Herbina1

Herbina1 ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

26.01.2020 22:01
odpowiedz
Herbina1
3

Czy ktoś może mi coś doradzić? :) Gdy chce uratować Sarę Hawkins i chcę uciec przed strażnikami, oni ZAWSZE mnie łapią na tych schodach - jak to zrobić żeby przed nimi uciec? Jakieś rady? Trzeba przyspieszyć czy jak? Ale jak? Którym przyciskiem na konsoli PS4 bo to na niej gram?

01.12.2019 16:44
odpowiedz
3 odpowiedzi
Herbina1
3

Taka pustacią z gry, z która wybrałabym się do Zakopanego jest dla mnie Batman z serii gier Batman: Arkham Collection. Podoba mi się przedstawienie w niej Batmana jako superbohatera, walczącego ze swymi wrogami. Choć z „Olimpiady pana Leoncella” Chrisa Grabensteina dowiadujemy się, że – tu zacytuję - „bohaterskie zachowanie nie zawsze jest łatwe ani fajne”, Człowiek Nietoperz zawsze pozostawał prawdziwym bohaterem, niezależnie od tego, jak trudną rzeczą byłoby dla niego bycie bohaterem – w przeciwieństwie bowiem do np. Spidermana czy Supermena nie dysponuje żadnymi super mocami, ma tylko swoje gadżety, używając których, walczy ze swymi nemezis. Maggie Stiefvater pisze w swej „Wiedźmie z lustra”, że „serce tchórza nie jest żadną nagrodą, lecz dzielny człowiek zasługuje na swój lśniący hełm” i choć Batman nie nosi hełmu z cytatu, nosi za to swa charakterystyczną pelerynę, na prawo do noszenie której sobie w pełni zasłużył swa dzielnością i odwagą okazywana w obliczu niebezpieczeństwa. „Nie wszyscy o tym wiedzą,ale każdy dobry człowiek może być bohaterem”, pisze Magdalena Witkiewicz w „Pierwszej na liście” i Batman takim bohaterem niewątpliwie był – pomimo ze jak już powiedziałam, nie dysponował żadnymi super mocami czyniącymi ich właściciela praktycznie nadczłowiekiem, był przede wszystkim dobrym człowiekiem, który pragnął walczyć ze złem w mieście Gotham. Było mu łatwiej niż zwyczajnemu szaremu obywatelowi ponieważ był miliarderem, a co za czym idzie, mógł pozwolić sobie na rozmaite elektroniczne gadżety, czyniące jego walkę z wrogami łatwiejszą. Jakkolwiek, jak pisał Edmund Niziurski w „Adelo, zrozum mnie”, „bohaterowie często bywają zmęczeni” i zapewne zmęczonym swoją nieustanną walka ze złem bywał Batman, nigdy nie opuścił on swego posterunku bowiem, jak twierdził Marquez z „Jesieni patriarchy”, „ojczyzna bez bohaterów to jak dom bez drzwi”. Gotham było właśnie taką prywatną ojczyzną Bruce'a Wayne aka Batmana, bezpieczna dzięki jego bohaterstwu i poświeceniu. Ralph Waldo Emerson twierdził, ze 'każdy bohater staje się w końcu nudziarzem”, lecz ten cytat z pewnością pozostaje daleki od prawdy jeśli chodzi o Człowieka Nietoperza – pan Wayne z cała pewnością nie zdążył znudzić pokoleń swych fanów – tych bardzo młodych i tych dojrzalszych wiekiem – jego przygody bowiem są bardzo interesujące i z całą pewnością on sam jest bardzo interesującą postacią; dżentelmenem w każdym calu. Jakkolwiek wielokrotnie Batman był bliski przegrania ze swymi wrogami – Błotolicym, Pingwinem czy Enigmą – zawsze udawało mu się w końcu wyjść z życiem z całej przygody ponieważ, jak pisze Emily Potter, „bohaterowie nie umierają. Żyją wiecznie w sercach i umysłach tych, którzy podążają ich śladem”. Leonidas, słynny starożytny wódz, dodawał, że „umrze naród, w którym umarli bohaterowie”. Batman był bardzo odważny choć miał do czynienia z wieloma trudnymi sytuacjami zagrażającymi jego życiu, jednak, jak mawiał Mark Twain, „odwaga to panowanie nad strachem, a nie brak strachu”. Z „Eragona” Paoliniego dowiadujemy się, iż „prawdziwa odwaga polega na tym, by żyć i cierpieć za to, w co wierzysz” i to właśnie robił Bruce Wayne przemierzający mroczne ulice Gotham City w swym Batmobilu. Przysłowie ormiańskie głosi, że „w sercu każdego człowieka drzemie lew” i z pewnością było tak z Batmanem, który był równie dzielny i odważny jak t zwierzę. Nikt jednak nie zdawał sobie sprawy, ze miliarder i słynny filantrop Bruce Wayne był Batmanem, chroniącym Gotham przed złoczyńcami – jak twierdzi :”Kate Morton” w „Zapomnianym ogrodzie”, „to tajemnice czynią bohaterów interesującymi” i to właśnie dzięki tej tajemnicy ukrywanej przed całym światem Batman jest tak ciekawa, fascynującą postacią. Dla pokoleń swoich fanów, jak i dla samych mieszkańców Gotham, zastanawiających się nad tożsamością swego bohatera. Batman pozostaje jednym z moich ulubionych superbohaterów, a szczególnie lubie go w grach z cyklu Arkham. Dlatego też wybrałabym sie z nim do Zakopanego, gdzie poszukalibyśmy jakichś złoczyńców, z którymi moglibyśmy walczyc ;) Z braku złoczynców moglibyśmy zrobic sobie zdjęcie z białym misiem z Krupówek :) Pasowaliby do siebie - miś jest niejako zamaskowany - bo ma maskę miśka na twarzy - i Batman też jest zamaskowany. Zreszta pasowaliby do siebie jako zwierzatka - zarówno nietoperz i niedźwiedź, jako ze oba te słowa zaczynają się na "nie" ;) A moze kto wie, Batman namówiłby miśka z Krupówek na rozpoczęcie kariery jako zamaskowany mściciel - jako Bearman? ;)

post wyedytowany przez Herbina1 2019-12-01 16:47:01
31.03.2019 14:52
odpowiedz
1 odpowiedź
Herbina1
3

Fade to Silence, a to ze względu, że występują w tej grze potwory :) A ja lubię potwory :) Werner Herzog zauważył
kiedyś, ze „ocean byłby niczym bez czyhającego w jego ciemnościach
potwora; byłby jak sen bez snów”. Potwory z gier komputerowych sa bohaterami pojawiającymi się w mych snach :) Można by powiedzieć, że ich istnienie
dodaje moim snom charakterystycznego pieprzyku, inaczej me sny byłyby
tylko bladymi cieniami samych siebie. Nietzsche z kolei radził
walczącym z potworami „uważać by walka ta nie uczyniła ich
takimi samymi potworami”, ponieważ, jak twierdził, 'gdy
spoglądasz w otchłań, ta zaczyna spoglądać również w ciebie”.
Czy naprawdę tak jest? Choć my, gracze zmuszeni jesteśmy walczyć z potworami, nie próbując ich zabić za nic, tak
jak one napadaja graczy za nic.
Gdyby było inaczej, gracze staliby się takimi samymi potworami jak ich prześladowcy
gdyż jak napisał kiedyś Rick Riordan, „niekiedy śmiertelnicy
mogą był bardziej potwornymi niż same potwory”. Niemniej jednak to walka z
potworami pozwoliła odkryć walczącym zeń młodym ludziom
nowe pokłady siły i nieulękłośc w swoim sercu, potwierdzając
tezę głoszoną przez Ricka Riordana w swoim „Złodzieju
pioruna”, ze „prawdziwy świat jest tam gdzie są potwory bowiem
dopiero tam przekonujesz się ile jesteś wart”. Potwór z cała
pewnością nie postrzega siebie jako potwora gdybyśmy mogli go o
to zapytać; nie, nie dostrzegał nic złego w fakcie, ze postanowił
wyruszyć na krucjatę przeciwko niewinnym ofiarom – tu na myśl przychodzi mi Laini Taylor w „Córce dymu
i kości”, która opisuje w swej książce jak to „cecha potworów
jest to, ze same się tak nie postrzegają”, podając przykład
smoka, który usłyszawszy krzyk „potwór”, obejrzał się za
siebie.Bardzo trudno jest pokonać potwory – jak to mówi
ponownie przytaczany przeze mnie Rick Riordan, „potwory nie
umierają; można je zabić ale nie umierają”.
Każdy lubi walczyć z potworami na ekranie komputera, co można
wytłumaczyć słowami Sapkowskiego, ze „ludzie lubią wymyślać
potwory i potworności, sami sobie bowiem wydaja się wówczas mniej
potworni”.
Susan Ee w swej książce „Angelfall. Penryn i Świat Po „
zastanawia się czy „tak jak ptaki uczą latać swoje młode, czy
małych potworów ie należy także nauczyć potworowatosci”.Jak bowiem pisze Jennifer Armentrout w swoim „Co
przyniesie wieczność” „kształtuje nas ciąg wydarzeń, na
które składają się zachowania rożnych ludzi” i jak zauważa
Stephen King w swoim :”Lśnieniu” „to nieludzkie miejsca czynią
z ludzi potwory”. „Potwory kryją ostrzeżenie, ze to co uczyniło
ich takimi, może przydarzyć się każdemu”, jak twierdzi jeden z
bohaterów cyklu „Gone. Zniknęli” Michaela Granta. Czy w
odpowiednich okolicznościach potworem nie
mógłby stać się każdy z nas? Jakkolwiek Anna Maria Nowakowska w
swej 'Dziuni” zauważa, ze „prawdziwe potwory wyglądają jak
ludzie”, mając tu na myśli to, ze starają się one zachowywać
pozory zachowywania się jak normalni, porządni obywatele, potwory z gier nie wygladaja jak ludzie Nawet jednak gdyby nie wyróżniał się
wyglądem, jak ocenia Blair Holden w „Bad boy's girl”, „nawet
piękne potwory to w końcu potwory.”Potwory istnieja tylko w świecie gier, co jednak nie czyni ich mniej prawdziwymi
i niebezpiecznymi; wprost przeciwnie, jak bowiem zauważa jeden z
bohaterów „Dnia trawy” Philippa Huffa, „potwory istnieją tylko
w naszej głowie, ale to nie sprawia, ze są mniej prawdziwe”.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl