Przed kupnem miałem obawy, że to coś podobnego gameplayowo do Rage'a 2, ale na szczęście dalej jest to Metro, które lubimy. Świetny klimat, muzyka jak i całe udźwiękowienie, wymagający gameplay i dobrze poprowadzona fabuła. Jestem mniej więcej w połowie gry w części pustynnej gdzie mój komputer momentami gubi klatki, ale generalnie bawię się naprawdę bardzo dobrze.
Jeszcze gry nie ukończyłem, dopiero w sumie się zaczynam rozkręcać. Na pewno gra mi się o wiele przyjemniej niż w Pillarsy, pod myślę każdym względem przewyższa tę pozycję. Bardzo podoba mi się mechanika tworzenia własnych czarów i łączenia ich ze sobą w solidne kombinacje. Mogę grać cały boży dzień i nie mam dość. Na pewno kupię dodatki.
Chciałoby się przyjemnie postrzelać, ale system jaki dodali do gry średnio na to pozwala. Najbardziej irytuje wyrzutnia rakiet, która sprawia, że wybuchasz nawet jak stoisz dobre kilka metrów od potwora, do którego strzelałeś, a nie jest to przecież gra realistyczna, więc zbędne coś takiego. Podchodziłem do gry chyba z 4 razy i ani razu nie zostałem na dłużej niż godzinę :p
Osobiście tytuł przypadł mi do gustu bardziej niż trzeci Wiedźmin chociażby, a przynajmniej póki co. Co prawda nie obeszło się bez dwóch prostych modów by móc zapisywać grę jak człowiek i by otwieranie zamków było prostsze, bo mechanizm był kompletnie z czapy. Tak czy owak póki co bawię się znakomicie i grę serdecznie polecam, szczególnie jak ktoś lubi średniowiecze.
Właśnie jako RPG sprawdza się średnio, możesz odegrać tylko jedną postać. Dla mnie gra na raz, a to źle świadczy o RPG :P
Gra jest bardzo dobra, ale nie dla mnie. Chciałbym grę, która byłaby wykonana równie dobrze, ale dawała większą swobodę. Mam tu na myśli stworzenie swojej własnej postaci. Geralt jest spoko jako postać, ale nie gra mi się nim najlepiej. Gdybym mógł się w takiej grze skradać, zabijać sztyletami itp. lub później do gry podejść drugi raz i miotać czarami na prawo i lewo, byłoby świetnie. Do niczego się nie mogę przyczepić oprócz tego właśnie, że jedyne co mogę w tej grze robić to machać mieczem i rzucić od czasu do czasu jakiś znak. Mnie to znużyło na tyle, że gry nie jestem w stanie ukończyć, mam 68h na liczniku, ale ciężko mi dobrnąć do końca. Swoją drogą rozwój postaci jest tu bardzo kiepski moim zdaniem.
Gameplay nadal dobry, ale reszta... Jestem zdenerwowany na siebie, że to kupiłem. Gra tak okrojona, że najtańsza opcja powinna być raczej za darmo, bo to bardziej demo gry niż pełnoprawna produkcja. Ilość dostępnych postaci jest wprost żałośnie niska. Z tego co liczyłem masz dostępne 16 postaci, a do odblokowania 23... po dwóch godzinach grania byłem w stanie kupić 1! tylko postać. Nie dziwi mnie tak niska ocena tej gry, bo nie zasługuje na nic więcej niż 3 za sam gameplay, bo dalej dobrze się gra, ale kupowanie podstawowej wersji mija się z celem, nie warto, zupełnie. Omijać grę szerokim łukiem, bo Capcom stał się paskudnie pazerny, nie zapełniajmy im kieszeni. W dodatku Sagat nie jest dostępny w tej podstawowej wersji, co dla mnie jest skandalem.
3 poziomy, na najłatwiejszym gra raczej nie stanowi problemu. Dark soulsy były dla mnie za trudne, tutaj na medium jest w sam raz.
Pierwsze 10h super, później gra zaczyna męczyć głównie ze względu na masę błędów i błędzików, które potrafią okropnie irytować, plus toporne sterowanie i czasem elementy zręcznościowe z 10 różnymi rzeczami na raz do zrobienia co moim zdaniem jest przekomplikowaniem na siłę i też męczy. Gdybym nie był fanem SW to dałbym pewnie z 5,5 mooże 6, bo gra jest mocno niedopracowana co niestety bardzo czuć.
Jaki jest w ogóle cel tej gry? Latanie bez końca po prawie takich samych mapkach?
W każdej grze zaglądając w odległe kąty czy jak tutaj gdzieś pod samochodem są miejsca gdzie gra wygląda gorzej. Są produkcje bardziej dopracowane i takich baboli jest mniej, ale znajdą się wszędzie. Bo CoD ogólnie wygląda w tym roku bardzo dobrze.
Wykupiłem Origin Access by sprawdzić Anthema, a gdy ten okazał się sporym rozczarowaniem i grą okrutnie wręcz niedokończoną, zauważyłem że wśród dostępnych gier jest właśnie Vampyr. Jako, że podobały mi się zapowiedzi przed premierą, postanowiłem dać mu szansę. Zgadzam się, walka jest kiepska, wybory których dokonujemy dość iluzoryczne, fabuła nie jest idealna acz solidna. Jednakże w grze takie rzeczy jak śledztwa, wskazówki, wypytywanie o nie napotkanych postaci, możliwość zabicia niemalże każdej napotkanej postaci, budowanie swojej potęgi na słabszych daje mi dużo frajdy. Dla mnie ocenę bardzo podnoszą - muzyka i klimat, który jest przez nią budowany i przez miłe dla oka ulice Londynu. Gra zasługuje na solidne 7, a ode mnie dostaje 8,5. Polecam osobom ceniącym sobie dobrą ścieżkę dźwiękową w grach, dlatego też tak bardzo lubię Arcanum.
Grałem tylko w jedynkę i teraz w czwórkę, nie wiem co działo się pomiędzy, ale po ukończeniu tej części nie czuję, że kompletnie nic nie rozumiem. Fabuła poprowadzona została moim zdaniem bardzo dobrze i czekam tylko na tego 10 września by zagrać w piątkę. Jeśli chodzi o multi to grałem tylko w tryb hordy, podobał mi się i skończyłem do tej 50 fali, ale była już 3 rano i nie myślałem, że aż tak długo to zejdzie. Gra bardzo dobra plus jak dla mnie, kampania czasem irytowała i wkradały się małe błędy AI, ale to rzadko więc nie narzekam. Warto kupić, a na chwilę obecną kosztuje 15zł lub 10 w przecenie :)
2 skille? Jeśli jesteś kompletnym tumanem to może i masz dwa skille, ale jeśli zagłebisz się choć minimalnie w grę to będzie ich dobre kilkanaście co w zupełności wystarcza. W d3 grałem, dobiłem niecały 300 paragon i skończyłem, bo nuda aż boli. Victor absolutnie nie jest dla casuali, a wręcz odwrotnie. Oczywiście w każdej grze można zwiększyć poziom trudności i uważam, że w VV na najwyższym jest o wiele trudniej niż w d3. Pewnie nawet gry nie przeszedłeś, a gadasz totalne bzdury. Grałem w każdą grę, którą podałeś i tylko Grim Dawn i PoE są równie trudne co VV, bo d3 to śmiech na sali. Kombinacji broni i mocy w VV jest o wiele więcej niż w d3, a że o tym nie wiesz to piszesz potem głupoty.
Jak nie umiesz walczyć to i walki są długie, ale przy odpowiednich "kombosach" przeciwnicy padają jak muchy nawet na najwyższym poziomie trudności z zaklęciami.
Bardzo podoba mi się system walki, który jest nieco inny niż w typowych hnsach. Otóż mamy dwie bronie do użytku i każda z nich ma inne ataki ( 3 ). Ataki te można łączyć w rozmaity sposób wraz z umiejętnościami demonicznymi, które zużywają pasek mocy co w efekcie daje dużo kombinacji w trakcie gry. Rodzajów mocy i broni jest wystarczająco dużo by nie znudzić się za szybko jeśli co jakiś czas zmieniamy tzw. build. Ogólnie pozytywnie się zaskoczyłem, a wydałem 1,5 dolara i nie żałuję, czego nie mogę powiedzieć w przypadku Sacred 2 gdzie wydałem 10, a gra jest kompletnym nieporozumieniem.
Serio? Jeśli masz wszystkie zaklęcia włączone to może i jest trudno, ale bez nich gra jest bardzo prosta i nie wiem jak można umrzeć choć raz.
Fabuły praktycznie nie ma, sterowanie i kamera to tragedia. Walka jest, ale nie daje absolutnie żadnej frajdy i jest kompletną beznadzieją. Wrzucają Cię do gry i nie wiesz w ogóle co się dzieje, bo nic nie wyjaśniają. Muzykę z gry lepiej wyłączyć, bo to tani rock czy cholera wie co to jest, ale brzmi okropnie.
ZMARNOWANE PIENIĄDZE, to jest najważniejsze, przestroga dla innych. Dno i kilometry mułu, omijać szerokim łukiem.
Bardzo zabawny jest Twój komentarz, serio. Wszystko co napisałeś jest tak kompletnie mijające się z tym co gra ma oferować, że aż nie wiadomo co myśleć. Dzięki takim ludziom jak Ty człowiek wie, że nie może w 100% polegać na ocenie gry w internecie.
Cóż można powiedzieć, gra zdobyła moje serce parę naście lat temu i nadal je ma. Ostatnio wróciłem i zaszło sporo zmian m.in. jedna, która bardzo mnie denerwuje, a mianowicie nie lecą już prawie żadne itemy. Przez całego normala nie wypadł mi ani jeden amulet, który byłby lepszy niż +4 do życia... Mimo to gra się przecież tak samo, a Druid na huragan i tornado wymiata.
Pamiętam jak chyba w drugiej gimnazjum kupiłem komputer za odłożone pieniądze. Nie miałem sterowników do karty dźwiękowej, ale koniecznie chciałem sprawdzić sprzęt i Two Worlds to była pierwsza gra, w którą na nim zagrałem i którą przeszedłem w weekend bodajże. Grałem bez przerwy, całą grę przeszedłem bez dźwięku :D Potem jak zagrałem z dżwiękiem to już nie grało mi się tak dobrze. Tak czy inaczej mam bardzo dobre wspomnienia związane z grą.
Gra mi się w końcu wkręciła, ale raczej jej nie przejdę. Za dużo paćkania się w tym wszystkim, zapamiętywania kto gdzie stał, z kim co zrobić itd. Przyjdziesz na nową lokację i z miejsca dostajesz tak dużo questów, że nie wiesz od czego zacząć, a dodatkowo wszystko trzeba samemu szukać bez żadnych podpowiedzi. Może narzekam, ale staram się wyjaśnić, że gra jest bardzo trudna, ale daje przy tym dużo frajdy i satysfakcji. Jak się uprę to ukończę, ale troszkę mnie już to wszystko męczy, za dużo naraz.
Spróbuję zagrać jeszcze raz. Obejrzałem kilka filmików jak w to powinno się grać i może w końcu ogarnę. Civ V kompletnie nie zrozumiałem, ale też nie starałem się za bardzo by to zmienić. Teraz nie poddam się tak łatwo i może gra mnie wciągnie.
Gra zdecydowanie TYLKO dla fanów Gothica itp. Jeśli nigdy nie grałeś w gry tym podobne to odbijesz się bardzo szybko ze względu na absolutnie zawyżony poziom trudności. Dla przykładu przytoczę Arica, którego spotykamy na początku gry i którego pokonanie graniczy z cudem. Gdy wydaje Ci się, że masz już na niego taktykę, on nagle zaczyna robić rzeczy, których wcześniej nie robił i zabija Cię jedynym udrzeniem, bo czemu nie.
Najpierw naucz się poprawnie mówić po polsku, a potem udzielaj się na forach, bo tego bełkotu nie da się zrozumieć.
Może i bym zagrał, ale gra nie posiada optymalizacji. Na najniższych nawet nie mogę pograć i trochę to dziwne podczas gdy mój komputer dawał radę DA: Inquisition albo BF3 na ultra :p
Nie wiem czy to mój komputer ma jakiś problem, ale spełnia wymagania rekomendowane 2 razy, a tnie tak, że absolutnie nie da się grać.
Najlepszy Resident w jakiego grałem. Po pierwsze optymalizacja. Gra działa na moim złomie lepiej od jedynki, co bardzo mocno mnie zaskoczyło, bo mechanika gry jest dużo lepiej zrobiona, a i wygląda znacznie lepiej. Z postaciami w grze mocno się zżyłem i grało mi się każdą z nich bardzo przyjemnie, szczególnie para; Barry i Natalia, po prostu cudowna! Jednen z najlepszych survivali o ile nie najlepszy w jakie grałem. Dyszka!
Chciałem pograć, ale niestety w tej grze nie ma optymalizacji. Nie oceniam póki co, ale jestem srogo zawiedziony.
O singlu można jedynie powiedzieć, że jest strasznie zbugowany i ogólnie do niczego, ale da się przejść. Multi zaś mogłoby być dobre, ale skopali je zbyt dużą ilością maszyn naziemnych i powietrznych. Rozgrywka przez to wygląda tak, że jak nie wejdziesz do czołgu albo innego cholerstwa to nic praktycznie nie zrobisz, bo bez przerwy ostrzeliwują cię te cholerne śmigłowce i odrzutowce, a nawet jak ich nie ma to co minutę ( chory respawn maszyn ) przyjeżdża czołg i do ciebie naparza jak zwariowany. Jak dla mnie kompletnie rozwalili rozgrywkę i gra się w to strasznie źle. Uwielbiam grać snajperami, ale tutaj nie ma to większego sensu, bo gdzie byś się nie schował to i tak jakiś pilot cię zastrzeli ZAWSZE, nawet jak jesteś pod dachem czy w budynku. Poza tym gra jest naprawdę bardzo dobrze zrobiona, ale co z tego skoro nie da się w to grać, pozostaje jedynie TDM, który jest jedną wielką rozpierduchą na małej mapie, jednak nie da się tak grać cały czas.