka historia. Która według mnie wygrywa z Jedynie bardzo dobrym God of War 2018 roku. Walka pełna dynamiki, i ciekawe zagadki. Aż dziw iż jest to (a raczej był) tytuł Indie.

Najlepsza strzelanka
Doom eternal: w końcu czuje tutaj to czym nowy doom powinnien być. Pełna rozwałki i dynamiki.

Najlepsza gra akcji
Hellblade: Przez fanatastyczny system walki.

Najlepszy Reżyser
Tim schafer: Za to jakie światy stworzył.

Największe zaksoncznie
Sword art online Fatal Bullet: Myślałem, iż raczej dam go do najgorszej gry roku, a tu zaskoczenie.

Największy zawód
God of war: Może dlatego ze bardzo cenie sobie stara trylogie? Sam nie wiem. Jakoś walka niby rozwinięta, ale bez żadnego polotu. Walki z bossem, to może z jednym przypominał starego Gow. Jednak widać, iż bardziej skupili się tu na historii i postaciach.

Najgorsza gra roku:
Hello neighboor: grafika rozmyta, tekstury nie wyraźnie, dziwne SI, gra strasznie zbagowana, zagadki dziwne, sterowanie toporne. Chyba więcej wad nie trzeba wymieniać.

Najlepszy utwór:
Metal Gear Solid 2 can't say goodbye to yesterday: Kojima dał go w świetnym momencie. Pięknie zakończył cała historie gry.

Najlepszy klimat:
Brutal legend: Metal!! Więcej dopisać nie trzeba.

12.01.2021 13:25
Hydraulik333
odpowiedz
Hydraulik333
26

Aragami: Jedyny problem tej produkcji, to skromny budżet. Widać jak twórcy próbują oszczędzać na produkcji. Nie przeszkodziło mi to w miłym odbiorze tej gry. Aragami cechuje się ciekawymi easter egg-ami. Możemy zobaczyć charakterystyczne ognisko z serii Dark souls, czy także kultowy Tri-force mocy z The legend of zelda. Historia w Aragami jest prosta, przewidywalna, ale pozostawia ciekawe refleksje. Czekam bardzo na Dwójkę i mam nadzieje, iż będzie bardziej ,,bogata’’.

Burnout Paradise Remastered: Ogólnie gra jest bardzo dobra. Te rozbijanie samochodami, muzyka, ta dynamika! Zamienia się później w bardzo powtarzalna grę, miasto bez życia, czy klimatu. Przypominało mi taką typową grę od Ubisoftu i EA.

Grim Fandango Remastered: Jaka ta gra jest rewelacyjna! Miałem uczucie jakbym grał w komediowego ojca chrzestnego. Piękny klimat, świetny humor, dobra fabuła, wyśmienita muzyka, czy świetni bohaterowie i ich dialogi. Jedynie co mi przeszkadzało to takie lekkie zbicie z toru z tym co dostaliśmy na poczatku. Aż jestem ciekaw, co dostane w kolejnych produkcjach tej firmy.

Crysis: dobra strzelanka. I nic więcej. Grafika jest ładna, ale na Xbox była lekko rozmyta. Muzyka mogłabyc lepsza. Fabuła mi się podobała, była inna i nie przeszkadzały mi te elementy z kosmitami. Gameplay jest dobry ale według mnie maskowanie w 1 części jest średnio zrobione. No i przechodzimy do błędów. Gdyż gra ma aktualnie ich dosyć dużo. Najwiekszym (i dla mnie nie wyjaśnionym) błędem (który ogólnie był korzystny dla mnie) jaki widziałem to był, krzak. Nie wiem dlaczego, ale gdy wejdziemy do krzaku (czy czegoś podobnego), tak aby nasza postać była cała zakryta, wrogowie nas nie zaatakują. Będą podchodzić, celować w nas ale nie zaatakują. Pewnie niedługo zagram w 2. Jestem ciekaw jak teraz broni się ten tytuł.

Prince of Persia The Two Thrones: o matko boska. Jak ubisoft mógł tak bardzo zniszczyć ostatnia cześć pop. Prince of persia jest ze mna od lat. Nie żebym jakoś był to tytuł którym nazwał ulubiona seria, jednak zawsze ceniłem Przygody księcia. Grałem Najpierw w 2 potem 1 i reboota z 2008. I właśnie kiedyś natrafiłem na porta Prince of persia The Two Thrones na psp zwanego tam Prince of persia Rivals. I strasznie mi ta część się spodobała. Grałem jak głupi. Jednak nigdy jej nie ukończyłem. Udało mi się pare lat temu kupic na PS2, ale jakoś zapomniałem o niej. Wlaczylem i z początku, wróciła mi nostalgia. Tak grałem i tak grałem, żeby sobie później zwrócić uwagę, jaka ta gra jest okropna. Grafika jak się porówna z wersjami na ps2 poprzednich częściej wypada czasem najsłabiej, fabuła to jakiś nieśmieszny żart, muzyka...muzyka? Jest tutaj w tej grze w ogóle muzyka? Jest tak słaba, ze przez kilka rozgrywek nie zorientowałem się, iż jest w ogóle muzyka w tej grze. Gameplay ha! Typowy dla nowego ubisoftu czyli rób to znów, zrób to znów! By później zrobić to znów! Walka z wrogami jak jakaś mdła, tak samo z bossami. A najgorszy jest antagonista. Jest tam strasznie na siłę. Postacie także są jakieś głupie i tępe, a Książe strasznie mnie irytował. Jedynie to podobał mi się jego alter ego. Aż szkoda ze się w tej części marnował. Miałem wrażenie jakbym nie grał w 3 cześć, a jakiś biedny spin-off serii. Zakończenie tez było słabe. Strasznie słaby tytuł.

Haven: jedna z moich gier który najbardziej oczekiwałem. Grałem kiedyś w demo i po tym jeszcze bardziej na tą grę czekałem. Zagrałem jak dowiedziałem się, iż jest na Game pass. I jestem zadowolony. Na poczatku coś nie mogłem wbić się w grę. Miałem więcej pytań, nawet do samej rozgrywki, ktore musiałem sam rozwiązać. Ale jednak jak zacząłem wgłębiać się w historie i bohaterów, to sie nie zawiodłem. Grafika jest ładna, przypomina mi trochę nowa zelde. Muzyka to majstersztyk. I żałowałem jak na poczatku grałem bez słuchawek. Gameplay jest spoko, jednak trzeba się do niego przyzwyczaić. Fabuła i postacie są po prostu piękne. Jak napisał jeden recenzent na temat tej gry. ,,Haven jest czymś, co trzeba poczuć”.

The Outer Worlds: Z grami Obsidian mam tak, iż czym nowszy ich tytuł tym bardziej mi się podoba. I tu było podobnie. Grając w TOW miałem podobne uczucie, gdy grałem w Sao: FB. Widać rzeczy do poprawy/zmiany/rozwinięcia, ale gra bardzo mnie wciągnęła.

The Long Dark: Jak na razie dla mnie tytuł jest średni. A raczej jego Fabuła i Chapter 3. Grafika i muzyka na wielki plus. A Gameplay sam nie wiem...dla mnie jakiś nijaki. Na razie poddałem się z TLD.

Cyberpunk 2077: I o to mój drugi najbardziej wyczekiwany tytuł 2020 roku. Na poczatku gdy gra jeszcze nie wyszła, miałem z Cp dziwna relacje. Gdy wyszedł pierwszy teaser to bardzo się na nią napaliłem. Potem ucichło, ale i tak czekałem wygłodniały. Aż nagle mamy Gameplay i wychodzi keanu z legendarny tekstem. Co spowodowało jeszcze większy zachwyt. I wtedy po dobrym czasie, jakoś już mnie ten hype nie trzymał. Pojawiały się informacje o wycofanych funkcjach, potem trailer, zdj, gameplay. I po Gameplay poszedłem preorderowac. Przybyły najpierw recenzje redaktorów. Przybył zachwyt. Jednak po premierze były opinie graczy. Zbyt kolorowo już nie było. Postanowiłem że przeczekam trochę. I wlaczylem gdy była już aktualizacja 1.6. Co mnie już rzuciło na pierwszy rzut oka, muzyka. Po prostu jest rewelacyjna. Tworzenie postaci, może nie jakieś ultra szczegółowe, ale było w porzadku. Miałem jednak na poczatku problem, gdyż przez cały czas gry czułem sie jakbym grał standardowym V. Grafika jest naprawdę niezła. Postacie zrobione świetnie. Ale jakoś z początku ani do klimatu się nie mogłem wciągnąć, ani do fabuły. Po 7h zmieniłem zdanie. Klimat jest świetny, a fabuła nie wciska czegoś na siłę. Walka jak dla mnie jest świetna. Mam już ukończone dużo FPS. Taki inny styl walki bardzo mi przypadł do gustu. Musiałem się tylko z początku przyzwyczaić. Zadania są bardzo dobre, nawet poboczne. Dla mnie jedynym problem to stan techniczny. Ale nie jakoś bardzo. Nie zepsuło mi jakoś zbytnio misji czy gry. Mam 36h i na razie dostaje tylko śmieszne błędy. Rozumiem dlaczego osobom przeszkadza cp. Jednak wystawiając 1.0, 3.0 (głównie chodzi o metacritic) to gruba przesada. Taki opisywany wyżej Pop two Thrones powinnien być zjechany za to co ubi odwalił w tej części. A ma na wielu portalach średnia 8.0.

A Way Out: świetna gra na dwie osoby. Powiew świeżości, w grach nastawionych na co-op, ale także nawet dla gier singleplayer.

post wyedytowany przez Hydraulik333 2021-01-12 13:35:21
03.12.2020 00:25
Hydraulik333
Hydraulik333
26

Z tą piątką to ja, jako fan serii od Bungie bardzo się zawiodłem. Tylko pod względem fabuły w singleplayer i muzyki. Tryb multiplayer i to jak rozbudowane jest samo strzelanie, jest na wielki plus, piątej odsłony serii Halo.

03.12.2020 00:21
Hydraulik333
👍
2
odpowiedz
Hydraulik333
26


Cieszę się Square z twojego powrotu! Świetnie się również czytało twój tekst.

Hellblade (Xbox One): Fantastyczny tytuł. Zaskakujące jest w ile osób gra była zrobiona. Bardzo dopracowany tytuł. Czasami były elementy bardziej schematyczne i monotonne, ale walka i fabuła są naprawdę świetne wykonane. Zakończenie było bardzo ciekawe i czekam na 2 cześć Hellblade.

Tales of Vesperia (Xbox One): Czym dalej tym lepiej. Do gry (i chyba już to napisze kolejny raz) trzeba bardzo się przyzwyczaić. Jednak jak ci się uda, to dostajesz naprawdę kawał dobrej gry.

Ikenfell (Xbox One): Na początku gra bardzo mi się podobała. Dostałem wprowadzenie do świata gry, które ogromnie mi się podobał. Fabuła jest prosta, ale za to nie nuży. Muzyka to mistrzostwo samo w sobie. Ma się wrażenie jakby z rozdziału na rozdział, była to co raz lepsza. Walka to miks paru gier (np. South park 1 i 2 części RPG wydanych przez Ubisoft) i jest wykonany przyzwoicie, często zachęca gracza to prowadzeń taktyk. Jednak od 2 rozdziału mam wrażenie, jakby gra zbytnio nie mogła się rozkręcić. Wykonujemy ciągle podobne rzeczy, a zagadki jak już się pojawia, to są zazwyczaj proste.

Kirby Triple Deluxe (3DS): kolejny świetny tytuł od Nintendo. Gra ma praktycznie każdy poziom inny od siebie, przez co nie ma ani jednej sekundy nudy. Gra ma wiele urozmaiceń np. moce którymi posługuje się nasz Kirby. Jedynie przeszkadzał mi poziom trudności, gdyż gra (oprócz etapów bonusowych) jest łatwa przez długi czas. Zauważyłem też spadki jakości między grafika, a filmikami. Gra była w wyższej rozdzielczości niż filmiki w grze. Jednak są to błędy wyciągnięte na siłę. Gdyż gra jest wykonana fantastycznie, będąc przy tym jedna z ciekawszych platformówek 2,5D.

Red Faction 2 (Xbox One): Kiedyś grałem w Red Faction: Armageddon i ta odsłona zbytnio mi się nie podobała. Było w niej dziwne poczucie senności. Na gold pojawił się RF2 i zagrałem. Ogólnie gra przypominała mi Quake, ale ubogiego. Sama rozgrywka jest dobra, widać czasem próbę zachęcenia do dalszej gry. Jednak fabuła i grafika to najsłabsze ogniwo gry. Historia na początku jest prosta i zrozumiała. Jednak twórcy zechcieli przekombinować i wyszło co wyszło. Grafika z rodem epoki ps1. Często Kwadratowe Obiekty jak i twarze (z paroma wyjątkami). Całościowo grało się przyjemnie.

Death Stranding (Ps4): Jako fan Hideo Kojimy nie mogłem obejść obojętnie obok tej gry. Polowałem na nią od czasów zapowiedzi. Po recenzjach troszkę się obawiałem. Gdyż po MGS5, miałem lekki niedosyt. Postanowiłem poczekać. I teraz nadszedł moment, aby go w końcu nabyć. Jestem w bodajże 2 rozdziale. Muszę napisać jedno. Jeśli naprawdę lubisz gry Kojimy, to nie ma się czego bać. Jest to ta sama formuła, która możemy poznać u Kojimy. Strasznie dopracowana gra, dużo ciekawostek, a także zafiksowane na pewnym temacie. Grafika w tej grze to majstersztyk. Ta dbałość o detale. Ciagle czekam na występ Mads-a Mikelsena, ponoć wymiata. U mnie pojawia się obecnie, epizodycznie.

Kingdom Hearts (Ps2): Zbytnio, na razie ciężko coś mi o niej napisać. Jestem po 3 godzinach...a dalej jestem w początkowym etapie gry. Chciałem zrobić wszystkie wyzwania na wyspie, lecz chyba sobie daruje.

The Elder scrolls 4: Oblivion (Xbox One): Mam mieszane uczucia, co do 4 części TES. Z jednej strony mamy elementy, które powodują myśli ,,arcydzieło’’. A tu zaraz trach...i mamy elementy rodem z gier z kosza. Dodatkowo gra straszliwie się zestarzała. Zadanie główne (jak na razie) to idz z punku a do B pogadaj i do punkty C. Aktywności pobocznych jest za mało. Przez co przechodzenie między tymi punktami jest bardzo nudne. W całej mojej podróży natrafiłem tylko na jedno zadanie poboczne (swoją droga bardzo dobre).

My Time at Portia (Xbox One): Przypomniało mi się ostatnio jak to zagrywałem się w Harvest Moon: Back to Nature. Ile radości dał mi ten tytuł. Zobaczyłem w bibliotece Game pass MTaP i od razu pobrałem. Odpalam... i pierwsze co mi się rzuciło w oczy to paskudne modele postaci. W edytorze nie mogłem nic wymyśleć i powstała mi postać, wyglądająca jak Sid z Toy Story. Myśle dobra dam szanse. Gra ma wiele dziwnych mechanik (np uderzanie w drzewo aby wypadły ci przedmioty), ale także zaczerpnięty z innych gier. Na poczatku grało mi się okropnie. Gra mnie zalewała błędami na każdym kroku. Ale po następnym włączeniu. Zaskakująco nie przeszkadzały mi one. Może chciałem gry idealnej jak HM: BtN? Nie mam pojęcia. Gra jest dobra, ale bardzo niskiej jakości.

Aragami (Xbox One): Kolejna gra, w której widać zbyt mały budżet. Nie przeszkadza to w cieszeniu się tytułem. Tak, gra ma wiele drewnianych, dziwnych elementów (Np animacje). Gdy widzę jak wykonana jest grafika (oprócz modeli postaci), rozgrywka i nawet fabuła, to myśle sobie jakbym chciał zobaczyć ja z wiele większym budżetem. Świetnym pomysłem było dawanie easter egg-i z innych gier. W swojej podróży zauważyłem Ognisko z serii Dark souls, czy tez Sławny Tri-Force z The Legend of Zelda. Dostałem grę wręcz bardzo dobra, z nie rozbudowanym potencjałem.

UnderMine (Xbox One): Jakoś nieszczególnie przepadam za takim typem gier. Uważam nawet, iż zbyt wiele jest już na rynku gier tego typu. Zobaczyłem raz na topce. I po zastanowieniu pobrałem. I bardzo dobrze. Gra jest po prostu świetna. Jedynie brakuje mi teleportow do innych dungeonow ( coś rodem z Dark souls). Gra jest dla mnie trudna. Odpalam ją, gram, powtarzam, wyłączam, po czym dalej wracam.

Burnout Paradise Remastered (Xbox One): Gra z tym swoim modelem zniszczeń bije na głowę największych jego rywali. Szkoda tylko, iż jest często zbyt powtarzalna.

Grudzień zapowiada się świetnie. Bardzo ciekawe gry nadchodzą w game pass (w tym oczekiwany przez mnie HAVEN), ale także premiera, na która długo czekałem czyli Cyberpunk2077.

02.11.2020 00:30
Hydraulik333
👍
Hydraulik333
26

Właśnie wyczuł, iż TOV potrzebuje więcej szansy. Z rozgrywki na rozgrywkę ta gra podoba mi się bardziej i przyciąga żebym uczył się jej mechanik. Odwrotnie miałem w Dragon Quest 7 gdzie gra w moim odczuciu ma pomysłów co raz mniej, co bardziej mnie odpycha. Ostatnio JRPG od Bandai Namco mnie zaskakują pozytywnie.

29.10.2020 23:34
Hydraulik333
😍
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
Hydraulik333
26

Zaskakujący tydzień. Ledwo go rozpocząłem a zagrałem w naprawdę świetne gry. Każda z nich wchłonęły mnie w ich świat.

Ikenfell (Xbox One): Widać w tej grze dużo inspiracji starszymi produkcjami, nowymi cenionymi grami RPG, a nawet filmami. System walki przypominający ten z drugiej odsłony South Park zmieszany z FF, eksploracja świata przypominająca mi trochę undertale, Tytułowy Szkoła Ikenfell przypomina znaną szkołę Z Harrego Pottera ”Hogwart”. Można tu znaleźć dużo innych inspiracji. Ikenfell jest jak dla mnie, takim magicznym eliksirem. Zmieszane są tam przeróżne, odmienne od siebie surowce, który nadają jego użyteczność. Gra na pierwszy rzut oka wyglada na coś, co mogło być nazywaną ,,grą dla dziewczynek’’. Teoretycznie tak jest. Grafika niby pikselowe, ale widać (Np w portretach) wzorowanie się animacjami dla dziewczyn. Kolorów jest tu mnóstwo, co jest dobrym pomysł wprowadzającym w ten świat. Muzyka jest bardzo spokojna, aby gracz w czuł się w ten magiczny świat. Fabuła jest prosta, jednak jej zadaniem jest w wprowadzenie w świat gry. W Ikenfell największym plusem jest świat i jak twórcy chcą żebyś się w niego wciągnął. Walki są wykonane dobrze. Mamy tutaj ”rytm” jak z Mario And Luigi: Dream Team. Musimy w odpowiedni momencie kliknąć przycisk (w moim przypadku) ”A” i jeśli dobrze to zrobimy przeciwnicy otrzymują większe obrażenie. Podoba mi się, iż w grze znajduje się pole (znane Np z south park 2) po którym postacie mogą poruszać się. Dzięki niemu, można czasem utworzyć użyteczna taktykę. W czasie gry jedynie przeszkadzały mi parę drobny błędów fabularnych i częste dziwne reakcje postaci. Często różne postacie z którymi rozmawiamy zaczną się czerwienić, cieszyć o tak naprawdę niczym. Dla przykładu: Ktoś zwróci innej osobie uwagę i za każdym razem ta osoba albo musi się zaczerwienia albo cieszyć. I praktycznie każda osoba tak ma. Oprócz głównej bohaterki (albo nie zauważyłem). Jej reakcje są wykonane świetnie. Czasem są tylko delikatne zmiany np. brwi, układu oka, a daje jej niesamowitego charakteru. Mam nadzieje, iż magia tej gry zawsze będzie w Ikenfell za mną podróżować.

Hellblade (Xbox One): Czym dalej tym lepiej. Gra ma naprawdę świetne momenty. A z czasem jest ich co raz to więcej. Zagadki, zaczynają się już urozmaicać. Walka dalej efektowna, jednak są etapy po walce rownież, posiadające rozmach i efektowność. Gra w ciekawy sposób zasłania spadki budżetu. Co raz bardziej mniej ich widzę lub może się do nich już przyzwyczajam. Muzyka tez zaczyna dostać tempa, a w moim ulubionym momencie zgrała się świetnie. Mitologia jest ukazana świetnie. Jakoś lepiej się czuje w tym świecie niż stworzonym przez twórców nowej odsłony God of war.

W tym tygodniu rozpoczynam już bardziej horrorowe gry. Spróbowałem, więc niegdyś bardzo znanej i uwielbianej chyba najbardziej przez osób teorii:

Five night’s at Freddy (Xbox One): Z ta seria zetknąłem się przez YouTube, a później chyba w 3 albo 4 części grałem jedynie 1-2 noce. Raz przez znudzenie, a raz przez trudność ukończenia. Zagrałem ponownie i jedynka jest jak na razie (4noc) bardzo łatwa. Jedynym utrudnieniem jest bateria. Trzy razy pod rząd wygrałem w czasie wyłączonej baterii i odliczaniu do śmierci. Grafika w tej grze jest słaba. Sam wygląd nie jest zły, ma swój styl. Jednak jak przekręcały obrazem ma się wrażenie jakby wszystko było ze sobą zlepione. A ściany zachowują się jak wprost wyjęte z oryginalnego Duke nukem 3D. Strach bardziej czuć tylko i wyłącznie jak wiesz, ze zaraz przegrasz i musisz od nowa to zrobić. Jednak chyba już się uodporniłem na jumpscary z fnaf.

Przeczytałem bardzo ciekawy artykułu na temat serii Tales of autorstwa Yuri-ego. Przekonał mnie, aby szybciej w Vesperia zagrał.

Tales of Vesperia (Xbox One): Wiedziałem, że parę elementów, które fanowi się podobają lub nie przeszkadzają mogą do mnie nie trawić. Tekst oczywiście był napisany ,,fanowsko’’, jednak nie wciskał czegoś na siłe. Napisał to co mu się najbardziej podoba i o czym inni piszą. Ja jak na razie mam troszkę inne zdanie. Opening już zobaczyłem przed odpaleniem gry. Dla mnie wersja angielska niż japońska bardziej trafia wokalem. W Obu językach op i tak mocno potrafi wejść w głowę. Graficznie gra wyglada lepiej niż nowe części Tales of jakie widziałem na np. Youtubie. A to wszystko za sprawa (przypominający studio ghibli) stylu kreski. Tekstury ładniejsze przez remaster, więc nie wiem jak w standardowej wersji to wyglądało. Fabuła prosta, jednak ma w sobie coś co przyciąga. W Świecie też widać dobre wykonanie. Z Bohaterami jest różnie. Główny bohater to przykład jak powinno się robić postacie, którymi się gra. Jednak jedna kobieca postać strasznie mnie irytuje. Muzyka zazwyczaj jest dobra, ale podczas bitw brzmi jakby żywcem wyjęta z dragon ball. Jednak są dwie mniej lub bardziej dobijające minusy. Błędów logicznych jest dosyć sporo. Od gościa który wychodzi z więzienia mający na pasie miecz (nie, nie był to strażnik) do dziwnych zachowań bohaterów sprzecznych z początkowym zamiarem. A drugim błędem jest walka. Najbardziej dobija mnie właśnie to. Jest strasznie toporna, a system obrony jest bardzo dziwny. Wyglada to trochę jakby pomieszali wygląd turowej walki ze stylem walki w czasie rzeczywistym. Spróbuje dać trochę więcej szansy, gdyż widzę potencjał w tym tytule. A czasem bywa tak, iż po prostu trzeba się przyzwyczaić (Np brak obrotu kamery).
Edit: jest to Ciąg dalszy do wpisu o Tales of Vesperia, gdyż chce dopisać i poprawić pare spraw. Walkę powoli już rozumiem i zaczyna mi się już podobać. Gra ma swój styl do którego trzeba się przyzwyczaić. A Błędy fabularne, zaczynam jakoś wytłumaczyć. Zauważyłem jednak, iż tak naprawdę był tylko jeden. Ta postać specjalnie została tak skonstruowana, żeby gracz sobie myślał „naprawdę?”. Do TOV trzeba się przyzwyczaić. Jednak jeśli uda ci się to zrobić, dostaniesz kawał naprawdę świetnej gry.

26.10.2020 10:38
Hydraulik333
odpowiedz
1 odpowiedź
Hydraulik333
26

Już jakiś czas tutaj nie bywałem. Ukończyłem trochę pokaźna liczbę gier, ale ciężko chyba byłoby je zmieścić w jednym poście. Wiec wybrałem te, o których chciałem napisać.

Metal Gear Solid 3 HD Edition (Xbox One): Po ukończeniu 3 części jednej z mojej ulubionej serii. Zdałem sobie sprawę, iż lekko druga odsłona bardziej mi się podobała. Gameplayowo MGS3 przebija niemal produkcje z (jeszcze) obecnej generacji. Muzyka (jak to zawsze w MGS) jest wykonana fantastycznie. A The Boss to jedna z moich ulubionych postaci. Jednak Fabuła w MGS3 jest bardziej przystępna niż w poprzedniej części. A (jak chyba nie wielu osób) uwielbiałem tą dziwna i pogmatwaną Fabule MGS2.

Sword Art Online: Fatal Bullet (Xbox One): Moje największe zaskoczenie tego roku gier, w które grałem. Kiedyś grałem w wersje trail. Jednak wtedy wydawała mi się jaka zbyt pusta. Pobrałem już pełna wersje i przed włączeniem oczekiwałem crapa. Jednak naprawdę się zaskoczyłem. Nie taka zła fabuła, gameplay z ciekawymi pomysłami. Jedynie muzyka mi nie pasowała i widać tu trochę mało ogrzanego budżetu. Szkoda widać było jeszcze większy potencjał, skrywany za niskim budżetem.

What remains of Edith Finch (Xbox One): Bardzo dużo osób wychwalali ten tytuł. Z początku nie chciałem wcale w niego grać. Przymusiłem się...i bardzo dobrze. Gra jest rewelacyjna. Posiada bardzo ciekawe zrealizowane pomysł, a motyw z napisami to strzał w dziesiątkę. Tylko widać spadki klatek i gra jest za krótka. Wydaje mi się, że miała dosyć materiału by ja rozwinąć.

Pojawił się październik, więc zabrałem się za parę gier w ’’mrocznym, lub strasznym’’ klimacie.

Doom eternal (Xbox One): Doom z 2016 nie za bardzo mi się podobał. Nie czułem ducha pierwszych odsłon. Gra także była jak dla mnie powolna. Przybyła kontynuacja I pokazała jaki nowy doom powinnien być. Jedyne moje zażalenia to początek i koniec gry. Widać tu jakby nie wiedzieli jak to rozpocząć i zakończyć.

Hellblade (Xbox One): Może zostanę zlinczowany, ale nowy gow nie podobał mi się. Był to nawet dobry tytuł, ale najgorszy z serii. Sięgnąłem po Hellblade, gdyż gry praktycznej są podobne do siebie. Pod katem gameplayu podoba mi się bardziej (oprócz powtarzalnych zagadek). Widać tutaj czasami cięcia budżetowe, ale myśle ze druga cześć wyeliminuje ten problem. Brakuje mi tu lepszej muzyki. Nowy God of war miał właśnie rewelacyjna muzykę (jak zawsze). Będę grał dalej, to może się poprawi pod tym kątem.

Carrion (Xbox One): Solidnie wykonana gra. Nie jest to może jakaś perełka, ale otrzymali temat i zrealizowali go świetnie. Czasami gra powoduje nudę. Najbardziej nie podobało mi się, iż czasem musieliśmy łazić po tej placówce, a tak naprawę nie wiedzieliśmy gdzie iść.

Kirby Triple Deluxe (3DS): uwielbiam gry Nintendo. Jak widzę ich gry to w sumie można oczekiwać znowu ten sam tytuł. Gdy się w nie zagra, wchłania cię na kilka dobry godzin. Boje się tylko, iż gra będzie bardzo krótka.

Afterparty (Xbox One): Oczekiwałem tej gry od pierwszym zapowiedzi. Ciekawił mnie pomysł jaki twórcy sobie wybrali. Ostatecznie się zawiodłem. Myślałem, iż będzie to gra w stylu Brutal Legend (o którym niżej), albo Deadpool. W tych grach wszystko bylo, na luzie. Nie chciały pokazywać jakiś mądrych myśli, tylko dać nam odpocząć od właśnie takich tytułów. A AfterParty chce być niby na luzie, ale jednak wybierać trudne tematy, co często powoduje dialogi o niczym.

Tacoma (Xbox One): Dużo osób mówiło o niej jako ,,ukryty diament Game pass’’. Dostałem nudna historie, nawet nie wiem czy została zakończona. Myślałem, iż będzie to trochę taki portal od valve. A dostałem kolejny symulator chodzenia niczym się nie wyróżniający. Jednak myśle iż gra by się najlepiej sprawdziła pod VR, gdyż ma wiele elementów stworzone akurat pod ten styl.

Hello neighbour (Xbox One): Grałem przed tym w jej multipalyerowa wersje, na której bawiłem się wyśmienicie (jednak posiada słabe wsparcie tytułu). Jej fabularna Wersja to mój kandydat na najgorsza grę jaka w tym roku grałem. Nic tam nie działa. Zagadka mi się zepsuła przez co nie ukończyłem gry. A gra jest tak słabo zoptymalizowana, iż po rzuceniem bochenkiem chleba zacięło mi cała grę i wyrzuciło do menu konsoli.

Brutal legend (Xbox One): Na taka grę czekałem. Muzyka, klimat, humor dla tego powinno się ja ukończyć. Z gameplay-em jest różnie. Gra jest dosyć trudna, ale także toporna. Końcówka gry zwiastuje następna część, jednak nie wiem czy się jej doczekam. Nie mniej będę miło wspominał ten tytuł.

Pathologic 2 (Xbox One): Gra z bardzo ciekawym światem. Ze słaba optymalizacja. Gra działa na xbox-ie chyba w 5 klatkach na sekunde, a ładowania co kilka kroków zniechęca mnie do jego grania. Szkoda gdyż bardzo dużo oczekiwałem po nim.

Wasteland 2 Director’s Cut: Chciałem zagrać bardzo w ten tytuł. Jednak po Tormencie zrozumiałem, iż takie gry nie są dla mnie. Dałem jednak szanse. Jest lepiej (dialogi to mistrzostwo), jednak dalej często dla mnie wieje nuda.

Myśle, że po listopadzie wezmę się za zaległe RPG. Pojawił się w game pass Tales of Vesperia, więc w końcu zetknę się z którąś z odsłon serii Tales of.

22.08.2020 19:00
Hydraulik333
odpowiedz
Hydraulik333
26

Ukończyłem tryb fabularny w:

Mortal kombat X (Xbox One): Tryb fabularny muszę pochwalić za cutscenki i quick time event. Jeśli chodzi o sama fabułę tego trybu, to jest bardzo słabo. Jednak tu nie chodziło o jakieś większe przemyślenia, czy dobre zwroty akcji. fabuła ma być pretekstem do walk i to robi. Grafika w grze...jest dziwna. Niektóre postacie (np. Scorpion lub sub-zero) są wykonane fantastycznie, a jedni (np. Sonya blade lub johnny Cage) są fatalni i ciężko było mi na nich patrzeć. Ogólnie jako bijatyka MKX jest świetne i daje nam inną rozgrywkę niż w japońskich grach tego gatunku.

Jako fan Serii Halo i niedawny nabywca Xbox One postanowiłem zagrać w:

Halo 5 Guardians (Xbox One): Zawiodłem się strasznie. Ale wpierw napisze plusy.
+ świetne nowe pomysły (jak np. Dashe lub celowanie)
+ grafika jest naprawdę świetna...
+ ...a tekstury są wysokiej jakości (z paroma wyjątkami)
+ cortana i buck!
+ (jeśli miałbym już wybrać) dobry polski dubbing cortany i buck-a
+ różnorodność w działaniu broni
+ dobry system strzelania
+ cutscenki
+ multiplayer
A teraz minusy:
- fabuła, a jeszcze gorsza końcówka
- Reszta postaci, a w tym sam master chief (którym gramy około 3 razy na 16 misji)
- Dubbing reszty postaci jest tak samo okropny jak same postacie (oprócz cortany i buck-a)
- Brak zmiany dubbingu
- Boss, który ciagle się powtarza
- Muzyka (oprócz, niektórych ze starszych części)
- Brak klimatu starszych odsłon
- Brak ,,epickości’’ starszych odsłon
- Nie do zapamiętania, nudne lokacje
Wiec streszczając Halo 5 Guardians jest grą poprawną (przypominająca serie Call of Duty), jednak do wcześniejszych odsłon nie ma startu.

Parę gier Indie grałem (w te lepsze i gorsze), ale tylko wrażenie na mnie zrobiły Uncanny Valley i Deltarune Chapter 1 ( W Undertale jeszcze nie grałem). By powiększyć swoją bibliotekę granych gier Indie zabrałem się za:

Rocket league (Xbox One): Zaskoczył mnie ten tytuł. Oczekiwałem trochę takiej nudnej multiplayerowej gry na parę zagrań i do usunięcia. Jednak RL bardzo mnie wciągnął swoją nie codzienną rozgrywką. Tak bardzo mi się spodobał, że dopisuje go do mojej listy najlepszych gier Indie.

Od razu po Halo 5 guardians zabrałem się za:

Banjo-Kazooie (Xbox One): Jest grą, która wykorzystała modę na platformówki w stylu Mario 64 czy Croca. Jednak nie próbuje być kolejnym klonem, tylko spróbował być inny od tytułów które wymieniłem. Pomysł z dwoma bohaterami, bardziej rozbudowane dialog, przemiany w inne zwierzęta np w krokodyla, główna zła, która burzy czwartą ścianę to strzał w dziesiątkę. Na minus dałbym kamerę i lekką czasem nudę.

Jednak gdy zobaczyłem ile tytułów usuwają z game pass i jakie są to tytuły, to ponownie zabrałem się za szybkie przejście tych tytułów. A jest nim:

Metal Gear solid 3 Snake eater HD edition (Xbox One): 1 i 2 dalej szokujące pod względem łamania czwartej ściany czy innych smaczków, gameplayowo stały się już przestarzałe (tak dało się przyzwyczaić).
Zagrałem w Mgs3 i muszę powiedzieć, ze jestem w lekkim szoku. Miejscami mam uczucie bardziej rozwiniętej gry od mgs5. Systemy cure, system jedzenia, polowanie, dżungla, bond-owski klimat i świetnie wykonane cutscenki. Naprawdę świetne pomysły. Na minus przedługie cutscenki i rozmowy przez codec, które mam wrażenie są dłuższe niż w 2 części. Daleko nie jestem, ukończyłem prolog i trochę zacząłem po prologu.

post wyedytowany przez Hydraulik333 2020-08-22 19:02:27
05.08.2020 15:04
Hydraulik333
odpowiedz
Hydraulik333
26

Udało mi się dotrwać do końca jednej ze spraw w:

Night Call (Xbox One). I Szczerze miałem już dość. Gra sama w sobie, jest bardzo dobrze wykonana. Dialogi, Postacie (i ich przeróżne, nie powtarzające się problemy), Muzyka są na bardzo wysokim poziomie (nie jeden film mógłby pozazdrościć). Niestety gra błędów nie ominęła. Obraz potrafi się czasem błysnąć i zgubić (jakby zbyt wieloma rzeczami się skupił), co powodowało lekki dyskomfort. Gameplay na trailerach (jak i na początku), pokazuje nam coś ciekawego i innowacyjnego. Z czasem podczas grania wyczuwałem schematyczność, a później nudę. Najbardziej zabolała mnie, strasznie słaba pierwsza sprawa. Rozwiązywanie spraw było moim głównym powodem grania w Night Call. Mój główny powód okazał się...przewidywalny, nudny, lecz także głupi. Ku zaskoczeniu, to co w Night Call praktycznie mnie nie interesowało, okazało się jej atutem. Jeżdżenie taksówką jest nudne, jednak gra w świetny sposób pokazuje nam Paryż i problemy żyjących tam osób. Night Call to świetna odskocznia od wybuchów, akcji, czy wielkich przygód. Uświadczymy tu tylko ciemno biały, klimatyczny Paryż...

Po Night Call nie wiedziałem w co dokładnie zagrać. A tu nagle usuwają 3 mocne gry z Xbox game pass. Zatem od razu zabrałem się za:

Devil May Cry 5 (Xbox One). Ciężko było mi cokolwiek o niej napisać. Z jednej strony dostałem Monotonną walkę, powtarzająca się muzykę, oklepane poziomy oraz głupiutką fabule (mająca parę mniej lub bardziej ciekawych i oklepanych elementów zaskoczenia) . Z drugiej strony Capcom zaserwował mi ostrą jazdę bez trzymanki, którą powinnienem po tej serii oczekiwać. Świetna pełna rozwałki walka i towarzyszące jej klimatyczna muzyka, czy przepiękna grafika to największe perły tej gry. A moje serce rozgrzewane przez nawiązania do poprzednich części, pełen sucharów i żartów dialogi bohaterów i fantastyczny styl walki V, powodowały tylko większa chęć do grania w ten tytuł. Fanem serii nie jestem (Pierwsza odsłona wydawała mi się zbyt ,,Resident evil’’, a najlepszego Dmc uważam tego od ninja theory.) Jednak po ukończeniu 5, zaczynam chyba rozumieć fenomen DMC od capcom-u. Czułem, jakby mogliby zrobić to lepiej, ale twórcy pokazali mi grę w ,,starym stylu’’. Otrzymaliśmy 20 misji, bez otwartych światów czy innych tego typu udziwnień.

Spróbowałem także (po raz kolejny):

No Man’s Sky (Xbox One). Na premierę byłem trochę zbyt surowy. Oczekiwałem trochę innego NMS, niż ten, którego ostatecznie otrzymałem. Słyszałem o poprawie tej gry. Spróbowałem i zagrałem, więc raz jeszcze. Dalej nie jest to gra dla mnie. Chciałem grę z piękna kolorową grafika (która ostatecznie była), odwiedzanie i przyglądanie się całej przyrodzie przeróżnych planet, latanie statkiem po kosmosie i walki galaktyczne...Otrzymałem monotonność, pustość, mocne zacinanie się i ten tryb budowania nie pasujący do gry.
Odpadłem po raz kolejny i nie wiem czy chce do niej kiedykolwiek wrócić.

Zagrałem, także w:

Mortal Kombat X (Xbox One). Ostatnio wśród bijatyk królował u mnie Soul Calibur 6. Przypadła mi do gustu, ta ,,japońska lekkość walk’’. Grając w MKX przeciągnęła mnie ,,bardziej realistyczna walka’’ (nie chodzi mi tu oczywiście o przeróżne moce itp). Wyśmienicie wykonane są ruchy postaci (najbardziej widać to podczas Quick-Time-event w fabule). Podczas grania w MKX, mam uczucie oglądania bardzo dopracowanego filmu klasy B. Nie mogę się również do niczego przyczepić.

A teraz wisienka na torcie:

Grounded (Xbox One). Gdy widziałem trailery z tej gry z automatu ją skreśliłem. Grafika stylizowana na fortnite (która pewnie przyciągnęła fanów tego tytułu), gameplay survivalowy mnie nie interesował, a tematyka wydawała mi się zbyt...obrzydliwa. Jej pojawienie się w Xbox game pass jako wczesny dostęp, praktycznie mnie nie poruszyło. Moje zdanie zmieniło się, gdy zobaczyłem jaka liczba graczy zaczęła w ten tytuł grać. Wśród tych opinii było dużo pochwał. Spróbowałem więc zagrać w Grounded. I jestem lekko zachwycony. Już w menu pare moich obaw zostało usuniętych. Klimatu fortnite, the forest czy słabego filmu nastolatkowego tu nie użyczymy. Czuć bardziej tu, klimaty kina z lat 80 (Od razu skojarzył mi się trochę z filmem Goonies). Bardzo dobrym pomysłem twórców była opcja wyłączenia (naszym największym wrogom podczas gry), wyglądu pająków. Co jak dla mnie jest bardzo na plus (jednak klimat troszkę traci). Po włączeniu gry ku moim zaskoczeniu pojawiła się fabuła (a raczej jej urywek, który później zostanie poszerzony). Fortnite-owy styl graficzny, z późniejszym poznawaniem zaczął mi wcale nie przeszkadzać, a nawet pasować. Gameplay survivalowy, który mnie (w innych grach tego typy) odpychał, zaczął mnie przyciągać. AI (czasem dziwny i drewniany) pokazuje ciekawe zachowanie, w stosunku do nas, lecz i także własnego stada itp. Mówienie postaci było dobrym pomysłem, ale obecnie jest zbyt mało dialogów, przez co często się powtarzają. Bledy techniczny oczywiście są, jednak wcale nie w takiej wielkiej ilości (najbardziej mnie denerwuje zacinający się komunikat o wysłanej ocenie oraz nagłe kolorowe błyski w bokach ekranu). Grounded obecnie duże nie jest, ale oczekuje na przyszłe aktualizacje, które mam nadzieje upiększą ten tytuł.

31.07.2020 13:23
Hydraulik333
odpowiedz
Hydraulik333
26

Metro 2033 Redux (Xbox One) skończone. Kiedyś skończyłem wpierw Metro: Last light (Xbox 360) i jeśli miałbym porównać moje wspomnienia z MLL, a teraz skończonym M2033, to bardziej przypadła mi druga cześć. Ostateczny osąd wydam jak skończę ,,na świeżo’’ Metro Last Light. Metro 2033 to świetna gra. Fabuła jest prosta, ale na końcu może nam dać trochę do myślenia. Gameplay to atut tej gry. Natrafiamy na przeróżne mutanty, które różnią się od siebie zachowaniem. Mutanty to jednak nie jedyny problem mieszkańców metra, gdyż nie raz będziemy musieli stoczyć walkę z innymi mieszkańcami metra. Podczas walki z innymi osobami, Metro 2033 nabiera trochę stylu call of duty. Było to poprawne, ale ciężko można zrobić cokolwiek na cicho. Podobały mi się również wstawki horrorowe, które w ostatnich rozdziałach gry nasilają się. Natomiast Nie grał mi styl gry przetrwanie. Wydawał się...zbyt prosty, może zrobił to tryb normalny. Zazwyczaj miałem pełny zapas amunicji, filtrów itp. Postacie w grze były różnorodne, ale ich los był schematyczny. Irytowało mnie ,,nie mówienie bohatera’’. Na samym początku gry nie słyszeliśmy głosu, ale postacie informowali nas o jego ,,umiejętności mówienia’’. Podczas ekranu ładowania, jednak opowiadał nam o swojej przygodzie, która napisał w pamiętniku. Pod koniec gry autorom się coś odwróciło i wykorzystali fakt o tym iż nasz bohater stał się stalker. Niby właśnie przez to zaczął ,,prawie nic nie mówić’’. Z jednej strony jest to ciekawy zabieg, ale to trochę głupie. Inni stalkerzy byli bardzo gadatliwi , a nie jeden często sobie żartował. Gra także pod koniec zaczyna strasznie się zawieszać i mieć dużo błędów. Można się ze mnie teraz śmiać, gdyż większość błędów są na siłę i często kosmetyczne. Musiałem coś wyciągnąć tej grze, bo naprawdę jest to świetny tytuł. Klimat jest jedyny w swoim rodzaju. Jestem ciekaw jak teraz przyjmę Metro: Last Light i jakie jest Metro: Exodus.

Od razu po ukończeniu Metro 2033 Redux, zabrałem się za ciekawa grę Night Call (Xbox One). Gra opowiada o Taksówkarzu który rozwiązuje sprawy morderstw. Oprawa graficzna jest ponura mroczna, co daje ciekawy klimat grze. Gameplay gry składa się z czytania tesktów, podejmowaniu wyborów, tak abyśmy zdobyli więcej poszlak, ale także musimy pamiętać o naszej robocie i zarabiać pieniądze jako taksówkarz. Jak na razie wszytko jest świetnie zrobione, ale czasem może przynudzać.

29.07.2020 14:47
Hydraulik333
👍
odpowiedz
Hydraulik333
26

Świetnie że powstał ten wątek!

Gdy grałem w gry na PS2 (w tamtym czasie grałem w rewelacyjnego Metal Gear Solid 2) udało mi się zdobyć Xbox-a 360 (bo mój już trochę wycierpiał). I nawet pare tytułów udało mi się skończyć. (Technologicznie do przodu...) Bioshock, (pięknego powrotu do...) Gears of War 3, (również powrót do starszej odsłony znanej serii...) Call of Duty World at War. Przy okazji grałem także na PS2 w piękne Okami i Zapomnianego przez Capcom Onimusha: Warlords. I grając w Assassin’s Creed Rouge na xbox-a 360 (który według mnie fabułę ma lepsza niż Black Flag), gra mi się zacięła i pojawił się sławny Red Ring of Death. I jeszcze się okazało, że naprawa wyszłaby zbyt drogo i lepiej byłoby kupić ,,nowa’’. Ale po zastanowieniach kupiłem następcę xboxa 360 czyli Xbox One. I szczerze jestem straasznie zadowolony. A game pass jest dobrym sposobem by nawet spróbować jakiś gier (i kiedyś kupić je w wersji pudełkowej). Wiec teraz aktualnie gram w (lepszego niż jej kontynuacja) Xcom: Enemy Unknown (gram na Xbox One), (w kontynuacje ze świetnym klimatem i muzyka) Prince of Persia: Warrior Within (PS2), (Lekko przynudzający) Dragon Quest 7: Fragments of the forgotten past (3DS), (Surowy) Dead Cells (Xbox One), (Klimatyczny) Metro 2033 Redux (Xbox One), (Po raz 3) Fallout 4 (PS4), (Kolejna próba z) The Elder Scrolls: Online (PS4).

29.07.2020 14:15
Hydraulik333
👍
Hydraulik333
26

Myśle ze to bardzo dobry pomysł.
Czasem po prostu nie ma się czasu (albo nie chce) logować się na forum. A taka grupa (lub inaczej karczma) Np. na takim discord byłaby świetnym pomysłem.

Wiec jak chcecie możecie mnie również dodać (jak już jakąś macie) ;) (wiem ze nie byłem zbytnio aktywny na blogu, jednak nie raz myślałem o takiej formie jaką podaliście)

01.03.2020 23:10
Hydraulik333
odpowiedz
1 odpowiedź
Hydraulik333
26

W sumie muszę napisać, że po poprzednim WCGWW bałem się, że może już nie będzie kolejnego bloga. A tu taka mała niespodzianka. Co do samego bloga to gratuluje zakupu! Sam ostatnio myślałem nad kupnem nowego xbox-a, ale w sumie jeszcze trochę poczekam i wpierw uzbieram gry na poprzednie.

Szczerze na razie ,,męczę się" z nowym Gow-em, ale również trochę wkroczyłem w świat VN. W sumie też już zaopatrzyłem się w JRPG, więc moje postanowienie nowo roczne jednak chyba wejdzie w życie.

God of War (PS4) (20h) (Kontynuowane): Ten czas jest w sumie na oko, ale jedyne co wiem to, że już powoli zbliżam się do końca. I już mogę trochę, więcej napisać o nowym gow-ie. Ale od początku. Jak pokazywali pierwsze gameplay-e gow-a, szczerze można powiedzieć, że zachowywałem się jak typowy hejter, a to że kamera inna itd. I w sumie później jak już pojawiły się recenzje, to moje obawy troszkę spadły, ale dalej parę jeszcze były w mojej głowie. Aż jak zagrałem. No pierwsze myśli, aż tak źle? Jednak z czasem dokładnie chyba połowa gry, zaczynam już powoli wyczuwać gow-a w gow-ie. Nadal uważam, że 3 jest najlepsza, ale w sumie oczekuje 2 części nowej serii Gow. Czuje, że w następnej mogą poczuć się jeszcze bardziej pewniej. Teraz trochę nie mogę do niego powrócić, ale po prostu jakoś musiałem zrobić odpoczynek od trybu single-player. moje oczekiwania 9.0/10.

I w sumie w czasie grania pomyślałem sobie, że czas wkręcić się w świat VN. Tylko, żeby sprawdzić, czy w ogóle ten gatunek gier jest dla mnie, spróbowałem darmowych gier VN. I tak natknąłem się w itch.io na grę (którą w sumie miałem w bibliotece) ,,The Doll Shop". I dowiedziałem się dużo rzeczy. Wiem, że jest to gatunek dla mnie, coś co w sumie szukałem, ale jednak trzeba go umieć robić. TDS miało ciekawą, lecz prostą fabułę. I sam klimat i też fabuła, przywodzi na myśl coś smutnego. Jednak, za bardzo nie poznałem bohaterów, żeby ich jakoś mi ich brakowało. Ich poprzednie historię są strasznie spłycone, a system wyborów działa tylko na końcu. Jednak daje tej grze 7.0/10. Kreska dużo robiła na to, aby dać wyższą ocenę.

Miłego tygodnia życzę.

26.01.2020 21:36
Hydraulik333
odpowiedz
Hydraulik333
26

Dosyć dawno był WCGWW, ale jak dla mnie to nawet dobrze, ponieważ nazbierały się gry o których mogę się rozpisać.

W ostatnich tygodniach, skupiłem się bardziej na PC i PS4:

Dishonored 2 (PS4) (14h) (ukończona): Miałem tą grę od jakiegoś czasu, ale jakoś nie miałem ochoty w to zagrać. Jednak, jak już wiekszość ukończyłem, a pad od ps2 się zepsuł, to musiałem coś na konsole znaleźć. A że była to jedyna gra na mojej półce, której nie ukończyłem, to się przymusiłem. I czy żałuje tego, że w nią szybciej nie zagrałem? Szczerze nie wiem. Gra ma naprawdę dobry klimat, wyczuć można, że twórcy się starali nad zróżnicowaniem, lokacji. Jednak w samej fabule brakowało jakiegoś zaskoczenia, albo może trudniejszego sposobu, bycia pacyfistą? Sam nie wiem. Nie mniej może nie jest to jakiś mesjasz skradanek, ale na pewno jest jednym z tych dobrych. Moja Ocena 8.0/10.

God of War (PS4) (10h) (kontynuowana): Coś czuje, że zostanę skrytykowany przez moja opinie co do tej gry...Na razie, nie czuje fenomenu tej gry. Według mnie jest to gra, która została RPG jak wszystkie inne. Fakt gameplay jest unikatowy, inny, a wszystko to w pięknym pomyśle na ukazanie tego wszystkiego jedną ciągła kamera. I Fabuła, postacie też są dobre. Więc w czym jest problem? Jak to byłaby nowa gra, to myślę, że mogłaby się mi bardzo podobać. Jednak jak patrze na nią jak na następną cześć God of War, którą bardzo cenie, to jest trochę zawiedzony. Jakoś nie czuję już tego dawnego starego GoW-a. Mam nadzieje, że się mylę i gdy będę grał dalej to zmienię swoje zdanie. I w sumie nie dam moich oczekiwań, bo nawet nie wiem ile mam dać.

Half Life (PC) (15h) (ukończona): Czekałem, na tak dobrą strzelankę. Myśle, że trochę zrobił to sentyment do starych strzelanek. Nie mniej naprawdę nieźle się bawiłem. Jedyne do czego mogę (na siłę) się przyczepić to brakowało mi jakieś dłuższej, dobrej, pasującej muzyki i mogło być więcej sensowniejszych cut-scenek. Moja ocena 9.0/10.

SuperHot (PC) (1h) (kontynuowane): Słyszałem od paru osób, że ,,SuperHot To Najlepsza strzelanka!!", albo inne tego typu zdania. Dla mnie to gra z dobrym, ciekawym pomysłem na coś większego i sensowniejszego, a tak już powoli się nudzę. Moja Ocena chwilowa 7.0/10.

Miłego tygodnia!

14.01.2020 00:41
Hydraulik333
Hydraulik333
26

Niech sobie gra, będzie miał chociaż o czym pisać XD Ja tam mogę sobie poczekać XD

05.01.2020 21:43
Hydraulik333
😍
1
odpowiedz
Hydraulik333
26

Widzę rozstrzał gier u square xD

Natomiast u mnie zakończyłem rok ukończeniem The Last of Us Remastered, a dziś skończyłem Bayonette 2. To o nich dzisiaj będę pisał:

The Last of Us Remastered (10h) (PS4) (Ukończona): Końcówka daje mi trochę do myślenia. Nie wiem czy można to nazwać dobrym, czy złym zakończeniem. A po za tym gra według mnie zasługuje 9.5/10, a nie 9.0/10 jak wtedy dałem. Jednak to było moje pierwsze wrażenie, więc teraz może zmieniła się moja opinia o niej. Niemniej każdy, kto lubi gry o zombie lub oczekuje czegoś z dobrą, lecz na swój sposób prostą fabułą to jest to tytuł obowiązkowy.

Bayonetta 2 (8h) (Wii U) (Ukończona): Z jednej strony jestem pod wrażeniem, ale z drugiej jestem trochę zawiedziony. Gra ogółem na początku jest strasznie podobna do jedynki. Rozpoczyna się podobnie, potem masz Deja Vu. A sama gra jest na początku poprawna. Taka usprawniona jedynka. Jednak czym dalej grasz tym lepiej. Fabuła, walka (która jest jeszcze bardziej dynamiczna), przeciwnicy, lokacje, humor, naprawdę jest dużo usprawnionych rzeczy. Szkoda tylko, że jest tak krótka. Może zrobił to poziom trudności? Jednak myślę, że nie. Tak 2 jest łatwiejsza, ale nie łatwa. Jedynka zajęła mi około 20 godzin!!!! I teraz Bayonetta 2 zostawiła mi taką pustkę w sercu. Teraz muszę oczekiwać Bayonetta 3. Może i to dobrze, że nie jest na siłę wydłużana. Moja ocena 9.5/10.

W następnym tygodniu idę na szał zakupowy, więc może coś ciekawego uda mi się kupić.

Miłego tygodnia życzę :)

31.12.2019 16:59
Hydraulik333
1
odpowiedz
Hydraulik333
26

Dla mnie ten roku to było odkopywanie gier z poprzednich lat. A rok zakończyłem na ukończonym powrocie do The Last of Us Remastered.

A to wszystkie (raczej wszystkie) gry, które udało mi się ukończyć/zagrać w tym roku(kolejność losowa):

PS4:
1.For Honor: I jest to jedno z zaskoczeń gier z tego roku. Myślałem, że będzie to gra nudna zawierająca dużo błędów. A jednak bawiłem się przy niej bardzo dobrze i nawet teraz myślę o powrocie do niej. Jedyne co mogli według mnie poprawić to Mapę świata(?) (nie pamiętam jak się to nazywało). Jest to fajny dodatek, ale trochę nie wykorzystali jego potencjału.
2.Xcom 2: Dla mnie ta gra to trochę taki średniak. Dziwna grafika, Dobre pomysły, Mało fabuły i nudny gameplay. Jednak mało w to grałem, więc jeszcze nie poddaje się z tą grą.
3.Call of Duty 4 Modern Warfare Remastered: Bardzo miłe zaskoczenie. A raczej myślałem, że jak zagram kolejny raz w COD4MW to po tylu latach się mi znudzi. A jednak było odwrotnie. A nawet jeszcze bardziej spodobała się mi ta gra. Jedyne co trochę mnie zdenerwowało, to tryb multiplayer. U niego czuć trochę starość. Myślę jednak, że to raczej wina nowych multi shooter-ów. Jest ich tak pełno i tak się zmieniają, że już przyzwyczaiłem się do nowego multi.
4.Dc Universe Online: W sumie do tej gry z początku byłem zmuszony, a raczej do powrotu, ale muszę przyznać, że gra nie jest tak zła na jaka wygląda. Znajdzie się kilka godzin zabawy.
5.Apex Legends: Nie wiem co ta gra w sobie ma, ale kiedy wyjdzie jakaś większa aktualizacja to z powrotem wchłania mnie na kilka godzin. I jest to w sumie pierwszy taki Battle Royale.
6.2064 Read Only Memories: W sumie nie wiem czy ją ukończę. Mimo kilku fajnych rzeczy (np. styl gry), to jest ona nudna. A jeśli jakaś gra tekstowa/visual novel ją posiada to jest to chyba jej największy błąd. Niby fabuła się rozwija, ale jakoś nie przyciąga na dalej. No cóż, na razie spróbuje się nie poddać.
7.Conan Exiles: Z początku myślałem bardzo dobra gra, trochę błędów ma, ale dobrze się w nią gra. Tak myślałem. Z upływem czasu ta gra zaczyna się robić szara, monotonna, nudna. I odpuściłem sobie. Chyba, że pojawi się jakiś ciekawy dodatek, albo jakaś wielka aktualizacja.
8.Prototype: Szczerze? Jest to dla mnie najgorsza gra jaką w tym roku zagrałem. Wiem, że gra ma już trochę lat. Jednak gra wygląda na grę, która jest zrobiona na szybko, bez jakiegoś większego pomysłu. Dalej nie będę się rozpisywał, bo szkoda mi czasu na tą grę.
9.Prototype 2: Na początku wyglądała na lepszą od jedynki. Jednak to miasto...Chciałem jeszcze trochę spróbować w to zagrać, ale jakoś mi się nie spieszy. Może w przyszłym roku.
10.Monster Hunter World: Napisze to chyba tylko w tej grze. Cieszę się, że jest w tej grze grind, bo mogę więcej w tej grze spędzić godzin. Dla mnie najlepsza część MH.
11.SoulCalibur 6: Dobra bijatyka, może nie najlepsza, ale bardzo dobra. Też fajny dodatek z edytorem postaci.
12.Dauntless: No tak. Nie chciałem tej gry nawet tu wpisywać. Kiedy pisałem w Prototype, że jest to najgorsza gra, którą zagrałem w tym roku, to zapomniałem...o...tym czymś. Po prostu chamski klon MH w grafice Fortnite.
13.Assassin's Creed 4 Black Flag: No zbyt bardzo mi się ta gra nie podobała. Bardzo fajne pirackie klimaty, gorzej z samymi zabójcami.
14.Warframe: To w sumie taki krótki powrót jak co roku, dlatego więc nie będę nic o niej pisał.
15.Killzone Shadow Fall: Nie chciałem z początku w tą grę grać, ponieważ były różne opinie o niej. Kiedy jednak udało mi się w to zagrać, to byłem trochę zaskoczony. Faktycznie fabuła nie była dobra, a nawet dla mnie gdzieś w środkowej części gry trochę robiła się słabsza, tak początek, końcówka były bardzo dobre, a i same strzelanie z broni było zrobione według mnie perfekcyjnie.
16.Sonic Mania: Bardzo mało w nią grałem, ale czuć ducha serii.
17.Borderlands 2: Nie ukończyłem jej, ale mam zamiar, bo klimat i humor to atut tej gry.
18.Deltarune: Czekam na kolejne chaptery. Mogę czekać rok, 2 lata, nawet i 5, ale będę czekać bo jest na co.
19.Nioh: Jest według mnie gorsza od gier From-u, ale czekam na 2, ponieważ w becie wyglądała o wiele lepiej niż jedynka. Jest jednak jedno ''ale''. Kiedy była beta Nioh-a, to też ta gra wydawała się lepsza i trudniejsza.
20.Outlast 2: I to jest drugie zaskoczenie roku. Bardzo ale to bardzo mi się ta gra podobała. Jednak jakbym nie grał na poziomie trudnym ta gra mogłaby wiele na tym stracić.
21.The Last of Us Remastered: I teraz jest ostatnia gra, która zagrałem w tym roku. Świetna, nawet po kilku ukończeniach jej. Czekam na Drugą odsłone.

3DS:
1.Mario & Luigi Dream Team Bross: Dobry pomysł, nudna gra i tyle napisze o niej.
2.The Legend of Zelda A link Between Worlds: I tutaj jest ogromne zaskoczenie roku. Zeldy zawsze mi się bardzo podobały, ale ta odsłona, taka kolorowa, niewinna ma tyle w sobie rozrywki.
3.Monster Hunter Generation: Tak średnio mi się podoba, jak wracam do szybko odpuszczam sobie

WiiU:
1.Mario Kart 8: Może standardowe wyścigówki, z realnymi pojazdami są ''dobre'', ale arcade-owej rozrywki nikt nie przebije. Tyle ile się bawiłem przy tej grze, a to jeszcze nie koniec. Chce w nadchodzącym roku zagrać ponownie w nią.
2.ZombieU: Bardzo ciekawe doświadczenie. Angielski Klimat też coś dodał tej grze. Może zakończenie takie bez niektórych wyjaśnień i na siłe, ale grało się dobrze, nawet bardzo dobrze.
3.Donkey Kong Country Tropical Freeze[\b]: Trochę tak jakby...zawiodłem się. Bardzo dużo osób chwaliło tą grę i mówiło, że mesjasz (tak były takie opinie) 2D platformówek, a tu bardzo dobra platformówka, jakich wielu. No może boss na końcu był niezwykle trudny.
4.Bayonetta: Oczekiwałem trochę innego rozwinięcia. Na początku nawet bardziej mi się podobała, ale nie jest źle. Nawet napisałbym jest bardzo dobrze.
5.Bayonetta 2: I tu odwrotnie. Na początku średnio mi się podobała, bo była strasznie podobna do pierwszej części i nawet fabuła zaczynała iść podobnie. Jednak czym dalej tym lepiej.
6.The Legend of Zelda Wind Waker: świetna część, znaczy każda jest świetna ale ta jest jedną z tych wyjątkowych.
7.The Legend of Zelda Breath of Wild: To też w sumie wyjątkowa część. Gameplay jedyny chyba w swoim rodzaju.

PS2:
1.Return to Castle Wolfenstein Operation Resurrection: Chyba jedna z moich ulubionych ''strzelanek'' na ps2.
2.Odin Sphere: Bardzo dobra gra, ale mam nadzieje, że w nadchodzącym roku ją ukończę.
3.Metal Gear Soild 2: Jak na razie te najstarsze mgs są najlepsze jak dla mnie.

PC:
1.Limbo: Bardzo dobra platformówka, która mogła mieć więcej kilmatowego horroru jak na początku.
2.Alan Wake: Zawiodłem się bardzo. Oczekiwałem bardzo dobrego survival horror, a otrzymałem jedynie podróbkę Silent Hill-a.
3.Path of Exile: Bardzo dobra gra, jednak nie miałem zbytnio czasu na nią. Jednak czekam na jej kontynuację(?).
4.StarCraft 2: Też bardzo dobra gra, ale zapomniałem o niej. Może w przyszłym roku do niej wrócę
5.Star Wars The Old Republic: I tak...Więc gra nie trafiła do mnie. Jednak może dam jej jeszcze jedną szansę.
6.Doom 1993: Stary dobry doom...i mody.
7.Celeste: Jakoś się poddałem. Nie przez poziom trudności, a raczej przez to, że mam inne lepsze gry do grania. Co nie oznacza, że kiedyś nie wrócę.
8.Total War Warhammer: Był czas kiedy bo kilku godzinach gra mi się znudziła. Jednak nie usunąłem jej, a raczej czekałem aż nabiorę chęci. I przybyła chęć. Teraz znów gram w nią po kilka godzin.
9.Fallout New Vegas: Dalej uważam, że 3 jest lepsza, ale jeszcze trochę mi zostało do ukończenia.
10.Cozy: Krótki, point and click, który zasługiwał na dłuższe rozwinięcie niż 5-15 min (Tak szybko można ją ukończyć).
11.Grand Theft Auto San Andreas: Dobry powrót, mimo kilku nowo powstałych błędów (grafika), dalej można nieźle się bawić.
12.My Little Blacksmith shop: Mimo iż tytuł brzmi dziwnie, to jest to bardzo dobra gra. Ma kilka bolących błędów, ale czuć, że gra idzie w dobrym kierunku.
13.Haven Demo: Demo tej gry, tak bardzo mi się podobało, że aż mam ochotę kupić tę grę.
14.Moving Out Demo: Taki średniak. Na razie nic wielkiego.

Mam nadzieję, że w nowym roku będę miał okazję zagrać albo nawet ukończyć nowe nadchodzące tytuły. I również, żebym miał więcej JRPG, bo to mój cel na nowy rok. Ale także życzę wam żebyście i wy mogli móc zagrać w tę gry, które najbardziej chcecie ograć.

Życzę Szczęśliwego Nowego Roku!

15.12.2019 22:33
Hydraulik333
1
odpowiedz
Hydraulik333
26

The Wolf Among Us jest dla mnie obok the walking dead (oczywiście 1 sezon) najlepszą gra Telltale Games. I ucieszył mnie fakt, że powrócili z martwych jak i kontynuacja TWAU. Mam nadzieję, że dorówna pierwszej części.

A co do mnie to dosyć nietypowo. Zacząłem grać w demo gier, które podczas imprezy The Game Awards można było czasowo otrzymać gry dzięki The Game Festival. Najpierw zagrałem w dwie gry, które najbardziej mnie interesowały.

Haven(PC) (50min): Gra przypomina mi trochę Zelde The breath of the wild. I może dlatego moje uczucia do tej gry są tak mocne. Historia o dwójce sobie zakochanych osobach, każdy ma swoje plusy i minusy. A do tego wszystko w klimatach SCI-FI i trochę muzyce podobnej do Furi. Podobał mi się też model walki, który pierwszy raz widzę w grach, ale może już w jakieś się pojawił. Z Dema jedyne co można się dowiedzieć to jakie rzeczy będziemy mogli robić oraz trochę opowiedzenie naszych bohaterów. Mam nadzieję, że gra okaże się dobra, albo nawet arcydziełem. Jeśli tak będzie to z pewnością ją kupię. Moje oczekiwania 9.5/10.

Moving Out(PC) (30-40min): Ciekawy projekt. I tak traktuje tą grę. Jako projekt, który ma zwiększyć nasze szybkie działania i myślenia jak przeprowadzić przeprowadzkę sprawnie i szybko. Jak na razie gra jest zbugowana i nudna. Mnie po około 40 min zaczęła nużyć. Mam nadzieje, że poprawią błędy. Moje oczekiwania 7.0/10.

Miłego tygodnia ;)

08.12.2019 11:42
Hydraulik333
2
odpowiedz
Hydraulik333
26

No i w końcu naprawili ten okropny problem.

Co to bloga, to aż miło było czytać w poprzednim blogu o ACB. Jest to moja ulubiona część o Asasynach od ubisoft. Jednak nie grałem w ACII i moja opinia mogłaby się zmienić.

Udało się mi uciec trochę od PS4, ale nie na długo.

Odin Sphere(PS2) (4h) (kontynuowane): Powróciłem do tego JRPG, który zaskakuje mnie swoją niesamowitą rozgrywką. Chyba w niedalekiej przyszłości kupię wersję na PS4, aby doświadczyć jeszcze większych emocji graficznych. Nauczyłem się tego topornego sterowania i teraz jest on na plus tej gry. Podoba mi się system lvl postaci w tej grze, jest on inny i daje też trochę tej grze niezwykłości. Minusów nie doświadczyłem jak na razie. Moje oczekiwania 8.5/10.

Metal Gear Solid 2: Sons of Liberty(PS2) (4h) (kontynuowane): Jednak najlepsze mgs to są te stare. Znowu chyba wystawie kolejnej odsłonie 10/10, tak jak to było w przypadku pierwszej części. Na WIELKI plus zasługuje fabuła świetnie odwołująca się do pierwszego mgs. Wszystko to ukazane w bardzo ładnej grafice. Każdy Główny przeciwnik ma charakter, który jeszcze bardziej wciąga cię do gry. Jeszcze świetnym pomysłem była zmiana bohaterów. Raiden może gorszy od solid snake, też daje radę. Jednak trochę gorzej ze sterowaniem, które wydaje mi się gorsze w jakimś stopniu od mgs1. Jednak może być to kwestia przyzwyczajenia. Moje oczekiwania 9.5/10

Bayonetta 2(WiiU) (4-6h) (kontynuowane): No i tu już nie jestem tak zadowolony. Niby gra jest ładniejsza od jedynki. Może pare rzeczy na gorsze i lepsze zmienili. Jednak dużo się nie zmieniło. Muzyka według mnie gorsza od jedynki. No nie wiem. Pogram dalej, może moje patrzenie na tą grę się zmieni. Jednakże nie jest tak źle. Gra jest bardziej dynamiczna i sterowanie na WiiU jest lepsze, co trochę ratuje mnie od całkowitego zdenerwowania na 2 odsłone serii. Moje oczekiwania 8.0/10

Miłego tygodnia
I życzę ci powodzenia na egzaminach square!

post wyedytowany przez Hydraulik333 2019-12-08 11:45:08
18.11.2019 00:46
Hydraulik333
1
odpowiedz
Hydraulik333
26

Bloodborne...to jest "ta" odsłona souls-ów od FS, której boję się odpalić.

U mnie za to cofam się i nadrabiam zaległości.

Outlast 2 (PS4) (8-10h) (Ukończona): Nie sądziłem, że ta gra tak mi się spodoba. Faktycznie wcześniej napisałem ,,rozgrywka jest trochę monotonna", ale w sumie po ukończeniu 2 odsłony Outlast już tak nie myślę. Jednak nie rozgrywka jest w Outlast 2 atutem, a fabuła. Fabuła to dla mnie arcydzieło. Naprawdę nie pamietam, kiedy fabularnie gra tak mnie przerażała. Może kiedy gralem w Amnesia: Mroczny Obłęd, ale tylko w pewnych etap i raczej to zasługa projektów poziomu. A Outlast 2 robi to świetnie. Mamy dwa etapy. Jedną w szkole, drugą w regionie Supai i twórcy rewelacyjnie przechodzą między tymi etapami. To co również spodobało mi się w Outlast 2, to odgadywanie fabuły. Nie tylko wystarczą nam nagrania, czy notatki. W Outlast 2 trzeba patrzeć na to co się wokół nas dzieje. Różne plakaty, trupy itp. Zastanawiałem się tylko, czym jest powiązana Outlast 2 z pierwszą częścią jak i z dodatkiem? Jest to dosyć ładnie ukryte i dla kogoś kto nie grał lub nie oglądał Outlast, może mieć problemy z pewnymi rzeczami. Outlast 2 zaskoczył mnie Bardziej fabularnie niż 1, czy dodatek. Poprzednia część i DLC miały zakończenie proste, wiemy co się stało z bohaterem itd. Co już Outlast 2 nie można powiedzieć. Nie wiadomo, co się stało, można tylko rozmyślać. Trochę się już pogubiłem sam w moim pisaniu XD. Dobrze więc już przejdę do końca. A błędy? Szczerze żadnych nie znalazłem. Może pojawiające się czasem błędy techniczne, ale jakoś nie przeszkadzają. Może trochę ocena zaskoczyć, ale naprawdę się rewelacyjnie bawiłem na niej i nie żałuję, że w to zagrałem. Moja wiara w Świetne gry Horror jeszcze nie umarła, a Outlast 2 (jak i REVII) pokazuje mi, że gatunek gier Horror jeszcze nie umarł. Moja ocena 10/10.

NIOH (PS4) (4h) (Kontynuowana): Szczerze inaczej zapamiętałem tą grę. Beta byla o wiele trudniejsza. Beta była w etapie wioski rybackiej gdzie rozpoczyna sie 1 rozdział gry. Gra jest strasznie łatwa. Niby tylko na początku, zobaczę. Jednak...SI...jest skopane po całości.
Ekhem O to poradnik jak pokonać przeciwnika:
1. Uderz go, niech zacznie blokować
2. Podejdź za plecy (użyj uniku)
3. Klikaj ciągle trójkąt albo kwadrat
4. Albo zmęczy się albo upadnie na ziemie
5. Jeśli się zmęczył kliknij trójkąt uwaga wygrałeś
6. Jeśli upadł kliknij trójkąt uwaga wygrałeś
7. Jeśli przeżył to, powtórz cała czynność jeszcze raz.
Tutaj się nazywa monotonność. Mam nadzieję ze to tylko tak na początku. I grafiką...taka jakby z ps3, ale tego już nie jestem pewny. Nie mniej nie ma takiej tragedii. Animację są ładne. I fabuła jest fajnym dodatkiem. No i ten system "farmienia" przedmiotów też dobry. Nie wiem, czy NIOH 2 nie zabił mi trochę pierwszą odsłonę. A co do błędu, który opisuję solitary_sly, to nie spotkałem się z nim. Może jakimś dziwnym trafem go nie zauważyłem, albo faktycznie go nie ma u mnie. Jeśli jednak faktycznie go nie mam, to już muszę ci napisać, że to na pewno nie przez pad. Mam oryginalny pad, więc raczej to nie przyczyna. Może musisz zmienić tryb? Ja gram na trybie akcji. Może to jest problemem. Nie mniej moje oczekiwania to 6,5/10.

Powróciłem z powrotem do MHW i ahhhh jaka satysfakcja byla z pokonania vaal hazaka, z innymi osobami. Jednak czym więcej osób tym gra jest bardziej efektywna.

Miłego tygodnia życzę!

11.11.2019 22:24
Hydraulik333
1
odpowiedz
Hydraulik333
26

Dawno nic tu nie pisałem. Czytałem każdego bloga z ,,W co gracie w weekend?", ale nie miałem już czasu na napisanie komentarza do niego.

Co to gier opisywanych przez Square, muszę napisać, że aż przypomniały mi się zmagania z nimi. Znaczy z FFXIV, to raczej walczyłem z chęcią zagrania w ten tytuł. Jakoś nie mogłem się zmusić do zagrania, nawet jak chciałem w to zagrać. Myślałem, że samemu się znudzę. Jednak po takim tytule jak Monster Hunter World, to wiem teraz, że można w gry wieloosobowe grać samemu i dobrze się bawić. A co do Wipeout to przypomniała mi się taka odsłona nazwana Pure na PSP. Dużo godzin w to przegrałem.

A co do mnie to pomyślałem, że nie będę kolejny raz pisał o jakimś tytule (no chyba, że go skończyłem, to opisze moje uczucia po skończeniu gry).

Nioh 2 Beta (PS4) (2-4h): Bardzo mi się Beta podobała. Kiedyś też grałem w Bety/Dema pierwszej odsłony Nioh i też miałem to samo uczucie. Nie wiem zbytnio co się zmieniło a co dodano. Jestem jednak pewien, że zmienili oprawę z mrocznej szarej, na bardziej kolorową. Wszystko mi się tam podobało, brakuje mi jednak ataków w plecy z Dark Souls. Moje nadzieje 9.5/10.

Outlast 2 (PS4) (2h): Nie grałem w pierwszą część ani w dodatek, ale oglądałem jak inni w to grali. Bardzo mi się klimat podoba, co do rozgrywki jest trochę monotonna. Moje nadzieje 8.0/10.

Miłego tygodnia życzę

12.10.2019 14:16
Hydraulik333
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
Hydraulik333
26

Czy czekam na ps5? W sumie nie. Z jednej strony konsola ma być niby o wiele mocniejsza od ps4 i ma mieć te całe rtx itd. Jednak z drugiej strony...no w porównaniu do ps3, gdy nadchodziła premiera ps4 to trochę lat minęło, a teraz kiedy pojawia się ps5 to wydaje mi się, że trochę za szybko, ale to moje zdanie więc może tylko mi się tak wydaje ;)

No teraz mnie aż prawie namówiłeś do kupna KH3, ale trochę czasu minie zanim ją zapewne kupię, bo muszę nadrobić straty czyli ukończyć 2 poprzednie części tej serii.

A i jeszcze jedno. Czy Square enix po prostu tylko wydało Nier, czy też coś tam pomógł?

w sumie grałem tydzień temu może z 1h w coś i nie znalazłem nawet czasu, by napisać komentarz pod poprzednim blogiem. Jednak udało mi się w tym tygodniu usiąść do gry więcej niż 1h.

The Last of Us Remastered (PS4) (8h) (kontynuowana): Pisałem, wcześniej, że TLoU jest najlepszą grą o wirusie, ale zapomniałem o serii Resident Evil. Rozpisywałem się jaka ta gra jest świetna i w ogóle. Ale każda gra ma jakiś błąd, który przeszkadza, mniej, bardziej, wcale lub nawet go nie zauważysz. Niestety TLoU ma błąd który przeszkadza bardziej. Jest to jeden błąd, ale ostatnio co raz bardziej się pojawia. Sztuczna Inteligencja. I nie mówię tu tylko o kompanach. Przeciwnicy także wykazują się ''inteligencją''. Jednak, dalej uważam ta grę za to za co ją uważam oraz czekam z niecierpliwością na 2. I muszę przyznać, że nie żałuje postawienia Ellie jako główną bohaterkę, ponieważ zaczynam po tym 2 czy 3 (nie pamiętam teraz) podejściu ją lubić. Więc na razie 9.5/10.

Grand Theft Auto: San Andreas (PC) (4h) (kontynuowana): Muszę przyznać...jestem zdziwiony. Znaczy w połowię. No bo już od jakiegoś czasu wiem, że Rockstar jest jednym z tych którzy ich gry nawet gdy mają kilka albo nawet kilkanaście lat to i tak są grywalne. Jednak Seria która raczej wydawała mi się, że z części na część usprawniają to co kiedyś zrobili i dodają nowe dodatki, to jednak byłem w błędzie. Gta:Sa jest nadal tak samo grywalne jak w czasie jej premiery. Wiadomo, że pod pewnymi względami się zestarzała (np.grafika), ale dalej potrafi przyciągnąć do siebie na wiele godzin. Dla mnie nadal 9.5/10.

Cozy (PC) (45min) (skończona): Gra bardzo krótka. Można ukończyć ją nawet w 5 min. Trochę zmarnowany potencjał. Na plus na pewno: klimatyczna grafika i ciekawa rozgrywka. Na minus: za mało scen w których gra próbuje nas przestraszyć ( są tylko 2), zbyt krótka, brak zapisu gry (musisz próbować od nowa jeśli wyłączysz grę lub się coś podobnego stanie), zakończenie. Dla mnie takie słabe 7.0/10.

My little Blacksmith shop (PC) (5h) (zatrzymana): Tytuł gry dla mnie jest słaby (XD). Jednak na szczęście sama gra nie jest. Ma trochę bugów, ale jeśli spojrzy się ile można tu robić, no to naprawdę szanuję wysiłek. I na dodatek ma być tryb multiplayer. Jestem ciekaw tego trybu. Dla mnie 8.5/10.

Grałem także w Bayonetta 2, ale może z 20-30min. Więc nie napisze nic. Poczekam aż ukończę TLoU i nie wciągnie mnie znowu, wtedy na pewno wezmę się za nią.

Miłego tygodnia życzę.

25.09.2019 14:49
Hydraulik333
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Hydraulik333
26

Powróciłem znów. Trochę rzeczy miałem na głowie, ale już mogę z powrotem wejść w świat gracza.

Grałem kiedyś w pierwszego Dead Space. Nigdy nie ukończyłem jej, ale bardziej ze zapomnienia. Grę bardzo polubiłem, a gdy usłyszałem o 3 której miał być ''co-op'' to strasznie się ucieszyłem. Tak...myślałem, że będzie to kanapowy co-op. I ostatecznie gry nie kupiłem.

powróciłem do konsol (nareszcie) jednak PC nie zostawiłem.

Alan Wake (PC) (14h) (porzucona): próbowałem już grać na spokojnie. czytać, oglądać wszystko. Ale gra jest nudna. Przestałem w nią grać...jak bossem był kombajn.Moja ocena 5.0/10.

The Last of Us Remastered (PS4) (4h) (kontynuowana): Dalej lecę z tą produkcją. Trudny poziom jest...trudny bardzo xD. Jestem szczęśliwy, że w 2 powróci Joel. Teraz czekam na tą produkcję. moja ocena chwilowa 10/10.

Celeste (PC) (1-2h) (kontynuowana): Tak, zagrałem przez autora bloga. I jest to bardziej gra...która jest skierowana to pewnej grupy graczy. Graczy, którzy lubią stare gry i lubią jak im nerwy puszczają. Gra ma jeden bolący błąd, który da się naprawić...sterowanie. sterowanie padem myślę, że nie jest złe, ale na klawiaturze... chyba zależy dla kogo. Jednak gra ma ciekawy świat i...rozgrywkę. Moja ocena chwilowa 7.0/10.

Total War: Warhammer (PC) (11h) (kontynuowana): Gra nie należy do łatwych. Dużo trzeba nauczyć się o rasie naszej jak i przeciwnika. nie mam jak na razie żadnych problemów z tą grą. Jednak ocenę na tą chwilę dam 9.0/10.

Fallout New Vegas (PC) (6h) (kontynuowana): Dawno grałem w nią jednak zapomniałem o niej napisać. Więc tak. Podoba mi się ten lekko westernowski klimat. Jest inny od swoich poprzedników. Ale jednak muszę dalej zagrać. Bo na razie gra bardzo dobra ale tylko bardzo dobra. nic więcej. Moja ocena chwilowa 8.0/10.

The Ultimate Doom + Hell Forged (PC) (2h) (kontynuowane): Nie dawno znalazłem moda przez czytelnika tego bloga. I jest rewelacyjny. Bronie zrobione są z klasą, a mapa również daje świetny klimat. Na razie 9.0/10

The Ultimate Doom + Sigil (PC) (2h) (kontynuowane): Nie wiem co napisać. Z jednej strony dobre mapy, a z drugiej okropne. 1 poziom świetny. Wiem, że może nie tańczymy tam jakoś mocno, ale da się. Jednak poziom jest dobrze zrobiony. Ten pomysł z otwieraniem przejścia na plus. Muzyka w 1 poziomie też na plus. i wtedy 2 poziom...to nie doom. Przeciwnicy wszędzie i nigdzie. I te przejścia. Muzyka też tak może być w tym poziomie. I jest 3 poziom. Znów świetny pomysłowy. I wchodzi 4. dziwny nudny nie wiadomo gdzie iść. I na tym poziomie się zatrzymałem. Daje Sigil na tą chwilę 7.5/10

Zacząłem później poszukiwać czegoś co będzie inne, niż gry ''podobne'' do PS4. Czegoś co na konsoli nie znajdę. I znalazłem dość popularną stronkę z grami darmowymi jak i płatnymi. Itch.io. I muszę przyznać, że ciekawe gry są tam przez osoby nie znane światu.

Cozy (PC) (30min-1h) (kontynuowane): Ciekawa gra wzorowana na stare gry point and click z klimatem horroru. Jedyne co mi tu przeszkadza...nie ma save. Dlatego grając w tą grę, musisz wiedzieć, że nic ci nie przeszkodzi. Nawet raz wyłączyło mi grę przez moją nie obecność. Na razie mocne 9.0/10.

Też było więcej gier, ale to na później. Na pewno w tamte jeszcze zagram.

wiem że dużo tu gier z PC ale też trochę grałem sieciowych na PS4. Ale nie będę o tym pisał.

Miłego tygodnia życzę wam wszystkim ;)

07.09.2019 17:35
Hydraulik333
😍
1
odpowiedz
Hydraulik333
26

Jeśli przeglądasz tytuły z 2019 roku, to polecam anime Dororo

03.09.2019 19:26
Hydraulik333
1
odpowiedz
Hydraulik333
26

Wcześniej nie udało mi się napisać o moich zmaganiach, więc (po raz kolejny) połączę te 2 tyg.

Co do samego bloga to muszę napisać, że zaciekawił mnie ten Inside. Dobrze, że go mam na EGS. Mam wielkie nadzieje co do tej produkcji.

Ostatnio PC częściej używany, ale też znalazłem parę godzin dla ps4.

The Last of Us Remastered (PS4) (2h) (kontynuowana): Jestem zdziwiony tą produkcją. Gra nawet po 1,2 skończeniu gry dalej mnie fascynuje. Może zrobiło także to, że gram w grę, która jest gorszym survival horrorem niż opisywana przez mnie gra? Zaskoczyło mnie coś co podczas grania w TLoU zauważyłem. Grając w tą grę ponownie czułem większy ból ze straty jakieś postaci bardziej niż na początku. Dałem za 1 razem 9.0/10, ale grając ją teraz uznaje tą grę (jak na razie) za najlepszą produkcję o zarazie, która jest dostępna na rynku (xD). Jestem ciekawy 2 części.Strasznie ubolewam nad tym, że już Joelem raczej nie zagramy. Mam nadzieję, że chociaż się pojawi, a Ellie godnie go zastąpi. Daję na tę chwilę 10/10.

Alan Wake (PC) (12h) (kontynuowana): Zastanawiam się jakim cudem mam 12h. Są to dla mnie bolesne 12h. Nie będę już rozpisywał się jaka to ta gra nie jest straszna. A o samym strzelaniu, które jest poprawne czy o nudnych przeciwnikach, nie chcę mi się pisać, ponieważ nawet nie ma co za wiele rozpisywać. Więc co mi tu jeszcze przeszkadza? Pomyślmy... A już wiem. FABUŁA. Widziałem wiele dobrych opinii na temat fabuły. Nawet od tych co gra im się nie podobała. Według mnie to co się dzieję podczas grania...to misje poboczne. Jednak cała główna fabuła zostaje ukryta w nagraniach. I tak. Jest to fajny zabieg...ale nie w grze liniowej. Jak dla mnie gra nie jest dobra. Gra ma tylko dobre momenty. Ale cała gra to dramat. A szkoda, bo pomysł będę dalej chwalił. Moja ocena tymczasowa 5.0/10.

The Ultimate Doom (PC) (10h) (skończona): kocham starego Doom-a. Musiałem go trochę graficznie poprawić i dodać parę modów. Teraz to gra jak nowoczesny FPS xD. Moja ocena 10/10.

Grałem również w inne gry. Ale nie ma sensu teraz o nich pisać. Później będzie na nich czas xD

Miłego tygodnia :)

post wyedytowany przez Hydraulik333 2019-09-03 19:30:25
20.08.2019 18:35
Hydraulik333
😉
1
Hydraulik333
26

Oj chyba wkrótce będę musiał sobie kupić The Fruit of Grisaia.
XD Chyba czas ''dołączyć" do ciebie w TLoU XD (bo robisz mi co raz większego smaka)

20.08.2019 17:49
Hydraulik333
😉
2
odpowiedz
2 odpowiedzi
Hydraulik333
26

Nie bój się square, Wątek Amane też będzie miał w sobie jedną scenę erotyczną ;)

Chciałem Ostatnio Zagrać w The Last of Us po raz kolejny, jednak nie udało mi się tego zrobić.

The Legend of Zelda: A Link Between World's (3DS) (14-30h) (skończone): No muszę napisać, że gra mnie zszokowała. Końcówka była świetna. Boss był wymagający i również zostawili parę smaczków na koniec. I nie przedłużali niepotrzebnie gry jak to miało (według mnie) miejsce w Wind Waker. I teraz z całego serca uznaję ją (jak na razie xD) za najlepszą grę z serii "The Legend of Zelda'' w jaką grałem. Moja ocena 10/10.

Alan Wake (PC) (8h) (kontynuowana): Poprzednio narzekałem w Alan Wake, że gra nie jest straszna. A już rozumiem o co chodzi. Po prostu grający ma dostać...PARANOI JAK WIDZI TYCH DRWALI. A teraz serio. Pytam się kto pomyślał, aby jako wrogów dać drwali, albo rosyjskich drwali z sierpami... gra nadal nie jest straszna, strzelanie do jakaś masakra, jedyne co ratuje to pomysł i fabuła, która niestety jak na razie nie idzie w ogóle do przodu. Tylko chodzę po tym lesie i strzelam do...drwali. Chciałem trochę dać większą chwilową ocenę, ale większej niż ta co zaraz napisze nie mogę dać. Moja ocena tymczasowa 6.5/10

Star Wars: The Old Republic (PC) (2h) (przerwana): Grałem sithem. I teraz dam szybki opis tej gry. grafika nie powala, nudny system walki, gdzie miecz świetlny?, równie dobrze mogliby tą grę nazwać inaczej, bo star wars to raczej nie jest. Gra ma kilka dobrych plusów. Wybory i dialogi, które wyglądem przypominają grę RPG. To tyle. Moja ocena 4.0/10.

Miłego tygodnia życzę wam :)

13.08.2019 12:48
Hydraulik333
2
odpowiedz
Hydraulik333
26

Nareszcie wróciłem z kilkudniowej podroży. Jednak nie oznacza to, że wcześniej, czy podczas mojego wyjazdu nie znalazłem czasu na odpalenie jakiegoś tytułu na 3DS czy lapku ;)

A co do samego bloga to ahhhh. Nie wiem jak to robisz square, że tak bardzo przekonujesz nas do jakiegoś tytułu. Teraz mam ochotę zagrać w jakąś odsłonę Fire Emblem. I chyba namówiłeś mnie na zagranie znów w cudowne The Last of Us.

a co do mnie to ze zdziwieniem dużo nawet udało mi się zagrać.

The Legend of Zelda: A Link Between Worlds (3DS) (12-22h) (kontynuowane): Został mi chyba najdłuższy i ostatni loch, który ma kogoś zaklętego w obrazie. I to tyle. Ciężko mi teraz pisać o Zeldzie, bo moje uczucia do tej gry się nie zmieniają. Moja ocena tymczasowa 9.0/10.

Limbo (PC) (4h) (skończona): Zawiodłem się na tej grze. Myślałem (jak już pisałem), że będzie czymś więcej niż tylko grą logiczną. I zakończenie takie jakby miała być 2 część, ale jej nie ma. Szkoda, bo mogła z tego perełka wyjść. Moja ocena 8.0/10.

Alan Wake (PC) (4h) (kontynuowane): Moja 3 próba ukończenia Alan Wake. Z każdą próbą co raz mniej mi się ta gra podoba. W sumie ma dobre, a czasami świetne pomysły. Jak niszczenia aury ciemności latarka, albo ukazywanie podpowiedzi gdy poświeci się latarką w dane miejsce. I to jest świetne. Jednak to nie jest horror. W ogóle nie jest ta gra straszna. Nawet nie próbuje być. Zamiast otwartych miejsc powinni dać wąskie zmieniające się pomieszczenia. Resident evil 7 to to nie jest, ale źle nie jest. Moja ocena tymczasowa 8.0/10.

Path of Exile (PC) (2h) (kontynuowane): Tu też moja 3 próba, albo raczej powrót. Tylko tutaj z każda próba gra mi się co raz bardziej podoba. Jestem zdziwiony, że można zrobić grę darmowa, która dorówna diablo. Moja ocena tymczasowa 9.0/10.

StarCraft 2 (PC) (5h) (kontynuowane): Nie gram dużo w RTS, ale je uwielbiam. I w tym przypadku także. Jednak..dosyć mało frakcji mam wrażenie jak na RTS, ale gra dobrze zrobiona. Moja ocena tymczasowa 9.0/10.

Miłego tygodnia życzę wszystkim :)

13.08.2019 11:20
Hydraulik333
😂
1
Hydraulik333
26

@yuri Każdy z nas łapie takiego syfa ;)

05.08.2019 14:05
Hydraulik333
1
odpowiedz
Hydraulik333
26

Kiedyś napisałem w komentarzu pod ,,W co gracie w weekend?" o wątku Amane. Wiem, że anime różni się pewnymi rzeczami (jak np. sceny erotyczne itp.) względem gry, jednak wątki są dobrze ukazane. I jak już napisałem, nie podobał mi się ten wątek. Nie czułem żadnej pustki, a akcja końcowa jest dla mnie chaotyczna i dziwna (nie zbyt lubię takie zakończenia. No chyba, że jest dobrze zrobiony). Życzę, jednak Tobie, byś dobrze się bawił na tej masakrze.

A co do mnie, to w poprzednim komentarzu ,,W co gracie w weekend?" napisałem ,,Ja za to siedzę w jednym tytule, może od poniedziałku coś zmienię". I tak się stało...

The Legend Of Zelda: A Link Between Wolds (3DS) (10-20h) (Kontynuowane): I lecę w przód, ku ukończenia tej odsłony wspaniałej serii zwana Zelda. Jestem gdzieś już na końcu. TLOZ:ALBW ma wspaniały klimat. To tyle co mogę na tą chwile napisać o niej. Moja ocena na tę chwilę 9,0/10.

Deltarune (PS4) (5-6h) (Skończone): No i tu mam mieszane uczucia. Ale od początku. Grafika jak to w grach tego typu nie powala. Muzyka jest świetna, no ale twórca jest ten sam co od Undertale, więc co się dziwić. No i przechodzimy do plusów i minusów. Na plus idzie początek Deltarune. Tylko na początku trzeba grać trochę na "niepoważnie". Bo jest poukrywane tyle ''smaczków'', że można z dobre pół godziny się bawić. Wtedy dzieję się. Przechodzimy do innego świata. I tu mam właśnie z tą grą problem. Myślałem, że Deltarune będzie taką lekko prześmiewczą grą. Na to wskazywała to bólu już znana Fabuła typu ,,Uratujmy świat od zła bla bla bla". I moje przeczucie jest zniszczone w końcowej fazie gry, czyli w zamku. Tak wiem, że jest ukryty Boss, który aż czuć od niego promienia żartu. Ale w głównym wątku tego nie czuć. Jednakże...Gdy pokonamy Bossa (który w sam w sobie jest straszny) i uratujemy świat od zła. Dzieje się coś przerażającego. Przez tą końcówkę ocena gry idzie w górę. Prawdopodobnie (z tego co mówi mój znajomy, a nie wiem czy to prawda) zakończenie zrozumieją tylko ci co grali w Undertale. A ja w Undertale nie grałem, ale zakończenie było świetne. A co do rozgrywki, no to jak na Undertale przystało również zaskakuje. Może już nie tak samo jak w Undertale, ale parę zmian przybyło. Ocena Końcowa 9,0/10.

Limbo (PC) (3h) (Kontynuowana): Ciekawa gra, która z czasem przestaje być ciekawa. I tu podobnie jak w Deltarune. Początek jest rewelacyjny. Grafika, która daje niepokój. Dźwięki (bo muzyki brak) są pełne tajemniczości. Cała gra ma niepokojącą atmosferę. A logiczne dodatki dają grze swoją wartość. Pojawia się wtedy on. Najgorszy przeciwnik głównego bohatera. Polujący na niego. Wielki ogromny pająk, który daje jeszcze większy klimat. Wtedy jak nie ma już naszego największego wroga...gra traci na swojej straszności, ciężkiego klimatu i niezwykłości. Stając się typową gra logiczną z ciekawymi rozwiązaniami. A szkoda, bo gra mogła być czymś więcej. Jednak, jeszcze gry nie skończyłem i mogę moje zdanie zmienić. Ocena na tę chwilę 8,0/10.

Miłego tygodnia życzę wszystkim :)

05.08.2019 10:59
Hydraulik333
😉
1
Hydraulik333
26

@squaresofter Sam nabieram co raz to większej ochoty na Morrowinda, więc nie jesteś sam XD

28.07.2019 02:27
Hydraulik333
😃
1
odpowiedz
Hydraulik333
26

Widzę, że zabawiłeś sie ostatnio z grami xD. Najbardziej z twojej ruletki (nie licząc gier które znam) spodobały mi się Fire emblem i Umineko, które chyba w końcu będę musiał kupic. A co do The last of us, to jak dla mnie najwybitniejsza gra o ,,zombie".

Ja za to siedzę w jednym tytule. Może od poniedziałku coś zmienie.

The Legend Of Zelda: A link Between worlds (3ds) (8-16h) (kontynuowana): poprzednim razem zbytnio sie nie rozpisalem o tym tytule, więc teraz napiszę trochę więcej niż chciałem, wybaczcie. Więc tak.(poukładam teraz bo zawsze tak sie ,,rozwalam" po plusach i minusach) Na czas obecny musze pochwalić świetnego antagonistę ,,Yugę". Szczerze, Ganon dla mnie jest juz taki trochę...zmęczony. I nie czuć w nim grozy. W porównaniu do psychicznego (jak cala ta część xD) Majory, czy też właśnie ogarnięty swoimi ,,obrazami" Yugi. Kolejnym plusem jest muzyka. Muzyka w serii Zelda zawszę jest świetna. Jednak tutaj jest ona wyjątkowa. Znaczy każda Zelda ma swoją wyjątkowa muzykę, a najbardziej słychać to właśnie w botw, czy też właśnie w albw. Najlepszy jak dla mnie utwór z albw to właśnie wtedy kiedy jest walka z Yuga w zamku XD. I teraz na plus kolejny dungeony, bossy czyli ogólnie caly gameplay. Z początku lochy byly proste, a bossowie łatwi do odczytania i pokonania. Jednak od momentu gdy mamy dwa światy rozgrywka idzie do przodu. Dungeony sprawiają juz lekki problem, a bossowie nadal latwo to odgadnięcia, jednak mają w sobie swoją ,,niezwykłość". Podoba mi się tez ulepszanie ekwipunku. Np ulepszanie master sworda itp. Jednak każda gra ma swoje wady tak więc. Kamera. Czasami denerwuję fakt ze nie ma za pleców i dzięki tej kamerze utrudniają grę. Chodzi mi o fakt ze rzeczy moga normalnie stać/byc gdzieś ale musisz specjalnie iść do innego sektora. Ale aż tragiczna kamera ta nie jest i ma swoje plusy. Np. rupees na ścianach czy serca, które ukryte są za ścianą nie widzimy przez kamerę. Ciekawy model ,,ukrywania". I ostatni minus. Upierdliwe ustawienia linka. Wkurza mnie gdy np. przechodzimy na druga stronę, ale link ustawiona jest tak, że wchodzę to ,,tunelu" raz jeszcze. I czasami wrogowie mi wyskakiwali od razu za kamerą/nowym sektorem. Jednak jestem bardzo zadowolony z gry. Na ten czas daje 9.0/10

Miłego tygodnia wszystkim :)

20.07.2019 20:25
Hydraulik333
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Hydraulik333
26

Nie wiedziałem, że Final Fantasy XI było gra MMO. A co do FF XIV miałem okazję zagrać, ale tak jak sam autor (na początku) uważałem kupowanie abonamentu za glupie. Znaczy do pc jeszcze można do przeboleć ale na konsole no nie za bardzo. Płacisz za ps plus i za abonament do gry MMO.

A ja za to gram w jedną gre. Ale na innej juz konsoli.

The legend of Zelda A link between worlds (3ds) (5-10h) (kontynuowana): Z początku uważałem tą gre jako remake pierwszej części. Nadal czuć troche starych technik pierwszej części, ale bawię sie wyśmienicie na niej. Drugi świat jest...dziwny, lecz piekny xD. Moja ocena na tą chwilę 9,0/10

14.07.2019 15:47
Hydraulik333
1
odpowiedz
Hydraulik333
26

Zawsze chcialem zagrać w Kingdoms of Amalur. Słyszałem od wielu, że gra jest niesamowita, jednak nie doceniona. Nie udało mi sie jej kiedykolwiek zagrać. A co do spec ops: the line (bo widziałem że pisaliście o niej), to gra ta mnie zanudziła. Wierze wam, że so:tl jest grą rewelacyjna i zamierzam kiedys do niej wrócić.

Rozpiszę sie tylko o dwóch grach. Z tego względu, że plus mi się skończył i nie moge grać juz w borderlands 2 (zdążyłem nowa postać zrobić mechomancer chyba tak miala ta klasa), a soulcalibur 6 tworzyłem tylko postacie nowe (xD).

Killzone: Shadow Fall (ps4) (10-12h) (skończone): napiszę, że mam mieszane uczucia. Fabuła była słaba, rozdziały były różne dynamicznie (prolog byl nudny od 1 czy tam 2 do 7 bylo dobrze i od 7 do 9 bylo nudno i slabo, jednak...), Ale ostatni rozdział 10 byl według mnie świetny i zakończenie bylo nawet zaskakujące. Szkoda ze fabula i dubbing byly tak slabe. Bo mogla wyjść naprawde swietna gra. Ale źle nie jest, więc daje 8,0/10

Deltarune (ps4) (4h) (kontynuowane): nigdy nie gralem w Undertale, tylko oglądałem jak inni grają. I muszę napisać ze po deltarune mam ochotę zagrać w undertale. A co to samej gry muszę powiedzieć ze byla świetna, ale już pod koniec (czyli jakaś godzina od mojego grania) jest juz troche gorsza od całej gry. Ale jestem pozytywnie zaskoczony. 9,5/10

09.07.2019 03:09
Hydraulik333
1
Hydraulik333
26

Oo nie wiedziałem, że fire emblem jest tak drogo do zdobycia grą (bo raczej dostać dostaniesz ;). Chyba będę musiał jak najszybciej kupić fire emblem awakening, bo ostatnio cos śmiesznie cena wzbija (jednak ostatnio nie jest tak źle i również można w niezłej cenie dostać). Na to, jednak (raczej) jest jeszcze czas ;)
Życzę tobie (Ogame_Fan) jak i innym miłego ogrywania Fire emblem Three Houses ;)

07.07.2019 03:27
Hydraulik333
😉
2
odpowiedz
1 odpowiedź
Hydraulik333
26

Nigdy jakoś serii Mass Effect ukończyć nie mogę. Jedyna odsłona którą ,,w miarę" dłużej pograłem, była 2 część. Jest to trochę dziwne, ale ogółem seria mi sie bardzo podoba. Jednak nie moge jej ukończyć. Zawsze gdzieś po drodze stanę w miejscu.

Ostatnio porwała mnie jedna konsola, jednak różne od siebie gry. Jedna ulubiona gra (no tak wywnioskowałem), autora bloga, kolejna powrót w starym stylu, a ostatnia to zakończenie (w gorszym stylu) cenionej serii gier. (Kolejność losowa xD)

Sonic Mania (ps4) (1-2h) (kontynuowany): jakoś zbytnio starego sonica nie trawiłem. Jednak z dwóch powodów. Że był strasznie trudny i również mialem po niej mdłości. I sonic mania...jest tym samym starym, strasznie szybkim, Trudnym, rewelacyjny soniciem. Wziąłem sie już ostro za tą część sonica. I musze napisać, nie żałuję. Podobają mi sie te momenty w bonusach (grafika jak w grach z nintendo64). Jednak poziom trudności. To makabra xD. Pierwszy boss ok. Uda sie z łatwością go pokonac. Drugi...i koniec xD. W sonicu jest ten problem, że jest on dobry gdy jest szybki...ale jak są sekwencję wolniejsze, to ciężko nim operować. I nie biore to za błąd. A za zaletę. Jednak pozniej trochę zatrzymałem sie z soniciem, lecz postanowie za niedługo do niego wrócić. Ocena na tę chwilę 9,5/10.

Killzone: Shadow Fall (ps4) (8-12h) (kontynuowany): widzę, ze wchodzę w wyżyny inteligencji fabuły...i dubbingu polskiego. Mam ochotę zmienic jezyk konsoli. I to chyba zrobię. Raz sie im zmieniają głosy. W ogóle nie są dostosowane do sytuacji. Kiedy jest moment dramatyczny, jedna z postaci wypowiada tak cicho ,,nie" i bez żadnego przekonania jakby sie czegoś wstydziła...a nie, osoba, wstydząca się już by bardziej dramatycznie to zrobiła. Jednak jest moment dosyć spokojniejszy. To wszyscy zaczynają sie wydzierać...przemilczmy to. A co do fabuly. Nadal jej nie rozumiem. Od razu vektanie są źli? Czy ja coś przegapiłem? I te zwroty akcji...ehhh. jednak ratują je parę świetnych scen w rozgrywce (które, są dane na siłę, ,,dla super scen akcji"). W sumie, rozgrywka jedynie ratuje gre. Jest źle. Jednak jeszcze dam to 8,0/10.

Borderlands 2 (ps4) (5-10h) (kontynuowany): no cóż...słabizna. powtarzające sie bronie. Słaby gameplay, fabuła dno, grafika to żart. I to tyle koniec...nie no teraz serio (wstęp troche jak ten z Zelda BOTW xD). Nie wiedziałem, że znów, aż tak podejdzie mi ta gra. Moze to dlatego, że ze znajomym przechodzę? Nie wiem, choć sie domyślam (xD). Jednak chyba, albo tą samą postacią, albo inną, zagram od nowa, swoją fabułę. Bo musze napisać że gra ma świetny klimat, humor, różne odniesienia. A fabuła no nie pamietam zbytnio całej i również nie zagłębiałem sie, ale spróbuję raz jeszcze zagrać w to ze skupieniem. Czuję, że bede wracał do tej gry wiele razy. I może 3 by sie kupiło? To sie później zobaczy. Moja ocena na tę chwilę 9,5/10.

Do zobaczenia Samurai's i do następnego... bloga xD

Miłego weekendu jak i nadchodzącego tygodnia ;)

07.07.2019 02:23
Hydraulik333
😉
1
Hydraulik333
26

Jeśli chodzi o odpowiedź Squaresofter, to muszę juz jasno napisać ze nie przeskadza mi grafika, czy również, że gra ma juz 22 lata. Szczerze mówiąc podoba mi sie to. Wiem, należę do dziwnych ludzi (chyba). W większości tytułów starych, bawię się o wiele lepiej niż na nowych. Tu wymienię Metal Gear Solid, The legacy of Kain: soul reaver, The legend of zelda z 1986/1987roku, czy też nie dawno ukończone przez mnie Return to castle Wolfenstein operation Resurrection (wiem ten jest z 2004 roku jednak i tak juz przez wielu jest uważana za gre ,,starszą"). Faktycznie moją przygodę z grami na konsole psx, czy też starszymi zacząłem nie dawno ( 3,4 lata temu chyba), lecz jak już wyżej napisałem, bawie się o wiele lepiej niż na niektórych produkcjach nowych. Tak, są ,,nowe" gry tak samo wyśmienite jak stare (dla mnie) np. Re7, rdr2 czy TLOZBOTW. Więc ( po długim wstępie), tu nie boje się że gra nie przypadnie mi do gustu. Jednak faktycznie rozważam czy już nie lepiej poczekać, czy też przeżyć powrót lat 90 na nowo. A jeśli chodzi z tym moim ,,przejściem każdego finala"...no to troche poleciałem. Wybaczcie. Gdy, zacząłem pisanie mojego komentarza, naprawdę myślałem o ukończeniu ,,każdego finala". Jednak, jak zobaczyłem wasze komentarze, i zacząłem tak sie zastanawiać nad tym co napisal Squaresofter...no to troche poleciałem, aż za daleko. Wiec zmodyfikuje moje marzeniem na ,,Ukończenie, każdego dobrego Finala którego będę mógł zagrać". Ale dziękuję też tajemniczej osobie, która broniła moje wcześniejsze marzenie ;)

01.07.2019 17:59
Hydraulik333
1
odpowiedz
5 odpowiedzi
Hydraulik333
26

Jak widzę, słyszę jak ludzie zachwalają Final Fantasy VII, to zaczyna robić się mi smutno. Smutno mi, jednak z powodu tego, że Nigdy nie udało mi się ukończyć tego tytułu. Kiedyś zbytnio nie lubiłem gier turowych. Odmieniła mi to 3 część Final Fantasy. Teraz mam ochotę ukończyć każdą odsłonę (jeśli zdołam) z serii Final Fantasy. Zastanawiam się czy nie kupić porta FF7 na ps4, czy już poczekać na FF7 remake.

W tym tygodniu pochłonęła mnie jedna gra, jednak postaram sie napisac o innych tytułach, które udało mi sie w ostatnim czasie ograć:

Odin Sphere (ps2) (3h) (wstrzymane): gra się rozkreca, ale jakoś nie mogę się w nią wkręcić. Na razie daje spokój. Powrócę jak ukończę tytuł na ps4. Na razie ocena 8,5/10.

The Legend Of Zelda: A link Between worlds (3DS) (3-4h) (kontynuowane): Nie wiem czy to napisałem, ale uważałem na początku ze gra jest trudna, jednak ma krótkie i proste dungeony. I teraz uznaje, że gra jest prosta i dungeony faktycznie nadal nie są jakieś wymagające, a bossowie to płotki do przeskoczenia. Gra...jednak ma tyle w sobie uroku, że sprawia wiele radości grając w nią. Piękny tytuł, który kazdy zagrac powinien. Ocena na tę chwilę 8,5/10.

Killzone: Shadow Fall (ps4) (6-10h) (kontynuowane): jedyną częścią killzone jaką zagrałem była wydana na psp część o nazwie Killzone:liberation. KZ:L jest to wybitna gra, którą każdy posiadaczy psp powinien zagrać. I chwyciłem za ostatnią (na tę chwilę) odsłonę serii killzone. I muszę przyznać... myślałem ze będzie to gorsza gra. Fabuła faktycznie nie powala, jest narzucona tak grubymi błędami, że aż w oczy kłuje. Dubbing Polski to jakiś koszmar. Wstyd mi grając ją bez słuchawek, bo wtedy jedynie ja będę to słyszał, a nie domownicy (xD). Jednak grafika i uczucie strzelania z danej broni jest zrobione świetnie. Jedyne co mnie w gameplayu denerwuje to fakt, że tylko możemy jedna bron zmienić, a jedna jest na stałe. Muzyka nawet daje klimat. Jednak kupilem, tą grę bardzo bardzo tanio i rozumiem, że gdybym kupiłbym ją za cenę premierową to bym mocno żałował. Moja ocena 8,5/10 (znowu)

Miłego tygodnia życzę wam wszystkim ;)

post wyedytowany przez Hydraulik333 2019-07-01 17:59:40
24.06.2019 21:01
Hydraulik333
1
odpowiedz
Hydraulik333
26

Tak jak Naughty Dog kocham, tak ich serii ,,Jak" niezbyt. Znaczy sie nawet nie miałem okazji zagrać w 2 pierwsze odsłony. Jednak 3 dawno temu zakupiłem i...no nie podobała mi sie. Jednak mam chęć wrócenia do serii (tak samo jak z ratchet and clank). A z tego powodu, że również miałem okazję zagrac w świetne daxter (psp) i Jak and daxter the lost frontier chcę dać szansę. (Wiem obie gry nie są robione przez Naughty Dog, jednak jeśli spędziłem miły czas z tymi produkcjami do myślę, że z serią ,,Jak" od ND, również spędzę Wiele nie zapomnianych godzin)

Więc tak, w poprzednim ,,W co gracie w weekend?" Zapytałem sie autora oraz czytelników tego bloga, o polecenie waszych ulubionych jrpg. I pomógł mi sam autor jak i czytelnik za co bardzo dziękuję :)

Więc w poprzednim tygodniu zagrałem:

Assassin's Creed IV Black Flag (ps4) (44h) (skończone): Mam mieszane uczucia co do tej gry. Miała ona naprawdę wiele ciekawych schematów, jak np. pływanie naszym własnym statkiem po oceanie. Miała, również wiele błędów jak: bugi, fabuła (nowoczesna) (po trochu w 18 wieku również) i sam system walki. Z System walki to raczej błąd starości. Kiedyś robił wrażenie,ale teraz jest sztuczny i momentami nie sprawiedliwy. Lepsze wrażenie sama gra na pewno robila w 2014, ale w 2019 średnio bym napisał. Moja ocena końcowa 7,5/10.

Return to castle Wolfenstein operation Resurrection (ps2) (10h jednak) (skończone): Perełki zabić nie można. Gra pod koniec ukazuje swój uroku. Czułem sie jakbym wrocil do 2003 roku. Moge się przyczepić do bossa, był zbyt słaby, jednak nie odebrało mi radości z gry (zdziwienie). Moja ocena końcowa 9.0/10.

The legend of zelda: A link between worlds (3DS) (1-2h) (kontynuowane): grając w tą część Zeldy czuje się jakby był to remake pierwszej odsłony części. I muszę napisać, że dla mnie jest to na wielki plus. Podoba mi sie ta ,,urywająca" kamera i nowa moc linka. Jednak nie czuję tu zbyt wielkiego zachwytu. Moja ocena na tę chwile 8,5/10.

Odin sphere (ps2) (2h) (kontynuowane): I jest jrpg, który polecał (a raczej widniał na liście autora) sam autor ,,W co gracie w weekend?". I musze napisać, że mam mieszane uczucia co do tej gry (znów). Gameplay, muzyka, grafika są REWELACYJNE. Coś takiego świeżego, nowego, ma strasznie dobrze zrealizowane pomysły. Ale te plusy zakrywa dwa błędy. Postacie i fabula. Z postaciami raczej chodzi mi o pierwszą grywalną postać. Nie czuje jej zbytnio. Jest głupia i ma ciężkie ataki na dodatek. A fabuła jest jak na ten moment zwykła. Ale czuje, że może sie rozwinąć. Na ten moment moja ocena to 8,0/10

Miłego tygodnia :)

P.s. dziękuję SpecShadow i Squaresofter za pomoc w jrpg.

post wyedytowany przez Hydraulik333 2019-06-24 21:03:07
16.06.2019 20:32
Hydraulik333
👍
1
Hydraulik333
26

Ten wpis na ppe (autorstwa squaresoftera)
Przypomniał mi o grze, którą nawet posiadam. A jest to odin sphere. A z listy zaciekawiły mnie Xenoblade i Final Fantasy X (którego poszukuje)

16.06.2019 20:04
Hydraulik333
1
Hydraulik333
26

Dzięki wam obu! (Właśnie poluje na eternal ring od From)

16.06.2019 17:27
Hydraulik333
1
odpowiedz
4 odpowiedzi
Hydraulik333
26

Widzę, że nowy Visual Novel odpalony i to z pięknymi rysunkami (?) (Nie wiem jak to nazwać, czy grafika, czy jakos inaczej, ale chyba raczej każdy wie o co mi chodzi).

Natomiast ja znów latam po konsolach jak szalony i mam takie pytanko to wszystkich tych, co to czytają, ale to na końcu mego komentarza. Wpierw napiszę o grach, które zajęły mi te 5 dni jak i weekend:

Donkey kong country Tropical Freeze (WiiU) (15-20h) (skończone): jedna z Gier, które zajęły mi najwięcej czasu w tym tygodniu. Gra bez błędów nie była, a także z początku nie za bardzo nie dopasowała sie do mnie. Jednak z dalszym rozwojem gry mozna dostrzec jej potencjał. Gra w sam raz dla osob poszukujących arcadowe gry. Tak, Donkey Kong jest Arcadowa grą w nowszej grafice. Moja ocena końcowa 9.0/10.

Bayonetta (WiiU) (20h) (skończona): Jak juz jestem przy WiiU. Gra o seksownej wiedźmie niszcząca aniołów wokół siebie. Również gra, ktorej nie brakuję błędów ale nadrabia fun-em. I musze przyznać, że grafika byla nawet ładna. Teraz tylko pozostaję mi 2, ale wpierw dokończę gry na pozostałe konsole. Moja ocena końcowa 9.0/10.

Assassin's Creed 4 black flag (ps4) (40h) (kontynuowana): Tą grę można tylko w jeden sposób opisać: Zzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz. Był moment gdzie faktycznie gra sie rozkręciła, lecz się skończył. Znowu dziwna fabula powróciła, dziwne schematy monotonność. Mialem zamiar sie juz poddać, ale 10/13 sekwencji to chyba wytrzymam. Ocena na tę chwilę 7.0/10.

Return to castle Wolfenstein: Operation Resurrection (ps2) (15h) (kontynuowana): jest to hardcorowa gra. Pamiętam jak wcześniej grałem na pc i była to jedna z moich ulubionych gier. Gra sie nie zestarzała zbytnio. Ale nie czuję tego co kiedyś. Jednak za świetny gameplay wystawiam na razie 8.5/10

Grałem również w Zelde: A link Between worlds, ale tylko odpaliłem i chyba 1h zagrałem wiec nic nie napisze xD

P.s. Teraz pytanie do was. Widzę, ze jest tutaj dużo milosnikow Jprg. Więc mam prośbę, czy byście napisali wasze najlepsze gry z gatunku Jprg? Bo mam ochote zagrac w jakiegoś Jrpg, ale zbytnio nie wiem jakiego (ale masło maślane xD). I myślę, że wy mi najlepiej pomożecie :)

10.06.2019 00:21
Hydraulik333
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Hydraulik333
26

Metal Gear Solid jest dla mnie najlepszą częścią oraz jedną z lepszych gier na ps1. Można powiedzieć, że gra przebiła swoje czasy, a pamiętnego bossa psycho mantisa uważam za jednego z najlepiej zrobionych bossów.

Za to teraz próbuje nie szaleć z tytułami. Chce już na spokojnie wziąć się za DK oraz AC. I tutaj będę o nich najwięcej się rozpisywał.

Donkey Kong Country Tropical Freeze (Wiiu) (10h) (kontynuowane): Wiem, napisalem w poprzednim blogu, że daje sobie spokój. Jednak nie chciałem, aby mój biedny WiiU nie poczuł się urażony, więc postanowiłem jeszcze dać jedną szansę. I tak się stało. Za bardzo porównywałem tą grę do Rayman Legends. Pomyślałem, że tu tkwi problem. Tak więc zrobiłem. Przestałem porównywać tą gre do Rayman Legends. I od razu gra zrobiła sie lepsza. DKCTF nie jest RL. Jeśli ktoś szuka czegoś podobnego, to może zagrać. Trzeba jednak pamiętać, że to nie RL. To jest Dark Souls 4. A teraz serio. Gra jest trudniejsza od RL. Może ma prostą mechanikę (chodzi mi o sterowanie), jednak w tej grze trzeba mieć zręczność ultra świetna. Jestem już na ostatniej wyspie i wiem co napisałem. Więc czuje, że gdy skończę zabraknie mi tej gry. Moja ocena na teraz to 8,5

Assassin's Creed 4 Black Flag (ps4) (30h) (kontynuowane): czym dalej grałem tym gra wydawała sie gorsza. Straszne dziury w fabule. I nadal jest. Jednak gra robi sie ciekawsza. Nie jest juz takim ,,symulatorkiem pirata", a juz pełnoprawną grą. Nadal nie rozumiem tych sekwencji poza Animusem, ale mam nadzieję, że wyjaśnią. Moja ocena 8,5.

Ps. Dziękuję za tego bloga o MGS, przypomniało mi sie jaka to była piękna gra.

Ps.2. Wiem, że ciężkie jest napisanie tych blogów i wiem, że też poświęcasz swój czas. Jednak, chcę cię zapytać czy jakoś w najbliższym czasie pojawi się Anime Corner, czy może czekasz na zakończenie tego sezonu wiosennego?

Miłego tygodnia :)

post wyedytowany przez Hydraulik333 2019-06-10 00:22:11
02.06.2019 23:45
Hydraulik333
2
odpowiedz
Hydraulik333
26

Fallout 4 jest dla mnie grą na raz. Nie czuje serca włożonego w to. Główna fabuła tak jakby urwana, a również misje poboczne jakoś nie zachęcają na dłużej. Gra w porównaniu do Zeldy botw czy też do poprzedniczki, czyli Fallout 3 jest słaba. Jednak jak pisze gra na raz nie jest zła i ma nawet ciekawe schematy. Dla mnie 8.0

I teraz Halo: Reach. Ah kocham tą grę. Dla mnie tylko troszeczkę gorsza od 3 ale potrafi bawić tak samo jak właśnie wymieniona 3 część od bungie.

Ostatnio jakos nie skakałem za wiele po grach:

Donkey Kong Country Tropical Freeze (wiiu) (7h) ( kontynuowane): już wcześniej napisałem, że gra jest gorsza od raymana i nadal moja opinia sie nie zmienia. Ostatnio włączam góra po 2 misje i daje spokoju. 7.0

Warframe (ps4) (ojj chyba gdzies 300-1000h) (kontynuowane):Tak, wróciłem do tej f2p gierki z powodu tęsknoty. 8.0

Assassin's Creed 4 Black Flag (ps4) (20h)(kontynuowane): Tak jak obiecałem, teraz więcej napisze na dzisiejszym blogu o piracie, który jest na jakis czas assassinem, potem znów piratem. Jest pewna rzecz, dla ktorej kupiłem tą grę. Pływanie po wielkim oceanie pirackimi statkiem. Juz omijając bugi, typowy assassin's Creed-owe schematy czy fabułę. Gra jest pięknym symulatorem pirata. Wiem ze ,,porty" to takie wieże typowe dla AC jednak nigdy mi one nie przeszkadzały, ba nawet sie cieszyłem jak, w niektórych grach sie pojawiały. Dla samego symulatora pirata daje 8,0 bo gra bez tego ,,dodatku" takie 6,5.

Miłego tygodnia

post wyedytowany przez Hydraulik333 2019-06-02 23:47:35
26.05.2019 00:34
Hydraulik333
2
odpowiedz
1 odpowiedź
Hydraulik333
26

Gratuluję, że napisałeś aż 300 blogów ,,W co gracie w weekend?" Dla nas :)

Jestem chyba jednym z niewielu graczy, którym Fallout New Vegas się nie podobał. Jak grałem, ciągle spotykały mnie błędy, które powodowały u mnie szaleństwo np. nieśmiertelni wrogie (a raczej wrogowie którzy wpadli w podłogę i dalej żądają mi obrażenie, a ja moge tylko stać jak kółek albo uciec i nie ukończyć misji głównej).

Dość dawno pisałem ostatni komentarz do ,,WCGWW?", ponieważ nie miałem zbytnio czasu, więc połącze poprzednie gry, które udało mi się ograć w tamtych weekendach.

Donkey Kong Country Tropical Freeze (WiiU) (6h): Gra która przez niektórych jest porównywana do produkcji Ubisoft Rayman Legends. I w większości przypadkach uważają ja za lepsza grę. Ja jednak jestem innego zdania. Faktycznie gra w porównaniu do Rayman ma lepiej zaprojektowane poziomy. Bossowie, również są świetnie zaprojektowani. Jednakże na Rayman Legends bawiłem się o wiele lepiej. Nie wiem od czego to zależy. Może od tego, że Raymana grałem zawsze z kimś, a Donkey Kong Country Tropical Freeze sam? Jednak na ten moment wracam do ps4. Później spróbuję się w nią bardziej wciągnąć. Na tą chwilę dałbym 7,0/10

Monster Hunter World (ps4) (42h): cieszę się, że w końcu capcom wrocil do swoich złotych czasów. Tak pięknie zaprojektowanego świata z grindem jeszcze jak na czas obecny nie widziałem (ok oprocz najnowszej Zeldy jak można nazwać ze był tam grind). Gra mnie wciągnęła na wiele godzin i chce jeszcze wiecej przegrać pięknych chwil. Obecnie daje chwilową przerwe i zagrać, gdy będę miał więcej czasu. Daje na razie ocene 9,5/10

Soul Calibur 6 (ps4) (20h): ostatnio szukałem dobrej gry ,,bijatyki". I udalo mi sie wyrwać ją w promocji. Choć większość gry spędziłem w edytorze, to walki są tu zrobione perfekcyjnie. Szkoda ze gra ucierpiała na fabule i grafice, jednak to zbyt bardzo nie przeszkadza. Ocena obecnie 8,5/10

Dauntless (ps4) (2h bólu i cierpienia): Nie chcialem pisać o tej grze. Ale pomyślałem jednak, że dla niektórych może być to dobry powód aby tej gry w żadnym razie nie tykać. Nie podoba mi sie połączenie MHW+Fortnite, jednak nie będę na to narzekał bo wiadomo, że jest to raczej motyw ,,jak kto lubi". Najpierw na pierwszy ogień pójdzie...grafika. nie chodzi mi o to, że jest w stylu fortnite tylko jest brzydka. Po prostu tekstury są tak słabe, że zacząłem płakać kiedy w nią grałem. Teraz kamera. A raczej spadki płynności. Nie dość, że kamera jest jakoś dziwnie zrobiona, to kiedy zaczniemy obracać kamerą można zauważyć mocne spadki klatek. I teraz największy problem tej gry gameplay+skopiowanie mhw. Gra jest nudna, potwory są gąbkami, i wiele rzeczy są zabrane z mhw. Więcej nie chce o tym pisać. Moja ocena 0,5

Assassin's Creed 4 Black Flag (ps4) (4h): zawsze chcialem grac w 4 odsłonę AC jednak nie mogłem jakoś się przymusić do kupna. Jednak po obejrzeniu serialu ,,Piraci" zachciało mi się dobrej gry pirackiej. I o to jest AC4BF. Na razie mogę pochwalić grafikę i...statki. świetnie są zrobione. Jednak teraz zakończe pisanie o niej i w następnym ,,W co gracie W Weekend?", Więcej napisze o odczuciach moich z tą grą.

Miłego weekendu.

06.05.2019 12:17
Hydraulik333
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Hydraulik333
26

Ahhh...W końcu jest ,,W co gracie w weekend?" I to jeszcze podwójny ;)

Też chciałbym pojechać na pyrkon jednak jak co roku nie udaje mi sie :( Może za rok się uda...

Tak poza tym to pamietam, że w serii Halo nie było autoregeneracji zdrowia, tylko tarczy. Jednak jesli w Halo 3 było, to zwracam honor (chyba, że coś pomyliłem to przepraszam) ;)

W poprzednich tygodniach grałem w:

The Legend of Zelda Breath of the Wild (WiiU) (50-100h) (skończona): Ah jaka ta gra była piękna. Wpierw muszę pochwalić ludzi którzy robili tą grę. Czuć włożone w to serce. Gra dla mnie wyznaczyła coś nowego w świecie gracza. Wszystkiego trzeba było się nauczyć. Świat był narzucany różnymi rzeczami, dzięki czemu nie nudziłem się, nawet przez sekundę. Shrine nawet jak, niektóre były podobne na swój sposób, miały swoja unikalność. Musze również pochwalić system zniszczenia broni, tarczy oraz łuku. Gdyby nie on gra byłaby o wiele łatwiejsza. Dzieki niemu w paru momentach wpadałem w nieźle bagno ( co dla mnie jest na plus ponieważ musiałem zacząć bardziej myśleć). Również moce które otrzymujemy strasznie zmieniają rozgrywkę (i w niektórych momentach ułatwiało rozgrywkę co również jest na plus). Wszystko tu w nowej Zeldzie jest dopracowane. Jednak do jednego musze się przyczepić. Do ostatniego bossa gry. Był on strasznie słaby (jednak sam wygląd jego był świetny). Jeszcze jak 1 etap bossa był w miarę, to drugi to jakiś żart (jednak niby parę osób miało z nim problemy). Bez problemu pokonałem obie fazy za pierwszym razem. I gdyby nie słaby boss dałbym tej grze 10/10, jednak mnie zawiódł, więc daje 9,5/10 (to wszystko wina Dark Souls, bo teraz w każdej grze patrzę czy ostatni boss jest wymagający czy nie xD). Jednak uznaje tą część za najlepszą Zelde jaką kiedykolwiek grałem (Jeszcze może się to zmienić ;) ) (moja ocena 9,5/10)

Donkey Kong Country Tropical Freeze (WiiU) (3-4h) (aktualnie grana): ciężko mi cokolwiek o niej napisać. Jest to taki typ gry, że trzeba przejść cała, ponieważ dużo może się zmienić. Muszę pochwalić poziomy. Nie ma takich samych, są różne. Raz jeździmy na wagonie, raz wspinamy sie po różnych linach sznurach itd. Jednak na razie nie ma czegoś takiego co by mnie poruszyło. Jak napisałem grę trzeba skończyć, żeby w pełni ją doświadczyć (brak oceny).

Monster Hunter World (ps4) (20-30h) (aktualnie grany): Gdyby tak wyglądał Generation. Wiem, że poprzednie odsłony serii MH nie są dla każdego (większość tak mówi co trochę prawdy w tym jest, ale....), ale porównać MHG do MHW to jak porównać gre np. Haze i Halo. Wiadomo która lepsza. Dalej czuć Monster hunter, ale w lepszym nowym stylu. Ci którzy wykonywali te przeróżne potwory powinni dostać Nobla. Tak świetnie wykonani przeciwnicy jeszcze nigdzie nie spotkałem. Ostatnio musze przyznać, że u mnie królują gry japońskie. Czas chyba zastanowić sie za kupnem Pierwszych części Kingdom Hearts (albo kolejnej Zeldy). (Brak oceny)

06.05.2019 01:41
Hydraulik333
Hydraulik333
26

Właśnie od dłuższego czasu chce kupic The Legend of Zelda: Skyward Sword, jednak ciągle zmieniam plany z kupnem... Cieszę sie, że to ogrywasz ;)

21.04.2019 03:23
Hydraulik333
2
odpowiedz
Hydraulik333
26

XIII pamietam, jednak bardzo słabo. Gra wyrwała na mnie piorujące wrażenie. Grę ogrywałem na PC, jednakże wielokrotnie myślałem o zakupie wersji na ps2. Czas mijał i mijał. Później postanowiłem, że jak gdzieś bedzie dostępna, to zakupie bez zastanowienia. Jednak czekanie się opłaciło. Mam nadzieję, że Remake XIII będzie rewalcyjnie zrobiony i obudzi drugie życie dla tej gry.

W tym tygodniu nareszcie otrzymałem swoje perełki na konsole wiiU. A są to: Donkey Kong Country Tropical Freeze, Bayonetta 1 i 2 oraz The Legend Of Zelda: Breath Of The Wild. Opisze, więc (jeszcze o 3 grach na ps4) (jednak bez Bayonetty bo to chciałem zostawić na koniec, gdy juz przejdę DK i Zelde) gry, które zagościły na mej półce gracza i mogłem ograć w ten weekend:

Bulletstorm Full Clip Edition (Ps4) (poziom trudnym) (okolo 13h) (skończona) : Przez Autora ,,W co gracie w weekend?" , Który wielokrotnie opisywał podstawową wersję Bulletstorma naszła mnie ochota na ogranie jej odświeżonej wersji. I muszę napisać, że gra już nie ma takiego kopa jak kiedyś. Coś zostało wymazane przez takie produkcje jak nowy Wolfensteina czy Doom 2016. Chodzi mi tu o swoją ,,oryginalność". Gra nie jest już, aż taka odmienną produkcją. Na ratunek idzie jednak pokręcony humor twórców. Jest tam dużo przekleństw, jednak jest to zrobione teoxhe w inny sposób. Nie wiem mnie bawiły docinki Greya i Generała Sarrano. Gra również dalej zachowała swoj unikalny gameplay. Podoba mi sie sklep z bronią (który również pojawiał sie w np serii Battlefield), oraz liczone punkty. Urozmaica to rozgrywkę, ponieważ człowiek chce jak najwięcej zdobyc punktów. Jak napisalem, gra nawet, gdy już nie unikalna, dalej ma swoje pare groszy do dodania. Słyszałem nawet, że może Bulletstorm 2 powstać, gdy Remaster sprzeda sie dobrze...jednak chyba tego się nigdy nie dowiemy. (Moja ocena 8.5)

[Prototype] (xbox360 i ps4) (poziom Normalny) (Xbox: 15h okolo ps: 4h) (porzucona): Ehhhhh....Nie przepadam za tą grą...Ale moze wpierw o samej wersji na ps4 (Za bardzo nie pamiętam Wersji na xboxa360 wiec będę się bardziej sugerował wersja na ps4) Po pierwsze. Kto pomyślał, aby zrobic port gry z 2009 roku z xboxa360/ps3 na xboxa one/ps4. Gra no graficznie nie wyglada tak zle ale boli strasznie to,ze potraktowali gracze od tak jak zwykłe roboty od kupowania ich ,,dzieł". Po drugie. Do tego koszmarne dialogi, które nie wnoszą nic lub są tak okropne, że lepiej o nich zapomnieć. A jak już mówimy o dialogach to... Wykonanie jakiś tam cut-scenki jest normalnie żenujące. Może, az tak źle w 2009 roku nie wyglądaly, ale teraz no nie za dobrze to wyglada. Postacie są tragiczne. Alex niby zły niby dobry. Rozumiem moze byc postacią dynamiczna ale zrobić cos takiego? Daje przykład:
Alex gdy odkrywa swoje moce na początku gry, a prywatne wojsko próbuje go zlikwidować. Jaka jest reakcja Bohatera na lecące helikoptery wroga? Bierze pierwsze lepsze auto rzuca, po chwili żałuję ze to zrobił, jednak biega dalej, aby powiedzieć zdanie ,, to teraz sie zabawimy" (albo coś w podobnym sensie). Jednak to co musze przyznac w tym ,,dziele" to ciekawy pomysl wirusa i nawet dobrze skontruowane miasto. Ulepszanie wirusa i jego różne moce sa naprawde ciekawe tu na plus. I miasto przypomina mi troche grę Spider-man 3 do której mam jakiś sentymet do niej, więc dla mnie na plus. O fabule nie pisze bo nawet nie chce, bo nie wiem czy jest zla czy dobra. Jeszcze na ścięcie powinny isc projektowanie misji. Budynki w środku wyglądały tak samo tylko dodali w jednym drzwi i przenieśli zbiornik. Nie wiem gra nie przypadła mi. Myślałem, że wersja na ps4 jakoś mnie przekona, ale jednak jest odwrotnie (Moja ocena 3.0)

[Prototype2] (Ps4) (2h) (poziom Normalny): I jest, młodszy brat. Jest on o wiele lepszy od pierwszej odsłony. Wszystkie bledy jakie 1 miał to naprawili.... kosztem mocy. Nie wiem za wiele bo jeszcze za daleko nie jestem, ale prawdopodobnie maja byc gorsze niz w jedynce. A to sie zobaczy.(Brak oceny)

Donkey Kong Country Tropical Freeze (WiiU) (1h) (wstrzymana): odpaliłem grę, aby ją sprawdzić. I czuje, że będzie świetna. Gra bardzo przypomina mi nowe Raymany, a szczególnie część zatytułowaną jako Legends. Jednak gra już z początku wydaje się trudna, a z pewnością później sie rozkręci. (Mapa wyboru misji strasznie przypomina mu ta z Crasha 1) Jednak grę zatrzymuje dla Zeldy, o której zaraz napisze :) (brak oceny)

The Legend of Zelda: Breath Of The Wild (WiiU) (10h) Napisze krótko. Żałuję, że kupiłem tego crapa. Taka zła gra, że może walczyć o miano najwiekszego crapa z taki tytułami jak Ja jestem czy Limbo Of The Lost..... Już piszecie Hejty? A teraz na serio OMG (że tak sie w młodzieżowym slangu wyrażę). Z początku myślałem, że nie będzie lepsza od ogrywanych przez mnie Zeldy, a może nawet gorsza. I grałem w ten prolog (pozwólcie ze początkową mapę nazwę prologiem albo samouczkiem) i grałem. Ale grę odmieniły Zeldowe Avengersy (Czyli 5 Czempionów), czyli przypomnienie jak link sie znalazł w takim chaosie w jakim jest i wyprawa poza mury. Ah czuje tą dzikość. Ta ciekawość wszystkim. Na razie jestem strasznie zadowolony z tej gry. Pare osób narzeka na grafika. dla mnie jest boska. Niech tylko człowiek spojrzy w szczegóły. Muzyka to coś pięknego. Dźwięki ptaków, dają jeszcze większą dzikość tej grze. Eksplorowanie jest tak piękne, ale gra jest strasznie ciężka. Umieram więcej, niż w Dark Souls (xD) Nie wiem dlaczego, ta gra obudziła we mnie tyle emocji przez te około 10h (brak oceny)

Miłych świąt wszystkim :)

Ps. Tak trochę pisałem to późno, więc dużo błędów dlatego już przepraszam za nie.

post wyedytowany przez Hydraulik333 2019-04-21 03:25:05
14.04.2019 20:54
Hydraulik333
2
odpowiedz
2 odpowiedzi
Hydraulik333
26

Ah....Bulletstorm...Pamiętam moją jedną z najlepszych gier. Jednak ciągle smuci mi jej ,,sukces". Gra nie była aż tak doceniona, jak ,,super produkcje" Activision i EA, a zasługiwała (i to bardzo). Jednak muszę napisac, że z początku też nie byłem przekonany do tej gry. Kupiłem, zagrałem i odłożyłem. Wtedy byłem na tyle glupi, aby wrócić do coda, Battlefield itp. Później była kiedyś gdzieś tam wzmianka o Bulletstorm i pomyślałem, może jednak nie jest, aż taka zła. Zagrałem, podobała mi sie jednak nie na tyle aby jej nie odłożyć. Jednak przyszedł czas, aby postanowić sobie dokończyć ją. I wtedy jak, zagrałem tak ukończyłem do końca. Gra wydaje mi sie na tamte czasy za ,, mądra". Tak gra o kopaniu,rzucaniu, sterowaniu nabojami, robienie rozwałki byla za ,, mądra". Gra przypomina mi Wolfensteina 3D, Doom, Duke nukem 3D, co w tych grach na swój sposób trzeba było myśleć. W każdym call of duty wystarczy postrzelać, schować się za osłona, chwilkę poczekać i lecieć dalej z temat. JEDNAK, jeśli jesteśmy narzucanie masa wrogów, nie bedzie czasu na ,, chowanie sie za osłoną". Bulletstorm również ma inną fabułę oraz klimat od tamtejszych produkcji. Bulletstorm przypominał mi filmy lat 90,80. Rambo,Terminator,Predator, matrix. I jakby Pomieszać te wszystkie filmy i dac czarny, dziwny, chory humor. Ograłem Tą piękna produkcje, jednak z czasem zaczęło mi jej brakować. Wiedząc później o Remasterze Bulletstorma byłem ,, Wniebowzięty". Miałem zamiar kupić, ale opinie osób zbrzydły mi ,,Remaster" (nie grę) i sobie odpuścilem. Jednak cud sie zdarzył. Gra wylądowała na plusa. Z pewnością zagram po ograniu moich oczekiwanych gier ;)

Ahh te tygodnie od skończonej zeldy i coda MW Remaster były bolesne. Można powiedzieć, że zaniedbałem swoje growe życie. Jednak dla ,,tych gier", które będą (mam nadzieję) od tego tygodnia warto było poświęcić te tygodnie.

Jednak dali na ps plusa Grę:

Conan exiles- Miałem w planach kupić tylko dlatego, że miała nazwę Conan (co przypominały mi o 2 produkcjach filmowych z Arnoldem Schwarzeneggerem). Jednak gra nie jest tak świetn, jak filmy. Wracając do samej gry. Jest to lepsza kopia Arka. Nie żartuje. Ark wydaje mi się takim źle wykonanym prototypem. Conan Exiles jest jednak dobrze i przemyślany i zrobiony. tak gra ma denerwujące błędy, jednak muzyka (z filmu Conan i nie tylko) klimacik i dzikie pomysły twórców dają coś tej grze, coś co wiele lat temu czuli fani Minecrafta.

I to tyle na razie. Rozpisze sie więcej, gdy przybędą oczekiwane przez mnie Legendarne gry ;)
Miłego tygodnia wszystkim tym co czytają i nie czytają bloga ;)

01.04.2019 18:57
Hydraulik333
Hydraulik333
26

Właśnie w Soulsach najbardziej lubię uczyć się zachowań wrogów. Jednak na razie poczekam z zakupem bo mam inną ,,perełkę" w planach do kupienia ;)

30.03.2019 14:01
Hydraulik333
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
Hydraulik333
26

Pamiętam Tenchu, ograłem jedna z części na ps2. Jednak poziom trudności był tam tak wysoki, że dałem sobie spokój. Czasami wracam, z nadzieją ze zrozumieniem tą grę. (można powiedzieć, że robie postępy, lecz ciagle pierwsza misja xD). Dałbym rade, gdyby nie to toporne sterowanie. Dlatego Sekiro mnie interesuje...jest jednak jedno ale. A jest to Parowanie. W każdym soulsie było to toporne ciężkie (jak dla mnie), a tu jak słyszałem jest to wymagane. To jest to co mnie odpycha. Szkoda, że nie ma jakiegoś demka jak z Nioh, żebym mógł ją sprawdzić.

Jakoś tak nie wiedziałem w co grać. I tak skakałem pomiedzy grami. Mgs5, JC3, jednak nie będę ich opisywał z tego względu, że zbyt wiele bym musiał o każdej z nich napisać, aby trochę odzwierciedlić moje odczucia z daną grą. Dlatego wybrałem:

2064 Read Only Memories: juz wiem o co chodziło autorowi bloga ,,w co gracie w weekend", gdy mówił ze visual novel powinny miec dubbing. Bo dubbing jest tu rzeczą Rewelacyjna. Każde wypowiedziane słowa bohaterów, buduje klimat danego momentu. Nie wiem czy tą gre można nazwać visual novelem, ani point and clickiem. Raczej jest to nowy gatunek. Ale po koleji. Gra może nie ma jakieś świetnej fabuły. Mamy współczesny świat, nasz główny bohater nie jest jakis niezwykły. Jest on po prostu zwykłym człowiekiem wykonujący swą codzienną pracę. Jednak jego dawne znajomości z wielkim twórcą robotów, doprowadzi do ,,cyberpunkowej przygody". Gra graficznie nie powala jednak puszcza oko lat 80/90. Jednak arcydziełem są tu postacie, humor, muzyka i oczywiście dubbing. Wszystkie te 4 cechy budują świetny świat cyberpunkowy.

I to wszystko.
Miłego growego weekend :)

25.03.2019 00:42
Hydraulik333
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Hydraulik333
26

Widzę, że Umineko to (chyba) jedna z twoich ulubionych gier (Czas na mnie, aby zobaczyć wersje mangową Umineko). Jeśli o serię Yakuze chodzi, to zawsze chciałem zagrać, gdyż kręciła mnie tematyka. (i raz dodali na ps plusa więc się za to pewnego dnia zabiorę). Hatsune Miku.....ojjjjj pamiętam, grałem tylko w dema chyba 2 na ps4 i jedna na 3ds (która wydaje mi się najlepsza). Kiedyś może rozważę zakup wersji 3dsowej, jednak czas pokaże. Pamiętam, że jakiś NFS shift był na psp, ale duzo w niego nie zagrałem (jak w kazda czesc NFS). Zamierzam jakoś za niedługo wrócić do Borderlands więc będę w temacie xD.

Po skończonym Call of Duty Modern Warfare Remastered (strasznie polecam!! Kawał świetnej roboty przy Remasterze) oraz przypomnieniu jaka ta seria kiedys była piękna ( oprocz starego jak dla mnie trybu multi) wróciłem do:

Xcom2- pisalem juz wiele razy i nie gralem nawet za duzo w nią (chyba z 2 godziny i potem wylaczylem), więc nie będę sie rozpisywał znowu o niej. przechodze, więc do kolejnej gry, którą jest:

Monster Hunter Generation- wkręciłem sie w ta gre (troche) jednak pozniej zatrzymałem ( tam kiedys do niej wrócę).

I...dotarła gra na wiiU, która byla dodawana razem z konsola...Gra, która dla niektórych znana, a dla niektórych nie...Gra, która jak dla mnie bardzo nie doceniona...Gra, która ma pomysłowy tytuł (xD)... Gra, która dostała porta na pc ps4 i xbox one z usunięta jedna literka z przodu... A jest to.................

ZombiU- I faktycznie gra jak dla mnie baaaaaardzo nie doceniona. Tą gre zagrałem najpierw na ps4. Podobała mi sie strasznie,lecz wydawała mi sie wtedy bardzo trudna. Wracałem z 2/3 razy i tak zatrzymałem sie w połowie (kiedy stracilem swoje rzeczy, ponieważ moja postac kolejna umarła i nie zdarzyła wziąć zaopatrzenia swojego poprzednika). I tak powróciłem do niej na wiiU i...z poczatku dziwnie mi sie w nia gralo, jednak z czasem grało mi się lepiej niż na ps4, a tablet ratował mnie zazwyczaj. Gra nie jest jakaś fabularnie pomysłowa (oprocz ,,the prepper", który miał świetny głos, ale nie wykorzystany potencjał, na końcu był tylko dodatkiem, a szkoda). Gra o kolejnej apokalipsie zombie. Ale klimatycznie wymiata. Nie gramy znowu w Ameryce ale w Londynie co ma swój wlasny, inny klimat. Postacie mają swoje charaktery (chodzi mi o postacie mówiące) (oprocz naszego ,,ratownika" ten kto grał raczej zrozumie). Jednak nie wytłumaczono pare rzeczy, jednak na szczęście nie przeszkodzilo mi to w świetnej zabawie z tą grą. No co tu jeszcze pochwalić. Można napewno klimatyczną muzyczkę i gameplay. Grafika jest taka nie za dobra i nie za słaba, czyli średnia. I pare dzwiekowych błędów. I po skończonym (w 5 godzinach) zombiU postanowiłem włączyć ponownie ps4 (a raczej znajomy jako tako mnie zmusił i dobrze xD) i...w co tu grać? Wszystkie gry (oprócz dodatku Wiedzmina 3) z mojej półki na ps4 przeszedłem. Ps Plus soe skończył. Więc stać było mnie tylko, albo na granie jeszcze raz w te same gry, albo pójście na gry f2p. I wybrałem opcje druga. Zagrałem wiec:

Dc Universe online- Oj jaka ta gra jest graficznie przestarzała, ale rozumiem f2p. Mam różnie z ta gra. Bo problem polega na tym, że jeśli dobrze wszystko nie dopasujesz w edytorze, to gra jest po prostu nudna. I tak miałem z 2 razy( A gralem w nią 4 z czego pierwsza usunalem bo grałem nią z 2 lata temu i chciałem czegoś nowego spróbować, a i tak mialem 13lvl). No i za 4 razem wchlonelem sie w tą grę. Gra jak na f2p ma fajnie dopasowany komiks do gry. I tyle o niej napisze, bo muzyka no jakaś tam jest grafika bardzo słaba, a gameplay jest jak juz pisalem zalezy wszystko od na, a wtedy można wydobyć same plusy. Robiąc krótką przerwę włączyłem później:

Apex legends- 3 mecze, gdyż znajomi chcieli sprawdzić, jednak juz nie chcą w nią grać, ponieważ ich nie zaskoczyła. Dlatego tez sobie odpuścilem, bo samemu się slabk gra (może raz do niej wrócę). Pokazali co by było gdyby cod battle royale byłby darmo. I więcej nie napisze.

Później postanowie pewnie pograć w inne gry f2p, az nie zdarzy się Nintendowski ,,cud" (niektórzy chyba już sie domyślają)

Miłego tygodnia ;)

Ps: bałem się, że nie bedzie w ten weekend ,,w co gracie w weekend?" Ale na szczęście jest :)

Ps2: nie mogę sie doczekać, aż opiszesz sekiro *pomocniczy spojler* bój sie ogromnych białych małp *koniec pomocniczego spojlera* .

22.03.2019 16:12
Hydraulik333
😃
2
odpowiedz
Hydraulik333
26

O widze, że mamy podobne zdanie o slime. Również chce podziękować, że wybrałeś anime, które wczesniej polecalem (anime corner #29). Mam nadzieję ze slime bedzie mial 2 sezon. I chciałbym dodać, że dla mnie również slime nie jest "idealistyczny". Jednak jak napisałeś każdy ma swoje zdanie ;)

post wyedytowany przez Hydraulik333 2019-03-22 16:15:22
18.03.2019 18:40
Hydraulik333
👍
1
Hydraulik333
26

Właśnie przed chwilą ukończyłem Call Of Duty Modern Warfare i musze napisać, że warto zagrać w ten remaster. Nie dość, że fabuła świetna, to jeszcze jest w ładnie wyglądającej grafice. Multi według mnie odbiega od całej gry, raz odpaliłem ze znajomymi i juz sobie odpuściłem. MW3 nie była aż tak zła (miała fajny tryb przetrwania). Jednak każda część coda w porównaniu z okropnym Black Opsem 3 jest lepsza ;). Multi tylko ratowało Black ops 3. Jeszcze chyba kupie WW2, ale to sie jeszcze zobaczy. (Uu widze ze tez grałeś w zeldy szanuję :) )

post wyedytowany przez Hydraulik333 2019-03-18 18:41:07
16.03.2019 17:12
Hydraulik333
2
odpowiedz
2 odpowiedzi
Hydraulik333
26

Oj pamiętam Borderlands. Zagrałem praktycznie w każdą z 3 możliwych części, lecz żadnej nie ukończyłem( czyli 1, 2 i pre-sequel). Nie za bardzo podobał mi się gameplay w jedynce. Dwójka jak dla mnie najlepsza, jednak jakoś ją odłożyłem. A pre-sequel najszybciej odłożyłem. Może kiedyś wrócę do serii Borderlands ( gra jak dla mnie ma rewelacyjny klimat i grafikę, która nawet jak jest kreskówkowa daje swojego uroku serii).

Nie wiedziałem w co zagrać w ten weekend. Po skończonej Zeldzie Wind Waker HD ( którą bardzo polecam. Może nie dorównała mojej najlepszej zeldzie majorze mask ale są na równi) ruszyłem po...

Mario kart 8- W poprzednim ,, W co gracie w weekend?" juz pisalem o Marianie za kierownicą. I mogę napisać tylko.... jest to najlepsza gra wyścigowa i tyle koniec. Na prawdę muzyka (no może nie każdy tor) i Gameplay są znakomite.

Jednak po dłuuuuuugim graniu w Mario kart postanowiłem włączyć ps4 i zagrać w....

Xcom 2- pisalem juz o tej grze i moje opinia o tej grze sie zmieniła. Gameplay gry jest czasami nie równy zazwyczaj jest na plus Jednak są momenty, w których robi sie nudno. I gra jest mocno z bagowana. Jak na razie dałbym takie 6,5 nie więcej. Jeszcze odpalę Xcoma 2 ale postanowiłem zrobic przerwę i zagrac w....

Call Of Duty Modern Warfare Remastered- Kiedyś pamiętam że miałem szał na tą grę. Przeszedłem ja około z 5 razy. Więc czemu nie spróbować 6 w odświeżonej wersji? Zapomniałem jaka ta gra była świetna i jak seria cod sie stoczyła. Kawał dobrej roboty przy Remasterze.

I tak grałem w coda i grałem później odpaliłem Xcoma i przy okazji rozmawiałem z znajomym przez imprezę, który grał w Monster Hunter World. I tak pomyślałem sobie czy nie zagrać w....

Monster Hunter Generation- nie zgadzam sie z ocenami które wynoszą 9,0. Gra jak dla mnie na takie 7,5 może 8,0. Gra jest dobra i tylko dobra. Nie ma czegoś co by mnie wkręciło. Lubię sobie od czasu do czasu ja wlaczyc i pograć.

Miłego growego weekend :)

16.03.2019 15:40
Hydraulik333
2
Hydraulik333
26

Właśnie mam zamiar kupić Tą Zelde. Miłego grania Linkiem.

16.03.2019 15:38
Hydraulik333
👍
Hydraulik333
26

Z serii DMC grałem tylko w 1 i wlasnie reboota. Muszę napisac ze reboot jest dla mnie o wiele lepszy niz pierwsza część ( no DMC troszkę krótszy od devil may cry 1 jednak misjami nadrabia).

09.03.2019 23:03
Hydraulik333
👍
1
Hydraulik333
26

Dzięki za odpowiedź dotyczącą The Fruit of Grisaia :) (może kiedyś uda mi się zagrać)

09.03.2019 21:16
Hydraulik333
😃
1
Hydraulik333
26

The Fruit of Grisaia ma jeszcze film, który ukazuje backstory głównego bohatera oraz drugi sezon, dlatego zastanawiam się czy po prostu dodali to twórcy anime, czy jest to w grze. A umineko chyba będę wolał przeczytać niż obejrzeć anime, ponieważ po higurashi wydaję mi się, że może być tylko gorzej (jeśli wierzyć opiniom).
Dzięki za pochwalenie mojego gustu :)

09.03.2019 19:36
Hydraulik333
2
odpowiedz
4 odpowiedzi
Hydraulik333
26

Ooo The Fruit of Grisaia znam przez anime, które zostało wyemitowane w 2014. Było to według mnie świetne anime, lecz nie wiem ile rzeczy z gry znajdują się w anime, oraz czy w ogóle cos rozbudowali. Jeśli chodzi o mój najlepszy wątek z The Fruit of Grisaia, to mi się najbardziej podobał wątek makiny (chyba tak się nazywała). Sama postać wydaje mi się nijaka ale zakończenie jest rewelacyjne. Więc gdy chodzi o Amane, napisze tylko ze jeśli bedzie to co z anime, będzie bardzo psychicznie i depresyjnie.

Gdy zauważyłem tytuł umineko no naku koro, wydało mi sie że gdzieś juz widziałem ten tytuł. I właśnie skojarzyło mi sie z Higurashi no nako koro ni, które też ogladalem (wiem że z tej samej serii). Nie wiem jak umineko, ale higurashi wydało mi sie dziwne. W higurashi były watki rewelacyjne i watki nijakie. W przypadku The Fruit of Grisaia każdy wątek mi się podobał.

A wspominając o głosach bohaterów z RE1, faktycznie są bardzo słabe i bez duszne.

Nie dawno zakupiłem sobie konsolkę nintendo zwaną wii u i muszę napisać, że jestem pozytywnie zaskoczony. I właśnie ogrywam dwa tytuły nintendo.

Mario kart 8- na pierwszy ogień poszla 8 część wyścigów z Marianem. Grałem troche dużo gier wyścigowych i po jakims czasie nudziłem sie nawet na forzie horizon. A tu mam ochotę wracać, jednak na razie zagrałem tylko chyba z 2,4 razy w tryb online. I widząc gre (która zaraz opisze) na mojej półce pomyślałem, że musze przestać grac w Mario kart 8 i zabrać sie za....

The Legend Of Zelda Wind Waker- Na razie zagrałem i je skończyłem 3 zeldy. Pierwszą wersję która wylądowała na nes i dwa remastery które znalazły sie na 3ds, czyli Majora Mask i Ocarina Of Time. Przed zagraniem w Wind Waker, majora mask była moją najlepsza częścią. Jednak po kupieniu wii u i zagrania w wind waker moje życie, nie jest juz takie same. Gra ma tak mało minusów, a jak ma to tak bardzo nie przeszkadzają. A tak na prawdę to tylko dwa. Poziom trudności i z początku gdy pływasz swoja ludeczka gra robi sie nudna, lecz tylko na morzu i to na prawdę przez chyba 5 min gry. A dlaczego wymieniłem poziom trudności? Dla innych to zaleta dla mnie jednak nie, ponieważ po zagraniu w wymienione przez mnie tytuły, zelda wydawała sie gra dająca mocno w kość. A ona jest po prostu łatwa. Nawet przez ta ,,łatwość" gra ma rewelacyjne klimat, muzyke oraz Gameplay. Najlepsze są wyrazy twarzy linka. Tak sie wkrecilem ze już prawie jestem na jej ukonczeniu.

Miłego growego weekendu :)

03.03.2019 13:37
Hydraulik333
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Hydraulik333
26

Jeśli chodzi o RE3 remake to boję się, że twórcy gry zrobią ją z kamerą statyczną, a nje z perspektywy TPP (wątpię natomiast żeby była w FPP).

A w tym weekendzie postanowiłem ograć 3 gry.

For honor- grałem w nią z dobry tydzień i powiem, że przez cały czas spędzony z tą grą bawię się wyśmienicie. Myślałem że z czasem mi się znudzi jednak było odwrotnie. Racja fabuła nie powala, jednak widać, że jest tylko takim treningiem postaci danej frakcji ( oprócz kampanii samurajów, ponieważ większość misji gramy tylko i wyłącznie orochim). Jednak atutem for honor jest tryb multiplayer. Podoba mi się ze każda postać jest różna od siebie.

Mario & Luigi dream team bross- ciężko mi sie wraca do tej gry przez Gameplay. Jest nudny i powtarzalny. Jednak widać, że twórcy się starają ja urozmaicić.

Xcom2- pozytywnie sie zaskoczyłem. Tak gra ma błędy jednak nadrabia pomysłami i gameplayem. Troche grafika postaci mi sie nie podoba.

I na tym chciałbym zakończyć mój komentarz.

Miłego growego weekendu :)

(Trochę wczesciej z 2 razy bardziej sie rozpisalem ale cos nie chciało mi sie zapisać komentarz. Więc nie chciałem sie męczyć tym razem)

01.03.2019 19:21
Hydraulik333
😃
1
Hydraulik333
26

Mogę, więc polecić anime Dororo 2019, jednak tak jak innym osobom mi się aż tak nie podoba, ale ma kilka świetnych odcinków. Jest jeszcze The rising of the shield hero, które na początku mi się bardzo podobało...jednak czym dalej oglądam mam wrażenie, że robi się z tego drugie sword art online, ale i tak warte polecenia. A tak z innych to the promissed neverland i slime. Słyszałem, że podobno goblin slayer i double decker doug & kirill mają być dobre, ale nie jestem tego pewny.

01.03.2019 17:41
Hydraulik333
😃
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
Hydraulik333
26

Właśnie zacząłem oglądać JoJo's Bizarre Adventure Part 4: Diamond Is Unbreakable, a stardust crusades jest dla mnie jak na razie najlepszym partem. Jeśli jednak chodzi o fairy taily to zacząłem mange i skończyłem na 2 tomie...A jeśli chodzi o końcówkę anime cornera to chodzi o anime zima grudzień 2018 styczeń luty 2019? Czy 2017 grudzień styczeń i luty 2018? Wybacz za tak głupie pytanie ale chciałbym coś polecić :)

23.02.2019 13:35
Hydraulik333
1
odpowiedz
Hydraulik333
26

Dzięki za bloga. Będę jednak musiał zagrać w poprzednie części, aby lepiej fabułę zrozumieć. Nie jest to żaden problem bo z tego co mi sie zdaję to nawet chyba remixy na ps4 są, albo będę musiał odświeżyć ps2. A co do moich planów na Weekend to postanowiłem zagrać w tytuły, które mam z ps-plusa. Wypadło, więc na For Honor bo wczoraj udało mi sie ukończyć some. I muszę napisać, że jestem pozytywnie zaskoczony. Myślałem ze gra będzie gorsza, a na razie nieźle się bawię. Może jeszcze spróbuję ograć mad maxa albo inny tytuł z ps-plusa, lecz na razie wciągnę się w For Honor :)

17.02.2019 18:38
Hydraulik333
😢
1
odpowiedz
Hydraulik333
26

Od pewnego razu jestem wielkim fanem serii RE. Moja styczność z ta seria była można napisać...smutna. Pierwsza część, w którą mogłem zagrać była to RE5. Grałem ją w Co-op z rodzeństwem, lecz nie udało nam się ukończyć jej do końca. I tak na długi czas zapomniałem o RE. Jednak raz przypomniała mi się i miałem właśnie okazje zagrać w poprzednią część czyli w RE4, która niestety podzieliła ten sam los. I tak samo bylo rozniez z 1,2,3,6 oraz Operation Raccoon city. Zapomniałem o tej serii i myślałem ze nie po prostu cos jej nie trawie. Jednakże z nadejściem RE7 postanowiłem kupić i zagrać. Wtedy poczułem takie przebudzenie fana RE z długie snu. Od tego razu obiecałem sobie powrócić do poprzednich części oraz gier z podobnym losem do RE i je dokończyć (A RE2 Remake to gra dla mnie Must have). I tak zrobiłem. Właśnie wczoraj skończyłem RE1 Remastered HD, w które świetnie mi się grało. Teraz kolega namówił mnie na Some. Jeśli chodzi o pierwsze pytanie Brucevsky-ego to chciałbym aby przyszła część RE była bardziej jak 7 lub 2. Mam pytanko, jeszcze do osób które grały/grają w Kingdom Hearts 3. Czy jeśli nigdy nie grałem w poprzednie części to lepiej by było je przejść czy mogę zacząć od 3? (I chciałbym bardzo podziękować Panu Square za to, że pomógł mi w moim problemie, bo inaczej bym tego teraz nie napisał)

15.02.2019 21:44
Hydraulik333
1
odpowiedz
Hydraulik333
26

Przepraszam,ale mam taki problem... ponieważ nie moge napisac komentarza pod tematem ,,W co gracie w weekend" RE2 Remake,lecz jednak tu moge. Czy ktoś moze mi pomóc? Czy może nie ma leku na to? XD

post wyedytowany przez Hydraulik333 2019-02-15 21:46:21
15.02.2019 21:21
Hydraulik333
Hydraulik333
26

Chodzi z początku mogłem, ale teraz gdy chciałem napisac pod tematem ,,w co gracie w weekend" Z RE2 remake to napisalem komentarz a on jakby znika zatwierdzam dodaj komentarz a go nie ma. Napisalem juz 3 razy oraz odświeżałem, więc może muszę poczekać.

15.02.2019 21:11
Hydraulik333
odpowiedz
2 odpowiedzi
Hydraulik333
26

O pewnie obejrze 3 części, dziękuję za recenzję. A mam takie pytanie dlaczego nie moge napisac żadnego komentarza na gameplay.pl?(wiem ze troche nie w temacie,ale nw do kogo mam sie zwrócić)

post wyedytowany przez Hydraulik333 2019-02-15 21:12:44
12.02.2019 23:57
Hydraulik333
👍
odpowiedz
Hydraulik333
26

Ciekawe zestawienie, na pewno któreś z powyżej wymienionych filmów obejrze. Troche ostatnio obejrzałem pare azjatyckich filmów a najwięcej to wlasnie Koreanskich. Bardzo ciekawymi filmami są Zagadka Zbrodni, Zombie express, W Pogoni oraz słodko-gorzkie zycie. Teraz zacząłem serial Kingdom, który na razie zapowiada sie świetnie.

14.10.2018 15:10
Hydraulik333
😂
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Hydraulik333
26

Castlevania: Symphony of the Night
Gatunek: Wyścigi
Hmmmmmmmmmmm

post wyedytowany przez Hydraulik333 2018-10-14 15:10:53
09.08.2018 02:20
Hydraulik333
odpowiedz
1 odpowiedź
Hydraulik333
26

Chciałbym nowego killzone. Wiem że ostatni był slaby (nawet nie grałem xD tylko słyszałem z recenzji itd). Jak już tutaj pewna osoba wspomniała o silent hill 1 to nie pogardziłbym nowym silent hill-em(wiem szansę niestety na dzień dzisiejszy zerowe...) I ico remastered. A tak z wymienionych tytułów to Max Payne, Deus ex, sprintel cell I Duke nukem. A I nikt też nie wspomniał o bulletstormie 2 oraz o croc. Może jakiegoś remasterka dadzą...
Zapomnialbym jeszcze o jednej z moich ulubionych serii...PRINCE OF PERSIA. Eh tyle było słabych assasinow ale jakoś dalej robili a pojawiła się jedna słaba część popa i odrazu cisza (nie liczę odświeżonej wersji na telefon).

post wyedytowany przez Hydraulik333 2018-08-09 02:29:17
06.08.2018 01:20
Hydraulik333
odpowiedz
Hydraulik333
26

Bardzo polecam:

Yu-Gi-Oh! Dual links [Gra karciana] (nie wyczuwam pay2win więc jak na razie jest dobrze)

Cytus [gra muzyczna] (ma model płatności ale nie jest on potrzebny skróca on czas czekania do danej piosenki oraz możliwość restartu piosenki od nowa)

Granice tęczy [visual novel-komedia] (ma też druga część Bogdan kontratakuje oraz obie gry są po polsku

Latter [visual novel-horror] (niestety jest płatna ale ma za darmo 1 ep więc zawsze można spróbować)

C.A.T.S [gra akcji] (jest model mikropłatności jednakże nie jest on wymagany)

Top eleven 2018 [symulator menadżera] (jeszcze żaden symulator menadżera mnie tak nie wciągnął jak wlasnie ta gra)

Mam nadzieję że pomogłem :)

(Ogółem pisze to drugi raz bo za pierwszym razem mi się usunelo i miałem to ładniej i bardziej szczegolowo napisane, ale jest to już pozna godzina a chciałem to już teraz napisać więc przepraszam za błędy)

post wyedytowany przez Hydraulik333 2018-08-06 01:21:38
15.05.2017 13:23
Hydraulik333
odpowiedz
Hydraulik333
26

.

post wyedytowany przez Hydraulik333 2020-01-15 11:00:20
15.05.2017 13:19
Hydraulik333
odpowiedz
Hydraulik333
26

.

post wyedytowany przez Hydraulik333 2020-01-15 11:00:00
15.05.2017 13:10
Hydraulik333
odpowiedz
Hydraulik333
26

.

post wyedytowany przez Hydraulik333 2020-01-15 10:59:48
09.05.2017 17:07
Hydraulik333
odpowiedz
Hydraulik333
26

.

post wyedytowany przez Hydraulik333 2020-01-15 10:59:28
09.05.2017 17:05
Hydraulik333
odpowiedz
Hydraulik333
26

.

post wyedytowany przez Hydraulik333 2020-01-15 10:59:09
09.05.2017 16:39
Hydraulik333
😉
odpowiedz
Hydraulik333
26

Open beta jest świetna, więc nie muszę się bać XD

post wyedytowany przez Hydraulik333 2020-01-15 10:57:13
09.05.2017 16:36
Hydraulik333
odpowiedz
Hydraulik333
26

.

post wyedytowany przez Hydraulik333 2020-01-15 10:58:51

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl